Dodaj do ulubionych

trudne relacje z mezczyznami...

05.10.07, 15:37
Witam kobietki :) i mezczyzn rowniez...mam do Was pytanie a raczej
prosbe o rade...mam w sobie cos takiego ze jak poznaje nowego
mezczyzne to zamykam sie w sobie, tworze przed nim wielki mur nie do
pokonania...otaczam sie szyba...albo robie z siebie idiotke udaje
glupiutka niemadra kobiete...a najgorsze jest to ze najczeciej jak
jakis mezczyzna probuje mnie poderwac...podobam mu sie...mnie to
bardzo denerwuje i wtedy naprawde wykorzystuje swoja kobiecosc i
urode...sprawiam tak ze poczuje sie nikim, zerem nic nie wartym
czlowiekiem...wiem ze zaraz napiszecie mi ze jestem
nienormalna...juz tak mam...wszystko wiaze sie zawsze z
przeszloscia...i z moim poczuciem ze jak mezczyznie zalezy niech sie
postara odkryc mnie prawdziwa, zdobyc...niech sie wysili a nie mysli
ze jedno piwko i jestem jego jeden komlement a juz za nim
polece...zaznaczam ze nie traktuje tak wszystkich mezczyzn , tylko
tych zbyt pewnych siebie zadufanych w sobie, cwaniaczkow z zawyzonym
ego i chamow...czasami wiem ze dobrze takiemu uswiadomic ze nie jest
bogiem...a czasem potem mi smutno...bo widze ze facet bardzo sie
doluje...jak przestac odrzucac mezczyzn, niszczyc ich?
Edytor zaawansowany
  • comedia_finita 05.10.07, 16:29
    a gdzie jest problem
    bo nie widzę
    spróbuj w jednym zdaniu
    --
    Jeśli będziesz rozmawiać ze zwierzętami, one też będą do ciebie mówić i poznacie się wzajemnie. Jeśli nie będziesz z nimi rozmawiać, nie poznacie się. To, czego nie znasz, będzie napełniało Cię strachem. Zaś to czego się boisz...zniszczysz...zabijesz...
  • polla.k 05.10.07, 16:30
    skoro zachowujesz sie tak tylko wobec tych zadufanych egoistów, to o co chodzi?
    --
    Everybody lies, but it doesn't matter because nobody listens.
  • stokrotka000 05.10.07, 16:39
    sama nie wiem jak to ujac...potem np. rozchodza sie plotki ze jestem
    trudna kobieta, niezrownowazona emocjonalnie a mezczyzni sie mnie
    boja...czasami trace przez to fajne znajomosci....moze czasami
    powinnam byc bardziej tolerancyjna...dac mezczyznie
    popajacowac...niech sie poczuje macho a nie gasic na wstepie?
  • souls_hunter 05.10.07, 16:56
    Najwyrazniej twoj czas na szczescie jeszcze nie nadszedl. Plotkami sie nie przejmuj niech sie rozchodza.
    --
    Nie rób komuś dobrze, nie będzie ci źle.
  • stokrotka000 05.10.07, 17:21
    jak to moj czas na szczescie nie nadszedl...? nadszedl nadszedl :)
    szczescie to ta chwila co trwa niepewna swojej urody :D
  • stokrotka000 05.10.07, 17:16
    nie mam takiej potrzeby...udowadniac cos na forum...czasami dopadaja
    mnie wyrzuty sumienia ze zle traktuje mezczyzn...ze jestem zla
    kobieta albo mam problem ze soba...z zaufaniem otwarciem sie na
    mezczyzn...
  • znowuwzyciuminiewyszlo 05.10.07, 17:18
    zapewniam Cie, ze zadna normalna kobieta nie obdarza zaufaniem mezczyzny od
    poczatku i bywa zamknieta. Ot, takie wzajemne badanie sie. Nie wydaje mi sie
    zeby Twoja historia byla specjalnie nadzywczajna.
    --
    Zmienię nick dopiero gdy znajdę się w tym miejscu!!
  • stokrotka000 05.10.07, 17:22
    ale moze ja jestem zbyt wredna dla mezczyzn zbyt
    wymagajaca...zla...i w ogole i przez to trace cos...bo przeciez
    mezczyznmi tez potrzebuja zachety...dobrego slowa...
  • stokrotka000 05.10.07, 17:25
    nie uwazam aby moja historia byla wyjatkowa...
  • rozczochrany_jelonek 05.10.07, 18:48
    prędzej czy później spotkasz takiego który Ciebie wdepcze w ziemie :) i
    nabierzesz pokory :) to normalny proces , nie ma sie czego bać :)

    --
    Good Night, and Good Luck.
  • stokrotka000 05.10.07, 19:31
    mhm...bo ty umiesz przewidziec przyszlosc i bieg wydarzen...na razie
    sie jeszcze taki nie trafil...i nie boje sie mezczyzn, nie naleze do
    uleglych latwych kobiet, mam silny charakter...skoro w przeszlosci
    przezylam z takim mezczyzna na jakiego bylam skazana i nie wdeptal
    mnie w ziemie jestem zahartowana na zycie. :)
  • rozczochrany_jelonek 05.10.07, 20:35
    no to świetnie :) ale niestety nie jesteś najsilniejsza, tak samo jak nie ma
    człowieka najbardziej inteligentnego itp, kwestia czasu , zawsze ktoś taki
    pojawia się na drodze :)

    --
    Good Night, and Good Luck.
  • stokrotka000 05.10.07, 21:03
    moim zdaniem to nie chodzi o to...nie o sile ale o milosc uczucia o
    dobro ktore ma wieksza moc niz zlo...a nie jakies beznadziejne
    gierki i udowadnianie kto jest silniejszy kto jest gora...szczerosc
    wymaga wiecej sily niz kreowanie siebie, chodzenie naokolo...
  • polla.k 05.10.07, 21:05
    przecież nie chodzi o to, zeby kogoś sobie podporządkować prawda?
    --
    Everybody lies, but it doesn't matter because nobody listens.
  • stokrotka000 05.10.07, 21:08
    oczywiscie, temu nie lubie podrywow bo to tylko gra udawanie...wole
    szczerosc...zainteresowanie aby ktos odkryl cos wiecej we mnie niz
    sadzi pom pozorach...nie mam intencji walczyc z mezczyznami
    podporzadkowywac ich...naprawde...jestem za parnterstwem w pelni
    zrozumieniem...wsparciem i magia uczuc
  • rozczochrany_jelonek 05.10.07, 23:38
    > moim zdaniem to nie chodzi o to...nie o sile ale o milosc uczucia o
    > dobro ktore ma wieksza moc niz zlo...a nie jakies beznadziejne
    > gierki i udowadnianie kto jest silniejszy kto jest gora...szczerosc
    > wymaga wiecej sily niz kreowanie siebie, chodzenie naokolo...

    to wez sobie do serca swoje slowa , badz z nimi szczera i powiedz ze nie jestes
    zainteresowana, z tego co wyczytalem to Ty urzadzasz sobie gierki i udowadniasz
    kto jest silniejszy :)

    --
    Good Night, and Good Luck.
  • stokrotka000 05.10.07, 23:45
    a ty chyba masz jakies kompleksy...myslisz ze nie wiem co czuje co
    pisze...a ty wiesz za mnie i ze masz prawo mnie ocenic ze odkryles
    prawde o mnie...zawsze jestem szczera ze soba i nie potrzebuje
    niczego udowadniac a napewno nie na forum...to chyba ty za wszelka
    cene chcesz jakas teorie swoja chora udowodnic...albo przedstawic
    wizje kobiecosci lub mnie...mylisz sie kobieca psychika jest o wiele
    bardziej skomplikowana niz ci sie wydaje...postaraj sie mniej
    oceniac a bardziej sluchac.
  • rozczochrany_jelonek 06.10.07, 00:07
    oj przepraszam ,bierzesz to za bardzo do siebie ,zdystansuj sie troche :) nie
    oceniam Ciebie :)
    gdy ze mna ktos zaczyna jakas gierke to podejmuje ja jesli mam ochote ale wtedy
    nie jecze :) to logiczne ..
    a jezeli nie mam ochoty to 'odwracam sie plecami i ide w swoja strone' :)


    > a ty chyba masz jakies kompleksy

    rozwin swoja wypowiedz i wyjasnij jakie kompleksy ? :-)

    to chyba ty za wszelka
    > cene chcesz jakas teorie swoja chora udowodnic

    tutaj tez mozesz sie rozpisac :) o jakiej teorii piszesz ? przedstaw ja po krotce :)


    --
    Good Night, and Good Luck.
  • stokrotka000 06.10.07, 00:41
    juz pozno dawno po dobranocce...grzeczne dziewczynki i chlopcy
    spia...i ja czuje ze moja pora na sen sie zbliza...nie wiem jaka
    teorie chcesz udowodnic...ale opisywales rzeczy o mnie ktore wcale
    do mnie nie pasowaly...ktore nie byly mi bliskie, z ktorymi sie nie
    identyfikuje...jakis zlowieszcze zyczenia...slowa o sile
    gierkach...dokladnie nie chce mi sie grac w bezsensowne gry i
    udowadniac komus czegos...nie po to czasami pisze na forach, a ze
    wiekszosc ludzi uwielbiam umoralniac i cos udowadniac...niech to
    robia...ja puszczam i lapie oddech...nie biore do siebie, bo cie nie
    znam...nie znosze za to umoralniania i zlowieszczych odpowiedzi i
    ocen...zycie bywa nieprzwidywalne zaskakujace a ludzie naprawde
    wyjatkowo rozni...i to jest wspaniale....dobrejnocki na dzis...
  • gertruda6 06.10.07, 17:24
    Wez moze dziewczyno kilka lekcji polskiej interpunkcji i potem napisz o co ci
    wlasciwie chodzi. Bo poki co wysylasz jedynie ciagi wyrazow z ktorych niewiele
    wynika. A jak ktos probuje te twoje wypociny zinterpretowac to sie rzucasz ze
    nieprawda i wcale taka nie jestes.
    Jak uda ci sie jakas sensowna wypowiedz sklecic, to moze lepsze odpowiedzi uzyskasz.
  • miijo81 06.10.07, 21:45
    wiesz co, z tych wszystkich postów nic nie wynika, nawet ciężko z
    rozumieć jaki masz problem ??? Skoro dla normalnych facetów jesteś
    ok. a na cwaniaczków lejesz z góry to o co ci chodzi??? Czujesz
    wyrzuty sumienia że ich olewasz???? Nie przejmuj się...cwaniaczki
    nie rozpaczają tylko szukają sobie nowej panienki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka