Dodaj do ulubionych

tatuaz...pomocy

08.05.06, 16:30
Cześć wszystkim...
Mam do was pytanko czy ktos teraz zrobił sobie tatuaz w miejscu np łopatki
albo nizej pupci i czy wogule to boli?? np robione przez znajomego a nie z
salonu?? i czy to ma sens zrobic czy nie?bo zastanwiam sie nad tym...jakie
jest wasze zdanie czekam na odp:)
Obserwuj wątek
    • nycole Re: tatuaz...pomocy 08.05.06, 16:54
      Ja mam na łopatce i szczerze przyznam ,że pobieranie krwi jest bardziej
      bolesne . Jest to uczucie wibrowania ,lekkiego kłucia -tak jakby ktoś ci
      rysował coś mocniej dociskając na ciele .
      Czasami bardziej bolało tam gdzie jest kośc (ja wogóle koścista jestem )ale do
      wytrzymania . Potem przez około 2,3 dni miejsce to bolało jak po oparzeniu
      słonecznym a po tygodniu było już ok !
      • a.bc Re: tatuaz...ble 08.05.06, 17:23
        A nie boicie sie,że potem obwiśnie i za 40 lat bedziecie sie go wstydziły?
        nie lepiej zrobi taki co schodzi po ok 4 miesiącach
        i wiecie co wzory sa beznadziejne- takie odpustowe
        Przypomniala mi sie Patrycja z 1 edycji Big Brother'a, która miała
        wytatuowanego kaczora donalda na łonie i podbrzuszu. Wyobrażcie sobie jak ten
        tatuaz będzie musiał rosnac kiedy zajdzie w ciaże:)
          • monica233 Re: tatuaz...ble 08.05.06, 17:26
            nie no poprostu mnie to strasznie kreci i musze miec konieczne tatuaz i no
            juz!!! absolutnie:d juz dawno chcialam to miec ale tak jakos wyszło:)tatuaze są
            boskie!!!!!!!!!
                • a.bc Re: tatuaz...ble 08.05.06, 18:15
                  nycole napisała:

                  > Coś mi tu zapachniało mocherowymi ....

                  hmm ciekawe jest to,że inni ludzie nie moga miec odmiennego zdania-
                  mnie to nie przeszkadza,jeśli chcesz mnie nazywac mocherowym... twoja sprawa
                  Uważam sie za inteligentną osobe i mam prawodo swojego zdania:
                  tatuaze sa beznadziejne
                  Widywałam panny młode w pięknej białej sukni i weklonie a do tego czarowny
                  tatuaż na łapie- obrzydlistwo 1 klasy
                  • nycole Re: tatuaz...ble 08.05.06, 20:20
                    Nazywanie ludzi ,którzy posiadają tatuaż marginesem to przysłowiowe "wrzucanie
                    wszystkich do jednego worka " i wg mnie ma to niewiele wspólnego z własnym
                    zdaniem ,raczej świadczy o zasciankowości i wąskich horyzontach rodem z XIX
                    wieku ...
                    • a.bc Re: tatuaz...ble 09.05.06, 16:09
                      Insynuowanie ludziom ,którzy nie lubią tatuaży - mocherowymi.... to
                      przysłowiowe "wrzucanie wszystkich do jednego worka " a wg mnie niwiele ma to
                      wspólnego z własnym zdaniem ,raczej świadczy o zasciankowości i wąskich
                      horyzontach rodem z XVIII wieku ...
                      • nycole Re: tatuaz...ble 09.05.06, 16:43
                        Nie masz własnych argumentów ,że dublujesz moją wypowiedz?
                        Niczego nie insynuuję - to Ty nzwałaś wytatuowanych ludzi "marginesem " co
                        dla mnie jest swiadectwem na poglądy wyzej wymienione .
                        Dziękuję - bez odbioru . P
                        • a.bc Re: tatuaz...ble 10.05.06, 07:33
                          hm,zrobiłam test na tolerancję:)
                          Jezeli zamiast argumentów mamy sie obrzucać błotem/ co jest ostatnio bardzo
                          modne a może jescze bardziej modne nij tatuaż:)/
                          spoko :)
            • nycole Re: tatuaz...ble 08.05.06, 17:36
              Znam kobiety po 50 ,które dopiero teraz zdecydowały się na tatuaż i dobrze im z
              tym .
              Nie martw się - to NAM ewentualnie obwiśnie (a każdemu obwisa tak czy
              inaczej ,co za róznica z tatuażem czy bez ) ale napewno nie będę sie wstydzić
              tatuażu bo zrobiłam go dla SIEBIE a nie dla innych .
              Buzka!
              • monica233 Re: tatuaz...ble 08.05.06, 18:16
                nycole no wlasnie masz racje hihi:) wlansie moj braciszek wrocił od znajomego
                jejcu jakie ma boski tatuaz ale i tak trzeba to dokonczcy bo robi takie czaszki
                fajnie to wyglada:D ehehehe ale to ku..ko mu bolało jeju no ja tez chcem miec
                takie widzisz jak mnie to okropnie ciagnie do tego....:( kurcze nycole sama
                niewiem jaka sobie wybrac tatuaz:(bo chce tylko malutkie np cos w ty mstylu
                motylka
    • rosalba Re: tatuaz...pomocy 08.05.06, 17:48
      Kumpel z roboty jest wytatuowany - i zapewniam, że boli. Kolorowy robi sie dwa
      razy, by utrwalić kolor.

      I lepiej w sprawdzonym salonie - przy okazji można się zarazic najróżniejszymi
      swiństwami, o których skutkach lepiej nie wiedzieć :(
      --
      Chwila szczęścia znaczy więcej niż tysiąc lat sławy.
      /-/ Voltaire
      • fr-edza Re: tatuaz...pomocy 08.05.06, 18:19
        No nie zaryzykowała bym zrobienia tatuaża w domu,czy ty nie zdajesz sobie sprawy
        czy to grozi - HBS,HCV ,to się zdarza bardzo często po takich
        samoróbkach,pracuję w sanepidzie więc coś o tym wiem.

        --
        Dysortografik:)
    • anthonette Re: tatuaz...pomocy 09.05.06, 02:47
      zacytuje slowa Peji

      "O niej nie
      myśl jak o suce, pomyśl jak o siostrze, a ty nie
      wstydź się dziewczyno ciuchów drugiej kategorii
      bo czy warto się sk**wić tylko po to by być
      modnym ??? "
      Kur**kie zycie; Peja
      --
    • dwie_szopy_jackson Re: tatuaz...pomocy 09.05.06, 16:50
      Nie rozumiem ludzi, którzy chcą sobie zrobić tatuaż, jagby nie patrzeć, coś co
      się nosi potem do końca życia i mają zamiar dać go sobie zrobić jakiemuś
      znajomemu abo szukają jak najtaniej itp itd. Ludzie wydaje mi się żę akurat na
      tym się nie powinno oszczedzać.

      --
      ___________________________________
      "...Black the sky, weapons fly
      Lay them waste for your race..."
    • mrs.solis Re: tatuaz...pomocy 09.05.06, 22:03
      Jak widze tylko dwie madre osoby zwrocily uwage na to,ze chcesz sie dac
      wytatuowac jakiemus kolesiowi w domu. Musisz byc totalnie bezmyslna zeby cos
      takiego rozwazac. Mniejszy problem bedzie jak gosc ci ten tatuaz spieprzy
      mialabys nauczke,ale pomysl co zrobisz jak zarazi cie hivem albo zoltaczka
      wszczepienna pomijajac juz inne bakcyle jak gronkowiec.
    • dead_parrot Re: tatuaz...pomocy 10.05.06, 00:03
      Popieram powyzsze posty- warto zainwestowac w tatuaz zrobiony u profesjonalisty.
      Procz tego, ze mozna zalapac jakies choroby, mniej drastycznym skutkiem moze byc
      najzwyczajniej brzydki i zle zrobiony tatuaz. Znam kilka takich przypadkow, a
      przeciez to zostaje na cale zycie. Co do bolu- boli zawsze, ale jest to sprawa
      dosc indywidualna. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze bolesne jest robienie
      tatuazu w miejscach, gdzie skora jest cienka, a pod nia sa kosci, np. kregoslup
      (jesli jest sie dosc chudym). Dol plecow nie jest szczegolnie bolesny. Przed
      podjeciem takiej decyzji warto sie dobrze zastanowic i wybrac rozsadny wzor, z
      ktorym za 10 lat nie bedzie sie wygladac po prostu smiesznie
      • magdaksp Re: tatuaz...pomocy 10.05.06, 01:07

        jesli ten kolega ma profesjonalny sprzet to mozesz robic ten tatuaz wdomu.moj chlopak ma tatuaz robiony wlasnie ukogos takiego i wszystkie zasady higieny byly przestrzegane.tylko poprostu zwróć na to uwage:rekawiczki ,czysta igla itd.koles ktory tatuowal mojego chlopaka mial studio ale zrezygnowal zniego ze wzgledu na podatki:)-robi piekne tatuaze w domu.jest on profesjonlistą, mimoze nie ma wlasnego studia.
        --
        "bójcie sie chamy do drugiej ligi wracamy!"
      • magdaksp Re: tatuaz...pomocy 10.05.06, 01:09

        pozatym co do bólu to ja mam tatuaz nisko na plecach (wlasciwie wpolowie po prawej)ale nie tam gdzie zwykle dziewczyny robia sobie tatuaze i musze przyznac ze na poczatku bolalo ale pozniej byly momenty ze pytalam czy ten ktos robi mi tatuaz bo nic nie czulam
        --
        "bójcie sie chamy do drugiej ligi wracamy!"
    • caroll5 Re: tatuaz...pomocy 10.05.06, 09:17
      Tatuaże w niektórych kręgach zawodowych nie są "mile" widziane. Chodzi mi o
      formacje np. paramilitarne, policja. Jeżeli bedziesz w przyszłości tam
      poszukiwała pracy to tatuaż może byc żle widziany, bo jest kojarzony z
      podkulturą więzienną.
    • netka6666 Re: tatuaz...pomocy 10.05.06, 10:23
      Mam tatuaż na łopatce od 6 lat. Najpierw "dorastałam" do decyzji przez 2 lata.
      Bolało, owszem. Ale bez przesady. Są gorsze rodzaje bólu. Poszłabym raczej do
      dobrego salonu tatuażu. Widziałam kilka amatorskich dziar, które nie wyszły.
      Człowiek nie ma na usunięcie i wygląda koszmarnie. No i kwestia higieny i
      Twojego zdrowia. Goił się przez tydzień. Trzeba się wtedy prysznicować,
      zrezygnować z wanny. U mnie nie było problemu bo nie mam wanny. I smarować
      żelem na poparzenia aby gojąc się nie zasychał. Co do wzoru. Mam trybala. Cudo.
      Polecam. Na łopatce go w pracy nie widać bo nie mogę chodzić do biura w tak
      osłoniętych bluzeczkach. Spoko. Polecam.
      • monica233 Re: tatuaz...pomocy 10.05.06, 12:03
        dzieki za rade!!
        no własnie chce sobie zrobic na łopatce tatuaz w ksztalcie motylka nie no mojgo
        brata koles naparwde pieknie robi bo jezdzi na kursy i pieknie maluje naprawde
        nigdy ani jednego razu niespieprzył komus wiem co mowie bo koledzy mojego brata
        pokazali mi dziary na ciele to powiem wam naparwde bosko robi dziary..a jesli
        chodzi o sprzety to cos tam ma jakies dobre ehhee wiec niestrac mnie na 400zl
        zeby zrobic a ten mi zorbi za 50 zł :)niezle co nie?:)ale dopiero zrobie na
        sierpien wrzesniej bo teraz niezrobie bo jak bedzie ladna pogoda albo pojade na
        basen to jest niebezpieczne wiec wole zrobic na jesien:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka