patrzenie na kobiecy biust w czasie rozmowy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • do kobiet:
    jak sie czujecie rozmawiajac z facetem, kiedy on co jakis czas 'zjezdza'
    wzrokiem w dol - na Wasz biust? (zamiast patrzec Wam w oczy i uwaznie sluchac)
    czy Wam to przeszkadza?

    do facetow:
    czy jestescie swiadomi, ze tak robicie?

    nie chodzi mi o rozmowy miedzy kochankami, ale np. miedzy szefem a pracownica
    • Gość: magnolia IP: 195.205.73.* 23.04.02, 14:21
      nie lubię , a o facecie to też nie świadczy najlepiej,
      wkładam więc często żakiet, minimalizuje skalę problemu
      Gość portalu: anaE napisał(a):

      > do kobiet:
      > jak sie czujecie rozmawiajac z facetem, kiedy on co jakis czas 'zjezdza'
      > wzrokiem w dol - na Wasz biust? (zamiast patrzec Wam w oczy i uwaznie sluchac)
      > czy Wam to przeszkadza?
      >
      > do facetow:
      > czy jestescie swiadomi, ze tak robicie?
      >
      > nie chodzi mi o rozmowy miedzy kochankami, ale np. miedzy szefem a pracownica

      • no normalnie...

        kiedys bylem na negocjacjcach. kobita z ktora negocjowalem miala koszule ktorej
        guziki to sie trzymaly na slowo honoru chyba tylko... i po prostu mnie
        zniesmaczylo to... ale ze wzrok przyciagalo to inna sprawa...
        • Gość: Liver IP: 157.25.84.* 23.04.02, 14:28
          Jeśli Cię zniesmaczyło to...widocznie był to wyjątkowo obwisły biust.
          • biust byl pierwsza klasa... zrteszta jak wlascicielka... o ile pamietam...
            zniesnmaczylo mnie podejscie do sprawy.. bo co ona myslala? ze jak wystawi mi
            cycki pod nosem, to wszytsjko pojdzie jak z platka??? dajcie spokoj...
            • Gość: anE IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.04.02, 14:52
              przynajmniej byla pierwsza klasa, :-)

              niektore kobiety maja za wysokie mniemanie o sobie i jak eksponuja cos, co
              raczej powinny ukryc - to jest problem..
            • No, ale czekaj. Pani miała głęboki dekold, czy ledwo jej się bluzka dopinała na biuście?
              Bo jeżeli to drugie, to śpieszę donieść, że w przypadku dużych biustów jest to niestety problem z brakiem rozmiarówki :( To nie wina tej pani, że w całym kraju mamy jeden sklep z bluzkami na duży biust i to internetowy, więc nie można sobie nawet przymierzyć. Jeżeli pani ma w pracy dress code, to musi mieć takich bluzek pewnie kilkanaście, no powodzenia w znalezieniu takich, które nawet z boku wyglądają dobrze.
              Druga rzecz, to też nie wina tej pani, że ma duży biust. Większość panów niestety zapomina, że biust to nie jest coś, co się ubiera rano przed wyjściem do pracy i jak ktoś przyszedł na spotkanie z dużym, to znaczy, że prowoduje i chce, żeby sie gapić.
              • Wiekrzosc pan zapomina ze wystawianie biustu na widok meski rodzi reperkusje w stylu zagladania do niego.:) Kobiety nie rozumieja cienkiej granicy jaka przebiega w glowie faceta miedzy damska prowokacja a demonstracja .On jak widzi nagi biust to w glowie odzywa sie w nim samiec ktory chce zaplodnic te kobitee bo tak go uksztaltowala ewolucja :)! Kora mozgowa go hamuje ale czy zahamuje ? Na to moze miec wplyw rzeczywiscie sila impulsu :)
                Badania skanow mozgow facetwo ktorymn pokazano fotografie atrakcyjnych kobiet ujawnily ze najpierw uruchamia sie osrodek EREKCJI(!) To ewolucyjny atawizm ,ale on istnieje i nalezy sie z nim pogodzic. Dlatego moj szef szefow kaze kobitkom w firmie nosic meskie koszule z krawatem po akcji jednej z pan z wyeksponowanym biustem ! Na meetingach jest pelna koncentracja i nie ma p..nia o niczym .
    • Nie rozumiem pytania. Jak ktoś ma problem to niech cycki chowa (chyba, że ich
      nie ma). A jak już eksponuje to dlaczego się wstydzi?
      • Gość: anE IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.04.02, 14:39
        może najlepiej amputować?

        nie mam przerazliwie wielkiego biustu (na szczescie)..
        ale bez przesady - zeby czuc sie swodnie, czasem zaloze cos bardziej obcislego,
        ale uwierz, ze nawet jak sie zalozy zwykla luzna bluze, to i tak nie uniknie sie
        spojrzen (z doswiadczenia) nie chodzilo mi o takie ubrania, ktore nawet kobiecy
        wzrok przyciagaja - bo sa po prostu szokujace.. ale o przecietne ubrania..

        uwazam, ze to kwestia kultury i umiejetnosci powstrzymywania sie..

        wierna1 napisał(a):

        > Nie rozumiem pytania. Jak ktoś ma problem to niech cycki chowa (chyba, że ich
        > nie ma). A jak już eksponuje to dlaczego się wstydzi?
        • Gość: Melba IP: *.chello.pl 23.04.02, 14:41
          anE, co dokucza zwłaszcza latem, prawda?
          • Gość: anE IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.04.02, 14:46
            Gość portalu: Melba napisał(a):
            > anE, co dokucza zwłaszcza latem, prawda?

            prawda

            zeby nikt sie nie gapil, trzeba wystepowac w pracy w swetrze, koszuli (ktora sie
            placze i mozna gdzies zahaczyc)..

            nie chodzi mi o to, ze spojrzenia TAK BARDZO mi przeszkadzaja. slyszalam nie raz
            od facetow komplementy na temat biustu. chodzi mi o to, ze w niektorych
            sytuacjach nie przystoi, mozna patrzec, podziwiac bardziej dyskretnie..
    • Gość: Melba IP: *.chello.pl 23.04.02, 14:28
      Fatalne, gburowate, od razu dyskwalifikujące faceta! Zdarzyło mi się w odwecie
      na ulicy komentować grubiańsko tyłek lub przodek przeginających facetów. A w
      sytuacjach słuzbowych? Nie pamiętam, żeby którykolwiek z profesorów na uczelni
      pozwolił sobie na tego typu zachowanie wobec jakiejkolwiek studentki. I to jest
      dla mnie miernikiem klasy i punktem odniesienia ( a czasem dekolty były po
      pepek). Praca to praca a nie miejsce na wzrokowe obmacywanki!
      • Gość portalu: Melba napisał(a):

        > Fatalne, gburowate, od razu dyskwalifikujące faceta! Zdarzyło mi się w odwecie
        > na ulicy komentować grubiańsko tyłek lub przodek przeginających facetów. A w
        > sytuacjach słuzbowych? Nie pamiętam, żeby którykolwiek z profesorów na uczelni
        > pozwolił sobie na tego typu zachowanie wobec jakiejkolwiek studentki. I to jest
        >
        > dla mnie miernikiem klasy i punktem odniesienia ( a czasem dekolty były po
        > pepek). Praca to praca a nie miejsce na wzrokowe obmacywanki!

        Aha, czyli w pracy baby mogą nosić dekolty do pępka, ale faceci nie mogą ich
        obmacywać wzrokiem? To nie rozumiem po co noszą te dekolty?

      • Gość: Aton IP: 195.94.207.* 23.04.02, 14:33
        Gość portalu: Melba napisał(a):
        > (a czasem dekolty były po
        > pepek). Praca to praca a nie miejsce na wzrokowe
        obmacywanki!

        Nie widzisz tu jakiejś sprzeczności? Przypalasz, a potem
        masz pretensję, że się pali. Faceci już tacy łatwopalni są.
        • Gość: Melba IP: *.chello.pl 23.04.02, 14:38
          E tam, mówię o panienkach studentkach, a nie o sobie. Praca czy studia nie są
          DLA MNIE miejscem do pępkowych dekoltów. Ale jeśli juz jakaś flądra się pomyli,
          to klasę faceta widać po reakcji. A miejsca bardziej plażowe służą temu, by
          ładnie wyglądać, ja się ma zza czego :)Tylko że mnie zniesmaczają kolesie
          namolni i śliniący się. Fajnie, że mam nogi i piersi też, fajnie się odstawić i
          pójść w mini na imprezę np. ale nie po to, żeby koleś rozmawiał haftką mojego
          stanika. Oczy też mam ładne :)
      • Gość: Liver IP: 157.25.84.* 23.04.02, 14:35
        No nie wiem...Jesli dziewczyna założy prześwitującą bluzkę lub mocno wyciętą to
        sama prowokuje do takiego zachowania i powinna być raczej zadowolona, że ma co
        pokazać.
        Z drugiej strony, faktycznie to o facecie nie bardzo świadczy.
      • Gość portalu: Melba napisał(a):

        > I to jest dla mnie miernikiem klasy i punktem odniesienia ( a czasem dekolty
        > były po pepek). Praca to praca a nie miejsce na wzrokowe obmacywanki!

        Rozbawilas mnie :))) Miernikiem klasy jest rowniez umiejetnosc odpowiedniego
        ubrania sie stosownie do sytuacji. W pracy ABSOLUTNIE nie ma miejsca na dekolty
        po pepek (no, chyba ze jest to praca callgirl). Tym lepiej to swiadczy o ludziach
        o ktorych wspomnialas - mimo ze druga strona nie dorosla do nich, zachowali sie w
        porzadku.

        • Gość: Melba IP: *.chello.pl 23.04.02, 14:39
          Dokładnie o to chodzi ślimaczysko :)
          • Gość: frisky2 IP: 62.233.139.* 23.04.02, 14:44
            Ciekawi mnie wiec dlaczego niektore kobiety eksponuja swoj biust? Rozumiem, ze
            jesli maja jakis wielki dekolt, to wlasnie chodzi im o to, zeby na ten dekolt
            patrzec i podziweiac. Jesli zakladaja mini, to chyba chodzi im o to, zeby
            podziwiac ich nogi. Moze sie myle?
            • Czy ja wiem? Moze niczym innym nie maja szans zaimponowac? :)
            • Gość: anE IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.04.02, 14:50
              chyba dobrze to rozumiesz, bo kobiety na pewno to robia, zeby sie na nie
              gapic..
              to wszystko jednak zalezy od sytuacji. nie wypada w pracy wygladac jak k.. jak
              jakas kobieta robi z siebie posmiewisko, to nie ma sie co dziwic.. ma czego
              chciala.
              • Gość: Melba IP: *.chello.pl 23.04.02, 14:54
                No a co z dziewczynami, które po prostu dostały od natury duży lub ogromny
                biust?! Co one mają zrobić? Wcale nie musza zakładać obcisłych bluzek czy
                dekoltów, od czwórki powyzej nawet w lużnym swetrze wygląda się...prowokująco
                (?!) Panowie, co Wy na to?
                • Zakiet to naprawde swietny wynalazek, szczegolnie do pracy.
                • Gość: anE IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.04.02, 14:56
                  pytanie bylo do Pan, ale ja uwazam, ze to kalectwo..
                  podbiegnij z takim biustem do autobusu.. albo wejdz po schodach.. itd.
                  straszne obciazenie dla kregoslupa, zauwazcie, ze kobiety z wielkimi biustami
                  maja b.czesto garba (chocby malego)
                  praktyczna anE
                  • Gość: Melba IP: *.chello.pl 23.04.02, 15:00
                    Nie ich to jednak wina i trudno je potępiać. Tak samo jak panów z małymi...:)
                    Co oczywiście nie ma ŻADNEGO znaczenia dla nas, kobiet, w łóżku ;)Hi hi
                    • Gość portalu: Melba napisał(a):

                      > Nie ich to jednak wina i trudno je potępiać. Tak samo jak panów z małymi...:)
                      > Co oczywiście nie ma ŻADNEGO znaczenia dla nas, kobiet, w łóżku ;)Hi hi


                      Tylko że faceci z małymi się nie obnoszą, a baby z cyckami tak.
                      • Gość: Melba IP: *.chello.pl 23.04.02, 16:19
                        Ale my tu rozmawiamy akurat w tym podpunkcie o kobietach, które chcąc nie chcąc
                        zostały obdarzone duzymi piersiami i nic nie mogą na to poradzić. Widziałaś
                        kiedyś taką dziewczynę? Czy uważasz, że ona się "obnosi"?
                        • B. tego nie lubię!!! dekoltów właściwie w ogóle nie używam, natura obdarzyła
                          mnie razcej skromnie, ale biust jakiś tam jest (i dobrze), ale jak kiedyś
                          kolega rozmawiał sobie z moją koszulką letnią (obcisłą, ale bez przesady), to
                          się nieco zdenerwowałam. uważam, że kobieta nie musi prowokować=wystawiać
                          cycków na wierzch, żeby być "oglądaną" przez Panów. Większość dziewczyn, które
                          znam, posiadaczki biustów od c w zwyż raczej unikała strojów obcisłych, a i tak
                          przyciągały spojrzenia. podobnie jest ze spódnicami, i to niekoniecznie mini,
                          może być i za kolana. jakoś zawsze jak podrywa mnie kierowca
                          autobusu/pijaczek/dziadek patrzący się rozanielonym wzrokiem, to mam na sobie
                          spódnicę (a mini to już od dawna nie noszę). Czasem to jest miłe ("ktoś mnie
                          dostrzega"), ale zazwyczaj mocno wątpliwe, niesmaczne i krępujące. Najfajniej
                          jak się taki, hihi, zagapi i np. się obleje czymś/potknie...
                          • Gość: anE IP: *.altkom.com.pl 23.04.02, 19:39
                            Ptasia,
                            własnie o to mi chodziło! :-)
                            nic nie trzeba robic, mozesz byc nawet skromna myszka, a i tak sie gapia..

                            kiedys pamietam wracalam autokarem ze Slovacji - byl tlok, akurat trafilo mi
                            sie m-ce siedzace, nade mna stal koles i cala droge zagladal mi za bluzke (bez
                            rekawow) nie zdawalam sobie sprawy (bo nie jest ani jakas odstajaca od biustu,
                            ani specjalnie wyzywajaca), powiedzial mi to moj chlopak, ktory stal na drugim
                            koncu autobusu i nie mial sie jak do mnie przepchac..
                            • Gość: karen30 IP: 212.160.137.* 24.04.02, 13:53
                              Nienawidzę kiedy facet gapi się na mój biust (rozmiar D), nie jestem
                              przedmiotem na wystawie. Charakter pracy nie pozwala mi na chodzenie w
                              obszernych swetrach, żakiet rzeczywiście pomaga, ale czasem zdarza się mi go
                              zdjąć w swoim biurze i wtedy zdarza się, że spotykam się z takim namolnym
                              gapieniem się. Wydekoltowanych bluzek nie noszę, obcisłych ciuchów tez nie i
                              nie macham nikomu biustem przed nosem, i nie życzę sobie takiego "wzrokowego
                              obmacywania" mnie.
                              • Gość: anE IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.04.02, 14:06
                                zauważyłam, że w kobietach o dużych biustach mężczyźni często widzą właśnie
                                tylko to JEDNO. nie zauważają inteligencji, ładnego uśmiechu, ciekawych
                                zainteresowań, poglądów itd. tylko TO..

                                skoro nie da się nic poradzić - zmienić II-ej strony - może najlepiej będzie
                                skupić się na plusach.. i cieszyć się z tego, co się ma (łatwo powiedzieć, nie?)
                                • Gość: karen30 IP: 212.160.137.* 24.04.02, 14:30
                                  Gość portalu: anE napisał(a):

                                  > zauważyłam, że w kobietach o dużych biustach mężczyźni często widzą właśnie
                                  > tylko to JEDNO. nie zauważają inteligencji, ładnego uśmiechu, ciekawych
                                  > zainteresowań, poglądów itd. tylko TO..

                                  Zgadzam się z Tobą. Pracuję w męskim gronie i nieraz muszę sobie z tym radzić,
                                  ignoruję spojrzenia i robię się zasadnicza i niemiła. Facet z klasą nie gapi się.
                                  >
                                  > skoro nie da się nic poradzić - zmienić II-ej strony - może najlepiej będzie
                                  > skupić się na plusach.. i cieszyć się z tego, co się ma (łatwo powiedzieć, nie?
                                  > )


    • Gość: Mar IP: 213.25.197.* 23.04.02, 18:40

      Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

      Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

      lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.