Co zrobic, zeby piersi urosly? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Moja dziewczyna ma dosc male piersi. Co zrobic, zeby urosly? Sa poza
    operacjami plastycznymi jakies bardziej naturalne sposoby? nie chodzi mi zeby
    miala jakies olbrzymie balony ale zeby troszke jej urosly.
    • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.03, 17:30
      Zrób jej dziecko. Mojej zonie urosły jak była w ciąży, potem troche zmalały ale
      i tak sa wieksze niz na poczatku.
    • Rany Julek...
    • Karmić crunchipsami. Co prawda najpierw to jej urośnie tyłek i uda, potem
      dostanie wyprysków i zniszczy sobie wątrobę, ale grunt,że cycki większe.

      Mam tylko nadzieję, że dziewczyna wcześniej przejrzy na oczy i spuści cię ze
      schodów cielaczku. Skoro nie akceptujesz jej biustu, to zdobądź się na wysiłek
      i poszukaj takiej co ma większe. Niestety możliwe,że ta z większymi będzie
      szukać faceta z większym... mózgiem.


      --
      Forum otwarte "Partner/partnerka do tańca"

      www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10767
    • Moze poszukaj sobie bardziej obdarzonej przez nature, a
      jej zostaw wolnosc, zeby mogla znalezc sobie kogos, kto
      akceptuje ja w calosci
      --
      Forum dla milosnikow astrologii:
      www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=11132

      zapraszam
    • ...co to się w tym wątku wypowiedziały i wygdakały co wiedziały. Oj durne baby,
      ona tez nie akceptuje swojego biustu. Zamiast rady wredne babsztyle z
      kompleksami wiekszymi od mojej dziewczyny musiały oczywiście pobawić się w
      pranie brudów. Kij mnie obchodzi co poza tym sobie myslicie. ja prosiłem o radę
      a nie morały. A jak nie znacie całej sytuacji to za przeproszeniem
      nie "pierdo..ie" tylko po to żeby wtrącić te swoje gówno warte 5 groszy.
      • .... co wątek założył. Oj durny czipsie, trudno, żeby akceptowała, skoro
        wysłuchuje twoich bredni. Co do kompleksów matołku - mam 75E, jeżeli wiesz, co
        to znaczy. Pewnie nie, więc zgłoś się na dokształcanie do mądrzejszego kolegi.


        crunchips napisał:

        Zamiast rady wredne babsztyle z kompleksami wiekszymi od mojej dziewczyny
        musiały oczywiście pobawić się w pranie brudów.


        Skoro to co się dzieje między wami to wg ciebie brudy...


        Kij mnie obchodzi co poza tym sobie myslicie.

        Nawzajem. Dziewczyny szkoda.


        ja prosiłem o radę
        a nie morały. A jak nie znacie całej sytuacji to za przeproszeniem
        > nie "pierdo..ie" tylko po to żeby wtrącić te swoje gówno warte 5 groszy.

        Warte dokładnie tyle samo, co twój problem.


        --
        Forum otwarte "Partner/partnerka do tańca"

        www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10767
    • sznurek i kawałek cegły do każdego

      --
      Pozdrawiam,
    • crunchips napisał:

      > Moja dziewczyna ma dosc male piersi. Co zrobic, zeby
      urosly? Sa poza
      > operacjami plastycznymi jakies bardziej naturalne
      sposoby? nie chodzi mi zeby
      > miala jakies olbrzymie balony ale zeby troszke jej urosly.


      Zeby było smieszniej :) Regularne pieszczoty piersi
      całkiem dobrze wpływają na ich wielkosc :) A połączone z
      pigułkami anytdzieciowymi dają zauważalne efekty w
      niedługim czasie. Oczywiscie nie należy spodziewać się
      przeskoku z A na C :) ale zawsze do przodu...

      Poza tym spokój i brak nerwów tez wpływa pozytywnie
      (zauwazyłem ze rozstanie 3 tygodniowe, połączone z dość
      napiętą sytuacją dookoła spowodowało zmalenie piersi
      mojej byłej do stanu sprzed naszego związku)

      ps. a kolezanki które odrazu pojechały o
      "nieakceptowaniu", co ma piernik do wiatraka, małe jest
      piękne, ale duzymi mozna więcej i tyle :)
      • looos napisał:

        > Zeby było smieszniej :) Regularne pieszczoty piersi
        > całkiem dobrze wpływają na ich wielkosc :)

        To niech się bierze do roboty, a nie biadoli.


        A połączone z
        > pigułkami anytdzieciowymi dają zauważalne efekty w niedługim czasie.

        Pigułki nie zawsze tak działają. A estrogeny zwiększają zatrzymanie wody w
        organizmie, stąd obrzmienie biustu. Czasem jest on z tego powodu obolały i
        nawet delikatny dotyk sprawia ból. Pytanie: lepsze małe, ale chętne do zabawy,
        czy większe, na które można tylko popatrzeć?


        Oczywiscie nie należy spodziewać się
        > przeskoku z A na C :) ale zawsze do przodu...
        >
        > Poza tym spokój i brak nerwów tez wpływa pozytywnie
        > (zauwazyłem ze rozstanie 3 tygodniowe, połączone z dość
        > napiętą sytuacją dookoła spowodowało zmalenie piersi
        > mojej byłej do stanu sprzed naszego związku)

        Rozumiem przez to, że Ty swojej dziewczyny nie stresujesz?
        Każde stworzonko rosnie jak jest kochane i akceptowane ;-)
        No widzisz i na moje wyszło :-)

        Jak się kogoś akceptuje, to w całości, co to za bzdury: kocham cię, ale biust
        to mogłabyś se powiększyć?



        > ps. a kolezanki które odrazu pojechały o
        > "nieakceptowaniu", co ma piernik do wiatraka, małe jest
        > piękne, ale duzymi mozna więcej i tyle :)

        Owszem, pieniędzmi. I tyle :-)

        Poza tym wcale nie żartowałam pisząc o karmieniu chipsami. Jak kobieta
        przytyje, to biust też rośnie. Znacznie zdrowsza metoda to robienie damskich
        pompek i pływanie, trochę piersi "wypycha" do przodu (rozwija mięsień
        piersiowy).


        --
        Forum otwarte "Partner/partnerka do tańca"

        www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10767
        • drzazga1 napisała:

          > looos napisał:
          >
          > > Zeby było smieszniej :) Regularne pieszczoty piersi
          > > całkiem dobrze wpływają na ich wielkosc :)
          >
          > To niech się bierze do roboty, a nie biadoli.

          No to go próbuemy nakierować :) Moze niewiedział ? :)

          >
          > A połączone z
          > > pigułkami anytdzieciowymi dają zauważalne efekty w
          niedługim czasie.
          >
          > Pigułki nie zawsze tak działają. A estrogeny zwiększają
          zatrzymanie wody w
          > organizmie, stąd obrzmienie biustu. Czasem jest on z
          tego powodu obolały i
          > nawet delikatny dotyk sprawia ból. Pytanie: lepsze
          małe, ale chętne do zabawy,
          > czy większe, na które można tylko popatrzeć?

          Lepsze takie pośrodku :) większe i chętne do zabawy.

          dość
          > > napiętą sytuacją dookoła spowodowało zmalenie piersi
          > > mojej byłej do stanu sprzed naszego związku)
          >
          > Rozumiem przez to, że Ty swojej dziewczyny nie >
          stresujesz?

          staram sie, staram :)

          > Każde stworzonko rosnie jak jest kochane i akceptowane ;-)
          > No widzisz i na moje wyszło :-)

          :)

          > Jak się kogoś akceptuje, to w całości, co to za bzdury:
          kocham cię, ale biust
          > to mogłabyś se powiększyć?

          To sie nazywa ultimatum i próba negocjacji

          >
          >
          >
          > > ps. a kolezanki które odrazu pojechały o
          > > "nieakceptowaniu", co ma piernik do wiatraka, małe jest
          > > piękne, ale duzymi mozna więcej i tyle :)
          >
          > Owszem, pieniędzmi. I tyle :-)

          zaraz tam pieniędzmi, pieniędzmi, nie wszystko sie kręci
          dookoła pieniędzy :)

          >
          > Poza tym wcale nie żartowałam pisząc o karmieniu
          chipsami. Jak kobieta
          > przytyje, to biust też rośnie. Znacznie zdrowsza metoda
          to robienie damskich
          > pompek i pływanie, trochę piersi "wypycha" do przodu
          (rozwija mięsień
          > piersiowy).
          Hmm... to moze tak, napierw troche chipsów, a potem na
          basen ? Troche utyje przez chipsy ale tłuszczyk sie
          przerobi na miesnie po tym bazenie.. choc, trzeba uważac
          zeby nie przegiąć...
          • looos napisał:

            > drzazga1 napisała:
            >
            > > To niech się bierze do roboty, a nie biadoli.
            >
            > No to go próbuemy nakierować :) Moze niewiedział ? :)


            No wiesz? Żadnego pożytku dziewczyna nie ma, a ten jeszcze fochy stroi?
            Uświadom go albo co.....


            > Lepsze takie pośrodku :) większe i chętne do zabawy.

            Zachłanny jesteś :-)))



            > staram sie, staram :)


            Jak widac - skutecznie :-)


            > > Jak się kogoś akceptuje, to w całości, co to za bzdury:
            > kocham cię, ale biust
            > > to mogłabyś se powiększyć?
            >
            > To sie nazywa ultimatum i próba negocjacji

            A fuj! Precz z ultimatum!
            A do negocjacji można przystąpić, jeżeli samemu cos się oferuje...




            ale duzymi mozna więcej i tyle :)
            > >
            > > Owszem, pieniędzmi. I tyle :-)
            >
            > zaraz tam pieniędzmi, pieniędzmi, nie wszystko sie kręci
            > dookoła pieniędzy :)

            Nie wszystko... 99,99% ;-)
            Jeżeli chodzi o wielkość, to pieniądze każdy by wolał większe.

            Co do innych spraw - na ogół wygrywa jakość:-)



            > Hmm... to moze tak, napierw troche chipsów, a potem na
            > basen ? Troche utyje przez chipsy ale tłuszczyk sie
            > przerobi na miesnie po tym bazenie.. choc, trzeba uważac
            > zeby nie przegiąć...

            Z chipsów żaden mięsień nie urośnie, lepiej kawałek ptaszka, ups, indyka
            znaczy, białko miałam na myśli ;-)))

            Chyba, że woda w tym basenie taka zimna - wtedy warto by się postarać o warstwę
            ochronną, jak foczka.
            --
            Forum otwarte "Partner/partnerka do tańca"

            www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10767
            • drzazga1 napisała:

              > looos napisał:
              >
              > > drzazga1 napisała:
              > >
              > > > To niech się bierze do roboty, a nie biadoli.
              > >
              > > No to go próbuemy nakierować :) Moze niewiedział ? :)
              >
              >
              > No wiesz? Żadnego pożytku dziewczyna nie ma, a ten
              jeszcze fochy stroi?
              > Uświadom go albo co.....

              Staram sie :) Ale chyba juz wie co i jak, wiec moze
              niedługo przyjdzie ppost, "Udało sie"

              >
              >
              > > Lepsze takie pośrodku :) większe i chętne do zabawy.
              >
              > Zachłanny jesteś :-)))
              Jak każda męźcizna :)

              >
              >
              >
              > > staram sie, staram :)
              > Jak widac - skutecznie :-)

              A widac, widac :)ostatnio przyszło polecenie odgórne zeby
              zacząć nabywać miseczkę z wyższą literką :) (hip hip hurrra)

              > ści, co to za bzdury:
              > > kocham cię, ale biust
              > > > to mogłabyś se powiększyć?
              > > To sie nazywa ultimatum i próba negocjacji
              > A fuj! Precz z ultimatum!
              no to jak inaczej ?

              > A do negocjacji można przystąpić, jeżeli samemu cos się
              oferuje...

              Nooooo.... oczywiscie ze sie oferuje ;) (od masowania
              wszystko rośnie, nie tylko biust)

              > > zaraz tam pieniędzmi, pieniędzmi, nie wszystko sie kręci
              > > dookoła pieniędzy :)
              >
              > Nie wszystko... 99,99% ;-)
              > Jeżeli chodzi o wielkość, to pieniądze każdy by wolał
              większe.

              Materialistka ;)

              > Co do innych spraw - na ogół wygrywa jakość:-)
              Popieram

              > > Hmm... to moze tak, napierw troche chipsów, a potem na
              > > basen ? Troche utyje przez chipsy ale tłuszczyk sie
              > > przerobi na miesnie po tym bazenie.. choc, trzeba uważac
              > > zeby nie przegiąć...
              >
              > Z chipsów żaden mięsień nie urośnie, lepiej kawałek
              ptaszka, ups, indyka
              > znaczy, białko miałam na myśli ;-)))

              białka powiadasz... białka... hmmm... cos by sie moze
              dało wymyslić :D I jemu pewnie sie to bedzie bardzo
              podobało (zeby jeszcze jej sie podobało, to wtedy
              bedizemy mieli dwie osoby zachwycone)

              >
              > Chyba, że woda w tym basenie taka zimna - wtedy warto
              by się postarać o warstwę
              > ochronną, jak foczka.
              NIe, ja mysle ze jednak woda jest ciepła i obejdzie sie
              bez warstwy ochronnej

              Pozdrawiam Wiosennie....(a spódniczki coraz krótsze i
              zwiewniejsze)
              L.
              • looos napisał:

                > Staram sie :) Ale chyba juz wie co i jak, wiec moze
                > niedługo przyjdzie ppost, "Udało sie"


                To jeszcze koniecznie podkreśl, że zaprzetanie zabiegów powoduje powrót do
                stanu wyjściowego :-)


                > > Zachłanny jesteś :-)))
                > Jak każda męźcizna :)


                Oj, ja nie jestem męźcizna!
                Za to zachłanna... niekoniecznie na to amo co Ty ;-)


                > A widac, widac :)ostatnio przyszło polecenie odgórne zeby
                > zacząć nabywać miseczkę z wyższą literką :) (hip hip hurrra)

                Łał!


                > > > To sie nazywa ultimatum i próba negocjacji
                > > A fuj! Precz z ultimatum!
                > no to jak inaczej ?

                Jak to jak: prosić, kusić....


                > Nooooo.... oczywiscie ze sie oferuje ;) (od masowania
                > wszystko rośnie, nie tylko biust)


                Podobno włosy na głowie - masaż zwiększa ukrwienie sóry ;-)))


                > > Jeżeli chodzi o wielkość, to pieniądze każdy by wolał
                > większe.
                >
                > Materialistka ;)

                Jasne, nową kieckę muszę uszyć :-)

                Tylko ciekawe, ile byś wytrzymał na diecie uduchowionej - wyłącznie wiersze o
                miłości...

                > > Z chipsów żaden mięsień nie urośnie, lepiej kawałek
                > ptaszka, ups, indyka znaczy, białko miałam na myśli ;-)))
                >
                > białka powiadasz... białka... hmmm... cos by sie moze
                > dało wymyslić :D I jemu pewnie sie to bedzie bardzo
                > podobało (zeby jeszcze jej sie podobało, to wtedy
                > bedizemy mieli dwie osoby zachwycone)


                Przy odrobinie wiedzy i dobrych chęci wszystko da sie pogodzić:-)


                > Pozdrawiam Wiosennie....(a spódniczki coraz krótsze i
                > zwiewniejsze)

                A długie z wysokim rozcięciem nie moga być? Dopiero marzec....
                Już marzec :-)

                D.


                --
                Forum otwarte "Partner/partnerka do tańca"

                www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10767
                • drzazga1 napisała:

                  > looos napisał:
                  >
                  > > Staram sie :) Ale chyba juz wie co i jak, wiec moze
                  > > niedługo przyjdzie ppost, "Udało sie"
                  >
                  >
                  > To jeszcze koniecznie podkreśl, że zaprzetanie zabiegów
                  powoduje powrót do
                  > stanu wyjściowego :-)
                  >
                  Oczywiscie, wiec, do Pana prowadzącego :) Pamiętaj o tym
                  co tu koleżanka raczyła zauważyć, ze jak przestaniesz to
                  znow wszystko zmaleje. Wiec trzeba sie starac i
                  praczowacz, praczowacz

                  >
                  > > > Zachłanny jesteś :-)))
                  > > Jak każda męźcizna :)
                  >
                  >
                  > Oj, ja nie jestem męźcizna!
                  > Za to zachłanna... niekoniecznie na to amo co Ty ;-)
                  A na co ?? :>

                  > > > > To sie nazywa ultimatum i próba negocjacji
                  > > > A fuj! Precz z ultimatum!
                  > > no to jak inaczej ?
                  > Jak to jak: prosić, kusić....

                  No to też, ale kusząca prośba poprarta małym ultimatum,
                  to jest to :)

                  > > Nooooo.... oczywiscie ze sie oferuje ;) (od masowania
                  > > wszystko rośnie, nie tylko biust)
                  > Podobno włosy na głowie - masaż zwiększa ukrwienie sóry
                  ;-)))

                  Wiedziałem ze mnie źle zrozumiesz ;)

                  > > > Jeżeli chodzi o wielkość, to pieniądze każdy by wolał
                  > > większe.
                  > > Materialistka ;)
                  > Jasne, nową kieckę muszę uszyć :-)

                  Przestaw biznesplan, projekt, wykaz niezbędnych
                  materiałów i szacowany koszt (jak sie domyslasz, im
                  krótsza tym większa szansa na dofinansowanie, z róznych
                  względów)


                  > Tylko ciekawe, ile byś wytrzymał na diecie uduchowionej
                  - wyłącznie wiersze o
                  > miłości...

                  krótko, bardzo krótko :)

                  >
                  > > > Z chipsów żaden mięsień nie urośnie, lepiej kawałek
                  > > ptaszka, ups, indyka znaczy, białko miałam na myśli
                  ;-)))
                  > >
                  > > białka powiadasz... białka... hmmm... cos by sie moze
                  > > dało wymyslić :D I jemu pewnie sie to bedzie bardzo
                  > > podobało (zeby jeszcze jej sie podobało, to wtedy
                  > > bedizemy mieli dwie osoby zachwycone)
                  >
                  >
                  > Przy odrobinie wiedzy i dobrych chęci wszystko da sie
                  pogodzić:-)

                  Wiedza wiedzą, ale te chęci bardziej potrzebne, bo bez
                  wiedzy to sie czasami obchodzi (wiadoomo, od czego
                  ciekawość), ale bez chęci to nie ma siły

                  > > Pozdrawiam Wiosennie....(a spódniczki coraz krótsze i
                  > > zwiewniejsze)
                  > A długie z wysokim rozcięciem nie moga być? Dopiero
                  marzec....

                  Mogą być :) Czerwona ? :)

                  > Już marzec :-)
                  Oo, wlasnie, pozytywne myslenie :) Jeszcze cztery dni i
                  bedzie juz kwiecień :D

                  Pozdrawiam
                  L.
                  • looos napisał:

                    > drzazga1 napisała:
                    >
                    > > looos napisał:

                    > Oczywiscie, wiec, do Pana prowadzącego :) Pamiętaj o tym
                    > co tu koleżanka raczyła zauważyć, ze jak przestaniesz to
                    > znow wszystko zmaleje. Wiec trzeba sie starac i
                    > praczowacz, praczowacz
                    >

                    A ja naiwna myslałam, że to przyjemność, nie pracza....:-(


                    > > Oj, ja nie jestem męźcizna!
                    > > Za to zachłanna... niekoniecznie na to amo co Ty ;-)
                    > A na co ?? :>

                    A na.... nie powiem!
                    Na pewno nie na biust, mam swój i starczy :-), na coś innego....
                    Jestem zachłanna na to, czego sama nie mam ;-)


                    > No to też, ale kusząca prośba poprarta małym ultimatum,
                    > to jest to :)

                    Nie dla mnie, cień przymusu wywołuje we mnie ducha drapieżcy;-)
                    Za to jak ktoś poprosi.....bez ultimatum, wystarczy skusić możliwościami...
                    (jeszcze zalezy kto poprosi...)



                    > > Podobno włosy na głowie - masaż zwiększa ukrwienie skóry ;-)))
                    >
                    > Wiedziałem ze mnie źle zrozumiesz ;)


                    Wiedziałam, że pomyślisz, że Cię nie rozumiem....;-)))


                    > Przestaw biznesplan, projekt, wykaz niezbędnych
                    > materiałów i szacowany koszt (jak sie domyslasz, im
                    > krótsza tym większa szansa na dofinansowanie, z róznych
                    > względów)


                    Oszczędnościowych? hmmm... A bluzeczkę też by się dało? Może być z dekoltem.


                    > > Tylko ciekawe, ile byś wytrzymał na diecie uduchowionej
                    > - wyłącznie wiersze o miłości...
                    >
                    > krótko, bardzo krótko :)


                    Ja jeszcze krócej niż krótko:-)


                    > > Przy odrobinie wiedzy i dobrych chęci wszystko da sie
                    > pogodzić:-)
                    >
                    > Wiedza wiedzą, ale te chęci bardziej potrzebne, bo bez
                    > wiedzy to sie czasami obchodzi (wiadoomo, od czego
                    > ciekawość), ale bez chęci to nie ma siły


                    Ach, wyraziłam się niezbyt ściśle: przy odrobinie wiedzy i masie dobrych
                    chęci... można dojść do ciekawych rezultatów


                    > > Pozdrawiam Wiosennie....(a spódniczki coraz krótsze i zwiewniejsze)

                    > > A długie z wysokim rozcięciem nie moga być? Dopiero
                    > marzec....
                    >
                    > Mogą być :) Czerwona ? :)


                    Czerwona jest jedna - sukienka. Ale myśl dobra, właściwie przyda się kolejna. I
                    nowe szpilki. Tylko gdzie ja czerwone dostanę? :-(


                    > > Już marzec :-)
                    > Oo, wlasnie, pozytywne myslenie :) Jeszcze cztery dni i
                    > bedzie juz kwiecień :D

                    Ale dziś cieplutko jakby już ten kwiecień był :-)))

                    D.

                    --
                    Forum otwarte "Partner/partnerka do tańca"

                    www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10767
                    • >
                      > > Oczywiscie, wiec, do Pana prowadzącego :) Pamiętaj o tym
                      > > co tu koleżanka raczyła zauważyć, ze jak przestaniesz to
                      > > znow wszystko zmaleje. Wiec trzeba sie starac i
                      > > praczowacz, praczowacz
                      > >
                      >
                      > A ja naiwna myslałam, że to przyjemność, nie pracza....:-(

                      to nie wiesz ze mezczyźni to egoisci i jak by mogli to by
                      nic nie robili :)

                      >
                      >
                      > > > Oj, ja nie jestem męźcizna!
                      > > > Za to zachłanna... niekoniecznie na to amo co Ty ;-)
                      > > A na co ?? :>
                      >
                      > A na.... nie powiem!
                      > Na pewno nie na biust, mam swój i starczy :-), na coś
                      innego....
                      > Jestem zachłanna na to, czego sama nie mam ;-)

                      No wiesz, ty masz takie jedno cos dzieki czemu mozesz
                      miec ile chcesz tych co mają to cos czego nie masz :D


                      > > No to też, ale kusząca prośba poprarta małym ultimatum,
                      > > to jest to :)
                      >
                      > Nie dla mnie, cień przymusu wywołuje we mnie ducha
                      drapieżcy;-)
                      > Za to jak ktoś poprosi.....bez ultimatum, wystarczy
                      skusić możliwościami...
                      > (jeszcze zalezy kto poprosi...)

                      A czy na zakazy też działasz odwrotnie:) Bo kiedys
                      znalazłem sposób na kolezanke, po prostu niepozwalałem
                      jej na rozne rzeczy, a ona chcą zrobić mi na złość... hihi :)

                      > > > Podobno włosy na głowie - masaż zwiększa ukrwienie
                      skóry ;-)))
                      > >
                      > > Wiedziałem ze mnie źle zrozumiesz ;)
                      >
                      >
                      > Wiedziałam, że pomyślisz, że Cię nie rozumiem....;-)))
                      >

                      :)

                      >
                      > > Przestaw biznesplan, projekt, wykaz niezbędnych
                      > > materiałów i szacowany koszt (jak sie domyslasz, im
                      > > krótsza tym większa szansa na dofinansowanie, z róznych
                      > > względów)
                      >
                      >
                      > Oszczędnościowych? hmmm... A bluzeczkę też by się dało?
                      Może być z dekoltem.
                      >

                      Jesli z dekoltem i obcisła, taka podkreślająca krągłość
                      piersi to oczywiscie sie uda, jakos podciągniemy pod
                      ogólny projekt i sie wykona


                      >
                      > > > Tylko ciekawe, ile byś wytrzymał na diecie uduchowionej
                      > > - wyłącznie wiersze o miłości...
                      > > krótko, bardzo krótko :)
                      > Ja jeszcze krócej niż krótko:-)

                      Ile to jest jeszcze krócej ?

                      > > > Przy odrobinie wiedzy i dobrych chęci wszystko da sie
                      > > pogodzić:-)
                      > >
                      > > Wiedza wiedzą, ale te chęci bardziej potrzebne, bo bez
                      > > wiedzy to sie czasami obchodzi (wiadoomo, od czego
                      > > ciekawość), ale bez chęci to nie ma siły

                      >
                      > Ach, wyraziłam się niezbyt ściśle: przy odrobinie
                      wiedzy i masie dobrych
                      > chęci... można dojść do ciekawych rezultatów

                      Bardzo ciekawych :) wiadomo, eksperymenty są najlepsze :)
                      (no i przez cwiczenia do doskonałości)

                      >
                      >
                      > > > Pozdrawiam Wiosennie....(a spódniczki coraz
                      krótsze i zwiewniejsze)
                      >
                      > > > A długie z wysokim rozcięciem nie moga być? Dopiero
                      > > marzec....
                      > >
                      > > Mogą być :) Czerwona ? :)
                      >
                      >
                      > Czerwona jest jedna - sukienka. Ale myśl dobra,
                      właściwie przyda się kolejna. I

                      :) duza szafa potrzebna

                      >
                      > nowe szpilki. Tylko gdzie ja czerwone dostanę? :-(
                      Ja widziałem, widziałem, w sklepie koło domu

                      >
                      >
                      > > > Już marzec :-)
                      > > Oo, wlasnie, pozytywne myslenie :) Jeszcze cztery dni i
                      > > bedzie juz kwiecień :D
                      >
                      > Ale dziś cieplutko jakby już ten kwiecień był :-)))
                      A ja jeszcze nie widziuałem, bo rano w drodze do pracy
                      nie zauważyłem (50 metrów otwartego terenu i właz do
                      metra), a teraz to dopiero za chwilke wyjde pooglądać :)
                      Ale trzymam za słowo

                      L.
                      • looos napisał:

                        > > A ja naiwna myslałam, że to przyjemność, nie pracza....:-(
                        >
                        > to nie wiesz ze mezczyźni to egoisci i jak by mogli to by
                        > nic nie robili :)

                        No wiesz, ja miałam nadzieję, że pod tym jednym względem to oni pracowici są ;-
                        ), może ja trafiałam na wyjątki?


                        > > A na.... nie powiem!
                        > > Na pewno nie na biust, mam swój i starczy :-), na coś innego....
                        > > Jestem zachłanna na to, czego sama nie mam ;-)
                        >
                        > No wiesz, ty masz takie jedno cos dzieki czemu mozesz
                        > miec ile chcesz tych co mają to cos czego nie masz :D


                        Hmmm, mała wymiana barterowa to niezły pomysł, po co prowizję bankom płacić;-)))
                        Myślisz, że ci , co maja to, czego ja nie mam pójdą na ten układ :-)?


                        >
                        > A czy na zakazy też działasz odwrotnie:) Bo kiedys
                        > znalazłem sposób na kolezanke, po prostu niepozwalałem
                        > jej na rozne rzeczy, a ona chcą zrobić mi na złość... hihi :)

                        Przyznaję, czasem działam na tej zasadzie :-)
                        Ale na ogół da sie ze mną dojść do porozumienia wprost, bo ja prosta dziewczyna
                        jestem :-D


                        > > Oszczędnościowych? hmmm... A bluzeczkę też by się dało?
                        > Może być z dekoltem.
                        > >
                        >
                        > Jesli z dekoltem i obcisła, taka podkreślająca krągłość
                        > piersi to oczywiscie sie uda, jakos podciągniemy pod
                        > ogólny projekt i sie wykona

                        Dobry pomysł, na obcisłą mniej materiały wyjdzie:-), poza tym takich lekko
                        elastycznych materiałów prasować nie trzeba, same korzysci:-)))


                        > > > > Tylko ciekawe, ile byś wytrzymał na diecie uduchowionej
                        > > > - wyłącznie wiersze o miłości...
                        > > > krótko, bardzo krótko :)
                        > > Ja jeszcze krócej niż krótko:-)
                        >
                        > Ile to jest jeszcze krócej ?


                        To znaczy, że z głodu umrę ;-)
                        To sadystyczne, taka dieta, zupełnie jakbyś głodnemu psu machał kością przed
                        nosem. A piesek tylko popatrzeć może, no, nie lubię znęcania sie nad
                        zwierzątkami.


                        > > Ach, wyraziłam się niezbyt ściśle: przy odrobinie
                        > wiedzy i masie dobrych
                        > > chęci... można dojść do ciekawych rezultatów
                        >
                        > Bardzo ciekawych :) wiadomo, eksperymenty są najlepsze :)
                        > (no i przez cwiczenia do doskonałości)

                        Jasne, cóż warta wiedza wyłącznie teoretyczne, praktyką ją poprzeć należy
                        bezwzględnie:-)


                        > > > > A długie z wysokim rozcięciem nie moga być? Dopiero
                        > > > marzec....
                        > > >
                        > > > Mogą być :) Czerwona ? :)
                        > >
                        > >
                        > > Czerwona jest jedna - sukienka. Ale myśl dobra,
                        > właściwie przyda się kolejna. I
                        >
                        > :) duza szafa potrzebna

                        Małą mam :-(((, to nic, cos sie wykombinuje


                        > > nowe szpilki. Tylko gdzie ja czerwone dostanę? :-(
                        > Ja widziałem, widziałem, w sklepie koło domu

                        No wiesz! A ja nie!
                        Po co Tobie szpilki, w dodatku czerwone? Nosić chyba nie będziesz? Tylko się
                        marnują w tym sklepie...

                        Na razie nabyłam takie w kolorze dojrzałego kasztana:-)


                        > > Ale dziś cieplutko jakby już ten kwiecień był :-)))
                        > A ja jeszcze nie widziuałem, bo rano w drodze do pracy
                        > nie zauważyłem (50 metrów otwartego terenu i właz do
                        > metra), a teraz to dopiero za chwilke wyjde pooglądać :)
                        > Ale trzymam za słowo

                        Ha, a ja już zasiałam ziółka na parapecie i zaczynają wyłazić:-)

                        Pozdrawiam
                        D.


                        --
                        Forum otwarte "Partner/partnerka do tańca"

                        www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10767
                        • drzazga1 napisała:

                          > looos napisał:
                          >
                          > > > A ja naiwna myslałam, że to przyjemność, nie
                          pracza....:-(
                          > >
                          > > to nie wiesz ze mezczyźni to egoisci i jak by mogli to by
                          > > nic nie robili :)
                          >
                          > No wiesz, ja miałam nadzieję, że pod tym jednym
                          względem to oni pracowici są ;-
                          > ), może ja trafiałam na wyjątki?

                          Widac czegos chcieli ;) bo to wiesz, jak meźcizna czegos
                          chce to zrobi wszystko (... no prawie )

                          >
                          >
                          > > > A na.... nie powiem!
                          > > > Na pewno nie na biust, mam swój i starczy :-), na
                          coś innego....
                          > > > Jestem zachłanna na to, czego sama nie mam ;-)
                          > >
                          > > No wiesz, ty masz takie jedno cos dzieki czemu mozesz
                          > > miec ile chcesz tych co mają to cos czego nie masz :D
                          >
                          >
                          > Hmmm, mała wymiana barterowa to niezły pomysł, po co
                          prowizję bankom płacić;-))

                          Gorzej jak potem odsetki ustawowe dowalą, i przez 18 lat
                          sie na nie ledwo nastarcza ze spłacaniem :)


                          > Myślisz, że ci , co maja to, czego ja nie mam pójdą na
                          ten układ :-)?
                          >

                          Mysle ze byli by gotowi zaryzykować :)

                          > > A czy na zakazy też działasz odwrotnie:) Bo kiedys
                          > > znalazłem sposób na kolezanke, po prostu niepozwalałem
                          > > jej na rozne rzeczy, a ona chcą zrobić mi na złość...
                          hihi :)
                          >
                          > Przyznaję, czasem działam na tej zasadzie :-)
                          wiedziałem, wiedziałem ! :)


                          > Ale na ogół da sie ze mną dojść do porozumienia wprost,
                          bo ja prosta dziewczyna

                          No tak, ale czasami tak "na okrętke" jest ciekawiej, i
                          weselej i wogóle, bo tak wiesz, wszystko wprost, to nie
                          ma tego elementu zaskoczenia, strategii:)

                          > > > Oszczędnościowych? hmmm... A bluzeczkę też by się dało?
                          > > Może być z dekoltem.
                          > > >
                          > >
                          > > Jesli z dekoltem i obcisła, taka podkreślająca krągłość
                          > > piersi to oczywiscie sie uda, jakos podciągniemy pod
                          > > ogólny projekt i sie wykona
                          >
                          > Dobry pomysł, na obcisłą mniej materiały wyjdzie:-),
                          poza tym takich lekko
                          > elastycznych materiałów prasować nie trzeba, same
                          korzysci:-)))

                          no wlasnie, i dla oka i dla kieszeni, w sumie dla oka
                          wiecej tych korzysci :)

                          >
                          > > > > > Tylko ciekawe, ile byś wytrzymał na diecie
                          uduchowionej
                          > > > > - wyłącznie wiersze o miłości...
                          > > > > krótko, bardzo krótko :)
                          > > > Ja jeszcze krócej niż krótko:-)
                          > >
                          > > Ile to jest jeszcze krócej ?
                          >
                          > To znaczy, że z głodu umrę ;-)
                          > To sadystyczne, taka dieta, zupełnie jakbyś głodnemu
                          psu machał kością przed
                          > nosem. A piesek tylko popatrzeć może, no, nie lubię
                          znęcania sie nad
                          > zwierzątkami.

                          Taaa... skad ja to znam :) WIosna idzie prosze pani,
                          coraz wiecej takich panien co głodnemu koscią przed nosem
                          machają (na przejsciu dla pieszych...) ;)))

                          Ale, skoro nie lubisz sie znecac nad zwierzatkami, to
                          znaczy ze sie dzielisz z nimi choc czasem tą koscią ?
                          (mam nadzieje)

                          > > > > > A długie z wysokim rozcięciem nie moga być? Dopiero
                          > > > > marzec....
                          > > > >
                          > > > > Mogą być :) Czerwona ? :)
                          > > >
                          > > >
                          > > > Czerwona jest jedna - sukienka. Ale myśl dobra,
                          > > właściwie przyda się kolejna. I
                          > >
                          > > :) duza szafa potrzebna
                          >
                          > Małą mam :-(((, to nic, cos sie wykombinuje

                          W razie czego moze uzyczyc miejsca u siebie, kartonik sie
                          na szafie postawi :) zmiesci sie... chyba :)

                          > > > nowe szpilki. Tylko gdzie ja czerwone dostanę? :-(
                          > > Ja widziałem, widziałem, w sklepie koło domu
                          >
                          > No wiesz! A ja nie!
                          > Po co Tobie szpilki, w dodatku czerwone? Nosić chyba
                          nie będziesz? Tylko się
                          > marnują w tym sklepie...
                          no wiesz, rozne okazje mogą sie zdarzyc, trzeba wiedziec
                          co mają w sklepach obok :)

                          >
                          > Na razie nabyłam takie w kolorze dojrzałego kasztana:-)

                          ZNaczy ze niby brązowym ?

                          >
                          >
                          > > > Ale dziś cieplutko jakby już ten kwiecień był :-)))
                          > > A ja jeszcze nie widziuałem, bo rano w drodze do pracy
                          > > nie zauważyłem (50 metrów otwartego terenu i właz do
                          > > metra), a teraz to dopiero za chwilke wyjde pooglądać :)
                          > > Ale trzymam za słowo
                          >
                          > Ha, a ja już zasiałam ziółka na parapecie i zaczynają
                          wyłazić:-)
                          >
                          Ja sie przeziebiłem :) wiec wiosna jest, to fakt, ale
                          mogła by ybc juz ta jej cieplejsza czesc, jeszcze mi tu
                          donoszą ze gradobicie było... ble, ja chce słoneczka :)

                          > Pozdrawiam
                          > D.
                          Pozdrawiam
                          L.

                          ps. prosze mi nie kazac czekac 4 dni na odpowiedź :)
                          • looos napisał:

                            > > No wiesz, ja miałam nadzieję, że pod tym jednym
                            > względem to oni pracowici są ;-), może ja trafiałam na wyjątki?
                            >
                            > Widac czegos chcieli ;) bo to wiesz, jak meźcizna czegos
                            > chce to zrobi wszystko (... no prawie )

                            Sugerujesz, żeby stawiać jakieś warunki: skoro on chce, żebym ja cos zrobiła,
                            to zrobię, jeżeli on zrobi coś, czego ja chcę?
                            Hmm, wezmę pod rozwagę....

                            > > Hmmm, mała wymiana barterowa to niezły pomysł, po co
                            > prowizję bankom płacić;-))
                          • Post mi ucięło w trakcie wysyłania!
                            Cenzura, czy co???!!! A właśnie, ze drugi wyślę!

                            (szczerze oburzona)


                            looos napisał:

                            > Gorzej jak potem odsetki ustawowe dowalą, i przez 18 lat
                            > sie na nie ledwo nastarcza ze spłacaniem :)

                            W każdej umowie można zawrzec pewne klauzule;-), szczególnie w przypadku, kiedy
                            obu stronom zależy na ich skutecznym przestrzeganiu:-)


                            > > Myślisz, że ci , co maja to, czego ja nie mam pójdą na
                            > ten układ :-)?
                            > >
                            >
                            > Mysle ze byli by gotowi zaryzykować :)

                            Tak myślisz? Skoro obie strony ryzykują, to może ryzyko dzielone staje się
                            mniejsze;-)?


                            > > > A czy na zakazy też działasz odwrotnie:) Bo kiedys
                            > > > znalazłem sposób na kolezanke, po prostu niepozwalałem
                            > > > jej na rozne rzeczy, a ona chcą zrobić mi na złość... hihi :)
                            > >
                            > > Przyznaję, czasem działam na tej zasadzie :-)
                            > wiedziałem, wiedziałem ! :)


                            A czasem działam wprost:-)!


                            > No tak, ale czasami tak "na okrętke" jest ciekawiej, i
                            > weselej i wogóle, bo tak wiesz, wszystko wprost, to nie
                            > ma tego elementu zaskoczenia, strategii:)

                            Ale działania spontaniczne i wprost też sa czasem miłe!
                            Bo jeżeli człowiek spotyka sie z ciągłymi podchodami i musi zdążać do celu
                            drogą okrężną, to czasem bywa zmęczony....


                            > no wlasnie, i dla oka i dla kieszeni, w sumie dla oka wiecej tych korzysci :)

                            Hmmm, radzisz spędzać czas na gapieniu sie w lustro;-)?


                            > Taaa... skad ja to znam :) WIosna idzie prosze pani,
                            > coraz wiecej takich panien co głodnemu koscią przed nosem
                            > machają (na przejsciu dla pieszych...) ;)))

                            Oj, na przejściu niech głodny lepiej patrzy na zebry :-) tudzież na światełka,
                            bo jak w emocji ten niewłaściwy pedał przyciśnie... z uszkodzonych kości
                            żadnych korzyści....


                            > Ale, skoro nie lubisz sie znecac nad zwierzatkami, to
                            > znaczy ze sie dzielisz z nimi choc czasem tą koscią ?
                            > (mam nadzieje)

                            To zalezy od rodzaju zwierzątka:-) Sknerą nie jestem, ale dzielę sie tylko z
                            tymi, których lubię ;-)
                            Ale zaraz, zaraz, jakie kości!!!???? Mnie nic nie sterczy! I nie klekocze jak
                            idę!


                            > > > :) duza szafa potrzebna
                            > >
                            > > Małą mam :-(((, to nic, cos sie wykombinuje
                            >
                            > W razie czego moze uzyczyc miejsca u siebie, kartonik sie
                            > na szafie postawi :) zmiesci sie... chyba :)

                            Zmieści! W razie potrzeby kolankiem upchnę...


                            > > Po co Tobie szpilki, w dodatku czerwone? Nosić chyba
                            > nie będziesz? Tylko się marnują w tym sklepie...
                            > no wiesz, rozne okazje mogą sie zdarzyc, trzeba wiedziec co mają w sklepach
                            obok :)


                            ???? To będzie jak w dowcipie: "Tatusiu, zboczeniec mnie gonił! I uciekłeś,
                            synku? Tato, w szpilkach, po żwirze?"....



                            > > Na razie nabyłam takie w kolorze dojrzałego kasztana:-)
                            >
                            > ZNaczy ze niby brązowym ?

                            Ach, ta trywialność! To znaczy, że są połyskliwe, a skórka gdzieniegdzie
                            odrobinę jaśniejsza. I maja cieniutko obcasik:-)


                            > Ja sie przeziebiłem :) wiec wiosna jest, to fakt, ale
                            > mogła by ybc juz ta jej cieplejsza czesc, jeszcze mi tu
                            > donoszą ze gradobicie było... ble, ja chce słoneczka :)

                            Ja też chcę! Momo, że się nie przeziębiam z zasady, bo leczyć nie lubię. Jedyna
                            znośna kuracja wymaga pozostawania w domu, a ja do pracy muszę:-(((


                            > ps. prosze mi nie kazac czekac 4 dni na odpowiedź :)

                            Tak jest! Odczuwam skruchę i obiecuję szczerze poprawę!

                            Tymczasem życzę zdrowia :-)) i słońca choć trochę:-)))
                            D.


                            • drzazga1 napisała:

                              > Post mi ucięło w trakcie wysyłania!
                              > Cenzura, czy co???!!! A właśnie, ze drugi wyślę!
                              >
                              > (szczerze oburzona)
                              >
                              >
                              > looos napisał:
                              >
                              > > Gorzej jak potem odsetki ustawowe dowalą, i przez 18 lat
                              > > sie na nie ledwo nastarcza ze spłacaniem :)
                              >
                              > W każdej umowie można zawrzec pewne klauzule;-), szczególnie w przypadku,
                              kiedy
                              >
                              > obu stronom zależy na ich skutecznym przestrzeganiu:-)
                              >
                              >
                              > > > Myślisz, że ci , co maja to, czego ja nie mam pójdą na
                              > > ten układ :-)?
                              > > >
                              > >
                              > > Mysle ze byli by gotowi zaryzykować :)
                              >
                              > Tak myślisz? Skoro obie strony ryzykują, to może ryzyko dzielone staje się
                              > mniejsze;-)?
                              >
                              >
                              > > > > A czy na zakazy też działasz odwrotnie:) Bo kiedys
                              > > > > znalazłem sposób na kolezanke, po prostu niepozwalałem
                              > > > > jej na rozne rzeczy, a ona chcą zrobić mi na złość... hihi :)
                              > > >
                              > > > Przyznaję, czasem działam na tej zasadzie :-)
                              > > wiedziałem, wiedziałem ! :)
                              >
                              >
                              > A czasem działam wprost:-)!
                              >
                              >
                              > > No tak, ale czasami tak "na okrętke" jest ciekawiej, i
                              > > weselej i wogóle, bo tak wiesz, wszystko wprost, to nie
                              > > ma tego elementu zaskoczenia, strategii:)
                              >
                              > Ale działania spontaniczne i wprost też sa czasem miłe!
                              > Bo jeżeli człowiek spotyka sie z ciągłymi podchodami i musi zdążać do celu
                              > drogą okrężną, to czasem bywa zmęczony....
                              >
                              >
                              > > no wlasnie, i dla oka i dla kieszeni, w sumie dla oka wiecej tych korzysci
                              > :)
                              >
                              > Hmmm, radzisz spędzać czas na gapieniu sie w lustro;-)?
                              >
                              >
                              > > Taaa... skad ja to znam :) WIosna idzie prosze pani,
                              > > coraz wiecej takich panien co głodnemu koscią przed nosem
                              > > machają (na przejsciu dla pieszych...) ;)))
                              >
                              > Oj, na przejściu niech głodny lepiej patrzy na zebry :-) tudzież na
                              światełka,
                              > bo jak w emocji ten niewłaściwy pedał przyciśnie... z uszkodzonych kości
                              > żadnych korzyści....
                              >
                              >
                              > > Ale, skoro nie lubisz sie znecac nad zwierzatkami, to
                              > > znaczy ze sie dzielisz z nimi choc czasem tą koscią ?
                              > > (mam nadzieje)
                              >
                              > To zalezy od rodzaju zwierzątka:-) Sknerą nie jestem, ale dzielę sie tylko z
                              > tymi, których lubię ;-)
                              > Ale zaraz, zaraz, jakie kości!!!???? Mnie nic nie sterczy! I nie klekocze jak
                              > idę!
                              >
                              >
                              > > > > :) duza szafa potrzebna
                              > > >
                              > > > Małą mam :-(((, to nic, cos sie wykombinuje
                              > >
                              > > W razie czego moze uzyczyc miejsca u siebie, kartonik sie
                              > > na szafie postawi :) zmiesci sie... chyba :)
                              >
                              > Zmieści! W razie potrzeby kolankiem upchnę...
                              >
                              >
                              > > > Po co Tobie szpilki, w dodatku czerwone? Nosić chyba
                              > > nie będziesz? Tylko się marnują w tym sklepie...
                              > > no wiesz, rozne okazje mogą sie zdarzyc, trzeba wiedziec co mają w sklepac
                              > h
                              > obok :)
                              >
                              >
                              > ???? To będzie jak w dowcipie: "Tatusiu, zboczeniec mnie gonił! I uciekłeś,
                              > synku? Tato, w szpilkach, po żwirze?"....
                              >
                              >
                              >
                              > > > Na razie nabyłam takie w kolorze dojrzałego kasztana:-)
                              > >
                              > > ZNaczy ze niby brązowym ?
                              >
                              > Ach, ta trywialność! To znaczy, że są połyskliwe, a skórka gdzieniegdzie
                              > odrobinę jaśniejsza. I maja cieniutko obcasik:-)
                              >
                              >
                              > > Ja sie przeziebiłem :) wiec wiosna jest, to fakt, ale
                              > > mogła by ybc juz ta jej cieplejsza czesc, jeszcze mi tu
                              > > donoszą ze gradobicie było... ble, ja chce słoneczka :)
                              >
                              > Ja też chcę! Momo, że się nie przeziębiam z zasady, bo leczyć nie lubię.
                              Jedyna
                              >
                              > znośna kuracja wymaga pozostawania w domu, a ja do pracy muszę:-(((
                              >
                              >
                              > > ps. prosze mi nie kazac czekac 4 dni na odpowiedź :)
                              >
                              > Tak jest! Odczuwam skruchę i obiecuję szczerze poprawę!
                              >
                              > Tymczasem życzę zdrowia :-)) i słońca choć trochę:-)))
                              > D.
                              >
                              >
                            • drzazga1 napisała:

                              > Post mi ucięło w trakcie wysyłania!
                              > Cenzura, czy co???!!! A właśnie, ze drugi wyślę!
                              Zaraz my tu cenzure przerobimy :) Hehe, a swoją drogą, naprzeciwko mnie był
                              kiedys budynek w którym był urząd cenzury, rok temu go rozebrali, tablice
                              wykuli i zdjeli, no i wybudowali nowe, a na nowym, wielkimi wołami
                              napis "Liberty Corner" :) Hehe, ciekawe miejsce


                              >
                              > (szczerze oburzona)
                              Takoz ja, a jeszcze bardziej tym co mi wczoraj zrobiło, dobrze ze juz pi
                              pierwszym kwietnia i koniec z zartami :)

                              A teraz przejdzmy do tego co najfajniejsze, czyli dalszej polemiki na rozne
                              tematy :) (swoją drogą, to jeszcze troche i trzeba sie bedzie na Erotice
                              przeniesc ;) albo priva ;D

                              looos napisał:

                              > > No wiesz, ja miałam nadzieję, że pod tym jednym
                              > względem to oni pracowici są ;-), może ja trafiałam na wyjątki?
                              >
                              > Widac czegos chcieli ;) bo to wiesz, jak meźcizna czegos
                              > chce to zrobi wszystko (... no prawie )

                              > Sugerujesz, żeby stawiać jakieś warunki: skoro on chce, żebym ja cos zrobiła,
                              > to zrobię, jeżeli on zrobi coś, czego ja chcę?
                              > Hmm, wezmę pod rozwagę....

                              To jest bardzo dobry układ, oczywisice, trzeba zostawic odrobine miejsca na
                              działania spontaniczne i niespodziankowe, ale poza tym, bo to jest tak, wiesz,
                              mezczyzni to istoty proste, jak sie nam czegos nie powie, to lata miną zanim
                              sie domyslimy :) A tak, mowiac mu co chcesz zeby zrobił, ty masz to co chcesz,
                              i on bedzie chodził zadowolony :)


                              > > Gorzej jak potem odsetki ustawowe dowalą, i przez 18 lat
                              > > sie na nie ledwo nastarcza ze spłacaniem :)
                              >
                              > W każdej umowie można zawrzec pewne klauzule;-), szczególnie w przypadku, >
                              kiedy obu stronom zależy na ich skutecznym przestrzeganiu:-)


                              Wiesz ze zdarzają sie wypadki, trzeba te odsetki brac pod uwage przy zawieraniu
                              umowy, i jesli nam zupełnie nie odpowiada ich płacenie, wted tejze umowy nie
                              podpisywac :)
                              >
                              >
                              > > > Myślisz, że ci , co maja to, czego ja nie mam pójdą na
                              > > ten układ :-)?
                              > > >
                              > >
                              > > Mysle ze byli by gotowi zaryzykować :)
                              >
                              > Tak myślisz? Skoro obie strony ryzykują, to może ryzyko dzielone staje się
                              > mniejsze;-)?

                              Chyba dwa razy wieksze, no bo bedzie dotyczyło dwóch osob , czyz nie ? A ze
                              potem razem latwiej je troche spłacac to inna sprawa...

                              >
                              >
                              > > > > A czy na zakazy też działasz odwrotnie:) Bo kiedys
                              > > > > znalazłem sposób na kolezanke, po prostu niepozwalałem
                              > > > > jej na rozne rzeczy, a ona chcą zrobić mi na złość... hihi :)
                              > > >
                              > > > Przyznaję, czasem działam na tej zasadzie :-)
                              > > wiedziałem, wiedziałem ! :)
                              >
                              >
                              > A czasem działam wprost:-)!

                              Prosze przykład takiego działania wprost :-)

                              >
                              >
                              > > No tak, ale czasami tak "na okrętke" jest ciekawiej, i
                              > > weselej i wogóle, bo tak wiesz, wszystko wprost, to nie
                              > > ma tego elementu zaskoczenia, strategii:)
                              >
                              > Ale działania spontaniczne i wprost też sa czasem miłe!
                              > Bo jeżeli człowiek spotyka sie z ciągłymi podchodami i musi zdążać do celu
                              > drogą okrężną, to czasem bywa zmęczony....

                              Oj bywa, bywa, najlepiej po połowie, troche na okrętke, troche spontanicznie i
                              troche wprost... tylko kto tak potrafi ?

                              >
                              >
                              > > no wlasnie, i dla oka i dla kieszeni, w sumie dla oka wiecej tych korzysci
                              > :)
                              >
                              > Hmmm, radzisz spędzać czas na gapieniu sie w lustro;-)?

                              Oh, wiedziałem ze mnie zle zrozumiesz :) Przeciez nie ubierasz sie dla lustra,
                              tylko DLA NAS (no dobra, dobra, wiem, dla siebie itd, ale to i tak dla nas ;)
                              Wiec to my sie mamy gapic !!!

                              >
                              >
                              > > Taaa... skad ja to znam :) WIosna idzie prosze pani,
                              > > coraz wiecej takich panien co głodnemu koscią przed nosem
                              > > machają (na przejsciu dla pieszych...) ;)))
                              >
                              > Oj, na przejściu niech głodny lepiej patrzy na zebry :-) tudzież na
                              światełka,
                              > bo jak w emocji ten niewłaściwy pedał przyciśnie... z uszkodzonych kości
                              > żadnych korzyści....

                              Hmm... samochod mozna zdobyc metodą "na stłuczke", to moze kobiete tez ??? Taki
                              nowatorski pomysł, najpierw ja rozjechac troche na pasach, potem odwiedzac z
                              kwiatami w szpitalu i wogóle, rozpłynie sie i bedzie twoja :) (znaczy moja)

                              >
                              >
                              > > Ale, skoro nie lubisz sie znecac nad zwierzatkami, to
                              > > znaczy ze sie dzielisz z nimi choc czasem tą koscią ?
                              > > (mam nadzieje)
                              >
                              > To zalezy od rodzaju zwierzątka:-) Sknerą nie jestem, ale dzielę sie tylko z
                              > tymi, których lubię ;-)
                              Aha, a co trzeba zrobic zeby byc "lubianym" ? :) Jakas sciezka zdrowia, ankieta
                              150 pytan do, i w zaleznosci od wyników albo sie człowiek załapie, albo nie?

                              > Ale zaraz, zaraz, jakie kości!!!???? Mnie nic nie sterczy! I nie klekocze jak
                              > idę!
                              Ufff, to dobrze, bo o takie sterczące kosci to sie mozna tylko poobijac, a tak
                              to sie mozna poprzytulac :)

                              >
                              >
                              > > > > :) duza szafa potrzebna
                              > > >
                              > > > Małą mam :-(((, to nic, cos sie wykombinuje
                              > >
                              > > W razie czego moze uzyczyc miejsca u siebie, kartonik sie
                              > > na szafie postawi :) zmiesci sie... chyba :)
                              >
                              > Zmieści! W razie potrzeby kolankiem upchnę...

                              Oj, to by nie było dobrze, bo to wysoko , wiec jak kolankiem bedziesz próbowała
                              dosiegnosc to ci moze cos w kosciach przeskoczyc i juz tak zostaniesz w
                              wersji "szpagat". To nie najlepszy pomysł, moze jednak rączką ? Albo drabinke
                              dostaniesz, wtedy łtwiej :)
                              >
                              > > > Po co Tobie szpilki, w dodatku czerwone? Nosić chyba
                              > > nie będziesz? Tylko się marnują w tym sklepie...
                              > > no wiesz, rozne okazje mogą sie zdarzyc, trzeba wiedziec co mają w sklepac
                              > h
                              > obok :)
                              >
                              >
                              > ???? To będzie jak w dowcipie: "Tatusiu, zboczeniec mnie gonił! I uciekłeś,
                              > synku? Tato, w szpilkach, po żwirze?"....
                              >

                              Zycie kotek, zycie (powiedziane takim meskim zachrypnietym głosikiem), trzeba
                              wszystkiego spróbowac, a ze chodzenie w szpilkach po zwirze niesie z sobą pewne
                              niebezpieczeństwa...

                              >
                              >
                              > > > Na razie nabyłam takie w kolorze dojrzałego kasztana:-)
                              > >
                              > > ZNaczy ze niby brązowym ?
                              >
                              > Ach, ta trywialność! To znaczy, że są połyskliwe, a skórka gdzieniegdzie
                              > odrobinę jaśniejsza. I maja cieniutko obcasik:-)
                              Nie trywialnosc, tylko dla nas:
                              granat - słuzy do wybuchania
                              lilia - to taki kwiatek wodny
                              kasztan - jest brązowy :)

                              A obcasik cieniutki powiadasz... hmm.. zakaz wstepu na parkiet :) (potem mi
                              dziurki zostaną...) ale slicznie to wygladac musi :)

                              >
                              >
                              > > Ja sie przeziebiłem :) wiec wiosna jest, to fakt, ale
                              > > mogła by ybc juz ta jej cieplejsza czesc, jeszcze mi tu
                              > > donoszą ze gradobicie było... ble, ja chce słoneczka :)
                              >
                              > Ja też chcę! Momo, że się nie przeziębiam z zasady, bo leczyć nie lubię.
                              Jedyna
                              >
                              > znośna kuracja wymaga pozostawania w domu, a ja do pracy muszę:-(((

                              Pracoholiczka, z pracy mozna zawsze wziasc zwolnienie chorobowe, a leczenie w
                              domu jest bardzo pozytywne, w lozeczku cały dzien, a kto powiedział ze trzeba
                              chorowac samemu ? :>

                              >
                              >
                              > > ps. prosze mi nie kazac czekac 4 dni na odpowiedź :)
                              >
                              > Tak jest! Odczuwam skruchę i obiecuję szczerze poprawę!

                              Tym razem ja nawalilem, tez wyrazam skruche :)

                              >
                              > Tymczasem życzę zdrowia :-)) i słońca choć trochę:-)))
                              > D.
                              Dzisiaj deszcz zapowiedzieli, ale zdrowie lepsze :)

                              L.
                              • looos napisał:

                                > Zaraz my tu cenzure przerobimy :) Hehe, a swoją drogą, naprzeciwko mnie był
                                > kiedys budynek w którym był urząd cenzury, rok temu go rozebrali, tablice
                                > wykuli i zdjeli, no i wybudowali nowe, a na nowym, wielkimi wołami
                                > napis "Liberty Corner" :) Hehe, ciekawe miejsce

                                Ciekawe, czy duch został poprzedni, czy też ustąpił miejsca "liberty"? ;-)))


                                > A teraz przejdzmy do tego co najfajniejsze, czyli dalszej polemiki na rozne
                                > tematy :) (swoją drogą, to jeszcze troche i trzeba sie bedzie na Erotice
                                > przeniesc ;) albo priva ;D

                                A dlaczego ??! Przecież my tu sobie bardzo kulturalnie rozmawiamy? Ktoś nas
                                stąd wyrzuca???


                                > To jest bardzo dobry układ, oczywisice, trzeba zostawic odrobine miejsca na
                                > działania spontaniczne i niespodziankowe, ale poza tym, bo to jest tak,
                                wiesz, mezczyzni to istoty proste, jak sie nam czegos nie powie, to lata miną
                                zanim sie domyslimy :)

                                Juz to gdzieś słyszałam.... Czyżbym wreszcie doszła do jakiegoś pewnika, który
                                można zastosować w kontaktach z płcią przeciwną?


                                A tak, mowiac mu co chcesz zeby zrobił, ty masz to co chcesz, i on bedzie
                                chodził zadowolony :)

                                Zawsze mam obawy, że nie będzie:-((( i często rezygnują z tego co chcę....

                                > Wiesz ze zdarzają sie wypadki, trzeba te odsetki brac pod uwage przy
                                zawieraniu umowy, i jesli nam zupełnie nie odpowiada ich płacenie, wted tejze
                                umowy nie podpisywac :)

                                Ty naprawdę jesteś taki mądry facet??? O rany, a juz straciłam nadzieję, że
                                jeszcze tacy gdzieś są...
                                (ps. jaki jest emotikonek na "zdumiona"?) :-)))



                                > > Tak myślisz? Skoro obie strony ryzykują, to może ryzyko dzielone staje się
                                > mniejsze;-)?
                                >
                                > Chyba dwa razy wieksze, no bo bedzie dotyczyło dwóch osob , czyz nie ?

                                Pojedynczej osoby to ono wcale nie dotyczy;-) - chyba, że nauka cos wymysli,
                                ale lepiej nie...


                                A ze potem razem latwiej je troche spłacac to inna sprawa...


                                Zawsze jakieś pocieszenie.


                                > > A czasem działam wprost:-)!
                                >
                                > Prosze przykład takiego działania wprost :-)


                                Sprawdzasz, czy przypadkiem ktoś na Ciebie nie działa wprost??:-)))
                                To bardzo łatwo sie rozpoznaje:-)


                                > > Ale działania spontaniczne i wprost też sa czasem miłe!
                                > > Bo jeżeli człowiek spotyka sie z ciągłymi podchodami i musi zdążać do celu
                                > drogą okrężną, to czasem bywa zmęczony....
                                >
                                > Oj bywa, bywa, najlepiej po połowie, troche na okrętke, troche spontanicznie
                                i troche wprost... tylko kto tak potrafi ?

                                Mnie sie wydawało, że metoda kombinowana jest najpopularniejsza:-), cała
                                trudność w tym, żeby odpowiedni sposób w odpowiednim czasie zastosować...


                                > > Hmmm, radzisz spędzać czas na gapieniu sie w lustro;-)?
                                >
                                > Oh, wiedziałem ze mnie zle zrozumiesz :)

                                Wiedziałam, że .... ;-D

                                Przeciez nie ubierasz sie dla lustra, tylko DLA NAS (no dobra, dobra, wiem, dla
                                siebie itd, ale to i tak dla nas ;)

                                Myślałam, że ubieram sie , bo taki klimat mamy niełaskawy...


                                Wiec to my sie mamy gapic !!!

                                Myślałam, że Wy się gapicie, jak tego ubrania prawie nie ma....


                                > Hmm... samochod mozna zdobyc metodą "na stłuczke", to moze kobiete tez ???
                                Taki nowatorski pomysł, najpierw ja rozjechac troche na pasach, potem odwiedzac
                                z kwiatami w szpitalu i wogóle, rozpłynie sie i bedzie twoja :) (znaczy moja)


                                Litości!!! Błagam, tylko nie rozjechać! Nie znoszę szpitali :-( i boję się
                                pobierania krwi.
                                A rozpływam się w zupełnie innych sytuacjach (co absolutnie nie znaczy że nie
                                lubię kwiatów!)


                                > Aha, a co trzeba zrobic zeby byc "lubianym" ? :) Jakas sciezka zdrowia,
                                ankieta 150 pytan do, i w zaleznosci od wyników albo sie człowiek załapie, albo
                                nie?


                                A po co 150? Ankieta? Uśmiech poproszę!
                                Jeżeli za ścieżkę zdrowia uznajesz np. tango, rumbę itp. to przyznaję jednen
                                punkt za trafność domysłów;-)



                                > Ufff, to dobrze, bo o takie sterczące kosci to sie mozna tylko poobijac, a
                                tak to sie mozna poprzytulac :)

                                Mogę Ci pokazać certyfikat jakości przytulanki;-) - wystawił go jeden taki, co
                                regularnie używa mnie jako poduszki, w dodatku z funkcją "głaskanie" - facet ma
                                trzy lata, piekne oczy, rózowe poduszki pod spodem łapek i mruczy jak szalony...


                                > Oj, to by nie było dobrze, bo to wysoko , wiec jak kolankiem bedziesz
                                próbowała dosiegnosc to ci moze cos w kosciach przeskoczyc i juz tak zostaniesz
                                w wersji "szpagat".

                                Ja jestem dosyć elastyczna;-)


                                To nie najlepszy pomysł, moze jednak rączką ? Albo drabinke
                                > dostaniesz, wtedy łtwiej :)

                                Tylko nie drabinkę, ja czuję żywą niechęć do włażenia na drabinki.


                                > Zycie kotek, zycie (powiedziane takim meskim zachrypnietym głosikiem), trzeba
                                > wszystkiego spróbowac,

                                Dobrze, tylko pamiętaj, że ja ostrzegałam....

                                a ze chodzenie w szpilkach po zwirze niesie z sobą pewne niebezpieczeństwa...

                                No pewnie, obcasy sie strasznie niszczą :-D


                                > Nie trywialnosc, tylko dla nas:
                                > granat - słuzy do wybuchania
                                > lilia - to taki kwiatek wodny
                                > kasztan - jest brązowy :)

                                I cytując kolejny dowcip: "Co to za pieprzony kolor ta fuksja?"



                                > A obcasik cieniutki powiadasz... hmm.. zakaz wstepu na parkiet :) (potem mi
                                > dziurki zostaną...)


                                O nie! Zgłaszam stanowczy sprzeciw przeciwko tak potwornym insynuacjom!
                                Mam specjalne buty do tańca towarzyskiego (konkretnie do łaciny) i nigdy w
                                żadnym parkiecie dziurek nie zrobiłam!


                                ale slicznie to wygladac musi :)

                                Też tak uważam:-)


                                > Pracoholiczka, z pracy mozna zawsze wziasc zwolnienie chorobowe, a leczenie w
                                > domu jest bardzo pozytywne, w lozeczku cały dzien, a kto powiedział ze trzeba
                                > chorowac samemu ? :>


                                Akurat mam do dyspozycji wyłącznie opcje chorowania samotnego, więc sam
                                rozumiesz, że mi sie do tego nie spieszy...


                                > Tym razem ja nawalilem, tez wyrazam skruche :)

                                Masz to z góry wybaczone;-)


                                > Dzisiaj deszcz zapowiedzieli, ale zdrowie lepsze :)

                                A to miło :-) że lepsze.
                                Ja przemarzłam okropnie, bo zamieniłam ciepły płaszcz na krótką kurtkę i się na
                                mnie zemściło:-(, ale póki so nawet kataru:-)

                                D.

                                --
                                Forum otwarte "Partner/partnerka do tańca"

                                www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10767
                                • drzazga1 napisała:

                                  ) looos napisał:
                                  )
                                  ) ) Zaraz my tu cenzure przerobimy :) Hehe, a swoją drogą, naprzeciwko mnie by
                                  ) ł
                                  ) ) kiedys budynek w którym był urząd cenzury, rok temu go rozebrali, tablice
                                  ) ) wykuli i zdjeli, no i wybudowali nowe, a na nowym, wielkimi wołami
                                  ) ) napis "Liberty Corner" :) Hehe, ciekawe miejsce
                                  )
                                  ) Ciekawe, czy duch został poprzedni, czy też ustąpił miejsca "liberty"? ;-)))
                                  Sie okaze, narazie budują :) No i mają Free Space do wynajęcia...

                                  )
                                  )
                                  ) ) A teraz przejdzmy do tego co najfajniejsze, czyli dalszej polemiki na rozn
                                  ) e
                                  ) ) tematy :) (swoją drogą, to jeszcze troche i trzeba sie bedzie na Erotice
                                  ) ) przeniesc ;) albo priva ;D
                                  )
                                  ) A dlaczego ??! Przecież my tu sobie bardzo kulturalnie rozmawiamy? Ktoś nas
                                  ) stąd wyrzuca???

                                  Jeszcze nie, ioby tak dalej :)

                                  )
                                  )
                                  ) ) To jest bardzo dobry układ, oczywisice, trzeba zostawic odrobine miejsca n
                                  ) a
                                  ) ) działania spontaniczne i niespodziankowe, ale poza tym, bo to jest tak,
                                  ) wiesz, mezczyzni to istoty proste, jak sie nam czegos nie powie, to lata miną
                                  ) zanim sie domyslimy :)
                                  )
                                  ) Juz to gdzieś słyszałam.... Czyżbym wreszcie doszła do jakiegoś pewnika,
                                  który
                                  ) można zastosować w kontaktach z płcią przeciwną?
                                  mozesz próbowac go stosować, 90% szansy napowodzenie (oczywiscie,w kazdej
                                  społecznosci zdarzaja sie wyjatki;)

                                  )
                                  )
                                  ) A tak, mowiac mu co chcesz zeby zrobił, ty masz to co chcesz, i on bedzie
                                  ) chodził zadowolony :)
                                  )
                                  ) Zawsze mam obawy, że nie będzie:-((( i często rezygnują z tego co chcę....
                                  Hmm... moze to te wyjątki własnie ?

                                  )
                                  ) ) Wiesz ze zdarzają sie wypadki, trzeba te odsetki brac pod uwage przy
                                  ) zawieraniu umowy, i jesli nam zupełnie nie odpowiada ich płacenie, wted tejze
                                  ) umowy nie podpisywac :)
                                  )
                                  ) Ty naprawdę jesteś taki mądry facet??? O rany, a juz straciłam nadzieję, że
                                  ) jeszcze tacy gdzieś są...
                                  Oj.. az sie zarumieniłem...

                                  ) (ps. jaki jest emotikonek na "zdumiona"?) :-)))
                                  8-) - takie troche przerobione z 8-|



                                  ) ) ) Tak myślisz? Skoro obie strony ryzykują, to może ryzyko dzielone staj
                                  ) e się
                                  ) ) mniejsze;-)?
                                  ) )
                                  ) ) Chyba dwa razy wieksze, no bo bedzie dotyczyło dwóch osob , czyz nie ?
                                  )
                                  ) Pojedynczej osoby to ono wcale nie dotyczy;-) - chyba, że nauka cos wymysli,
                                  ) ale lepiej nie...

                                  obawiam sie ze juz zapózno, nauka juz rozwiazała ten problem... mimo wszystko
                                  jednak dwuosobowa praca nad tematem jest znacznie milsza i przyjemniejsza :)

                                  ) A ze potem razem latwiej je troche spłacac to inna sprawa...
                                  ) Zawsze jakieś pocieszenie.
                                  trzeba szukac jakiegos chcociaz pocieszenia , choc , w sumie, kto sie kaze
                                  smucic :) (sasiedzi niech sie martwia, beda mieli roczek płaczu za scianą :)

                                  ) ) ) A czasem działam wprost:-)!
                                  ) ) Prosze przykład takiego działania wprost :-)
                                  ) Sprawdzasz, czy przypadkiem ktoś na Ciebie nie działa wprost??:-)))
                                  ) To bardzo łatwo sie rozpoznaje:-)
                                  JAK ? :)

                                  )
                                  )
                                  ) ) ) Ale działania spontaniczne i wprost też sa czasem miłe!
                                  ) ) ) Bo jeżeli człowiek spotyka sie z ciągłymi podchodami i musi zdążać do
                                  ) celu
                                  ) ) drogą okrężną, to czasem bywa zmęczony....
                                  ) )
                                  ) ) Oj bywa, bywa, najlepiej po połowie, troche na okrętke, troche spontaniczn
                                  ) ie
                                  ) i troche wprost... tylko kto tak potrafi ?
                                  )
                                  ) Mnie sie wydawało, że metoda kombinowana jest najpopularniejsza:-), cała
                                  ) trudność w tym, żeby odpowiedni sposób w odpowiednim czasie zastosować...
                                  o wlasnie, wlasnie, z tym bywają problemy, bo w tym cały jest ambaras zeby
                                  dwoje chciało naraz :)

                                  )
                                  )
                                  ) ) ) Hmmm, radzisz spędzać czas na gapieniu sie w lustro;-)?
                                  ) )
                                  ) ) Oh, wiedziałem ze mnie zle zrozumiesz :)
                                  )
                                  ) Wiedziałam, że .... ;-D
                                  ;)

                                  )
                                  ) Przeciez nie ubierasz sie dla lustra, tylko DLA NAS (no dobra, dobra, wiem,
                                  dla
                                  )
                                  ) siebie itd, ale to i tak dla nas ;)
                                  )
                                  ) Myślałam, że ubieram sie , bo taki klimat mamy niełaskawy...

                                  cieszmy sie naszym kliamatem... zawsze moze byc gorzej

                                  )
                                  )
                                  ) Wiec to my sie mamy gapic !!!
                                  )
                                  ) Myślałam, że Wy się gapicie, jak tego ubrania prawie nie ma....

                                  No wlasnie to "prawie" jest najmilsze oku ;) zostawia jeszcze troche pola do
                                  manewru naszej wyobrazni, bujnej wyobrazni...

                                  )
                                  )
                                  ) ) Hmm... samochod mozna zdobyc metodą "na stłuczke", to moze kobiete tez ???
                                  )
                                  ) Taki nowatorski pomysł, najpierw ja rozjechac troche na pasach, potem
                                  odwiedzac
                                  )
                                  ) z kwiatami w szpitalu i wogóle, rozpłynie sie i bedzie twoja :) (znaczy moja)
                                  )
                                  )
                                  ) Litości!!! Błagam, tylko nie rozjechać! Nie znoszę szpitali :-( i boję się
                                  ) pobierania krwi.
                                  ) A rozpływam się w zupełnie innych sytuacjach (co absolutnie nie znaczy że nie
                                  ) lubię kwiatów!)

                                  aha, czyli "na auto" nie przejdzie ;) , cholercia, trzeba pomyslec nad jakims
                                  innym sposobem, moze masz jakies ulubione sposoby ?


                                  )
                                  ) ) Aha, a co trzeba zrobic zeby byc "lubianym" ? :) Jakas sciezka zdrowia,
                                  ) ankieta 150 pytan do, i w zaleznosci od wyników albo sie człowiek załapie,
                                  albo
                                  )
                                  ) nie?
                                  )
                                  )
                                  ) A po co 150? Ankieta? Uśmiech poproszę!

                                  :D , prawda ze ładny ?

                                  ) Jeżeli za ścieżkę zdrowia uznajesz np. tango, rumbę itp. to przyznaję jednen
                                  ) punkt za trafność domysłów;-)
                                  oj, to tego punktu nie dostane... zupełnie nie ;) moze jakies inne ?

                                  )
                                  )
                                  )
                                  ) ) Ufff, to dobrze, bo o takie sterczące kosci to sie mozna tylko poobijac, a
                                  )
                                  ) tak to sie mozna poprzytulac :)
                                  )
                                  ) Mogę Ci pokazać certyfikat jakości przytulanki;-) - wystawił go jeden taki,
                                  co
                                  ) regularnie używa mnie jako poduszki, w dodatku z funkcją "głaskanie" - facet
                                  ma
                                  )
                                  ) trzy lata, piekne oczy, rózowe poduszki pod spodem łapek i mruczy jak
                                  szalony..

                                  Ooo... funkcja głaskanie, czyli odstawiony za szybko od mamusi :) One wtedy tak
                                  mają... mam u mamy trzy takie przytulanki :) Czy certyfikował cie łapką po
                                  nosie jak sie próboiwałas ruszyc ?
                                  ) ) Oj, to by nie było dobrze, bo to wysoko , wiec jak kolankiem bedziesz
                                  ) próbowała dosiegnosc to ci moze cos w kosciach przeskoczyc i juz tak
                                  zostaniesz
                                  ) w wersji "szpagat".
                                  ) Ja jestem dosyć elastyczna;-)

                                  hmm.. no dobrze, sprawdzimy kiedys :)

                                  )
                                  )
                                  ) To nie najlepszy pomysł, moze jednak rączką ? Albo drabinke
                                  ) ) dostaniesz, wtedy łtwiej :)
                                  )
                                  ) Tylko nie drabinkę, ja czuję żywą niechęć do włażenia na drabinki.
                                  )
                                  stołeczek ?:) a dlaczego nie drabinki ??? :D

                                  )
                                  ) ) Zycie kotek, zycie (powiedziane takim meskim zachrypnietym głosikiem), trz
                                  ) eba
                                  ) ) wszystkiego spróbowac,
                                  )
                                  ) Dobrze, tylko pamiętaj, że ja ostrzegałam....
                                  oczywiscie, zapisze sobie, zapisze

                                  )
                                  ) a ze chodzenie w szpilkach po zwirze niesie z sobą pewne niebezpieczeństwa...
                                  )
                                  ) No pewnie, obcasy sie strasznie niszczą :-D

                                  to też

                                  )
                                  )
                                  ) ) Nie trywialnosc, tylko dla nas:
                                  ) ) granat - słuzy do wybuchania
                                  ) ) lilia - to taki kwiatek wodny
                                  ) ) kasztan - jest brązowy :)
                                  )
                                  ) I cytując kolejny dowcip: "Co to za pieprzony kolor ta fuksja?"
                                  )
                                  O wlasnie, wiec skoro kolory juz ustalilismy, to co teraz ?


                                  )
                                  )
                                  ) ) A obcasik cieniutki powiadasz... hmm.. zakaz wstepu na parkiet :) (potem m
                                  ) i
                                  ) ) dziurki zostaną...)
                                  )
                                  )
                                  ) O nie! Zgłaszam stanowczy sprzeciw przeciwko tak potwornym insynuacjom!
                                  ) Mam specjalne buty do tańca towarzyskiego (konkretnie do łaciny) i nigdy w
                                  ) żadnym parkiecie dziurek nie zrobiłam!

                                  zostało dowiedzione naukowo, ze taki cienki obcas zalozony na kobieca nozke
                                  powoduje nacisk na centymetr kwadratowy mniej wiecej odpowiadajacy słoniowi...
                                  wiec sama rozumiesz, nie moge ryzykowac :) dopiero co sobie podłoge
                                  poukładałem. Mozemy pojsc na układ, wpuszczam do korytarza, tam sa kafelki, i
                                  tam obcasiki zostaja ? Ok ?

                                  )
                                  )
                                  ) ale slicznie to wygladac musi :)
                                  )
                                  ) Też tak uważam:-)
                                  )
                                  :)

                                  )
                                  ) ) Pracoholiczka, z pracy mozna zawsze wziasc zwolnienie chorobowe, a leczeni
                                  ) e w
                                  ) ) domu jest bardzo pozytywne, w lozeczku cały dzien, a kto powiedział ze trz
                                  ) eba
                                  ) ) chorowac samemu ? :)
                                  )
                                  )
                                  ) Akurat mam do dyspozycji wył

                                • >
                                  > > Pracoholiczka, z pracy mozna zawsze wziasc zwolnienie chorobowe, a leczeni
                                  > e w
                                  > > domu jest bardzo pozytywne, w lozeczku cały dzien, a kto powiedział ze trz
                                  > eba
                                  > > chorowac samemu ? :>
                                  >
                                  >
                                  > Akurat mam do dyspozycji wyłącznie opcje chorowania samotnego, więc sam
                                  > rozumiesz, że mi sie do tego nie spieszy...

                                  no to faktycznie, a nie ma tam gdizesz mozliwosci wykupienia funkcji
                                  towarzystwa ?

                                  >
                                  >
                                  > > Tym razem ja nawalilem, tez wyrazam skruche :)
                                  >
                                  > Masz to z góry wybaczone;-)

                                  dziekuje :)
                                  >
                                  >
                                  > > Dzisiaj deszcz zapowiedzieli, ale zdrowie lepsze :)
                                  >
                                  > A to miło :-) że lepsze.
                                  > Ja przemarzłam okropnie, bo zamieniłam ciepły płaszcz na krótką kurtkę i się
                                  na mnie zemściło:-(, ale póki so nawet kataru:-)

                                  czymam kciuki zeby przeszło, mnie juz prawie pusciło, jutro bede znow mogł
                                  pojechac sie autkiem pobawic w wodzie :) (i znow pewnie bede chory... ehh..)

                                  L.
                                  • looos napisał:

                                    Sie okaze, narazie budują :) No i mają Free Space do wynajęcia...

                                    Free space'ów to w Wawie jak mrówków...

                                    ) Juz to gdzieś słyszałam.... Czyżbym wreszcie doszła do jakiegoś pewnika,
                                    który można zastosować w kontaktach z płcią przeciwną?
                                    mozesz próbowac go stosować, 90% szansy napowodzenie (oczywiscie,w kazdej
                                    społecznosci zdarzaja sie wyjatki;)

                                    To pozostałe 10% mnie martwi... Mam nieprzyjemne wrażenie, że trafiam głównie
                                    na wyjątki:-(

                                    ) Ty naprawdę jesteś taki mądry facet??? O rany, a juz straciłam nadzieję, że
                                    ) jeszcze tacy gdzieś są...
                                    Oj.. az sie zarumieniłem...

                                    Nie szkodzi, to miły widok :-)))


                                    ) (ps. jaki jest emotikonek na "zdumiona"?) :-)))
                                    8-) - takie troche przerobione z 8-|

                                    A tak: 8-') może być?


                                    ) Pojedynczej osoby to ono wcale nie dotyczy;-) - chyba, że nauka cos wymysli,
                                    ) ale lepiej nie...

                                    obawiam sie ze juz zapózno, nauka juz rozwiazała ten problem... mimo wszystko
                                    jednak dwuosobowa praca nad tematem jest znacznie milsza i przyjemniejsza :)

                                    Do metod rodem z "Seksmisji" odnosze sie z żywą niechęcią - od dawna wiadomo,
                                    że mieszanie genów służy populacji.


                                    ) A ze potem razem latwiej je troche spłacac to inna sprawa...
                                    ) Zawsze jakieś pocieszenie.
                                    trzeba szukac jakiegos chcociaz pocieszenia , choc , w sumie, kto sie kaze
                                    smucic :) (sasiedzi niech sie martwia, beda mieli roczek płaczu za scianą :)

                                    :-))) A kto by tam sie sąsiadami przejmował;-)

                                    ) Sprawdzasz, czy przypadkiem ktoś na Ciebie nie działa wprost??:-)))
                                    ) To bardzo łatwo sie rozpoznaje:-)
                                    JAK ? :)

                                    Działanie wprost rozpoznaje się właśnie po braku wątpliwości, że jest to takie
                                    działanie :-). Wątpliwości występują tylko wtedy, kiedy jest to działanie
                                    dyplomatyczne.... uuuufff, od tej dyplomacji to można czasem obłędu dostać!

                                    )
                                    ) Mnie sie wydawało, że metoda kombinowana jest najpopularniejsza:-), cała
                                    ) trudność w tym, żeby odpowiedni sposób w odpowiednim czasie zastosować...
                                    o wlasnie, wlasnie, z tym bywają problemy, bo w tym cały jest ambaras zeby
                                    dwoje chciało naraz :)

                                    ..i w ten sam sposób???

                                    )
                                    ) Myślałam, że ubieram sie , bo taki klimat mamy niełaskawy...

                                    cieszmy sie naszym kliamatem... zawsze moze byc gorzej

                                    A podobno globalne ocieplenie idzie?

                                    ) Myślałam, że Wy się gapicie, jak tego ubrania prawie nie ma....

                                    No wlasnie to "prawie" jest najmilsze oku ;) zostawia jeszcze troche pola do
                                    manewru naszej wyobrazni, bujnej wyobrazni...

                                    Wyobraźnię popieram jak najbardziej :-), w końcu zawsze trzeba zostawić coś na
                                    koniec!

                                    )
                                    ) Litości!!! Błagam, tylko nie rozjechać! Nie znoszę szpitali :-( i boję się
                                    ) pobierania krwi.
                                    ) A rozpływam się w zupełnie innych sytuacjach (co absolutnie nie znaczy że nie
                                    ) lubię kwiatów!)

                                    aha, czyli "na auto" nie przejdzie ;) , cholercia, trzeba pomyslec nad jakims
                                    innym sposobem, moze masz jakies ulubione sposoby ?

                                    A mam! :-D :-)))

                                    )
                                    ) A po co 150? Ankieta? Uśmiech poproszę!

                                    :D , prawda ze ładny ?

                                    PRZEŚLICZNY!


                                    ) Jeżeli za ścieżkę zdrowia uznajesz np. tango, rumbę itp. to przyznaję jednen
                                    ) punkt za trafność domysłów;-)
                                    oj, to tego punktu nie dostane... zupełnie nie ;) moze jakies inne ?

                                    Z rodzaju ścieżek zdrowia, czy dowolnie inne?


                                    Ooo... funkcja głaskanie, czyli odstawiony za szybko od mamusi :) One wtedy tak
                                    mają... mam u mamy trzy takie przytulanki :)

                                    Trzy??? Tobie jest za dobrze!!!


                                    Czy certyfikował cie łapką po nosie jak sie próboiwałas ruszyc ?

                                    On??? On jest autentycznym arystokratą zarówno z urodzenia jak i z wychowania!
                                    Łapką wykluczone, jeżeli chce inną część futerka wystawić do głaskania to
                                    miauknie i ja aluzję rozumiem od razu. W życiu żaden kotek mnie łapką nie
                                    pacnął, taka jestem świetna.

                                    ) Ja jestem dosyć elastyczna;-)

                                    hmm.. no dobrze, sprawdzimy kiedys :)

                                    Groźba? ;-)


                                    ) Tylko nie drabinkę, ja czuję żywą niechęć do włażenia na drabinki.
                                    )
                                    stołeczek ?:) a dlaczego nie drabinki ??? :D

                                    Nie wiem dlaczego, jakoś tak sie boję... nie mam zaufania do drabinek.


                                    ) Dobrze, tylko pamiętaj, że ja ostrzegałam....
                                    oczywiscie, zapisze sobie, zapisze

                                    I będziesz czytał już po fakcie;-)?

                                    ) a ze chodzenie w szpilkach po zwirze niesie z sobą pewne niebezpieczeństwa...
                                    )
                                    ) No pewnie, obcasy sie strasznie niszczą :-D

                                    to też

                                    A co jeszcze?


                                    ) I cytując kolejny dowcip: "Co to za pieprzony kolor ta fuksja?"
                                    )
                                    O wlasnie, wiec skoro kolory juz ustalilismy, to co teraz ?

                                    Teraz czekam na dalsze propozycje ;-)


                                    zostało dowiedzione naukowo, ze taki cienki obcas zalozony na kobieca nozke
                                    powoduje nacisk na centymetr kwadratowy mniej wiecej odpowiadajacy słoniowi...

                                    Nauka jest bezsilna wobec spraw duchowych :-D


                                    wiec sama rozumiesz, nie moge ryzykowac :) dopiero co sobie podłoge
                                    poukładałem. Mozemy pojsc na układ, wpuszczam do korytarza, tam sa kafelki, i
                                    tam obcasiki zostaja ? Ok ?

                                    A niech zostają, pod warunkiem, że żaden kotek nie będzie sobie na nich
                                    pazurków szlifował :-)


                                    > > Akurat mam do dyspozycji wyłącznie opcje chorowania samotnego, więc sam
                                    > > rozumiesz, że mi sie do tego nie spieszy...
                                    >
                                    > no to faktycznie, a nie ma tam gdizesz mozliwosci wykupienia funkcji
                                    > towarzystwa ?

                                    Wykupione to nie to samo :-(
                                    Wartościowe jest wyłącznie towarzystwo dobrowolne, a nawet entyzjastyczne...

                                    >
                                    > czymam kciuki zeby przeszło, mnie juz prawie pusciło, jutro bede znow mogł
                                    > pojechac sie autkiem pobawic w wodzie :)

                                    To znaczy...?
                                    (zaintrygowana)


                                    (i znow pewnie bede chory... ehh..)
                                    >

                                    Może lubisz byc chory?

                                    D.

                                    --
                                    Forum otwarte "Partner/partnerka do tańca"

                                    www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10767
                                    • drzazga1 napisała:

                                      ) looos napisał:
                                      )
                                      ) Sie okaze, narazie budują :) No i mają Free Space do wynajęcia...
                                      )
                                      ) Free space'ów to w Wawie jak mrówków...

                                      no to nie bedzie prosto im to upłynnic, ale zobaczymy, im mniej wynaj~mą tym
                                      lepiej, wiecej miejsca na parkingu:) (bo oczywiscie o wybudowaniu podziemnego
                                      odpowiednio duzego do wielkosci budynku zapomnieli...)

                                      )
                                      ) ) Juz to gdzieś słyszałam.... Czyżbym wreszcie doszła do jakiegoś pewnika,
                                      ) który można zastosować w kontaktach z płcią przeciwną?
                                      ) mozesz próbowac go stosować, 90% szansy napowodzenie (oczywiscie,w kazdej
                                      ) społecznosci zdarzaja sie wyjatki;)
                                      )
                                      ) To pozostałe 10% mnie martwi... Mam nieprzyjemne wrażenie, że trafiam głównie
                                      ) na wyjątki:-(

                                      Neee... wydaje ci sie napewno, to niemozliwe :) Znaczy, mozliwe ze trafiasz
                                      czasami na wyjatki, ale napewno nie na same, próbuj, napewno sie uda !


                                      )
                                      ) ) Ty naprawdę jesteś taki mądry facet??? O rany, a juz straciłam nadzieję, że
                                      ) ) jeszcze tacy gdzieś są...
                                      ) Oj.. az sie zarumieniłem...
                                      )
                                      ) Nie szkodzi, to miły widok :-)))

                                      no ale nam, facetom, nie wypada ;)

                                      ) ) (ps. jaki jest emotikonek na "zdumiona"?) :-)))
                                      ) 8-) - takie troche przerobione z 8-|
                                      )
                                      ) A tak: 8-') może być?

                                      Hmm... moze byc, co prawda wyglada jak by miał katar i mu z noska ciekło, ale
                                      moze byc :)
                                      )
                                      ) ) Pojedynczej osoby to ono wcale nie dotyczy;-) - chyba, że nauka cos
                                      wymysli,
                                      ) ) ale lepiej nie...
                                      ) obawiam sie ze juz zapózno, nauka juz rozwiazała ten problem... mimo wszystko
                                      ) jednak dwuosobowa praca nad tematem jest znacznie milsza i przyjemniejsza :)
                                      )
                                      ) Do metod rodem z "Seksmisji" odnosze sie z żywą niechęcią - od dawna wiadomo,
                                      ) że mieszanie genów służy populacji.

                                      :D i nie tylko populacji, nie tylko , powiedzmy wprost, przedewszystkim słuzy
                                      przyjemnosci, a dopiero potem populacji ;)

                                      ) ) A ze potem razem latwiej je troche spłacac to inna sprawa...
                                      ) ) Zawsze jakieś pocieszenie.
                                      ) trzeba szukac jakiegos chcociaz pocieszenia , choc , w sumie, kto sie kaze
                                      ) smucic :) (sasiedzi niech sie martwia, beda mieli roczek płaczu za scianą :)
                                      )
                                      ) :-))) A kto by tam sie sąsiadami przejmował;-)

                                      Nikt... wlasnie, nikt... dzis rano obudził mnie czuły odgłos młota
                                      pneumatycznego, ktos sobie sciane przestawia.. tylko czy MUSI TO ROBIC O 7
                                      RANO???? Wrrr... no wlasnie, on sie sasiadami nie przejmuje :)

                                      )
                                      ) ) Sprawdzasz, czy przypadkiem ktoś na Ciebie nie działa wprost??:-)))
                                      ) ) To bardzo łatwo sie rozpoznaje:-)
                                      ) JAK ? :)
                                      ) Działanie wprost rozpoznaje się właśnie po braku wątpliwości, że jest to
                                      takie
                                      ) działanie :-). Wątpliwości występują tylko wtedy, kiedy jest to działanie
                                      ) dyplomatyczne.... uuuufff, od tej dyplomacji to można czasem obłędu dostać!
                                      Aaa... no tak, to pewnie dlatego nikt za dyplomatami nie przepada, kazdy by
                                      wolał wprost :)

                                      ) )
                                      ) ) Mnie sie wydawało, że metoda kombinowana jest najpopularniejsza:-), cała
                                      ) ) trudność w tym, żeby odpowiedni sposób w odpowiednim czasie zastosować...
                                      ) o wlasnie, wlasnie, z tym bywają problemy, bo w tym cały jest ambaras zeby
                                      ) dwoje chciało naraz :)
                                      )
                                      ) ..i w ten sam sposób???
                                      moga chciec w rózny sposób, zawsze mozna spróbować obu :)

                                      )
                                      ) )
                                      ) ) Myślałam, że ubieram sie , bo taki klimat mamy niełaskawy...
                                      )
                                      ) cieszmy sie naszym kliamatem... zawsze moze byc gorzej
                                      )
                                      ) A podobno globalne ocieplenie idzie?
                                      To ja bym wolał zeby zostało tak jak jest, juz przerabiałem klimat goracy i
                                      wilgotny i zupełnie nie odpowiada mi to


                                      ) ) Myślałam, że Wy się gapicie, jak tego ubrania prawie nie ma....
                                      ) No wlasnie to "prawie" jest najmilsze oku ;) zostawia jeszcze troche pola do
                                      ) manewru naszej wyobrazni, bujnej wyobrazni...
                                      )
                                      ) Wyobraźnię popieram jak najbardziej :-), w końcu zawsze trzeba zostawić coś
                                      na koniec!

                                      Do konca to jeszcze długa droga :)

                                      ) ) Litości!!! Błagam, tylko nie rozjechać! Nie znoszę szpitali :-( i boję się
                                      ) ) pobierania krwi.
                                      ) ) A rozpływam się w zupełnie innych sytuacjach (co absolutnie nie znaczy że
                                      nie
                                      ) ) lubię kwiatów!)
                                      ) aha, czyli "na auto" nie przejdzie ;) , cholercia, trzeba pomyslec nad jakims
                                      ) innym sposobem, moze masz jakies ulubione sposoby ?
                                      ) A mam! :-D :-)))
                                      A jaki ? Daj szanse, powiedz ;)

                                      ) ) A po co 150? Ankieta? Uśmiech poproszę!
                                      ) :D , prawda ze ładny ?
                                      )
                                      ) PRZEŚLICZNY!
                                      Wiedziałem, wszystkie mi to mówią... ahh, jaki ja piekny jestem ;)

                                      ) ) Jeżeli za ścieżkę zdrowia uznajesz np. tango, rumbę itp. to przyznaję
                                      jednen
                                      ) ) punkt za trafność domysłów;-)
                                      ) oj, to tego punktu nie dostane... zupełnie nie ;) moze jakies inne ?
                                      )
                                      ) Z rodzaju ścieżek zdrowia, czy dowolnie inne?
                                      dowolne inne

                                      ) Ooo... funkcja głaskanie, czyli odstawiony za szybko od mamusi :) One wtedy
                                      tak
                                      ) mają... mam u mamy trzy takie przytulanki :)
                                      )
                                      ) Trzy??? Tobie jest za dobrze!!!
                                      Pewnie, bo mieszkam sam :) I te trzy moge odwiedzic wtedy kiedy mam na to
                                      ochote, a nie byc na nie skazanym :) Wszystko co miłe jest fajne, ale czasami
                                      co za duzo to nie zdrowo. Oprócz tego jest tam jeszcze szynszyl, zółw, dwie
                                      traszki i troche rybek... były chomiki, ale kotki sie chciały bardzo bawic, no
                                      i chomiki tego nie wytrzymały

                                      ) Czy certyfikował cie łapką po nosie jak sie próboiwałas ruszyc ?
                                      )
                                      ) On??? On jest autentycznym arystokratą zarówno z urodzenia jak i z
                                      wychowania!
                                      jaka rasa ?

                                      ) Łapką wykluczone, jeżeli chce inną część futerka wystawić do głaskania to
                                      ) miauknie i ja aluzję rozumiem od razu. W życiu żaden kotek mnie łapką nie
                                      ) pacnął, taka jestem świetna.
                                      czyli wzbudzasz zaufanie u kotów, to bardzo dobrze, to juz pewien znak
                                      pozytywny :)

                                      ) ) Ja jestem dosyć elastyczna;-)
                                      ) hmm.. no dobrze, sprawdzimy kiedys :)
                                      ) Groźba? ;-)
                                      raczej prośba ;)

                                      ) ) Tylko nie drabinkę, ja czuję żywą niechęć do włażenia na drabinki.
                                      ) )
                                      ) stołeczek ?:) a dlaczego nie drabinki ??? :D
                                      )
                                      ) Nie wiem dlaczego, jakoś tak sie boję... nie mam zaufania do drabinek.
                                      ah, no tak, lek wysokosci...

                                      ) ) Dobrze, tylko pamiętaj, że ja ostrzegałam....
                                      ) oczywiscie, zapisze sobie, zapisze
                                      ) I będziesz czytał już po fakcie;-)?
                                      bede mógł sobie troche powypominac :)

                                      ) ) a ze chodzenie w szpilkach po zwirze niesie z sobą pewne
                                      niebezpieczeństwa...

                                      ) ) No pewnie, obcasy sie strasznie niszczą :-D
                                      ) to też
                                      ) A co jeszcze?
                                      "tatusiu, po zwirze.. uciekac ?" :)

                                      ) ) I cytując kolejny dowcip: "Co to za pieprzony kolor ta fuksja?"
                                      ) O wlasnie, wiec skoro kolory juz ustalilismy, to co teraz ?
                                      ) Teraz czekam na dalsze propozycje ;-)
                                      te niemoralne to pzniej, bo teraz jest rano i dzieci jeszcze nie spia...

                                      ) zostało dowiedzione naukowo, ze taki cienki obcas zalozony na kobieca nozke
                                      ) powoduje nacisk na centymetr kwadratowy mniej wiecej odpowiadajacy
                                      słoniowi...
                                      ) Nauka jest bezsilna wobec spraw duchowych :-D
                                      duchowych jak duchowych, dziury w parkiecie zostają ;)


                                      ) wiec sama rozumiesz, nie moge ryzykowac :) dopiero co sobie podłoge
                                      ) poukładałem. Mozemy pojsc na układ, wpuszczam do korytarza, tam sa kafelki, i
                                      ) tam obcasiki zostaja ? Ok ?
                                      )
                                      ) A niech zostają, pod warunkiem, że żaden kotek nie będzie sobie na nich
                                      ) pazurków szlifował :-)
                                      nie bedzie! Obiecuje

                                      ) ) ) Akurat mam do dyspozycji wyłącznie opcje chorowania samotnego, więc s
                                      ) am
                                      ) ) ) rozumiesz, że mi sie do tego nie spieszy...
                                      ) ) no to faktycznie, a nie ma tam gdizesz mozliwosci wykupienia funkcji
                                      ) ) towarzystwa ?
                                      ) Wykupione to nie to samo :-(
                                      ) Wartościowe jest wyłącznie towarzystwo dobrowolne, a nawet entyzjastyczne...
                                      no to sie chyab tez daje jakos załatwic ??? Probowałas ?

                                      ) ) czymam kciuki zeby przeszło, mnie juz prawie pusciło, jutro bede znow mogł
                                      ) ) pojechac sie autkiem pobawic w wodzie :)
                                      ) To znaczy...?
                                      ) (zaintrygowana)
                                      biezesz autko, sztuk jeden,jedziesz w okolice najblizszego zbiornika wodnego (w
                                      moim przypadku to wisła), i topisz, w wodzie, w błocie i czym tam sie jeszcze
                                      da... tylko na tyle umiejetnie zeby potem jeszcze wr
                                    • > > czymam kciuki zeby przeszło, mnie juz prawie pusciło, jutro bede znow mogł
                                      > > pojechac sie autkiem pobawic w wodzie :)
                                      > To znaczy...?
                                      > (zaintrygowana)
                                      biezesz autko, sztuk jeden,jedziesz w okolice najblizszego zbiornika wodnego (w
                                      moim przypadku to wisła), i topisz, w wodzie, w błocie i czym tam sie jeszcze
                                      da... tylko na tyle umiejetnie zeby potem jeszcze wrócic :) niestety, efekty
                                      uboczne w postaci chorowania nastepnego dnia sa rzeczą normalna

                                      > (i znow pewnie bede chory... ehh..)
                                      > Może lubisz byc chory?
                                      Czasami tak :) Od momentu gdy sie okazało ze ZUS za chorobe płaci wiecej niz za
                                      bycie zdrowym ;)

                                      L.
                                      • `:-)
                                        (to miał byc emotikonek obrazujący uniesienie lewej brwi)


                                        Hmmm.... mnie jakoś nie tnie.....
                                        Ale skoro Ciebie tak skrzywdzono niegodnie, to, cóż, oczywiście możemy
                                        przenieść sie w bardziej przyjazne rejony. Tu Ci odpowiedzieć jeszcze czy już
                                        na priva?;-)
                                        • Gość: LoooS IP: *.idea.pl 03.04.03, 20:04
                                          drzazga1 napisała:

                                          > `:-)
                                          > (to miał byc emotikonek obrazujący uniesienie lewej brwi)
                                          >
                                          >
                                          > Hmmm.... mnie jakoś nie tnie.....
                                          > Ale skoro Ciebie tak skrzywdzono niegodnie, to, cóż, oczywiście możemy
                                          > przenieść sie w bardziej przyjazne rejony. Tu Ci odpowiedzieć jeszcze czy już
                                          > na priva?;-)


                                          no wlasnie mnie niecnie tnie i niegodnie traktuje, zupełnie niegodnie... o , a
                                          teraz zalogowac mnie wcale a wcale nie chce... ehh... siem porobiło :)

                                          Na priva :)
                                          L.

    • --
      "Trudno nie wierzyć w nic"
      1,2,3
    • Gość: gienia IP: 217.8.188.* 26.03.03, 14:19
      musisz je jej macać, ale nie za bardzo, bo bedom za duże. I pupy jej nie
      macaj....
    • poczekaj pare lat. jak juz skonczycie podstawowke i
      wyjdziecie z gimnazjum, to moze twoja kolezanka z lawki
      bedzie miala wieksze piersi, he, he, he
    • Gość: Mrufka IP: *.abo.wanadoo.fr 26.03.03, 21:09
      Crunchips, jesli Twoja dziewczyna chcialaby miec wieksze piersi to paradz jej,
      zeby sie gimnastykowala. Dzieki gimnastyce mozna rozwinac miesnie piersi a tym
      samym zwiekszyc nieco biust. Tylko trzeba sie gimnastykowac regularnie. O tym
      ktore z cwiczen sa najskuteczniejsze pisalam jakies 4 tyg. temu na forum Urody.
      To chyba bylo w temacie: Jak poprawic kondycje biustu.
    • crunchips napisał:

      > Moja dziewczyna ma dosc male piersi. Co zrobic, zeby urosly? Sa poza
      > operacjami plastycznymi jakies bardziej naturalne sposoby? nie chodzi mi
      zeby
      > miala jakies olbrzymie balony ale zeby troszke jej urosly.



      zetrzeć kieł rózowej pantery, wymieszać ze zmielonym włosem z brody antylopy
      gnu, dorzucić trochę (ale naprawdę odrobinę) proszku z płatka koniecznie
      lewego ucha krokodyla i przy pełni księżyca splunąwszy przez prawe kolano
      podać oblubienicy do wypicia, oblubienica z małym biustem powinna miksturę
      odebrać powoli z twoich rąk i.......szybkim ruchem wylać ci na glowę i modlic
      sie żeby ci pomogło
      • moja miala male tzn w ogole nie miala (to niestety mozliwe), probowalem sie
        przyzwyczaic bardzo probowalem, ale coz ...
        • Gość: Mrufka. IP: *.abo.wanadoo.fr 27.03.03, 21:39
          Pffff, Ziuta, no pewnie, ze piersi nie maja miesni. Chyba wszyscy to wiedza,
          nie musisz tak uscisniac. Chodzi o miesnie podtrzymujace piersi. Dzieki
          gimnastyce mozna je rozwinac i przez to biust staje sie troche wiekszy i o
          wiele ladniejszy. Moja kuzynka po wykarmieniu piersia trzeciego dziecka byla
          troche podlamana wygladem swojego biustu; ale wziela sie do roboty: regularna
          gimastyka i teraz spoko.
          • Gość: ziuta IP: 213.76.143.* 28.03.03, 07:48
            Gość portalu: Mrufka. napisał(a):

            > Pffff, Ziuta, no pewnie, ze piersi nie maja miesni. Chyba wszyscy to wiedza,
            > nie musisz tak uscisniac. Chodzi o miesnie podtrzymujace piersi.

            No to się rozumiemy, ale niektórzy niestety nie wiedzą i wmawiają innym, że
            piersi mają mięśnie. Dlatego to uściśliłam. Pozdrówka.
          • Gość: obciach IP: 148.228.174.* 04.04.03, 00:23
            ??
    • Gość: Luke IP: *.acn.waw.pl 27.03.03, 22:11
      Odpowiednio traktowane przez partera piersi muszą urosnąć. Nie ma innej
      możliwości.
      • Gość: ziuta IP: 213.76.143.* 28.03.03, 08:09
        Wycięłam tem artykuł z form uroda czytajcie i myślcie co chcecie
        Nie wiem kto to napisał.

        "Drogie forumowiczki z Warszawy i okolic!
        Nie wiem, czy ten temat był już poruszany, ale mam nieodpartą chęć
        podzielenia
        sie z wami moim nowym doświadczeniem. Byłam u słynnej pani (artykul w
        Wysokich
        Obcasach)na Grochowskiej 93 i mam dwa razy większy biust niż miałam.
        Generalnie
        nosilam za małe staniki i wszystko mi się wylewalo albo chowało na plecach i
        pod pachami. Przez trzy tygodnie musze nosic dosyć zabudowany stanik i robić
        masaże a potem .......super biust w pięknym staniku. Polecam gorąco.
        Uprzedzam tylko o kolejkach, ale i tak warto. Jest jeden szczegół - trzeba
        pozbyć się wszystkich dotychczasowych staników (to jest trudne, zwlaszcza
        jeśli
        chodzi o te od kompletów)chyba że sie okaże że nalezycie do tych
        nielicznych,które noszą właściwe staniki. Było tam już pare moich koleżanek
        i
        wszystkie ich staniki wylądowały w koszu!!!"




    • Gość: konewka IP: *.avamex.krakow.pl / 192.168.50.* 01.04.03, 18:52
      podlewać
    • Gość: lady IP: 148.228.174.* 01.04.03, 20:22
      musisz popracowac stary. pracowac, pracowac, pracowac.!!!!!!!!!!!!!
    • crunchips napisał:

      > Moja dziewczyna ma dosc male piersi. Co zrobic, zeby urosly? Sa poza
      > operacjami plastycznymi jakies bardziej naturalne sposoby? nie chodzi mi zeby
      > miala jakies olbrzymie balony ale zeby troszke jej urosly.
      -------------------
      Moze zrob Jej dziecko , w ciazy urosna po ciazy tez beda wieksze :)))

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.