• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

jak rozpoznac czy facetowi zalezy Dodaj do ulubionych

  • 02.10.07, 21:46
    wiecie jak to rozpoznac? wiadomo ze na poczatku znajomosci facet
    zainteresowany kobieta stara sie, okazuje jaka ona jest wazna,
    interesuje sie jej zyciem ale nauczona doswiadczeniem wiem ze to nie
    oznacza ze jemu na niej zalezy.

    umiecie wiec rozpoznac ze facetowi zalezy na kobiecie i co
    wazniejsze- czy za pare lat nadal bedzie mu zalezec? mowie
    o ''latach'' bo jak wiemy jak facet przespi sie z kobieta to w
    zaskakujacy sposob nagle on przstaje sie starac.
    Edytor zaawansowany
    • 02.10.07, 22:08
      Wybacz, w tym roku obchodziłam 18 rocznicę ślubu: i ja, i mąż nadal staramy się o siebie,bo nad związkiem się pracuje i tyle.Dziwne masz poglądy: jak się facet prześpi, to mu nie zależy. Nie zależy jeśli chodziło TYLKO o przespanie.
      • 03.10.07, 00:32
        Szanowna marzeko 1 - masz pewnie racje i ciesze sie ze tak dobrze ci sie uklada
        ale dziewczyna sie pyta i chce jakiej rady - wiec nie ladnie jej mowic "jej
        jakie ty masz poglady" - osobiscie nie wierze kobietom, ktore tak "slodza" sobie
        i tak sie ciesza " ze one to dopiero maja mezow" ale zalozmy ze tak jest -
        pamietaj jednak zeby miec troche pokory do zycia i jak ktos pyta / moze
        dziewczyna ma na przyklad 17 lat/ to zeby nie "torpedowac" ja swoja 18-sto
        letniym pozyciem "cudownym" malzenskim tylko pomoc ewentualnie dac pare
        wskazowek. Pozdrawiam. pomimo ze sie z toba nie zgadzam.
        • 03.10.07, 00:40
          A teraz odpowiadam Marzennie 23 - powiem jedno z mojego doswiadczenia zyciowego
          wynika ze faceci to "mysliwi" raczej wola "gonic" niz "zlapac" ale jak zlapia to
          wtedy "juz go maja" i wydaje im sie ze na zawsze. Ale kobiety strasznie chca
          slubu - wiec oni go biora i wtedy sie dopiero zaczyna.Ona zakochuje sie w
          zasadzie dopiero po slubie, dzieci rodzi itd.a on sie zaczyna "dusic" -
          przychodzi codziennosc, praca, obowiazki, czasami problemy mieszkaniowe i
          finansowe - wpieprzanie sie rodzinki jednej albo drugiej strony - i nastepuje
          "rutyna" a wiesz mi faceci bardzo tego nie lubia.nie bede wiecej sie rozpisywala
          - ale mysle ze zycie samo "skoryguje" pewne rzeczy i musisz sie sama przekonac
          jak to jest - zadna rada tu nie pomoze - Pozdrawiam
        • 03.10.07, 09:58
          luka76 napisała:

          > osobiscie nie wierze kobietom, ktore tak "slodza" sobi
          > e
          > i tak sie ciesza " ze one to dopiero maja mezow"

          No to musisz miec jakies przykre doswiadczenia skoro nie uznajesz istnienia
          szczesliwych malzenstw :) i w dodatku z dlugim stazem, dla odmiany uwazam, ze
          norma jest mowienie "ja to dopiero mam meza" bo za maz wychodzi sie z milosci.


          --
          I think it's dark and it looks like rain
    • 02.10.07, 22:13
      Umiem rozpoznać ale co będzie za parę lat to ci tylko wróżka powie i to i tak
      raczej się nie sprawdzi ;)
      Można rozpoznac czy facet traktuje cię jako kobietę na życie czy jako kobietę na
      teraz na spędzenie sobie czasu póki się coś lepszego nie trafi. Jak chcesz to ci
      wyliczę w punktach :)
      • 02.10.07, 22:51
        To ja proszę o wyliczenie :-)
        • 03.10.07, 09:37
          Proszę bardzo ;) Facet który traktuje cię powaznie:
          umawia się z tobą nie raz ale kilka razy w tyg w tym w weekendy (nie
          zainteresowany woli w weekend iść gdzieś z kumplami a nie z tobą)
          dzwoni do ciebie często
          rozmawia z tobą o różnych sprawach, o życiu, o swojej rodzinie a nie tylko
          opowiada jak to się upił ostatnio na imprezie
          pyta cię o twoje sprawy, interesuje go jak się czujesz
          jak go poprosisz o pomoc to przyjedzie o pólnocy z 2 końca miasta

          Facet nie zainteresowany:
          nie umawia się w weekendy bo mu szkoda czasu
          ewentualnie dzwoni do ciebie w piątek wieczorem żeby sobie zapchać wolną sobotę
          bo akurat ma
          umawia się raz w tygodniu albo rzadziej
          zawsze znajdzie wymówkę jak nie chce się umówić
          nie interesuje się twoimi sprawami i twoim życiem
          nie chce mu się jechac z 2 końca miasta aby ci pomóc
          No i tyle :)
          • 03.10.07, 09:59
            Trafne spostrzezenia :).
            --
            I think it's dark and it looks like rain
          • 04.10.07, 01:12
            > Proszę bardzo ;) Facet który traktuje cię powaznie:
            > umawia się z tobą nie raz ale kilka razy w tyg w tym w weekendy >(nie
            > zainteresowany woli w weekend iść gdzieś z kumplami a nie z tobą)
            > dzwoni do ciebie często
            > rozmawia z tobą o różnych sprawach, o życiu, o swojej rodzinie a
            > nie tylko
            > opowiada jak to się upił ostatnio na imprezie
            > pyta cię o twoje sprawy, interesuje go jak się czujesz
            > jak go poprosisz o pomoc to przyjedzie o pólnocy z 2 końca miasta

            Mój znajomy wszystkie swoje kochanki traktuje zasadniczo w ten właśnie sposób.

            Zdaje się, że kiepskie to kryterium...


            --
            10% luck, 20% skill
            15% concentrated power of will
            5% pleasure, 50% pain
            • 04.10.07, 09:39
              Zasadniczo bzdura. Chodzisz z nimi na randki?
    • 03.10.07, 00:21
      ..ee,oswiadcz mu ze chcesz miec z nim bobaska i to
      juz teraz.Gwarantuje ci.. szybko okaze sie jakie ma zamiary wzgledem
      ciebie..8)
      --
      charlie_x
    • 03.10.07, 03:06
      > o ''latach'' bo jak wiemy jak facet przespi sie z kobieta to w
      > zaskakujacy sposob nagle on przstaje sie starac.

      A jak związek zaczyna sie od seksu i dopiero po tym on naprawdę
      zaczyna się starać jak szalony?
      To obala Twoja teorię :)))
      --
      "A więc z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być,
      lepiej będzie żeby takiej krytyki nie było. Tylko aplaus i
      zaakceptowanie..."
      • 04.10.07, 11:29
        Właśnie, sa takie przypadki, sama poznałąm ;) I powiem szczerze że nie mam na to
        wyjasnienia, to jest jeden z dziwów natury. Trzeba by przebadać, czy to są
        faceci którzy zawsze tak zaczynają związki - bo może to chodzi o nich, może nie
        są się w stanie zaangażować bez seksu od razu - ale jeśli nie zawsze to sprawa
        jest bardziej skomplikowana. W każdym razie zaliczyłabym takie związki do
        zdecydowanej mniejszości :)
        • 04.10.07, 13:10
          > Właśnie, sa takie przypadki, sama poznałąm ;) I powiem szczerze że
          nie mam na t
          > o
          > wyjasnienia, to jest jeden z dziwów natury.

          A może to nie dziw natury , tylko sama natura?
          Feromony , chemia , czy jak to tam nazwać :) Jak iskrzy od
          pierwszego wejrzenia to przecież piękne jest...
          Niektóre kobiety też tak zaczynaja związki , ale to one dopiero są w
          zdecydowanej mniejszości ;)
          --
          "A więc z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być,
          lepiej będzie żeby takiej krytyki nie było. Tylko aplaus i
          zaakceptowanie..."
          • 04.10.07, 15:05
            Hm ale taki związek to tak jakbyś zaczynałą danie od deseru :) Zasłodzisz się
            deserem i już ci się dania nie chce zjeść. Przeciętny facet potraktuje taką
            kobietę jako dobrą do łóżka ale nie material na związek z przyszłością.
            • 04.10.07, 15:12
              A tracić czas i energię na randki , umizgiwania , udawanie , że się
              potrzebuje czasu , a chodzi tylko o zrobienie wrażenia... żeby potem
              sie okazało , że w łóżku to kompletny niewypał , że zero motylków i
              iskier , albo że odrzuca od faceta na milę?

              Hmmmm... i tak źle i tak niedobrze :D
              --
              "A więc z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być,
              lepiej będzie żeby takiej krytyki nie było. Tylko aplaus i
              zaakceptowanie..."
    • 03.10.07, 09:50
      no wlasnie po tym rozpoznasz, jak sie przespi i na tym poprzestanie,
      ulotni sie, nie przejawi checi kontynuacji itp., tzn., ze mu nie
      zalezy, odradzam jednak sprawdzanie w ten sposob;)
      • 04.10.07, 01:52
        No wlasnie, jak sie juz przespi i w "zaskakujacy" sposob przestanie
        sie starac, to wiesz na czym mu glownie zalezalo. Sama
        odpowiedzialas trafnie na swoje pytanie. A po latach? Taki zniknie
        w sina dal. Nie pytaj o lata lepiej.
    • 04.10.07, 07:35
      Po prezentach. Mówie serio, zakochany facet robi dziewczynie prezenty.
    • 04.10.07, 09:55
      Ja zasadniczo zgadzam się z Yagiennką, dodałabym jeszcze, czy zaprasza Cię do siebie, czy znasz Jego rodziców. Jeśli unika to uważaj. A daje Ci to ogląd jakie ma układy z rodzicami, co ważne, bo chyba traktujesz Go serio.
    • 04.10.07, 12:52
      Oj kochana, tego nigdy nie wiesz i się nie dowiesz, bo musiałabyś
      siedzieć w głowie i duszy drugiego człowieka ... ludzie są tak
      różni i mają tak różne charaktery, doswiadczenia, sposoby
      przebywania z innymi i okazywania im troski i uwagi, że nie można
      powiedzieć, że jak facet zachowuje się tak i tak to mu nie
      zależy ... możesz pytać i wierzyć w to , że powie Ci prawdę ...

      Ale wiesz co jest ważne ? To, by ludzie chcieli się w siebie
      wsłuchać, siebie uspokajać gdy pojawia się problem, dawać sobie
      bliskość, radość i spokój ...




      --
      dzielnie zniosę deszcz, bo chcę oglądać tęczę ...
      i chyba nawet troszkę odrobinkę zaczynam ją widzieć ;)
    • 04.10.07, 16:25
      z moim facetem jestem dwa lata i on codziennie sie straa dba o to co jem i
      zebym nie zapomniala o jakims posilku szykuje kolacje zabiera mnie w rozne
      wymyslne miejsca pisze czule smsy itd
      --
      Spa w Polsce
      Wellness&SPA
    • 04.10.07, 18:23
      No to się czuje chyba? Czuje się troskę, bliskość i zrozumienie. Czuje się jego
      tęsknotę. Czuje się, jak on traktuje Cię w towarzystwie. Czuje się, jakie ma
      priorytety. Poza tym ludzie rozmawiają, mówią sobie rożne rzeczy, na tej
      podstawie można przecież wiele wywnioskować... A pójście do łóżka nie ma tu
      wiele do gadania.

      Nie rozumiem takich problemów, nigdy nie rozumiałam :( Jeszcze mogę zrozumieć
      same początki, że się nie czuje, czy jest zainteresowany, czy tylko nam się
      wydaje... ale już w związku?

      I z tymi ślubami to jakaś bzdura. W moim otoczeniu to raczej faceci wspominają o
      ślubach i dzieciach, chcą się ustatkować... a kobietom się jeszcze szaleństwa
      marzą. nie wiem z czego to wynika, ale zjawisko jest dość powszechne,
      konsultowałam już z paroma osobami i maja podobne obserwacje.
      --
      -To wódka?-słabym głosem zapytała Małgorzata.
      -Na litość boską królowo - zachrypiał Behemot - czyż ośmieliłbym się nalać damie
      wódki? To czysty spirytus.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.