27.08.06, 22:48
Jak oceniacie podrywanie kelnerek w miejscu pracy?
Charakter tego zawodu sprawia, ze kobieta ma kontakt z wieloma facetami. Z
tego jakies 10% procent at least usiluje kelnerke poderwac. takim oto sposobem
kelnerka po miesiacu ma wypisane FUCK OFF na czole.
Taka praca zmienia jednak podejscie do facetow (wszyscy sa tacy sami).
Czy zdaniem zainteresowanych prawda jest, ze czesc facetow traktuje ja jakos
kobiete sytuujaca sie gdzies pomiedzy aktorka a prostytutka?
Chetnie uslysze zdanie kobiet znajacych temat z autopsji.





--
To be is to be a value of a variable.
Edytor zaawansowany
  • cala_w_kwiatkach 27.08.06, 22:57
    jesli 'podryw' mial mily wydzwiek;) a nie byl chamska odzywka badz co gorsze
    lapaniem za tylek:/ czy nachalnym nagabywaniem to milo sie usmiechalam i tyle

    dla klienta trzeba byc milym nawet jak on jest chamski (taka zasada panowala
    tam gdzie pracowalam), chyba ze mi grozi badz narusza moja 'sfere prywatnosci',
    wtedy potrzebna jest interwencja ochrony i po klopocie

    niestety pracowalam w klubie mniej eleganckim niz ekskluzywne restauracje wiec
    takie historie byly dosc czeste, a mi i kolezankom zdarzalo sie 'oberwac' za
    niemily stosunek do klienta:/ a niektorzy byli totalnymi palantami i inaczej
    sie nie dalo, bo krew zalewala jak sie widzialo taka morde

    ja nosilam niby obraczke na palcu i to chlodzilo zaped panow, ale po wypiciu
    kilku glebszych nawet nie zwracali uwagi na to co mam na palcu;)

    z aktorstwa mialam tylko tyle wspolnego ze czasem moj usmiech byl wymuszony i
    wtedy perfekcyjnie gralam mila pania
    z prostytutka wspolnego nic nie mialam, choc faceci mysleli ze jak napisza swoj
    nr tel. na kawalku chusteczki to maja zapewnione nocne atrakcje;p

    roznie to bywa, sa rowniez na szczescie mili i opanowani panowie z klasa:)
  • rolling_stone 27.08.06, 23:02

    > roznie to bywa, sa rowniez na szczescie mili i opanowani panowie z klasa:)

    na szczescie sa tez kobiety, ktore odpowiadaja rzeczowo i na temat na zadane
    pytanie:).

    --
    To be is to be a value of a variable.
  • cala_w_kwiatkach 27.08.06, 23:09
    że to niby ja?? :) jak tak to dziekuje, jak nie to przepraszam, ze sie tak
    rozwodze;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka