Dodaj do ulubionych

"pani Aniu", "pani Kasiu", "pani Marto", ...

17.04.07, 22:13
Wiem, że wiele osób bardzo irytuje takie spoufalanie się, ale niebardzo
rozumiem dlaczego. Mi jest milej, kiedy widzę, że ktoś zapamiętał moje imię.
Dodatkowo wydaje mi się, że dzięki takim zwrotom atmosfera staje się trochę
cieplejsza.

Jak Wy na to patrzycie? :)

---
Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
Edytor zaawansowany
  • alpepe 17.04.07, 22:15
    a mnie się podoba mówienie z nazwiska.
    --
    rozpaczliwie kochając męża
  • uuurszulaaa 26.04.07, 14:52
    ja mam za to inny problem... Pani UlOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO... To jakieś
    nieporozumienie, wybaczę każde zdrobnienie i brak zdrobnienia, ale "Pani Ulo"?
    Brrrrrrrrrrrr...
  • nutopia 17.04.07, 22:16
    lubię to
    Pani Ulu jest ok
    ale nie cierpię jak ktoś mówi "Pani Ulko"
  • alpepe 17.04.07, 22:17
    łups i teraz forum już wie, kto to jest nutopka!!!
    --
    rozpaczliwie kochając męża
  • nutopia 17.04.07, 22:19
    alpepe napisała:

    > łups i teraz forum już wie, kto to jest nutopka!!!

    ja już wcześniej pisałam:D
  • uuurszulaaa 27.04.07, 11:47
    nutopia napisała:

    > lubię to
    > Pani Ulu jest ok
    > ale nie cierpię jak ktoś mówi "Pani Ulko"
    Pani Ulu jest w porządku. Problem mam z "O" na końcu;) Jeśli chodzi o Ulkę to w
    ogóle najmniej lubiana przeze mnie forma. Tak jakbym komuś krzywdę zrobiła...
  • iberia.pl 17.04.07, 22:27
    wszystko zalezy od konkretnej sytuacji, czasem zwracanie sie bardzo oficjalne
    jest bardziej na miejscu.
    --
    www.fauna.rsl.pl/
  • xtrin 17.04.07, 22:27
    Lubię. W firmie gdzie pracuję większość pracowników mówi do siebie po imieniu, a
    tam, gdzie to nie wypada (np. duża różnica wiekowa) używa się właśnie formy
    "pan(i) imię". W takiej sytuacji mówienie "pan Kowalski" brzmi bardzo twardo i
    wręcz niemile.
  • i.nes 17.04.07, 22:38
    To zależy. Bo jak mi ktoś zupełnie nieznany (np. agent ubezpieczeniowy) wyjeżdża
    z "panią Agnieszką" już w drugim zdaniu, to mi się nóż w kieszeni otwiera. A
    beczka soli to gdzie?

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • xtrin 17.04.07, 22:44
    Tutaj zgoda, takie nachalne spoufalanie się jest bardzo drażniące.
  • anulex 17.04.07, 22:57
    A mi nawet to specjalnie nie przeszkadza. Może nawet w pewnym stopniu można
    mnie tym kupić ;)

    Podchodzę to podobnych spraw raczej na luzie, chociaż niezawsze. Zdarza się, że
    obcece osoby uważają, że z racji tego, że są starsze mogą bez pytania zwracać
    się do mnie po imieniu. Swarza to dziwną, niekomfortową sytuację.

    Ciekawe od czego zależy to, gdzie stawiamy granicę.

    Swoją drogą nie wiem, skąd wytrzasnęłam to wiele osób, które zwracanie się
    per "pani Aniu" irytuje - widzę, że na forum tendencja jest zdecydowanie
    odwrotna :)

    ---
    Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
  • eeela 17.04.07, 22:39
    Nie wiem, jakiego pokroju osoby irytuja sie w reakcji na takie zwracanie sie do
    nich, ale o dobrym wychowaniu chyba nie maja pojecia. Przeciez to oczywiste, ze
    w warunkach codziennego widywania sie wrecz nie wypada mowic do siebie po
    nazwisku. Nazwisk uzywa sie w sytuacjach bardzo oficjalnych i uroczystych. Jesli
    ktos uzywa nazwisk na co dzien, znaczy ze napuszony bufon po prostu jest ;-P

    Troche inaczej to funkcjonuje w obrebie 'working class' - tam pozostaly takie
    zwroty jak 'pani Kowalska, a podzze no tu, dam pani mlodych ziemniakow' i nie sa
    objawem zlego wychowania, tylko po prostu innych obyczajow.


    --
    A kto nie wierzy, niech mu sie stolec wypsnie!
  • i.nes 17.04.07, 22:42
    eeela napisała:

    > Przeciez to oczywiste, ze
    > w warunkach codziennego widywania sie wrecz nie wypada mowic do siebie po
    > nazwisku.

    Z tym się zgadzam. Ale wobec osób nieznanych zawsze używam zwrotu "proszę pani"
    lub "proszę pana". Imiona dołączam przy dłuższej, choć nadal formalnej znajomości.

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • eeela 17.04.07, 23:06
    Tak. Ale najczesciej osoby nieznane nie znaja naszego imienia, a my ich :-)

    Uwazam, ze od momentu, w ktorym ludzie sa sobie przedstawieni, moga (a w moim
    prywatnym odczuciu nawet powinni) zwracac sie do siebie po imieniu, nie po
    nazwisku. Wyjawszy oczywiscie sytuacje bardzo oficjalne lub uroczyste.

    --
    A kto nie wierzy, niech mu sie stolec wypsnie!
  • i.nes 17.04.07, 23:08
    eeela napisała:
    > Uwazam, ze od momentu, w ktorym ludzie sa sobie przedstawieni, moga (a w moim
    > prywatnym odczuciu nawet powinni) zwracac sie do siebie po imieniu, nie po
    > nazwisku.

    No tu się nie zgodzę - w takiej sytuacji używam "proszę pani"/"proszę pana".

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • i.nes 17.04.07, 23:12
    eeela napisała:
    > Jaki zatem bylby sens w przedstawianiu sie sobie?

    Przedstawiamy się z imienia i nazwiska, ale to nie znaczy, że od razu się
    spoufalamy, prawda?

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • eeela 17.04.07, 23:18
    Przedstawiamy sie z imienia i z nazwiska, tak. Robimy to po to, by byc w stanie
    adresowac swoje wypowiedzi do drugiej osoby, nazywajac ja imieniem badz
    nazwiskiem. Poniewaz mowienie do kogos po nazwisku jest zarezerwowane dla bardzo
    oficjalnych okolicznosci, pozostaje imie. Savoir-vivre nie zostal wymyslony,
    zeby ludziom utrudniac zycie, tylko wrecz przeciwnie.


    --
    A kto nie wierzy, niech mu sie stolec wypsnie!
  • i.nes 17.04.07, 23:30
    eeela napisała:
    > Przedstawiamy sie z imienia i z nazwiska, tak. Robimy to po to, by byc w
    > stanie adresowac swoje wypowiedzi do drugiej osoby, nazywajac ja imieniem badz
    > nazwiskiem. Poniewaz mowienie do kogos po nazwisku jest zarezerwowane dla
    > bardzo oficjalnych okolicznosci, pozostaje imie. Savoir-vivre nie zostal
    > wymyslony, zeby ludziom utrudniac zycie, tylko wrecz przeciwnie.

    Nie jestem przekonana, czy zwracanie się do kogoś per panie Kowalski jest w
    dobrym tonie. Osobiście starałabym się użyć tytułu, np. doktorze Kowalski, ale
    szczerze mówiąc powiedziałabym "panie doktorze".

    Gdy spotykam kogoś po raz pierwszy to, w zależności od sytuacji, albo przechodzę
    od razu na "ty", albo zwracam się do niej/do niego używając zwrotu "proszę
    pani"/"proszę pana".

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • eeela 17.04.07, 23:35
    > Nie jestem przekonana, czy zwracanie się do kogoś per panie Kowalski jest w
    > dobrym tonie.

    Ja tez nie. Nazwisko to uzupelnienie do naszej codziennej identyfikacji, a nie
    trzon podstawowy :-)

    Tytuly zas nie wszyscy maja. Zwracanie sie zwrotem 'panie/pani' plus imie po
    momencie przedstawienia sie jest calkowicie poprawne, i nie ma potrzeby platania
    sie w 'proszepanach'. Raczej nie nalezy od razu uzywac zdrobnionych form; na
    poczatku znajomosci lepiej mowic 'pani Katarzyno', a nie 'pani Kasiu'.


    --
    A kto nie wierzy, niech mu sie stolec wypsnie!
  • i.nes 17.04.07, 23:38
    Ech, to ja już nie mogę doczekać się starości <joke!> - będę mogła bezkarnie
    mówić "kochaniutka" do wszystkich podlotków :DDD

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • eeela 17.04.07, 23:54
    Mieszkam obecnie w Polnocnej Irlandii. Wszyscy tutaj mowia do mnie 'love', nawet
    jak mnie widza pierwszy raz w zyciu na oczy, i jakos zyje, a nawet mi z tym
    dobrze :-)


    --
    A kto nie wierzy, niech mu sie stolec wypsnie!
  • xtrin 17.04.07, 23:42
    i.nes napisała:
    > Nie jestem przekonana, czy zwracanie się do kogoś per panie Kowalski jest
    > w dobrym tonie. Osobiście starałabym się użyć tytułu, np. doktorze Kowalski,
    > ale szczerze mówiąc powiedziałabym "panie doktorze".
    > Gdy spotykam kogoś po raz pierwszy to, w zależności od sytuacji, albo
    > przechodzę od razu na "ty", albo zwracam się do niej/do niego używając
    > zwrotu "proszę pani"/"proszę pana".

    Ale czasami potrzebne jest określenie mniej ogólne niż "proszę pana". Jeżeli np.
    w pokoju siedzi trzech panów i chcesz zwrócić na siebie uwagę jednego z nich to
    musisz jakoś określić o którego chodzi. A nie każdy ma tytuł, którego można
    użyć. Może też być to trzech doktorów :).

    Zresztą z nazwiskami to jest śmieszna sprawa, bo bywa, że także brzmią poufale
    ("Pani Goździkowa, niech pani pomoże!"), bądź protekcjonalnie.
  • konrado80 17.04.07, 23:44
    teraz to juz nie wiem jak uwazasz ze powinno sie do Ciebie zwracac
    Pani (nazwisko) nie, Pani Agnieszko nie, wiec jak, odrazu Agnieszko?? i to jest
    ok jak Cie czlowiek nie zna??
    --
    "Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie
    jest dobrze, ale nie przejmuj się ! Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest
    Ci po prostu "łatwiej" :)" cyt. Jorane
    gg 4626805
  • i.nes 17.04.07, 23:49
    konrado80 napisał:
    > teraz to juz nie wiem jak uwazasz ze powinno sie do Ciebie zwracac
    > Pani (nazwisko) nie, Pani Agnieszko nie, wiec jak, odrazu Agnieszko?? i to
    > jest ok jak Cie czlowiek nie zna??

    Heh, wiedziałam, że spodoba Ci się moje imię... ;P

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • konrado80 17.04.07, 23:55
    teraz pewnie czekasz na komplemenciora :PP
    --
    "Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie
    jest dobrze, ale nie przejmuj się ! Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest
    Ci po prostu "łatwiej" :)" cyt. Jorane
    gg 4626805
  • i.nes 17.04.07, 23:56
    konrado80 napisał:
    > teraz pewnie czekasz na komplemenciora :PP

    Powiedzmy, że daję Ci drugą szansę ;PPP

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • konrado80 17.04.07, 23:59
    a co bede z tego mial? :PP
    --
    "Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie
    jest dobrze, ale nie przejmuj się ! Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest
    Ci po prostu "łatwiej" :)" cyt. Jorane
    gg 4626805
  • i.nes 18.04.07, 10:32
    konrado80 napisał:
    > a co bede z tego mial? :PP

    Poczucie dobrze spełnionego obowiązku ;p

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • konrado80 18.04.07, 10:37
    a co to za obowiazek, to raczej dobra wola :PP
    --
    "Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie
    jest dobrze, ale nie przejmuj się ! Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest
    Ci po prostu "łatwiej" :)" cyt. Jorane
    gg 4626805
  • i.nes 18.04.07, 10:45
    konrado80 napisał:
    > a co to za obowiazek, to raczej dobra wola :PP

    Whatever... ale więcej szans nie dostaniesz ;)

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • konrado80 18.04.07, 10:51
    youtube.com/watch?v=Z6GxI-oA1uU&mode=related&search=
    --
    "Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie
    jest dobrze, ale nie przejmuj się ! Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest
    Ci po prostu "łatwiej" :)" cyt. Jorane
    gg 4626805
  • i.nes 18.04.07, 11:03
    Reeeweeelka!!!!
    :DDDD

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • konrado80 18.04.07, 11:07
    jeszcze mam takie cos :)
    youtube.com/watch?v=QhaKPlluUpI
    --
    "Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie
    jest dobrze, ale nie przejmuj się ! Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest
    Ci po prostu "łatwiej" :)" cyt. Jorane
    gg 4626805
  • i.nes 18.04.07, 11:08
    Heheheeee :D Dobre, dobre, tylko trochę nierówno ;P

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • konrado80 18.04.07, 11:11
    jeden koles tylko jest spoko, reszta siakos tak dziwnie :))
    --
    "Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie
    jest dobrze, ale nie przejmuj się ! Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest
    Ci po prostu "łatwiej" :)" cyt. Jorane
    gg 4626805
  • konrado80 17.04.07, 23:22
    ale przeciez nie mowi do Ciebie Agnieszko, tylko Pani Agnieszko
    --
    "Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie
    jest dobrze, ale nie przejmuj się ! Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest
    Ci po prostu "łatwiej" :)" cyt. Jorane
    gg 4626805
  • i.nes 17.04.07, 23:31
    konrado80 napisał:
    > ale przeciez nie mowi do Ciebie Agnieszko, tylko Pani Agnieszko

    Jeżeli dopiero się poznaliśmy - razi mnie to. Patrz post wyżej.

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • konrado80 17.04.07, 23:40
    no ale spoufalanie sie, to jest jak bedzie odrazu mowil po imieniu, czyli
    Agnieszko, a tak mowi Pani Agnieszko
    --
    "Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie
    jest dobrze, ale nie przejmuj się ! Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest
    Ci po prostu "łatwiej" :)" cyt. Jorane
    gg 4626805
  • i.nes 17.04.07, 23:41
    konrado80 napisał:
    > no ale spoufalanie sie, to jest jak bedzie odrazu mowil po imieniu, czyli
    > Agnieszko, a tak mowi Pani Agnieszko

    Konrado, Ty się do mnie zwracaj per "psze pani", orajt? No. ;P

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • konrado80 17.04.07, 23:49
    ourajt pse pani :P
    --
    "Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie
    jest dobrze, ale nie przejmuj się ! Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest
    Ci po prostu "łatwiej" :)" cyt. Jorane
    gg 4626805
  • i.nes 17.04.07, 23:50
    konrado80 napisał:
    > ourajt pse pani :P

    Zeri najs ;p

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • konrado80 17.04.07, 23:53
    rozumiem ze klawisz obok i niechcacy Ci sie kliklo, ale ze z tym na dole :PP
    --
    "Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie
    jest dobrze, ale nie przejmuj się ! Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest
    Ci po prostu "łatwiej" :)" cyt. Jorane
    gg 4626805
  • i.nes 17.04.07, 23:57
    konrado80 napisał:
    > rozumiem ze klawisz obok i niechcacy Ci sie kliklo, ale ze z tym na dole :PP

    hajs też jest zeri ;P

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • konrado80 17.04.07, 23:58
    no nie wiem :P
    --
    "Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie
    jest dobrze, ale nie przejmuj się ! Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest
    Ci po prostu "łatwiej" :)" cyt. Jorane
    gg 4626805
  • konrado80 17.04.07, 23:17
    czytam i nie kumam
    to jak trzeba sie do Was zwracac??
    co jest zlego w tym ze jak jestescie gdzies tam u dentysty, czy u agenta ubezp
    ze mowi do Was Pan(i) imie??
    ja tam ide do Dentysty i Pani doktor mowi mi Panie Konradzie, czy jak z kims
    mailuje np w sprawie pracy, to tez Panie Konradzie, predzej bym sie obrazil
    jakby ktos mi powiedzial/napisal Panie R...
    --
    "Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie
    jest dobrze, ale nie przejmuj się ! Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest
    Ci po prostu "łatwiej" :)" cyt. Jorane
    gg 4626805
  • sfajczala 17.04.07, 23:43
    A ja tez sadze podobnie.
  • grogreg 18.04.07, 01:26
    Moze mnie Pani poiskac po pleckach?
    Kleszsczyki sie mi wzarly, a nie chcem ich do norki zawlec.

    Surykatka jedna.
    --
    Somebody Stop Me!!!!
  • kadfael 18.04.07, 07:41
    Jeśli tak mówi np. ktoś z pracy, z kim nie jestem na Ty, to oczywiście. Ale
    jeśli tak próbuje świeżo poznany np. pan w banku, albo dzwoni ktoś z jakąś
    reklamą i tak zaczyna, to ma przechlapane u mnie na samym wstępie, bo takie
    tykanie przez obca osobe mi nie odpowiada, szczególnie jesli ta osoba usiłuje
    mi cos wcisnąć.
  • trypel 18.04.07, 07:46
    Nie znoszę jak ktoś zwraca sie do mnie po nazwisku i sam tego nie robie. Zanim
    do kogooś sie odezwę (służbowo i prywatnie) to sprawdzam jak ta osoba ma na imię
    i tak tez sie do niej zwracam. Potem jak najszybciej staram sie przejsc na Ty.
    To ułatwia życie.

    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • zwroclawianka 18.04.07, 10:06
    Hej, bądźcie łaskawi rozróżniać zdrobnienia od imienia. Nie mam nic przeciwko
    zwracaniu się do mnie "pani X", a dużo przeciw zdrabnianiu imienia. chciałabym
    zobaczyć minę starszego pana, do którego zwracam się per "panie
    konradku", "panie dareczku"...
  • nikitka78 18.04.07, 10:59
    Z doświadczenia wiem, że jeśli ktoś od razu zwraca się do mnie per "pani
    Madziu" to czegoś ode mnie chce.
    Wkurza mnie natomiast nadmierne spoufalanie się tzn. w pracy mamy osobę, która
    od razu do wszystkich mówi: misiu, żabko albo kochanie.
  • i.nes 18.04.07, 11:04
    Przychodzi facet do pracy pobity i podrapany. Kumpel go pyta:
    - Kto ci to zrobił?
    - Żona...
    - Żona? Za co!?
    - Powiedziałem do niej - "ty".
    - I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś?
    - Ona mówi do mnie "chyba już z miesiąc się nie kochaliśmy...", a ja do niej:
    "chyba ty".

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • konrado80 18.04.07, 11:08
    :)))))
    --
    "Ale ja, Twoją inteligencję konrado80, już przejrzałam ! I powiem Ci że: nie
    jest dobrze, ale nie przejmuj się ! Na pewno masz dużo innych zalet ! No i jest
    Ci po prostu "łatwiej" :)" cyt. Jorane
    gg 4626805
  • eluch_a 24.04.07, 01:07
    Dużo milej, kiedy wykładowca powie do mnie "pani Elu" zamiast "pani ... (tu
    pada nazwisko)", nie mówiąc już o: pani w czerwonym sweterku.
    --
    Nie będę przepraszać za to, kim jestem. Nie będę przepraszać za to, czego
    potrzebuję. Nie będę przepraszać za to, czego pragnę.
    Każda chwila to szansa, aby wszystko zmienić.
  • eluch_a 27.04.07, 11:57
    Jeszcze coś: o wiele bardziej lubię zwrot: pani Elu, niż: pani Elżbieto.
    we wszystkich mailach i smsach do wykładowców podpisuję się Ela X.(tu pada
    nazwisko), a i tak taki jeden łysy magister uparcie mówi: pani Elżbieto i mnie
    to denerwuje.
    --
    Nie będę przepraszać za to, kim jestem. Nie będę przepraszać za to, czego
    potrzebuję. Nie będę przepraszać za to, czego pragnę.
    Każda chwila to szansa, aby wszystko zmienić.
  • lilivampire 27.04.07, 11:52
    Jak dla mnie ok, ale bardzo nie lubiłam jak mój wychowawca w liceum się ze mną spoufalał - zawsze wymawiał moje imię (wzywając mnie do tablicy) z takim nieprzyjemnym akcentem...brrr:)

    --
    Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
  • farelkaa 27.04.07, 18:41
    Osobiście do mówienia po imieniu nic nie mam ale na Boga, "Pani Kingo" strasznie
    mnie denerwuje, chociaż z drugiej strony lepsze to niż mówienie po nazwisku.
    --
    Tutaj goła baba
    Mam PMS (Permanent Menstrual Syndrom)
  • twoja.suka 04.05.07, 15:53
    W sumie jeżeli przed imieniem dodaje się pani to nie jest to raczej spufalanie
    się. Zachowuje się w ten sposób pewien dystans do drugiej osoby.
  • tomekjot 04.05.07, 16:07

    Takie spoufalanie jest dla mnie podejrzane i zdradliwe. Oznacze niecne zamiary,

    Jak troche pozyjesz to sie przekonasz
    anulex napisała:

    > Wiem, że wiele osób bardzo irytuje takie spoufalanie się, ale niebardzo
    > rozumiem dlaczego. Mi jest milej, kiedy widzę, że ktoś zapamiętał moje imię.
    > Dodatkowo wydaje mi się, że dzięki takim zwrotom atmosfera staje się trochę
    > cieplejsza.
    >
    > Jak Wy na to patrzycie? :)
    >
    > ---
    > Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
    > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427


    --
    Nie wymagam od ładnych kobiet inteligencji, ale nie wybaczam kobietom
    inteligentnym brzydoty
  • malaika7 04.05.07, 17:16
    Używam często i sama lubię.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka