Na samym początku drogi są romantyczne spotkania w parku, czułe spojrzenia, rozmarzone westchnienia. Sama słodycz, prawda? Tak samo jest z batonikiem. Tysiąc batoników później mamy jednak problem z nadwagą i kilka pilnych wizyt u dentysty
poczucia humoru!!!!ja sie nabralam:)a gdy przeczytalam ze to wywiad fikcyjny
bylo mi lekko lyso...ale zabawnie:)dla nieszczesliwie zakochanych: nie ma
jednej rady, to trzeba odchorowac i wiem ze fajnie sie mowi.troche przezylam w
zwiazku z moim ukochanym i troche pocierpialam. a dzien walentego to czysta
komercha, wszystko oklejone serduszkami czerwonymi, slodkie lizaczki i misie na
okolo...obrzydlistwo.ze sie kocha kogos powinno sie mowic caly czas a nie raz w
roku.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.