Dodaj do ulubionych

"Uwielbiam Cie...ale nie potrafie Ci tego okazać"

14.05.06, 09:42
Poznalismy sie rok temu ja mam 23l, nie/mój 'chlopak' 27. Mieszkamy od siebie
daleko...widzimy sie srednio 2 razy w miesiacu. Smsy...kiedys byly one pełne
czulosci ze strony 'partnera', od kilku miesiecy! nie pisze do mnie nawet
kochanie,itp... nadal się spotykamy. Na poczatku znajomosci bardzo mu
zalezalo na tym abysmy byli razem i rzeczywiscie cos miedzy nami
iskrzylo...po pewnym czasie powiedzial że mnie kocha i ja rowniez to
wyznalam. Twierdził że jest pewny że to miłość. Od tamtej pory minęły 4
miesiące i nigdy drugi raz sobie tego nie powtórzyliśmy. Jesteśmy do siebie
podobni, mamy w zyciu te same cele, wartości, szukamy partnerów na stałe,
jest nam ze sobą dobrze... Jak jest teraz? Nie czuje że jestem dla niego
ważna, smsy nie wyrażaja zadnych większych uczuć... Rozmawialiśmy o tym..
rezultat - brak wiekszych zmian w zachowaniu. Ostatnio napisal ze uwielbia
ale chyba nie potrafi tego okazać :( Czy to mozliwe? Dodam że on ani ja nie
chcemy zakonczyc tej znajomosci...chociaz moze to byc przykra konieczność.
Chłopaki jak to z wami jest? co mam o nim myslec?
Edytor zaawansowany
  • donka22 14.05.06, 10:22
    WItaj!Jak czytam ten Twoj post to przypomina mi sie historia,ktora mam do
    dzisiaj bo jakos nikt i nic nie moze jej zakonczyc.Byly smski,no i wszytsko to
    o czym piszesz.Powiem krotko co mysle na ten temat bo przerabialam to juz
    b.czesto;) facet jest niedojrzaly..nie jest gotowy do zwiazku.."on moze i
    chcialby..ale nie moze":) na slowach sie konczy.Na dodatek tak jak piszesz
    takie typy to sa psy ogrodnika.Same nie wezme a drugiemu nie dadza.Achh no i
    zapomnialabym..on sie najzwyczajniej w swiecie bawi.TO co napisalam oparte jest
    na dosw.z facetem ktorego bym nie podejrzewala o takie wlasnie
    rzeczy.Przystojny,z poczuciem humoru,inteligenty,a przy tym czarujacy.Niestety
    prawda jest taka ze albo nie jest na tyle dojrzaly,albo chce sie bawic,albo ma
    jakis glebszy problem ze soba. Powiem Ci..ze ja juz dalam sobie spokoj.Poprostu
    pass.. jesli ktos rzuca slowa na wiatr a pozniej tego nie realizuje to cos z
    nim nie tak.I pamietaj..jesli facet cos czuje do dziewczyny to stanie na rekach
    i na glowie aby to zrobic a nie wymysla takie durne wymijajace gadki..
    Pozdrawiam!
  • donka22 14.05.06, 10:23
    achh..no i rozmowy ktore mialam okazje przeprowadzac kilka razy w rezultacie do
    niczego nie prowadzily.Niby mialo cos sie zmienic..a jednka nic.Pozatym jest to
    moj mozna tak powiedziec przyjaciel.
  • lupetita 14.05.06, 10:37
    Uf...to nie jestem sama ze swoja historia. Chociaz on byl juz kiedys w związku
    z kilkuletnim stażem... ale byc moze jest tak jak piszesz lub to moze ja
    popelnilam gdzies błąd i jego zniechecilam do siebie... pozdrawiam
  • donka22 14.05.06, 10:41
    hmm ale to nie jest to..ze Ty go zniechecilas.Ja chyba czegos takiego nie
    napisalam;) Poprostu ten typ tak ma.. niby szuka zwiazku a tak naprawde
    chcialby miec przygody z ''lozkowymi przyjaciolkami''Wiesz..tak jest wygodnie.
    W moim przypadku pewnie byloby podobnie..Np.ten facet z ktorym ja mialam do
    czynienia zapewnial mnie o swoich uczuciach ale tak naprawde nic nie robil.To
    gdzie jest sens i logika??Ma 24 lata a zachowuje sie jak gowniarz.Poprostu on
    jeszcze nie dorosl moim zdaniem do zwiazku i jest taka ''niedojrzala ostryga"
    ciagle na etapie zabawy i tego ze w sumie ''chcialby cos zrobic w naszym
    kierunku ale tak dokladnie to nie jest pewny czy chce czy nie..'' taka dup..
    wolowa :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka