Dodaj do ulubionych

usuniecie ciazy...

01.09.06, 15:03
boje sie... boje sie ze moge byc w ciazy, a w moim wieku-raptem 20 lat to
najwiekszy koszmar i tragedia jaka mogla sie wydarzyc... potrzebuje pomocy :(
opinii kobiet ktore tego dokonaly, porad CO i JAK... prosze bez zlosliwych
komentarzy typu ty suko jak mozesz... nienawidze samej siebie za to , ale
wlasnie tego chce...
Edytor zaawansowany
  • 01.09.06, 15:05
    bylam raz 2.5 lata temu.usunelam.
    nie zaluje. wszystko poszlo dobrze.
    taraz zrobilabym to samo, mam 27.
    kariera jest najwazniesza, jak narazie.
    dziecko, to przewielka odpowiedzialnosc!!!
    nie boj sie wszystko badzie gid!!
  • 01.09.06, 15:07
    nie wiem jak nie wiem gdzie nie wiem za ile... slyszalam o tabletkach cytotec
    itp, pzreraza mnie wijzja mechanicznej aborcji- u lekarza... sama nie wiem jak
    sie za to zabrac jestem tak rozbita nie moge myslec o niczym innym :( ile mniej
    wiecej musialabym miec na to pieniedzy?
  • 01.09.06, 15:08
    moja kolezanka wzielam taka tabletke i pozniej 2 razy miala skrobanke!!
  • 01.09.06, 17:51
    ale prze3placilam mozesz je kupic o wiele taniej a jak ktos ci je przepisze to
    bedzie cie to kosztowalo tyle ile leki w aptece
  • 01.09.06, 16:54
    Fajna jestes ;-/jak dla kariery usunelas az 2 ciaze. A jak bedziesz chciala
    miec naprawde dziecko to sie okaze ze nie zajdziesz w nia to bedziesz sobie w
    kasze dmuchac!!
  • 01.09.06, 15:08
    spokojnie... napisałaś, że się boisz - czyli jeszcze nie wiesz?
    znam tę panikę, sama to kiedyś przechodziłam, ba, nawet wcześniej nie
    podejrzewałam, że takie rozwiązanie może mi przyjść do głowy. Na szczęscie to
    była tylko schiza ciążowa, więc może i u ciebie tak jest.
    Usunięcie ciąży w Polsce jest nielegalne więc nikt ci nie napisze na forum co i
    jak masz zrobić. Na razie zrób testy, spokojnie.
  • 01.09.06, 15:10
    jezeli masz troche pienedzy,to mozesz zrobic to zagranica
  • 01.09.06, 15:11
    musisz przemyśleć dokładnie wszystkie za i przeciw.
    dziecko to nie koniec swiata...to poczatek. masz wsparcie w rodzicach?
    co na to ojciec dziecka?

    pamietaj, ze usunięcie ciązy moze wiazac sie z tym, ze juz nigdy nie bedziesz
    mogla miec dzieci, co wtedy?

    jak mialam 16 lat lekarka powiedziala mojemu tacie, ze najprawdopodobniej nie
    bede mogla miec dzieci...wtedy nawet sie tym nie przejelam.
    ale minelo kilka lat i wszystko w czlowieku potrafi sie przewartosciować.
    nie podejmuj pochopnie decyzji.


    --
    :/
  • 01.09.06, 15:13
    jezeli zrobi to fachowiec, to wszystko bedzie dobrze
  • 01.09.06, 15:22
    1. test
    2. przymyślenie sprawy - porządne!! - tego zabiegu nie da się cofnąć
    3. jak już naprawdę musisz - jedź za granicę. przynajmniej będzie to legalnie, w
    szpitalu, pod fachową opieką
    co gdzie i jak -wszystkie informacje są na sieci i to po polsku (mam na myśli
    legalne zabiegi poza granicami kraju, nie pomysły z własnoręcznym aplikowaniem
    sobie leków - to się może skończyć nawet twoją smiercią)
  • 04.09.06, 09:20
    Niestety. W szpitalu niemieckim (praktyki prywatne tego nie robia) usuniecie
    ciazy kobiecie, ktora pochodzi z kraju, w ktorym aborcja to przestepstwo, beda
    musieli odmowic...Do autorki watku: przede wszytskim upewnij sie, czy jestes w
    ciazy. Druga sprawa: pamietaj, ze jest to zabieg nieodwracalny!!! Po trzecie:
    aborcja to nie jest zabieg polegajacy tylko na lyzeczkowaniu macicy badz podaniu
    solidnej dawki hormonow...Ty chodzi o cos wiecej...Przemysl tysiac razy!!!
    --
    Krystyna_z_gazowni
    Forum analizy wszelakiej;)
  • 01.09.06, 15:30
    bylabym wdzieczna, gdybys nie mowila dziewczynie, ze usunięcie ciąży to jak
    wyleczenie zęba. dzięki.
    --
    :/
  • 01.09.06, 15:33
    To nie od fachowca zalezy, tylko w duzej mierze od organizmu kobiety.
    A skoro tak wyglaszasz wszem i wobec ze sama usunelas, to moze odpiszesz na
    podstawowe pytanie autorki watku, ktore zreszta ^powtorzyla juz zdaje sie dwa
    razy, ile to kosztuje?
    Cos mi sie zdaje ze jestes tylko po prostu przeciwnika dzieci, i sciemniasz ze
    usuwalas.


    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 15:25
    Boże, 20 wiek to wspaniały wiek na dzidziusia! Będziesz młodą mamą! Ale jeśli
    jeżeli naprawdę czujesz, że nie podołasz, możesz zostawić dziecko po porodzie w
    szpitalu bez żadnych tłumaczeń! Wież mi - po paru latach przyjdą wyrzuty
    sumienia. Zresztą jak możesz w ogóle tam myśleć! Wiesz ile kobiet chciałaby być
    na Twoim miejscu? Ale są np. bezpłodne.Wiesz jak to cudownie być matką??? Jeżeli
    byłaś na tyle dorosła, żeby zacząć współżycie i świadoma tego, że wpadka może
    się zdarzyć, teraz bądź dorosła i przyjmij ten fakt, że jednak będzie dziecko.
    Jak możesz chcieć zabić własne dziecko? Nie masz serca...?
  • 01.09.06, 15:40
    zgadzam sie ze jak sie nie umie robić pewnych rzeczy z głową to sie do tego nie
    powinno zabierać....gó..arze!Boże jak sobie pomyśle o takim maluszku i o tym
    co chcesz zrobic to az mnie ściska w dołku...Twój wybór obyś nie
    załowała,natomiast jesli słysze o przypadkach gdzie po zabiegu kobieta np.
    zmarła to sobie myśle:I BARDZO DOBRZE!
  • 01.09.06, 21:39
    Boże, znowu ta sama śpiewka... przecież właśnie dziewczyna napisała, że nie
    chce takich komentarzy, ale wojująca moralność nie mogła sobie odpuścić, żeby
    wywołać w kimś sztucznie poczucie win. Ja uważam, że zostawienie dziecka w
    szpitalu wcale nie jest lepszym rozwiązaniem i dla mnie ciężej sobie wyobrazić
    jako można dziecko zostawić w szptalu niż zdecydować się na aborcje.
  • 02.09.06, 12:48
    za to Ty dziecino nawet nie wiesz co to MORALNOSC piszac takie bzdety,ja
    przynajmniej mam SUMIENIE a skoro takie poczucie winy jest dla Ciebie sztuczne
    to daruje sobie gadki z Toba!a jak sie bedziesz skrobac w przyszłosci to nie
    zapomnij wyskrobac tez mozgu bo w Twoim przypadku niepotrzebny jak te ciąze o
    ktorych piszecie!
  • 01.09.06, 15:30

    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 15:33
    polecam methotrexe w polaczeniu z cytoteciem koniecznie zacznij szukac lekarza
    bo to do 7 tygodnia, ale ja usowalam i nie mam zadnych problemow
  • 01.09.06, 15:35
    Przeciez ona nawet nie wie czy jest w ciazy tlyko "podejrzewa".
    Pewnie nie jest, bo niedojrzale gowniary czesto miewaja schizy, bo nawet nie
    znaja swojego wlasnego ciala.
    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 21:41
    gadasz jakby miała z 14 lat a nie 20...
  • 01.09.06, 15:35
    tez mam 20 lat uwazam ze tonie jest wiek na ciaze jesli nie jest za pozno
    polecam metode farmakologiczna jest skuteczna i bezbolesna , mozesz to zrobic
    sama w domu .po co masz unieszczesliwiac dziecko i siebie
  • 01.09.06, 15:39
    jednak nie moge normalnie dyskutowac z półmózgami. nienajlepszy wiek,
    unieszczesliwienie. a skad wiesz jaki jest najlepszy i czy ktokolwiek bedzie
    unieszczesliwiony?
    rozumiem gwałt, zagrozenie chorobą. ale nie kurde bawie sie, a wrazie czego
    usuwam skutek uboczny, to nie zmienienie koloru paznokci, czy diety!
    zacznijcie powaznie podchodzic do zycia, jak sie chcecie pieprzyc.
    --
    :/
  • 01.09.06, 15:41
    nie jest to dobry wiek na ciaze dla kobiety rozwijajacej sie studiujacej na
    wymarzonym kierunku i nie majacej ani odrobiny ochoty na zmiane swojego
    wspanialego zycia na szary ciag zlozony z pieluch i niepzespanych nocy.
    zwlaszcza gdy dziecko nie wieadomo czyje jest!
  • 01.09.06, 15:42
    giggles_giggles napisała:

    > nie jest to dobry wiek na ciaze dla kobiety rozwijajacej sie studiujacej na
    > wymarzonym kierunku i nie majacej ani odrobiny ochoty na zmiane swojego
    > wspanialego zycia

    Na jakiej podstawie sadzisz ze ono jest wspaniale?
    I w ogole ze ona studiuje?


    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 15:43
    giggles_giggles napisała:

    > nie jest to dobry wiek na ciaze dla kobiety rozwijajacej sie studiujacej na
    > wymarzonym kierunku i nie majacej ani odrobiny ochoty na zmiane swojego
    > wspanialego zycia na szary ciag zlozony z pieluch i niepzespanych nocy.
    > zwlaszcza gdy dziecko nie wieadomo czyje jest!

    Jak to nie wiadomo?
    JEJ jest.
    Ojcowie i tak zazwyczaj sluza tylko do zabawy z nim.


    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 15:45
    mowilam o sobie! Jesli ta dziewczyna nie chce dziecka to na pewno znajdzie
    jakis powod by usunac
  • 01.09.06, 15:45
    giggles_giggles napisała:

    > nie majacej ani odrobiny ochoty na zmiane swojego
    > wspanialego zycia na szary ciag zlozony z pieluch i niepzespanych nocy.


    jaka Ty niedojrzała jesteś :/ żeby nie napisac pusta. baw sie dobrze w swoim
    kolorowym życiu. bez odbioru.


    --
    :/
  • 01.09.06, 15:47
    bo co nie podoba ci sie gloszenie antyPISowskoLPRowskich tresci
  • 01.09.06, 15:55
    Nie, mysle ze vankidii raczej nie o to chodzi.
    po prostu dlaczego zakladasz ze zycie z dzieckiem = szarosc, zycie bez dziecka =
    nieszarosc??
    Co to w ogole za rozumowanie? A raczej jego brak.
    Zycie moze byc okrutnie szare bez dzieciaka, i nawet w wieku 18 lat, tak szare
    ze tylko wziac i sie zaj...bac, i moze byc cudownie kolorowe kiedy sie lazi po
    parku z ciekawa ksiazka i pcha przed soba wozek!

    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 16:03
    wiesz mysle ze majac teraz rodic nie moglabym studiowac wyjezdzac gdziekolwiek
    ani rozwijac sie tak jak to robie teraz bez dziecka .
    Nawet teraz czasem brakuje mi czasu a co dopiero gdybym miala na glowie
    noworodka!
  • 01.09.06, 16:06
    Silne kobiety ze wszystkim potrafia sobie poradzic.
    Moja kolezanka urodzila podczas studiow i to jej w niczym nie przeszkadzalo.
    Skonczyla studia jak cala reszta, i jeszcze miala chody u wykladowcow, bo jak
    jej czasem nie bylo, to jej nie wpisywali nieobecnosci.
    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 15:56
    Wspaniale się prezentujesz... nie wiesz kto jest ojcem Twojego dzicka, ktore
    zabijasz, a potem jesteś strasznie zła, że facet nie kupił Ci biletu do kina za
    20 zł... super!
  • 01.09.06, 22:59
    zawsze sie znajdą obrońcy moralności na tym forum - dziewczyna pisała - bez
    złośliwych komentarzy ale niektórzy jak zwykle się nie moga opanować -
    najłatwiej wyładowywać swoją flustrację na innych
  • 03.09.06, 09:55
    jesli o mnie chodzi, to moj złośliwy kom. nie byl skierowany do autorki postu.
    tak wiem czytanie ze zrozumieniem to tez wielki dar.
    --
    :/
  • 04.09.06, 09:23
    Akle jest to dobry wiek na nieodpwoiedzialny seks????
    --
    Krystyna_z_gazowni
    Forum analizy wszelakiej;)
  • 01.09.06, 15:41
    Do tego pewnie nawet nie miala orgazmu ;)
    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 15:54
    Pomijam dyskusje moralno-etyczne. Ale jak można tak sobie rzucać nazwami leków i
    traktować usunięcie ciąży na równi z wycisnięciem pryszcza! kobieto! kombinacja
    leków które podałaś, opowiednio zastosowana, może zabić dziecko. Ale jego matkę też!
  • 01.09.06, 16:01
    mialam wielki problem ze zdobyciem tych lekow i uzylam ich w ostatnim mozliwym
    okrezie- 7 tygodniu.
    w tym ze podalam dziewczynie nazwe lekow nie ma absolutnie nic zdroznego
    wystarczy ze sobie wejdzie na womenonwaves.pl a tam tez zdobedzie potrzebne
    instrukcje do dokonania aborcji domowym, bezbolesnym i bezpiecznym (chyba ze
    jest uczulona na jkis skladnik leku) sposobem
  • 01.09.06, 16:04
    Co to znaczy bezbolesny?
    Wyleci "to" z niej i nawet nie poczuje?
    To musi byc dosc obrzydliwa scena.
    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 16:05
    ta scena nie rozni sie niczym od psceny pierwszego dnia okresu
  • 01.09.06, 16:06
    Dzieciak po prostu wpada do podpaski?
    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 16:08
    błłłagam :)
    może by tak najpierw dziewczynę do lekarza wysłać, zamiast reklamować zalety
    domowych aborcji? bo mnie to brzmi jak tekst na opakowaniu płynu do czyszczenia
    wanny - "ładnie pachnie i nie zostawia smug". litości.
  • 01.09.06, 18:36
    Dobrze powiedziane. W dalszej kolejności wysłałabym jeczsze do psychologa, jak
    również na poważną rozmowę do rodziców.
  • 03.09.06, 01:22
    maialina1 napisał:

    > Dzieciak po prostu wpada do podpaski?

    to jescze nie dzieciak, tylko zlepek komorek


    --
    ***
    "Nie lubię, kiedy się mną kieruje, albo do czegoś zmusza. Odruchowo robię wtedy
    coś innego niż ode mnie oczekują."
  • 01.09.06, 16:07
    właśnie na tej stronie o której wspomniałaś jest wyraźnie napisane, że
    bynajmniej nie jest to bezpieczny i bezbolesny sposób. grozi krwotokiem i
    KONIECZNIE trzeba się później udać do lekarza - jeżeli to zaniedbasz grozi ci
    śmierć.
    jest też tam wiele innych ostrzeżeń - wielkim i wytłuszonym drukiem. ale po co o
    tym pisać, nie? lepiej stwierdzić że to łatwe i bezpieczne...
  • 01.09.06, 16:11
    www.womenonwaves.org/set-1020.628-pl.html
    poszukaj takze informacji o zastosowaniu misoprostol + cytotec
    lub tabletki ru486 jest ona legalna w Anglii niemczech i nie wiem gdzie jeszcze
    ale jest najskuteczniejsza najwiekszym ryzykiem jest zastosowanie samego
    cytotecu
  • 01.09.06, 16:12
    Przeciez "ru" nie stosuje sie w 7 tygodniu!!
    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 16:17

    --
    Ich bin von Kopf bis Fuss auf Liebe eingestellt und das ist meine Welt, sonst
    gar nichts.
  • 01.09.06, 16:27
    no właśnie. Tamte słowa, że już nie jesteś kobietą itp. itd. więc jeśli teraz
    to, co piszesz, to na serio, to znaczy, że aborcja wycisnęła na tobie piętno.
    --
    Ich bin von Kopf bis Fuss auf Liebe eingestellt und das ist meine Welt, sonst
    gar nichts.
  • 01.09.06, 16:28
    Ze nie ma czego?
    Zaciekawilas mnie.
    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 16:55
    aaa, maialina1, wrzuć nick ogóreczków w wyszukiwarkę z poprzednich lat i
    zobaczysz, jakie podpuchy dziewczyna wypisywała, jedną o tym, że już nie jest
    pełnowartościową kobietą.
    --
    Ich bin von Kopf bis Fuss auf Liebe eingestellt und das ist meine Welt, sonst
    gar nichts.
  • 01.09.06, 16:57
    ide poczytac zatem :)
    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 16:59
    o ile to nie wylądowało na oślej ławce.
    --
    Ich bin von Kopf bis Fuss auf Liebe eingestellt und das ist meine Welt, sonst
    gar nichts.
  • 01.09.06, 17:12
    dziala poronnie. nie wiem tylko, jak sie nazywa.
  • 01.09.06, 17:20
    dziewucho!jestes poj... jak lato z radiem...szkoda ze nie odkręciłas
    gazu,domowym sposobem byłoby mniej o jednego debila na swiecie!!!!
  • 01.09.06, 17:22
    szkoda tylko dziecka ...
  • 01.09.06, 21:49
    To się może zdarzyć każdemu, więc uważasz że dopóki ktoś nie dojdzie do wieku w
    którym będzie chciał i będzie gotowy na dzieci ma żyć w bezwzględnym celibacie?
    Jasne, że trzeba się zabezpieczać i myśleć co się robi, i że aborcja to nie jest
    antykoncepcja i jest ostatecznością, ale jeśli zabezpieczenie zawiodło, to
    dziewczyna ma rodzić dziecko wbrew sobie zła na cały świat, którego moralność ją
    do tego zmusiła? Każdy człowiek ma prawo decydować o swoim życiu i o tym czy
    bierze za coś odpowiedzialność czy nie.
  • 02.09.06, 12:35
    takie zycie ale zawsze mozna oddac dziecko do adopcji a nie zabijać!!!jak
    umiało sie rozkładac nózki kiedy sie chcialo bzykac to i do porodu sie rozłozy!
    DOROSNIJCIE wreszcie!
  • 01.09.06, 16:03
    Dziewczyno!
    Rozumiem, ze sie boisz, ze myslisz ze to dziecko pokrzyzuje Ci plany zyciowe
    itd. ale prosze Cie zdoboac sei na odrobine odpowiedzialnosci i odwagi i ponies
    konsekwencje swoich wczesniejszych decyzji i urodz to dziecko wychowywac nie
    musisz na swiecie jest mnostwo kobiet ktore dadza Twojemu malenstwu duzo
    milosci.
    Zabicie nienarodzonego dziecka zawsze zostawia slad, uszczerbek na zdrowiu
    fizycznym i psychicznym.
    Mowisz, ze nienawidzisz sie juz za samo rozwazanie tej opcji pomysl jak
    bedziesz sei czula jak zabijesz wlasne dziecko.
    Ale spokojnie prawdopodobnie to tylko panika idz do lekarza to bedziesz
    wiedziala na pewno.
    Istnieja organizacje ktore pomagaj takim dziewczyna jak Ty.
    Magda
  • 01.09.06, 16:18
    do geegle...
    Dziewczyno prosze Cie nie osadzaj ludzi swoja miarka. To nie prawda, ze jesli
    wiecej dziewczyn zabije swoje dzieci to Ty poczujesz sie lepiej.
    Ja oczywiscie nie popieram zabijania nienarodzonych dzieci, ale wiem, ze
    dziewczyna sama podejmie decyzje i poniesie jej konsekwencjie. Tylko na Litosc
    Boska, prosze jej nie wmawiac, ze to cos takiego jak wycisniecie pryszcza i
    zadnych sladow nie zostawia bo to nie prawda!
    Magda
  • 01.09.06, 16:23
    opieram sie na wlasnym doswiadczeniu. Wykonuje systematycznie badania nie mam
    zadnych ubytkow ani sladow.W krajach cywilizowanych ru 486 jest legalna!!
    jestem swiadoma rzeczniczka aborcji uwazam ze miedzy swiadomym macierzynstwem a
    macierzynstwem jako takim istnieje gigiantyczna przepasc
    Gdy ja szukalam pomocy w tym jak najlepiej usunac ciaze bylam zdana tylko i
    wylacznie na lekarza i siebie dlatego nie mow mi ze ja CHCE aby dziewczyny
    usowaly ciaze.
  • 01.09.06, 16:43
    Ja też mam 20 lat i gdybym sie dowiedziala ze jestem w ciazy to owszem moze i
    bym nie byla szczesliwa, ale napewno aborcja nie przeszla mi na mysl!!!!
    Dziecko ktore sie rodzi w brzuszku nie jest niczemu winne. Trzeba bylo pomyslec
    o zabezpieczeniu!!Z mojej bylej klasy ktora skonczylam kilka miesiecy temu, 4
    dziewczyny w wieku 20 lat sa w ciazy i juz maja dzidziusia. I nie myslaly o
    aborcji!! Wiec sie zastanow, nawet jak to dziecko jest nie chciane!!!
  • 01.09.06, 17:01
    Jak sie wsiada pod wplywem alkoholu (i nie tylko) za kierownice to bierze sie
    odpowiedzialnosc za: swoich posazerow, przechodniow i innych kierowcow.
    Jesli (niby) jestes na tyle dojrzala zeby isc do lozka z facetem to bardz na
    tyle dojrzala zeby poniesc ew.konsekwencje. Sex to nie gra w klasy
  • 01.09.06, 17:14
    Ty, a propos wypadkow, moze sie cala zabij?
    Wtedy sie i dziecka pozbedziesz :))
    To taki czarny humorek, na poprawienie humorow :)))
    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 17:16
    maialina1 napisał:

    > Ty, a propos wypadkow, moze sie cala zabij?
    > Wtedy sie i dziecka pozbedziesz :))

    To do mnie??
    JA nie chce nic (ani nikogo usuwac)...bo nawet nie mam czego...
  • 01.09.06, 17:19
    Nie, to bylo do autorki watku.


    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 17:20
    Aaaaw takim razie pomysl z wypadkiem nie jest najgorszy:>
  • 01.09.06, 17:23
    nie wspominając, że może by dziewczę najpierw test zrobiło albo poszło do
    lekarza...
    ale po co, jeśli można skorzystać z opcji domowej, która jest z pewnością
    szalenie bezpieczna i wygodna, i nie ma cienia ryzyka, można sobie strzelić
    aborcję w przerwie między obiadem i podwieczorkiem, najwyżej się człowiek
    wykrwawi na śmierć na własnej kanapie. rany boskie. włos mi się jeży na głowie.
  • 01.09.06, 17:34
    wsadz sobie rure od odkurzacza i wyssaj
  • 01.09.06, 17:34
    Jest taki lek, nazywa sie alkohol, zdaje sie.
    Trzeba tego duzo wypic, ale naprawde duzo, zeby az brzuch zabolal.
    Potem wsiadasz do samochodu i jedziesz.
    :)
    Aha, i warunek jest generalnie taki ze aby kuracja sie w 100% powiodla to trzeba
    jechac szybko.
    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 17:55
    studiuje na wymarzonym kierunku
    nie mam wsparcia w mamie, jest zdecydowana pzreciwniczka usuwania ciazy, nie
    wybaczy mi jak obarcze ja tym :/ nie mamy pieniedzy na wychoanie dziecka!
    wychowalam sie bez ojca, nie chce tego samego dla kogos kto ma byc czescia
    mnie! nie stac mnie na wyjazd za granice :(
  • 01.09.06, 17:59
    z tego co pamiętam, uczelnie mają jakieś stypendia czy inne zapomogi dla
    studentek w takiej sytuacji. to po pierwsze. miałam w grupie dziewczynę, która
    w ciągu 5 lat studiów urodziła dwoje dzieci - ułatwiali jej trochę sprawę z
    egzaminami i zaliczeniami, pozwalali na więcej nieobecności, obroniła się w
    terminie.
    po drugie - idź do lekarza.
    po trzecie - idź do lekarza.
    i po czwarte też.
    a właściwie to po piąte najpierw test by można zrobić.
  • 01.09.06, 18:02
    prosze nie chce wysluchiwac ze moge urodzic i oddac- wiem to, ze moge miec
    jakies zaomogi, dziekanke wziac- wiem to! ale ja nie chce!!??!wiem ze nalezalo
    myslec, wiem, ze wiele kobiet zycie by oddalo, by moc zostac matka, ale nie ja
    i nie teraz!ilekroc o tym mysle slabo mi sie robi :/ jedyne oparcie mam w mojej
    siostrze, stara sie mi pomoc, pociesza, ze pewnie okres przyjdzie... czuje sie
    jak w jakims tandetnym tanim koszmarze :/
  • 01.09.06, 18:06
    a czy ja ci imputuję cokolwiek w temacie rodzenia? sugeruję tylko, że dobrze
    sprawdzić, czy się jest w ciąży, zanim się postanowi ją usunąć. dość logiczne
    mi się to wydaje. radzenie się lekarza zamiast czytywania bzdur o home-made
    aborcjach na forum też moim zdaniem jest sensowne. ale może ja jestem za stara
    i inaczej myślę...
  • 01.09.06, 18:06
    Ale czy ty chociaz zrobilas test czy histeryzujesz na zapas?
    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 18:05
    martasoft napisała:

    > studiuje na wymarzonym kierunku
    > nie mam wsparcia w mamie, jest zdecydowana pzreciwniczka usuwania ciazy, nie
    > wybaczy mi


    A skad ty wiedsz co ona zrobic???
    Ciebie jakos urodzila i wychowala, wiec uwierz mi, wie 100 razy lepiej co to
    jest dziecko i uczucie macierzynskie, niz ty.
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 18:06
    Dziewczyno, a ty chociaż wiesz z kim masz to dziecko? Przecież samo z siebie się
    nie wzięło, prawda? Jeśli uprawiasz seks z przypadkowymi mężczyznami, a na
    dodatek bez odpowiedniego zabezpieczenia, to ponoś konsekwenjce! Wiesz co? Wstyd
    mi za takie kobiety. W wieku 20 lat być tak nieodpowiedzialną? Skoro nie stać
    Cię na wychowywanie dziecka, to oddaj je do adopcji po proodzie. Takie maleństwa
    mają dużą szansę na znalezienie rodziny, która obdaruje je miłością. Nie podam
    Ci żadnej metody na usunięcię tego niewinnego człowieczka, bo jestem przeciwko
    mordowaniu. Znam dziewczynę młodszą od Ciebie, która daje sobie radę i aborcji
    nawet nie brała pod uwagę. Jest dojrzalsza od Ciebie...
  • 01.09.06, 18:11
    ale na rozkładanie nóg to cię było stać. Poza tym, można od razu po porodzie
    oddać dziecko i zrzec się praw.
    --
    Ich bin von Kopf bis Fuss auf Liebe eingestellt und das ist meine Welt, sonst
    gar nichts.
  • 01.09.06, 22:27
    a co z facetem, ona tylko ma ponosić konsekwencje spała sama ze soba?! jasne,
    jak zwykle to kobieta ma ponosić odpowiedzialność. Aborcja też jest poniesieniem
    odpowiedzialności, bo jest jednym z rozwiązań. Facet jak chce to sobie odejdzie,
    więc my powinnyśmy mieć takie samo prawo...
  • 01.09.06, 18:15
    wszyscy wiemy ze tylko rozwazasz co zrobic gdyby to jednak byla ciaza.
  • 01.09.06, 18:20
    "glupia babe" to zachowaj dla siebie i swojego poziomu kultury. Tutaj jakos tak
    nie pasuje.

    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 18:22

    latwo jest napluc komus w twarz, prawda? wyobrazcie sobie ze wiem z kim
    uprawialam seks, ale znam go i wiem, ze nie podejmie sie ew roli ojca! i
    wyobrazcie sobie ze znam moja mame, ku zaskoczeniu dodam tylko ze jest
    ginekologiem... piekne parwda? moze ona mi usunie? jednak powtarzam: znam moja
    mame, wiele juz bylo takich przypadkow, nawet u rodziny, znajomych-widzialam
    jej reakcje! prosilam o pomoc, a nie o wieszanie na mnie psow... uwierzcie mi,
    od tego mam swoje sumienei i pogarde wobec samej siebie, ze wczesniej nie
    myslalam! wiec prosze, albo pomozcie mi albo oszczedzcie sobie moralow... jakze
    latwo jest oceniac kogos nie bedac w jego sytuacji........
  • 01.09.06, 18:24
    nie przejmuj sie moze to jednak nie jest ciaza, dopoki tego nie ustalisz nie
    masz co sie stresowac, a jak sie okaze ze jednak chcesz usunac to moze ten ee
    ojciec by ci pomogl financowo tzn ojciec ewentualnego dziecka
  • 01.09.06, 18:26
    Marta!
    Czego TY oczekujesz od forumowiczow? Zeby przyklasneli Twojej decyzji,
    pochwalili, powiedzieli, ze dzieciobojstwo to swietna sprawa?
    Nie szukaj tutaj racjonalizacji, nikt Ci nie pomoze zagluszyc resztek sumienia.
    Idz Ty lepiej do lekarza.
    Magda
  • 01.09.06, 18:28
    ale czego oczekujesz? że ktoś ci tu napisze, jak masz to zrobić, gdzie i za
    ile? nawet nie może, bo to niezgodne z prawem. poza tym aborcja to nie jest
    zrobienie sobie kolczyka w nosie i jeśli się zaczyna taki temat, to trzeba się
    liczyć z bardzo różnymi reakcjami.
    naprawdę sprawdź najpierw to swoje potencjalne zaciążenie, a dopiero potem
    zabieraj się za histerie i poszukiwania wyjścia. nie jarzę za bardzo, czemu
    inteligentną sugestię "zrób test i idź do lekarza" uznajesz za moralizowanie.


    kuuurcze. mam wrażenie, i to nie pierwszy raz, że za uprawianie seksu powinni
    się brać ludzie po 21. roku życia, a na maturze powinno się obowiązkowo zdawać
    wychowanie seksualne.
  • 01.09.06, 18:33
    ja bylam w takiej sytuacji.startowalam na farmacje a teraz mam super synka i nie
    zaluje choc nieraz mi taka opcja chodzila po glowie...i po porodzie plakalam i
    dziekowalam ze te mysli szybko odeszly.
  • 01.09.06, 18:43
    martasoft napisała:

    >
    > latwo jest napluc komus w twarz, prawda? wyobrazcie sobie ze wiem z kim
    > uprawialam seks, ale znam go i wiem, ze nie podejmie sie ew roli ojca! i
    > wyobrazcie sobie ze znam moja mame, ku zaskoczeniu dodam tylko ze jest
    > ginekologiem...

    I pewnie jeszcze zonaty?
    :))
    Ale do tego to juz na pewno sie nie przyznasz.
    PS. Moze jego popros, skoro jest w temacie,?
    Poza tym chyba ma prawo wiedziec ze seks mu sie nie udal i ze wyszly skutki uboczne.
    Zobacz najpierw co na to powie, jak zareaguje, zamiast decydowac za niego. To
    nieladnie stawiac ludzi przed faktem dokonanym, bo sie mysli ze samemu jest sie
    najmadrzejszym.

    --
    "co mi pani nim tu sra pod oknem!?"

    kanarki
  • 01.09.06, 19:00
    Spokojnie. Najpierw, tak jak Ci radzi wiele osób, zrób szybko test ciążowy.
    Jeżeli wynik będzie podejrzany, idź do lekarza, a gdyby się okazało, że jesteś
    w ciąży, wróć do domu, usiądź i pomyśl. Wiem, że niechciana ciąża jest dla
    kobiety koszmarem i powoduje głęboką depresję, a w takim stanie trudno
    podejmować racjonalne decyzje, ale czasem trzeba. Instynkt macierzyński, nawet
    nieuświadomiony, na ogół nieźle u kobiety funkcjonuje i zdecydowana większość
    ciąż, planowanych czy nie, kończy się normalnym, udanym macierzyństwem. Sporo
    moich koleżanek urodziło dziecko na pierwszym lub drugim roku studiów,
    skończyły te studia w terminie lub z niewielkim poślizgiem, dziś pracują i same
    mają dzieci na studiach. Mama-ginekolog wie, co mówi - usunięcie pierwszej
    ciąży, pomijając kwestie etyczne czy wyrzuty sumienia, zwiększa ryzyko
    późniejszej ciąży pozamacicznej czy niepłodności. Nie jesteś zupełnie sama -
    mama trochę pogdera, ale chyba Cię z dzieckiem z domu nie wyrzuci, siostra też
    pomoże, skoro macie dobre relacje. Nie daj się wpędzić w kompleks "panny z
    dzieckiem", w końcu mamy XXI wiek. Ojcem dziecka za bardzo się nie przejmuj -
    co prawda wszystkie dziewczyny, o których pisałam, wyszły za mąż za ojców
    swoich dzieci, ale połowa tych małżeństw się rozpadła, a one zawarły nowe,
    dojrzałe związki dopiero koło trzydziestki i dzieci nie były żadną przeszkodą.
    Trzymaj się, a jeśli, czego Ci życzę, okaże się, że alarm był fałszywy,
    następnym razem po prostu dobrze się zabezpiecz. Pozdrawiam.
  • 01.09.06, 19:03
    Oczywiście, "w razie czego" poinformuj ojca dziecka i daj mu szansę.
  • 01.09.06, 19:10
    dziewczyno, emocje trzymaj na wodzy! pytają sie ludzie czy masz inne wyjscie,
    czy ojciec dziecka wie o tym i czy pomoglby Ci. czy dobrze to przemyslalas.
    gdzie tu plucie w twarz?
    dziwisz sie, ze odradzamy aborcje???
    poza tym zauwaz, ze chyba sama masz bardzo niska samoocene, bo nikt tu Cie z
    błotem nie zmieszał.
    --
    :/
  • 02.09.06, 22:54
    > prosilam o pomoc

    mame tez? bo, wiesz, tak sie sklada ze mamie mimo wszystko bardziej bedzie
    zalezalo na Twoim szczesciu niz przypadkowym osobom z forum, wiec moze o ta
    pomoc w troche nietrafionymmiejscu prosisz.
    No, oczywiscie nie oczekuj od mamy, ze bedzie Ci pomagac zabijac jej wlasnego
    wnuka/ wnuczke, ale to juz zalezy od tego, czy prosisz o pomoc w usunieciu
    ciazy, czy w rozwiazaniu problemu pt. "jestem w ciazy i nie stac mnie na dziecko".
    Tatus moze sie i na ojca nie nadaje, ale jest taki wynalazek jak alimenty.

    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za
    nie żadnej odpowiedzialności.
    www.pinezka.org/
  • 01.09.06, 18:30
    Witaj,
    Współczuję tak trudnej sytuacji, w tak młodym wieku, ale najpierw upewnij się,
    że faktycznie jesteś w ciąży. Potem jednak spróbuj porozmawiać z partnerem i
    rodzicami... Czasem nie doceniamy najbliższych, daj im szansę:) Na pewno będzie
    dobrze, jeżeli Twoja decyzja nie zostanie podjęta pochopnie i jeżeli tak
    ogromnej odpowiedzialnosci nie weźmiesz tylko na swoje barki. Życzę siły.
    Pozdrawiam
  • 01.09.06, 18:31
    www.womenonwaves.org/article-1020.197-pl.html#poland
    Kliniki aborcyjne u naszych sasiadow, majacych normalniejsze poglady w tej materii.

    Zrob to i zapomnij, to tylko pare komorek. Nie daj sobie wmowic jakis
    postaborcyjnych syndromow i innych bzdur, bo zniszczysz sobie zycie.

    Pozdrawiam
  • 01.09.06, 19:06
    to ty to dziecko bedziesz musiała wychować i jeśli nie jesteś gotowa -usuń. sama
    byłam w podobnej sytuacji rok temu(21) i gdyby nie to ze w końcu okazało się
    fałszywym alarmem, napewno bym usuneła.
    Podejmij decyzje sama (lub z facetem) ale nie słuchaj głosów jak wiele kobiet
    czeka na dziecko, ani jaki to grzech!
  • 01.09.06, 19:19
    >a w moim wieku-raptem 20 lat to
    > najwiekszy koszmar i tragedia jaka mogla sie wydarzyc

    BZDURA - BZDURA - BZDURA

    Partrz tylko dokładnie jak idziesz ulicą a zabaczysz bardzo szczęśliwe matki
    jeszcze młodsze od Ciebi.

    Kto cię takiego strachu napędził

    > ... prosze bez zlosliwych
    > komentarzy typu ty
    Słowo morcerca samo przychodzi
  • 01.09.06, 20:18
    ja znalam dziewczyne ktora wpadla z chlopakiem w wieku 16 lat.chodzilysmy do
    jednej klasy w liceum.usunela ta ciaze,jakies zastrzyki poronne dostala[nie
    wiem czy dobrze pamietam ale chyba tak].pozniej sie dowiedzialam ze nie moze
    miec dzieci[w wieku 23 lat,bo tyle mamy].dla mnie dramat.
    nie chce tu truc ale radzilabym przemyslec-tego[aborcji] nie cofniesz.mozesz
    potem bardzo chciec dzieci i miec duze problemy zajsciem.pomysl troche
    naprzod.a jak juz naprawde nie chcesz to urodz i oddaj,przynajmniej kogos
    uszczesliwisz
  • 01.09.06, 20:29
    A kto powiedzial,ze TRZEBA miec dzieci?
    Bez dziecka tez jest piekne zycie.
  • 01.09.06, 20:38
    mysle , ze w panice nie poszukalas dobrego forum, jest forum prywatne aborcja,
    tam zdobedziesz potrzebne ci informacje, tutaj tylko cie opieprzyli. moge tylko
    powiedziec , ze nie trzeba jechac za granice, ciaze usuwaja na przyklad w
    pewnek lecznicy klinice w centrum warszawy za okolo 2000 zlotych. smutne to ale
    taka prawda. od domowych aborcji pare lasek juz umarlo wiec odradzam
    eksperymenty ze sprowadzonymi tabletkami.a tak osobiscie to razde urodzic to
    dziecko:) ale rozumiem jaks sie czujesz, naprawde.
  • 14.09.06, 11:44
    nie mozesz sie opanowac, kup sobie wibrator
  • 02.09.06, 15:15
    jakby kazdy myslal jak ty to nie byloby ludzkosci.
    a powaznie mowiac-sorki,to moja prywatna opinia ale kobiety bezdzietne[opieram
    sie na konkretnych przykladach]sa zgorzkniale a kazdy kolejny rok poglebia to
    u nich.ja nie twierdze ze kazda musi byc mamunia,sa takie ze pewnie lepiej zeby
    w ogole trzymaly sie z dala od dzieci-ale to wyjatki.w zyciu nie chcialabym
    zeby np w wieku 60 lat nie miec dzieci czy wnukow.
  • 04.09.06, 11:34
    mhm jestes dziwna ..... Ja np dowiedziałam sie ze moze nie bede mogła miec
    dzieci juz nigdy .2 razy poroniłam .. Pomysl ile jest kobiet które chetnie
    przyjma Twoje maleństwo zaopiekuja sie nim nie musisz od razu usuwac ciązy !!!
  • 01.09.06, 22:11
    Skp110, nie unoś się tak. Ciąża przewracająca do góry nogami poukładane życie
    kobiety, to niezależnie od wieku naprawdę koszmar i tragedia. Ale podejmowanie
    w tej sytuacji pochopnej decyzji o aborcji to dokładanie zła do zła. Wiem, co
    piszę, bo sama przeżyłam. Po powrocie od lekarza siedziałam cały dzień na
    kanapie, ryczałam i rozważałam razem z mężem, od kogo pożyczyć pieniądze na
    aborcję (to już było po nowej ustawie). A następnego dnia obudziłam się i
    pomyślałam: "Ale co to dziecko winne, że ma nieodpowiedzialnych rodziców?". A
    gdy w szóstym miesiącu lekarz dopatrzył się jakiegoś zagrożenia ciąży, to znowu
    ryczałam - tym razem z żalu, że stracę dziecko. Instynkt zwykle się budzi, gdy
    słyszy się bicie serca i czuje ruchy dziecka, pierwsze trzy miesiące to często
    ponura abstrakcja.
  • 01.09.06, 20:35
    Niby nie wolno, ale jak to dziecko ma sie potem wychowywać z matką prostytutką?

    --
    Mam swoją misję i będę ją spełniac czy się wam podoba czy nie!
  • 01.09.06, 21:24
    ja mam 21 lat i też tak na to patrze, ale z drugiej strony, co ma powiedzieć
    czternastolatka w ciąży?
  • 01.09.06, 21:57
    Jeśli tylko masznajmniejszą szansę, aby ciąży nie usuwać to NIE RÓB tego!
    Mam przyjaciókę, która dokonała aborcji i nie ma dzieci.I mieć z tego powodu nie
    będzie.Jej rozpacz od lat to jej tragedia.
    Nie rób tego, Dziewczyno!!!
  • 01.09.06, 21:50
    dziewczyno ja też miałam 20 lat gdy zaszłam w ciąże ale sama chciałam moja
    kuzynka wpadła w wieku 16 lat obie mamy teraz wspaniałe córki które idą do
    zerówki ani ja ani ona nie wyobrażamy sobie życia bez nich a ja zupełnie sama
    wychowuję córkę le dziecko potrafi dać tyle siły i radości że nie da się tego
    opisać moja koleżanka miała zabieg niby nic strasznego troche bólu ale gdy
    potem rodziła już planowane dziecko płakała za tamtym ma wymarzonego syna ale
    stwierdziła że jej psychika jest zrujnowana przez to noa ale wybór należy do
    ciebie to jest twoje życie i ty o nim decydujesz ale uwież mi mimo iż jestem
    ama i czasami jest bardzo ciężko to gdy teraz patrzę jak moja córcia śpi to mam
    łzy w oczach mam kogos kto mnie kocha bezinteresownie kto mnie przytuli i
    pocieszy daje tak wiele radości i satyswakcji gdy potrze jak rośnie poprostu
    dziecko to najwspnialszy cud. Zycze powodzenia ale przemyśl to proszę
  • 01.09.06, 23:27
    Nikt za ciebie nie odpowie na to pytanie i nikt za ciebie nie dokona wyboru,
    musisz zrobić to sama. Nie oczekuj że ktoś rozwiąze twoje problemy, tym bardziej
    na forum, nie znając ciebie i twojej sytuacji z autopsji. Lepiej porozmawiaj z
    bliskimi i to koniecznie, bo największe głupoty robi się pod wpływem emocji i
    jak nie ma z kim pogadać. To powinna być racjonalna decyzja i przemyslana.
  • 01.09.06, 23:31
    Nie rób tego! Nie rób tego po pierwsze dla dziecka, ale też w równym stopniu
    dla siebie! Nie mam najmniejszego zamiaru ani Cię potępiać ani tym bardziej
    oceniać. Na pewno się boisz przyszłości skoro w ogóle bierzesz pod uwagę
    aborcję ale możesz mi wierzyć, bo znam kobiety które usunęły (wtedy jeszcze
    młode dziewczyny) - że syndrom poaborcyjny nie da Ci żyć. Poczucie winy
    uświadomione lub nie, zepchnięte do podświadomości zatruło życie już niejednej
    osobie. A pojawi się prędzej czy później, czasem nawet dopiero po wielu latach.
    Moja ciotka psycholog leczy dziewczynę, która po usunięciu ciąży z powodu
    depresji wylądawała w szpitalu psychiatrycznym. Nie zabijaj tego dziecka.
    Pozwól mu żyć, jeśli nie chcesz wychować - zostaw w szpitalu, zrzekając się
    wcześniej praw rodzicielskich, na pewno szybko zostanie zaadoptowane przez
    jakąś rodznę. Dzieci z uregulowaną sytuacją prwną nie mają problemu z adopcją,
    zwłaszcza niemowlęta. Możesz tak zrobić, że nikt się nie dowie - może to
    zapewnić procedura adopcyjna, jeśli boisz się mamy (choć myślę, że powinnaś jej
    powiedzieć, na pewno Ci pomoże choć początkowo może być w szoku), ale jeśli
    wolisz zachować tajemnicę, wyjedź gdzieś, choćby do jakiegoś domu samotnej
    matki do czasu porodu, mówiąc że jedziesz np na stypendium. Podaję tu
    rozwiązania skrajne bo odnoszę wrażenie, że jesteś bliska decyzji o aborcji,
    ale myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby gdybyś zdecydowała się dziecko
    wychować. Mama na pewno Ci pomoże, a poza tym powinnaś zwrócić się do sądu o
    alimenty, należą się one dziecku, bo ma też ojca, który choćby w ten sposób
    powinien partycypować w wychowaniu. Poza tym jest duże ryzyko, że gdy usuniesz
    już nigdy nie będziesz mogła mieć dzieci. Acha, pozostawiając dziecko w
    szpitalu i zrzekając się praw, zawsze możesz zmienić do jakiegoś czasu, chyba
    pół roku zdanie i dziecko zabrać do siebie. Nie poddawaj się! Przemyśl to!
  • 01.09.06, 23:39
    mam tylko jedno pytanie do autorki: czy zrobiłaś już test i jesteś w ciąży? czy
    tylko ciągle sie boisz że możesz być?

    poczytaj strony womenonwaves. a potem usiądź i pomyśl. I zrób ten test! a jak
    już na 200% będziesz pewna, że to ciąża, to pogadaj z ojcem dziecka i pomyśl
    jeszcze raz.
    jak zdecydujesz się na zabieg to i tak nikt z forum cie przecież nie powstrzyma.
    ale spokojne i racjonalne przemyślenie sprawy może zdziałać cuda.
  • 02.09.06, 12:09
    Chciałam tu zaoponować co do kilku rzeczy. Po 1 jest to jej decyzja i ty nie
    jestes w jej skórze. Znam kobiety które nie mają syndromu poaborcyjnego i jest
    to indywidualna sprawa. Ja nie namawiam ani na usunięcie ani na urodzenie bo nie
    znam jej ani jej sytuacji dość dobrze aby byc takim doradcą. Poza tym nieprawdą
    jest że zabieg powoduje że nie można miec dzieci, prawidłowo wykonany zabieg nie
    pozostawia żadnych skutków ubocznych. Trudności sa wtedy gdy zrobi to konował.
    Do wczesnych tygodni ciążę usuwa się próżniowo a nie skrobanką. Nie wiem też w
    czym lepsze jest urodzenie dziecka i oddanie go do adopcji, może miec potem
    podobnie jak po zabiegu wyrzuty sumienia do końca życia że oddała swoje dziecko
    obcym ludziom.
    Niech zrobi jak uważa a najlepiej poradza jej bliscy i niech pogada z ojcem bo
    on tez ma coś do powiedzenia.
  • 02.09.06, 13:29
    Napisałam - najlepiej gdyby zdecydowała wychować je sama. Adopcja to jest
    skrajne rozwiązanie a uważam ze jest lepsza od aborcji bo daje szansę dziecku
    na szczęśliwe i godziwe życie. Tu nie chodzi tylko o jej wyrzuty sumienia, żeby
    ich nie było ale o to żeby i ona znalazła wyjście z sytuacji skoro sama nie
    może wychować i przede wszystkim żeby dziecko mogło żyć.Wyrzuty sumienia, czy
    ich brak, nie są priorytetem tylko dziecko.
  • 03.09.06, 13:00
    Póki co to jeszcze nie ma żadnego dziecka i nie ma o kim debatować :)
  • 02.09.06, 12:09
    Miałam 20 lat jak się dowiedziałam, ze jestem w ciąży, dopiero zaczęłam studia,
    dopiero wchodziłam w życie..., rodzice kategorycznie kazali usunąc..., nie
    zrobiłam tego, naważyłam piwa to i wypić je muszę. Początki były cieżkie, wiele
    razy zastanawiałam się jak by wygladało moje życie gdybym nie miała córki,
    pewnie kończyłabym teraz studia, moze miała fajną pracę, była wolna,
    niezależna...ale dziś nie cofnęłabym czasu, nie wyobrażam sobie życia bez
    małej, dziś ma 4 lata, ja jestem na 3 roku studiów, pracuję, wyszłam na prostą.
    Nie twierdzę, że masz urodzić, ale dobrze się nad tym zastanów, bo to Ty
    będziesz musiała z tym żyć...
    P.S. Jesli chcesz pogadać napisz, trzymam kciuki za Ciebie;)
  • 02.09.06, 12:17
    jestes juz pewna na 100% ze to ciaza???
  • 02.09.06, 15:31
    Aby dowiedziec sie co, gdzie i za ile nie trzeba byc osobą, ktora usuneła
    ciaze, wystarczy dobrze czytac ogłoszenia w gazetach:
    - np. w Wyborczej, dział ginelokologia jest masa lekarzy usuwajacych ciaze,
    nazywa sie to: bezbolesnie,bezzabiegowo,farmakologicznie, wywolywanie
    (przywracanie) miesiaczki, itp.
    - jak zadzwonisz do takiego lekarza, to mozesz spodziewac sie ceny 1000-2000 zl
    - zapytaj jakie warunki, czy w gabinecie lekarskim a nie np. wprzywatnym
    mieszkaniu
    Sprawe warto przemyslec, chociazby z tego wzgledu - jakąkolwiek podejmiesz
    decyzje, nie bedac do niej przekonana na 100% mozesz bardzo tego zalowac. To
    sie tyczy jednej i drugiej drogi. Ale najpierw odpowiedz sobie na takie pytania:
    1. czy jestem NAPRWDE w ciazy (niech to stwierdzi lekarz)
    2. co na to ojciec dziecka (czy bierze odpowiedzialnosc moralna i finansowa za
    wychowywanie dziecka)
    3. co na to rodzice (jezeli jestes od nich finansowo zalezna)
    4. jakie sa moje realne szanse na godziwe wychowanie dziecka
    Powodzenia.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.