Dodaj do ulubionych

wychodzicie na dwór bez tapety?

28.07.07, 12:51
pytanie bardziej na urodę ale trudno.
jest dla was do pomyślenia wyjście z domu bez makijażu i ile tego musi być?
ostatnio chodzę na siłownię i kumpela chodzi wymalowana jak na impreze
wiec już nie wiem czy w ogóle nie można się nie malować albo lekko bez fluidów, róży itp?

--
images29.fotosik.pl/15/3aad1b10d7561e94med.jpg
Edytor zaawansowany
  • summerlove 28.07.07, 12:52
    bardzo często wychodzę bez makijażu



    --
    Kobieta od razu lepiej się czuje
    gdy postanowi nie być zdzirą.
  • summerlove 28.07.07, 12:59
    a pudru nie używam w ogóle


    --
    Życie jest jak lustro,
    jeżeli się do niego uśmiechasz - jest piękne ;))
  • bitch.with.a.brain 28.07.07, 12:53
    ja najczęściej jestem w ogóle nieumalowana.A mój makijaż wieczorowy wygląda jak
    codzienny makijaż większości kobiet:)
    --
    Gdy siedzę w lokalu przy dobrej wódzie, twoja ręka pod stołem na moim udzie,
    czego mi więcej do szczęście trzeba, jestem przecież bramą do nieba
  • myszz 28.07.07, 12:54
    ja się ogólnie maluję, znaczy oko, usta ale fluid czy róż wlasnie sporadycznie. mam 30 lat i nie mam wżerów na twarzy...
    --
    images29.fotosik.pl/15/3aad1b10d7561e94med.jpg
  • bitch.with.a.brain 28.07.07, 12:55
    no to co się kumpelą przejmujesz, to Ty masz sie dobrze czuć
    --
    Pszewin niemowlu bo sie sflustruje
  • myszz 28.07.07, 13:02
    wiem o tym ale nie chodzi mi tylko o siłownię. chodzi mi ogólnie czy powinnam od rana do wieczora na kazda okazję nosić pół kilo kitu?

    znajoma ma już wielkie bruzdy na czole i dalej się cała paprze. wyglada nienaturalnie :(
    --
    images29.fotosik.pl/15/3aad1b10d7561e94med.jpg
  • kociamama 28.07.07, 13:07
    Chyba zalezy jak Ci wygodnie i jak sie z tym czujesz. Codzinne noszenie tapety
    jest jak nalog, ale jak z nim zerwiesz, moze odkryjesz ze jestes piekniejsza
    bez niej? (bo tak sie bedziesz lepiej czula) Zalezy to wylacznie od Ciebie;)

    PZdr,
    Kociamama.
  • bitch.with.a.brain 28.07.07, 13:07
    kobieto, ile ty masz lat? Jeszcze nie wiesz jak powinnaś chodzić umalowana?
    Chyba masz własny gust,jak chcesz to się paprz, jak nei to nie.
    --
    Gdy siedzę w lokalu przy dobrej wódzie, twoja ręka pod stołem na moim udzie,
    czego mi więcej do szczęście trzeba, jestem przecież bramą do nieba
  • kociamama 28.07.07, 13:10
    W sytuacjach nieformalnych to ozywiste, ze kazdy sam decyduje czy sie malowac,
    czy nie, ale to nie jest takie oczywiste w sytuacjach bardziej formlnaych.
    NIektore firmy przeciez umieszczaja w umowie taki podpunkt, ze kobieta powinna
    miec lekki makijaz. Byc moze jest to jedynie klauzula zabraniajaca ostrego
    makijazu, a moze faktyczny wymog?

    Pzdr,
    Kociamama.
  • kociamama 28.07.07, 12:57
    Nie maluje sie prawie w ogole. Makijaz na jakies spcjalne okazje to blyszczyk;)
    Bo je sie uczulenia i nie lubie mazi na twarzy.

    Pzdr,
    Kociamama.
  • asia96301 28.07.07, 13:19
    maluje sie prawie codziennie. Do pracy zawsze. W weekendy tylko wtedy, gdy
    gdzies wychodzę.
    Rzadziej maluje sie latem, zwłaszcza jak mam opalona buzie.
    Jak ide do sklepu to też nie. Na basenie czy siłowni nigdy. Na żaglach tez nie.
    Ale lubię miec makijaż, bo wtedy ładniej wyglądam
  • deodyma 28.07.07, 13:24
    jesli o mnie chodzi, to nie maluje sie wcale. zima tylko od czasu do czasu, ale
    latem wcale.
  • alpepe 28.07.07, 13:34
    nutopka twierdzi, że wychodzenie bez mejkapu w pewnym wieku to nadużycie, ale ja
    właśnie tak nadużywam :-). Nawet rzęs nie tuszuję ostatnio.
    --
    Jede Wahrheit braucht einen Mutigen, der sie ausspricht.
  • echtom 28.07.07, 16:17
    No to ja w moim wieku ostro nadużywam :). Nawet siwiejących włosów nie chce mi
    się farbować. Faceta nie mam i nie szukam, w pracy nie wymagają, więc brak mi
    motywacji. Najwyżej za 10 lat będą mną niegrzeczne dzieci straszyć :).
    --
    Dogs look up to us. Cats look down to us.
    Pigs treat us as equals.
    Winston Churchill
  • armos 28.07.07, 13:36
    maluje się codziennie jesli gdzieś wychodze(podklad, kredka tusz, róże). Jak
    zostaje w domu nigdy tego nie robie. W zasadzie nie wiem po co sie tak maluje,
    nie mam problemow z cerą podklad jest mi zbedny ale juz sie przyzwyczailam... i
    wydaje mi się, że bez tego wygladam gorzej.
  • kitek_maly 28.07.07, 14:16
    ja dzisiaj wyszłam :) i to po imprezie, która trwała do 4 ;) ale jakoś nieźle
    wyglądam jak na te okoliczności :))

    a na codzień prawie zawsze maluję się do pracy, chyba, że mam dzień 'nic mnie
    dzisiaj nie obchodzi' to wtedy nie, bo mi się nie chce :)

    zresztą mój makijaż polega na pomalowaniu oczu kredką i rzęs tuszem + błyszczyk
    na usta i zajmuje mi 2 minuty. nigdy nie używałam fluidów, podkładów, pudrów
    itepe.
  • velika 28.07.07, 14:25
    Ja wychodzę w zasadzie bez tapety tylko rano po bułki do sklepu. No i na basen
    też oczywiście. Nie lubię siebie bez makijażu- podkład, korektor, kredka i tusz
    to mój zestaw obowiązkowy.
  • beata825 28.07.07, 14:32
    zawsze mam lekki makijaz, jakis puder, tusz i troche rozu czy to silka, czy
    basen:)
  • 83kimi 28.07.07, 14:39
    Mój makijaż to odrobina fluidu i pudru (żeby zakryć ewentualne pryszcze),
    czasem odrobina różu, do tego tusz, czasami jakiś cień i błyszczyk. Mocno nie
    maluję się nigdy. Na spacer z psem, na basen czy plażę bez makijażu, do sklepu
    koło domu spokojnie też mogę iść bez makijażu, ewentualnie lekko się
    przypudruję, żeby się nie świecić.
    Gdy wyjeżdżam na wakacje z moim facetem, przed wyjazdem robię sobie hennę rzęs,
    a do kosmetyczki pakuję tylko puder i błyszczyk.
    Najlepszy makijaż to taki, któryj jest niewidoczny, a jednocześnie maskuje
    niedoskonałości, podkreśla zalety.
  • groove.is.in.the.hart 28.07.07, 15:11
    Ja się właściwie nie noszę makijażu. Z rzadka popdruje nosa, tusz starcza na 3 lata. Na mnie koncerny kosmetyczne nie zrobią interesu.
  • kociamama 29.07.07, 18:01
    Moje tusze do rzes, kupowane od czasu do czasu, gdy postanawiam pomalowac rzesy
    i poczuc sie kobieca kruszeja;)
    Cieni do powiek jeszcze nigdy nie kupilam... Kiedys, jak mialam lat 12 i
    czytalam "dziewczyne" nie moglam sie doczekac, yb wygladac jak laski z tego
    pisma z sekcji, gdzie uczyli makijazu. Jakos zawsze jednak wstydzilam sie kupic
    szminki czy cieni do powiek, bo czulam sie na to za mloda. I tak mi zostalo;)
    (a mam prawie 30-stke;>)

    Pzdr,
    KOciamama.
  • april_12 28.07.07, 17:06
    Maluję się w sytuacjach bardziej oficjalnych i na imprezy (ale mój makijaż
    imprezowy jest tak samo lekki, jak ten na co dzień). Podczas uprawiania sportu,
    zakupów itp. nie maluję się.

    A Ty się źle czujesz nieumalowana na siłowni? Jeśli tak to się maluj, ale
    osobiście nie polecam.
  • kitek_maly 28.07.07, 17:55
    ...jedną rolkę muszę zawsze mieć przy sobie :) bez rolki - jak bez ręki :D
  • lisia312 28.07.07, 18:33
    nie wiem, jakiej rolki, ale mniejsza o to. Mam 48 lat, nie maluję się wcale,
    ale wyglądam podobno młodziej i niech tak zostanie.
  • kitek_maly 28.07.07, 18:35
    rolki tapety, rzecz jasna.
  • mini_kks 29.07.07, 20:33
    :D

    Nigdy nie wiesz, kiedy taka rolka może się przydać...
    --
    A może już widziałeś
    mnie
    Na plaży albo w barze,
    Kiedy tańczyłam tango
    W objęciach marynarzy...
  • tasmanski-diabel 28.07.07, 18:41
    codziennie
  • psc0 28.07.07, 18:43
    Zależy od pogody i sytuacji..
    Ogolnie często się maluję,fluid puder oczy,ale nie nakładam tapety,tylko
    normalny makijarz..
    Jednak nie wyobrażam sobie wyjść gdziekolwiek w 30' upale z pudrem na
    buźce,albo pomalowanymi oczami,skoro i tak to za 5min splynie..
    Tak samo nie rozumiem po co się malować na siłownie,czy na wyprawę do
    warzywniaka na osiedlu.
    Makijarz-ok,do pracy,do szkoły,na impreze.. tyle.
  • kat_ja1 29.07.07, 00:48
    na dwór jak to się śmiesznie mówi, zdarza mi się wyjść bez tapety, bo żeby wyjść
    po bułki szkoda mi czasu na robienie makijażu i jeszcze nikogo nie
    przestraszyłam, chociaż mam koleżankę, na widok której bez makijażu krzyknęłam:)
    ale to długa historia:) Co do siłowni, ja nie bardzo mogę się tam tapetować, bo
    po 40-5o min na bieżni i całej reszcie treningu ten makijaż nie wyglądałby
    dobrze. Jeżeli ktoś spędza tam czas bardziej spokojnie to pewnie nie
    przeszkadza. Koleżanka się nie przejmuj tylko sama pomyśl jak się czujesz. Ja
    kiedyś chodziłam na basen z koleżanką, która przychodziła tam w bikini ze
    stringami (chociaż waży 77 kg i te stringi to już w ogóle wyglądały hmmm )i
    pełnym makijażem. Trochę dziwnie się czułam, bo ja chodzę popływać, a więc mam
    typowy kostium pływacki i makijażu zero..
    Zaczęłam jej unikać chociaż wiązało się to czasem z kłamstwami, ale często
    widzę, nie wiem dla mnie to jakiś rodzaj lansu, że dziewczyna zamiast pływać
    siedzi na brzegu basenu, jakoś zawsze sie składa, że w bikini i z makijażem i
    przerzuca wodę w basenie czasem sie ochlapując:) Może Twoja koleżanka też tak ma?:)
  • akkknes 29.07.07, 00:55
    w lato unikam pudru czy fluidu czy podkladu - chyba ze transparenty matujacy.
    a zime podklad ale to tez raczej ze wzgledow 'ochronnych' - jako jeszcze jedna
    po kremie oslona twarzy.
    codziennie do pray /szkoly tusz, czasem blyszczyk - ale to jak nie zapomne ze
    mam w torebce :)
    cienie, roze - czasami na jesieni lub jak mam spotkanie z klientem /egzamin.

    do mojej tapety bez ktorej raczej nie wychodze do ludzi zaliczyc moge lakier na
    paznokciach u stop - jak mam odsloniete stopy a niepomalowane paznokcie to
    dziwnie sie czuje.

    generalnie w weekend moja tapeta to lekki krem, w tygodniu 7sekund tuszowania
    rzes :)
  • figgin1 29.07.07, 01:13
    Siłownia, basen, tylko bez tapety. Bez sensu ją robić. W ogóle vczęsto chodzę
    bez makijażu bo zwyczajnie mi sie nie chce malować.
  • kornelka21 29.07.07, 02:13
    Nie chcę nikogo prestraszyć obecnym stanem mojej skóry więc bez tony tapety ani
    rusz:)
  • agatita1982 29.07.07, 09:38
  • mini_kks 29.07.07, 09:45
    Żadnych mejkapów! Ja ostatnio nawet rzęs nie tuszuję...
    --
    A może jużwidziałeśmnie
    Na plaży albo w barze,
    Kiedy tańczyłam tango
  • qw994 29.07.07, 10:08
    Praktycznie nie wychodzę bez makijażu. Wyglądam lepiej i mam lepsze
    samopoczucie.
    --
    Pomóż zwierzętom
  • znowuwzyciuminiewyszlo 29.07.07, 10:25
    ostatnio nawet czasem tak. po zakupy, oczywiscie na basen, no i w wakacje jak
    upal niemilosierny atakuje z nieba udreczona twarz. ale pewniej czuje sie majac
    odrobine podkladu na twarzy - mam niezbyt ladna cere po tradziku i lubie ja
    sobie troche wygladzic. tusz do rzes - czemu nie, cienie - na wieczor, kredka,
    liner - nie umiem sie tym poslugiwac :-)
    --
    wszystko rozsądzę i rozważę, a potem cię skażę na śmierć!
    ;-)
  • rozowa_papuga 29.07.07, 10:30
    ja w razie pozaru ratowalabym w pierwszej kolejnosci kosmetyczke;)nie wyjde bez
    zrobionego oka nawet smieci wyrzucic! maluje je kredka i smaruje rzesy
    tuszem.cieni nie uzywam, za duza gmatwanina.podklad tylko jak mnie
    wysypie.lubie natomiast krem z dodatkiem samoopalacza.lubie tez roz, bo fajnie
    rzezbi twarz.na basen natomiast chodze z wymalowanymi rzesami (oczywiscie
    waterproof).marze o makijazu permanentnym, wreszcie bym odpoczela, bo naleze do
    tych kobiet ktore bez tapety ,,strasza''.
  • pinerzka 29.07.07, 10:36
  • yagiennka 29.07.07, 18:04
    Tapety przyklejam na ściany :)))
  • vandikia 29.07.07, 18:04
    zdarza sie, ze wychodze nieumalowana
    ogolnie uzywam tuszu do rzes i kremu nawilzajacego, okazyjnie cieni

    moja cera nie wie co to fluid, roz :PP
    --
    ja nic nie poradzę,
    ja po prostu taka super jestem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.