Dodaj do ulubionych

Dalczego on mi to zrobił?

21.06.07, 14:09
Znaliśmy się krótko... raptem tydzień!
Zaryzykowałam. Spróbowałam. I wiedziałam, że będę mu wierna.

Dlaczego on mi to zrobił?


Dlaczego spleśniał?
Przecież był w lodówce!


Nie przyzwyczajajcie się do serów :(

--
Life's a journey, not a destination.
Edytor zaawansowany
  • mala_mee 21.06.07, 14:10
    Ty się ciesz, że nie wyszedł trzaskając drzwiami!!!
    --
    "It takes no time to fall in love
    But it takes you years to know what love is"
  • i.nes 21.06.07, 14:11
    me serce krwawi... a Ty się nabijasz... ;DD

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • izabellaz1 21.06.07, 14:12
    i.nes napisała:

    > me serce krwawi... a Ty się nabijasz... ;DD

    I, że wcześniej awantury nie zrobił!!!


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • alpepe 21.06.07, 14:12
    zmień go na pleśniowe, tylko uważaj potem na grzybicę pochwy...(na serio)
    --
    'Mężczyzna ma zawsze ostatnie słowo. Brzmi ono: » Tak jest, żono! «'
  • asia96301 21.06.07, 14:12
    sery pleśniowe tak mają...musisz sie do tego przyzwyczaić
  • i.nes 21.06.07, 14:14
    ale on był z tych żółtych...
    jak mógł???
    wiedział, że go uwielbiam...

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • kontik_71 21.06.07, 14:15
    za dlugo kazalasw mu czekac i sobie splesnial od tego czekania :(
  • i.nes 21.06.07, 14:16
    kontik_71 napisał:
    > za dlugo kazalasw mu czekac i sobie splesnial od tego czekania :(

    tydzień to długo?
    przecież uznałby mnie za latawicę jakąś - trzeba trzymać fason

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • kontik_71 21.06.07, 14:22
    Widocznie czekal na latawice a Ty tego nie zauwazylas i chcialas sie pokazac
    jako swieta prawie dziewica..:(
  • i.nes 21.06.07, 14:22
    w takim razie był mnie nie wart! o, tak sobie będę powtarzać...

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • kontik_71 21.06.07, 14:23
    A gdy bedziesz gotowa na nowy zwiazek to lepiej wyczuj oczekiwania wybranka :)
  • i.nes 21.06.07, 14:24
    na węch czy organoleptyczne?

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • kontik_71 21.06.07, 14:25
    Organoleptycznie.. pomolestuj go na samym poczatku.. po reacji bedziesz
    wiedziala czego oczekuje :)
  • izabellaz1 21.06.07, 14:17
    i.nes napisała:

    > ale on był z tych żółtych...
    > jak mógł???
    > wiedział, że go uwielbiam...

    Tak to jest z formą męską...To w końcu "TEN" ser...Wszystkie "TEN-y" to
    ŚWINIE!!!;)))))))))))))))



    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • asia96301 21.06.07, 14:20
    może uda sie zeskrobać pleśń nożem a potem zapiec w tostach ;-)
  • i.nes 21.06.07, 14:21
    asia96301 napisała:
    > może uda sie zeskrobać pleśń nożem a potem zapiec w tostach ;-)

    myślisz?
    eeeech... nie wiem, czy potrafię... to takie łapanie się resztek miłości ;)

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • asia96301 21.06.07, 14:23
    lepszy rydz niz nic. Będziesz mogła potem myśleć, że potraktowałaś drania zębami
  • i.nes 21.06.07, 14:24
    tylko, że on to lubi... wiesz, zęby, noże i inne akcesoria (np. taką łopatkę ze
    szczeliną....) ;)

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • asia96301 21.06.07, 14:26
    ale przypiekania to już nie :-P
  • i.nes 21.06.07, 14:27
    przypiekanie też go rajcuje - robi się wtedy taki sprężysty...

    ech rozmarzyłam się, a tu trzeba dać draniowi nauczkę!

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • asia96301 21.06.07, 14:28
    jak przypieczesz go mocniej, to zacznie śmierdzieć...I będzie mu głupio
  • i.nes 21.06.07, 14:37
    aż spali się ze wstydu ;>

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • mala_mee 21.06.07, 14:12
    Ja??? Nabijam??? Podeszłam do sprawy bardzo poważnie!!!
    --
    "It takes no time to fall in love
    But it takes you years to know what love is"
  • i.nes 21.06.07, 14:15
    mala_mee napisała:
    > Ja??? Nabijam??? Podeszłam do sprawy bardzo poważnie!!!

    no to co ja, biedna, mam zrobić teraz?
    zapłaczę się chyba!
    myślisz, że powinnam z nim porozmawiać?


    --
    Life's a journey, not a destination.
  • mala_mee 21.06.07, 14:17
    Ja myślę, że rozmowa w tym przypadku nic nie da. Ewentualnie radykalne cięcia.
    --
    "A ja biegnę biegnę po ulicy/Gdy eksploduje moje serce
    I ciągle ciągle jeszcze więcej/Nigdy dosyć rewolucji"
  • i.nes 21.06.07, 14:18
    mala_mee napisała:
    > Ja myślę, że rozmowa w tym przypadku nic nie da. Ewentualnie radykalne cięcia.

    "Won z mego domu!" - to łatwe
    "Won z mego serca!" - to już przekracza me siły...

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • mala_mee 21.06.07, 14:19
    Zacznij od "won z moich oczu".
    --
    "The way you smile fills the room
    Stay a while kick off your shoes"
  • izabellaz1 21.06.07, 14:18
    i.nes napisała:

    > mala_mee napisała:
    > > Ja??? Nabijam??? Podeszłam do sprawy bardzo poważnie!!!
    >
    > no to co ja, biedna, mam zrobić teraz?
    > zapłaczę się chyba!

    Napić?!:DDD

    > myślisz, że powinnam z nim porozmawiać?

    Nalać po spleśniałej mordzie i zapić:DDD





    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • i.nes 21.06.07, 14:19
    izabellaz1 napisała:
    > Napić?!:DDD
    > Nalać po spleśniałej mordzie i zapić:DDD

    dobrze godosz, dobra kobieto :D
    wiedziałam, że tylko tu znajdę pocieszenie!

    Polej! Na pohybel temu niewdzięcznikowi!

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • izabellaz1 21.06.07, 14:26
    i.nes napisała:

    > izabellaz1 napisała:
    > > Napić?!:DDD
    > > Nalać po spleśniałej mordzie i zapić:DDD
    >
    > dobrze godosz, dobra kobieto :D
    > wiedziałam, że tylko tu znajdę pocieszenie!
    >
    > Polej! Na pohybel temu niewdzięcznikowi!

    Ha! A nawet mam wino w firmie z firmowymi plakietkami w ramach akcji
    marketingowych;PPP

    Kcesz czerwone czy białe?:D


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • i.nes 21.06.07, 14:38
    izabellaz1 napisała:

    > Ha! A nawet mam wino w firmie z firmowymi plakietkami w ramach akcji
    > marketingowych;PPP
    >
    > Kcesz czerwone czy białe?:D

    czekaj, sprawdzę pogodę...

    już jestem!

    a wódki nie masz? :)

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • izabellaz1 21.06.07, 14:43
    i.nes napisała:

    > a wódki nie masz? :)

    Czekaj do sklepu skoczę obok...A jaką kcesz???:D


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • i.nes 21.06.07, 14:44
    izabellaz1 napisała:

    > Czekaj do sklepu skoczę obok...A jaką kcesz???:D

    niebieski absolut :)

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • izabellaz1 21.06.07, 14:51
    i.nes napisała:

    > izabellaz1 napisała:
    >
    > > Czekaj do sklepu skoczę obok...A jaką kcesz???:D
    >
    > niebieski absolut :)

    Kurdę też wymyśliłaś;P
    W tej kanciapie obok firmy to niebieskiego Absoluta mogę szukać do jutra;P
    Może jakieś mniejsze wymagania??? ;)))


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • i.nes 21.06.07, 14:52
    izabellaz1 napisała:

    > Kurdę też wymyśliłaś;P
    > W tej kanciapie obok firmy to niebieskiego Absoluta mogę szukać do jutra;P
    > Może jakieś mniejsze wymagania??? ;)))

    biorę tylko to co najlepsze ;))

    No dobra, może być coś innego, byle nie bols!

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • asia96301 21.06.07, 15:14
    ja tez chce. A że mam tu wodę jabłkową, to żubrówkę poproszę
  • summerlove 21.06.07, 14:12
    no kurde czytam tytuł i myślę "o matko, kolejna biedna dziewczyna.faceci to
    świnie!!". otwieram, patrzę, a tu o serze
    ;PP

    --
    Życie jest jak lustro,
    jeżeli się do niego uśmiechasz - jest piękne ;))))
  • kontik_71 21.06.07, 14:14
    Widzisz jak latwo uznajesz nas za wrednych i paskudnych :(
  • summerlove 21.06.07, 14:20
    niektórzy tacy są niestety ;((

    --
    Życie jest jak lustro,
    jeżeli się do niego uśmiechasz - jest piękne ;))))
  • i.nes 21.06.07, 14:21
    summerlove napisała:

    > no kurde czytam tytuł i myślę "o matko, kolejna biedna dziewczyna.faceci to
    > świnie!!". otwieram, patrzę, a tu o serze
    > ;PP

    Co nie zmienia faktu, żem biedna! Sery też świnie. Zwłaszcza, gdy pleśnieją bez
    ostrzeżenia. Chlip...

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • butterflymk 21.06.07, 14:14
    A po co Ci taki śmierdziel ?
  • i.nes 21.06.07, 14:17
    butterflymk napisała:
    > A po co Ci taki śmierdziel ?

    masz rację! Muszę otrzeć łzy i go wypieprzyć! Nie jest mnie wart, prawda?

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • butterflymk 21.06.07, 14:25
    śmierdziela miejsce w śmietniku :D
    prawda !
  • butterflymk 21.06.07, 14:26
    a na przyszłosć masz nauczkę
    po tygodniu znajomości nie warto wchodzoć w romanse :p
  • i.nes 21.06.07, 14:30
    butterflymk napisała:

    > a na przyszłosć masz nauczkę
    > po tygodniu znajomości nie warto wchodzoć w romanse :p

    zaraz... jak to leciało... a już wiem!

    Tylko tyle masz mi do powiedzenia? ja nie potrzebuję gadki umoralniającej! jak
    nie masz nic sensownego do powiedzenia, to nie mów!

    (mam nadzieję, że bliska byłam oryginału :DDDD)

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • zwroclawianka 21.06.07, 14:27
    > masz rację! Muszę otrzeć łzy i go wypieprzyć! Nie jest mnie wart, prawda?

    Ostra jesteś... Ale pieprzenie sera? nie chcę być staromodna, ale to chyba
    przesada... musisz być baaaaaaardzo wygłodzona...

    A konkretnie, jak się nazywał?
  • i.nes 21.06.07, 14:33
    zwroclawianka napisała:

    > A konkretnie, jak się nazywał?

    Ementaler mu było na imię. Nazwiska nie podam, bo jednak bardzo mi był bliski... ;)

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • trypel 21.06.07, 14:27
    I.nes jakbys była facetem to bym Ci poradził wizytę w tesco... na dziale z
    serami. Rozerwij sie dziewczyno - może pomoże
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • izabellaz1 21.06.07, 14:28
    trypel napisał:

    > I.nes jakbys była facetem to bym Ci poradził wizytę w tesco... na dziale z
    > serami.

    A co w tesco się dzieje na dziale z serami;PPP?

    > Rozerwij sie dziewczyno - może pomoże

    Właśnie wino będziem pić:D! Zapijemy skurczybyka;P


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • kontik_71 21.06.07, 14:29
    No nieee.. nie namawiaj i.nes do wizyty w agencji tow.....
  • mala_mee 21.06.07, 14:30
    Znaczy się klinem go???
    --
    "A ja biegnę biegnę po ulicy/Gdy eksploduje moje serce
    I ciągle ciągle jeszcze więcej/Nigdy dosyć rewolucji"
  • i.nes 21.06.07, 14:32
    trypel napisał:

    > I.nes jakbys była facetem to bym Ci poradził wizytę w tesco... na dziale z
    > serami. Rozerwij sie dziewczyno - może pomoże

    no wiesz...?? nie spodziewałam się tego po Tobie! Ja tu ryczę, świat mi się
    zawalił, a Ty co? Zero pocieszenia... Eeech

    ;D

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • izabellaz1 21.06.07, 14:37
    i.nes napisała:

    > no wiesz...?? nie spodziewałam się tego po Tobie! Ja tu ryczę, świat mi się
    > zawalił, a Ty co? Zero pocieszenia... Eeech
    >
    > ;D

    Przecież wiesz nie od dziś, że to Wredota jest i w kieszeni trzyma gwoździe żeby
    wieko trumny mocniej dobić ofierze;PPPPP


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • kontik_71 21.06.07, 14:38
    Jestescie niewdzieczne.. Trypel pokazuje mozliwe wyjscie z sytuacjo a Wy tak na
    niego..:(
  • i.nes 21.06.07, 14:40
    a co to za wyjście? znaleźć sobie innego, tak? i to w jaki sposób! Zalosować!

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • kontik_71 21.06.07, 14:41
    Zamknac oczeta i dotknac paluszkiem nowego wybranka :)
  • i.nes 21.06.07, 14:46
    ekstaza! :)

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • kontik_71 21.06.07, 14:46
    Widze, ze lubisz swierszczyki :)
  • izabellaz1 21.06.07, 14:41
    kontik_71 napisał:

    > Jestescie niewdzieczne.. Trypel pokazuje mozliwe wyjscie z sytuacjo a Wy tak na
    >
    > niego..:(

    A Ty bądź cicho obrońco uciśnionych bo niedługo to będziemy Was posądzać o coś
    więcej jak "TULIMYYYYYYYY";PPP


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • kontik_71 21.06.07, 14:42
    :p A co?? Milosc niejedna ma twarz :)
  • trypel 21.06.07, 14:40
    No wiesz ja tu ze szcerego serca... a Ty takie rzeczy :( nawet nie wiesz jakie
    tam towary w chłodniach leżą... leżą i czekają... aż rzucisz zniewalajace
    spojrzenie i... do koszyka.
    Klinem go jak Mała mówi...
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • i.nes 21.06.07, 14:41
    och, boszsz... co za ciało!

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • i.nes 21.06.07, 14:45
    kusiiiiicieeeel!!!
    :)

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • trypel 21.06.07, 14:46
    Kontik przesadza - tu nie chodzi o miłość... tu chodzi o jakąs pychotkę w
    lodówce nową... wiec lepiej chyba jednak w tesco
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • kontik_71 21.06.07, 14:47
    Kontik pokazuje piekno ciala... to jest akt :)
  • i.nes 21.06.07, 14:47
    trypel napisał:

    > Kontik przesadza - tu nie chodzi o miłość... tu chodzi o jakąs pychotkę w
    > lodówce nową... wiec lepiej chyba jednak w tesco

    jak nie o miłość? ja nie umiem tak się rzucić bez miłości...

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • mala_mee 21.06.07, 14:43
    Jak mogłeś!!!
    --
    "It takes no time to fall in love
    But it takes you years to know what love is"
  • trypel 21.06.07, 14:44
    no co... ja wiem że agentura to nie dla każdego ale koledzy opowiadali że pomaga :D
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • mala_mee 21.06.07, 14:48
    A tam, srał pies, tylko jak ja jeszcze tą godzinę w pracy wysiedzę???
    --
    "The way you smile fills the room
    Stay a while kick off your shoes"
  • i.nes 21.06.07, 14:49
    mala_mee napisała:
    > A tam, srał pies, tylko jak ja jeszcze tą godzinę w pracy wysiedzę???

    zamknij oczy i myśl o... serze :D

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • i.nes 21.06.07, 14:55
    kontik_71 napisał:

    > To mialo byc...
    >
    > bi.gazeta.pl/o/a/forum/279/9/279937.jpg

    z tym chcieliśmy troszkę jeszcze poczekać... poużywać życia, no wiesz...
    <rumieni się>

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • kontik_71 21.06.07, 14:56
    Ale zycie bywa brutalne i czasami trafi sie na grzyba... obetrzyj lzy i
    rozgladnij sie za nowym kandydatem
  • i.nes 21.06.07, 14:50
    kontik_71 napisał:

    > a co powiesz na to??
    > kulinarnefantazje.blox.pl/resource/zapiekankabrokulowa.jpg

    weź mi tego nie pokazuj! <zalewa się łzami>
    takie mieliśmy plany na przyszłość... wiesz?

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • mala_mee 21.06.07, 14:52
    Idę się czymś zająć to mi szybciej minie.
    --
    "The way you smile fills the room
    Stay a while kick off your shoes"
  • izabellaz1 21.06.07, 14:49
    mala_mee napisała:

    > A tam, srał pies, tylko jak ja jeszcze tą godzinę w pracy wysiedzę???

    Czekaj! Po wódkę lecem dla Ineski:D
    Tobie też się skapnie:DDD


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • trypel 21.06.07, 14:51
    znaczy też Cie wzięło?? kurcze ja tam nic w nich nie widze... feromony chyba nie te
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • mala_mee 21.06.07, 14:53
    Idż na dział z wędlinami. One są w większości rodzaju żeńskiego :)))
    --
    "It takes no time to fall in love
    But it takes you years to know what love is"
  • i.nes 21.06.07, 14:54
    mala_mee napisała:

    > Idż na dział z wędlinami. One są w większości rodzaju żeńskiego :)))

    tylko uważaj na krakowską... taka sucha jest ;)

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • mala_mee 21.06.07, 14:55
    Ale sopocka już może być całkiem wilgotna :)))
    --
    "It takes no time to fall in love
    But it takes you years to know what love is"
  • trypel 21.06.07, 14:57
    wilgotna ale zimna jak diabli... ale ja wole kabanosa :( chyba jestem Tinky-Winky
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • i.nes 21.06.07, 14:59
    trypel napisał:

    > wilgotna ale zimna jak diabli... ale ja wole kabanosa :( chyba jestem Tinky-Win
    > ky

    Przepraszam bardzo... ma pan otwartą torebkę :D

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • mala_mee 21.06.07, 15:00
    Szkoda, że daleko mieszkasz bo mógłbyś mi torebki pożyczać :)))
    --
    "The way you smile fills the room
    Stay a while kick off your shoes"
  • trypel 21.06.07, 15:02
    Ty dobrze wiesz jakby moja torebka wygladała... pasująca innaczej :) z
    wystającym kabanosem
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • mala_mee 21.06.07, 15:03
    Zawsze można było by to naprostować.
    --
    "It takes no time to fall in love
    But it takes you years to know what love is"
  • trypel 21.06.07, 15:04
    to zawsze można... zaraz polece po jakąś torebkę do tesco i nawet lazura wrzuce
    kawałęk a Ty sie zajmiesz prostowaniem
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • mala_mee 21.06.07, 15:06
    No to ja już prostuję. Jak chcesz mieć torebkę z tesko to ja w ten interes nie
    wchodzę!!!
    --
    "A ja biegnę biegnę po ulicy/Gdy eksploduje moje serce
    I ciągle ciągle jeszcze więcej/Nigdy dosyć rewolucji"
  • trypel 21.06.07, 15:06
    a z leaderprice'a?? tam jest nowa kolekcja :D
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • mala_mee 21.06.07, 15:07
    Odpada.
    --
    "Powiedz mi o co ci w ogóle chodzi Powiedz mi po co ci te kombinacje
    Nie musimy się katować Nienormalną sytuacją
    Nauczymy się kochać Przestaniemy się bać"
  • trypel 21.06.07, 15:08
    Żabka też odpada??
    Dziewczyno to gdzie ja mam szukać torebek??
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • mala_mee 21.06.07, 15:09
    Ehhh, wiele musisz się jeszcze o torebkach nauczyć...
    --
    "A ja biegnę biegnę po ulicy/Gdy eksploduje moje serce
    I ciągle ciągle jeszcze więcej/Nigdy dosyć rewolucji"
  • kontik_71 21.06.07, 15:09
    <szeptem an uszko> samsonite :)
  • trypel 21.06.07, 15:11
    samsonite to ja walizke i torbe do roboty ale torebka to musi byc taka różowa z
    wystajacym kabanosem a samsonite nie robi takich
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • kontik_71 21.06.07, 15:13
    Kabanosa dokupisz osobno i wsadzisz do torebki :)
  • mala_mee 21.06.07, 15:31
    Nie maja różowych torebek???
    --
    "The way you smile fills the room
    Stay a while kick off your shoes"
  • trypel 21.06.07, 15:58
    niestety nie mają... szkoda
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • mala_mee 21.06.07, 16:01
    Na szczęście jest wiele innych mijsc gdzie można zakupić ładne torebki :))))
    --
    "It takes no time to fall in love
    But it takes you years to know what love is"
  • trypel 21.06.07, 16:03
    wszystkie najlepsze już mi odrzuciłas a rady żadnej nie chcesz dac... wiec gdzie
    mam szukać różowej torebki Tinky-Winky???????????????????????? bo wpadne w
    depresje - ostrzegam
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • i.nes 21.06.07, 15:03
    no to żeś pojechał... zaraz ten wątek skasują i dadzą bana na forum za takie
    zwyrodnialstwo!

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • i.nes 21.06.07, 14:44
    no dobrze, chyba masz rację...

    w sumie, zawsze wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć i że jesteś taki
    gruboskórny, żeby mi pomóc :) idę zatem przypudrować nos...

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • trypel 21.06.07, 14:56
    Tak mi się pomyślało że jednak Was zrozumieć nie da rady.
    Z jednej strony zakochujecie sie w serach a z drugiej wrzucacie wątki że Wasz
    facet za rzadko skarpetki zmienia...

    łeh łeh łeh
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • kontik_71 21.06.07, 14:58
    To jeszcze pol biedy, ale zauwaz Trypelku drogi, ile zawzitosci, zlosc wrecz
    nienawisci wyplynelo spod paluszkow naszych pan.. Az ciarki po plecach
    przechodza
  • i.nes 21.06.07, 14:58
    następnym razem wrzucę wątek, że mój ser za rzadko zmienia skarpetki i myślę, że
    też chwyci :D

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • trypel 21.06.07, 15:03
    akurat u sera to nie przeszkadza.... jak wlazłem w Francuzowie do sklepu z
    serami to film mi sie w progu urwał i dopiero w autobusie mnie docucili
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • i.nes 21.06.07, 15:04
    kiedyś z Francji przywiozłam w butach narciarskich sery pleśniowe... Plecaka nie
    mogłam wywietrzyć przez pół roku. Buty kupiłam nowe :D

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • trypel 21.06.07, 15:07
    Ty jesteś.... zboczona i perwersyjna na maxa... lubię to ;P
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • i.nes 21.06.07, 15:16
    ... i do tego jestem godna!
    Chyba pójdę do sklepu :D

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • trypel 21.06.07, 15:21
    ja musze pierwsze po torebke... ale Ty idź - rozerwij sie :)


    ps. wole sklep z papugą
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.
  • i.nes 21.06.07, 15:28
    Polly Parrot! Wake up! :D

    --
    Life's a journey, not a destination.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka