Dodaj do ulubionych

Uzależnienie od kawy- jego charakter i... konsekwencje?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 02:20
Moi drodzy internauci
Mam przyjemność należeć do grona chronicznych maniaków kawy.
Ponieważ nigdy tego nie ukrywałam, zyskałam nawet pewną renomę znawcy tego
nadobnego napoju, poproszono mnie o wypowiedzenie się na temat tego
powszechnego uzależnienia nieco szerzej. Znam bliżej, procz własnego, jeszcze
tylko parę takich przypadków, dlatego ponownie zwracam się do Was z prośbą o
napisanie paru słów na ten temat na forum.
Kawa, na krótką metę, nie powoduje większych powikłań, zaś na dłuższą
przybierają one postać kłopotów z sercem, układem krążenia, metabolizmem,
skrajnie z wątrobą.
Powiedzmy, że się tym nie przejęłam już bedąc w zaawansowanym stadium
posiadania nawyku (ale jeszcze nie nałogu) picia kasy.
Kawa sprawiała (co ma miejsce do tej pory) nowa energia, vis vitalis. Jestem
osobą dość leniwą i melancholijną, ale po małej, mocnej kawusi z dobrą porcją
tłustego mleka i cukru dostawałam kota (kofeina+kalorie) trwało z reguły do
sześciu godzin w porywach. Potem następowała nerwica, jeśli tak można opisać
ten stan. Miejsce euforii zajmowała chorobliwa, paradoksalna obsesja robienia
wszystkiego na raz i chęci zaprzestania jakichkolwiek czynności, włącznie z
oddychaniem, które nieraz sprawiało fizyczny ból.
Wypicie kolejnej kawy pogarszało jedynie całą sytuację. Odkryłam za to nowy
sposób- picie podwójnej porcji co dzień rano. Podwójnej, potrójnej, etc.
Jak mnie nachodzi dołek psychiczny, to też zamiast leków (których brania
staram się zresztą unikać) parzę kawę po turecku dla sześciu osób i sama
wszystko wypijam.
Zauważyłam jeden skuteczny sposób na zwalczenie tego. Robić sobie oraz dłuższe
okresy abstynencji kofeinowej, a w przerwach coraz bardziej redukować ilość
spożywanej kawy. Co tego jednak potrzeba dużo wolnego czasu, spokoju i
końskiego zdrowia, a takie okresy występują w moim życiu w sposób sinusoidalny.
Oczywiście nie można temu nałogowi odmówić pewnego uroku. W ciągu kilku lat
trwania mojego uzależnienia uzbierałam dość pokaźną kolekcję filiżanek,
czajniczków, agragatów i innych akcesoriów do kawy.
Tak wygląda mój przypadek. Moje życie towarzyskieani zawodowe jeszcze od tego
nie ucierpiało. Ale co będzie jeśli dopadnie mnie hysteria maior?
Czekam na odpowiedzi i pozdrawiam kawofilów.
Chloe
Obserwuj wątek
    • Gość: Baby Re: Uzależnienie od kawy- jego charakter i... konsekwencje? IP: 212.244.106.* 19.10.01, 10:48
      Rozumiem o czym mówisz.Wypijam od 8 do 14 kaw dziennie ( bez mleka i cukru), z
      ekspresu a ostatnio espresso Nescafe. Zaczynam dzien od kawy (przed wyjściem do
      pracy piję dwie bo inaczej nie umiałabym wsiąśc do samochodu),w pracy kawa ,
      kawa , kawa.W domciu kawa na odpręzenie , na randkach kawa.Zawsze i wszędzie.
      Kiedyś miałam niemiłe obajwy kardiologiczne - jakieś kołatanie serca,niepokój -
      na to także zanalazłam sposób - Validol.
      Wiem ze kawa wypłukuje wapn , wiem,że podności ciśnienie ( niestety , nie moje),
      że wysusza,100 razy słyszałam od lekarza że powinnam ograniczyć kofeinę (bo
      coca- cola to mój drugi nałóg)- straszył mnie rozmaitymi konsekwencjami tego
      przyjemnego nałogu.Nic.
      Moja praca zyskuje na moim nalógu( wiesz ,zawsze pełna koncentracja), moje
      życie osobiste na tym nie cierpi , po kawie śpię rewelacyjnie nawet bez
      neospazminki. A cera? Thermal S2 zapenia jej kwitnący wygład.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka