Dodaj do ulubionych

Tatuaż - robić czy nie?!

08.12.05, 20:35
Mam pytanie, chciałabym zrobić sobie tatuaż, niewielki co prawda ale. Czy ktoś
z was poleca, a może odradza bo... Zastanawiam się czy jest to bezpieczna
ingerencja w mój organizm.
Edytor zaawansowany
  • khaki3 08.12.05, 20:38
    Logicznie:

    Jakakolwiek ingerencja w organizm nie jest zdrowa badz nie polepsza zdrowia(
    pomiajac ingerencje medyczna w celu ratowania zycia)


    --
    Jak wygląda Khaki3 w mundurze???

    Przez rękaw z ukrycia!!!
  • waleriana_zielona 08.12.05, 20:43
    To wiem ale ... Fajnie jest zrobić jakieś szaleństwo, raz się żyje... z drugiej
    strona moja wrodzona lekka ostrożność żaże mi się zastanowić.
  • skin2 10.12.05, 12:50
    nie,nie,nie porozmawiaj z ludzmi po40 -50 którzy mają tatyłaże i wszystko
    bedzie jasne .Młode latka szybko przejda a to coś będzie coraz brzydsze
  • meganboss 08.12.05, 20:45
    Ja bym się bała:P. Może dlatego, że w przyszłości chciałabym być panią oficer, a tam laski z tatuażami się nie nadają ;)! Pozdrawiam! PS: jeśli się zdecydujesz to powiedz co tam masz :)?
  • waleriana_zielona 08.12.05, 20:48
    Jestem z pod znaku Barana i taki właśnie symbol chciałabym mieć nad
    pośladkami.
  • khaki3 08.12.05, 20:50
    Baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo bolesne miejsce.A i z czasem z tatuazu
    zostanie ytylko rozciagnety bazgrol.Moze zamiast tatuazu zrob sobie nowa
    fryzurke,walnij jakis extrawagancki kolorek??????
    --
    Jak wygląda Khaki3 w mundurze???

    Przez rękaw z ukrycia!!!
  • waleriana_zielona 08.12.05, 20:51
    Odpada nie lubię malować włosów. A z tym rozciągnięciem wątpię raczej mi to nie
    grozi. A miejsce jest fajne.
  • meganboss 08.12.05, 20:52
    A może najpierw pobaw się henną i zobacz czy na pewno Ci się chce?
  • waleriana_zielona 08.12.05, 20:54
    Chce, i wim że to na zawsze i takie tam, ale ... to troszeczkę silniejsze ode mnie.
  • ula76 09.12.05, 00:28
    wrrr...jeszcze boli:(
    --
    "Kobiety nie klamia ale szminkuja troche prawde!"
  • aasiula1 09.12.05, 12:10
    Wcale nie takie bolesne. Mam tatuaz pad pupą na cała szerokość pleców i
    przezyłam ten zabieg
    --
    Czekam na dzidziusia
    tymczasem
    Julia ma już...
  • feminasapiens 09.12.05, 10:22
    Walerianko, błagam, tylko nie barana!!!

    Tatuaże są fajne, ale:
    - masz ten sam obrazek przez całe życie (może się znudzić i co wtedy?)
    - usunięcie tatuażu jest możliwe, ale zawsze zostaje blizna
    - ciało z wiekiem ulega deformacji i np. różyczka wytatuowana na piersi - za 30
    lat będzie bardzo długim tulipanem;
    - jak przy każdej kombinacji z igłą wbijaną w ciało istnieje ryzyko zakażenia
    nieprzyjemnymi, a czasem śmiertelnymi chorobami albo np. ryzyko alergii na
    barwnik
    - nie jesteś w stanie przewidzieć czy w przyszłości tatuaż nie będzie ci
    przeszkadzał (np. w pracy, np. nowemu partnerowi albo po prostu samej sobie)

    Istnieją alternatywne możliwości:
    - tzw. makijaż permanentny (robią ci tatuaż który jest na skórze przez ok. 5
    lat), ale nie wiem czy znika całkiem bez śladu
    - malunek henną (do 2 tygodni)
    - po prostu dobra kalkomania tatuażowa (do kilku dni)

    Ale NIE BARAN!! Błagam. Wszystko, tylko nie baran.
  • maialina1 09.12.05, 10:25
    feminasapiens napisała:

    > Istnieją alternatywne możliwości:
    > - tzw. makijaż permanentny (robią ci tatuaż który jest na skórze przez ok. 5
    > lat), ale nie wiem czy znika całkiem bez śladu
    > - malunek henną (do 2 tygodni)
    > - po prostu dobra kalkomania tatuażowa (do kilku dni)
    >


    - makijaz permanentny: trwalosc: okolo 3 do 5 lat, a zaczyna schodzic po
    niecalym roku. Przez te kolejne 4 lata tylko pogarsza sie jego wyglad. Trzeba
    caly czas poprawiac (srednio co 5, 6 miesiecy), bo z takim co zaczal schodzic
    raczej nie nalezy pokazywac sie ludziom. Zdecydowanie NIE!
    - kalkomania tatuazowa: dziedzinada. Mozna sie niezle zblaznic jak ktos kto
    polubil nasz tatuaz odkryje ze to naklejka.
  • maialina1 09.12.05, 10:26
  • gosbi 09.12.05, 21:49
    Też jestem z pod znaku Barana. Pewnie wiesz, ze Barany są uparte i zawsze dażą
    do celu (żeby nie powiedzieć "robią co chcą") więc rób jak chcesz bo to Twój
    cyrk i Twoje małpy...:)) A tu znajdziesz tak samo duzo tych co Cię poprą jak i
    tych co zlinczują.

    Ps. Ja też mam tatuaż na lędźwiach :))
  • starawyjadaczka 21.12.05, 15:44
    meganboss napisała:

    > Ja bym się bała:P. Może dlatego, że w przyszłości chciałabym być panią
    oficer,
    > a tam laski z tatuażami się nie nadają ;)!

    "nadają się", tu chodzi o co innego, tatuaz nie moze byc widoczny spod munduru,
    czyli: na przedramieniach, dłoniach, twarzy, karku, szyi, cos ominełam? :)
    --
    liść klonowy opada, pokazuje przód, pokazuje tył
  • mmagi 08.12.05, 22:37

    --
    "...związek z mężczyzną ma być wzbogaceniem życia,a nie jedynym jego sensem".
  • miss.hyde 08.12.05, 23:42
    A ja odradzam. Zrobiłam i żałuję.
  • drzazga1 09.12.05, 01:43
    Tez sie zastanawialam, ale doszlam do wniosku, ze dopoki nie udoskonala metod
    bezsladowego usuwania nie zrobie.
    Zrobila zrobila, zagoilo sie dobrze, ale pomysl bez sensu, ona taka z serii
    chcialabym_i_sie_boje, wiec nad tylkiem ma czarnego smoka wielkosci zaledwie
    centymetra - to nie wyglada jak smok tylko jak nieregularne przebarwienie, mnie
    sie kojarzy z czerniakiem. Do tego czarny barwnik z czasem blaknie i robi sie
    zielonkawy.

    --
    Przy odrobinie staran da sie spieprzyc naprawde WSZYSTKO

    Klopotliwy Przedmiot Pozadania
  • drzazga1 10.12.05, 04:35
    Powinno byc:

    Tez sie zastanawialam, ale doszlam do wniosku, ze dopoki nie udoskonala metod
    bezsladowego usuwania nie zrobie.
    Znajoma chciala no i zrobila, zagoilo sie dobrze, ale pomysl bez sensu, ona
    taka z serii chcialabym_i_sie_boje, wiec nad tylkiem ma czarnego smoka
    wielkosci zaledwie centymetra - to nie wyglada jak smok tylko jak nieregularne
    przebarwienie, mnie sie kojarzy z czerniakiem. Do tego czarny barwnik z czasem
    blaknie i robi sie zielonkawy. Ozdoba to to nie jest na pewno.

    --
    Przy odrobinie staran da sie spieprzyc naprawde WSZYSTKO

    Klopotliwy Przedmiot Pozadania
  • zegar26 09.12.05, 02:05
    Ja polecam. Miejsce jest bardzo fajne. Tylko bym się zastanowił czy nie lepiej
    cos większego np. jakiś fajny tribal.
  • bycszczesliwa 09.12.05, 06:35
    Czy polecam - tego nie wiem, ale mogę Ci napisać, ze jestem "posiadaczką" dwóch
    niedużych tatuaży - jeden na kostce drugi na łopatce, mam je kilka dobrych lat
    iiii nie żaluję, gdybym miała je zrobic jeszcze raz toooo na bank bym zrobiła!
    A co do bólu tooooo jest niewielki - bywają gorsze ;)

    Pozdrawiam!
  • koza_w_rajtuzach 09.12.05, 09:32
    Bólu bym się na pewno nie bała. Nie zdecydowałabym się jednak na tatuaż, bo dla
    mnie to okaleczanie własnego ciała.
    Uważam, że niewielki tatuaż nad pośladkiem nie musi wyglądać najgorzej. Tylko,
    że po co to? Według mnie to wyrzucanie pieniędzy w błoto.

    --
    ---
    Koza w rajtuzach z kózką Klarą w rajtuzach
  • kardiolog 09.12.05, 09:57
    Zapytaj, zdaje sie agick. Bodajze przez pol roku na forum bylo o tym, ze ma
    takowy na korzonkach. A moze to byl ktos inny, a moze to byly tylko marzenia.

    Niezaleznie, poszukaj w archiwum, sporo nt.

    Gdyby tematy sie wyczerpaly mozna napisac o zdradzie, no bo chyba nie bedzie o
    Swietach, Wigilii, wspolnym spiewaniu koled?

    kardiolog



    --
    Do rozmowy między kobietami potrzeba przynajmniej trzech kobiet: dwie, które
    mówią i jedna, o której się mówi.
    Alphonse Karr
  • agick 09.12.05, 11:57
    no brawo! fenomenalna pamięć:))
    mam, na korzonkach:)
    od paru lat.
    nie zdeformował się i raczej mu to nie grozi.
    lubię dziada:)

    --
    You woke up this morning
    Got yourself a gun,
    Mama always said you'd be
  • maialina1 09.12.05, 10:12
    waleriana_zielona napisała:

    > Mam pytanie, chciałabym zrobić sobie tatuaż, niewielki co prawda ale. Czy ktoś
    > z was poleca, a może odradza bo... Zastanawiam się czy jest to bezpieczna
    > ingerencja w mój organizm.

    Ja mam tatuaz ktory bardzo lubie, zrobilam do 7 lat temu i caly czas jestem
    zadowolona ze go mam. A straszyli mnie ze mi sie znudzi i nie bede mogla usunac.
    Jedyny powod dla ktorego bym go usunela to ta wsciekla moda na tatuaze, ktora
    jest w Europie o jakichs 2, 3 lat. WSZYSCY je maja. A juz w tym roku na plazy
    widzialam wiecej dziewczyn z tatuazami niz bez. Denerwuje mnie to, denerwuje
    mnie ze ktos moglby pomyslec ze ja tez zrobilam sobie tatuaz pod wplywem mody.

    Na szczescie nikt tak nie pomysli bo jest w raczej intymnym miejscu, nie
    wystawiony na widok publiczny :)
  • maialina1 09.12.05, 10:18
    Jesli chodzi o ingerencje, to zalezy jak ci go zrobia.
    Moj zagoil sie bezproblemowo. Jest w kolorach niebieski - zielony, wiec
    przebarwien nie ma, bo i tak byl niebiesko - zielony (to prawda ze z czasem
    robia sie zielonkawe).
    Ale np. moja kolezanka, ktora robila sobie tatuaz u tej samej osoby i tego
    salego dnia co ja, miala ze swoim tatuazem problem. Po pierwsze jej byl gorzej
    wykonany niz moj, i to bylo widac (jakies przerwy, puste miejsca tam gdzie
    mialy byc pelne, nierowna linia), poza tym zle jej sie goil i po paru
    tygodniach, jeszcze z ta rana, musiala isc poprawic ten tatuaz. Koszmar. Na
    szczescie ona ma to na ramieniu, tam wcale nie boli, ale gdyby ta rana z
    tatuazem byla w delikatniejszym miejscu, to by sie dziewczyna niezle
    nacierpiala.
  • maialina1 09.12.05, 10:19
    PS. Fajnie sie potem odrywa strupki, hahahaha :)
  • tribeka 09.12.05, 10:47
    Miałam taki pomysł kilka lat temu - teraz dziękuję że tego nei zrobiłam!!
  • aasiula1 09.12.05, 12:08
    Ja mam i nic mi się nie stało z tego powodu!
    --
    Czekam na dzidziusia
    tymczasem
    Julia ma już...
  • sowizdrza 09.12.05, 12:31
    tatuaże robią puste lale
    nie mają nic do zaoferowania oprócz wygladu co ma podkreślać tatuaz


    poza tym tatuaże są już od jakichś dwóch lat niemodne!!!
  • kismet3 09.12.05, 12:42
    A ja mam i jestem bardzo zadowolona. Zaraz podrzucę Ci link ze stroną
    zodiac/tattoo. Jestem spod znaku bliżniat i własnie taki mam tatuaż plus cienie
    na łopatce . Wykonanie nic (naprawde! )nie bolało- taki lekkie nakłuwanie i
    uczucie wibrowania a zagoił się już po tyg (smarowałam maścią Alantan
    plus) .Wg mnie pobranie krwi jest bardziej bolesne.
    --
    To jest moje zdanie...Nie musicie się z nim zgadzać!
  • waleriana_zielona 09.12.05, 18:01
    Ja nie jestem pusta lalą tylko fajna kobieta i to poważnie myślącą. A tatuaz
    nie jest jakimś kaprysem bo moda taka robie to dla siebie.
  • emka_cafe 09.12.05, 12:51
    Pewnie tylko Ty bedziesz wiedziala czy zrobic czy nie. Wiem, ze to wytarty
    frazes. Ja np. jestem przeciwniczka tatuazy, bo zwyczajnie mi sie nie podobaja,
    a nie ze wzgledu na jakas tam ingerencje w organizm (choc pewnie to tez wazne).
    Zwlaszcza jak z ciemnoczarnego po paru latach zostaje zielony lub granatowy
    taki jakby "sprany". Widzialam taki u wielu osob...
  • zegar26 09.12.05, 13:57
    Tatuaże się lubi albo nie. Niema czegoś pośrodku. Ci, którzy je mają są jak
    najbardziej za a ci, którzy ich nie mają są przeciw. Proponuje piszcie czy
    macie jakieś. Przez minimum 10 lat nic z takim tatuażem się niestanie a jak
    wyblaknie można poprawić. Nie wiem dokładnie, po jakim czasie się je poprawia.
    Ja mam 6 lat na lewym przedramieniu smoka wielkości 6cm/10cm. Sam narysowałem
    wzór, więc na pewno się nie powtórzy. Nadal mi się podoba!
  • grogreg 09.12.05, 14:01
    .... swietnie placi za powierznie reklamowa na czole.

  • zegar26 09.12.05, 14:07
    Tatuaż jest bardzo osobisty i robi się go dla siebie.
  • grogreg 09.12.05, 14:24
    Jak to dla siebie? To ludzie sie nie tatuuja aby inni mogli te tatuaze widziec?
  • zegar26 09.12.05, 15:49
    W tym jest coś dziwnego, ale nie. Jak masz tatuaż to staje się obojętne czy
    inni go widzą czy nie? Przecież wzór wybierasz dla siebie. Trzeba go dopasować
    do danej osoby, jej charakteru, temperamentu itd. To wcale nie jest takie
    proste. W końcu to na całe życie.
  • waleriana_zielona 09.12.05, 18:03
    Dokładnie robię go dla siebie, mój facet nie koniecznie jest za tym ale... to
    jego sprawa a moje ciałon i dusza mi się troszeczke cieszy jak o tym pomyślę.
  • zegar26 09.12.05, 19:10
    Od momentu, gdy mi się dusza zaczęła cieszyć na myśl o tatuażu miną miesiąc i
    go zrobiłem.
  • waleriana_zielona 10.12.05, 13:37
    A nie bałaś (-łeś) się np zakarzenia żółtaczka typu C?
  • zegar26 10.12.05, 19:02
    Nie bałem się, ale myślałem o tym. Przy kolczykach też jest ryzyko zakażenia,
    chyba nawet większe. Dlatego wybierz dobry salon i nierób jakiegoś małego
    2x2cm. Taki znak musi być widoczny i proporcjonalny do danej części ciała.
  • grogreg 12.12.05, 10:21
    zegar26 napisał:

    > Nie bałem się, ale myślałem o tym. Przy kolczykach też jest ryzyko zakażenia,
    > chyba nawet większe. Dlatego wybierz dobry salon i nierób jakiegoś małego
    > 2x2cm. Taki znak musi być widoczny i proporcjonalny do danej części ciała.

    I musi byc uniwersalny w tresci. Zeby sie wnuki nie smialy.
  • waleriana_zielona 12.12.05, 10:39
    RACZEJ NIE BEDA SIĘ ŚMIAĆ A JEDYNIE Zazdrościć tak myślę.
  • grogreg 12.12.05, 10:42
    Czego beda zazdroscic? Rozyczki na biusciku, ktora z wiekiem zmienila sie w
    lilijke?
  • waleriana_zielona 12.12.05, 11:31
    Myślałam że wiesz co chcę zrobić i gdzie!
  • grogreg 12.12.05, 12:02
    Czyli "Always Coca - Cola" na czole?
    Nie, no skoro chcesz na tym zarobic to w pelni popieram.
  • zegar26 12.12.05, 12:31
    Na 100% jestem pewien, że mniemasz żadnego tatuażu! Więc dlaczego się
    wypowiadasz jak byś o nim wszystko wiedział?
  • grogreg 12.12.05, 13:41
    Oczywiscie, ze nie mam. Nie zobowiazuja mnie do tego ani wyznawana religia, ani
    uwarunkowania kulturowe, wiec po co?
    Tatuaz zostaje na cale zycie, a jego postrzeganie w spoleczenstwie moze sie
    zmianiac. Kiedys tatuaze nosili tylko osobnicy o "ciemnej przeszlosci". Moze to
    nie wroci, moze tak.
    Uwazam, ze robienie czegos na cale zycie pod wplywem panujacej mody jest co
    najmniej nie rozsadne.
  • zegar26 12.12.05, 14:22
    Dla mnie tatuaż to kolejna ozdoba ciała wymyślona przez ludzi dla ludzi. Prawdą
    jest, że w Polsce kojarzy się z więzieniami (zwłaszcza w małych
    miejscowościach) jednak ten wizerunek zaczyna się zmieniać. Czasem są to
    prawdziwe dzieła sztuki. Niekiedy wytatuowanie jest droższe od dobrej jakości
    zegarka czy biżuterii a na pewno bezpieczniejsze od kolczyka w języku.
  • grogreg 12.12.05, 14:57
    zegar26 napisał:

    > Dla mnie tatuaż to kolejna ozdoba ciała wymyślona przez ludzi dla ludzi.
    Prawdą
    >
    > jest, że w Polsce kojarzy się z więzieniami (zwłaszcza w małych
    > miejscowościach) jednak ten wizerunek zaczyna się zmieniać.


    Ten wizerunek zmienil sie juz dawno. Ale skoro byl tak nietrwaly to skad
    pewnosc, ze za 15 lat tauaze nie beda dziwic lub smieszyc


    > Czasem są to
    > prawdziwe dzieła sztuki. Niekiedy wytatuowanie jest droższe od dobrej jakości
    > zegarka czy biżuterii

    Wolalbym zegarek.

    > a na pewno bezpieczniejsze od kolczyka w języku.

    Stanowczo wolalbym zegarek. Zadam zegarka!.
  • zegar26 12.12.05, 15:11
    Pewności niema, ale szeroko rozumiana POP KULTURA o to zadba.
    Idą święta może dostaniesz zegarek! Polecam Festine, wiem co mówię!
  • grogreg 12.12.05, 15:24
    > Pewności niema, ale szeroko rozumiana POP KULTURA o to zadba.

    Dokladnie. Promuje sie igoli z tatuazami, a za kilka let bez. I co wtedy?

    > Idą święta może dostaniesz zegarek! Polecam Festine, wiem co mówię!

    Nie stac mnie.

  • zegar26 12.12.05, 15:42
    Wtedy Waleriana już będzie nosiła barchanowe gacie z golfem a nie Stringi!!!
    Fajna FeStina to tak do 500zl. Opłaca się!
  • grogreg 12.12.05, 15:53
    Za 500 zeta to ja sobie jakies zawodowe szkolonko wole zalatwic moge, albo
    przez rok na dojo chodzic, albo........ zegarek?
  • zegar26 12.12.05, 16:18
    …a nie wspomniałem o tych za tysiaka i więcej!!! (chyba piszę nie na temat)

    Nawiązując do wątku. Nie mam nic przeciwko tatuażom. Jak z kimś rozmawiam jest
    mi obojętne czy dana osoba ma tatuaż czy nie (nawet gdyby go miała na czole).
    Waleriana wybrała bardzo neutralny wzorek i w niezbyt widocznym miejscu. Tam to
    sam bym ją chętnie pocałował, więc jestem na TAK!
  • grogreg 12.12.05, 16:25
    Ujme to tak.
    Nie mam nic przecikwo tatuazom. Ale jak ktorys z moich dzieciakow sobie taki
    strzeli to pasem po dupie zloje i wydziedzicze gowniarza.
  • waleriana_zielona 12.12.05, 16:29
    Moja mama też nie jest za - i ja to rozumie, jak będę miała dzieci to pewnie
    też tak byż zareagowała, ale już nie mam 10 lat, i jej wywody nic na to nie
    poradzą. Jestem uparta jak muj zodiak.
  • grogreg 12.12.05, 16:46
    Jestes pelnoletnia?
  • waleriana_zielona 12.12.05, 17:14
    jestem nam 26 lat.
  • zegar26 12.12.05, 17:16
    najlepszy rocznik 79':-)
  • waleriana_zielona 12.12.05, 17:18
    najlepszy!!! popieram
  • zegar26 12.12.05, 16:49
    Jak robiłem tatoo to miałem wtedy 21lat a rodzice pomimo to specjalnie się nie
    cieszyli ale!!!! Nie minęło pół roku i tata publicznie pochwalił się przed
    swoimi kolegami że jego jedyny syn ma tatuaż. Nie chwalił tatuażu ale to że
    jestem zdecydowany i jak sobie coś postanowię to jestem rozważny i konsekwentny
    co dla mnie na jedno wychodzi.
  • grogreg 12.12.05, 16:58
    Wyobraz sobie, jaki bedzierz konsekwentny i zdecydowany gdy usuniesz tatuaz
    starym pilnikiem, albo rozzazonym gwozdziem.
  • zegar26 12.12.05, 17:08
    Nie widzę potrzeby usuwania mojego tatuażu a na pewno nie w taki sposób. Lubię
    go i wcale niezależny mi na pokazywaniu go innym (tzw. szpan).
  • grogreg 13.12.05, 09:22
    > i wcale niezależny mi na pokazywaniu go innym

    To po co on jest?
  • zegar26 13.12.05, 11:25
    Nie wiem. Sprawia mi przyjemność to, że go mam. Może chodzi o to żeby odróżnić
    się od innych? Jakiś psycholog powinien się wypowiedzieć:)
  • grogreg 13.12.05, 12:50
    Odroznia nas od innych nasza osobowosc.
    Potrzebujesz protezy?
  • zegar26 13.12.05, 12:52
    Protezy czego?
  • grogreg 13.12.05, 13:18
    No wlasnie, czego?
    Ludzijednych od drugich odrozniaj ichosobowosci, charaktery, wrodzona
    powierzchownosc. Po co "udziwniac" dodatkowo swoje ciala?

  • zegar26 13.12.05, 13:32
    grogreg napisał:

    > Ludzijednych od drugich odrozniaj ichosobowosci, charaktery, wrodzona
    > powierzchownosc.

    Przede wszystkim tatuaż jest efektem mojej osobowości (dziwnej bo dziwnej ale
    zawsze jakaś jest) i charakteru.

    > Po co "udziwniac" dodatkowo swoje ciala?

    Niewiem po co! Mi to się tylko podoba. Z tym pytaniem to do indian. Oni to
    wymyślili:)
  • grogreg 14.12.05, 09:09
    > Przede wszystkim tatuaż jest efektem mojej osobowości (dziwnej bo dziwnej ale
    > zawsze jakaś jest) i charakteru.

    Prosze wyjasnij nieumnemu co ma charakter do czynienia sobie tatuazy? Przekora?

    > Niewiem po co! Mi to się tylko podoba. Z tym pytaniem to do indian. Oni to
    > wymyślili:)

    Tatuaze Indian, czy ludow Polinezji nie sa ozdobkami, ale wynikaja z wierzen i
    tradycji. Maja swoja funkcje i miejsce w kulturze.
    Tatuaze w Europie to jedynie fanaberia.
  • zegar26 14.12.05, 13:24
    grogreg napisał:


    > Prosze wyjasnij nieumnemu co ma charakter do czynienia sobie tatuazy?
    Przekora?

    1.)Ciekawość - w tym posiadania tatuażu czy innych ozdób
    2.)Coś w rodzaju odwagi - jednak to decyzja na całe życie, więc nie każdy się
    decyduje.
    3.)Wzór też musi pasować do charakteru.

    Jednak coś tam wspólnego ma!


    > Tatuaze Indian, czy ludow Polinezji nie sa ozdobkami, ale wynikaja z wierzen
    i tradycji. Maja swoja funkcje i miejsce w kulturze.
    Tatuaze w Europie to jedynie fanaberia.

    Czyli znasz odpowiedz, po co tatuaże.Wiec poco pytasz.
    Dla mnie to tylko ozdoba!
  • zegar26 13.12.05, 13:35
    Już wiem!!! Ty mi zazdrościsz że dostanę zdjęcie od Waleriany a ty nie!!! Spoko
    powiem jej żeby Ci też wysłała. Może wtedy zmienisz zdanie:)
  • grogreg 14.12.05, 09:11
    A to Waleriana rozsyla swoje zdjecie? Nie wiedzialem.
    Jednakze nie palam rzadza jej wizerunku.
  • zegar26 14.12.05, 13:04
    Nie rozsyła!!! Jednak ja mam szansę dostać zdjęcie, ale nie jej wizerunku tylko
    tatuażu.
  • grogreg 14.12.05, 13:14
    Aha, czyli zdjecie wytatuowanej czesci ciala nasze drogiej forumowiczki ma byc
    tak pozadanym?
    Jestem czlowiekiem umierkowanie tolerancyjnym i nie mam nic przeciko innym
    upodobaniom, ale mnie w swoje fetysze nie wciagajcie.
  • zegar26 14.12.05, 13:34
    Faktycznie! Taki tatuaż może być fetyszem! Prawdopodobnie niektórzy z tego
    powodu też się tatuują. Nie gorszy fetysz od bata i skóry.
  • grogreg 14.12.05, 13:41
    Wlasnie.
  • waleriana_zielona 14.12.05, 16:31
    Słuchajcie idę zrobić tatuaż w piątek! Trzymajcie kciuki. Strasznie się cieszę,
    bo jak jeden kolegoa tu mówi wzór pasuje do mnie całkowicie. I martwię się tym
    aby ładnie wyszedł. Ból jakoś zniosę. Jeżeli was to interesuje dam znać jak
    wyszło.
  • zegar26 14.12.05, 18:39
    Jak by co to mnie interesuje!
  • waleriana_zielona 14.12.05, 20:29
    Ok coś wymyślę!
  • grogreg 15.12.05, 10:10
    To twoja skora. Robta co chceta.
  • charlie_x 09.12.05, 14:04
    ..walnij sobie raczej jakis kolczyk albo diamencik w okolicach
    pempka..bardziej estetyczne i chyba bezpieczniejsze od 'dziar' wszelkiego
    rodzaju.pozdr 8)
    --
    charlie_x
  • a.bc 09.12.05, 14:26
    Kiedys miałam tatuaz kalkomanie na reke/skubane trzymało sie miesiąć:)/
    Wiesz co w pewnym momencie, czułam wstręt patrząc na siebie w lustrze.
    Maiałm ochotę albo go natychmiast zmyc/nie chciał zejsć:)/albo wymalowac reszte
    ciala. Wiesz co musi byc jakas rownowaga, ja bym sie nie zdecydowala
    ps i tak sobie mysle,ze to malowidło kiedys obwisnie, ble:)
  • zegar26 09.12.05, 15:54
    Takie malowidło nie obwiśnie gdyż przy tatuowaniu rozciąga się skórę. Tatuaż po
    latach najwyżej zblednie i rozmyją się linie, ale bez przesady.
  • drzazga1 10.12.05, 04:40
    Wrecz przeciwne, zagojony tatuaz jest bezpieczny, a kolczyk w pepku nie - to
    miejsce narazone na urazy, trzeba bardzo uwazac. I goi sie znacznie dluzej (a
    czasami wcale i trzeba wyjmowac, blizna zostaje).
    Co do estetyki spierac sie nie bede, ale gdybym miala wybierac, to tatuaz -
    tylko nie malenstwo, ktore wyglada jak dziwny pieprzyk, cos na tyle duzego,
    zeby bylo widac co to jest.

    --
    Przy odrobinie staran da sie spieprzyc naprawde WSZYSTKO

    Klopotliwy Przedmiot Pozadania
  • jaga112 09.12.05, 14:39
    Jeśli pojawiają sie jakiekolwiek wątpliwosci daruj sobie. Po co potem pluć
    sobie w brodę? Ja twierdze ze jesli jest sie w 100% pewnym takich decyzji to
    spoko, popieram, ale jak nie? Kolczyk to super alternatywa. A tatuażyk można
    sobie na "próbę" henna machnąć.
  • edka-schizofredka 09.12.05, 14:44
    - to daj sobie na razie spokoj, poczekaj poł roku - moze poglady Ci sie zmienią
    i nie bedziesz chciała a może wtedy bedziesz dopiero pewna na 100% :)
    --
    Pamiętaj !! Jeżeli miałeś bezpośredni kontakt z ptakiem dokładnie umyj ręce!!!
    Z harcerskim pozdrowieniem: CZUWAJ!!!
    dh Edka-schizofredka
  • amidala 09.12.05, 19:02
    Jeżeli chcesz i czujesz, że to coś dla ciebie, to rób i nie słuchaj głupot.
    Wybierz tylko solidny salon, w którym gruntownie sterylizują igły, mają renomę i
    mogą się pochwalić dużym portfolio. No i nie jest to zapyziała dziura na
    zapleczu pubu z brudną zasłonką :)

    Osobiście mogę polecić. Mam dwa - jednego tribala/irlandzką plątankę na żebrach
    (bolało!!!, ale efekty!!! Super) i mój chiński znak zodiaku na ramieniu.
    Nie żałuję, oba są czarne, mam je już ponad 10 lat i wcale się nie zdeformowały,
    nie zzieleniały ani nie spłowiały! Wystarczy pójść do dobrego fachowca, więcej
    zapłacić, ale mieć pewność, że użyje farby, która wytrzyma dłużej niż rok, dwa.
  • zegar26 09.12.05, 19:14
    Popieram. Sprawa salonu jest bardzo ważna. Niema, co oszczędzać kasy.
  • waleriana_zielona 10.12.05, 13:39
    A ile kosztuje taki tatuaż, bo mi zrobi kolega za darmo? A jak sie zapatrujecie
    na zarażenie jakąś chorobą?
  • monalisa.pl 10.12.05, 16:09
    idz do salonu a nie rob u kolegi zwarjowalas?????????????? to ze za darmo to
    nie znaczy ze bezpiecznie!a jak sie zarazisz wirusem typu C ? jak masz juz to
    robic to idz do dobrego salonu i zaplac a nie sie łasisz na darmowy
  • monalisa.pl 10.12.05, 16:07
    1) zastanow sie dokladnie gdzie ma byc i jaki zebys pozniej nie cierpiala z
    tego powodu
    2) ja mam tatuaz ale tak sobie teraz mysle ze jakbym go nie miala nie bylo by
    tragedii- nie do konca przemyslalam miejsce wiec bede miala problem jak zajde
    w ciaze:-)))
    3) nie zaluje ze go mam bo uwazam ze jestem dzielnia ze wytrzymala ten bol i ze
    mam sliczny rysunek jakiego NIKT nie ma na swiecie:-)
    takze powodzenia i ZASTANOW SIE 100 razy zanim pojdziesz i go zrobisz!
  • waleriana_zielona 10.12.05, 16:50
    Kolega jest pracownikiem salonu tatuażu wiec to nie byle kto. Tatuaż chcę
    zrobic nad pośladkami - znak barana (zodiakalny)- nie wiem czy to miejsce mi
    sie kiedyś "rozciągnie czy nie" - jak myslicie - ale tam jest dyskretnie, bo
    robie nie na pokaz ale dla siebie.
  • zegar26 10.12.05, 19:45
    Na pewno się nie rozciągnie! Miejsce jest bardzo fajne tylko osobiście mam
    jedno, ale. W tym miejscu idealnie pasuje tribal. Ten typ tatuażu ma swoje
    indywidualne zalety. Zwłaszcza u kobiet. Jest częściowo widoczny. Ponieważ
    bielizna zakrywa go prawie w całości. Właśnie ‘PRAWIE’. To, co wystaje jest
    niewielkie, ale działa na facetów okropnie. Takie dwa w jednym. Jest intymny i
    widoczny w całości dla ciebie i twojego chłopaka a dla innych zostaje
    wyobraźnia. Jedynie w okresie letnim jest szansa, że ktoś coś zobaczy (na
    plaży). Dołączam linka do pierwszej lepszej strony z takim wzorem żeby było
    wiadomo, o czym mowie. Wzór 37 i 51. www.tattoo.and.pl/galer_tribal.htm.
    Od razu uprzedzam, że zdjęcia nie zachęcają, ale efekt jest świetny. Zrobisz
    jak zechcesz!
  • waleriana_zielona 11.12.05, 08:24
    --------------------------------------------------------------------------------
    www.tattoofashion.com/acatalog/Tattoo_Shop_Zodiac_tattoos_2.html

    Na tej stronie możesz zobaczyć mojego Barana i ocenić - jestem bardzo ciekawa
    co powiesz. Czekam. Poradź mi cos jeszcze bo wszyscy znajomi mi odradzają. A
    mam taką ochotę, czuję że byłoby fajnie i gdyby nie to że troszeczkę myślę o
    jakimś zakażeniu to pewno bym zrobiła już wczoraj.
  • zegar26 11.12.05, 17:20
    A propo zakażenia. Wyobraź sobie taką sytuację. Mam tatuaż, nosiłem kolczyk w
    uchu, parę razy byłem u dentysty, miałem pobieraną krew, podobno
    jestem „czyścioszkiem” a zaraziłem się jakąś ch….ą bakterią, której od roku nie
    mogę się pozbyć. Zakażenie to niema z tymi wszystkimi zabiegami nic wspólnego.
    Jednak ostatnio jest lepiej. Więc sama widzisz. Co ma być to będzie, co wcale
    nie oznacza, że nie masz uważać.
  • waleriana_zielona 12.12.05, 09:57
    A słyszałeś żeby ktoś miał jakieś powikłania po zrobieniu tatuażu?
  • zegar26 12.12.05, 12:36
    Nie znam osobiście nikogo, kto miał by jakieś problemy ze zdrowiem po zrobieniu
    tatuażu. Za to o ropiejących uszach po przekuciu to już parę razy słyszałem.
  • waleriana_zielona 12.12.05, 16:19
    Dzięki chyba mnie przekonałeś. Mam taka ochote i wcale nie zrobie tego tak jak
    ktos napisał bo moda taka, ja jakoś nigdy za moda nie szłam tylko indywidualnie
    dobieram wszystko. I tak bedzie zawsze. A może tatuaz zobaczy jednak ktos
    więcęj niz mój przyszlościowy "ktosik" ale może jedynie przypadkiem. Jak
    myslisz? A mój znak Barana jest fajny i bardzo mi się podoba. Jak sibie zrobie
    to moge dac znać jak wygląda i może fotke przesłać tak aby sie podzielić z kimś
    kto jest za tak jak ja. Nie wiem kiedy to nastąpi ale myślę że jak sie
    zdecyduję to tylko w tym roku.
  • zegar26 12.12.05, 16:38
    Jak masz plany na sylwestra iść w kiecy bez pleców (z widocznym tatuażem) to
    odradzam. Miejsce tatuażu musi się zagoić, po prostu będą małe strupy. Do
    pełnego efektu potrzebne są jakieś 2 tygodnie. Czekam na fotke!

    6926500
  • waleriana_zielona 12.12.05, 17:15
    Sylewster w kinie - maraton. Tam nikt nie zobaczy nawet jakby miał lunetę.
    Nr to GG?
  • zegar26 12.12.05, 17:18
    Tak.
  • waleriana_zielona 12.12.05, 17:20
    Niestety GG żadko uzywam, w domu komputer zajety w pracy jak obecnie
    bezpieczeństwo nie pozwala. Ale jakby co to cię znajdę.
  • zegar26 12.12.05, 17:25
    Czekam na efekty! Na gg też za często nie siedzę, ale jak by, co to czekam na
    obiecaną fotkę:)
  • waleriana_zielona 12.12.05, 17:27
    OK.
  • waleriana_zielona 17.12.05, 09:12
    Zegar26 zrobiłam i bardzo się cieszę. Jest cudowny. Tylko nie wiem jak mogę Ci
    go pokazać bo nie zrobiłam zdjęcia, bo nie mieli akurat aparatu. A teraz to kto
    mógłby pstrykać fotki mojej pupie. Masz jakiś pomysł na zobaczenie?
    Wiesz pomogłeś mi w podjeciu decyzji - dzięki! zawsze o tym będę pamiętać.
  • zegar26 17.12.05, 14:59
    Od początku wiedziałem, że go zrobisz. Trochę idzie wyczuć czy ktoś lubi
    tatuaże i czy był by w stanie sobie coś takiego zrobić.
    Ja się cieszę, że Ty się cieszysz i że mogłem pomóc.
    Jak mógłbym go zobaczyć? Nie mam „zielonego” pojęcia! Masz aparat w telefonie
    albo cyfrówkę? Słyszałem o próbach na ksero, ale nie polecam:))))) Robić to
    zdjęcie to by chcieli wszyscy, ale kto może to nie wiem. Może twój chłopak albo
    jakaś dobra koleżanka?
  • waleriana_zielona 17.12.05, 16:35
    Coś wymyślę i na pewno się odezwę. Teleformu z aparatem nie mam ale może
    cyfrówke pożyczę. Jest fajny wręcz światny.
  • zegar26 17.12.05, 16:38
    Fajnie się go czuje pod palcami! Taki wupukły!
  • waleriana_zielona 17.12.05, 16:40
    Tak! nie boli ale miejsce wygląda fajnie tak... nie wiem jak opisać.
  • zegar26 17.12.05, 16:44
    Wiem jak wygląda to „miejsce”. Tam jest zawsze fajnie. Masz jakieś kosmetyki do
    pielęgnacji?
  • waleriana_zielona 17.12.05, 16:45
    Tak maść Bepanthen.
  • waleriana_zielona 17.12.05, 16:48
    Jestem w pracy ale musze już iść, jeżeli nie masz nic przeciwko jutro się może
    odezwę np na temat tatuaży i może inne...
  • zegar26 17.12.05, 16:58
    Sory musiałem wyjść. Tylko zaczęto nie smaruj. Lepiej jak skóra trochę
    zaschnie. Tak o tej porze będę.
  • waleriana_zielona 17.12.05, 19:12
    Wedle przykazania kolegi smaruję 3 razy dziennie. A czy nakładać dużo tej maści?
    Jeszcze długo do zagojenia ale jak na "niego" spoglądam to mi się sama buźka
    śmieje z pozytywnego zachwytu. Z moich znajomych wiedzą jednynie o "nim" 2 osoby
    (koleżanki) , dla reszty pozostaje tajemnicą. Chociaż jest taki piękny że
    chciałabym pokazać go innym, ale nie taki być "jego" cel.
  • zegar26 17.12.05, 19:31
    Ja bym tak często nie smarował, bo skóra już nie wchłania takiej ilości maści i
    polecam cienkie warstwy.
    I co z tego, że nie taki jego cel? Jak sprawi Ci to przyjemność to pokazuj.
    Tylko poczekaj do zagojenia.

    P.S: W co Ty jesteś ubrana, że możesz ciągle na niego spoglądać?:))))
  • waleriana_zielona 17.12.05, 19:34
    Zastosuję się do rad.

    W co jestem ubrana? Niech zadzia Twoja wyobraźnia.

    A jaki jest ten Twój smok? Mówiłeś że sam narysowałeś wzór.
  • zegar26 17.12.05, 19:48
    Jeszcze, co do pielęgnacji. Uważaj na płyny do kąpieli. Najlepiej zwykłe mydło.

    Wyobrażenie sobie, w co trzeba być ubranym żeby obejrzeć tatuaż w tym miejscu
    wcale nie jest trudne:)))))))

    Smok jak smok. Stary już jest, ale się trzyma dzielnie. Ma 5 lat. Wymiary
    9/11cm (tak dokładnie). Kolor czarny, cieniowany. Nic wielkiego jednak go lubię.
  • waleriana_zielona 17.12.05, 20:00
    Masz talent - fajnie.

    Wiem że mam go nie moczyć na razie, więc kąpiele odpadają.

    A z tym oglądaniem to zaglądam od czasu do czasu jak nikt nie widzi czy na
    prawdę tam jest - jak dziecko nie - ale na razie tak chyba będzie - i podziwiam.
  • zegar26 17.12.05, 20:11
    Z tym talentem to tak nie do końca. Trochę podglądałem inne smoki. Wzór jest
    mój, ale jak to smoki specjalnie się nie różnią, więc zawsze może ktoś
    powiedzieć, że widział podobnego. Specjalnie mnie to nie rusza, bo wiem jak
    powstał.

    Na jaki duży się zdecydowałaś?
  • waleriana_zielona 17.12.05, 20:17
    Wiem że proponowałeś 10x10 ale to jednak byłby zbyt duży, zrobiłam tak ok. 4x4
    wydaje mi się, że jest bardziej taki, że tak to nazwę, intymny dla mnie. Jest
    cały czarny. Ciekawa jestem jak będzie wyglądał w lecie jak opalę ciało.
    Za dwa tygodnie mam iść na tzw. oględziny czy wszystko jest ok.
    A Ty nie masz ochoty zrobić sobie kolejny?
  • zegar26 17.12.05, 20:25
    No korci mnie żeby coś dorobić tylko nie wiem co? Specjalnie nie szukam, ale
    jak się trafi jakiś fajny motyw to zrobię. Tylko musi mi się podobać i pasować
    do tamtego. Zobaczymy!

    Latem będzie bardzo fajnie. Opalona skóra do tatuażu bardzo pasuje. Zobaczysz
    jak teraz będziesz zwracać uwagę na tatuaże u innych!
  • waleriana_zielona 17.12.05, 20:42
    Możliwe. Ale przecież najczęściej są niewidoczne. Ale jak ukradkiem zobaczę to
    chyba rzeczywiście.
    Kolega który mi go robił powiedział że za rok przyjdę po następny, ale chyba (to
    wersja jedynie z założenia) nie wiedziałabym gdzie go zrobić i jaki wzór teraz
    wybrać (proponował na plecach między łopatkami bo u kobiet to podobno fajnie
    wygląda). Nie wiem dlaczego ale uważam że kobietom nie za bardzo pasuje duża
    ilość tatuaży, u facetów to jakoś inaczej. Ale też nie lubię jak jest ich wiele
    na męskich ciałach. Tak dla siebie TAK, tak na ilość NIE.
  • zegar26 17.12.05, 21:00
    Powoli musze kończyć, bo idę do pracy.

    Co do tatuaży na ilość to też jestem na „NIE”. Mojego widać tylko jak chcę go
    pokazać. Jak ubieram koszulkę z krótkim rękawem to jest tylko minimalnie
    widoczny. Więc na pewno nie jest dla szpanu.
    Jest coś takiego, że po jakimś czasie przychodzi ochota na drugiego, dlatego
    powiedział, że za rok przyjdziesz. Dwa to niedużo, ale muszą do siebie pasować
    i w tym problem. Takie każdy z innej bajki to bez sensu.
    Zrobiłem sobie foto (telefonem) mogę przesłać Ci na meila gazetowego, ale
    jutro. No i oczywiście jak będziesz chcała?
  • waleriana_zielona 17.12.05, 21:03
    Jasne z przyjemnością zobaczę!
  • ladytron 17.12.05, 13:53
    a ja mam tatuaz i polecam heh :) ale zrobisz co zechcesz tez mialam takie obawy rozne jak Ty...ja zrobilam to z checi i tego ze moj tatuaz jest znaczkiem ktory odzwierciedla pewna ceche mojego charakteru..
    w lutym jade robic druga...ale to bedzie druga i ostatnia
    buziaki
  • waleriana_zielona 11.12.05, 08:18
    Mój znak barana jest podobny do takiego tribala, więc będzie fajnie wyglądał -
    bardzo bardzo fajny!
  • zegar26 11.12.05, 17:41
    Gdyby nie jeden dzień to też bym był zodiakalny Baran a tak jestem Byk. Moje
    zdanie jest takie. Zrób sobie dziarkę u tego kolegi (po zabiegu najlepiej jak
    miałabyś przynajmniej jeden dzień wolnego). Wzór jest fajny i w fajnym miejscu.
    Tylko naprawdę nierób go zbyt małego, myślę, że tak około 10/10cm było by super.
  • shiva772 11.12.05, 22:16
    Jak się bardzo chce to trzeba sobie zrobić i już. Ja marzyłam o tatoo wiele lat
    no i w końcu 3 lata temu....stało się. Duży, szeroki trybal nad pupą. Mam i mam
    ochotę na jeszcze ale z racji zawodu chyba sobie daruję. Nasz kraj jest
    purytański.
    --
    Mateusz "MAT" ur. 2 maja 2005
    Gdybym wiedziała, że mieć dziecko to taka frajda nie czekałabym tak długo...
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30279292
  • waleriana_zielona 12.12.05, 09:58
    Tos ty prawie Baran kolego! A 10x10 to troszeczkę za dużo chyba będzie za
    bardzo widać a ja chcę żeby był dla mnie i ewentualnie dla kogoś kiedyś do np
    całowania.
  • zegar26 12.12.05, 12:58
    Przez to nigdy nie wiem, jaki horoskop czytać! Faktycznie do całowania się
    przyda. Proponuję stań w lustrze z linijką i pisakiem i zaznacz sobie kontury.
    Wtedy łatwiej ocenić czy jest już za duży czy w sam raz a jak nie dasz rady to
    sobie wydrukuj i wytnij. Będziesz mogła przesuwać w różnych kierunkach. Nic się
    niestanie, jeżeli teraz trochę będzie wystawał z pod bielizny. Babcie to raczej
    stringów nie noszą więc o wnuki się nie martw. Jak by to ująć: ma być
    niewidoczny, ale jakąś szansę, że nie tylko twój chłopak go zobaczy musisz mu
    dać, dlatego niech wystaje!
  • kobieta_na_pasach 12.12.05, 13:29
    walnij sobie na czole taka tarcze strzelnicza. bedzie przynajmniej wesolo.:))
    --
    Nadchodzi era Leppera - Boski na lidera!
  • zegar26 12.12.05, 14:30
    Wesoło to już jest jak coś napiszesz. Mogłabyś, chociaż przeczytać parę
    wypowiedzi a nie wpadać i pisać, co ci przyjdzie do głowy.
  • marcel751 12.12.05, 16:16
    waleriana_zielona napisała:

    > Mam pytanie, chciałabym zrobić sobie tatuaż, niewielki co prawda ale. Czy ktoś
    > z was poleca, a może odradza bo... Zastanawiam się czy jest to bezpieczna
    > ingerencja w mój organizm.

    Jestem bardzo ciekawa czy coś postanowiłaś, bo sądząc po innych postach raczej
    trudno Ci będzie sugerować się odpowiedziami :)
    Mam podobną zachciankę do Ciebie z tą tylko różnicą że ja wiem że chcę ale nie
    bardzo wiem gdzie miałabym to zrobić żeby było bezpiecznie, fachowo i nie
    nadwyrężyło poważnie portfela. Może znasz takie miejsce, albo słyszałaś od
    znajomych.
  • waleriana_zielona 12.12.05, 16:22
    Ja zastanawiałam sie na d ramieniem, piersią, pośladkami, ale zdecydowałam się
    jednak na miejsce na pupa. Dlaczego? Bo na ramieniu widać, na piersi - nie bo
    chciałabym byc matką i skura może się rozciagnąć, na posladku no nie wiem jakoś
    niesymetrycznie... Zależy jakie miejsce na swoim ciele lubisz?
  • kobieta_na_pasach 13.12.05, 12:45
    do konca zycia zapapmietasz,ze pisze sie on przez "ó "zamknięte:)
    --
    Nadchodzi era Leppera - Boski na lidera!
  • waleriana_zielona 13.12.05, 17:17
    Dzięki zapamietam. Czytasz dokładnie to się chwali.
  • waleriana_zielona 12.12.05, 17:27
    Dziękuje wszystkim którzy sie wypowiedzieli na nurtujący mnie temat. Nie jestem
    jeszcze niczego pewna - bo mimo swojej upartości, jestem kobietą myślacą o
    róznych takich tam. Jeżeli ktoś jeszcze miałby coś ciekawego, bardziej lub
    mniej, ze swoich doświadczeń, do powiedzenia na temat tatuaży to bardzo bedę
    wdzięczna. Pozaglądam tu jeszcze jakis czas aby zobaczyć co myslicie i
    odpowiedzec na wszystkie pytania.
    Pozdrawiam. M.
  • tinex 13.12.05, 18:12
    Wszytsko zależy jak będziesz czuła się ze swoim tatuażem po kilku latach. Ja
    sama mam dwa, na podbrzuszu i karku. Czy bolało? TAK (ale jest to ból wyjątkowy
    (proszę mnie nie utożsamiać z masochistką:), który da się znieść) Czy jest to
    bezpieczne? TAK, jeśli oczywiście wybierzesz się do profesjonalnego salonu
    tatuaży. Ale najbardziej powinnaś sioę skupić na wzorze, muisz mieć pomysł na
    tatuaż, najlepiej jak coś symboluje, niech Ci się kojarzy z czymS:)i uważam że
    tatuaże potrafią być bardzo kobiece i dodawać jej uroku. Twoje ciało zmieni się
    na zawsze...tylko zrób tak, żeby zmieniło się w jeszcze piekniejsze;) Szczerze
    zachęcam...
  • loreley1 15.12.05, 10:50
    Najnowszy trend to laserowe usuwanie tatuazu, bolesne, czasochlonne i bardzo
    kosztowne. Natomiast pokazywanie wytatuowanego ciala latem 2006 bedzie bardzo
    niemodne ;). Istnieje cos takiego jak tatuaz krotkotrwaly...
    Zastanow sie nad tym 100 razy zanim wejdziesz do studia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka