Dodaj do ulubionych

Czy to jest... miłość.....

12.12.06, 10:58
Spotykaliśmy się; było cudownie, zakochałam się po uszy, mówił, że nigdy
nikogo tak nie kochał, że marzy żebyśmy byli razem, że cudownie byłoby mieć
razem dzieci, opowiadał jak to będzie gdy będziemy już razem mieszkać, gdzie
postawimy meble i w jakim kolorze będzie pokój, wyznawał, że jestem
najwspanialsza, najważniejsza w jego życiu, co dzień dzwonił do mnie, żeby
powiedzieć że kocha i tęskni za mną, gdy się spotykaliśmy czuliśmy się oboje
jak idealnie dopasowane dwie połówki pomarańczy, nie mogliśmy się od siebie
oderwać, moje myśli zawsze były przy nim a jego zawsze przy mnie, wspólnie
spędzane dnie były tymi najpiękniejszymi, wspólnie przyrządzane posiłki miały
najwspanialszy smak, przez wiele miesięcy ciągle byliśmy siebie głodni, bycia
z sobą, wspólnoty, szarej codzienności która we dwoje była w cudownych
kolorach tęczy i ciągle zachłannie chciało się jej więcej i więcej...
dowiedziałam się niedawno, że jego żona spodziewa się dziecka.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka