Dodaj do ulubionych

Down nr 1 na FK

10.05.03, 09:46
Niejaka OLIWKA vel obserwator_z_boku - wyłożyła sie jak imbecylka myląc nicki
:)))))))))))))))
przez 3 min. myślała resztkami trocin zamiast mózgu - prawie wszystkie
wichura wywiała poprzez nosogardle i narządy słuchu w liczbie 2 - co z tym
fantem począć i wymysliła...znudzenie się...
:)))))))))))))))))))))))
miłego weekendu, nie dla wszystkich, rzecz jasna.

Negra
Obserwuj wątek
    • farsa Re: Down nr 1 na FK 10.05.03, 11:59
      na mojej ulicy, trzy bramy dalej, mieszka Joasia. ma zespół Downa. jest swietną
      dziewczyną. wrażliwą. choć inną. dziewiętnastolatką o intelekcie osmiolatki,
      ale o wyobraźni i wrażliwości prawie Stwórcy.
      zanim rzucisz w kogoś inwektywą, dobierz ją właściwie.
      i nie obrażaj inności, której nalezy się szacunek.

      --
      farsa
      • losiu4 Re: Down nr 1 na FK 10.05.03, 13:08
        ech, farso... to jest negra. Dla niej/jego nalezy stosowac wspolczynnik ulgowy
        zblizony do nieskonczonosci.. ale faktycznie, zdarzaja sie jej czasem watki
        niewybaczalne

        Pozdrawiam

        Losiu
        • farsa Re: Down nr 1 na FK 10.05.03, 13:33
          losiu4 napisał:

          > ech, farso... to jest negra. Dla niej/jego nalezy stosowac wspolczynnik
          > ulgowy zblizony do nieskonczonosci.. ale faktycznie, zdarzaja sie jej czasem
          > watki niewybaczalne
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > Losiu

          wiesz łosiu, nie ma współczynika ulgowego, lepiej może: taryfy ulgowej dla tych
          wątków, które w głupi sposób dotykają ludzkiej biedy, nędzy i nieszczęścia.
          negra z iq 150 popisuje się niewybaczalnymi [mimo iż jest przkonana o ich
          właściwości, celności i celowości] dla ludzi inteligentnych lapsusami.sprawne
          formułowanie takich czy innych fraz, używanie sformułowań rodem ze słownika
          kopalińskiego, nie stanowi w skończony sposób o inteligencji.
          coż. mogę wysnuć wniosek, iż iq nie świadczy o poziomie współczucia i
          odczuwaniu subtelnych napięć emocjonalnych [zarówno w werbalnej, jak również w
          interpersonalnej sferze], pojmowania inności, szacunku dla uczuć wszystkich,
          którzy nie są i nie będą negrą.



          --
          farsa
            • farsa Re: Down nr 1 na FK 10.05.03, 17:15
              hal9000 napisał:

              > farsa napisała:
              >
              > > negra z iq 150...
              >
              > Droga farso, skąd masz takie dane?????
              >
              > Pozdrawiam serdecznie,


              słonko, negra sama do tego przyznała się onegdaj.
              ;-)
              --
              farsa
              • hal9000 Re: Down nr 1 na FK 10.05.03, 18:44
                farsa napisała:

                > > > negra z iq 150...
                > >
                > > Droga farso, skąd masz takie dane?????
                > >
                > słonko, negra sama do tego przyznała się onegdaj.
                > ;-)

                Aaaaaa... chyba, że tak... :)))))))))))))))

                Pozdrawiam serdecznie,
                --
                HAL9000
          • losiu4 Re: Down nr 1 na FK 10.05.03, 17:08
            farsa napisała:

            > wiesz łosiu, nie ma współczynika ulgowego, lepiej może: taryfy ulgowej dla
            > tych wątków, które w głupi sposób dotykają ludzkiej biedy, nędzy i
            nieszczęścia.

            niektore watki negry smiesznymi sa - inne jak dla mnie - sa niedopuszczalne.
            Jedym z tych niedopuszczalnych (w sensie naigrawania sie z ludzkiej niedoli)
            jest ten... ale osobnik pod nickiem negra (ona albo on) zasluguje na specjalne
            wzgledy, gdyz do mlodszego pokolenia nalezy, slownictwa uzywa takiego, jaki w
            ich kregu jest uzywany, wrazliwosci wdrazanej ludziom dawniejszym nie
            zaposiada... ja to staram sie zrozumiec i miec wyrozumialosc... no ale ja ze
            starych, przedlodowcowych lat sie wywodze

            > negra z iq 150 popisuje się niewybaczalnymi [mimo iż jest przkonana o ich
            > właściwości, celności i celowości] dla ludzi inteligentnych lapsusami.sprawne
            > formułowanie takich czy innych fraz, używanie sformułowań rodem ze słownika
            > kopalińskiego, nie stanowi w skończony sposób o inteligencji.
            > coż. mogę wysnuć wniosek, iż iq nie świadczy o poziomie współczucia i
            > odczuwaniu subtelnych napięć emocjonalnych [zarówno w werbalnej, jak również
            w
            > interpersonalnej sferze], pojmowania inności, szacunku dla uczuć wszystkich,
            > którzy nie są i nie będą negrą.

            alez oczywiscie. I ja widze jej - nazwe je delikatnie - pseudointelektualne
            slownictwo. Przykladam jednakze miarke ulgowa do jej wynurzen (szczegolnie
            jesli sa pisane z pozycji satyrycznych - a sa takie, przynajmniej mam taka
            nadzieje). Ja po prostu skonstruowany jestem tak, ze kazda osobe bede sie
            staral tlumaczyc, usprawiedliwiac... dopoki nie przesadzi n razy w sposob
            znaczacy. Po prostu tak mam, jak to losie miewaja. Co do iq a tzw 'zyciowosci':
            moje dotychczasowe doswiadczenia wskazuja, iz najbardziej zyciowym ludzmi sa
            tacy, ktorym zycie dobrze w kosc dalo. Bynajmniej nie jest to zwiazane z
            wyksztalceniem, iq czy czyms tam jeszcze

            Pozdrawiam

            Losiu
            • drzazga1 Poziom "wrażliwości"... 10.05.03, 20:01
              losiu4 napisał:

              > niektore watki negry smiesznymi sa - inne jak dla mnie - sa niedopuszczalne.
              > Jedym z tych niedopuszczalnych (w sensie naigrawania sie z ludzkiej niedoli)
              > jest ten... ale osobnik pod nickiem negra (ona albo on) zasluguje na
              specjalne wzgledy, gdyz do mlodszego pokolenia nalezy, slownictwa uzywa
              takiego, jaki w ich kregu jest uzywany, wrazliwosci wdrazanej ludziom
              dawniejszym nie zaposiada... ja to staram sie zrozumiec i miec
              wyrozumialosc... no ale ja ze starych, przedlodowcowych lat sie wywodze

              Losiu, przeginasz z tą wyrozumiałością. Pewnych rzeczy wybaczać nie wolno!
              Jeśli zaczynasz tłumaczyć takie zachowanie na zasadzie "No tak,rzeczywiście
              zabił, ale on miał ciężkie dzieciństwo", to tym samym je usprawiedliwiasz.
              Pokolenie nie ma tu nic do rzeczy! Idąc Twoim tokiem rozumowania ja powinnam
              kląć jak szewc, bo pamięć i słuch mam doskonałe, a zdarzało się w życiu różnych
              ludzi spotykać. Co Ty na to?

              >
              > alez oczywiscie. I ja widze jej - nazwe je delikatnie - pseudointelektualne
              > slownictwo. Przykladam jednakze miarke ulgowa do jej wynurzen (szczegolnie
              > jesli sa pisane z pozycji satyrycznych - a sa takie, przynajmniej mam taka
              > nadzieje).

              Pewnie taki był zamiar. Ale do pewnych spraw satyra nie może mieć zastosowania.
              Osobiście nigdy w życiu nie miałam do czynienia z dzieckiem upośledzonym. Ale
              moge sobie bez trudu wyobrazić, co czuje ktoś, kto ma obok siebie takie dziecko
              i właśnie przeczytał tytuł wątku...


              Ja po prostu skonstruowany jestem tak, ze kazda osobe bede sie
              > staral tlumaczyc, usprawiedliwiac... dopoki nie przesadzi n razy w sposob
              > znaczacy. Po prostu tak mam, jak to losie miewaja.


              Jak rozumiem, negra jeszcze mieści się w Twoim zakresie tolerancji?
              Dla mnie przegiął ostatecznie jakiś czas temu.


              Co do iq a tzw 'zyciowosci':
              moje dotychczasowe doswiadczenia wskazuja, iz najbardziej zyciowym ludzmi sa
              > tacy, ktorym zycie dobrze w kosc dalo. Bynajmniej nie jest to zwiazane z
              > wyksztalceniem, iq czy czyms tam jeszcze

              Bo to jest tzw. inteligencja emocjonalna:-))). Ale po mojemu to Tobie chodzi o
              banalną zdolność do przeżywania uczuć:-) Wbrew pozorom nie wszyscy ją mają...

              --
              "Czarodziejka zawsze działa. Żle czy dobrze, okaże się później(...)
              żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji,
              choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się"
              • hal9000 Re: Poziom 'wrażliwości'... 11.05.03, 13:26
                drzazga1 napisała:

                > Jak rozumiem, negra jeszcze mieści się w Twoim zakresie tolerancji?
                > Dla mnie przegiął ostatecznie jakiś czas temu.

                Zgadzam się z tym.

                Na szczęście Negra ogranicza się do swoich własnych wątków. Ułatwia to jej
                ignorowanie.

                Pozdrawiam serdecznie,
                --
                HAL9000
              • losiu4 Re: Poziom 'wrażliwości'... 13.05.03, 07:41
                drzazga1 napisała:


                > > Jedym z tych niedopuszczalnych (w sensie naigrawania sie z ludzkiej niedol
                > i)
                > > jest ten... ale osobnik pod nickiem negra (ona albo on) zasluguje na
                > specjalne wzgledy, gdyz do mlodszego pokolenia nalezy, slownictwa uzywa
                > takiego, jaki w ich kregu jest uzywany, wrazliwosci wdrazanej ludziom
                > dawniejszym nie zaposiada... ja to staram sie zrozumiec i miec
                > wyrozumialosc... no ale ja ze starych, przedlodowcowych lat sie wywodze

                > Losiu, przeginasz z tą wyrozumiałością.

                mam nadzieje ze nie przesadzam... dopoki sie na 1000% nie przekonam, iz _calkowicie_ nie mam racji...

                > Pewnych rzeczy wybaczać nie wolno!
                > Jeśli zaczynasz tłumaczyć takie zachowanie na zasadzie "No tak,rzeczywiście
                > zabił, ale on miał ciężkie dzieciństwo", to tym samym je usprawiedliwiasz.

                nie tyle usprawiedliwiam, co staram sie szukac okolicznosci lagodzacych. Zreszta tzw 'trudne dziecinstwo' czesto
                jest brane pod uwagwe przez teoretycznie absolutnie sprawiedliwy sad, wiec czzemu ja mialbym byc gorszy? Nb, o
                ile mi wiadomo negra nikogo nie zabila (nie jestem pewny bo jej watki czytuje pobieznie), a dziecinstwo miala trudne ;))

                > Pokolenie nie ma tu nic do rzeczy! Idąc Twoim tokiem rozumowania ja powinnam
                > kląć jak szewc, bo pamięć i słuch mam doskonałe, a zdarzało się w życiu różnych
                > ludzi spotykać. Co Ty na to?

                jak dla mnie troche ma. Za mojej mlodosci na ten przyklad dzieci uzywajacych slow wulgarnych jako przecinka nie
                spotykalo sie... teraz wystarczy sie przejechac autobusem z roboty do domu

                > > alez oczywiscie. I ja widze jej - nazwe je delikatnie - pseudointelektualne
                > > slownictwo. Przykladam jednakze miarke ulgowa do jej wynurzen (szczegolnie
                > > jesli sa pisane z pozycji satyrycznych - a sa takie, przynajmniej mam taka
                > > nadzieje).

                > Pewnie taki był zamiar. Ale do pewnych spraw satyra nie może mieć zastosowania.
                > Osobiście nigdy w życiu nie miałam do czynienia z dzieckiem upośledzonym. Ale
                > moge sobie bez trudu wyobrazić, co czuje ktoś, kto ma obok siebie takie dziecko
                > i właśnie przeczytał tytuł wątku...

                dlatego tez napisalem, ze ten watek zaliczam do tzw niedopuszczalnych. Ale sa tez inne, w ktorych mozna sobie
                jaja porobic

                > Ja po prostu skonstruowany jestem tak, ze kazda osobe bede sie
                > > staral tlumaczyc, usprawiedliwiac... dopoki nie przesadzi n razy w sposob
                > > znaczacy. Po prostu tak mam, jak to losie miewaja.

                > Jak rozumiem, negra jeszcze mieści się w Twoim zakresie tolerancji?
                > Dla mnie przegiął ostatecznie jakiś czas temu.

                jeszcze sie miesci.

                > Bo to jest tzw. inteligencja emocjonalna:-))). Ale po mojemu to Tobie chodzi o
                > banalną zdolność do przeżywania uczuć:-) Wbrew pozorom nie wszyscy ją mają...

                no widzisz, o to samo nam chodzilo, tylko mnie jako losiowi zwyczajnemu trudne slownictwo naukowe ciezko
                wchodzi do glowy

                Pozdrawiam

                Losiu
                • drzazga1 Re: Poziom 'wrażliwości'... 14.05.03, 18:42
                  losiu4 napisał:

                  > drzazga1 napisała:

                  > > Losiu, przeginasz z tą wyrozumiałością.
                  >
                  > mam nadzieje ze nie przesadzam... dopoki sie na 1000% nie przekonam, iz
                  _calkowicie_ nie mam racji...

                  Nie mam do Ciebie siły... zobaczysz, że w końcu żywcem do nieba pójdziesz! ;-)

                  >
                  > nie tyle usprawiedliwiam, co staram sie szukac okolicznosci lagodzacych.
                  Zreszta tzw 'trudne dziecinstwo' czesto jest brane pod uwagwe przez
                  teoretycznie absolutnie sprawiedliwy sad, wiec czzemu ja mialbym byc gorszy?
                  Nb, o ile mi wiadomo negra nikogo nie zabila (nie jestem pewny bo jej watki
                  czytuje pobieznie), a dziecinstwo miala trudne ;))

                  A ja sądzę, że negrze świetnie zrobi uświadomienie, że pewnych tematów nie
                  powinien tykać.


                  > jak dla mnie troche ma. Za mojej mlodosci na ten przyklad dzieci uzywajacych
                  slow wulgarnych jako przecinka nie spotykalo sie... teraz wystarczy sie
                  przejechac autobusem z roboty do domu

                  Ja spotykałam, chociaż przyznam, ze nie w takim natężeniu jak obecnie -
                  najwyraźniej mają ograniczone słownictwo.


                  > dlatego tez napisalem, ze ten watek zaliczam do tzw niedopuszczalnych. Ale sa
                  tez inne, w ktorych mozna sobie jaja porobic
                  >
                  > > Ja po prostu skonstruowany jestem tak, ze kazda osobe bede sie
                  staral tlumaczyc, usprawiedliwiac... dopoki nie przesadzi n razy w sposob
                  > > > znaczacy. Po prostu tak mam, jak to losie miewaja.

                  Dla siebie samego też jesteś taki wyrozumiały? Pytam z ciekawości, to nie jest
                  napaść na Ciebie ani zarzut!


                  > > Jak rozumiem, negra jeszcze mieści się w Twoim zakresie tolerancji?
                  > > Dla mnie przegiął ostatecznie jakiś czas temu.
                  >
                  > jeszcze sie miesci.
                  >
                  > > Bo to jest tzw. inteligencja emocjonalna:-))). Ale po mojemu to Tobie chod
                  > zi o banalną zdolność do przeżywania uczuć:-) Wbrew pozorom nie wszyscy ją
                  mają...
                  >
                  > no widzisz, o to samo nam chodzilo, tylko mnie jako losiowi zwyczajnemu
                  trudne slownictwo naukowe ciezko wchodzi do glowy

                  A przestaniesz Ty mi dokuczać? Bo jak nie...

                  Pozdrawiam również D.

                  --
                  "Czarodziejka zawsze działa. Żle czy dobrze, okaże się później(...)
                  żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
                  Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się"
                  • losiu4 Re: Poziom 'wrażliwości'... 15.05.03, 20:06
                    drzazga1 napisała:

                    > losiu4 napisał:
                    >
                    > > drzazga1 napisała:
                    >
                    > > > Losiu, przeginasz z tą wyrozumiałością.
                    > > mam nadzieje ze nie przesadzam... dopoki sie na 1000% nie przekonam, iz
                    > > _calkowicie_ nie mam racji...

                    > Nie mam do Ciebie siły... zobaczysz, że w końcu żywcem do nieba pójdziesz! ;-)

                    e, nie... losiom to nie grozi. Min 10^999999999 czysca w najlepszym przypadku
                    (oj, od lodowca przedostatniego nagrzeszylo sie, oj nagrzeszylo) jak nie osobny
                    kociolek za smola odpowiednio nagrzana (o ile potraktiuja mnie odrobine mniej
                    wyrozumiale)

                    > A ja sądzę, że negrze świetnie zrobi uświadomienie, że pewnych tematów nie
                    > powinien tykać.

                    totez i sie uswiadamia. Zauwaz jednakze jedno: nieszczesliwie uzyla pewnego
                    sformulowania i mam nadzieje, ze teraz troche jej/jemu glupio (nawet jesli gdy
                    to przeczyta, odpowie ze absolutnie nie)

                    > Dla siebie samego też jesteś taki wyrozumiały? Pytam z ciekawości, to nie
                    jest
                    > napaść na Ciebie ani zarzut!

                    nie odnosze tego do siebie. Zdarza mi sie gafy i inne grzechy czynic, jednak
                    gdy zdaje sobie poniewczasie sprawe z tego iz przesadzilem (a przyznasz, ze
                    nieraz niechcacy wyrwie sie cos niestosownego w danej, a zupelnie
                    dopuszczalnego w innej sytuacji), przepraszam dlugo, wstyd mi wielce i w ogole
                    nie wiem co z soba zrobic...

                    > A przestaniesz Ty mi dokuczać? Bo jak nie...

                    a gdzieze bym smial tak uroczej kobiecie dokuczac... dyc czas czyscca
                    wydluzylby mi sie o dobre 10000000 rzedow wielkosci... nie wspominajac o
                    ziemskiej zemscie czarodziejki ;)))

                    Pozdrawiam

                    Losiu
      • aguszak Re: Down nr 1 na FK 12.05.03, 13:19
        farsa napisała:

        > na mojej ulicy, trzy bramy dalej, mieszka Joasia. ma zespół Downa. jest
        swietną
        >
        > dziewczyną. wrażliwą. choć inną. dziewiętnastolatką o intelekcie osmiolatki,
        > ale o wyobraźni i wrażliwości prawie Stwórcy.
        > zanim rzucisz w kogoś inwektywą, dobierz ją właściwie.
        > i nie obrażaj inności, której nalezy się szacunek.
        >

        Farso Droga!
        Nie za dużo wymagasz od Negry? Przecież opisywana przez Ciebie dziewczynka
        odznacza się o tyleż wyższą wrażliwością i inteligencją od Negry, co motyl od
        słonia...

        --
        Sygnaturki wszystkich krajów!
        Łączcie się ;)
    • pucer Re: Down nr 1 na FK 11.05.03, 18:08
      negra28 napisała:

      > Niejaka OLIWKA vel obserwator_z_boku - wyłożyła sie jak imbecylka myląc nicki
      > :)))))))))))))))
      > przez 3 min. myślała resztkami trocin zamiast mózgu - prawie wszystkie
      > wichura wywiała poprzez nosogardle i narządy słuchu w liczbie 2 - co z tym
      > fantem począć i wymysliła...znudzenie się...
      > :)))))))))))))))))))))))
      > miłego weekendu, nie dla wszystkich, rzecz jasna.
      >
      > Negra

      Jak zwykle swietna. Czy ty wiesz jak bardzo stesknilem sie za Toba ?
      ...a weekend...nie jest zbyt mily...niestety pada...
      Pucer
    • koaa Re: Down nr 1 na FK 13.05.03, 00:12
      Niejaka OLIWKA vel obserwator_z_boku - wyłożyła sie jak imbecylka myląc nicki
      :)))))))))))))))
      A co można sądzić o osobie która nie potrafi poprawnie przepisać nika ?
      Olivvka - a nie Oliwka
      :)
      --
      Czarodziej(specjalizacja iluzja)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka