Dodaj do ulubionych

czuje sie samotna...bezsilna..bezradna...

15.02.07, 14:05
Witajcie,

3 tyg temu odszedl moj chlopak.... zostalam calkiem sama, nie wiem co mam
zorbic zeby zabic czas. Jedynie co robie to sie ucze a przerwach rozpaczam i
mysle o nim . Podduncie mi jakis pomysl spedzania czasu.... co robic..
zaznacze ze na wypady z kolezankami nie ma szans bo wszyscy sa daleko
daleko....Nie wiem jak mam sie zrelaksowac, jestem starsznie spieta i
znerwicowana. Schudlam 6 kg....raz zemdlalam z tego pzrejecia... Chce sobi
ejakos pomoc ale nie wiem jak. czekam na wasze odpowiedzi....
Obserwuj wątek
    • miss_a Re: czuje sie samotna...bezsilna..bezradna... 15.02.07, 15:07
      trzeba szybko znalezc nowe kolezanki, serio serio. na depresje spowodowana
      porzuceniem przez faceta nic Ci tak nie pomoze jak porzadna ladies night,
      najlepiej polaczona z ogladaniem jakiegos filmu w stylu "kill bill" albo
      "chicago", generalnie cos o kobiecie ktora za nic ma facetow i robi ze swoim
      zyciem co chce :) dodaje wiary i energii. trzymaj sie cieplo, pozdrawiam.
      • yagiennka Re: czuje sie samotna...bezsilna..bezradna... 15.02.07, 15:15
        Ja polecam tak jak wyżej inni: kurs. Coś co ci zajmie czas i zaangażuje. POmyśl
        sobie co mogłabyś w sobie rozwinąć.
        Poza tym polecam też klina :) To jest dobry sposób, ktoś cię musi dowartościowac
        i porozpieszczać. Klin zawsze pomaga. Klin nie musi być twoją nową miłością, po
        prostu miły facet, przyjaciel.
        Polecam tez kilka wizyt u psychologa, poda ci metody i ćwiczenia walki ze
        stresem i rozpamiętywaniem. Można sobie pójść na takie pojedyncze wizyty, nie
        chodzi o psychoterapię.

    • madziuuunia Re: czuje sie samotna...bezsilna..bezradna... 15.02.07, 15:39
      Poprostu..... byl calym moim zyciem, claym swiatem. Wszystkei moj emarzenia ,
      plany to byl on:(... przez ostatni tydzien dowiadywalam sie o jego nowych
      znajomosicach...kolezanki kolezanki i kolezanki...... cios za ciosem az nie
      wytrzymalam.... jestem tak rozstrojona jak nigdy w zyciu. Poczulamw sobie
      pustke, zal ...ogromny bol... nie do opisania. Pewnego dnia jechalam rano
      samochodem do miasta...cala roztrzesiona, spocona i ciezko oddychajaca.
      Zadreczajac si emyslami o innych dizewczynach...wysiadlam ledwo co z samochodu i
      zemdlalam .... tak bylo :(...teraz biore leki dosc silne bo dzialaja.... Nie
      zycze nikomu takiego samopoczucia po rozstaniu. Nie wierze we wlasne zycie,
      szczesci emilosc. Nie wierze w zadnego czlowieka...czuje sie zdradzona i
      oszukana....Chyba umre z zalu;(... naprawde nie umiem sama sobie znalezc
      zajecia...tym bardziej zmusisc sie do niego.:( Moze to dla was smieszne...ale
      sprawa jest naprawde powazna bo wygladam jak siedem nieszczesc...jak wrak
      czlowieka :( ..to starszne;(
      • dzaga21 Taniec, taniec, taniec........................... . 15.02.07, 19:21
        jeszcze raz taniec, ale nie gdzieś tam na dyskotece po pijaku. Zmuś się i zapisz
        na jakiś kurs tańca współczesnego. Zobaczysz jeszcze mi za to podziękujesz. Po
        prostu tańczysz i nie myślisz o niczym. Mi to pomaga, na wszystko. A tak przy
        okazji z jakiego jestes miasta? Jak z mojego to dam Ci namiary na fajną szkołę
        tańca. :)
        --
        [...]wiesz szczęście bywa każdemu pisane{...]
      • jbasko Re: czuje sie samotna...bezsilna..bezradna... 15.02.07, 19:22
        witaj
        tez byłam kiedyś w takiej sytuacji jak Ty, tylko, ze to trwało 7 lat, i tak samo
        się skończyło jak u Ciebie. Schudłam chyba z 10 kg,ale nie mdlałam, zmuszałam
        sie do jedzenia chociaz skórki chleba(a raczej zmuszała mnie siostra). To był
        okropny stan i u Ciebie tez jest, moze Cię nei pocieszę, ale wnet nie przejdzie.
        Pomyśl tylko tyle, ze on na to nie zasługuje, NIE ZASŁUGUJE!!! Ty zasługujesz na
        kogoś lepszego.Nie wiem czy jesteś wierzaca, ja uciekłąm do modlitwy bo też
        czułam się samotnie, bardzo, to pomogło, ale trauma trwała chyba z 2 lata, ale
        było coraz lepiej. Teraz minęło od tych czasów 7 lat, ja od 3 jestem męzatka i
        mam śliczna roczna córeczkę. Głowa do góry, zobaczysz, jeszcze bedziesz na niego
        z politowaniem patrzec, jak ja teraz na mojego eks. Jakby co to pisz jeszcze,
        nawet na priv.
    • purecharm Re: czuje sie samotna...bezsilna..bezradna... 15.02.07, 19:24
      Boze dziewczyno, czy naprawde Twoje zycie jest tylko wtedy cos warte kiedy masz przy sobie chlopaka? Jak byliscie razem to nie mialas zadnych zainteresowan? Spedzalas czas tylko z nim? Dlaczego w dzisiejszych czasach laski sa tak plytkie?
      --
      "What we think about ourselves becomes the truth of us"
    • madziuuunia Re: czuje sie samotna...bezsilna..bezradna... 15.02.07, 19:48
      Wybacz ale nie jestem plytka!!! nie znasz mnie i nie masz prawa mnie osadzac.
      Moj eks byl bardzo wazna osoba w moim zyciu, niemal najwazniejsza i bardzo
      ciezko jest mi si epogodzic z jego strata. Tu nie chodzi o to ze ja nie moge zyc
      bez chlopaka.... tu chodzi o milosc do czlowieka, ogromna przyjan i bliskosc.
      Widocznie Ty czego stakiego nie przezylas dlatego teraz mnie obczerniasz. Owszem
      mam zainteresowania, ale tak bardzo sie wsyzsktim przejmuje ze nie mam ochoty
      ich rozwijac. Na przyszlosc radze sie zastanowic zanim napiszesz cos takiego.
      • agata305 Re: czuje sie samotna...bezsilna..bezradna... 15.02.07, 22:03
        Hej madziuuunia,
        mogę sobie tylko wyobrazic co przeżywasz, ja czuję cos podobnego, choć moja
        historia to "pikus" w porównaniu do Twojej. Tylko mój stan psychiczny chyba
        troszke do Twojego podobny, mam strasznie duzo pracy, nad którą powinnam się
        skupić, a nie potrafię. Dlatego chciałabym od tego stanu sie uwolnić, bo
        kolejne miesiące znów będe nogła spisac na "straty".
        Trzymaj sie jakoś, nie pozwól, na ile jeszcze możesz, by to co Cię teraz smuci
        przesłoniło Ci świat. A na koniec kilka słów:

        ty wiesz, co potrafi los
        gdy chce zrobić nam na złość
        jak może zaskoczyć ból
        gdy bliski ktoś zawodzi
        lecz to, co uderza w nas
        ma też swoją drugą twarz
        jak noc, która po to jest
        by słońce mogło wschodzić
        potrzebne są szare dni
        potrzebne niechciane łzy
        potrzebne milczące sny
        do szczęścia są potrzebne
        potrzebny jest ból i strach
        potrzebny zwątpienia czas
        jak noc, która po to jest
        by słońce mogło wschodzić

        czym może zachwycać blask
        gdy nie znasz ciemności barw
        jak szczęście rozpoznać ma
        kto nie zna chwil rozpaczy
        potrzebny jest każdy lęk
        potrzebny bez celu gniew
        jak noc, która po to jest
        by słońce mogło wschodzić

        i życzę ci tego z całych moich sił
        by zawsze przy tobie była taka myśl

        (Natalia Kukulska, DECYMY)
    • kat_ja1 Re: czuje sie samotna...bezsilna..bezradna... 16.02.07, 12:56
      Mój pomysł, to włóczenie się po sklepach. Od 2 m-cy...Może głupi, ale jak jestem
      wśród ludzi, to przynajmniej staram się powstrzymywać łzy, które czasem same
      płyną..:( Co do znerwicowania, lekarz przepisał mi leki na depresję, ale trochę
      boję się je brać, żeby całkiem nie dać się ogłupić..Nie wiem więc czy można to
      polecać, ja jednak wolę mieć swoją pełną świadomość. Chociaż podobno dzięki tym
      lekom, można spojrzeć na pewne problemy trochę jakby z boku, bez emocji.

      Trochę przypominasz mnie z jednym, ja też zemdlałam i schudłam 5 kg z czego
      jestem akurat zadowolona, może to głupie ale wiem, że moja obecna następczyni
      nigdy nie osiągnie mojej wagi, a wiem, że on jest takim dziwnym estetą i już
      zaczyna zauważać,że jest dość obła:) Będzie więc albo musiała schudnąć i być
      stale na diecie, albo będzie musiała niedługo pogodzić się z jego
      odejściem..akurat nie żal mi jej..Tylko z tą utratą świadomości to u mnie wesołe
      nie było, niefortunnie uderzyłam głową i później miałam trochę kłopotów z
      lekarzami i tym całym cyrkiem dokoła. Nie wiem też czy później gdzieś się to nie
      odbije..Stres to straszna rzecz....Jedna tylko uwaga nasuwa mi się po Twoim
      poście i moich doświadczeniach, że kobiety naprawdę są głupie, że kogoś tak
      potrafią kochać i później cierpią...ilu jest facetów, którzy po odejściu
      kobiety, tak rozpaczają, chudną, mdleją z przemęczenia i ciągłego stresu..Facet
      najczęściej mówi sobie, jak nie ta, to inna...i idzie na piwo z kumplami....
      Ja niestety nie bardzo mogę pójść się napić, jeszcze mi tylko tego brakowało:) a
      szkoda, poniekąd..

      p.s.
      aha, ostatnimi czasy dość, albo nawet bardzo dużo rozmawiam przez tel.Mogę tak
      parę godzin dziennie wisieć i słuchać słów pocieszenia..
      • kat_ja1 Re: czuje sie samotna...bezsilna..bezradna... 16.02.07, 13:06
        aha, pomaga mi też zwielokrotniona dawka sportu, codziennie daję sobie niezły
        wycisk i akurat na mnie to działa..Oczywiście, to zależy jak będziesz się czuła.
        Ja przez pierwsze 3 tyg, nie miałam siły ruszyć się z łóżka, dosłownie, leżałam
        jak kłębek kurzu i tylko moja wyobraźnia pracowała jak głupia. Ale później,
        mimo, że schudłam, jakoś nabrałam sił na treningi i już jest ok. Poza tym staram
        się siebie rozpieszczać, kupuję sobie różne rozweselacze np, w postaci
        pachnących waniliowo-ciasteczkowych balsamów, stroję się sama dla siebie i
        wychodzę pospacerować po mieście....tylko jak widzę niekiedy spojrzenia facetów,
        to ich wszystkich coraz bardziej nienawidzę:) (ale tego, to akurat nie polecam:)
        • kat_ja1 madziuuunia 16.02.07, 13:10
          może chcesz do mnie napisać na priva? to sobie pogadamy, czasem podobne sytuacje
          zbliżają, w końcu nikt tak nie zrozumie jak osoba, która przeszła to samo??

          pozdrawiam Cię cieplutko

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka