Dodaj do ulubionych

zorganizujcie wasz kurs samoobrony w Krakowie 2005

17.12.04, 16:29
Prosze, zorganizujcie wasz kurs samoobrony w Krakowie gdzies w 2005 roku!
Zglaszam sie jako chetna, napisze na maila do ktoregos z panow ekspertow.

Z tego co widze, nie ma dobrych kursow samoobrony dla kobiet w Krakowie.

Jest Krav Maga, ale to system walki i chyba wymaga dlugiego, kilkuletniego
treningu, zeby cos z tego miec.

Jest kurs Wendo organizacji Efka, ale juz po zdjeciach z tego kursu widac, ze
jest do dupy. Tak. Kursantki cwicza parami i nie ma zadnego chlopa - jak tu
sie nauczyc sprawiania bolu przeciwnikowi, kiedy wciaz trzeba uwazac, zeby nie
uszkodzic kolezanki???
Edytor zaawansowany
  • pawel.drozdziak 18.12.04, 01:50
    osieuek napisała:

    > Prosze, zorganizujcie wasz kurs samoobrony w Krakowie gdzies w 2005 roku!

    bardzo chetnie to zrobimy w kazdym miejscu w Polsce, gdzie bedzie grupa

    > Z tego co widze, nie ma dobrych kursow samoobrony dla kobiet w Krakowie.
    > Jest Krav Maga, ale to system walki i chyba wymaga dlugiego, kilkuletniego
    > treningu, zeby cos z tego miec.

    jesli jestes "typem sportowym", nie nalezysz do osob wazacych w okolicach 35kg,
    a jednoczesnie jestes w stanie cwiczyc 3 lub 4 razy w tygodniu przez 1,5 lub 2
    godziny, to z treningow typu kravmaga mozesz miec korzysc po dwu, moze trzech
    latach. Raczej nie predzej. Mozesz w takim wypadku cwiczyc w Krakowie KM, albo
    na przyklad BJJ. W Krakowie jest jeden z lepszych osrodkow BJJ w Polsce. Ale
    jesli nie jestes "typem sportowym" lub nie jestes gotowa cwiczyc przez tyle
    czasu i tak czesto i ciezko, to zaczynanie takich treningow nie ma sensu.

    > Jest kurs Wendo organizacji Efka, ale juz po zdjeciach z tego kursu widac, ze
    > jest do dupy. Tak. Kursantki cwicza parami i nie ma zadnego chlopa - jak tu
    > sie nauczyc sprawiania bolu przeciwnikowi, kiedy wciaz trzeba uwazac, zeby nie
    > uszkodzic kolezanki???

    moje zdanie (podkreslam, jest to moje zdanie prywatne i nie zamierzam tu nikogo
    przekonywac na sile, jesli sie ze mna nie zgadza) sens zajec Wendo zasadza sie
    wylacznie na ich warstwie psychologicznej. W zakresie samoobrony fizycznej te
    szkolenia nie sa w stanie nauczyc niczego. Jesli nic wczesniej nie trenujace
    dziewczyny cwicza ustalone z gory techniki na sobie nawzajem i maja na to jedno
    lub dwucyfrowa ilosc godzin, to jesli to jest calosc treningu fizycznego, czyli
    nie ma starcia z ubranym w pancerz ochronny mezczyzna pozorujacym zachowanie
    napastnika, to nauczenie sie fizycznej samoobrony w takich warunkach jest po
    prostu niewykonalne. Nie chce nikogo urazic, ale to jest troche tak, jakby
    probowac nauczyc sie plywania w basenie pozbawionym wody, albo jazdy konnej na
    koniu na biegunach. Widzialem setki razy poczatkujace dziewczyny cwiczace
    miedzy soba techniki, wiem jak to wyglada i naprawde nie mam zadnych
    watpliwosci przy ocenie potencjalnych efektow tego typu pracy. Pokrywa sie z
    twoja.

    Przy czym ja tu nie krytykuje Wendo jako calosci. Te zajecia moga duzo dawac
    jesli chodzi o uswiadomienie sobie wlasnych praw, nauke asertywnosci, omowienie
    pewnych zjawisk zwiazanych z lamaniem granic kobiet przez mezczyzn, odklamanie
    pewnych mitow z serii "nie wychylaj sie" itd. Dlatego polecamy je kobietom
    ktore pisza do nas z pytaniami o zajecia za Warszawa.

    Ale jesli chodzi o nauke samoobrony fizycznej, to jedyną mozliwosc nauczenia
    sie tego w krotkim czasie daje nauka za pomoca pozoranta. Musi to byc
    mezczyzna, musi byc "z tych wiekszych" i musi to byc ktos, kto na tyle dlugo
    trenowal kontaktowe sztuki walki (czyli takie, w ktorych sie ma sparingi)
    ze "czuje" cwiczaca, wiec co ona robi, widzi dokladnie w jakim ona jest punkcie
    i co zrobic, zeby podwyzszala swoje umiejetnosci w czasie starcia a nie na
    przyklad nabierala przekonania o wlasnej bezsilnosci. Dzialajac przez 4 lata
    wyszkolilismy juz mnostwo kobiet, ale nie mamy ani jednego oddzialu poza
    Warszawa.

    Zebrac grupe w innym miescie tez wcale nie jest tak latwo. Ktos musialby sie
    tym zajac na miejscu.
  • osieuek 18.12.04, 10:54
    Pawle! Dziekuje za odpowiedz.

