mój facet nie ma prawa jazdy... Dodaj do ulubionych


... a mi zaczyna to przeszkadzać. to nie chodzi o brak samochodu, bo ten
można np. pożyczyć w razie potrzeby, ale właśnie o samo prawko. on nie jest
jakims młodziakiem, niedługo kończy 25 lat, a mimo to prawka do dziś nie
zrobił, co gorsza nie ma na to ochoty i twierdzi, że nie zamierza robić, bo
on nie będzie nigdy jeżdził. znamy się już dośc długo, do tej pory nie
zwracałam na to większej uwagi, ale ostatnio... przyklad z ostatniego
tygodnia - zachorowałam, musiałam pójśc do lekarza. musiałam jechać
tramwajem, choć czułam się nie najlepiej. OK można wziąć taksówkę, ale mi nie
o sam transport chodzi, a o to że facet powinien zadbać o swoją kobietę, w
tym wypadku takim zadbaniem byłoby dla mnie właśnie podwiezienie mnie.
przykład drugi - trochę starszy, z czasu gdy wcześnie robiło się ciemno -
musiałam zostać dłużej w pracy, wyszłam po 20:00, pracuję na obrzeżach
miasta, a mieszkam też w nienajlepszej dzielnicy, byłoby mi bardzo miło gdyby
mój luby przyjechał po mnie samochodem. bez niego przyjechać nie mógł, bo
późno kończy pracę i by nie zdążył do mnie dojechać. efekt wracałam do domu
rozglądając się na wszystkie możliwe boki, do przyjemności to nie należy.
mielismy tez problem z wyjazdem na długi weekend, gdyż miejsce, gdzie mam
działkę, ma bardzo kiepskie połączenia PKSowe, w żaden sposób nie pasował nam
dojazd, miał nas niby odwieźć kolega, który później się wykręcił, wkurzyłam
się bardzo, bo już cieszyliśmy się na ten wyjazd bardzo, a nagle okazało się
że nic z tego. temu chłopakowi, prawdę mówiąc wcale się nie dziwię, że mu się
nie chciało, bo miał byc może inne ciekawsze plany niż odwożenie
niezmotoryzowanego kolegi i jego panny gdzieś tam. pokóciłam sie z moim
facetem, że przez niego nie możemy wyjechać, bo sam samochód to moglismy mieć
w każdej chwili - od mojego brata, chętnie by pozyczył, a sam nie mógł
jechać, bo pracował. że już nie wspomnę o imprezach, z których trzeba wracać
do domu nocnym autobusem, co jest szczególnie uciązliwe na mrozie, o cięzkich
zakupach, które ręcznie trzeba do domu przytargać, na szczęście nie
własnoręcznie, bo On mi w tym pomaga, ale o ileż byłoby wygodniej podjechać
do supermarketu, zapakować wszystko i zawieźć do domu. to że on nie ma prawka
to nie jest kwestia kasy, stać go na to żeby je zrobić, tak samo jak stać go
na utrzymanie samochodu. wiem - powiecie pewnie zaraz - sama zrób, ale to
nie do końca w tym rzecz. po pierwsze - OK mogłabym ale jeszcze nie teraz, bo
zwyczajnie nie mam na to czasu (kończę studia i pracuję, mam naprawdę mało
wolnych chwil) ani też pieniędzy ;( niewykluczone, że za rok czy dwa zbiorę
się i zdam na prawko, choć łatwo mi nie będzie, bo boje się tak wielkiego
ruchu na drodze (mieszkam w Wawie). a po drugie - i najważniejsze - patrze na
tę sprawę tak bardziej przyszłościowo - załóżmy, że bedziemy rodziną i
będziemy mieli dziecko, z maluszkem jakoś nieszczególnie tłuc się komunikacja
miejską, tym bardziej chorym, czy np. na mrozie. albo gdy będę w ciąży -
zatłocozny autobus szczególnie latem, to koszmar. wiem, że zawsze można wziąć
taksówkę, tak samo jak ja mogę sama nauczyć się jeździć,ale to nie o to mi
chodzi. chcę żebyście mnie dobrze zrozumiały - ja odbieram to jako pewna
niezaradność życiową mojego mężczyzny i zwyczajnie mi przykro, gdy widzę bądź
wiem, że po koleżanki przyjeżdżają ich faceci/mężowie po pracy, po imprezie
itp.
pocieszcie mnie, że nie tylko ja jestem w takiej sytuacji, bo wśród moich
znajomych jest to przypadek odosobniony, z kobiet mniej więcej połowa jeździ
samochodem, ale faceci dokładnie wszyscy mają prawo jazdy od dobrych kilku
lat, nie koniecznie wszyscy mają samochód, ale to mały problem, bo ten jak
już pisałam zawsze można pożyczyć, bądź kupić jeśli kogoś na to stać, ważne
że w konkretnych chocby odosobnionych przypadkach, mogą oni usiąść za
kierownicą.
wiem, że sytuacja ta się nie zmieni z jego strony na pewno, nie wiem co by
się musiało wydarzyć żeby zmienił zdanie, bo uparciuch z niego niesamowity,a
z mojej strony tez nieprędko, w sensie mojej jazdy, a w sensie akceptacji
takiego stanu rzeczy tym bardziej.
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.