Dodaj do ulubionych

Dlaczego była jest wredna?

16.12.19, 11:26
Ona mnie zostawiła jakieś 4 miesiące temu (taka umowna data początku końca). Przez jakieś 2 miesiące próbowałem coś zdziałać (napisałem dwa listy i poprosiłem o 2 spotkania). Starałem się te okazje wykorzystać jak najlepiej. Nie chciałem być też nachalny, dlatego ograniczyłem z nią kontakt do minimum, uznałem że to może mieć pozytywny efekt. Nic się nie udało wskórać. Nie wiem, czy kogoś ma ale póki co wydaje mnie się, że nie. Choć mam jedynie podejrzenia, że może teraz flirtuje z jakimś grubaskiem (takim lekko otyłym chłopakiem). Jeżeli to prawda, to musiała chyba obniżyć swoje standardy ale nieistotne. Pewnie zostanę za to skrytykowany ale jednak jestem lekko zazdrosny. - tak się usprawiedliwiam. Możliwe, że między nimi nic nie ma. Wracając do tematu, to po tym wszystkim czuję się oszukany, było tyle obietnic, deklaracji jej miłości. Jak pewnie w każdym związku planowaliśmy przyszłość wspólnie itp. I jak tu można ufać kobietom? Sam miałem też trochę na sumieniu, opisywałem to we wcześniejszych postach ale nie uważam, żeby to były powody do zakończenia związku. Chyba dalej ją kocham, sam nie wiem, bo z drugiej strony zaczynam czuć do niej nienawiść, po tym co teraz robi. Nie kontaktujemy się ze sobą ale spotykamy się we wspólnym gronie znajomych. Staram się ją szanować/tolerować, mimo że właśnie nie rozmawiamy. Jeśli chodzi o nią to już parę razy próbowała mnie krytykować/atakować w gronie publicznym, mimo to nie dałem się w to wciągnąć i wyprowadzić z równowagi. Odpowiedziałem raz i więcej już nic nie odpisywałem, potem sprawa ucichła (to było na grupie na messenger w pewnej organizacji studenckiej). Nie wiem co mam o tym myśleć, ja nawet w gronie najbliższych znajomych nie mówię o niej źle, jeżeli wgl coś o niej mówię. Z niektórymi moimi znajomymi ma złe stosunki i pewnego razu też stanąłem w jej obronie, gdy zaczęli ją wszyscy hejtować, prawdopodobnie się o tym dowiedziała od jednej koleżanki (również sprawa na komunikatorze). Natomiast ona jest dla mnie wredna, czuję taką wrogość od niej, mimo, że w trakcie zrywania niby kochała jeszcze. Na początku po zerwaniu, gdy się witałem z nią, to po jakimś czasie zaczęła odpowiadać. Teraz, gdy już nic nie mówię, to się nawet nie witamy, a mamy wiele okazji... Nie potrafię tego zrozumieć, pokazałem tyle razy, że dalej mi zależy, nie byłem nachalny, nie naprzykrzam się jej. Też się trochę zmieniła, przestała się stroić, przytyło jej się ale nie powiedziałbym, że ma jakąś depresje. Ma dużo znajomych, trochę działa w sferze studenckiej. Mogę dodać, że ze swoim byłem, który ją wykorzystał, to ma dobry kontakt (tutaj na pewno nie ma nic między nimi). Pod kątem fizyczności to ponoć byłem jej najatrakcyjniejszym partnerem i nie czułem specjalnie konkurencji nigdy, ona też nie musiała się martwić, ponieważ nie jestem kobieciarzem. Dla niej to był również najdłuższy związek, poprzednie trwały koło miesiąca (a nasz rok) i z tego, co opowiadała, to dużo cierpienia miała w tych sprawach.
Obserwuj wątek
          • 3-mamuska Re: lubie dluuuzyzny kobiece... 17.12.19, 02:48
            Znowu grubas otyły ja jestem takie wspaniały piękny wysportowany.
            Ina to na za dużo kg, i ogólnie jakim prawem mnie zostawiła.
            Koszmar nie dziwie się ze uciekła.

            --
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
            • kamil9611 Re: lubie dluuuzyzny kobiece... 17.12.19, 20:24
              Małe sprostowanie, "kilogramy nie są równe kilogramom". Tłuszcz ma dużo mniejszą gęstość od mięśni, dlatego zajmuje większą objętość, przy tej samej wadze. Czasami BMI może być w porządku ale ma się bardzo mało mięśni, za to dużo tkanki tłuszczowej (tzw skinny fat). Nigdy nadmiar tłuszczu dobrze nie wygląda. Co do mojej ex nigdy jej nie ktrytykowalem ale probowalem jakoś przekonać ją do bycia bardziej fit, żeby się nie zapuściła. I uważam to normalne, ponieważ nigdy nie jesteśmy dla siebie idealni i fajnie jest sie wzajemnie motywować. Tym bardziej, że sprawa dotyczy rzeczy, na które mamy wpływ. Nie rozumiem też takiego zbulwersowana, gdy tylko poruszy się temat kobiecej wagi albo wyglądu, szczególnie, gdy dotyczy to osoby w wieku 20 lat, gdzie metabolizm jest szybki. W przeciwną stronę to można faceta zjechać z góry na dół... Jeśli chodzi o mnie to bywam skromny ale, co do mojego wyglądu, to uważam, że jestem bardzo atrakcyjny. I mam powody by tak sądzić. Dbam o siebie i widać tego efekty.
              • adria231 Re: lubie dluuuzyzny kobiece... 18.12.19, 06:09
                Jeżeli namawiałeś ją, by była bardziej fit, jeżeli dawałeś jej do zrozumienia, jaki to jesteś przystojny - nie dziw się , że posłała cię na drzewo. Takim podejściem i takimi tekstami żadnej dziewczyny nie zatrzymasz.
                • kamil9611 Re: lubie dluuuzyzny kobiece... 18.12.19, 13:14
                  Nigdy nie dawałem jej do zrozumienia, ze jestem przystojny. Sam się starałem dla niej wyglądać jak najlepiej. Ona cały czas słyszała, że jest piękna itp. Chciałem, by miała po prostu lepsze nawyki, żebyśmy byli jak najdłużej w fajnej formie. Przyznam, że po tym jak się rozstaliśmy to straciłem chęć do czegokolwiek, a przedtem starałem się jak mogłem. Próbowałem ja odzyskać i staralem się pokazać, że mi bardzo zależy i że rozumiem swoje błędy. Ona zachowuje się, jakbym był jej wrogiem, nawet nie próbowała dać mi szansy. To był jej najdłuższy związek i ciekawi mnie, czy kiedys nie uzna, że ze mną było jednak fajnie. Ciężko mi to sobie na razie wyobrazić, bo zachowała się podle, a teraz jest jeszcze gorsza i sama ma do mnie jakiś problem. Taka wielka miłość...
                  • horpyna4 Re: lubie dluuuzyzny kobiece... 21.12.19, 11:40
                    Bo to nie była żadna miłość, tylko zawody, kto będzie bardziej fit. Najbardziej Cię boli, że "flirtuje z jakimś grubaskiem".

                    I wcale nie dziwi mnie, że nie chciała być z narcyzowatym gościem. Przecież piszesz tylko, jaki to jesteś fizycznie atrakcyjny, a poza tym co? Mieliście jakieś wspólne tematy do rozmowy, podobne preferencje odnośnie sposobów spędzania wolnego czasu? Czy rozśmieszały was te same dowcipy? Zastanów się trochę.
      • kamil9611 Re: Dlaczego była jest wredna? 20.12.19, 14:38
        Obecnie stalking jest definiowany jako „złośliwe i powtarzające się nagabywanie, naprzykrzanie się czy prześladowanie zagrażające czyjemuś bezpieczeństwu”. U mnie tylko śledzenie w necie z tego by pasowało, szczególnie zaraz po rozstaniu. Jednak pewnej granicy nie przekroczę, mam też swoja dumę, dlatego nigdy chyba bym się nie posunął do stalkingu wedle tej definicji😀
          • kamil9611 Re: Dlaczego była jest wredna? 21.12.19, 12:10
            Wątek dotyczy tej samej osoby ale nie tego samego. To po pierwsze. Po drugie, jak Cię nudzi to nie czytaj, nie odpowiadaj. Ja nie rozumiem jej zachowania i dlatego pytam na forum. Nie zamierzam już nigdy być z tą osobą i coraz bardziej czuję do niej niechęć. Zresztą przestała mnie już pociągać fizycznie. Kieruje mną tylko ciekawość.
            • 3-mamuska Re: Dlaczego była jest wredna? 21.12.19, 15:02
              Musiałaś ja zranić, najwidoczniej więcej niż zdajesz sobie sprawę.
              Możliwe ze to co dla ciebie było „tylko” dla niej było aż nad.
              Może nie zdajesz sobie sprawy ze cis zarobiłeś nie tak.

              Może powiedzieć wiele rzeczy na dwa różne sposoby.
              O „znowu jesz po nocach wiesz treningi itp.
              Albo co wcinasz kochanie jedz jedz a za chwile możemy razem spalić😉, choć ja lubię twój ciałko wiec może być cię więcej. Będziesz cała moja do kochania.

              Z twoich postęp widać ze umiesz robić słowami i to bardzo i jeszcze nie dając sobie sprawy bo przecież chciałeś dobrze. To są bardzo cienkie linie które przekraczałeś nie zdając sobie sprawy unieszczęśliwiając ja.

              --
              -----------------
              Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
              • kamil9611 Re: Dlaczego była jest wredna? 22.12.19, 00:22
                To trochę dystansu do siebie. Tak naprawdę nic nie musimy robić i mozemy sobie dopowiadac historię do swojego lenistwa. Że przecież są ważniejsze rzeczy, że liczy się wnętrze itp. Może rzeczywiście ma kompleks ze swoim ciałem i do tego jeszcze ją dobiłem, że mogła się czuć niedowartościowana ale mając 20 lat, jednak wypadałoby trzymać formę i chociaż robić coś w kierunku swojego wyglądu. Bo jednak, jeżeli kobieta (uważana za płeć piękna) jest mniej zadbana od faceta, to coś jest nie tak. Ja mam prawo wymagać, bo sam daje to od siebie. Teraz pozostaje jej obniżyć swoje standardy i związać się z kimś mało atrakcyjnym, bo mnie się już odwidziało.
                • 3-mamuska Re: Dlaczego była jest wredna? 22.12.19, 02:34
                  kamil9611 napisał(a):

                  > To trochę dystansu do siebie. Tak naprawdę nic nie musimy robić i mozemy sobie
                  > dopowiadac historię do swojego lenistwa. Że przecież są ważniejsze rzeczy, że l
                  > iczy się wnętrze itp. Może rzeczywiście ma kompleks ze swoim ciałem i do tego j
                  > eszcze ją dobiłem, że mogła się czuć niedowartościowana ale mając 20 lat, jedna
                  > k wypadałoby trzymać formę i chociaż robić coś w kierunku swojego wyglądu. Bo j
                  > ednak, jeżeli kobieta (uważana za płeć piękna) jest mniej zadbana od faceta, to
                  > coś jest nie tak. Ja mam prawo wymagać, bo sam daje to od siebie. Teraz pozost
                  > aje jej obniżyć swoje standardy i związać się z kimś mało atrakcyjnym, bo mnie
                  > się już odwidziało.


                  Ojp czyli pokazałeś siebie właśnie w pełnej krasie.
                  Snoba narcyza i zadufanego w sobie kolesie który tylko patrzy na to co z wierzchu.
                  Szczęście ze dziewczyna uciekła barwę jej za to a tobie tylko współczuje ,bo znajdziesz gwiazdę która będzie patrzyła co i ile masz i jak ładnie wygładza. A związek to nie tylko śliczne ciało.

                  Uwolniła się i ma racje w końcu zobaczyła z dystansu jaki jesteś.
                  Gratuluje. Już teraz widmo czemu onA wredna a ty niewiniątko jesteś.

                  --
                  -----------------
                  Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                  • horpyna4 Re: Dlaczego była jest wredna? 22.12.19, 09:35
                    Niewykluczone, że ów "grubasek", z którym flirtowała była, ma ciekawą osobowość. Samo opakowanie może sobie być najpiękniejsze, ale jeżeli jest puste, to jest tylko opakowaniem.

                    I jeszcze ten tekst o "obniżeniu swoich standardów"... chyba jednak je podwyższyła.
                    • kamil9611 Re: Dlaczego była jest wredna? 22.12.19, 13:22
                      Może i jestem w twoim mniemaniu pusty ale na pewno bardziej inteligentny od niej, oraz średnio od ludzi. Takie wysnułem spostrzeżenia napodstawie obserwacji. Mam na myśli iloraz inteligencji. Jednak słabiej u mnie z inteligencja emocjonalna ale się tego uczę. Na szczęście można się tego nauczyć w pewnym stopniu. Natomiast moja byla wymagała specjalnej troski i była typem kujona, niezdolnego do zrozumienia czegoś bez korepetycji. Na domiar złego obrażała się, gdy dyskutowaliśmy na jakiś neutralny
                      temat i wytykałem jej braki w logicznym myśleniu albo braki edukacyjne (oczywiście w sposób delikatny). Twierdzisz, że podwyższyła swoje standardy? Że grubas nie może zaoferować wyglądu ale ma lepsze wnętrze? Przykro mi ale w przyrodzie nie ma takiej równowagi. Niektórzy dostają więcej, a inni mniej. A do grubasa nic nie mam i trochę mi go tylko szkoda. Wiem, że jestem trochę narcyzem ale tak na żywo wcale się nie wywyższam i staram się być raczej skromny.
                      • 3-mamuska Re: Dlaczego była jest wredna? 22.12.19, 20:06
                        No i dziwisz się ze ucieka i jest wredna?
                        Ojp człowieku daj jej żyć i przestań się wywyższać.
                        Bo możesz mieć ilorazy inteligencji poza skala ,ale jak widać brak ci empatii i wrażliwości i choć był byś najmądrzejszy na świecie ludzie będą od ciebie uciekać ,a ty będziesz się dziwił światu czemu jak ja jestem taki super.
                        W sumie współczuje.
                        Weź przeczytaj na głos co on niej teraz napisałeś nagraj a potem odsłuchaj. Może da ci cis do myślenia.

                        --
                        -----------------
                        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                        • kamil9611 Re: Dlaczego była jest wredna? 22.12.19, 21:31
                          JAK mnie brak empatii, to ona jest chyba poza skalą. Poza tym nie potrafię przejść obojętnie obok czyjegoś cierpienia i zazwyczaj staram się pomóc , jak się da. Już się kiedyś zastanawiałem nad swoją empatią i wydaje mi się, że mam po prostu trochę inna skalę i inny próg "bólu" przez co często trochę później niż inni okazuje współczucie. Zazwyczaj potrzebuje silnych emocji, żeby coś poczuć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka