Dodaj do ulubionych

Czy wtrącaliście się do związku innych ludzi?

IP: proxy / 213.17.170.* 27.01.03, 10:57
I coś pomogliście, czy zaszkodziliście. Ja się wtrąciłem i chyba najbardziej
zaszkodziłem sobie samemu...
Edytor zaawansowany
  • pajdeczka 27.01.03, 11:10
    Gość portalu: Xanatos napisał(a):

    > I coś pomogliście, czy zaszkodziliście. Ja się wtrąciłem i chyba najbardziej
    > zaszkodziłem sobie samemu...

    "Wtrącać się" - ten zwrot mi się źle kojarzy. "Ingerować" też nie bardzo tutaj
    pasuje. Może tak: "zareagowałam", nie sama , bo z mamą w związek mojego brata
    dwa razy. Zawsze z dobrymi intencjami i wyłącznie w celu ratownaia tegoż
    związku. Nie udało się. Stąd wiem, że nie warto. Ale "obrażeń' nie poniosłyśmy.
    Chyba zostało docenione, aczkolwiek nie skorzystano z naszych usług.:)))
    Pozdrawiam Cię.
  • Gość: marucha IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.03, 11:12
    Tak najczesciej bywa.Mam podobne doswiadczenia.Nie robie tego
    wiecej.Najgorsze,jesli oboje sa Twoimi przyjaciolmi.U mnie tak bylo i stracilem
    oboje a im nie pomoglem.Odradzam na przyszlosc i pozdrawiam.
  • pajdeczka 27.01.03, 11:22
    Nie mam już przyjaciółki, bo "wtrąciła" się kiedyś w sytuację powstałą między
    mną i moim mężem i nie była obiektywna. W moim mniemaniu oceniła moje
    zachowanie niesprawiedliwie, chociaż ewidentnie wina była mojego męża. Żal mi,
    że tak to się skończyło. No i trochę byłam zazdrosna też:)))
  • Gość: marucha IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.03, 11:26
    Pajdeczko,jak Ci naprawde zal to zrob pierwszy krok.Czasem warto
    powiedziec "przepraszam" i uratowac przyjazn.Ja tak zrobilem i na razie nie
    wiem co z tego bedzie.
  • pajdeczka 27.01.03, 11:46
    Gość portalu: marucha napisał(a):

    > Pajdeczko,jak Ci naprawde zal to zrob pierwszy krok.Czasem warto
    > powiedziec "przepraszam" i uratowac przyjazn.Ja tak zrobilem i na razie nie
    > wiem co z tego bedzie.

    Za późno.
  • Gość: marucha IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.03, 11:51
    pajdeczka napisał:

    > Gość portalu: marucha napisał(a):
    >
    > > Pajdeczko,jak Ci naprawde zal to zrob pierwszy krok.Czasem warto
    > > powiedziec "przepraszam" i uratowac przyjazn.Ja tak zrobilem i na razie ni
    > e
    > > wiem co z tego bedzie.
    >
    > Za późno.


    Przykro mi.
  • pajdeczka 27.01.03, 11:48
  • Gość: Xanatos IP: proxy / 213.17.170.* 27.01.03, 11:54
    Tak sobie słucham :))) Chyba pójdę go przeprosić, że w ogóle się odzywałem...
  • Gość: marucha IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.03, 11:56
    Zrob to.
  • pajdeczka 27.01.03, 12:11
    Gość portalu: Xanatos napisał(a):

    > Tak sobie słucham :))) Chyba pójdę go przeprosić, że w ogóle się odzywałem...

    Bardzo słusznie. Gdyby tak postąpiła moja przyjaciółka, dalej byśmy były razem.
    Brakuje mi jej czasami, ale bałabym się ponownego spotkania. To się wydarzyło
    parę lat temu. Kuj więc Xanatosie żelazo, póki gorące.:)))
    Dodam,że nie widziałm jej od tego czasu, natomiast mój mąż całkiem niedawno
    spotkał ją na ulicy i z radością ją powitał. Ona stwierdziła chłodno, że nie ma
    czasu i odeszła. Tak więc, nikt z tego zdarzenia sprzed lat nie ma pożytku.
  • Gość: małgosia IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 27.01.03, 13:05
    A ja się nie wtrącam, ale uważam, że to nie jest dobra postawa. Powinno się
    czasem, jeśli jakoś można pomóc (inna rzecz, co potem z tej pomocy wychodzi...)
  • Gość: renia IP: *.athens.access.acn.gr 27.01.03, 15:00
    Gość portalu: Xanatos napisał(a):

    > I coś pomogliście, czy zaszkodziliście. Ja się wtrąciłem i chyba najbardziej
    > zaszkodziłem sobie samemu...


    Ja sie tez wtracalam, prowadzilam cos na ksztalt biura pomocy w budowaniu
    relacji...Straszliwie sie staralam... Za bardzo, zaczelam sprawe przezywac jak
    wlasna, chociaz mnie nie dotyczyla. Efekt? Dzis smutno mi, bo oni sobie
    znalezli swoje fale, a ja przestalam zupelnie byc im potrzebna. Mam u nich
    ignora, murzyn zrobil swoje murzyn moze odejsc, oczywiscie z niesmiertelnym
    zapewnieniem "zawsze bedziemy przyjaciolmi", ktore jest gowno warte. Kurde, ale
    dzis slownictwo mam...

    Teraz ucze sie zyc bez nich, zajmowali spora czesc moich emocji, ktore teraz
    musze gdzies ulokowac.

    Pozostal zal do nich. ponadto nie chce ich wiecej znac. Nie, zebym przestala
    ich lubic, po prostu wiem, ze teraz juz bylabym piatym kolem u wozu, po co mi
    to...
  • pajdeczka 27.01.03, 15:05
    Gość portalu: renia napisał(a):

    >>>
    > Pozostal zal do nich. ponadto nie chce ich wiecej znac. Nie, zebym przestala
    > ich lubic, po prostu wiem, ze teraz juz bylabym piatym kolem u wozu, po co mi
    > to...

    Pewnie przy okazji naprawiania, coś, jak zwykle, spierniczyłaś, a oni nie chcą
    Ci powiedzieć co.
  • Gość: renia IP: *.athens.access.acn.gr 27.01.03, 15:10
    Nie sądze, żebym cokolwiek spierniczyła, nie było za bardzo co, to od poczatku
    było popierniczone. W kazdym razie na pewno łatwiej spierniczyc niz cokolwiek
    naprawic. Jak wynika z tego wątku, mieszanie sie miedzy dwoje ludzi nigdy nie
    wychodzi na dobre o ile nie wszystkim to na pewno temu trzeciemu...

    Ja sie tylko bardzo zaangazowalam i dlatego teraz musze sie jakos uspokoic, to
    lekcja pokory, nauczka na przyszlosc byla, zeby zadbac raczej o siebie, bo na
    pewno nikt inny tego nie zrobi. Pozdro, R
  • pajdeczka 27.01.03, 15:16
    Gość portalu: renia napisał(a):

    > lekcja pokory, nauczka na przyszlosc byla, zeby zadbac raczej o siebie, bo na
    > pewno nikt inny tego nie zrobi. Pozdro, R

    Widzisz, a ja już od bardzo dawna to wiem i dlatego budzę tu nieraz
    kontrowersje swoimi wypowiedziami. Młoda jeszcze jesteś to się nauczysz rozumu.
  • Gość: renia IP: *.athens.access.acn.gr 27.01.03, 15:51
    Ciesze sie, ze wierzysz we mnie Paj :)))

    Po Tobie akurat nie spodziewalabym sie tak optymistyczneych slow "jeszcze sie
    nauczysz rozumu"

    podnioslas mnie na duchu :))
  • matrek 27.01.03, 15:40
    Wszyscy którzy udzielają, tzw. dobrych rad na tym i innych forach.

    --
    Pozdrawiam,

    "... A najgorsze ze wszystkiego białoglowy. One każdego do zguby doprowadzą, bo
    to sobie zauważ, że nie masz nic zdradliwszego nad niewiastę."
    /Zagłoba/
  • Gość: suri IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.01.03, 15:46
    panu juz dziekujemy...
  • Gość: DKenka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.03, 16:45
    POMOC!!! o pomogło, ja pomogłam, ale dobrze wiedziałam, że nie zaszkodzę. Byłąm
    im potrzebna:-). Buziaki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka