• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

dobre metody odchudzania ... Dodaj do ulubionych

  • 01.08.06, 11:03
    znacie jakies dobre skuteczne metody odchudzania/??? czekam na propozycje
    Edytor zaawansowany
    • 01.08.06, 11:06
      odstaw tabletki i żp (żryj połowę)
      --
      Pomstę zostawiam Bogu, więc nie dziw się, że to działa.
      • 01.08.06, 11:14
        ale nei mo ge odstawic tabletek wlasnie..;/
        • 01.08.06, 18:46
          1. Zwracaj uwagę na to co jesz, w jakich ilościach i o jakich porach. Zmień
          pieczywo na dmuchane. Pij dużo wody.
          2. Zacznij systematycznie ćwiczyć. Ja polecam jazdę na rowerze, codziennie dwie
          godziny. Jest mało męcząca i efektywnie wpływa na spalanie zbędnych kalorii
          oraz wzmacnia wszystkie mięśnie.

          Po dwóch miesiącach efekt murowany.

          Pozdrawiam!
    • 01.08.06, 11:13
      Jeśli nie chorujesz na poważne choroby (typu zaburzenia metaboliczne, hormonalne
      itp.), to jedyną pewną metodą schudnięcia jest "mniej jeść, więcej się ruszać".
      Do "mniej jeść" liczy się nie tylko ilość, ale i jakość, czyli w sumie jeść
      mniej i rozsądniej. Do "więcej się ruszać" liczy się zmiana całego stylu życia
      na bardziej ruchliwy - i to bez kompromisów.
      --
      Jestem aniołem, nie świecą mi się stopy.
      • 01.08.06, 11:20
        Nota bene właśnie tabletki nierzadko dają efekt zaburzeń hormonalnych
        uniemożliwiających schudnięcie... A czemu nie możesz ich odstawić? Podtrzymują w
        sprawności Twój respirator?
        --
        Jestem aniołem, nie świecą mi się stopy.
        • 01.08.06, 11:23
          no bo zalezy mi na antykoncepcji
          • 01.08.06, 11:28
            Polecam dietę Montignac, znajdziesz opisy w sieci. Jeśli się przestrzega dosyć
            rygorystycznie zaleceń to się chudnie min 2 kg na tydzień. I pamietaj wolne
            chudnięcie jest trwalsze bo nie ma efektu jojo.
          • 01.08.06, 13:33
            "no bo zalezy mi na antykoncepcji" - no, daj spokój, to nie jest przecież jedyna
            metoda (choć producenci pigułek byliby zachwyceni takim myśleniem...).
            --
            Jestem aniołem, nie świecą mi się stopy.
    • 01.08.06, 11:33
      mniej jesc i duzo sie ruszac.
      • 01.08.06, 13:10
        ale mniej jesc i duzo się ruszac wcale nie oznacza utraty wagi... moze byc
        wrecz przeciwnie. ruch sprzyja budowaniu sie masy miesniowej i wazy sie wiecej,
        ale za to wyglada sie ok.
        --
        boli mnie głowa, serce, dłoń, noga jakby to były więcej niż słowa...
        • 01.08.06, 13:23
          tylko i wyłącznie jakas aktywność. W przeciwnym wypadku polecam efekt jojo- za
          15 lat będziesz wazyła 30 kg więcej.
    • 01.08.06, 13:44
      Trzeba zmienic nawyki zywieniowe, to trudne ale juz po 2 tygodniach sie
      przyzwyczaisz. Jesli masz troche silnej woli to 5-8 kg mnie w ciągu miesiąca
      nie sprawi Ci problemu. Czasem warto sie posiwecic dla koncowego efektu ;-)
      • 01.08.06, 13:59
        Eliminacja śmieci typu:
        - fast food
        - słodkie napoje gazowane, soki w kartonikach itp.
        - słodycze częściej niż raz w tygodniu w małej ilości.
        In plus:
        - woda bez ograniczeń
        - ostatni posiłek 4h przed snem
        - ruch ruch i jeszcze raz ruch, w domu, na powietrzu czy w siłowni - każdy dobry
        - obfite śniadania dodające energii np. owsianka z otrębami.
        Silne postanowienie zamiast diety przyniesie efekty i nie ma ryzyka, że waga
        powróci do tej sprzed diety.
        • 01.08.06, 17:30
          Popieram obiema ręcami ;) Diety są dla naiwnych, co mądrzejsi wiedzą że dieta to
          krótkowzroczne rozwiązanie i gorsze dla organizmu (bo wymusza walkę z
          magazynowaniem zapasów czyli wahania wagi czyli efekt jojo)
      • 01.08.06, 17:34
        arctic_man napisał:

        > Trzeba zmienic nawyki zywieniowe,

        zgadza się

        to trudne ale juz po 2 tygodniach sie
        > przyzwyczaisz.

        niestety, to dotyczy tylko nielicznych, znam przykłady powrotu do starych
        nawyków nawet po kilku miesiącach przyzwyczajania się do nowego/zdrowego.
    • 01.08.06, 14:00
      DOBRA DIETA TO: Ż/M - Żreć Mniej :D wybaczcie za wulgaryzm :)
      • 01.08.06, 14:19
        No to ja idę cos zjesc :-( zgłodniałam
        ale bez pieczywa
    • 01.08.06, 14:28

      Polecam dieta zgodnie z Twoja grupa krwi...poczytaj sobie co powinnas jeśc a co
      nie :-)))
      powodzenia
      • 01.08.06, 14:40
        Cos jest w tej diecie zgodnej z grupa krwi-ja w to nie wierzylam, ale poniewaz
        i tak wykluczonych dla mnie produktow nie bylo duzo, albo mozna bylo latwo
        zastapic, zatem trzymam sie zasad.Nie schudlam, ale lepiej sie czuje i
        przestalam miec sensacje zoladkowe, ktore byly moja plaga.To tez duzo warte.
        --
        Nie bierzcie życia tak poważnie
        i tak nie wyjdziecie z niego żywi.
        • 01.08.06, 15:24
          odchudznie nie jest niestety takie podrecznikowe, trzeba obserwacji organizmu
          - ja tyje od mięsa i gazowanego napoju
          - mój brat - lody i słodycze
          odwrotnie możemy wcinać ile wejdzie, bez widocznych szkodliwych efektów
          u mnie działa jeszcze zasada - od godziny 19 woda, jedynie ( nawet goszkie
          napoje odpadają), i lepiej o tej 19 zjesc pożądną kolacje, bo inaczej marudzę
          i mnie skreca - a to przyczynia się do tycia
          ale metoda Ż/M (zrec mniej)lub Ż/P ( zrec polowe) - podstawowa w każdej sytuacji
    • 01.08.06, 15:30
      Ciekawe, która z osób udzielających tu rad musiała schudnąć i zrobiła to
      zgodnie z tym co radzi. Podejrzewam że niewiele takich jest, większość to
      osoby, które nie maja takiego problemu, a teoria teorią a zycie zyciem.
      • 01.08.06, 15:45
        Ja walcze, ale brak mi wytrwałości, to we mnie tkwi problem :-(, a metody te
        zwykłe, najprostrze działają
        znajoma stosowała Ż/M - w 1,5roku z 82 na 68kg. Ale zacięta była, nadal jest
        doszła do wagi właściwej ( tzn odpowiedniej wieku, wzrostu ) i stoi choć mało
        je i do godz. 19. Aby chudnąć musiała by robic coś wiecej, ten etap myslę ze
        jest trudniejszy, bo chyba wbrew organizmowi który sie broni.
      • 01.08.06, 19:55
        i to duzo. bylo bardzo ciezko, ale sie zacielam i mniej jadlam i duzo wiecej
        sie ruszalam ;)

        i nie zamierzam wracac do starych nawykow
        • 02.08.06, 12:43
          Ja również schudłam (5kg), stosując wcześniej opisane przeze mnie metody. Więcej
          mi nie trzeba, a od roku waga ani drgnie - jest idealnie.
    • 01.08.06, 15:52
      najlepsza??????????????//..SEX...to dziala najlepiej,pozdro!
      • 01.08.06, 16:27
        No zapomiałam, fakt, codziennie
        ale ja po takim odchudzaniu przytyłam 20kg :-)
    • 01.08.06, 17:12
      mala.m1 napisała:

      > znacie jakies dobre skuteczne metody odchudzania/??? czekam na propozycje


      Zajmujaca praca. :o)
      Taka, ze nie masz czasu wyjsc na lunch. A po poludniu jakies ciekawe hobby.
      I koniecznie pilnowac, zeby po powrocie nie nazrec sie byle czego, tylko
      najlepiej owoce, jogurty, surowki warzywne, troche chudego miesa, z ryzem np.
      Malo soli, ostrych przypraw, pepsi i innych takich, ktore napedzaja glod. I nie
      jesc poznych kolacji. Duzo pic, zamiast jesc. Poprawi Ci sie tez wtedy cera,
      wlosy i paznokcie. I nie trzeba zajmowac sobie glowy iloscia kalorii

      Jak mawiaja u mnie w rodzinie, zeby schudnac wystarczy nie zrec, czyli jesc
      zawsze mniej niz by sie mialo ochote. To dosc prosta zasada.
    • 01.08.06, 17:27
      Nie ma czegoś takiego jak dieta cud. Istnieje jedynie poprawne odżywianie w
      odpowiednich ilościach, czyli wprost mówiąc mniej pochłaniaj żarcia, i oprócz
      tego codzienna dawka ruchu, bo np. pozycja siedząca cały dzień absolutnie nie
      wpływa pozytywnie na zgrabną sylwetkę już nie wpominając że ciało szybciej traci
      na jędrności. Więc ruszaj się i mniej jedz, cała filozofia.
      • 01.08.06, 17:48
        Kupilam ksiazke "Francuzki nie tyja" Mireille Guiliano (kolezanka niedawno
        nabyla ja w Merlinie)
        To jest wlasciwie poradnik z masa inpirujacych przepisow kulinarnych i
        praktycznych porad. I czekolada, i buleczki. I oliwki, i tosty z pieczonymi
        bananami. I n kawalek tlustej gaski tez mozna sobie pozwolic, albo smalczyk
        gesi z czosnkiem i majerankiem. :)
        Do tego troche ruchu i mysle, ze utrata nadmiarow - gwarantowana.
        Polecam.
        A!
        Nigdy mleko do kawy! Jesli koniecznie - to smietanka.
        • 01.08.06, 20:03
          A dlaczego mleko do kawy nie?? Ja dodaje mleka ale tłustego bo chudego to juz w
          ogóle nie ma sensu.
          • 01.08.06, 20:45
            Garbniki zawarte w kawie uniemozliwiaja trawienie bialka, ktore odklada sie w
            jelitach. Tluszcz temu przeciwdziala, albo te garbniki pochlania - tego nie
            wiem. Masz racje unikajac odtluszczonego mleka.
            • 02.08.06, 00:46
              A ja słyszałam właśnie, że do kawy mleko jak najbardziej, bo łagodzi działanie
              kawy (kwaśnie, czy jakos tak) na żołądek...

              Robiłam kiedys taką dietę:
              2 dni kefiru
              2 dni chudego twarogu
              2 dni jajek (w każdej postaci)
              2 dni gotowanych jarzyn
              2 dni gotowanego mięsa białego

              Wszystko w ilościach jakie się chce i potrzebuje. No ale i tak się je mało, bo
              kto by się obżerał dwa dni twarogiem?:P Wszystko bez soli, cukru, żadnych
              dodatków. Można pić kawę i herbatę. Efekt: chudnie sie jakieś 3 kilo i nie ma
              efektu jojo. Rzeczywiście, na tej diecie powtarzanej 3 razy (co 2 miesiące)
              zrzuciłam 10 kg i ładnie mi sie trzymało. Niestety po roku na własne życzenie
              wróciłam do starej wagi... ;)
              • 02.08.06, 12:37
                Kawa podraznia zoladek. Herbata jeszcze badziej :)
                Zauwazylam, ze kiedy pilam kawe z mlekiem, tylam. To moje obserwacje i
                doswiadczenia. Dieta, ktora opisalas moze byc skuteczna. Ale sama widzisz, ze
                powrot do normalnego odzywiania powoduje tycie. Mnie w pewnym
                momencie "zniszczyly" kolacje jadane bardzo pozno. Myslalam, ze juz nic nie
                bede w stanie zrobic. Katorznicze diety - to nie dla mnie. Kuchnia polska i te
                wszystkie zasmazki, sosy i panierki - to tuczenie sie. I wcale nie w imie tego,
                ze takie smaczne. Bazylia, oregano, czosnek, rukola, tymianek, estragon, mieta -
                zielone i suszone - poprawiaja smak i pomagaja w trawieniu.
                Po co sie meczyc ograniczaniem tego, co smakowite, skoro nie jest to trwale?
                Byla kiedys moda na Slim fast. Wszystkie moje kolezanki wcinaly koktaile. Ja
                dolaczylam. Przytylam z 5 kilogramow. Bo zoladek mi rozciagnelo. To dowodzi, ze
                istotny jest prosty umiar.
                A doswiadczenia mam w tym sporo. Przytylam drastycznie po rzuceniu wyczynowego
                sportu i od tamtego czasu "walcze". Ale dzieki tej walce trzymam sie wokol 38 ;)
              • 02.08.06, 13:20
                ktoby sie obzeral 2 dni jajkami? Nie znasz mnie :-) Bardzo watpie, czybym
                schudla na tej diecie,ale oczywiscie inni moga sprobowac.
                --
                Nie bierzcie życia tak poważnie
                i tak nie wyjdziecie z niego żywi.
    • 02.08.06, 00:47
      Dużo ruchu + dieta MŻ (mniej żryj). ;-)
      • 02.08.06, 11:55
        kategorycznie odstawiam mleko od kawy
        - od 4 lat codziennie na sniadanie - koniec
        • 02.08.06, 13:23
          a ta smietanka to ile ma miec tluszczu?
          --
          Nie bierzcie życia tak poważnie
          i tak nie wyjdziecie z niego żywi.
    • 02.08.06, 11:57
      dieta niskowęglowodanowa
      np montignac, south beach lub kopenhadzka
      • 02.08.06, 13:32
        Po diecie bezweglowodanowej wsadziliby mnie do kicia za zamordowanie rodziny w
        afekcie.
        Mam dobre doswiadczenia stosujac nastepujace rozwiazania
        zajecia fitness co najmniej 3 razy w tygodniu w tym 2 razy pilates(ale
        niekoniecznie, moze byc jakas inna spokojniejsza forma ruchu
        pelnoziarniste pieczywo
        posilki z mnostwem warzyw i niskotluszczowymi sosami ziolowymi
        chrom organiczny produkcji szwedzkiej
        jesli apetyt na slodycze, to jogurt owocowy,( nie ciacho) ew suszone owoce(ale
        po nich strasznie sie wiatry puszcza)
        duzo pic nieslodzonych napojow.
        Szybko sie nie chudnie, jak pol kilo na tydzien to sukces, ale nie jest sie
        oslabionym ani glodnym, nie ma sie zachciewajek, ktore chodza za czlowiekie i
        zyc nie daja.
        No i ladna cera.
        --
        Nie bierzcie życia tak poważnie
        i tak nie wyjdziecie z niego żywi.
    • 02.08.06, 13:28
      Ja schudlam 2 lata temu latem jakies 10 kg i nawet sie nie zorientowalam... az
      mi ciuchy zaczely spadac, i nagle pozyczalam od siostry, o polowe mniejszej ode
      mnie. Jadlam wloskie makaraony z sosami z waryzw ( baklazan + pmidory+ cebula
      uduszine razem cukinia + cebulka+lyzka trwarozku ricotta albo serka typu
      ostrovia, itp itd) jadlam tego ze 150 gr suchego na obiad, na kolacje powtorka,
      czasami jajko, malo miesa bo mi sie ni chcialo gotowac dla 1 osoby... i robilam
      rowerem codziennie 30 km do pracy i z pracy, w 4 rzutach po 8 km. odkad
      mieszkam z moim M, kucharzem zz amilowania, 10 kg wrocilo z nawiazka, nawiazka
      mala, ale zawsze...
      teraz tez jezdze rowerem, ale niestety zakupy robi moj M, zero warzyw, albo
      bardzo malo, bo on nie lubi, gotuje tez on, w zwiazku z powyzszym 3 dn z rzedu
      jedlismy makaron z malzami, niby zdrowe, ale mi juz uszami wychodzi, chce
      ogorkow maloslnych!!!!!
      A generalnie to tu we wloszech daja diete min 1300 kcal na schudniecie, w
      Polsce jestslynna 1000 kcla, i je sie na niej jakos lepiej, porownywalam
      rozpiski....
      ja tez popieram ze najlepsza dieta MZ + sport, ale niezle sie czulam jak jadlam
      rdzielnie, tzn bialko i weglowodamy laczone z warzywami, ale nie sze soba, tez
      ladnie schudlam z 8 kg w miesiac - poltora... mnie niestety guba lody, ktorymi
      sie opycham caly rok, i gofry jak wpadam do Polsi, tu nie ma takeigo
      przysmaku....
      --
      Moj samochod kuca na zakretach, a kot mruczy jak stary diesel...
      • 02.08.06, 14:35
        nie myslec o odchudzaniu
        i na rower
        jak sie odchudzam i myslę o tym zawsze przytyję, muszę sie odchudzac
        bezwiednie :-(
        no i ta kawa bez mleka- choroba jasna
    • 02.08.06, 23:24
      Hm... Śniadanie normalne, na obiad połowę tego co wcześniej, a na kolację
      jogurt (tylko nie później niż o 19). Tylko nie głodować, bo wtedy organizm
      zapasy gromadzi :) lepiej zjeść jakiś owoc. Przez 3 tygodnie schudłam 3kg (nie
      powalająco szybko, ale wagę utrzymuję do dziś, a jem tak jak przed "dietą" ;)).
      Więcej na pewno też można schudnąć, ale nie chciało mi się dłużej odchudzać :)
      (za bardzo lubię jeść :P)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.