    Ucieszylam sie, ze zgadzasz sie w mojej ocenie kravmagi i wendo. To oznacza, ze
    przynajmniej mam realistyczne spojrzenie :-). Przypuszczam, ze rzeczywiscie
    wendo moze pomoc w treningu asertywnosci itp. ale ja osobiscie mam troche inne
    potrzeby. Otoz mysle, ze przede wszystkim potrzebuje nauczenia sie i
    wyprobowania jakiejs ilosci "brudnych sztuczek", takich, ktore sprawiaja
    maksymalny bol napastnikowi. Tego niestety nie naucze sie nigdzie poza
    wyspecjalizowanym kursem samoobrony z opancerzonym instruktorem. Ani na judo,
    ani na karate, ani nawet testując na mężu nie moglabym sie tego nauczyc, bo to
    niesportowe i jeszcze zrobie krzywde...

    Jestem typem sportowym, ale ze wzgledu na prace nie podjelabym sie intensywnych
    sportowych treningow jak w przypadku KM. Nie mam tyle czasu w tygodniu.

    Ile kobiet potrzebujecie do grupy, zeby zorganizowac kurs w Krakowie?
  • bradz 18.12.04, 21:48
    Jestem zainteresowana. Czy "stare baby" też mogą brać udział w takim kursie? A
    takie, które ma sama myśl, że mogłyby kogoś uderzyć kamienieją ze strachu?
    Takie, które nie mogą ogladać żadnych filmów w tv, gdzie pokazywana jest
    brutalna przemoc?
    Pozdrawiam
  • pawel.drozdziak 20.12.04, 15:45
    bradz napisała:

    > Jestem zainteresowana. Czy "stare baby" też mogą brać udział w takim kursie?
    A
    > takie, które ma sama myśl, że mogłyby kogoś uderzyć kamienieją ze strachu?
    > Takie, które nie mogą ogladać żadnych filmów w tv, gdzie pokazywana jest
    > brutalna przemoc?

    jak najbardziej. Jedynym przeciwwskazaniem do uczestniczenia w szkoleniu jest
    silny, nieprzepracowany uraz psychiczny. Czyli jesli na przyklad jest sie
    swiezo po gwalcie, w trakcie lub po dlugoletniej przemocy ze strony partnera
    czy po innych tego typu przejsciach, to w takim wypadku raczej polecalbym dobra
    psychoterapie. Z ustalonym celem terapii, z licencjonowana terapeutka ktora
    pracuje w konkretnej orientacji, z uprawnieniami, w legalnym osrodku,
    doswiadczona w tego rodzaju sprawach, a nie osobe typu psycholog szkolna itd.
    I ewentualnie w jakis czas po jej zakonczeniu sukcesem, kiedy wroci sie do
    normy podjecie jakiejs niestresujacej aktywnosci dla siebie, typu tai chi, joga
    itp. Moze jakis warsztat wendo jesli sie ma ochote.

    Jesli jednak nie ma sie za soba takich przejsc, to niezaleznie od wieku,
    sprawnosci czy indywidualnego zapotrzebowania na silne wrazenia jak najbardziej
    mozna sie u nas pojawic i wyniesc z tego szkolenia duzo koszysci.
  • pawel.drozdziak 20.12.04, 15:31
    osieuek napisała:

    > Ile kobiet potrzebujecie do grupy, zeby zorganizowac kurs w Krakowie?

    jesli na tydzien przed zajeciami 18 potwierdzi przyjscie, to fizycznie pojawi
    sie okolo 12. Taka ilosc stanowi minimum.
  • misia.j 30.12.04, 15:05
    Ja też byłabym chętna, choć przyznam, że mogę się na 100% zdeklarować dopiero po usłyszeniu terminów spotkań (taka praca).
  • mroofka_zet 09.01.05, 20:46
    ja podobnie, pracuje na zmiany wcześnie wychodzę, albo póżno wracam, przydałoby
    się cos takiego
    chetnie spróbuję
    pozdrawiam
    --
    "Ojciec nauczył mnie pracować, ale nie nauczył mnie kochać pracę" A.Lincoln
  • anula36 09.01.05, 21:05
    chetnie sie podlacze
    --
    zreanimujmy forum dla puszystych!!

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16559
  • pawel.drozdziak 11.02.05, 15:29
    Szkolenie w Krakowie odbedzie sie, ale mozemy zaczynac brac sie za jego
    organizowanie dopiero za dwa tygodnie. Oglosimy informacje o tym na forum.
  • klism 21.03.05, 19:58
    Bardzo proszę o przesłanie mi informacji o kursie samoobrony w Krakowie gdy uda się go zorganizować na mój adres klism@interia.pl
    Jesem zainteresowana uczestnictwem w nim.
    Z góry dzięki
  • tuya 11.02.05, 12:27
    Tez jestem chetna. To jest nas juz kilka. A jakie sa koszty i ile czasu trwalby
    taki kurs?
  • aniael 12.02.05, 22:58
    Podpisuję się pod pytaniami przedmówczyni i również deklaruję chęć udziału w
    zajęciach.
  • tuya 11.02.05, 12:29
    jeszcze sobie cos przypomnialam: kurs samoobrony prowadzi straz miejska. Nie
    wiem jak to wyglada, ide w poniedzialek zobaczyc. Moze ktos tam chodzi
    (poniedzialki o 19, na Dobrego Pasterza) i wie czy warto?
  • dobramameha 17.02.05, 20:25
    Zajrzyj tu: www.budo.net.pl/viewtopic.php?t=24810

    Znajdziesz tam również moją opinię na temat takich "kursów". A jakby ci się nie
    chciało czytać całego wątku, to powiem w skrócie - szkoda czasu.

    Co do głównego tematu - mimo, że nie mieszkam w Krakowie chetnie skorzystałabym
    z wyjazdowej sesji WSDP. Jeżeli kurs odbyłby się w przyzwoitym terminie (np.
    weekend, godziny popołudniowe), to dojechałabym z Kielc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka