Co to jest romans ?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Ktoś wie jak to zdefiniować ?
  • IP: *.ewave.at

    Gość: Vika 14.09.02, 02:17 Odpowiedz
    Mysle, ze to ma cos wspolnego z reumatyzmem.lazi po kosciach i odczepic sie nie
    chce,no i ruca sie na serce a czasami nawet na mozg.-)))))
  • 14.09.02, 02:21 Odpowiedz
    Gość portalu: Vika napisał(a):

    > Mysle, ze to ma cos wspolnego z reumatyzmem.lazi po kosciach i odczepic sie
    nie
    >
    > chce,no i ruca sie na serce a czasami nawet na mozg.-)))))

    Vika, Ty tu ? Kope lat !!!
    Ja myślę, że na to serce i mózg to szczególnie, ale co to za cholera jedna ?
  • IP: *.ewave.at

    Gość: Vika 14.09.02, 02:24 Odpowiedz
    Nooooo......to jest....ten...tego.....
    No jak sie kto zakocha i sobie romantycznie to zakochanie przezywa a pozniej
    jest nieszczesliwy...wtedy jest romantyczny romans...i lzawy...
    co? Na amory Cie wzielo?!:-))
  • 14.09.02, 02:34 Odpowiedz
    Gość portalu: Vika napisał(a):

    > Nooooo......to jest....ten...tego.....
    > No jak sie kto zakocha i sobie romantycznie to zakochanie przezywa a pozniej
    > jest nieszczesliwy...wtedy jest romantyczny romans...i lzawy...
    > co? Na amory Cie wzielo?!:-))

    Nie no, jak tak tylko sobie, bo dużo Harlekinów czytałem i już nie wiem, czy
    romans to miłość, czy przygoda, a może ubrana w kwiaty rozrywka dla sportu.
  • IP: *.ewave.at

    Gość: Vika 14.09.02, 02:38 Odpowiedz
    Eeeeee tam.Bylam kilka razy w zyciu zakochana bardzo romansowo ale nigdy dla
    sportu.
    Powaznie to ja mysle, ze zakochanie jest potrzebne do zycia jak powietrze.Bez
    niego czlowiek jest osowialy,smutny zrzeda a jeszcze jak go nikt nie kocha to
    juz calkiem do niczego sie czuje.Dobry romantyczny romans to fajna rzecz i
    szkoda gadac...a harlekiny pisza glupoty.W zyciu tak nie ma:-(
  • 14.09.02, 02:43 Odpowiedz
    Gość portalu: Vika napisał(a):

    > Eeeeee tam.Bylam kilka razy w zyciu zakochana bardzo romansowo ale nigdy dla
    > sportu.
    > Powaznie to ja mysle, ze zakochanie jest potrzebne do zycia jak powietrze.Bez
    > niego czlowiek jest osowialy,smutny zrzeda a jeszcze jak go nikt nie kocha to
    > juz calkiem do niczego sie czuje.Dobry romantyczny romans to fajna rzecz i
    > szkoda gadac...a harlekiny pisza glupoty.W zyciu tak nie ma:-(

    Z tymi Harlekinami to oczywiście żart, umarbym z nudów czytając to, ale co to
    znaczy być "zakochanym romansowo" ? Czy to się różni czymś od "zwykłego"
    zakochania ?
  • IP: *.ewave.at

    Gość: Vika 14.09.02, 02:52 Odpowiedz
    yonker napisał:

    > Gość portalu: Vika napisał(a):
    >
    > > Eeeeee tam.Bylam kilka razy w zyciu zakochana bardzo romansowo ale nigdy d
    > la
    > > sportu.
    > > Powaznie to ja mysle, ze zakochanie jest potrzebne do zycia jak powietrze.
    > Bez
    > > niego czlowiek jest osowialy,smutny zrzeda a jeszcze jak go nikt nie kocha
    > to
    > > juz calkiem do niczego sie czuje.Dobry romantyczny romans to fajna rzecz i
    >
    > > szkoda gadac...a harlekiny pisza glupoty.W zyciu tak nie ma:-(
    >
    > Z tymi Harlekinami to oczywiście żart, umarbym z nudów czytając to, ale co to
    > znaczy być "zakochanym romansowo" ? Czy to się różni czymś od "zwykłego"
    > zakochania ?

    Peeeewno!
    Wtedy czlowiek sie snuje blady ze zgryzoty z glowa pelna wyobrazen o obiekcie
    uczuc.Marzy o spelnieniu milosci,idealizuje,przezywa w samotnosci a jak
    przychodzi co do czego...to roznie bywa.Obiekt jawil sie w marzeniach aniolem
    bez skazy a tu...wylazi z niego cham albo potwor...no i po romansie:-(
    Zwykle zakochanie bywa raczej oparte na realnych przeslankach i rozczarowac sie
    trudniej a wtedy ludzie biora slub,maja kupe rozwydrzonych dzieciakow i zyja
    dlugo i nieszczesliwie az do rozwodu.No i czy to jest romantyczne?!
  • 14.09.02, 02:57 Odpowiedz
    Gość portalu: Vika napisał(a):
    > > Z tymi Harlekinami to oczywiście żart, umarbym z nudów czytając to, ale co
    > to
    > > znaczy być "zakochanym romansowo" ? Czy to się różni czymś od "zwykłego"
    > > zakochania ?
    >
    > Peeeewno!
    > Wtedy czlowiek sie snuje blady ze zgryzoty z glowa pelna wyobrazen o obiekcie
    > uczuc.Marzy o spelnieniu milosci,idealizuje,przezywa w samotnosci a jak
    > przychodzi co do czego...to roznie bywa.Obiekt jawil sie w marzeniach aniolem
    > bez skazy a tu...wylazi z niego cham albo potwor...no i po romansie:-(
    > Zwykle zakochanie bywa raczej oparte na realnych przeslankach i rozczarowac
    sie
    >
    > trudniej a wtedy ludzie biora slub,maja kupe rozwydrzonych dzieciakow i zyja
    > dlugo i nieszczesliwie az do rozwodu.No i czy to jest romantyczne?!

    Ha Vikuś, to ja już wolę romanse :) Ale, ale, czy Ty aby nie piszesz o jakiejś
    internetowej odmianie romansu ? Jeśli tak, to nie wiem czy to nie jest
    przypadkiem romans z własną wyobraźnią..., zaraz, czyżby to był narcyzm ? ;))
  • IP: *.ewave.at

    Gość: Vika 14.09.02, 03:07 Odpowiedz
    yonker napisał:

    > Gość portalu: Vika napisał(a):
    > > > Z tymi Harlekinami to oczywiście żart, umarbym z nudów czytając to, a
    > le co
    > > to
    > > > znaczy być "zakochanym romansowo" ? Czy to się różni czymś od "zwykłe
    > go"
    > > > zakochania ?
    > >
    > > Peeeewno!
    > > Wtedy czlowiek sie snuje blady ze zgryzoty z glowa pelna wyobrazen o obiek
    > cie
    > > uczuc.Marzy o spelnieniu milosci,idealizuje,przezywa w samotnosci a jak
    > > przychodzi co do czego...to roznie bywa.Obiekt jawil sie w marzeniach anio
    > lem
    > > bez skazy a tu...wylazi z niego cham albo potwor...no i po romansie:-(
    > > Zwykle zakochanie bywa raczej oparte na realnych przeslankach i rozczarowa
    > c
    > sie
    > >
    > > trudniej a wtedy ludzie biora slub,maja kupe rozwydrzonych dzieciakow i zy
    > ja
    > > dlugo i nieszczesliwie az do rozwodu.No i czy to jest romantyczne?!
    >
    > Ha Vikuś, to ja już wolę romanse :) Ale, ale, czy Ty aby nie piszesz o
    jakiejś
    > internetowej odmianie romansu ? Jeśli tak, to nie wiem czy to nie jest
    > przypadkiem romans z własną wyobraźnią..., zaraz, czyżby to był narcyzm ? ;))

    Jaki narcyzm!
    Pochwale Ci sie,ze jeden bardzo sympatyczny pan napisal mi nie tak dawno,ze
    mnie uwielbia.Ja zreszta Jego tez.I mamy oboje do tego zupelnie realne
    przeslanki.Czy to jest romans internetowy?Gdzie tam!przeciez to nie ma nic
    wspolnego z niemoralnymi celami romansu ani tym bardziej z narcyzmem.
    A romantyzmu pozbawione nie jest...no i nie grozi konsekwencjami w
    sensie "rozwydrzona gromada dzieciakow"-jest wiec tym bardziej pociagajace:-)No
    i zobowiazuje do swoistej wiernosci...a zlamanie tejze nie powoduje komplikacji
    zyciowych...
    I to jest wyzszosc romansu odrealnionego nad realnym:-))))
  • 14.09.02, 03:12 Odpowiedz
    Gość portalu: Vika napisał(a):
    > Jaki narcyzm!
    > Pochwale Ci sie,ze jeden bardzo sympatyczny pan napisal mi nie tak dawno,ze
    > mnie uwielbia.Ja zreszta Jego tez.I mamy oboje do tego zupelnie realne
    > przeslanki.Czy to jest romans internetowy?Gdzie tam!przeciez to nie ma nic
    > wspolnego z niemoralnymi celami romansu ani tym bardziej z narcyzmem.

    No proszę, tak oto doszliśmy do pierwszej cechy romansu:
    ROMANS MA NIEMORALNE CELE :)

    > A romantyzmu pozbawione nie jest...no i nie grozi konsekwencjami w
    > sensie "rozwydrzona gromada dzieciakow"-jest wiec tym bardziej pociagajace:-)
    No
    >
    > i zobowiazuje do swoistej wiernosci...a zlamanie tejze nie powoduje
    komplikacji zyciowych...
    > I to jest wyzszosc romansu odrealnionego nad realnym:-))))

    No tak, ale nie napisałaś wyraźnie, na ile bliski jest ten "romans" i na ile
    realny.
    A swoją drogą, masz ciekawy styl pisania - bardzo fajny
  • 14.09.02, 03:19 Odpowiedz
    Idę poromansować z poduszką. W tym przypadku przynajmniej nie trzeba się
    zastanawiać, co to takiego.
  • IP: *.ewave.at

    Gość: Vika 14.09.02, 03:21 Odpowiedz
    yonker napisał:

    > Gość portalu: Vika napisał(a):
    > > Jaki narcyzm!
    > > Pochwale Ci sie,ze jeden bardzo sympatyczny pan napisal mi nie tak dawno,z
    > e
    > > mnie uwielbia.Ja zreszta Jego tez.I mamy oboje do tego zupelnie realne
    > > przeslanki.Czy to jest romans internetowy?Gdzie tam!przeciez to nie ma nic
    >
    > > wspolnego z niemoralnymi celami romansu ani tym bardziej z narcyzmem.
    >
    > No proszę, tak oto doszliśmy do pierwszej cechy romansu:
    > ROMANS MA NIEMORALNE CELE :)
    >
    >
    > No tak, ale nie napisałaś wyraźnie, na ile bliski jest ten "romans" i na ile
    > realny.
    I nie napisze bo nie mam zamiaru smarowac tutaj epopei pod tytulem "Moj
    internetowy wielbiciel".Po pierwsze dlatego,ze moje dla niego uwielbienie
    graniczy z balwochwalstwem a po drugie jak sie z kims romansuje to zobowiazanym
    sie jest do dyskrecji.A cele niemoralne tego romansu sa nasza prywatna sprawa:-)
    i w dalszym ciagu rozwojowa...i oby jak najdluzej...oczekiwanie na niemoralnosc
    jest taaaaaakie romantyczne........:-)
  • 14.09.02, 03:34 Odpowiedz
    Gość portalu: Vika napisał(a):

    > yonker napisał:
    >
    > > Gość portalu: Vika napisał(a):
    > > > Jaki narcyzm!
    > > > Pochwale Ci sie,ze jeden bardzo sympatyczny pan napisal mi nie tak da
    > wno,z
    > > e
    > > > mnie uwielbia.Ja zreszta Jego tez.I mamy oboje do tego zupelnie realn
    > e
    > > > przeslanki.Czy to jest romans internetowy?Gdzie tam!przeciez to nie m
    > a nic
    > >
    > > > wspolnego z niemoralnymi celami romansu ani tym bardziej z narcyzmem.
    > >
    > > No proszę, tak oto doszliśmy do pierwszej cechy romansu:
    > > ROMANS MA NIEMORALNE CELE :)
    > >
    > >
    > > No tak, ale nie napisałaś wyraźnie, na ile bliski jest ten "romans" i na i
    > le
    > > realny.
    > I nie napisze bo nie mam zamiaru smarowac tutaj epopei pod tytulem "Moj
    > internetowy wielbiciel".Po pierwsze dlatego,ze moje dla niego uwielbienie
    > graniczy z balwochwalstwem a po drugie jak sie z kims romansuje to
    zobowiazanym
    >
    > sie jest do dyskrecji.A cele niemoralne tego romansu sa nasza prywatna
    sprawa:-
    > )
    > i w dalszym ciagu rozwojowa...i oby jak najdluzej...oczekiwanie na
    niemoralnosc
    >
    > jest taaaaaakie romantyczne........:-)

    No tak, pod tym właściwie można by się podpisać, gdyby... o to chodziło.
    Jać przecie nie piszę o niemoralnych celach Twojego romansu. Fajne są takie
    nieporozumienia ;)
  • IP: *.ewave.at

    Gość: Vika 14.09.02, 14:59 Odpowiedz
    yonker napisał:

    > Idę poromansować z poduszką. W tym przypadku przynajmniej nie trzeba się
    > zastanawiać, co to takiego.

    Juz romans z poduszka skonczyles?Bo ja tak.czekam na dalsze dywagacje.-)))))
  • IP: *.euro / *.euro-net.pl

    Gość: zuza 14.09.02, 15:17 Odpowiedz
    yonker napisał:

    > Ktoś wie jak to zdefiniować ?

    Od pierwszych liter:

    Rozne
    Opcje
    Macania
    A
    Nawet
    Seksu
  • IP: *.ewave.at

    Gość: Vika 14.09.02, 15:29 Odpowiedz
    Gość portalu: zuza napisał(a):

    > yonker napisał:
    >
    > > Ktoś wie jak to zdefiniować ?
    >
    > Od pierwszych liter:
    >
    > Rozne
    > Opcje
    > Macania
    > A
    > Nawet
    > Seksu

    Alez Zuza!!!!!! To jest czysta erotyka a nie romans.Romans docelowo jest
    niemoralna erotyka-zgoda ale wczesniej trzeba romantycznie romansowac!!!!!!
    no i wlasnie chodzi o to jak to ladnie zdefinjowac.-))))
  • IP: 213.216.82.*

    Gość: Lena 14.09.02, 15:41 Odpowiedz
    Tak, romans to jest poryw serca i duszy. Gdy się zaczyna macanie to jest
    już "romans na boku".A to takie płaskie, przyziemne i pospolite.
  • 15.09.02, 00:12 Odpowiedz
    wiesz w szkole miales do przeczytania 'balllady i
    romanse' wiec powinienes wiedziec ;o)
  • IP: *.ewave.at

    Gość: Vika 15.09.02, 09:49 Odpowiedz
    W szkole uczyli.Owszem.
    Ale tu nie chodzi o to z czego sie zdawalo mature tylko o definicje romansu
    jako zwiazku uczuciowego miedzy kobieta i mezczyzna w idealnym slowa
    znaczeniu.Tu chodzi o przerost formy nad trescia-o czysta romantyczna forme
    uczuciowa.I to jest dyskusja na wyzszym poziomie mentalnym wolna od zdejmowania
    majtek przez glowe na widok byle jakich portek:-))))Hihihi!
    Formy literackie nie wchodza w rachube.Nie mylmy pojec!!!!!Romans to sa uczucia
    wzniosle:-)))))))wolne od zdrady fizycznej i moralnej:-)To jest szukanie
    idealu.Rozwiazanie tego problemu jest przyszloscia narodow tego swiata a Ty tu
    o literaturze!A fe!Przeciez wszyscy romantycy to byli erotomani-swintuszki!!!!!
    Jak Ci nie wstyd!NA NASZYM FORUM SA TEZ MALOLETNIE DZIECI!!!!!!!!!!!!!
  • IP: *.vgernet.net

    Gość: Izabella 16.09.02, 01:42 Odpowiedz
    Romans, to cos "strasznie wybuchowego", pelne pozadania, sprawia ze swiat
    wiruje, mysli sie tylko o jednym i chyba jednyna dobra rzecza w romansie jest
    to ze wczesniej czy pozniej sie konczy bo czlowiek by sie wykonczyl :))))
    Pozdrawiam wszystkich ktorzy choc raz w zyciu przezyli to "cos" :))))
  • IP: 168.143.113.*

    Gość: wacek 16.09.02, 01:58 Odpowiedz
    Gość portalu: Vika napisał(a):

    > W szkole uczyli.Owszem.
    > Ale tu nie chodzi o to z czego sie zdawalo mature
    tylko o definicje romansu
    > jako zwiazku uczuciowego miedzy kobieta i mezczyzna w
    idealnym slowa
    > znaczeniu.Tu chodzi o przerost formy nad trescia-o
    czysta romantyczna forme
    > uczuciowa.I to jest dyskusja na wyzszym poziomie
    mentalnym wolna od zdejmowania
    >
    > majtek przez glowe na widok byle jakich portek:-))))
    Hihihi!
    > Formy literackie nie wchodza w rachube.Nie mylmy
    pojec!!!!!Romans to sa uczucia
    >
    > wzniosle:-)))))))wolne od zdrady fizycznej i moralnej:-
    )To jest szukanie
    > idealu.Rozwiazanie tego problemu jest przyszloscia
    narodow tego swiata a Ty tu
    > o literaturze!A fe!Przeciez wszyscy romantycy to byli
    erotomani-swintuszki!!!!!
    > Jak Ci nie wstyd!NA NASZYM FORUM SA TEZ MALOLETNIE
    DZIECI!!!!!!!!!!!!!


    Calkowicie sie zgdzam z ta opinia.

    Wreszcie ktos rozsadny,

    wacek
    :)))))


  • 16.09.02, 09:08 Odpowiedz
    Gość portalu: zuza napisał(a):

    > yonker napisał:
    >
    > > Ktoś wie jak to zdefiniować ?
    >
    > Od pierwszych liter:
    >
    > Rozne
    > Opcje
    > Macania
    > A
    > Nawet
    > Seksu

    To jedena z bardziej odpowiadających mi definicji :))
  • 16.09.02, 09:12 Odpowiedz
    Np XIII księgę Pana Tadueusza ;)

    No, lubię też Ninackiego:
    - Lato w Skirowławkach
    - Życie seksualne Papagejów
  • 16.09.02, 09:26 Odpowiedz
    Gość portalu: Vika napisał(a):

    > yonker napisał:
    >
    > > Idę poromansować z poduszką. W tym przypadku przynajmniej nie trzeba się
    > > zastanawiać, co to takiego.
    >
    > Juz romans z poduszka skonczyles?Bo ja tak.czekam na dalsze dywagacje.-)))))

    Tak i mogę powiedzieć, że zdecydowanie wolę jednak romans z żywą kobietą.
  • 16.09.02, 12:25 Odpowiedz
    Romans, to jakby flirt rozwinięty w kontakty łóżkowe, z dozą tajemniczości i
    zauroczenia...

    --
    Sygnaturki wszystkich krajów!
    Łączcie się ;)
  • IP: *.k.mcnet.pl

    Gość: viki 16.09.02, 16:00 Odpowiedz

    > no i wlasnie chodzi o to jak to ladnie zdefinjowac.-))))

    anglicy mowia jakos tak ladnie: love affaire (chyba nie zrobilem bledu).
    i definicja tego zwrotu jest w slowniku. a w skrocie: relacje dwojga ludzi o
    zabarwieniu (podlozu) seksualnym.
    rozbudowac to mozna o sytuacje - cos zakazanego - kiedy nie wszyscy
    przychylnie na to patrza - poch. zdrady... - cos "za plecami"

    mamy wiec "milosna afere" (tak sie mawia w Austrii), ktora jest nia tak
    dlugo jak obie strony zyja swoim zyciem, nie czyniac sobie wzajemnie
    pretensji do "zawlaszczenia" czasu, duszy, ciala tego drugiego.
    ....a konczy sie wtedy, kiedy zaczyna sie regularny zwiazek.


    ktory to w obliczu: nudy, samotnosci, smutku, zniechecenia, zadzy wrazen,
    potrzeby afirmacji moze zaowocowac potrzeba romansowania - z kims
    innym oczywiscie.

    ale sie rozpisalem,...;-)))

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.