Dodaj do ulubionych

Co jest cechą człowieka inteligentnego?

IP: 195.92.39.* 03.06.03, 11:17
Nie mówię o oczytanym, wyuczonym, ale o żywej inteligencji. Widzę dwie
rzeczy. Brak śmiechu. Człowiek inteligentny rzadko się śmieje raczej tylko
uśmiecha. Druga cecha to sarkazm. Posługuje się nim często, lecz nie rani
nim. Raczej rozśmiesza.

A Wy jak myślicie?
Edytor zaawansowany
  • falochronka 03.06.03, 11:19
  • Gość: Xanatos IP: 195.92.39.* 03.06.03, 11:23
    I jeszcze widzi piękno tam, gdzie inni go nie widzą. Zauwaza detale.
  • atlantis75 03.06.03, 11:25
    Gość portalu: Xanatos napisał(a):

    > Nie mówię o oczytanym, wyuczonym, ale o żywej inteligencji. Widzę dwie
    > rzeczy. Brak śmiechu. Człowiek inteligentny rzadko się śmieje raczej tylko
    > uśmiecha. Druga cecha to sarkazm. Posługuje się nim często, lecz nie rani
    > nim. Raczej rozśmiesza.
    >
    > A Wy jak myślicie?

    Mam inne zdanie jeżeli chodzi o śmiech. A poza tym... wg.
    mnie człowiek inteligentny to taki, który w rozmowie z
    innymi nigdy nie da nachalnie odczuć, że jest lepszy
    (mądrzejszy). I pomimo tego inni postrzegają go jako
    mądrego :)
  • Gość: Xanatos IP: 195.92.39.* 03.06.03, 11:27

    > Mam inne zdanie jeżeli chodzi o śmiech. A poza tym... wg.

    To mamy różne zdania :))


    > mnie człowiek inteligentny to taki, który w rozmowie z
    > innymi nigdy nie da nachalnie odczuć, że jest lepszy
    > (mądrzejszy). I pomimo tego inni postrzegają go jako
    > mądrego :)

    To fakt.
  • wierzba_b 03.06.03, 11:39
    Inteligencja to według mnie przede wszystkim umiejętność sprawnego kojarzenia,
    znajdowania powiązań, wyciągania wniosków, znajdowania rozwiązań problemów etc.
    Również pewien sceptycyzm, rozwaga w formułowaniu sądów, poszukiwanie wyjaśnień
    różnych zjawisk, zdarzeń, ludzkich zachowań itd zamiast przyjmowania na
    wiarę "bo tak". Szacunek dla współdyskutantów i zdolność do uznania czyichś
    argumentów. Oraz potrzeba zajmowania swoich szarych komórek czymś ambitniejszym
    niż sitcomami.
    Na marginesie: najlepsza definicja mądrości, jaką znam, brzmi: "Wisdom is
    knowing what to do with what you know".
  • Gość: EWOK IP: 213.241.18.* 03.06.03, 11:40
    Pamięć. Poczucie humoru. Nie mam tu na myśli chichotania tylko rzetelny
    porządny sense of humor. Ironia, w tym autoironia. Przekonanie "muszę się
    jeszcze wiele nauczyć" - nie przypadkiem najmądrzejsze od wieków zdanie
    brzmi "wiem, że nic nie wiem", a nie na przykład "pozjadałem wszystkie rozumy".
    Sarkazm nie musi być powiązany z inteligencją, zależy raczej od stopnia
    zgorzknienia.
  • pajdeczka 03.06.03, 11:57
    Gość portalu: Xanatos napisał(a):

    > Nie mówię o oczytanym, wyuczonym, ale o żywej inteligencji. Widzę dwie
    > rzeczy. Brak śmiechu. Człowiek inteligentny rzadko się śmieje raczej tylko
    > uśmiecha. Druga cecha to sarkazm. Posługuje się nim często, lecz nie rani
    > nim. Raczej rozśmiesza.
    >
    > A Wy jak myślicie?

    Zupełnie odwrotnie. Człowieka inteligentnego można rozpoznać po poczuciu
    humoru, w tym także na swój temat, po błyskotliwych ripostach, po umiejętności
    znalezienia się w każdej sytuacji.
  • atlantis75 03.06.03, 12:17
    pajdeczka napisała:

    >
    > Zupełnie odwrotnie. Człowieka inteligentnego można rozpoznać po poczuciu
    > humoru, w tym także na swój temat, po błyskotliwych ripostach, po umiejętności
    > znalezienia się w każdej sytuacji.


    Czyżbyś spojrzała w lustro? ;)
  • pajdeczka 03.06.03, 12:51
    atlantis75 napisała:

    > pajdeczka napisała:
    >
    > >
    > > Zupełnie odwrotnie. Człowieka inteligentnego można rozpoznać po poczuciu
    > > humoru, w tym także na swój temat, po błyskotliwych ripostach, po umiejętn
    > ości
    > > znalezienia się w każdej sytuacji.
    >
    >
    > Czyżbyś spojrzała w lustro? ;)

    Dziękuję za miły komplement:))))(mam nadzieję, bez cienia drwiny, bo cechą
    człowieka inteligentengo jest również podejrzliwość).
  • atlantis75 03.06.03, 13:13
    pajdeczka napisała:

    > cechą człowieka inteligentengo jest również podejrzliwość

    Oj, to ja jestem piekielnie inteligentna, bo bardzo
    podejrzliwa :)
  • falochronka 03.06.03, 12:20
    Drogi Xanatosie, jakoze kazdy za osobe inteligentna sie poczytuje (na
    podstawach mniej czy bardziej rzetelnych), twoj watek moznaby rownie dobrze
    nazwac, "Co sprawia, ze jestem inteligentna/y?":)))))
    Odpowiedzi pozostana te same.
    Pozdrawienia dla kolegi po fachu (jesli dobrze pamietam)
  • Gość: Xanatos IP: 195.92.39.* 03.06.03, 12:43
    falochronka napisała:

    > Drogi Xanatosie, jakoze kazdy za osobe inteligentna sie poczytuje (na
    > podstawach mniej czy bardziej rzetelnych), twoj watek moznaby rownie dobrze
    > nazwac, "Co sprawia, ze jestem inteligentna/y?":)))))
    > Odpowiedzi pozostana te same.

    Poniekąd, lecz nie do końca.


    > Pozdrawienia dla kolegi po fachu (jesli dobrze pamietam)

    Pozdrowienia dla koleżanki po fachu (tylko nie wiem po którym... :)))
  • falochronka 03.06.03, 12:47
    Dobrze kombinuje?
  • Gość: Xanatos IP: 195.92.39.* 03.06.03, 12:51
    falochronka napisała:

    > Dobrze kombinuje?


    Ze mnie tylko socjolog amator... filozof też, bo nasz umiarkowany klimat
    filozofii nie sprzyja :))
  • falochronka 03.06.03, 13:04
    Kant z Krolewca nosa nie wysciubil. Bacon, Lock - wyspiarze. A co do Greków,
    to fakt, mieli dobra passe ale kiedy to bylo:)))
  • Gość: Xanatos IP: 195.92.39.* 03.06.03, 13:08
    falochronka napisała:

    > Kant z Krolewca nosa nie wysciubil. Bacon, Lock - wyspiarze. A co do Greków,
    > to fakt, mieli dobra passe ale kiedy to bylo:)))


    Wczoraj to nie było... To fakt. Ale powiadam wam, kto buduje fundament ten jest
    największy... albo coś tam... podstawy... że buduje :))
  • Gość: Xanatos IP: 195.92.39.* 03.06.03, 13:10

    Koleżanko falochronku, czy mogłabyś mi coś powiedzieć na temat Kanta?
  • Gość: Xanatos IP: 195.92.39.* 03.06.03, 13:16
    Gość portalu: Xanatos napisał(a):

    >
    > Koleżanko falochronku, czy mogłabyś mi coś powiedzieć na temat Kanta?


    Bynajmniej nie chodziło mi o to kiedy się urodził... ale o pewną drobną
    teoryję :))
  • falochronka 03.06.03, 13:30
    A o co sie rozchodzi? Specialistka od Kanta ze mnie zadna, ale kto wie:))))
  • Gość: Xanatos IP: 195.92.39.* 03.06.03, 13:41
    falochronka napisała:

    > A o co sie rozchodzi? Specialistka od Kanta ze mnie zadna, ale kto wie:))))



    Napisze Ci @. Nie chcę wychodzić na forum na lajkonika... laika :))
  • ydorius 03.06.03, 13:13

    kto buduje podstawy ten jest często zapominany. Jak Sait-Simone (witam
    koleżankę po fachu :-P) z pomysłem na socjologię. Jak Coser z pomysłem na
    konflikt. Jak Peirce wspominany przez Jamesa, ale de facto zapomniany, z
    pomysłem na pragmatyzm. Jak Feuerbach zatopiony w teorii marksowskiej niczym
    komar w bursztynie.

    I wielu wielu innych.
    Budowanie podstaw jest niewdzięczne, trudne i nienagradzane.
    Choć bywa inaczej :-)

    m,
    .y.

    ----------------------------------
    What is home without Plumtree's Potted Meat?
    Incomplete.
  • falochronka 03.06.03, 13:45
    I jak na zlosc zapomniales o Comcie:))))
  • ydorius 03.06.03, 16:06

    Ależ wspomniałem!
    Comte wziął przecież pisma Saint Simone'a i je uporządkował! Niewiele więcej.
    Comte - ojciec socjologii i ten, jak mu tam było...
    Ech, jakie niesprawiedliwe bywa życie :-)

    m,
    .y.

    ----------------------------------
    What is home without Plumtree's Potted Meat?
    Incomplete.
  • falochronka 03.06.03, 13:17
    I na tych opokach zbudowano juz niejedno (jak nam powiadano)... Nie ma sie co
    ludzic (£udzic'-polskich czcionek brak), fundamenty juz sa i to solidne.
    A teraz jeden dowcip bez haiku (za Dariuszem Brzoska - Brzoskiewiczem)
    Na zlocie anarchistow gosc wola do tlumu "Disorder please, disorder!".
    Pozdrawiam z siapiacego deszczem miejsca
  • Gość: Xanatos IP: 195.92.39.* 03.06.03, 13:25
    falochronka napisała:

    > I na tych opokach zbudowano juz niejedno (jak nam powiadano)... Nie ma sie co
    > ludzic (£udzic'-polskich czcionek brak), fundamenty juz sa i to solidne.
    > A teraz jeden dowcip bez haiku (za Dariuszem Brzoska - Brzoskiewiczem)
    > Na zlocie anarchistow gosc wola do tlumu "Disorder please, disorder!".
    > Pozdrawiam z siapiacego deszczem miejsca

    :))

    Sacred silence and sleep
    somewhere, between the sacred silence and sleep
    disorder, disorder, disorder
    When I became the sun
    I shone life into the man's hearts


    eee jakoś mi się tak przypomniało... anarchia.


    Pozdrawiam z cierpiącego w słońcu miejsca... :))
  • Gość: koholog IP: *.crowley.pl 03.06.03, 13:01
    Gość portalu: Xanatos napisał(a):

    > Nie mówię o oczytanym, wyuczonym, ale o żywej inteligencji. Widzę dwie
    > rzeczy. Brak śmiechu. Człowiek inteligentny rzadko się śmieje raczej tylko
    > uśmiecha.

    Nie zgadzam się.
    Najweselsze i najgłośniej śmiejące się osoby, jakie znałam, to byli właśnie
    bardzo inteligentni ludzie.
    Dalej: na studiach po zrobieniu masy testów powychodziło nam (w grupie), żeśmy
    dość nieprzeciętni, jeśli chodzi o różne IQ. A byliśmy i jesteśmy wesołym
    towarzystwem!

    W zasadzie trudno mi znaleźć jakies cechy, które korelują z inteligencją...
    Były pewnie jakieś badania - może coś z psychotyzmem, otwartością na
    doświadczenie - ale nie będę strzelać :)
  • Gość: Biedronka14 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.06.03, 19:09
    Brak humoru, czy szczerego usmiechu nie ma nic wspolnego z posiadaniem
    inteligencji. Znalam osoby ktore byly bardzo sarkastyczne , w zachowaniu takze
    bardzo powsciagliwe, i faktycznie, osoby te wydawaly mi sie madre, gdyz
    kreowaly wokol siebie aure calkowitego zrownowazenia. Mimo wszystko z mojej
    obsewacji i relacji miedzy nimi zauwazylam , ze sa to osoby z gleboko zatajonym
    brakiem wlasnej wartosci, niepewnosci swojego zachowania pod wzgledem
    ustalonych norm spolecznych, a sarkazm ktory czesto i srogo u takich osob
    zahaczal o zlosliwe lekkcewazenie innych pod pretekstem niewinnych zartow,
    jedynie po to zeby dowartoscciowac siebie we wlasnych oczach w porownaniu z
    innymi.


    Czy ktos sie ze mna zgadza? Czy ktos mial lub ma relacje z takimi osobami?
    Ja tak, i omijam takich szerokim lukiem. Dla mnie to sztuczne kreowanie pokory.
  • Gość: Ktoś na "K" IP: 80.51.36.* 03.06.03, 19:21
    >Co jest cechą człowieka inteligentnego?


    Inteligentny wie,że nie ma takiej cechy..., ale jest na tyle inteligentny,że
    mimo to potrafi ją wymienić:))))))))))
  • Gość: bukfa IP: *.75.56.186.Dial1.Washington1.Level3.net 03.06.03, 22:39
    A to dobre, he he he he he he!!!!!
  • gasiaa 14.07.14, 21:53
    Człowiek inteligentny to taki, który potrafi łatwo i szybko kojarzyć fakty i rozwiązywać skomplikowane łamigłówki, niekoniecznie musi posiadać lepszą wiedzę. Człowiek mądry (oczytany) to taki, który ma dużą wiedzę, nie musi być przy tym inteligentny. Nie sądzę, żeby którykolwiek z nich posiadał jakieś szczególne zachowania o których piszesz.
  • soulshuntr 14.07.14, 22:58
    Czlowiek inteligentny nie odkopuje watkow z przed 11 lat!
    --
    Bardzo porządna dziewczyna.
    Trudno! Co robić...
  • maternalka 15.07.14, 17:09
    Zgadzam się. Oraz pisze "sprzed", a nie "z przed".
  • soulshuntr 15.07.14, 20:05
    Dobra, niech ci bedzie:
    Ktory zostal zalozony 11 lat temu. Tera pasi?
    --
    Bardzo porządna dziewczyna.
    Trudno! Co robić...
  • maitresse.d.un.francais 15.07.14, 22:00
    Tera pasi?

    you jaka języka mówić?
  • maternalka 16.07.14, 14:02
    Tera pasi. Inteligentny zawsze obejdzie problem ortograficzny ;P
  • ksiieciiuniio 14.07.14, 23:00
    Nie zgodzę się z tezą że człowiek mądry to człowiek tylko oczytany. Dla mnie mądrość to znalezienie trafnych odpowiedzi, i nie chodzi tu tylko o werbalne odpowiedzi, ale też o postępowanie wynikające z tego. Znałem osoby proste do bólu, które miały ograniczoną wiedzę o świecie, książek nie czytały w ogóle, a potrafiły „mądrze” gadać o życiu (swoim i ich otoczeniu), gapiąc się przy tym na swoje owce na pastwisku z którymi siedziały pasąc je. :-) Ale to nieliczne wyjątki. Wydaje mi się że tutaj inteligencja jednak jest dość mocno skorelowana z mądrością.
    Co do oczytania, to znam osoby posiadające sporą wiedze ogólną i specjalistyczną, czytającą sporo różnych książek, a jak były głupie tak są głupie, bo pewnie zabrakło do tego inteligencji i pewnego nastawienia filozoficznego do świata (stawianie pytań).
    Generalnie imo człowiek mądry to człowiek inteligentny, oczytany, ze sporą wiedzą ogólną o świecie, z naturą filozoficzną, doświadczeniem życiowym.

    Co do samego tematu, to pewnie - ilu ludzi inteligentnych to tyle cech widocznych dla zewnętrznego obserwatora.
  • leptosom 15.07.14, 09:35
    Brak śmiechu.

    A potrafi powiedzieć coś wesołego?
  • g.r.a.f.z.e.r.o 15.07.14, 10:08
    Człowiek inteligentny myśli szybciej, zauważa więcej (ale w kwestiach na których się koncentruje) i kojarzy szybciej.

    Inteligencja nie musi być połączona z poczuciem humoru czy umiejętnościami społecznymi.

    Co nie zmienia faktu że osoby które są zabawne i sarkastyczne SĄ inteligentne. Po prostu wykorzystują swoją inteligencję w kontaktach z innymi.
    Ale nie wszyscy inteligentni muszą tak robić. Wiem bo studiowałem informatykę... :) Mózgi były nieliche, a umiejętności społeczne na poziomie płazińców :D
    --
    Zdejmij tę suknię mała...
  • ursz-ulka 15.07.14, 10:25
    Trafiłeś więc na wyuczonych, a nie inteligentnych.
    Co innego wykuć się, wytrenować, wyuczyć nawyku - zwykła praktyka, każdy po kilkunastu powtórkach jest w stanie opanować jakąś czynność, jeśli chce.
    Inteligencji się nie wyuczysz. Jest wrodzona.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 15.07.14, 11:10

    ursz-ulka napisała:

    > Trafiłeś więc na wyuczonych, a nie inteligentnych.
    > Co innego wykuć się, wytrenować, wyuczyć nawyku - zwykła praktyka, każdy po kil
    > kunastu powtórkach jest w stanie opanować jakąś czynność, jeśli chce.
    > Inteligencji się nie wyuczysz. Jest wrodzona.

    Widzę że nie zrozumiałaś ni w ząb.
    Byli inteligentni, błyskawicznie wykrywali reguły, wzorce i mechanizmy po przedstawieniu im problemu, niezależnie od tego czy problem dotyczył czy też ich wykształcenia. Pod warunkiem że chciało im się daną rzeczą zająć.
    A stosunkami międzyludzkimi nigdy im się nie chciało. Ponadto jest to sfera wymagająca nie tylko inteligencji ale też rozwinięcia emocjonalnego a tu mogli szwankować.

    A co do wytrenowania - nie róbmy z poczucia humoru czarnej magii.
    Tego też można się nauczyć.

    --
    Zdejmij tę suknię mała...
  • ursz-ulka 15.07.14, 11:29
    "Pod warunkiem że chciało im się daną rzeczą zająć. " i tu cały sens.

    Można wykuć regułę i błyskawicznie ją przyporządkować do problemu. Wyuczalne.
    Ale inteligencja to nie tylko przyporządkowanie reguły. To również pewnego rodzaju takt, umiejętność nawiązywania stosunków międzyludzkich, reagowania na sytuacje, emocje. Twoi znajomi nie nawiązywali stosunków między ludzkich bo:
    - faktycznie ich to nie interesowało, nie zależało im na tym, woleli pozostać w świecie nauki,
    - przerastało ich to, nie umieli nawiązywać kontaktów, było to trudne więc tego nie robili.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 15.07.14, 11:56
    Teraz mówisz o umiejętnościach społecznych. Nie związanych szczególnie z inteligencją.
    Nic nie stoi na przeszkodzie aby być taktownym, empatycznym durniem.

    --
    Zdejmij tę suknię mała...
  • to.niemozliwe 15.07.14, 22:37
    Kiedyś się uważało, że inteligencja polega na szybkim i prawidłowym rozwiązywaniu testów i zadań i charakterze matematyczno-logicznym. Aż zorientowano się, że ludzie bez dostępu do zachodniej cywilizacji i bez kształcenia w kierunkach ścisłych oblewają te testy, ale przejawiają zadziwiającą skuteczność w odnajdywaniu nowych, skutecznych rozwiązań problemów, przed którymi stoją pierwszy raz. Obecnie mówi się o różnorakich inteligencjach: społecznej, emocjonalnej, empatycznej, motorycznej, muzycznej...
    Osoby inteligentne cechują się złożonością poznawczą połączoną z odpornością na fałsze i błędy poznawcze, szybko i precyzyjnie odnajdują istotę sprawy i prawidłowo antycypują jej następstwa a także najbardziej prawdopodobne przyczyny.
    --
    Mow do ludzi tak, aby twoje slowa ich wzbogacaly,
    sluchaj tak, by odnalezli w tobie zrozumienie.
  • czoklitka 15.07.14, 17:19
    > Można wykuć regułę i błyskawicznie ją przyporządkować do problemu. Wyuczalne.
    > Ale inteligencja to nie tylko przyporządkowanie reguły.

    Można, o ile dany typ problemu masz wcześniej przerobiony. Natomiast umiejętność poradzenia sobie z zupełnie nowym typem problemu, znajdowanie zależności i powiązań, zauważenie prawideł, świadczy właśnie o inteligencji.

    >To również pewnego rodz
    > aju takt, umiejętność nawiązywania stosunków międzyludzkich, reagowania na sytu
    > acje, emocje.

    to jest inteligencja emocjonalna, której przy odrobinie chęci i wysiłku oraz braku przeciwwskazań psychicznych można się bez problemu nauczyć.

    Uważasz, że inteligencja to jedno, a oczytanie/doświadczenie/obycie to drugie. OK, masz rację, ale zauważ, że bez jakiegokolwiek doświadczenia/oczytania (wg ciebie, jak mniemam - kujonówy) niewiele zdziałasz w każdej nowej sytuacji, nawet towarzyskiej.
  • lefanalbleu 15.07.14, 10:44
    człowiek inteligentny rzadko się smieje :D - idę o zakład, że wątek założył gimanzjalista.

  • tymon99 15.07.14, 18:36
    spróbuj wkręcić się w towarzystwo inteligentnych, a się dowiesz.

    --
    she never stumbles,
    she's got no place to fall.
  • sl-14 15.07.14, 19:23
    2003 rok? Serio???
    --
    "Będzie gorzej ponieważ wtedy było to imperium zła a obecnie jest imperium dobra. Z Imperium Dobra nikt nie wygra. Trzeba spier...!" by najstarszy_syn_ksiedza_biskupa
  • nstemi 15.07.14, 22:28
    Hmm, zawsze mi się wydawało, ze poczucie humoru jest cechą ludzi inteligentnych. Zatem często się śmieją. Zwłaszcza jeśli nieobcy jest im sarkazm.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka