kobieta zaprasza mężczyznę... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • kobieta 40 lat zadbana, aktywna, dynamiczna, inteligentna,
    atrakcyjna, nowoczesna, romantyczna, wstydliwa, bojazliwa, z
    kompleksami, pomimo pozytywnego odbioru otoczenia...samotna...
    mezczyzna 3 - 4 lata starszy o nieodgadnionym jeszcze statusie
    rodzinnym ( a to wazne dla kobiety z zasadami, ktora nie chce nie
    pozwoli na to by byc ta trzecia )- zbyt wczesnie na to, poznany...hm
    w okolicznosciach zdawaloby sie zycia codziennego...
    ona pacjentka, on lekarz...
    doskonale porozumienie od pierwszej wizyty, rozmowy nie tylko o
    powodzie wizyt, on troskliwy, cieply, dowcipny, chemia wyczuwalna
    mentalnie...ostatnia wizyta ona dziekuje za opieke, on, prosze
    odezwij sie, wyciaga reke, caluje ją w policzek..

    kobieta - mysli...co ma zrobic...zadzwonic za czas jakis, zaprosic
    na kawe, zapomniec...?

    poradzcie, prosze...

    poradzcie kobiecie...

    • Nieduzo to znaczy. A wlasciwie nic. Po prostu uprzejmy lekarz.
      Uprzejmi, mili, troskliwie, dowcipni lekarze wywieraja bardzo
      dobre wrazenie na pacjentkach. I pacjentki sobie mysla...
      Pocalunek w policzek idzie w parze z uprzejmym niezobowiazujacym
      "odezwij sie". To taka analogia do powiedzenia do dalszych
      znajomych na pozegnanie - "wpadnijcie do nas kiedys". Uprzejma
      grzecznosciowa formulka nie niosaca w sobie prawdziwej zachety.

      Hipotetycznie rozwazajac dalej gdyby lekarz rozwazal blizsza
      znajomosc mimo przeciwskazan etyki lekarskiej o umawianiu sie
      z pacjentka pozwolilby odgadnac swoj status rodziny i proaktywnie
      ulatwilby mozliwosc wspolnego wypicia kawy na neutralnym gruncie.

      Nie sadze jednak, ze przekonam Ciebie do konca. Watpliwosci co
      do mojego wyjasnienia beda sie w Tobie ciagle tlily.
      Zadzwon wiec do niego, przypomnij sie, powiedz, ze milo wspominasz
      wizyte i zaproponuj kawe. Jego odpowiedz na Twoja mila propozycje
      bedzie reakcja chemiczna o ktorej wspomniasz. Papierek lakmusowy
      zabarwi sie lub nie. Bedziesz miala uspokajajaca jasnosc...
    • zadzwon i go zapros
      --
      Spa w Polsce
      Wellness&SPA
    • chyba jednak wolałabym znac jego status,że tak powiem rodzinny.
      Gdybym była pewna,że jest wolny, to na bank bym zadzwoniła, a
      tak..chyba poszła na kolejna wizytę w poszukiwaniu..oznak;)
      • Bardzo mnie poruszyl twoj post.
        Jestem w podobnej sytuacji. On jest lekarzem a ja jego pacjentką
        (żeby bylo smieszniej - on jest ginekologiem). Nie jest żonaty, ale
        nie wiem czy nie jest z kims związany. Wizyty u niego to dla mnie
        przeżycie- nasze rozmowy na różne tematy, humor i ta chemia...
        Mam jednak dylemat podobny do twojego - czy jest mną zainteresowany
        jako kobietą czy tylko lubi mnie jako pacjentkę. "Podsłuchiwałam"
        już pod drzwiami jak rozmawia z innymi i jednak inaczej - trochę tam
        słychać, do tego stopnia że kiedyś wyszłam i podeszłam do
        recepcjonistki żeby zapłacić, a ona zdziwiona pyta czy to była
        wizyta?
        Żeby było jeszcze śmieszniej - pomimo tego że jest ginekologiem -
        nigdy mnie nie badał (zrobiła to jego koleżanka - bo tak się "jakoś"
        złożyło) - moja koleżanka zawsze z tego żartuje i mówi że też chce
        ginekologa, który bedzie ją badał na podstawie pięknych oczu.
        Nie wiem co mam o tym myśleć, ale nie mogę przestać myśleć o nim.
        jak to jest z tą etyką lekarską?

        • Jak was słucham, to dochodze do wniosku, ze chwila zaufania, jaką
          musicie w końcu obdarzyć mężczyznę-lekarza w sytuacji wizyty
          lekarskiej jest dla was tak mocnym przezyciem, ze chcecie sie
          zakochac :). Frapujące. To jest zgodne z moimi odczuciami, ze to
          zaufanie buduje relacje o wysokiej jakości (sorki - banał). Ale ta
          specyficzna sytuacja lekarz (opiekun, godny zaufania,
          profesjonalista) - pacjentka (chora, bezradna, potrzebująca
          czułości, opieki, mała dziewczynka) tak mocno działa na psychikę :).
          Nie przeczę - mycie włosów przez fryzjerkę bardzo miłe, delikatny
          dotyk, gładkosc ruchów, troska i staranność. Oznaki kobiecej
          czułości - coś, co zawsze mnie brało....Ale to w końcu tylko usługa
          fryzjerska :).

    • Boisz się, ze to ten będzie ? Kobiety - wy to macie wyobraźnie :),
      Boisz sie tego, że będzie OK ? :))
      Oczywiscie, ze sie odezwij - jak to napisałaś "w okolicznosciach
      życia codziennego" spotykasz ciągle takich facetów? I z kazdym buzi
      w policzek na do widzenia?
      Przyjedz do nas na myjnię samochodową, to za buzi jeszcze rabat mały
      dostaniesz :0 ! Od załogi ;)))
    • no pewnie, śmiało...
      moim zdaniem to że on nie zaproponował pierwszy od razu spotkania
      może świadczyć o :
      1. że ma żonę - rodzinę
      2. że nie chciał byc natarczywy i narzucać się...Tobie dał wybór czy
      chcesz czy nie...
      Miłej zabawy :D

      • Moze tez swiadczyć, ze dla kazdej jest taki mily, a tylko te
        napalone lecą jak ćmy do lampy :)))
        • Czy na sali jest lekarz :)
          Czy ktos mi moze odpowiedzieć na moje pytanie jak ma się etyka
          lekarska do ewentualnego umówienia się z pacjentką? Są
          przciwskazania?

          • Jak się oboje dobrze zabawią, to można to podciągnąć pod część
            terapii ;)
          • Sa przeciwskazania. Art. 1 czesci ogolnej mowi, ze zasady etyki
            lekarskiej wynikaja z ogolnych norm etycznych. Wizyta pacjentki
            w gabinecie lekarskim sila rzeczy jest zachwianiem pewnej rownowagi
            miedzy osobami. Statystyczne badania wykazaly, ze pacjentki
            w gabinecie lekarskim latwiej ulegaja urokowi lekarza niz poza
            gabinetem. Obawa lekarzy nie jest sama randka i ewentualna zazylosc.
            Duza wieksza obawa jest przypadek gdy sie taki uklad
            pozagabinetowy popsuje. Wowczas lekarz jest zagrozony ocena
            ukladu przez komisje etyki. Kobiety tylko w gabinecie lekarskim
            sa mile. Poza gabinetem bywaja rozne :D.
    • Najpierw droga kobieto to się dowiedz o ten jego status :)) Bo się może okazac,
      że ma żonę i 3 dzieci :) I możesz się pożegnac z fantazjami. A telefon mu dałaś?
      To facet powinien zadzwonić. Na kawe możesz sie umówić, ale zapytaj co i jak,
      żeby była jasność sytuacji. Uczciwy facet o uczciwych zamiarach nic nie będzie
      ukrywał.
    • naprawde sadzicie, ze faceci sa tak niesmiali? powiedzialabym
      raczej, ze niezainteresowani sa w waszych przypadkach, przepraszam,
      ze tak z grubej rury i po oczach;)
      • witam Was serdecznie...
        bardzo pieknie dziekuje za wszystkie wypowiedzi...jestem bardzo mile
        zaskoczona, ze w wiekszosci sa wywazone, przemyslane i naprawde
        wynikajace - tak chce sądzić - z zyczliwości i obiektywnosci
        oceny...to zjawisko na forum gazety zupelnie odmienne, i jakze
        cenne...za to dziekuje raz jeszcze...

        wiele argumentow za i przeciw, powinno dac mi prawo do wiekszej
        smialosci, a tej jednak brakuje...
        moze dla blizszej wnikliwosci - a moze ukojenia (to bolesne spojrzec
        w siebie glodna milosci i powiedziec wprost skoncz z mrzonkami - tak
        mam swiadomosc ich zagrozenia, pomimo zdawaloby sie zdeklarowanej
        euforii wynikajacej z wzrostu serotoniny jaki zapewnia mi kontakt ze
        wspomnianym czlowiekiem :-) ) przyblize Wam okolicznosci zdania:
        odezwij sie jeszcze...
        obiekt zainteresowania tak naprawde nie byl moim lekarzem...trafilam
        do niego zupelnie przypadkowo, ot w zastepstwie kogos nieobecnego
        przyjal mnie, opisal wyniki, pokierowal z niespodziewana
        troskliwoscia...to dzieki niemu wyczyscilam glowe z podejrzen
        ciezkiej choroby...ale tez, dzieki niemu zbadalam sie na tyle
        dokladnie by odnalezc zupelnie niedokuczajacy do tej pory organ,
        ktory jednak szwankuje...i znowu polecil do kogo mam sie zwrocic,
        jakie kolejne badania przeprowadzić...

        a na odchodnym poprosil...odezwij sie, daj znac o sobie, o wizycie,
        o wynikach...i pocalowal w policzek...

        jezeli to ostatni Judym na tej ziemi to cudownie, ale gdyby sie
        okazalo, ze nie tylko Judym ale i ktos byc moze chcacy zaprzyjaznic
        sie ze mna, jak ja z Nim...nie darowalabym sobie opieszalosci...

        jakze jednak ja wyplenic z siebie i czy mozna...czy wypada...wiem,
        wiem powiecie, pensjonarskie wychowanie...ale...no wlasnie...
        byc moze jest tak, jak niektorzy sie tutaj wypowiadaja, ze jest to
        czlowiek przyjazny pacjentom nie tylko mnie...ze zachwycona jego
        szczegolna opiekunczoscia na chwastach polskiej medycyny (wybaczcie
        wszyscy godnie wykonujacy swoj zawod lekarz, nie o Was ten epitet)
        przekułam jego troske o moje zdrowie w personalne zainteresowanie...

        ułuda, czytanie więcej ze znaków, ktorych brak...pragnienie?
        tęsknota?

        telefonu nie dalam, adresu nie dalam...nic nie dalam...wszystko
        pozostalo tylko w kartotece kliniki...ale...no wlasnie...

        trzbea zabic tę miłość?


        • ...nie trzeba zabijać tej miłośći. najpierw trzeba sprawdzić czy ma
          jakiekolwiek szanse na odwzajemnienie.
          Sama sobie po części odpowiadam, ale najgorsze co można zrobić to
          snuć różne domysły i dywagacje i nigdy ich nie sprawdzić (wiem co
          mówię bo zastanawiałam się nad jedną "sprawą" kilka lat).
          Pamiętaj także że lepiej spróbować i żałować niż żałować że nigdy
          się nie spróbowało.
          Nie musisz go od razu zapraszać na kawę, po prostu idż do niego
          jeszcze raz na wizytę - na pewno znajdziesz jakiś pretekst - np. z
          wynikami i zobacz jak na ciebie zareaguje - czy się ucieszy, czy cię
          zlekceważy a może wystąpi z jakąś konkretniejszą propozycją
          spotkania.
          Powodzenia i pozdrawiam.
          • to mądrość jest niezaprzeczalna...dziekuję za podpowiedź...tak
            zrobię...a gdyby sie okazało...cokolwiek się okaże...bedę mieć
            pewność...

            serdecznosci wszelkie i dzieki za pomoc...
            • Wiesz co, tak sobie pomyslalem, ze to jednak podrywacz...
              To niezbyt typowe, zeby calowac pacjentki w policzek :).
              Moim zdaniem, to typowy emocjonalny naciągacz. Poszlas do lekarza,
              potrzebujesz pomocy, okazuje sie, ze diagnoza lepsza niż się
              obawialas...nerwy puszczają, potrzebujesz oparcia, on widzi, ze nie
              masz obrączki na dłoni...
              Widzę jak teraz piszesz, bylas raz i juz uwazasz, ze to budzi sie
              miedzy wami jakies uczucie...
              Cwany ten doktorek, nie powiem :). Gdyby naprawde troche mu zalezalo
              powien dac ci swoja komórkę i powiedziec, zeby zadzwonila wieczorem,
              to on jeszcze cos sprawdzi w domu co do interpretacji wynikow...
              No i z tego co piszesz, to jedyny kontakt jest przez poradnię.
              Jezeli jest tylko mily wobec pacjentek (ale po co pocałunek :(), to
              idąc drugi raz z tymi samymi wynikami badan wyjdziesz na
              hipohondryczkę...
              Mimo wszystko trzmam za sprawę pół kciuka, na więcej bym się nie
              odwazył...:))
            • Odezwij sie i daj znac jak ci poszło.
              Wybrałaś się już do niego?
              Jestem bardzo ciekawa. Zyczę powodzenia.
              Pozdrawiam.
    • Mnie zdażyło się wylądować na pogotowiu - po powrocie do domu ku
      mojemu zaskoczeniu wieczorem zadzwonił lekarz który się mną
      opiekował...numeru mu nie dawałam. Tak więc dla chcącego nic
      trudnego.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.