Dodaj do ulubionych

nie wiem co dalej...

01.12.04, 18:04
Napisze w skrócie.
Rozstalismy sie po 2 latach.
powiedzmy,ze ja go opuściłam, po kłotni-powiedziałam koniec.
Nie było zdrady,innej, innego,kolejna kłotnia-miałam dość.
Kocham go on mnie itp..

I etap-wsciekłosc,zawieszenie kontaktów(krótki etap)
II etap-robienie sobie wzajemnie na złośc-np.informowanie sie wzajemnie,ze
kogos poznaliśmy(niekoniecznie prawda)itp, ot taka dziecinada.
III etap-opamiętanie,zrozumienie,tęsknota itp-obustronne. Wyciągnełam jako
pierwsza ręke,próbowalam naprawic ,przynajmniej byc w dobrych relacjach.
IV etap-w miarę normalne rozmowy, wyznawanie sobie miłosci,spotkania w miare
mozliwoci itp.Ale nie wrćóiliśmy do siebie, powod? on mnie kocha i nic juz
nie chce. Bo kochanie kogos a zycie z kimś to dwie rózne rzeczy-jego słowa.
oki- niech tak bedzie.
No i uciekł, nie do innej, pzrestał sie odzywac,on chce abym ja sie odzywała,
pytałam milion razy czy mam sobie dac spokój, bo ile mozna? odpowiadał: nie.
Zastanawiam sie dlaczego tak postepuje?
Wydaje mi sie,ze gdybym była mu obojetna,przynajmniej ozdzywał by sie
normalnie bez zadnych deklaracji. Ot znajomosc po rozstaniu. A tu cisza.
Najgorsze jest to,ze ja wiem,ze to nie koniec. Ten etap to jakby zawieszenie,
upewnienie itp.A moze ja sobie wmawiam? Moze jest inaczej?
Nie jestem natrętna, niczego nie narzucam.


Edytor zaawansowany
  • Gość: realista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 18:22
    A może pora na ślub...?
  • camelia1 01.12.04, 18:25
    kawaler uciekł.....
  • Gość: realista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 18:37
    Eeeeetam zaraz uciekł. Normalnie się obraził. Teraz pora na Ciebie.

    Coś mi się zdaje że twój poziom zaufania u niego "lekko" popikował na dół ;-)))))) A z takiego lekkiego popikowania to nawet jumbojet-y wychodziły. tylko załoga nieco się musiała napocić ;;;-))))
  • camelia1 01.12.04, 18:52
    heh widzisz to nie jest takie proste
    Próbuje z nim nawiązac kontakt, przypominam mu sie , oczywiscie najprostsza
    droga sms, deklaruje swoja miłosc,strałam sie przekonac,ze trzeba
    zakopac "przeszłosc" i spróbowac. Wiele razem przezylismy, wiele nas łączyło
    włacznie ze slubem, rodzeniem dzieci itp.
    Ale on sie nie odzywa. Tez nie sugeruje abym sobie dala spokój!
    Byłoby mi prosciej gdyby tak zrobił.
    Z jednej strony mi szkoda tego wszystkiego, kocham go, on mnie a z drugiej mam
    chwilami dośc tego,mam czekac az wywazy wszystko, przemysli???
    Masz racje przestał mi ufac, poniewaz "przesadziłam" sam mnie do tego skłonił.
    cóz moga znaczyc takie słowa : "kocham cie, bede sam nawet jeśli z kimś " heheh
    ładnie:)
  • camelia1 01.12.04, 18:53
    tzn mieliśmy w planach ten slub, rodzenie dzieci:)
  • Gość: realista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 19:05
    camelia1 napisała:

    > Próbuje z nim nawiązac kontakt, przypominam mu sie , oczywiscie najprostsza
    > droga sms,

    SMS !?! ???????????????????????????????????? 8-((((((

    > Z jednej strony mi szkoda tego wszystkiego, kocham go, on mnie a z drugiej mam chwilami dośc tego,mam czekac az wywazy wszystko, przemysli???

    Wygląda na to że z pułapu 10000 stóp ;-)))) już zostało poniżej 2000

    > Masz racje przestał mi ufac, poniewaz "przesadziłam" sam mnie do tego skłonił.

    Ja już się nauczyłem że czasami lepiej ugryźć się w język :-))))

    > cóz moga znaczyc takie słowa : "kocham cie, bede sam nawet jeśli z kimś " heheh> ładnie:)

    no ładnie

    właśnie jestem w trakcie czytania innych wątków pisanych przez Ciebie tzn .dopiero przeczytałem jeden :-)))) a 2000 stóp to nie jest za wiele; hmmmm... teraz będę wolniej myślał ;-)))
  • megww 01.12.04, 19:15
    jedyne wrażenie jakie "wyniosłam" z Twojego wątku to taki, że jemu już nie
    zależy na Tobie, sorki ale facet, który naprade kocha nie mowi takich bzdur:
    "kocham cie, bede sam nawet jeśli z kimś "> heheh> ładnie:)
    --
    Przyjaciele to rodzina, którą sami sobie wybieramy.
  • Gość: realista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 19:30
    Albo się pogubiłem... albo mamy na forum dwie osoby Camelia1 z tego jedna ma męża a jedna goni za kawalerem.... albo chce komuś pomóc i zakłada wątki na tematy które niekoniecznie mogą jej ( ich????) dotyczyć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.