Dodaj do ulubionych

Co może kobieta w ciązy

26.06.06, 20:19
czy kobieta w ciąży może napić się piwa lub wina oczywiście w ilości
rozsądnej? Czy szkodzi to dziecku?
Czy jednak trzeba organiczac sobie do zera tego typu smaczny napój w upalne
wieczory...?
--
pzdr.
Chic-Kita
Edytor zaawansowany
  • 26.06.06, 20:20
    każda ilość alkoholu szkodzi dziecku
    --
    '
  • 27.06.06, 17:40
    nie prawda
  • 26.06.06, 20:24
    Mojej koleżance w ciąży lekarka kazała wypijać codziennie kieliszek dobrego wina
    (miało to jakiś związek z ciśnieniem tej koleżanki, miała chyba za niskie).
    (Chociaż mi się to wydaje trochę dziwne, ja bym się chyba bała, że dziecko na
    alkoholika wyrośnie...)

    A inna z kolei koleżanka opowiadała, że jak była w ciąży to często miała
    straszną ochotę na zimne piwo i czasem sobie na nie pozwalała. Jej syn ma teraz
    10 lat i nie jest jakiś ułomny.
  • 30.06.06, 07:49
    nam lekarz mówił,że jak najbardziej lampkę wina czerwonego można sobie wypić ,
    ma to dobry wpływ na krążenie !
    ...ciąża to nie choroba - można wszystko ale z umiarem !!!
  • 26.06.06, 21:31
    Bez przesady, przez jedno piwo od czasu do czasu nie poronisz ani nie urodzisz
    małego alkoholika...

    --
    Leon
  • 26.06.06, 21:44
    W ilosci rozsadnej NIC nie szkodzi dziecku. Trzeba tylko wiedziec jakie to
    sa "rozsadne ilosci" dla kobiety w ciazy :)
    Ale nie mozna przeciez przginac i chodzic w tej ciazy jakby sie na jakas ciezka
    chorobe zapadlo.
  • 26.06.06, 22:16
    U mojej siostry pół kieliszka szampana zakończyło się krwawieniem i
    natychmiastową wizytą u lekarza... dostala bezwzględny zakaz nie tylko picia,
    ale nawet patrzenia na alkohol. Myslę, że lepiej nie kusić losu. Jedne kobiety
    moga pić codziennie i dziecku nic nie będzie, u innych kilka łyków może mieć
    tragiczne skutki, myślę, że nie warto ryzykować...
  • 26.06.06, 22:23
    I lekarz powiedzial ze to wlasnie 10ml szampana to spowodowalo?
    Cos ciezko mi w to uwierzyc...
  • 27.06.06, 15:23
    Tak, to było w 2 miesiącu ciąży, do 3 miesiąca moja siostra musiała bardzo
    uważać... Mam kumpelę, która w ciąży nie tylko piła alkohol, ale i palila, i
    dziecko urodziło się zdrowe, ale u mojej siostry odrobina szampana mogla się
    źle skonczyć, dlatego, jak już pisałam wcześniej, uważam, że nie warto
    sprawdzać do której grupy się należy...
  • 26.06.06, 22:22
    myślę że rezygnacja z alkoholu dla dorosłego odpowiedzialnego człowieka nie jest
    niczym tak strasznym żeby nie mógł tego przeżyć.
    Znam kobiety które również w czasie karmienia nic nie piją.
    Może ciąża to nie jest choroba, i pewnie mała ilość alkoholu nie zaszkodzi, ale
    jakoś nie umiałabym zaryzykować. Mi się to kojarzy z jakimś totalnym brakiem
    odpowiedzialności i wyobraźni.
    Pewnie trochę przesadzam, ale tak jakoś to czuję :]
  • 26.06.06, 22:16
    Zasada jest jedna: NIE WIADOMO NA 100%.

    I to każda matka musi zdecydować, czy dla chwili SWOJEJ przyjemności zaryzykuje
    zdrowiem dziecka. Bo NIGDY NIC NIE WIADOMO.

    Wiadomo jedno - brak alkoholu krzywdy nie zrobi, a jakaś jego ilość - MOŻE.

    Ja bym nie zaryzykowała, nie mogłabym potem spojrzeć na chore, niedorozwinięte
    albo kalekie dziecko i mieć świadomość, że to przez nieodpartą chęć na "smaczny
    napój w upalne wieczory"...
  • 27.06.06, 09:58
    ciezarna tez czlowiek!! i jesli jestescie tacy pewni siebie czemu nieustapicie
    miejsca w kolejce ciezarnej tez jej szkodzi dlugie stanie... nie ustapicie
    miajsca w autobusie a z duzym brzuchem trudno jest wystac a jakby sie
    przewrocila ? to o wiele bardziej szkodzi dziecku!! czemu robicie jakies glupie
    uwagi gdy przechodzi kolo was lub gapicie sie jak na jakies ufo to denerwoje
    kobiety w ciazy a stres tez szkodzi dziecku!! czyje zachowanie jest godne
    pogardy czlowieka ktory tak robi czy ciezarnej ??
  • 27.06.06, 10:03
    Masz sporo racji w tym co piszesz. Koleżanka niedawno urodziła. Opowiadała, że
    gdy była w 9 miesiącu i wyglądała jak balon, to często gdy wsiadała do autobusu
    a wszystkie miejsca były zajęte, to nikt się nie ruszał... I wówczas zazwyczaj,
    gdy nikt młody nie raczył wstać, ustępowała jej jakaś starsza osoba, która sama
    ledwo stała.
  • 27.06.06, 14:46
    ja ustępuję, nawet jak kobieta nie wygląda jeszcze jak "balon". Wiem że kiedyś
    pewnie też będę w ciąży i też chciałabym żeby mi ktoś czasem ustąpił.
    Zauważam też że z reguły kobiety, którym ustepuję mają mocno zdziwioną minę,
    chyba rzeczywiście nie zdarza im się to często.
  • 27.06.06, 15:26
    od 4 m-ca piłam codziennie klieliszek czerwonego wytrawnego wina na wyrażne
    polecenie lekarza. zaszalałam w tydzień przed cc na wielkim balu- wypiłam kilka
    drinków;)
    córcie mam zdrową i śliczną:)
  • 27.06.06, 17:37
    Nie wiem co to ma do tematu, ale odpowiem.
    W tramwaju czy autobusie są oznaczne miejsca dla kobiet ciężarnych. I w razie
    jeśli ktoś nie kwapi się, aby ustąpić, należy zwrócić mu uwagę i poprosić o
    ustąpienie miejsca. Jeśli to nie poskutkuje kobieta ma pełne prawo poprosić o
    interwencję u motorniczego, który ma OBOWIĄZEK zareagować.
  • 27.06.06, 17:46
    masz rację, ja też tak mialam jak byłam w ciązy. co ciekawsze nie ustępowały mi
    miejsca kobiety! i to takie po których widać że też rodziły więc wiedzą jak to
    jest! byłam zszkowana, brzuch miałam taki, że ledwo oddychałam (córka urodziła
    się 4 kg. najgorszy moment był w kościele, pamietam że ksiadz mówił o tym jak
    trzeba pomagać ludziom, sąsiadom bliżnim w oógle, ja stałam przy ławkach z tym
    wielkim brzuchem, a 45 letnie krowy z dzićmi siedziały w ławkach i przytakiwały
    księdzu..... a ja dalej stałam...
  • 27.06.06, 18:47
    A musiałaś chodzić z tym wielkim brzuchem do kościoła? MOgłaś sobie mszy w
    radiu posłuchać.
  • 27.06.06, 19:17
    kol.3 napisała:

    > A musiałaś chodzić z tym wielkim brzuchem do kościoła? MOgłaś sobie mszy w
    > radiu posłuchać.


    o to rzeczywiście bardzo mądra odpowiedz. Jak mnie ktoś okradnie to też mi
    powiesz: po coś z domu wychodziła w ogóle?
  • 27.06.06, 15:44
    Nawet niewielia ilość alkoholu może uszkodzić rozwijające się komórki nerwowe
    płodu. Szczególnie groźne jest to w pierwszym trymestrze ciąży ale lekarze
    zalecają, by kobieta ciężarna nie piła w trakcie całej ciąży - bezpieczniej jest
    nie łyknąć piwka, niż to zrobić a potem się martwić.
    I nie daj Boże (tfu) dziecko urodzi się chore - czy chcesz obwiniać się do końca
    życia i zadawać sobie pytanie, czy byłiby całkiem zdrowe, gdybyś nie wypiła? To
    tylko 9 miesięcy, da się przeżyć.
  • 27.06.06, 17:38
    Dokładnie.
    Ale niektóre mamy ryzykują dla chwili przyjemności. I podają przykłady, jakie
    mają zdrowe dzieci chociaż piły. Niektóre rodzą też zdrowe dzieci mimo że
    paliły - czy to oznacza że mogę palić w ciąży bez konsekwencji? Moja znajoma
    zaszła w ciążę, piła i urodziła chore dziecko. Nikt nie da gwarancji, a 9
    miesięcy naprawdę można przeżyć bez alkoholu.
  • 27.06.06, 22:09
    hello!studiuję medycyne i musze Ci powiedzieć ze kobiecie w ciązy NIE WOLNO PIĆ
    ALKONOLU!!!nawet najmniejsza ilość moze miec negatywny wpływ.Znany jest FAS
    czyli syndrom wystepujący u dziecie "poalkoholowych" np,zniekształcenia twarzy
    od drobynych kosmetycznych do powazniejszych,niedorozwój psychofizyczny-dziecko
    bedzie iało kłopoty z przystosowanie się do nowych sytuacji,z nauka z
    koncentracja na najprostszych czynnościach.Nawet najmniejsza ilośc wypita w
    nieodpowiednim czasie ciąży-a trudno określic,kiedy taki czas jest wywiera ZŁY
    WPŁYWWięc jesli chcecie iec ładne i zdrowe i mądre dzieci to WSTRZYMAJCIE SIE
    od picia alkoholu.
    P.S.teraz kazdy dobry lekarz nie zaleci wina na polepszenie zdrowia!!!
    I jeszcze jedno-najnowse badania wykazują,ze alkohol moze miec bardziej
    negatywny wplyw a płód niż narkotyki!! W sensie zdrowia-pomijam kwestie
    uzaleznienia!!
  • 28.06.06, 11:30
    chyba sie nie przykaladasz do nauki bo Ten tazkzwany FAs wystepuje wtedy gdy
    ciezarna jest ALKOHOLICZKĄ i pije duzo przez cala ciaze. Takl samo jak jedzenie
    duzych ilosci watrubki moze uszkodzic plod, a ile to jest duza ilosc
    watrubki??? tez nie wiadomo czyli musimy zakazac jedzenia watrubki
    ciezarnym !!:D:D
  • 28.06.06, 11:34
    Proponuję przyjąć taką zasadę: najpierw czytamy a potem piszemy, Google nie gryzie.

    www.fas.edu.pl/index1.htm
  • 28.06.06, 11:55
    Termin Alkoholowy Zespół Płodowy został użyty po raz pierwszy w roku 1973 przez
    amerykańskich naukowców K.L. Jonesa i D.W. Smitha. . Nazwą tą określono zespół
    nieprawidłowości stwierdzanych u niektórych dzieci matek ALKOHOLICZEK.
    Popularnie na określenie tego syndromu stosuje się skrót FAS pochodzący od
    pierwszych liter nazwy Fetal Alcohol Syndrome.


    jest wyraznie napisane MATEK ALKOHOLICZEK!! a jesli ktos wypije sobie raz na
    jakis czas lampke wina jest alkoholikiem ???

  • 28.06.06, 18:02
    "Nie ma bezpiecznego okresu w ciąży.
    Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu.
    Nie ma bezpiecznego alkoholu
    KONIEC."

    "Fetal Alkohol Syndrome (FAS) jest to zespół nieprawidłowości, stwierdzany u niektórych matek SPOŻYWAJĄCYCH alkohol w okresie ciąży."
    -> to prawidłowy cytat tego co napisałaś/eś. Czytaj ze zrozumieniem i nie cytuj jeśli masz problem ze zrozumieniem różnicy między "pożywający alkohol" a "alkoholik".

    " FAS/FAE jest jednostka chorobową w 100% możliwą do uniknięcia, wystarczy, że kobieta w ciąży powstrzyma się od picia alkoholu w każdej, nawet niewielkiej ilości."

    "Wiele spośród kobiet spożywających alkohol na wiadomość o ciąży przestaje pić. Niestety następuje to zazwyczaj 3 miesiącu, kiedy alkohol zdążył już w sposób nieodwracalny uszkodzić płód."

    I więcej cytować nie będę bo WSZYSTKO JEST W LINKU. Ale jak widać - nie wszyscy czytają ze zrozumieniem.
    "
  • 28.06.06, 12:46
    Zanim zaczniesz pouczać innych - sięgnij do słownika ortograficznego!!!
  • 27.06.06, 22:24
    Fascynuje mnie, że niewielu jest zwolenników podawania alkoholu dzieciom (nawet
    tym nastoletnim), a tak wiele osób uważa, że picie w ciąży jest ok. Jeśli
    dobrze się orientuję, to prawo również zakazuje podawania alkoholu nieletnim,
    ale nie 8miesięczniakowi o brzuchu mamy. Ja tu widzę pewną sprzeczność...
  • 28.06.06, 04:03
    Sprzeczność polega na tym, że nadawanie pewnych praw i zakazów w odniesieniu do płodu równałoby się jednocześnie faktowi ubezwłasnowolnienia kobiety (co się tyczy płodu - tyczy się to także Jej). W takim wypadku nie można mówić o sprzeczności a raczej o stopniu skomplikowania problemu.
  • 28.06.06, 13:18
    Jeśli mamy żyć w społeczeństwie, to pewne uregulowania dotyczące stosunków
    międzyludzkich, uniemożliwiające nam szkodzenie sobie nawzajem, zapewniające
    bezpieczeństwo w zamian za rezgynację z pewnych przywilejów są nieodzowne. Tak
    mi się przynajmniej wydaje. Inaczej musielibyśmy żyć zgodnie z prawami dżungli,
    w ciągłym strachu.

    Jestem w stanie zrozumieć dyskusję dotyczącą tego, czy płód do trzech miesięcy
    to już człowiek i czy powinien mieć identyczne prawa jak inni obywatele. Jeśli
    chodzi o ósmy miesiąc ciąży - chyba jest jasne, że to już człowiek? Może nie,
    tylko mój ciasny umysł nie jest w stanie tego pojąć... Ale gdyby to dziecko
    urodziło się w tym ósmym miesiącu ciąży, już mało kogo by dziwiło, że ogranicza
    się (jak napisałaś ubezwłasnowolnia) jego rodziców nakładając na nich obowiązek
    alimentacyjny. Czyli jak dziecko jest w brzuchu - nie ma prawa do ochrony ze
    strony państwa, ważniejsza jest wolność matki, a jak to samo dziecko, w tym
    samym wieku, rozwinięte na takim samym poziomie już się urodzi - wolność matki
    schodzi na drugi plan. Może to i wynika ze stopnia skomplikowania problemu,
    ale dla mnie pozostaje sprzeczne.

    I wcale nie jestem zwolenniczką zakazywania kobietom w ciąży picia piwa, czy
    wina. Ale moje wątpliwości wynikają z małej wiedzy dotyczącej wpływu alkoholu
    na płód, a nie z troski o wolność matki. Sama nie puszczam głośno muzyki po 22,
    nie piszę po murach, nie zrywam kwiatków z cudzych ogródków. I nie mam do
    nikogo pretensji o to, że ogranicza moją wolność. Życie w społeczeństwie wymaga
    pewnych wyrzeczeń. Uważam, że nasza wolność powinna kończyć się tam, gdzie
    zaczynamy szkodzić innym.

    Abstrahując od sytuacji prawnej. Załóżmy, że matka kocha swoje dziecko i jest w
    stanie z własnej woli zrezygnować dla niego z alkoholu. Ale nie robi tego, bo
    nie uważa, żeby alkohol miał zaszkodzić płodowi. Czy nie widzisz pewnej
    niekonsekwencji w tym, że jak to dziecko się urodzi, to matka zakaże mu picia?
    Ciekawa jestem skąd wzięła widzę wedle której alkohol mniej szkodzi dziecku
    nienarodzonemu niż jedenastolatkowi.
  • 28.06.06, 11:49
    czemu sie tak czaepiacie kobiet w ciazy nie dosc ze musza sie wycierpiec b.duzo
    przez te 9 miesiecy to jeszcze wszyscy o wszystko sie ich czepiaja !! ktos
    kiedys przeprowadzil badania ze wino w malych ilosciach jest bardzo zdrowe a
    pizwo przeplukuje nerki co jest wskazane dla ciezarnej i nikt nie mowi tutaj o
    tym ze kobieta w ciazy ma pic to piwo kastrami czy wino beczkami... cola tez
    jest szkodliwa i dla dzieci trzynastoletnich i dla kobiet w ciazy tez zakazcie
    jej picia ....
  • 28.06.06, 12:19
    jestem w ciąży i mogę napisać że wg mnie kobiety z brzuchem działają nie wbrew
    sobie i dziecku, tylko zaczynaja myśleć więcej o zdrowiu. Organizm mój działa
    tak, że papierosowy dym czuje nawet jak śpie i się budzę. Piwo smakuje ale w
    małych ilościach.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.