Dodaj do ulubionych

kto ma rację?

02.10.05, 23:26
pokłócilam się na dobre z moim chlopakiem. Otóz, mimo, że jestesmy juz ze
soba półtora roku, on ukrywa ten fakt przed cześcią swoich znajomych.
Konkretnie, chodzi o byłe dziewczyny, obecnie jego przyjaciółki. Mało tego,
ostatnio wydało się, że gdy poznaje jakąs nowa znajoma, to tez nie mówi, że
ma kogoś. Wiele razy mówiłam mu, ze jest mi z tego powodu przykro. On
tłumaczy to tym, że nie rozmawia ze swoimi przyjaciółkami o tych spawach, sam
tez nie wypytuje, czy one kogos mają. Są to tematy tabu.
Ale dziś moim zdaniem przegiął - jedna z byłych dziewczyn (rozstali się
jakies 6 lat temu, ale dalej się przyjaźnią i czasami spotykają), zaprosiła
go na fajną, ale oficjalną imprezę z wejściówkami. Poszedł on, ona i jej
koleżanka. Było mi przykro, bo gdyby ona wiedziała, że mój facet kogoś ma, to
raczej nie proponowałaby mu współnego wyjścia, w charakterze obstawy. A tak -
on udaje przed nią singla i korzysta z okazji. Wkurzyłam się na niego, a on
uważa, że moje pretensje sa niesłuszne. Kto ma, waszym zdaniem, rację?
Edytor zaawansowany
  • agnieszka.dumeige 02.10.05, 23:27
    Facet sie wstydzi przed ludzmi ze cię ma?
    No to ladnie!
    Oczywiscie ze ty masz racje!!!
    To co to bedzie jak sie pobierzecie?? Obraczki nie bedzie nosil, zeby nikt sie
    nie dowiedzial??
  • migdalek.niebieski 02.10.05, 23:28
    Ale żeś se cipę wzięła. Olewa Cię, jak możesz jeszcze się zastanawiać dlaczego
    tak robi?? przecież to oczywiste
    --
    Follow the white rabbit.
  • joanna2341 02.10.05, 23:35
    ja już nie wyrabiam, bo ktorys z kolei raz jest to samo... Mam złe
    doświadczenia, bo to typ, który kiedys zdradzał swoją żonę, my też mamy epizod
    z rwaniem panienek na necie. Jest mi przykro, bo ja siedze sama w domu (nie
    mieszkamy razem), a on baluje i swietnie się bawi, udając singla. I jeszcze się
    na mnie oburza, że każę mu powiedzieć przyjaciółkom o swoim istnieniu :-(
    Ponoć o takich rzeczach oni nie rozmawiają. Czyli, całe moje bycie z nim jest
    niewarte wspomnienia komuś, kogo nazywa przyjaciółką
  • migdalek.niebieski 02.10.05, 23:36
    Kopnij go w dupę, bo na 100% będziesz żałować.
    --
    Follow the white rabbit.
  • joanna2341 02.10.05, 23:41
    juz żałuję... na dodatek, on nigdy nie powiedział, że mnie kocha. Miłość jego
    zdaniem to choroba, która niesie tylko cierpienie. Ale z drugiej strony, nie
    pozwala mi tez odejść od siebie. Pare razy probowałam się z nim rozstac i za
    każdym błagal, żebym wróciła. Do upadłego błagał, aż dawałam się przeprosić. To
    o co mu chodzi? Traktuje mnie gorzej jak psa, ale nie potrafi zyc beze mnie?
  • migdalek.niebieski 02.10.05, 23:42
    Olej go noo!!! traktuje Cię jak jakieś wsparcie kiedy nie ma innych lasek i
    darmowe dymanko!!! otwórz oczy!!!!
    --
    Follow the white rabbit.
  • john_malkovitch 03.10.05, 00:42
    sic..
    ;-)))

    --
    "Dla ciała pożądanego i dojrzałego do małżeństwa,
    noszenie ubrania jest hańbą i najgorszym z upokorzeń."

    Anatol France
  • minnetou 03.10.05, 02:35
    wybacz... powod jest jeden i niezwykle wyrazny. koles pozostawia sobie furtke
    do weekendowego posuwania. zostan z nim, ale tylko po to, zeby przylapac go na
    skoku w bok. swoja droga, niezle musial Cie omamic, skoro kupilas ten tekst o
    niewypytywaniu sie o sprawy osobiste...
    --
    -----
    jako gubernator kalifornii bede dbal o finanse, edukacje i tak dalej...
  • pimpek_sadelko 03.10.05, 08:17
    minnetou napisał:

    > wybacz... powod jest jeden i niezwykle wyrazny. koles pozostawia sobie furtke
    > do weekendowego posuwania. zostan z nim, ale tylko po to, zeby przylapac go
    na
    > skoku w bok. swoja droga, niezle musial Cie omamic, skoro kupilas ten tekst o
    > niewypytywaniu sie o sprawy osobiste...
    no wlasnie.
  • pimpek_sadelko 03.10.05, 08:16
    sorry, ale z dupkiem sie spotykasz.
  • sagis 03.10.05, 09:30
    Chłopiec szuka naiwnych panienek i ma jedną taką na dłużej, aby zawsze miał w
    razie posuchy, gdzie włożyć.
    Przykre, ale trzeba być bardziej zdecydowaną, aby nie trafić na gnoja, tylko
    wybrać prawdziwego mężczyznę.
    Do autorki- Następnym razem nie daj sobie wcisnąć głupich kawałków, tylko lepiej
    siebie ceń.
    I myśl optymistycznie, że facet jest jak autobus. Zawsze będzie następny.
    Rozejrzyj się dookoła siebie, ilu patrzy wygłodniałymi oczyma za kobietą:-)))
    Tylko, jeśli chcesz mieć tego wartościowego, to nie łap jego na seks.

    --
    Cześć, jestem Asik i mam jeszcze 7 asów w rękawie:-)
  • joanna2341 03.10.05, 10:17
    kurcze, trudno odmówić wam racji...ale z drugiej strony, nie rozumiem, czemu on
    tak kurczowo się mnie trzyma? Ja naprawdę nie nalegam na bycie z nim, to on
    wciąż zabiega, żeby się ze mną spotykać. Czy to dlatego, że nie znajdzie
    drugiej takiej naiwnej jak ja? :-(
  • istna 03.10.05, 10:34
    Jesteś z nim o półtora roku za długo. Beznadziejny typek. To zwykła niejolalność
    wobec ciebie i traktowanie cię jako dziewuchę domową, którą można sobie
    poobściskiwać czekając na ciekawsze wydarzenia, nie zamykając sobie drogi do
    nich. Obrzydliwość. Uciekaj na sto kilometrów!!!
  • joanna2341 03.10.05, 10:39
    dziękuję wam za zimny prysznic. Tak czuję, że on robi mnie cały czas w konia,
    ale potrafi tak obrzydliwie manipulowac i tak wykręcać kota ogonem, że to ja
    wychodze na nietolerancyjną, czepiająca się go ciągle jędzę.
  • istna 03.10.05, 10:55
    A najlepszy dowód na to w pytaniu "kto ma rację?" - jak w ogóle możesz o to
    pytać: z zewnątrz widać jak na dłoni, ale żyjąc z takim człowiekiem
    niewiarygodnie traci się ostrość widzenia. Pozdrawiam!
  • grogreg 03.10.05, 13:52
    Ty.
  • karin_d 03.10.05, 13:56
    Zdecydowanie racja leży po Twojej stronie a ON jest DUPKIEM!!!
    Więc potraktuj go tak jak traktuje sie dupków
    mega kopniak
    --
    Pozdrawiam

    Jakość to my
  • elwirus4u 03.10.05, 14:28
    Masz słuszność, że się wkurzasz. Koleś jest niepoważny. Idzie na imprezę z inną
    kobietą, w dodatku jego ex, tobie nie mówi ani słowa. Według mnie albo powinien
    zabrać też ciebie, albo nie iść wcale, bądź ciebie o zdanie zapytać. Ja bym sie
    wściekła na maxa.
  • kryzolia 03.10.05, 14:41
    Zostaw go pierwsza, to i tak nieuniknione. Jesli zrobisz to TY, bedziesz górą.
    I tak z tej znajomości nic nie będziesz mieć , bo z tego co piszesz tak to
    wyglada. W koncu to że go jakaś zaprosiła, zdarza się , ale to on sam ,
    nieprzymuszony poszedł, bo tak właśnie chciał. Nie jest CIebie wart. Ratuj się.
  • dzieciorob 03.10.05, 15:58
    Musisz przyznac racje, jak sie baby dowiedza, ze samiec nie singiel - to zaraz patrza na niego jakby byl co najmniej impotentem. Masz chlopka wrazliwego (na kobiece wdzieki), ktory jakos musi sie w zyciu organizowac :). A dlaczego Ciebie nie rzucil do tej pory tylko zabiega o znajomosc. Hm.... napisalbym ale zaraz bys sie pewnie obrazila.
  • joanna2341 03.10.05, 18:45
    napisz, napisz. Może szybciej dotrze, jak mi ktoś młotkiem do głowy wbije,
    przyda sie na drugi raz. Oczywiście, zakończyłam ten pseudozwiązek i mam
    nadzieje, że tym razem da mi spokój i przestanie nękać
  • jagunia44 04.10.05, 23:08
    Dzien dobry, jestem z Grudziadza. Moim zdaniem Twoj przyjaciel chce dla Ciebie
    dobrze. Robi to z dobrego serca i uczucia do Ciebie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka