________ "Teściowa" mnie, wyzywa !! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mój facet mówił, że jego matka nie akceptowała żadnej dziewczyny z jaką był.
    Najlepsza dziewczyna to taka, której nie ma !!

    No i właśnie mam ten problem. Jestem z facetem już ponad rok, a jego matka mi
    działa na nerwy. Narobiła mi tyle przykrości, że tego się nie da opisać.
    Jego matka jest już 18 lat po rozwodzie. Mój facet jest jedynakiem. Ona
    mieszka sama i na szczęście w innym mieście. Ale za to dokucza mi przez
    Internet, telefon, GG.

    Jak ona sobie wypije, to włącza jej się jakiś "agresor" i zaczyna mnie wtedy
    wyzywać. Najeżdżać na mnie. Teraz już trochę mniej, ale na początku znajomości
    dzwoniła o 2 w nocy i mówiła, że mam się wyprowadzić od jej syna, że nie mam
    do niego prawa, że jestem d.ziwką, k.kurwą i tak dalej.
    Wyzywa też moich rodziców i ogólnie gnoi mnie jak może.

    Ja oczywiście nie daję się sprowokować i reaguję na jej zachowanie
    inteligentnymi odzywkami. Ona jednak i tak ich nie rozumie. Chyba jest zbyt tępa.
    Kiedy wytrzeźwieje, to wtedy jest kochaną mamusią i nagle chce już ze mną
    rozmawiać. Ale ja tych rozmów unikam i wykręcam się, że nie mam czasu. Ona
    wtedy się obraża i znowu mnie wyzywa !!

    Już mam tego dość. Spotkałam się z tą kobietą raz w życiu i więcej nie mam
    zamiaru. Chyba, że w sądzie, jak oskarżę ją o obrazę i naruszenie godności
    osobistej !!
  • Domyślam się, że ona nie potrafi zaakceptować tego, że jej syn jest już dorosły
    i samodzielny. Ona jest miła, ale do czasu. W momencie kiedy ma się inne zdanie
    niż ona to zaczyna się wojna.

    Potrafi wymyślać niestworzone rzeczy. Sama sobie coś wmawia, a potem stwarza
    problem do kłótni. Nie da się jej nic wytłumaczyć, bo ona niczego nie chce
    zrozumieć. Dostała już wiele nauczek od życia i losu, ale niczego ją to nie
    nauczyło.
  • A co na to twoj facet? W sumie to jest jego zadanie ustawienie matki
    i pakazanie jej gdzie jest granica...
  • A co Twój facet na to wszystko?
  • Facet? Jest oczywiście po MOJEJ stronie. Ciągle mnie przeprasza za zachowanie
    matki. Mówi, że mu za nią wstyd i, że mu przykro, że ona tak postępuje.

    Za każdym razem kiedy ona zaczyna się awanturować np. przez telefon to on po
    prostu się rozłącza i nie odzywa się, aż jej przejdzie.
    Wiele razy tłumaczył jej, że ona się tak nie może zachowywać, że robi źle i tak
    dalej. Opierdzialał ją i to nie raz, ale problem w tym, że do niej TO NIE DOBIERA !!
    On jej tłumaczy, a ona dalej swoje. Ja Doceniam to, że on mnie broni, że nie
    pochwala zachowania matki, ale wiem, że też za wiele nie może zrobić. Mówi mi,
    żebym ją "zablokowała" na GG i tyle.
  • Dokładnie to samo miałam napisać...

    --
    Nasz ślub
  • Wiecie to nie jest takie proste. Bo jak kobieta już prawie nałogowo popija i
    ciągle jest na gazie, to takiej nic się nie przetłumaczy. Jej już troszeczkę
    psychika szwankuje. Widać to, po tym co ona wyprawia.

    Im będzie starsza, tym będzie z nią coraz gorzej.
    Dobrze, że mieszka daleko w innym mieście.
  • To w takim razie masz zdecydowanie mniejszy problem.. Nie przejmuj
    sie baba... Wazne jest, ze facet stoi za Toba...
  • W ogóle to babsko nawet nie wie co gada.

    Sugeruje na przykład, że ja nic nie robie, a mój facet chodzi głodny. Albo, że
    odwrotnie, że z kolei nic nie robimy tylko siedzimy na kanapie i się obżeramy
    czym popadnie.
    Kiedy byliśmy u niej w odwiedzinach to zastawiła cały stół ciastem, a kiedy
    któreś z nas sięgnęło po kawałek zaczęła nam wypominać jacy my jesteśmy grubi i,
    że mamy się więcej ruszać, a nie jeść cisto. No co za babsko !!

    Najgorsze jest to, że kiedyś pewnie też stanę przed problemem, żeby się
    wykręcić, żeby do niej nie jechać. Postanowiłam sobie, że to spotkanie było
    pierwsze i ostatnie. Nie chcę jej więcej widzieć, po tym co mi zrobiła.
  • Z tego, co piszesz, wygląda na to, że ona potrzebuje leczenia
    psychiatrycznego.

    --
    Nasz ślub
  • Najwyraźniej jest psychicznie chora, być może ma to związek z
    alkoholem. Zachowaj dystans (także fizyczny)
  • jak mamusia po kolejnej akcji wyzwisk bedzie sie probowala do Ciebie
    odzywac, powiedz jej stanowczo i ostro co myslisz o jej zachowaniu i
    ze nie zamierzasz utrzymywac kontaktow z kims emocjonalnie
    niedoroslym i wogole. Mysle, ze powinnas postawic na swoim,
    przyjnujac troche jej charakterek. Niestety czeka Cie niezla proba
    sil. Nie daj sie starej zolzie.
  • Oczywiście, że nie dam się tej babie.
    Jednak z drugiej strony nie chcę dać się jej sprowokować do tego stopnia, że
    zniżę się do jej poziomu i zacznę ją wyzywać.

    Najgorsze jest to, że mój facet jej stanowczo powiedział, że ja nie będę z nią
    rozmawiać, bo ona mnie obraża i mnie nie szanuje, to ona wtedy:

    -albo twierdzi, że mnie nie wyzywała
    -albo twierdzi, że mi się należy bo....
    -albo się obraża i rzuca słuchawką.

    Cokolwiek by nie zrobiła, to i tak mam to gdzieś.
  • Najpierw sobie wypije, potem "rzuca" się do mnie, a na drugi dzień nic nie
    pamięta. Więc Takie tłumaczenie, że zachowała sie nieodpowiednio poprzedniego
    dnia nic nie daje. Bo skoro ona tego nie pamięta, to nie zdaje sobie z tego
    sprawy i błędne koło.

    Najlepsze rozwiązanie to chyba nie odzywać się do nie no nie ??

    Z drugiej strony to matka mojego faceta i tak czy inaczej wiążąc się z nim, to
    matka gdzieś w oddali życia, zawsze jest. Jaka by nie była.
    Ja mogę się z nią nie odzywać, ale syn z matką to już co innego...
  • Jest tylko jedna rada na to.. ignorowac.. Wszelkie inne czyny tylko
    pogorsza sytuacje
  • nagraj ja kiedys i niech twoj facet jej to pusci gdy bedzie
    trzezwa.. zobaczycie jak zareaguje...
  • kontik_71 napisał:

    > nagraj ja kiedys i niech twoj facet jej to pusci gdy bedzie
    > trzezwa.. zobaczycie jak zareaguje...


    A WIESZ, ZE DOBRY POMYSL ??

    :-)))
  • Widzsz, a mowia, ze politycy sa bezuzyteczni :)
  • Nie znam całej sytuacji ale moim zdaniem on jako jej syn powinien jej spróbować
    pomóc - raz jeden jedyny - skierować na leczenie - nawet siłą czy co. W końcu to
    matka. Niech razem spróbują jej pomóc tak naprawdę skutecznie i na całego.
  • Jak chcesz sila skierowac kogos na leczenie?
  • olej to...nie przejmuj sie tym bo nic i tak nie zmienisz...sama cos o tym wiem:)
    --
    Mężczyznę można "wykastrować" jednym zdaniem: Wolę, abyś był moim przyjacielem
    niż kochankiem.
    — Woody Allen
  • nie oodbierac tel., jak zazdwoni to odkladasz sluchawke, blokujesz na gg i mejlu
    i po czesci powinno byc z glowy.


    --
    ***
    "Women need to be twice as good as men to be considered equal; fortunately, it's
    not that difficult."

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.