Dodaj do ulubionych

Szukanie KSIECIA z bajki.

IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.03, 20:57
Wczoraj podczas imrezki, kiedy zgodnie z przyjaciolka obsmarowalysmy lekko
podpitych mezczzyn, doszlysmy do wniosku, ze mamy symptom szukania ksiecia z
bajki i nierealnych oczekiwan do przyszlego partnera/meza. Wcale sie cholera
z tego nie ciesze.. :(( Na dodatek jak na zlosc, przezczytalam artykul w Elle
wlasnie na ten temat, i niestety, chyba bede potrzebowala pomocy jak zejsc na
ziemie.. Moze jakies porady jak to zrobic ? A moze i ktoras z Was ma badz
miala podobny "problemik" ? Ciekawa tez jestem Waszych opinii, skad sie to
bierze i jak z tym walczyc. Ide zjesc kolacyjke, a zaraz dopisze jeszcze
konkretne symptomy jakie zaobserwowalam u siebie i mojej psiapsiolki. :))
Obserwuj wątek
      • martyna14 Re: Szukanie KSIECIA z bajki. 12.05.03, 01:04
        Gość portalu: facet napisał(a):

        >
        > Jesli szukasz pieknego, bogatego, inteligentnego faceta to sama badz piekna,
        > inteligentna i zamozna. Jesli taka nie jestes to rzeczywiscie zejdz na
        Ziemie.
        > Jesli zas jestes to szukaj dalej, jakas szansa jest.



        Piekno lezy w oczach patrzacego , inteligencja czemu nie , bogactwo duchowe
        jak najbardziej.
    • tralalumpek Re: Szukanie KSIECIA z bajki. 11.05.03, 22:29
      kropeczko, moze sie myle ale chyba to tak jest ze jak cie amorek namierzy to
      zadnych szans nie masz, amorek strzela zazwyczaj tak szerokim zakosem za
      zawsze gdzies oczka naruszy i wtedy sie slepnie i zadnych wad sie nie
      widzi.....
      • moniorek1 Re: Szukanie KSIECIA z bajki. 11.05.03, 23:24
        tralalumpek napisała:

        > kropeczko, moze sie myle ale chyba to tak jest ze jak cie amorek namierzy to
        > zadnych szans nie masz, amorek strzela zazwyczaj tak szerokim zakosem za
        > zawsze gdzies oczka naruszy i wtedy sie slepnie i zadnych wad sie nie
        > widzi.....

        Otoz to.Poki nie jestes zkochana to chcialabys,zeby twoj przyszly partner byl
        idealny.Kiedy sie juz zakochasz, wtedy widzisz jak daleko ma twoj wybranek do
        idealu,ale nie ma to juz znaczenia.Milosc ci wszystko wybaczy :)


        --
        "Gdyby ludzie mowili tylko madre rzeczy,wielu zapomnialoby mowic"
    • Gość: alicja_z_krainy Re: Szukanie KSIECIA z bajki. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.03, 23:26
      Droga kropeczko! Bardzo się o Ciebie martwię i niepokoję. Piszesz z
      niezrozumiałą dla mnie beztroską o zakrapianych imprezach. Chyba nie zdajesz
      sobie sprawy jakimi łobuzami są chłopacy, a co dopiero pijani. A wiesz że
      któryś z Twoich kolegów mógł położyć swoją rączkę na Twoim kolanku? I to tak
      zwyczajnie. Bez kwiatów. Oni myślą tylko o jednym i nie mają z tego powodu
      żadnych wyrzutów sumienia. Zresztą z tej przyczyny unikam jakichkolwiek imprez
      z udziałem kolegów. Czuję się bezpieczna i zrozumiana tylko w gronie koleżanek,
      chociaż nie ukrywam że jedynym tematem rozmów są chłopaki.
      Chciałabym Cię jednocześnie pocieszyć. Skoro szukasz księcia to prawdopodobnie,
      chociaż tego nie napisałaś, w głębi duszy czujesz się księżniczką. I nie ma w
      tym nic złego. Dostrzegłaś w sobie rozkwitające piękno więc naciesz się nim bo
      warto, i warto tak lekko unosić się nad ziemią, szybować w przestworzach,
      kołysać się na wietrze, lecieć donikąd.
      Z księcia raczej będziesz musiała zrezygnować. Przyjaciółka szukała księcia
      przez całe wakacje i pomimo wielu starań nie znalazła żadnego, więc jest ich
      chyba bardzo mało. Ja, nawet gdybym kogoś takiego poznała, żyłabym zadręczają
      się wciąż pytaniem czy nie zabierze mi go inna dziewczyna. Moja sąsiadka, która
      ma trzy psy, kota i papugę też podobno szuka księcia. Tak mówią inni. Ale ja z
      tego nic nie rozumiem bo ona nie lubi mężczyzn, jest już stara i nie wygląda mi
      na księżniczkę – pali papierosy.

      Pa, pa.
      Całuski, pączusie, stokrotki i niezapominajki,
      duuuuużo stokrotek i niezapominajek.
      Jeszcze raz pa, pa
    • martyna14 Re: Szukanie KSIECIA z bajki. 12.05.03, 01:18
      Gość portalu: kropeczka napisał(a):

      > Wczoraj podczas imrezki, kiedy zgodnie z przyjaciolka obsmarowalysmy lekko
      > podpitych mezczzyn, doszlysmy do wniosku, ze mamy symptom szukania ksiecia z
      > bajki i nierealnych oczekiwan do przyszlego partnera/meza. Wcale sie cholera
      > z tego nie ciesze.. :(( Na dodatek jak na zlosc, przezczytalam artykul w Elle
      > wlasnie na ten temat, i niestety, chyba bede potrzebowala pomocy jak zejsc na
      > ziemie.. Moze jakies porady jak to zrobic ? A moze i ktoras z Was ma badz
      > miala podobny "problemik" ? Ciekawa tez jestem Waszych opinii, skad sie to
      > bierze i jak z tym walczyc. Ide zjesc kolacyjke, a zaraz dopisze jeszcze
      > konkretne symptomy jakie zaobserwowalam u siebie i mojej psiapsiolki. :))


      Ja mam ten sam problem ale nie wiem na ile moje oczekiwania sa nierealne.
      I jak nisko powinnam obnizyc poprzeczke . Chociaz ja nie nazywam tego
      szukaniem ksiecia ja chce faceta , ktory bedzie mi odpowiadal pod wieloma
      wzgledami. nIE MUSI ON BYC KSIECIEM bo moj ksiaze moze jawic sie jako bestia
      dla innej kobietki.


      Na razie chodze na wiele randek ale bez powodzenia w znajdywaniu . Na
      szczescie internet ulatwia sprawe i juz mam w zanadrzu okolo 15 potencjalnych
      ksieciow.

      Dla mnie najtrudniej jest obnizyc poprzeczke wygladu chyba jestem za plytka
      ale z drugiej strony facet moze byc typowym brzydalem i mi sie podobac. sAMA
      NIE WIEM. Ci faceci, ktorzy pasuja mi z chrakteru z reguly nie sa dla mnie
      atrakcyjni a jak myslec o przyszlym seksie z facetem ,ktory nie jest dla mnie
      atrakcyjny?

      Jakis takich erotycznych iskier nie da sie sztucznie wytworzyc sa w powietrzu
      albo nie. Wiec chyba juz zostane sama bo ja gleboko wierze, ze aby zwiazek byl
      szczesliwy potrzebna jest min : dopasowanie i erotyczna atrakcyjnosc .

      Ciekawa jestem jakiego ksiecia szuka autorka watku.
    • martyna14 Re: Szukanie KSIECIA z bajki. 12.05.03, 01:22

      Wlasnie poznalam wczoraj jednego ksiecia na internecie wymienilismy sie
      zdjeciami i gadalismy cala noc ( pol nocy przesmiane). Swietny facet niestety
      odleglosc a fdo tego troche za bardzo zapatrzony w siebie ale bede musiala mu
      to odpuscic .
        • martyna14 Re: Zdzichu czy ty do mnie pisales? 12.05.03, 02:04
          Gość portalu: Zdzichu napisał(a):

          > No no no, wreszcie coś prawdziwego Kropeczka zapodała. Zważywszy na stosowane
          > metody, skutecznym wyleczeniem będzie odłączenie się od Internetu. Polecam
          też
          > skupienie się na jakości, a nie na ilości (jak to było dotąd).


          Wlasnie internet jest moja nowa metoda nowa nadzieja na znalezienie tego
          odpowiedniego nie mam zamiaru sie jej pozbawiac.
          A na jakosci sie skupiam oczywiscie .
          • zdzichu-nr1 Re: Zdzichu czy ty do mnie pisales? 14.05.03, 16:30
            Martynko, czy ty masz oczy chore? Pisałem do autorki wątku, która niezwykle
            aktywnie "szuka" ogłaszając się na wszelkich możliwych portalach randkowych,
            pomimo stałego związku od lat paru z jakimś Turkiem którego ponoć kocha
            niezmiernie.
    • trinity5 Re: Szukanie KSIECIA z bajki. 12.05.03, 12:11
      JA znalazlam swojego ksiecia z bajki,choc pare razy musialam natrafie
      na "drani",mam teraz poröwnanie,bo möj mäz przy poprzednich partnerach jest dla
      mnie ksieciem z bajki,a mnie traktuje jak ksiezniczke.Nie powiem ze jest bez
      wad,ale ktöz ich nie ma....trzeba poprostu ja zaakceptowac.
      • ja_nek Re: Szukanie KSIECIA z bajki. 12.05.03, 12:49
        Kolorowa prasa wytwarza własnie chęć znalezienia własnie książąt czy
        księżniczek z wyśrubowanymi poziomami urody. Tymczasem po ulicy chodzą
        nieretuszowani, prawdziwi ludzie....
        Książę zwłaszcza ma piękne wnętrze.... przepraszam, nie obraź się, ale nie
        mogłem ukryć śmiechu. Od kiedy to jest dla Was tak ważny element?
        Raczej jako dodatek.

        Do Alicji: bezpiecznie czujesz się wśród własnej płci? kobiety są bardziej
        zawistne, mężczyźni tak nie intrygują. Co do faceta, zawsze możesz mu
        powiedzieć "nie". Ale przepraszam, my mężczyźni w Twoich oczach myślimy tylko o
        jednym......
        jak Wy kobiety lubicie sobie pochlebiać...

        martyna: w pewnej chwili się pogubisz i tych 15-stu się kapnie:)
        Co do urody: chyba dochodzi się zawsze do pewnego kompromisu: cechy - wygląd.
        Zresztą, jeśli rozumiemy wygląd jako "typ", to możesz się jeszcze zaskoczyć,
        zakochasz się w nie-typie:)
        Tak na marginesie, ostroznie z netem, dopiero real coś Ci powie, net to wstęp.
        i nie przeceniaj możłiwości internetu w znalezieniu wartościowego faceta.

        Pozdrawiam
        janek
        • raszefka Re: Szukanie KSIECIA z bajki. 12.05.03, 15:04

          Kolorowa prasa, o której wspomniała Kropeczka, w tym konkretnym przypadku
          radziła zejść na ziemię. Też to czytałam, było wypisz wymaluj o mnie ;)
          "Książę z bajki" przecież nie oznacza od razu super pięknisia. Oznacza tylko
          (?!) brak rozmaitych cech, które drażnią. A drażnić mogą niektóre
          przyzwyczajenia, coś w charakterze, drobiazg w wyglądzie. Albo po prostu, jak u
          mnie, "księciem" jest akurat nie ten, którego mam.
          Zgadzam się z Melinkiem, że przede wszystkim trafna diagnoza :))
          Pozdrawiam

          hehehe 15 w necie (%%)(%
        • Gość: Martyna Re: Szukanie KSIECIA z bajki. IP: *.proxy.aol.com 12.05.03, 16:16
          ja_nek napisał:

          > Kolorowa prasa wytwarza własnie chęć znalezienia własnie książąt czy
          > księżniczek z wyśrubowanymi poziomami urody. Tymczasem po ulicy chodzą
          > nieretuszowani, prawdziwi ludzie....
          > Książę zwłaszcza ma piękne wnętrze.... przepraszam, nie obraź się, ale nie
          > mogłem ukryć śmiechu. Od kiedy to jest dla Was tak ważny element?


          > Raczej jako dodatek.

          Zgodze sie z Toba w stu procentach, ze to prasa i media stwarzaja taki a nie
          inny kanon urody. Popatrz chocby wstecz - popularne byly rubensowskie ksztalty
          a teraz anorektyczki. Ale czasami trudno sie od tego kanonu uwolnic i chyba
          zapada on w podswiadomosc.

          Charakter faceta byl od zawsze waznym elementem oczywiscie rozne kobiety lubia
          rozne wnetrza ale kazda dojrzala ( w sensie psychicznym) kobieta czy facet
          zdaje ssobie sprawe, ze to wlasnie wnetrzne i charakter jest najwazniejsze .


          > martyna: w pewnej chwili się pogubisz i tych 15-stu się kapnie:)

          Ja nie spotykam sie z 15 stoma po prostu akurat tyle facetow ostanio poznalam
          na necie i w realu razem .Kazdy nowo poznany to kolejna szansa na znalezienie
          tego "wlasciwego".Ale nie ma zamiaru ze wszystkimi sie spotykac oczywiscie - ja
          nigdy nie spotylakam sie wiecej niz z jednym facetem w tym samym czasie, nigdy
          tez nie zdradzilam nawet nigdy nie mialam seksu bez zobowiazan wiec nie mysl,
          ze ja jestem jakaa femme fatale. Teraz ja sie smieje bo to raczej komiczne
          okreslenie w odniesieniu do mnie.



          > Co do urody: chyba dochodzi się zawsze do pewnego kompromisu: cechy - wygląd.
          > Zresztą, jeśli rozumiemy wygląd jako "typ", to możesz się jeszcze zaskoczyć,
          > zakochasz się w nie-typie:)

          Wiem tego wlasnie szukam zakochac sie w nie typie, ktory bedzie do mnie
          pasowal ( podobne wartosci, wrazliwosc, zainteresowania).
          Tego sobie zycze ale nie moge na rzie nic poradzic bo zakochania nie mozna
          stworzyc , wziac jakijes magicznej pigulki i byc zakochanym. Gyby taka istniala
          to pewnie juz bym ja wziela .


          > Tak na marginesie, ostroznie z netem, dopiero real coś Ci powie, net to
          wstęp.
          > i nie przeceniaj możłiwości internetu w znalezieniu wartościowego faceta.


          NIE NIE PRZECENIAM ale internet nie ogranicza nas do jednego miejsca . Daje
          wieksze szanse chociaz ja nie przeceniam netu zreszta zaczelam szukac na necie
          dopiero do dwoch tygodni.
          >
          > Pozdrawiam
          > janek

          Rowniez pozdrawiam
          • Gość: mimi Re: Szukanie KSIECIA z bajki. IP: aga:* / 192.168.5.* 12.05.03, 17:24
            Aja wlasnie znalazlam swego ksiecia na necie :) rzeczywistosc okazala sie
            jeszcze piekniejsza niz wirtualny "ksiaze":)Jest inteligentny ,czuly ,strasznie
            romantyczny i wszstko dla mnie zrobi,nie wyobraza sobie zycia beze mnie a ja??:
            ( coz coraz czesciej mnie denerwuje jak nalega na spotkania i kupuje
            prezenty,jak zawsze chce mi pomagac ,jak zjawia sie bez zapowiedzi z kwiatami :
            ((no i co wy na to??
            A mnei sie wydawalo ze tego wlasnie szukam :(
            • ja_nek Re: Szukanie KSIECIA z bajki. 12.05.03, 21:56
              Nie czytam Elle:)
              Martyna, dobrze, że jesteś jaka jesteś, że nie spotykasz sie równolegle, że
              cenisz wnętrze, szukasz pożądanych cech i wartości.
              Masz rację: im więcej ich poznasz, tym powinnaś łatwiej znaleźć. Ale w tłumie
              łatwo przegapić coś ważnego. Ponadto nie od razu widzisz to co najważniejsze,
              to moze wyjść z czasem... Poczujesz także, że pomimo pozornej mnogości nicków,
              trudno znaleźć ten jeden.

              Z tą 15-stką jednak rozmawiasz, a więc zaczna Ci się mylić:) Czego nie życzę:)

              Pozdrawiam
              janek
            • raszefka Re: Szukanie KSIECIA z bajki. 13.05.03, 17:20
              Gość portalu: mimi napisał(a):

              > Aja wlasnie znalazlam swego ksiecia na necie :) rzeczywistosc okazala sie
              > jeszcze piekniejsza niz wirtualny "ksiaze":)Jest
              inteligentny ,czuly ,strasznie
              >
              > romantyczny i wszstko dla mnie zrobi,nie wyobraza sobie zycia beze mnie a
              ja??:
              > ( coz coraz czesciej mnie denerwuje jak nalega na spotkania i kupuje
              > prezenty,jak zawsze chce mi pomagac ,jak zjawia sie bez zapowiedzi z
              kwiatami :
              > ((no i co wy na to??
              > A mnei sie wydawalo ze tego wlasnie szukam :(
              • raszefka Teraz się uda? 13.05.03, 17:32

                Gość portalu: mimi napisał(a):

                > Aja wlasnie znalazlam swego ksiecia na necie :) rzeczywistosc okazala sie
                > jeszcze piekniejsza niz wirtualny "ksiaze":)Jest
                inteligentny ,czuly ,strasznie
                >
                > romantyczny i wszstko dla mnie zrobi,nie wyobraza sobie zycia beze mnie a
                ja??:
                > ( coz coraz czesciej mnie denerwuje jak nalega na spotkania i kupuje
                > prezenty,jak zawsze chce mi pomagac ,jak zjawia sie bez zapowiedzi z
                kwiatami :
                > ((no i co wy na to??

                Tzn jest pięknie, czy nie jest?

                Mój, nota bene też poznany w necie, identycznie mnie irytuje. Powinno być ok,
                bo jest czuły, troskliwy itd. Ale kiedy w milczeniu mi się przygląda, bo taka
                piękna jestem, strzeliłabym mu między oczy :P

                > A mnei sie wydawalo ze tego wlasnie szukam :(

                Też mi się tak wydawało. Tymczasem okazuje się, że nie potrafię znieść bycia
                dla kogoś wszystkim :((( A może tylko go nie kocham.

                I tyle użalania się. Sorki, dołka mam :"(
        • drzazga1 Re: Ja-nek :-))) 14.05.03, 17:27
          ja_nek napisał:

          > Kolorowa prasa wytwarza własnie chęć znalezienia własnie książąt czy
          > księżniczek z wyśrubowanymi poziomami urody. Tymczasem po ulicy chodzą
          > nieretuszowani, prawdziwi ludzie....

          Podoba mi się to co piszesz:-)))

          --
          "Czarodziejka zawsze działa. Żle czy dobrze, okaże się później(...)
          żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
          Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się"
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka