Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie jest tak w Polsce???

24.08.07, 17:19
Polazlam dzis SAMA do pubu. Podeszlam do baru, kupilam sobie drinka
i tyle z mojej samotnosci! Od razu zostalam zaproszona do stolika
przyjaciol (nie moich), ktorzy pracuja razem i wpadli po pracy na
drinka. Zarowno dziewuchy jak i faceci byli dla mnie przemili!
Kobiety mnie zaczepialy i mowily "musi byc ci bardzo ciezko byc taka
piekna", bylam w szoku, mam przeciez pelno kompleksow, a one na
to "wierz nam jestes nieprzecietnie piekna".... Ale jaja. Nie moge
wyjsc z zachwytu co do mentalnosci tych ludzi, ich otwartosci!
Robili mi zdjecia jakbym byla niewiadomo kim, a jutro ide poznac
reszte ich znajomych. Zero zawisci, zero zazdrosci zero
jakichkolwiek negatywnych uczuc!!! Kocham Sydney! Ale dlaczego nie
moze byc tak w Polsce??? Dlaczego maja o nas na swiecie takie
nieciekawe zdanie? Dlaczego wiekszosc z nas jest zawistna i
zazdrosna??
--
fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,66803142.html

fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,65900646.html
Edytor zaawansowany
  • nikodem531 24.08.07, 18:46
    Może w Polsce jesteś uznawana za brzydką? Albo po prostu w myśl
    przysłowia "tego kwiatu jest pół światu" w Polsce nie robisz
    wiekszej roznicy.. Poza tym Sydney to kraina gdzie pieknych kobiet
    jak na lekarstwo...
  • anisia25 24.08.07, 18:54
    Nie zgadzam sie z tym. Tutaj jest bardzo wiele pieknych kobiet,
    ktore bardzo o siebie dbaja.
    A w Polsce nigdy nie bylam uwazana za brzydka - wrecz przeciwnie,
    tylko sposob, w jaki mi to okazywano byl bardzo prymitywny...
    W Polsce faceci w moim wieku sie mnie bali... Kiedys moj dobry
    kolega powiedzial mi, ze "widac na mnie kase", do tego jestem
    podobno nieglupia i faceci mysla, ze nie bardzo maja z czym do mnie
    startowac i ze mam wielkie wymagania... Smieszne to, ale
    prawdziwe.... Dziwne, ze w Polsce mloda kobieta, ktora osiaga
    sukces w zyciu zawodowym jest postrzegana jako....nie wiem... boja
    sie, ze ich splawie czy co???



    --
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,66803142.html

    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,65900646.html
  • kleofas26 24.08.07, 18:58
    Witam,

    Rozumiem że chcesz sią dowartościować........, swoją drogą
    najwidoczniej w Polsce nie uchodziłas za cud pięknośći cóż tak
    bywa ..
  • pianazludzen 24.08.07, 19:08
    a ja mysle ze te odpowiedzi ktore dostajesz na swoj post tez sa takie, no, takie
    troche polskie... Dlaczego nikt nie napisze po prostu: pewnie jestes piekna
    dziewczyna i dlatego ci tak powiedzieli? Ja jestem wlasnie tego zdania, pewnie
    jestes bardzo ladna, to dlaczego mieliby cie oklamywac ;) powiedzieli ci po
    prostu jak jest ;)

    W naszej kulturze w ogole mowienie o sobie w pozytywnym tonie brane jest czesto
    za przechwlaki. Rzadko sie slyszy: uff, zrobilem kawal dobrej roboty na tej
    prezentacji, no i sie spodobalo. Raczej ktos bedzie narzekal, ze czasu nie mial,
    wcale mu super nie poszlo, ale cudem prezentacja sie podobala. Udawana skromnosc.
    --
    Aus Sternenstaub und Teil des Meers, Ergebnis der Gezeiten
    So kreisen wir schon länger hier durch unbegrenzte Weiten
  • kadfael 24.08.07, 19:12

    Dlaczego nikt nie napisze po prostu: pewnie jestes piekna
    > dziewczyna i dlatego ci tak powiedzieli?

    Bo pewnie znają poprzednie wątki autorki:)))))
  • pianazludzen 24.08.07, 19:14
    haha, a to co innego, ja ich nie znam :) ale poruszony problem w jakis tam
    sposob istnieje :)
    --
    Aus Sternenstaub und Teil des Meers, Ergebnis der Gezeiten
    So kreisen wir schon länger hier durch unbegrenzte Weiten
  • kadfael 24.08.07, 19:21
    To też prawda:) Mnie się rzuca w oczy inna cecha wielu Polek. Jak
    powiesz Polce-jak ślicznie dziś wyglądasz, albo-jaką ładną masz
    bluzkę-odpowie: eee bluzka stara, u kosmetyczki byłam 100-lat temu,
    zamiast po prostu-dziękuję. Zastanawiam się dlaczego? Może ktoś
    wie???
  • pianazludzen 24.08.07, 19:23
    No, ja niestety nie wiem, dlaczego tak jest.
    --
    Aus Sternenstaub und Teil des Meers, Ergebnis der Gezeiten
    So kreisen wir schon länger hier durch unbegrenzte Weiten
  • kadfael 24.08.07, 19:29
    Ja właśnie też nie :) Ja po prostu odpowiadam-dziękuję! Ale kiedyś
    zrobiłam mały test w pracy i dziewczyny odpowiadały właśnie w stylu-
    coś ty, to stare, niemodne etc. etc.
  • anisia25 24.08.07, 19:28
    kadfael napisała:

    > To też prawda:) Mnie się rzuca w oczy inna cecha wielu Polek. Jak
    > powiesz Polce-jak ślicznie dziś wyglądasz, albo-jaką ładną masz
    > bluzkę-odpowie: eee bluzka stara, u kosmetyczki byłam 100-lat
    temu,
    > zamiast po prostu-dziękuję. Zastanawiam się dlaczego? Może ktoś
    > wie???

    Tak wlasnie jest. Czlowiek chyba nie chce wyjsc na zapatrzonego w
    siebie i stara sie byc skromnym. Ja dzisiaj caly czas odpowiadalam
    tylko "dziekuje", inaczej ludzie mysla, ze chce sie byc bardziej
    przekonanym.
    Ja spadam w kimono, u mnie juz 3.30 w nocy...
    Kurde, znowu bede spala do poludnia...
    --
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,66803142.html

    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,65900646.html
  • normalny_krk 26.08.07, 08:13
    no cóż wszystkie nasze wątpliwości rozwieje twoja fotka którą nam chętnie
    pokażesz - mam racje?:)
    --
    gg- 1047857 o2- normalnykrk
  • anisia25 26.08.07, 11:37
    normalny_krk napisał:

    > no cóż wszystkie nasze wątpliwości rozwieje twoja fotka którą nam
    chętnie
    > pokażesz - mam racje?:)


    Na ten temat wypowiadalm sie juz ponizej: jednemu sie spodobam,
    innemu nie. Znasz kogos, kto podoba sie wszystkim? Kwestia gustu.
    Ale tak zebys sobie wyobrazil: 165cm, dlugie grube blond wlosy do
    pasa (z ciemniejszymy pasemkami), duze czarne oczy, rumiane
    policzki, proporcjonalna sylwetka. To chyba wystarczy. Mozesz mnie
    przypasowac do kazdej ladnej blondynki :D
    --
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,66803142.html

    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,65900646.html
  • funstein 24.08.07, 19:18
    bo krolowa Polski jest dziewica co ma ryja.

    Mowiac bardziej szczegolowo - taki jest model wychowywania mezczyzn przez matki,
    ze z zawisci (i czesto nienawisci do ojca dziecka) matki emocjonalnie kastruja
    swoich synow.
    Na szczescie nie wszystkich ale niestety taka jest norma.
    Powszechny kompleks braku pompki decyzyjnej u koniet powoduje, ze wychowuja
    kalekich emocjonalnie synow.
    Tak sie konczy wychowywanie dzieci bez ojcow ;)
  • menk.a 24.08.07, 19:33
    funstein napisał:

    > bo krolowa Polski jest dziewica co ma ryja.
    >
    > Mowiac bardziej szczegolowo - taki jest model wychowywania
    mezczyzn przez matki
    > ,
    > ze z zawisci (i czesto nienawisci do ojca dziecka) matki
    emocjonalnie kastruja
    > swoich synow.
    > Na szczescie nie wszystkich ale niestety taka jest norma.
    > Powszechny kompleks braku pompki decyzyjnej u koniet powoduje, ze
    wychowuja
    > kalekich emocjonalnie synow.
    > Tak sie konczy wychowywanie dzieci bez ojcow ;)

    Odkrywcze. Polscy mężczyxni sę wychowywani bez ojców, matki są
    zawistne , stęd skutek: kaleki emocjonalne.
    A socjolodzy i psycholodzy społeczni głowią się nad tym od lat.;)
    --
    opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
  • funstein 24.08.07, 19:43
    zyja z tego ze sie glowia a nie z tego, ze uwalniaja ludzi od problemow.

    mniej babskiej zawisci i emocjonalnego zacisniecia i od razu wiecej normalnych
    synow i mezczyzn.

    To w Polsce norma, ze matki znecaja sie emocjonalnie nad dziecmi,
    bo nie moga zrealizowac swojej nienawisci na ich ojcach.

    Emocjonalna dziewica co ma ryja rzadzi :(

    kochajcie synow - bedziecie mialy super facetow.
    Proste. Tylko trzeba przelknac babska zawisc.
  • menk.a 24.08.07, 19:55
    To teraz poważniej.
    Mamy zupełnie inną mentallność nie tylko od Australijczyków, tylko
    co tu daleko szukać od innych nacji europejskich.
    I to że polscy mężczyźni tak jak kobiety są inne od tych w innych
    krajach nie wynika bezpośrednio z tego, że polskie matki nie
    potrafią mądrze kochać a w konsekwencji wychowywać.
    To raczej różnice kulturowe mają większy wpływ na taki a nie inny
    stan rzeczy;)
    --
    opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
  • funstein 24.08.07, 20:26
    te roznice kulturowe to po prostu tradycja matriarchatu,
    czyli rzady emocjonalnych dziewic.
    Jesli pojdziecie po rozum do glowy i pozwolicie ojcom
    ksztaltowac synow i bedziecie pielegnowac meskosc Waszych synow
    zamiast ja tlamsic to zaden Hiszpan ani Wloch nie bedzie mogl sprostac
    temperamentowi Polaka.

    sprobujcie zamiast gdakac o roznicach kulturowych.
    Zdziwicie sie do reszty ;)
  • menk.a 24.08.07, 20:35
    Tak tylko gwoli ścisłości: cały czas jestem w singularis :PP

    Chcę przypomnieć, że ową tradycję tworzą i kobiety, i mężczyźni. ;)
    --
    opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
  • funstein 25.08.07, 10:49
    ale ja mowie w pluralu do szerszej grupy, bo to forum jest ;)
  • menk.a 24.08.07, 19:30

    --
    opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
  • iberia.pl 24.08.07, 19:57
    no wlasnie dlaczego tu slonce nie swieci 365 dni w roku, dlaczego
    nie ma setek km autostrad?Dlaczego kredyty sa drogie?Dlaczego
    najnizsza pensja ledwo gwarantuje wegetacje....itd.
    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    nowa wersja forum BETA jest do doopy!
  • anisia25 25.08.07, 07:08
    iberia.pl napisała:

    > no wlasnie dlaczego tu slonce nie swieci 365 dni w roku, dlaczego
    > nie ma setek km autostrad?Dlaczego kredyty sa drogie?Dlaczego
    > najnizsza pensja ledwo gwarantuje wegetacje....itd.

    Co do slonca, to raczej sie nic nie zmieni, a jezeli chodzi o
    pozostale kwestie... to wine ponosi nasz rzad, a przed nim, to
    ludzie, ktorzy na nich glosowali i dali sie nabrac na cudowne hasla
    wyborcze.
    "Uczciwie nam panujacym" tak na prawde nie zalezy na tym, zeby
    normalnemu, prostemu czlowiekowi dobrze sie zylo. Maja to w
    D.U.P.I.E.Duzo wazniejsze jest to, ile moga sobie zakopac w ogrodku
    na starosc. I to jeszcze przez dlugi czas sie nie zmieni... Wladza u
    nas oznacza kase i dorabianie sie, a nie dzialanie w imie dobra
    obywateli.
    Nie sadze, ze w innych krajach nie ma korupcji, ale Polska to juz
    przesada.

    P.S Na jednej z rozmow kwalifikcyjnych zostalam zapytana, czy
    glosowalam na braci Kaczynskich ;)
    --
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,66803142.html

    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,65900646.html
  • ania.silenter 24.08.07, 20:16
    Miło pooglądać Fidżi i Australię:))). Musi być super tak podróżować:). Jeździsz
    sama??
    --
    Ania z Oleńką (22.01.2004) i Adunią (28.04.2005)
  • wildorchid 24.08.07, 20:36
    no w Polsce generalnie jak sie czyms pochwalisz to
    masz pozamiatane:)
    a juz jak pozytywnie myslisz na swoj temat to zaraz
    sie znajdzie z 10 osob ktore ci przetlumacza ze wcale
    tak dobrze z toba nie jest i w ogole nie pusz sie tak
    bo sa ladniejsi od ciebie:)))
    ja nie wiem z czego to wynika,chyba narod
    zakompleksiony
  • anisia25 25.08.07, 07:11
    ania.silenter napisała:

    > Miło pooglądać Fidżi i Australię:))). Musi być super tak
    podróżować:). Jeździsz
    > sama??

    DZIEKUJE ;D
    Uwielbiam podrozowac. Czasami z przyjaciolmi, czasami z rodzicami,
    czasami z partnerem. Samej mi sie jeszcze nie zdarzylo, ale czemu
    nie?
    --
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,66803142.html

    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,65900646.html
  • ania.silenter 25.08.07, 15:27
    anisia25 napisała:

    > ania.silenter napisała:

    > DZIEKUJE ;D
    > Uwielbiam podrozowac.

    Ja też:), choć ostatnio nie miałam takiej możliwości (rodzenie rok po roku jest
    dość czasochłonne:P). Teraz czekam aż moje dziewczyny trochę podrosną:).

    Podrzuć, jeśli możesz, jeszcze trochę zdjęć - są fantastyczne:))).


    --
    Ania z Oleńką (22.01.2004) i Adunią (28.04.2005)
  • anisia25 25.08.07, 15:58
    ania.silenter napisała:

    Ja też:), choć ostatnio nie miałam takiej możliwości (rodzenie rok
    po roku jest
    > dość czasochłonne:P). Teraz czekam aż moje dziewczyny trochę
    podrosną:).
    >
    > Podrzuć, jeśli możesz, jeszcze trochę zdjęć - są fantastyczne:))).
    >

    Ostatnio zauwazylam, ze bardzo wiele ludzi lata na wakacje z
    malenkimi dziecmi, nawet z takimi kilkumiesiecznymi. Zastanawialam
    sie dla kogo jest to wieksza meka: dla dzieciaczka czy rodzicow, ale
    chyba wszyscy sie swietnie bawili.
    Podesle Ci kilka fotek na skrzynke ;)

    --
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,66803142.html

    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,65900646.html
  • ania.silenter 25.08.07, 17:13
    anisia25 napisała:

    > ania.silenter napisała:
    >

    > Ostatnio zauwazylam, ze bardzo wiele ludzi lata na wakacje z
    > malenkimi dziecmi, nawet z takimi kilkumiesiecznymi. Zastanawialam
    > sie dla kogo jest to wieksza meka: dla dzieciaczka czy rodzicow,

    dla reszty pasażerów?:P Choć moje są bardzo grzeczne i uwielbiają samoloty i
    samochody też:D.

    ale
    > chyba wszyscy sie swietnie bawili.

    > Podesle Ci kilka fotek na skrzynke ;)

    Dziękuję:).


    --
    Ania z Oleńką (22.01.2004) i Adunią (28.04.2005)
  • anisia25 26.08.07, 04:43
    Wiesz ania.silenter o dziwo dzieci w samolocie byly bardzo spokojne.
    Jedynie dzieci indyjskie krzyczaly, piszczaly i robily w kupe w
    pieluchy, przy czym ich szanowni tatusiowie przebierali im te
    pieluchy normalnie w siedzeniu.... Nie pomogly upomnienia
    stewardessy, ze od tego jest toaleta... Bleeeeee!!!! No coz,
    widocznie takie wychowanie...
    --
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,66803142.html

    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,65900646.html
  • cala_w_kwiatkach 24.08.07, 20:34
    anisia25 napisała:
    "musi byc ci bardzo ciezko byc taka
    > piekna"

    a tego stwierdzenia nie rozumiem


    --
    "Dużo to kosztują te rzeczy, których za pieniądze nie kupisz.
    Zdrowia za pieniądze nie kupisz. I miłości też nie..." - W.W
  • wildorchid 24.08.07, 20:38
    no tego to ja za bardzo tez nie:D,pracowalam jako
    modelka i znam wiele i nikt dziewczynom z okladek tak
    nie powiedzial nigdy.
    moze tu tkwi sila komplementu:)
  • anisia25 25.08.07, 07:13
    cala_w_kwiatkach napisała:

    > anisia25 napisała:
    > "musi byc ci bardzo ciezko byc taka
    > > piekna"
    >
    > a tego stwierdzenia nie rozumiem

    Tez nie zrozumialam, wiec zapytalam. Chodzilo o to, ze faceci chyba
    nie czuja sie przy mnie zbyt pewnie, bo przyciagam do siebie coraz
    to nowych odobnikow...
    --
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,66803142.html

    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,65900646.html
  • avital84 24.08.07, 20:39
    >>Dlaczego nie jest tak w Polsce?

    Bo w Sydney jestes piekna, a w Polsce jestes przecietna. Moze
    dlatego.
  • scintilla 24.08.07, 21:25
    Oj marny człowieczku...Anisia ma przede wszystkim zachwycajace oczy
    i wcale się nie dziwię zachwytom :)
    A co do zachowań płci na M tu i gdzies tam...no, jest jak jest...

    Pozdrawiam Cię Anisiu serdecznie :) Marilyn :)
  • inferno-dante 24.08.07, 22:22
    Tyle pie..nia, pokaz zdjecie kazdy sobie oceni czy jestes piekna.
    Poza tym wybaczcie, kobieta piekna, ktora osiagnela sukces zawodowy
    ie wezmie sobie wiesniaka-sztaplarkowca.... Co na magazynie robi,
    albo za 5 na godzinie w iochronie robi... I niech tutaj nikt nie
    zaprecza iz jest inaczej, mam mase kolezanke pieknych, z ulozonym
    zyciem zawodowym ale przykladowo widza zajebistego faceta to mimo iz
    pociag wfizyczny jest od razu, to jakos jak widza ze chlopak no nie
    odniosl sukcesu zawodowoego, radzi sobie wzciu gorzej od niej., to
    Juz dalej rezygnuje...
  • inferno-dante 24.08.07, 22:23
    Dokanczajac, dlatego facet nie powie Ci ze jestes piekna ani nie
    zacznie sie nic, bo dobrze wie ze nic nie zdziala...
  • anisia25 25.08.07, 07:33
    Czy my sie znamy???
    Zostalam zdemaskowana???
    O Boze, i co ja teraz zrobie ;)
  • truskawska 25.08.07, 09:05
    Zgadzdam się z tym, ze za granicą jest całkiem inaczej. Byłam w
    zeszłym roku na dyskotece w jakims małym miasteczku w Szkocji w
    sobotni wieczór. Pierwszy szok - w środku ludzie w wieku 30-40 i
    więcej lat, wcale nie 20-latki i nastolatki jak u nas. I to nie
    tylko w tym jednym miejscu (wracając przyjzałam się innym miejscom i
    ich klienteli). Ludzie przychodzą po to, by z kims porozmawiać "w
    tańcu", nawiązać nowe znajomości, a nie by tańczyć; wszyscy stali w
    miejcu z drinkami w dloniach, gibając sie prawie nie odrywajac butów
    od ziemi. W trakcie tego "tańca" zagadują, poznają się wzajemnie.
    Atmosfera jest zupełnie inna niż u nas, gdzie koniecznie trzeba
    przyjść w towarzystwie, bo inaczej czujesz się i jesteś sama.To
    różnica mentalności. A kwestia wieku; dlaczego w Polsce dorośli nie
    mają się bawić? Bo, co? Przyjemności zarezerwowane są tylko dla
    małolatów? Tak to wygląda.
  • rozowa_papuga 25.08.07, 10:02
    truskawska napisała:

    > Zgadzdam się z tym, ze za granicą jest całkiem inaczej. Byłam w
    > zeszłym roku na dyskotece w jakims małym miasteczku w Szkocji w
    > sobotni wieczór. Pierwszy szok - w środku ludzie w wieku 30-40 i
    > więcej lat, wcale nie 20-latki i nastolatki jak u nas. I to nie
    > tylko w tym jednym miejscu (wracając przyjzałam się innym miejscom
    i

    zgadzam sie z Toba truskawko. u nas w Polsce kobieta 36 letnia to
    juz staruszka, w dodatku pewnie nie moze miec dzieci i wypadaja jej
    zeby. tez mi sie to podoba,ze w WB ludzie po czterdziestce potrafia
    sie bawic.
    inna sprawa jedynie mnie niepokoi, ze te ich rozrywkowe zycie
    sprawia ze zaniedbuja wlasne dzieci (co widac na ulicach). samotne
    matki bardziej skupiaja sie na poderwaniu toyboy'a a tatusiowie z
    koleii bardziej przezywaja przegrany mecz niz slabe stopnie
    dzieciakow.
    --------------------------

    > ich klienteli). Ludzie przychodzą po to, by z kims porozmawiać "w
    > tańcu", nawiązać nowe znajomości, a nie by tańczyć; wszyscy stali
    w
    > miejcu z drinkami w dloniach, gibając sie prawie nie odrywajac
    butów
    > od ziemi. W trakcie tego "tańca" zagadują, poznają się wzajemnie.
    > Atmosfera jest zupełnie inna niż u nas, gdzie koniecznie trzeba
    > przyjść w towarzystwie, bo inaczej czujesz się i jesteś sama.To
    > różnica mentalności. A kwestia wieku; dlaczego w Polsce dorośli
    nie
    > mają się bawić? Bo, co? Przyjemności zarezerwowane są tylko dla
    > małolatów? Tak to wygląda.
  • forumowicz_pospolity 25.08.07, 09:34
    przestańcie pieprzyć, malkontenty jedne:)
    spadówa od kompów!:)
    --
    "Po przerwie mróz nie zelżał, a wręcz przeciwnie, wiatr nie osłabł" - Szpaku
  • feenstra 25.08.07, 11:38
    W Polsce ludzie przestają komplementować piękne kobiety kiedy te
    skończą 12 lat:-) Kiedy byłam dzieckiem często zaczepiano mnie na
    ulicy, nawet robono zdjęcia. Niekoniecznie podejrzani panowie;-) Za
    granicą natomiast bardzo łatwo usłyszeć komplement także dorosłej
    osobie, wiele podróżowałam z przyjaciólkami po Europie i ciągle
    słyszałyśmy jakie jesteśmy piękne. Ale zauważyłam że jest to tam
    powszechne, ludzie po prostu chcą być dla siebie mili, wiadomo w
    knajpie nikt nie pochwali twojego charakteru czy intelektu bo cie po
    protu nie zna. Dlatego komplementy dotyczace wygladu sa tak
    powszechne. I jest to naprawde super sprawa, taka bezinteresowna
    chęć sprawienia obcej osobie przyjemnosci.
    PS: a w Polsce brak takiej postawy IMHO nie wynika z zawiści ale z
    rezerwy. Jesteśmy bardzo ostrożnym narodem jeśli chodzi o emocje,
    uczucia
    PS2: Super zdjęcia:-)
  • truskawska 25.08.07, 15:19
    co to znaczy IMHO ?
  • ania.silenter 25.08.07, 15:30
    truskawska napisała:

    > co to znaczy IMHO ?

    In My Humble Opinion (ang.) - moim skromnym zdaniem
    --
    Ania z Oleńką (22.01.2004) i Adunią (28.04.2005)
  • ktosiaczek 26.08.07, 15:01
    > Od razu zostalam zaproszona do stolika
    > przyjaciol (nie moich), ktorzy pracuja razem i wpadli po pracy na
    > drinka. Zarowno dziewuchy jak i faceci byli dla mnie przemili!
    > Kobiety mnie zaczepialy i mowily "musi byc ci bardzo ciezko byc taka
    > piekna" (...)
    > Robili mi zdjecia jakbym byla niewiadomo kim, a jutro ide poznac
    > reszte ich znajomych. Zero zawisci, zero zazdrosci zero
    > jakichkolwiek negatywnych uczuc!!

    Szczerze? W pierwszej chwili przyszło mi na myśl - idź idź, poznaj tą reszte znajomych - SEKTA ucieszy się że złapałaś haczyk.
    Heh ale po chwili sama się skarciłam za to, że myślę w "poslki sposób". No ale tak to brzmi - jak technika bombardowania miłością.
  • organizacja_pozarzadowa 26.08.07, 15:42
    mozesz mi cos opowiedziec o tym, jak sie zyje w australii?ja chcialabym tam
    wyjechac po studiach, bo slyszalam, ze zyje sie spokojnie. jest kolorowo. faceci
    sa przystojni:) wiem, bo poznalam paru australijczykow i sympatyczni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka