Dodaj do ulubionych

i co tu zrobić? Czy to normalne?

25.04.06, 13:08
moj chlopak nie interesuje sie mna w ogole, albo ja mam tylko takie wrazenie.
Sama nie wiem. Nigdy sie nie kłócimy, rozmawiamy , spedzamy ze soba czas. Ale
on jest malo zainteresowany tym co ja robie kiedy nie jestem z nim, jak
spedzam wieczór. itd. Jak mu powiedzialam zeby mi poradzil czy mam jechac z
kolezanka do na wakacja tygodniowe to w ogole bez zastanowienia "
oczywiscie" . Nie wiem moze to jest normalne, ale ja jednak chcialabym
jakiegos zainteresowania z jego strony, chociaz minimalnego. Tu nie ma
żadnego. Poza tym ciagle opowiada o sobie tzn. co mu sie przydazylo, ja to
jedno zdanie i wyslucha krotko skwituje i tyle. Wiem ze wiekszosc z was ma
ubaw teraz to czytajac ale prosze tylko o wasze opinie, co o tym myslicie.
Obserwuj wątek
    • aanusia22 Re: i co tu zrobić? Czy to normalne? 25.04.06, 13:14
      hejka ja mam podobny problem, mój chłopak jest zafascynowany swoim bratem i
      jego żoną. Ciągle opowiada co Tomek robi i o jego żonie jakie to ona ma
      przeboje w szkole( jest nauczycielką) a mnie nawet się nie zapyta jak mi minął
      dzień w pracy. CHORE!!!!!!!!! ale cóż współczuje ci bo sama wiem jak to jest.
      Może się kiedyś zmienią. Mam taką nadzieję. Pozdrawiam
        • aanusia22 Re: i co tu zrobić? Czy to normalne? 25.04.06, 13:21
          mój facet bardzo często powtarza że mnie kocha ale jakoś mu nie wierzę. Przez
          całą tę sutuację znienawidziłam jego brata i jego żonę. A jak by było
          śmieszniej to moja przyszła teściowa za bardzo mnie nie akceptuję tylko
          uwielbia swoją pierwszą synową!!!!! i co ty na to....
          • mila96 Re: i co tu zrobić? Czy to normalne? 25.04.06, 13:27
            ciekawie, ciekawie. I wierze ze mozna znienawidzić przez taka sytuacje osoby o
            ktorych on z zapalem oopowiada. Ja musialaby znienawidzic jego bo on ciagle o
            sobie... bylem dzis tu i tam, robilem to i tamto, ach jak swietnie bylo... jeju
            chcialabym chociaz troszke milosci mowionej, bo okazywanej to tez wcale nie ma
            za wiele.. w zasadzie nie ma wogole. Ach kurcze.
        • ywonna Re: i co tu zrobić? Czy to normalne? 26.04.06, 20:39
          kobiety tez sie nie zmieniaja :-)) albo sie akceptujemy nawzajem - swoje
          przyzwyczajenia, nawyki, dziwne zachowania albo raczej nie bedziemy w zyciu
          szczesliwe...
          a jesli chodzi o powyzszy przypadek - szkoda, ze nie umiecie ze soba na ten
          temat rozmawiac, a autorka waotku musi prosic o pomoc na forum.
          • mila96 Re: i co tu zrobić? Czy to normalne? 27.04.06, 09:06
            no nie umiemy na ten temat rozmawiac,on w ogole nie umie rozmawiac na temat
            uczuc, i nie chce sie denerwowac. Wiem ze to porazka - ale z drugiej strony do
            cholery nie moze tak być zebym swojemu mezczyznie nie mogla powiedziec co mnie
            dreczy !
    • tracja4 Re: i co tu zrobić? Czy to normalne? 25.04.06, 13:51
      Ha, mam DOKŁADNIE to samo. Nawet go kiedyś wzięłam na przetrzymanie i ponad
      tydzień nie mówiłam NIC o tym co u mnie, ale nawet nie zauważył. Ja go zawsze
      pytam co u niego, jak minął dzień, co w pracy, a on - opowie, ale nie zapyta co
      u mnie:/ Przykre:( Mówiłam mu parę razy że mi tego brakuje, ale działało na
      dzień albo dwa.

      Może to ten sam facet ;)
      • cala_w_kwiatkach Re: i co tu zrobić? Czy to normalne? 25.04.06, 15:40
        miałam podobna sytaucje, podobna, bo spotkałam sie z facetem tylko 2 razy,
        dłuzej nie dałabym rady
        nawijał ciagle tylko o sobie, nawet jak juz cos powiedziałam, to czułam sie jak
        powietrze, a on zdawał sie tego nie słyszec:/ strasznie irytujace to było, sam
        jak zadał mi jakies pytanie, to po chwili o tym zupełnie zapominał i dalej o
        sobie;) miałam wrazenie jakbym mowiła sama do siebie, zupełnie bez sensu
        chyba był egoistycznym narcyzem...:P
        nie zniosłabym dłuzej takiego typa, dlatego dziwie Ci sie ze wytrzymujesz taka
        sytuacje, ja potrzebuje stalego zaangazowania, musze czuc ze partner interesuje
        sie mna, moim zyciem, wypytuje co robiłam, jakie mam plany, co czuje... to sa
        zdrowe realcje w zwiazku
        zadna ze stron nie powinna dominowac i "zagłuszac" swoja osoba, sprawy drugiej

        pozdrawiam
        • mila96 Re: i co tu zrobić? Czy to normalne? 25.04.06, 15:44
          wiesz co juz sama nie wiem.. tak ogolnie to cenie sobie to ze sie nie klocimy
          ale moze faktycznie teraz pomyslalam ze nie robimy tego bo po prostu ja nie
          mowie co mysle bo i tak go to nie interesuje :) ( smiac mi sie chce ). Bo to
          bzdury i absurd to co pisze teraz. Moze czas sie zastanowic nad tym powaznie ?
          • maialina1 Re: i co tu zrobić? Czy to normalne? 25.04.06, 15:58
            Juz chyba od dawna czas...
            Jest tyle fajnych facetow na swiecie, a ty sobie wybralas jednego co jest
            egoista i narcyzem, i trzymasz sie go kurczowo "bo sie z nim nie klocisz". W
            ogole co to za argument???
            :/
            Sorry, ale przyznaj sama przed soba ze boisz sie byc sama i wolisz byle co niz
            nic. Jak juz sama przed soba sie do tego przyznasz, to to bedzie pierwszy krok
            zeby zaprowadzic jakies zmiany.
              • maialina1 Re: i co tu zrobić? Czy to normalne? 25.04.06, 16:28
                Dobra, sorki, nie chcialam go nazwac "byle kto"... Tak mi sie powiedzialo.
                Najprawdopodobniej on nawet nie jest egoista, tylko po prostu ty nie jestes
                kobieta dla niego. Zobaczysz ze kiedys pewnie znajdzie taka za ktora bedzie
                chodzil jak piesek i pytal sie ja o kazdy element jej dnia.

                Naprawde nie warto zebys z nim dluzej byla. Spadnie ci samoocena, po pewnym
                czasie zaczniesz podswiadomie myslec ze jestes nieciekawa (skoro nikt sie
                ciebie o nic nie pyta), zaczniesz miec problemy z osobowoscia, i wtedy to juz
                mozesz byc pewna ze nikt wartosciowy sie toba nie zainteresuje.
    • 1mercury Re: i co tu zrobić? Czy to normalne? 25.04.06, 16:59
      czesc,
      hmm moge sie tylko domyslac, zw w dluzszym zwiazku to nie jest do konca zdrowa
      sytaucja - a moze tak - normlny to koles moze i jest,ale nie daje ci tego co
      potzrebujesz czyli uwagi i czasu. a to boli. moze sie zmieni?
      Ja mam tez problem. Spotkam sie,od bardzo niedan,aczyli 3 tygodnie, z
      facetem,wszytsko jest spoko, rozmawia nam sie super, sam powiedzial ze chcialby
      mnie uspokoic jesli mam jakies obawy, bo super mu sie ze mna spedza czas i
      bardzo mnie lubi, podobam mu sie etc..i ze chcialby nparawd sprobowac na
      powaznie.Wiem ze na 100% nie jest casanova,a jakis czas temu jego rodzice sie
      rozwiedli. Zreszta nie wiem czy to ma jakis zwiazek.wazne ze inicjatywa,
      zdedyowanie wyszla od niego. Problem polega na tym ze widujemy sie raz czy 2
      razy a tydzien, nie wysyla mi prawie w ogole smsow, dzwoni tylko jak mamy sie
      umowic. Czujse sie tak jakby zapodal sobie do zycia nowy dodatek po prstu. A
      moze nie jest w stanie poswiecac mi wiecej czasu bo mu sie zwyaczjnie nie
      chce,nie ma takiej potrzeby,woli z ukochanymi kumplami gadac. 1-2 razy na
      tydzien to malo jak na cos co mialo byc powazne.:((((((co robic:((
      • ladyinblack Re: i co tu zrobić? Czy to normalne? 25.04.06, 23:01
        a ja mam dokładnie na odwrót, ale normalna na pewno nie jestem:) albo trafiałam/
        trafiam na nieodpowiednich facetów. Zazwyczaj powodem sprzeczek był brak
        okazywania uczuć ale z mojej strony. Pasjami nieznoszę wyznawiania miłości 30
        razy dziennie, komplementy trawię w bardzo ograniczonych ilościach, zbyt często
        powtarzane wydają mi się po prostu nieszczere. Albo to, że chętnie słuchałam co
        u nich ale niechętnie opowiadałam o sobie. Zazwyczaj też to ja byłam tą, która
        nie miała czasu się spotkać. Wiem, że to nienormalne ale irytuje mnie wypytwanie
        w stylu " a co dziś robiłaś?". Jak będę chciała to opowiem... I chociaż mam
        faceta który mnie bardzo kocha i ogólnie jest cudowny to powoli dojrzewam do
        myśli że ja się po prostu do związków nie nadaję i ich nie lubię... a z drugiej
        strony ciągle mam nadzieję że kiedyś nauczę się być z drugim człowiekiem.
        --
        *
        **
        rozprzestrzeniam zarazę
    • sagis Po prostu odpowiedział Ci na Twoje pytanie. 27.04.06, 09:34
      Chciałabyś, aby był tak jak Ty od niego uzależniona i aby zaczął rozpaczać, że
      chcesz go na kilka dni zostawić samego?
      Może to Ty za dużo od niego chcesz jego uwagi?
      Mów więcej mu o sobie, tak jak on to robi.
      Czego chcesz od niego, kiedy tylko w jednym zdaniu mówisz mu o sobie?
      Co ma więcej mówić? Dobrze, że wysłuchuje tego.
      On akceptuje Ciebie, że jesteś małomówna, a Ty jego nie.
      Ale, takie są właśnie tego typu kobiety.

      --
      Wg testu cyprysa jestem w 87% szara ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka