Dodaj do ulubionych

czy szukanie faceta z kasą to grzech???

17.11.07, 15:57
Jestem 25-letnią kobietą i rozglądam się za kandydatem na męża. Mam dość spore
wymagania co do mężczyzny mojego życia. Jedno z moich wymagań to zaradność,
dobre stanowisko na rynku pracy, co wiąże się z tzw. "facetem przy kasie".
Przyznam, że sama szykanowałam kobiety, które "lecą" na pieniądze, ale im
jestem starsza i coraz poważniej myślę o domu, rodzinie, zaczęłam zwracać
uwagę na tą sferę życia. Aż w tej chwili stała się dla mnie ogromnym
wyznacznikiem co do poszukiwań. Bardzo cenię sobie osobowość, charakter i
nigdy nie zwracałam na to uwagi. Jednak, aby założyć rodzinę, kupić mieszkanie
i nie musieć harować jak wół, trzeba mieć na to wszystko środki. Planuję mieć
kilkoro dzieci i jeżeli tak będzie, na pewno nie oddam ich na wychowanie niani
(bo nie po to je urodzę). W tym czasie, zamierzam zająć się domem i dziećmi.
Chcę je wykształcić, posłać na zajęcia dodatkowe, starać się, aby nic im nie
zabrakło. Wówczas nie będę mogła pracować i oczekuję, że mąż na to zarobi..
Sama kiedyś uważałam "lecenie na kasę" za coś potępiającego, wypowiadając się,
że pieniądze to rzecz nabyta, liczy się tylko człowiek. Ale teraz sama taka
się stałam i nie czuję się płytką, egoistyczną babą bez żadnych wartości..
Wy uważacie, że to grzech???
Edytor zaawansowany
  • cioccolato_bianco 17.11.07, 16:00
    nie, uwazam ze to normalne. sama miloscia sie nie da zyc ;)
    --
    I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
  • dzien_bez_nocy 28.11.07, 21:48
    Tylko takie stawianie sprawy "najpierw pokaż ile masz, a potem
    powiem ci jakie masz u mnie szanse" to ekstremalne wyrachowanie.

    Bądź uczciwa i o swoich wymaganiach powiedz prosto w oczy facetowi,
    z którym się zechcesz związać. Jeśli przejdzie Ci to przez gardło,
    to znaczy też to, że to nie jest 'grzech'. Bo jeśli chcesz to przed
    facetem ukrywać, to sama masz już w głowie odpowiedź co do
    kwalifikacji swojego myślenia...


    Pozdrawiam
    dzien_bez_nocy
  • onioni 29.11.07, 01:57
    > Tylko takie stawianie sprawy "najpierw pokaż ile masz, a potem
    > powiem ci jakie masz u mnie szanse" to ekstremalne wyrachowanie.

    ona mu się tak zapyta, lub go wybada.
    Zaś on ją wybada, czy będzie z nią z połykiem czy bez.
    Bo jak ma już płacić sporą sumę, to musi być full.
    ;)

    A tak powaznie, niech zarabia z 10 tys/msc i nagle po 5 latach
    małżeństwa traci prace i wyszuka sobie taką tylko z 1,5 tys zł.

    Co wtedy, rozwód?

    Albo gdy ON ja zostawi ..... ona będzie przy garach 15 lat, nic
    sobie nie odłoży. Zmarnuje sobie życie, a on pójdzie do nowej, bo
    będzie go stac na nową.
    A ona ..... swoje zrobiła, znudziała się, zestarzała.

    Ale nie potepiam. Inne baby wychodza tylko dlatego, że ktos ma ładny
    usmiech %-))))
    "Zaradność" jest też zaletą :)

    PS. jak znajde to wrzuce taka fote z Fotki - gdzie koleś oferował
    lasce kase za sek (wymiana zdań na profilu). Laska była oburzona.
    Ale jak powiedział, że chodzi mu o duże sumy, że będzie sponsorem,
    auto itd. - laska, spoko spoko :)
    Koleś ją skwitował:
    - no widzisz, jednka ku.rwa jesteś.
  • wiarusik 17.11.07, 16:00
    A jaki posag wniesiesz do tego wiana?;)
    --
    "[...]Lepszy jest natenczas prostak Patriota
    Niźli Pan,samolub,błyszczący od złota".
  • estra23 17.11.07, 16:01
    A ja jako Matka-Polka nie wystarczę??? ;)
  • wiarusik 17.11.07, 16:03
    Bachorów nie potrzebuję;)
    --
    "[...]Lepszy jest natenczas prostak Patriota
    Niźli Pan,samolub,błyszczący od złota".
  • estra23 17.11.07, 16:04
    To mówisz, że masz dużo kasy??? ;)
  • wiarusik 17.11.07, 16:06
    Mnie wystarcza;)
    --
    "[...]Lepszy jest natenczas prostak Patriota
    Niźli Pan,samolub,błyszczący od złota".
  • rennee12 29.11.07, 09:37
    Nudni jesteście oboje. A ty Estra23 do roboty!!! Krótko i na temat, idź najpierw
    i uczciwie popracuj tak po 12 godzin dziennie, a potem mysl jak wyrwac faceta z
    kasą, który ci pozowli na siedzenie w domu i bycie MATKA POLKA. Jakżeż ja
    pogardzam takimi kobietami!
  • sloneczko216 17.11.07, 16:12
    Mój facet teraz nie zarabia dużo, ale i ja też. Uważam właśnie, że człowiek jest
    najważniejszy. Nie bedziesz zyć z kasą tylko z człowiekiem. Wymagasz od faceta
    żeby miał furę kasy...A Ty czy masz pieniądze. Zacznij oceniać siebie a nie
    facetów którzy kasy nie mają. Pieniądze raz są a raz ich nie ma. Wyobraź sobie
    taka sytuacje. Poznajesz faceta przystojny, bogaty. Załóżmy ze jest to facet
    którego szukasz. Zapewnia Ci wszystko. Jednak co będzie jak pewnego dnia straci
    posade, i kase. Będzie ZARABIAł MAłO. RZUCISZ GO WTEDY I ZNAJDZIESZ SOBIE
    INNEGO? Bardzo nie lubie takiego podejścia. Wiadomo miłość jest ważna i kasa też
    bo potem pojawiają sie konflikty człowiek wielu rzeczy sobie odmawia. Ja zawsze
    miałam facetów z dużą kasą, no i co z tego jak się okzaywali łajzami. Uważam że
    kasy zawsze można się dorobić a znaleźć faceta wartościowego z którym jest się
    szczęśliwą już gorzej. Tu pojawia się pytanie Być czy Mieć. Decyzaj należy do
    Ciebie.
  • wielorak 17.11.07, 16:39
    pieniądze są ważne ale bez przesady.
    pomyśl tylko: chcesz mieć pieniądze czy chcesz być szczęśliwa?
    jednego i drugiego niestety w większości przypadków nie da się połączyć.
    --
    __N_ A __T_O __P_O_L_U_J_Ą __I_N_N_I

    search.ebay.pl/_W0QQsassZe-xcite.pl
  • estra23 17.11.07, 16:49
    Sugerujesz, że mężczyzna o wysokiej pozycji i z pełnym portfelem nie nadaje się
    na wspaniałego partnera?
  • darr.darek 28.11.07, 10:51
    estra23 napisała:
    >Sugerujesz, że mężczyzna o wysokiej pozycji i z pełnym portfelem nie
    >nadaje się na wspaniałego partnera?

    Wiarusik Cię już pytał o atuty wnoszone do związku.
    Chcesz wybrać z populacji męskiej "okrojonej" do np. 1/20 całości.

    Koleś z najbogatszych 5% powinien już conajmniej "kilkanaście" miesięcznie
    szarpać. Tyle, że na tego kolesia zdawałoby się już ok. 20-tu statystycznych
    konkurentek przypada. Dodatkowo bierzemy pod uwagę, że choćby połowa z tych
    "wybrańców" ma nastawienia wżeniania się w równie zasobne rodziny wydające
    posażne panny, aby "gołej" nie brać.
    Pozostała połowa mężczyzn z owych z 5% do "konkurowania panien" o względy. Ale
    spora część z nich może być tak odstręczajaca, że nawet te "kilkanście
    miesięcznie" nie przywiąże cię do takiego.
    No i tracimy rachunek, że musisz konkurować tylko z 20-toma pannami, bo już
    około setki panien przerzuciło się na pozostały ok. 1% wybrańców z owymi
    kilkunastoma miesięcznie.

    Tym bardziej aktualne pytanie Wiarusika o atuty wnoszone do związku, aby pokonać
    setkę i być (chwilowo?) wybraną z wybranych.

  • ezra_ben_awraham 28.11.07, 16:41
    bardzo rzeczowa analiza problemu!

    pozzdrawiam
  • rennee12 29.11.07, 09:41
    Najlepiej to siedziec w robocie po 12 godzin dziennie najmniej. Wówczas powyższe
    problemy nie maja racji bytu. Estra23 głupiaś! Jak but!
  • tomasz_szymacha 29.11.07, 11:08
    >> Tym bardziej aktualne pytanie Wiarusika o atuty wnoszone do
    >> związku, aby pokonać setkę i być (chwilowo?) wybraną z wybranych.

    A zauważ, że pojebańców, którzy Z GÓRY chcą piątkę dzieci i kurę
    domową na dokładkę może być w tej grupie jeszcze tylko kolejne 10%.
    Co już oznacza konkurowanie z tysiącem innych. To chyba jednak
    lepiej udać się do salonu Ery.

    Tomek
  • protoplex 30.11.07, 10:02
    hahahahaha... słuszne spostrzeżenie. Może niech spróbuje z muzułmaninem.
  • tezromantyczka 19.11.07, 13:29

    Oczywiście, że się da. Ja jestem szczęśliwa, oboje z mężem dobrze
    zarabiamy.
  • ppo 29.11.07, 01:45
    >oboje z mężem dobrze
    > zarabiamy.

    Ok, ale nie o takiej sytuacji jest tu mowa. Temat jest "dziewczyna
    zarabia mało, albo zero, a facet dużo albo bardzo dużo". Nie widzisz
    różnicy?
    --
    God = Gold, Oil, Drugs
  • avital84 17.11.07, 16:06
    Ja uważam, że to normalne i naturalne tyle, że nie jest wykluoczne,że zakochasz się w kimś biednym jak mysz kościelna i poszukiwania pójdą w łeb. ;)
    --
    www.myspace.com/ranlevi
  • agniecha.aga 17.11.07, 16:08
    Wiesz, to zależy jak na to patrzeć. Mnie na przyklad zawsze
    pociągali chłopcy, potem faceci, prezentujący określone cechy. Jakby
    wypadkową, naturalną konsekwencją posiadania tych cech, są
    wymieniane przez ciebie pozycja zawodowa, w konsekwencji jakiśtam
    status finansowy. Zaznaczam jednak, dla mnie to taki "skutek
    uboczny", koncentruję się na cechch, sposobie myślenia, nie szukałam
    dzianego faceta.
  • pawel1940 17.11.07, 16:14
    Ogolnie nie ma w tym nic zlego. Zastanow sie tylko co jesli partner / przyszly
    maz nagle straci dobra posade i spadnie do grona sredniakow? Zostawisz go?

    Na Twoim miejscu patrzalbym raczej na predyspozycje, nie na wielkosc portfela.
    Mozna przypadkiem miec dobra posade i kiedys ja stracic i mozna jej jeszcze nie
    miec, ale miec perspektywy.
  • sloneczko216 17.11.07, 16:17
    Dokładnie tak. ZResztą mnie się wydaje ze ty chcesz być kobietą pracującą w
    domu. A tacy faceci raczej nie doceniają takich kobiet-: kur domowych" chcą
    kobiet któe też zarabiają dużo. Dlatego uważam ze troche też powinnaś pomyśleć o
    sobie i zaiwestowaniu w siebie właśnie. BO Twój pzyszły kasiasty mąż nie będzie
    Cię szanował.
  • estra23 17.11.07, 16:31
    A tego właśnie nie dopisałam. Jestem wykształconą osobą na dobrym,
    specjalistycznym stanowisku. Poszłam na kolejne studia, by mieć jeszcze większe
    szanse na rynku pracy. Zarabiam dość dobrze, będę zarabiać coraz lepiej. W
    porównaniu z moimi koleżankami świetnie sobie radzę na rynku. Jednak od małego
    marzyły mi się dzieci i duża rodzina. Chcę mieć 3-5 dzieci i na pewno nie po to,
    by oddać je na wychowanie innej osobie. Po to je urodzę, by sama je wychować (z
    mężem) i przekazać im to co wiem, umiem. Urodzenie i wychowanie tak licznej
    gromadki wymaga wielu lat poświęcenia kariery, ale ja się na to godzę, bo
    kariera jest na drugim miejscu.
  • wiarusik 17.11.07, 16:32
    A mąż może pracować na umowę-zlecenie?;)
    --
    "[...]Lepszy jest natenczas prostak Patriota
    Niźli Pan,samolub,błyszczący od złota".
  • estra23 17.11.07, 16:35
    No dobra wiarusik.. Bez owijania w bawełnę. Powiedz po prostu, że chcesz ze mną
    napić się kawy ;p
  • estra23 17.11.07, 16:43
    Tak się zastanawiam, czy mężczyzna z piersiami jest męski ;p
  • wiarusik 17.11.07, 16:46
    Aż się zaksztusiłam...;)))
    Myslę,ze równie męski,natomiast mniej szowinistyczny i bardziej
    rozumiejący kontrpłeć...tak myślę;)
    --
    JA całkowicie zwyciężam tych,którzy mają odwagę walczyć ze MNĄ
    www.youtube.com/watch?v=oR4nPQYmW3I&mode=related&search=
  • estra23 17.11.07, 16:52
    Hmmm.. Kawa to fajna sprawa ;) I to jeszcze z mężczyzną, który z przytakiwaniem
    wysłuchiwałby wszystkich moich wywodów... Ale nie, takich to raczej nie ma :(
    ;D
  • wiarusik 17.11.07, 16:54
    Jeśli jesteś gadatliwa to bardzo dobrze,bo ja lubię słuchać;)
    --
    "[...]Lepszy jest natenczas prostak Patriota
    Niźli Pan,samolub,błyszczący od złota".
  • estra23 17.11.07, 16:56
    A czyżbyś był nieśmiały? ;)
  • estra23 17.11.07, 17:06
    Więc jakby coś to czekam.. Znasz mój adres.. Masz dużo czasu ;)
  • lolek_do_kfadratu 29.11.07, 09:06
    A teraz dorgie Dzieci Neostrady wyłączcie komputery i idzcie spać :)
  • wiarusik 17.11.07, 16:53
    Jakby co,to wiadomo jaki mam adres;)
    Nie musisz się spieszyć,jest sporo czasu;)
    --
    "[...]Lepszy jest natenczas prostak Patriota
    Niźli Pan,samolub,błyszczący od złota".
  • torba_podrozna 17.11.07, 16:38
    OCzywiscie,ze to nie grzech.Facet musi miec kase,bo to oznacza,ze
    jest przedsiebiorczy,zaradny i meski.Po co mi facet bez kasy.Nie mam
    zamiaru ciagnasc od niego pieniadzy,ale gdy chce jechac na wycieczke
    w cieple kraje nie mam zamiaru rezygnowac tylko dlatego,ze jego nie
    stac.Nie biore pieniedzy od faceta,ale kasa mi imponuje,bo to
    oznacza,ze zawsze sobie poradzimy w zyciu.
  • ppo 29.11.07, 01:54
    .Facet musi miec kase,bo to oznacza,ze
    > jest przedsiebiorczy,zaradny i meski

    Innych wyznaczników męskości nie znasz?

    >Po co mi facet bez kasy

    A po co ci w ogóle facet?

    >Nie mam
    > zamiaru ciagnasc od niego pieniadzy

    To po co ci facet z kasą?

    ale gdy chce jechac na wycieczke
    > w cieple kraje nie mam zamiaru rezygnowac tylko dlatego,ze jego
    nie
    > stac

    Jak ciebie stać, to co za problem? Mozesz jechać. A nawet facetowi
    zafundować.

    > oznacza,ze zawsze sobie poradzimy w zyciu.

    Nie. To oznacza, że ON sobie jak dotąd radził. Kasa jest JEGO i niby
    dlaczego ma ci ją dawać? Zwłaszcza, ze ty przecież nie chcesz od
    niego wyciągać? Cos się chyba pogubiłas, dziewczynko :D
    --
    God = Gold, Oil, Drugs
  • ankka_krak 18.11.07, 20:25
    masz 25 lat. skonczylas studia jak mialas 24. czyli w ciagu roku zaczelas nastepne studia i juz zrobilas kariere...cos szybko
  • rikol 21.11.07, 10:13
    Po co szlas na studia w takim razie, jesli nie zamierzalas wykorzystac swoich
    talentow? Kura domowa nie musi miec studiow. Zmarnowany to czas i miejsce na
    studiach, ktore moglo przypasc komus, kto nie chcialby zaprzepascic swoich
    osiagniec.
  • rennee12 29.11.07, 09:44
    Dokładnie. Zmarnowane miejsce dla kogoś bardzie utalentowanego i zdolnego. Kurze
    domowej to matura niepotrzebna jest
  • p.bera 28.11.07, 22:12
    a ładne masz nogi? czy zgrabne chociaż??
  • dzikowy 29.11.07, 00:25
    Przykro mi, ale statystycznie jesteś materiałem na singla i to nie dlatego, że
    nie wiesz, czego chcesz, ale właśnie dlatego, że wiesz i już wszystko
    zapanowałaś. W takim układzie żaden facet dłużej nie wytrzyma, bo wyeliminowałaś
    potencjalny dialog.
    --
    Tłumaczenie z wolskiego na polski: dzikowy.blog.onet.pl/
  • browmistrz 29.11.07, 12:44
    Zdecydowanie sie nie zgadzam. Po co nadzianemu facetowi żona z kasą,
    skoro sam ma dość kasy? Żona jest facetowi potrzebna do założenia
    rodziny i wychowania dzieci. Wszelka aktywność zawodowa kobiety
    tylko temu szkodzi. Ja i moi koledzy z pracy zaliczamy się do raczej
    nadzianych (jak na polskie warunki przynajmniej) i chyba żaden z nas
    nie ma żony o wysokich zarobkach. "Kury domowe" w tym środowisku są
    wysoko cenione
  • estra23 17.11.07, 16:41
    Wiesz co Pawełku.. Ja takich z perspektywami miałam już trzech.. Pierwszy
    poprzestał na marzeniach (nadal marzy), drugi po kilku latach nadal ma te same
    perspektywy bez pomysłu na spełnienie mimo, że pomagałam mu finansowo (on mi
    nigdy), a trzeci, ten najpoważniejszy.. cóż.. zarabiałam sporo więcej i
    dokładałam się w dużym stopniu do jego perspektyw i naszej przyszłości. Gdy
    zaczął zarabiać na tym, to kopnął mnie w d... Dosłownie w dzień podpisania umowy..
    Wiesz co, nie mam ochoty "dochodzi" do czegoś wspólnie, bo bardzo źle na tym
    wychodzę..
  • kamelia04.08.2007 17.11.07, 16:49
    układ jak dla mnie jasny: facet wyklada kase na stół, ty dajesz dupę.
    W prostytucji to tez tak działa.

    Obrażasz inne kobiety, które maja jakieś aspiracje życiowe, nie
    tylko jak podłożyc się umiejetnie kolesiowi z kasą.

    Gdybym byla facetem to bym cie traktowała jak szmate to podłogi.
  • estra23 17.11.07, 16:59
    kamelia04.08.2007 napisała:

    > układ jak dla mnie jasny: facet wyklada kase na stół, ty dajesz dupę.
    > W prostytucji to tez tak działa.
    >
    > Obrażasz inne kobiety, które maja jakieś aspiracje życiowe, nie
    > tylko jak podłożyc się umiejetnie kolesiowi z kasą.
    >
    > Gdybym byla facetem to bym cie traktowała jak szmate to podłogi.


    Nie wiedziałam, że urodzenie i wychowanie przez MATKĘ (nie obcą osobę) dzieci
    jest dziwkarstwem.
    Słuchajcie, słuchajnie!!! Od dzisiaj wg kamelia04.08.2007 MATKA-POLKA to SZMATA!!!
  • kamelia04.08.2007 17.11.07, 17:14
    1. nie musisz mi powtarzac co napisalam, bo pamietam, za to ty nie
    pamietasz co wygadujesz.

    2. a moze ty jestes prostytutka - misjonarka? jak sobie jeszcze
    wytłumaczysz pogoń za kasą?

    3. nie odwracaj kota ogonem
  • estra23 17.11.07, 17:22
    W żadnym wypadku nie odwracam kota ogonem. Chcę tylko urodzić i wychować swoje
    potomstwo. Chcę dać mężczyźnie dzieci, bez narażania je na obce osoby. Jeżeli
    zamierzam je wychować, to kto ma pracować na utrzymanie rodziny? Co tu ma do
    tego dziwkarstwo i szmaciarstwo??? A z pensji 2000 nie utrzymamy rodziny..
  • slubujacy 29.11.07, 16:53
    chyba naprawde sie pogubilas....

    znam malzenstwa zarabiajace mniej i radzace sobie i z wychowaniem, i
    bedace szczesliwymi...
    idz sie wstydz do kata, pomysl i wroc do nas
  • slubujacy 29.11.07, 16:52
    Czytaj ze zrozumieniem....

    W koncu jestes kobieta, a jakas niemyslaca.
    W ciaze zachodzi sie w dni plodne :P tuz przed, tuz po. Czyli skoro
    dzieci chcesz i piecioro do tego to co sex tylko na zaplodnienie???

    Inna sprawa, sama dobrze zarabiasz (tam piszesz), i on ma dobrze
    zarabiac, ale w innych postach piszesz ze z dzieleniem sie zle
    wychodzisz wiec de facto kazde z Was bedzie na swoim. A skoro tak to
    kto kupi pieluchy, wozek, jedzonko, leki dla tych dzieci gdy juz nie
    bedziesz pracowac, a kase ma kazdy swoja?
  • sabriel 17.11.07, 17:08
    Grzechem nie jest,ale nie najlepiej świadczy o osobie, której wyznacznikiem
    idealnego mężczyzny jest głównie jego kasa.
    Ja bym na przykład, nie chciała być z kimś tak płytkim kto patrzy na mnie przez
    pryzmat wykształcenia czy zarobków.
  • novalijka1 17.11.07, 17:17
    Pewnie,ze to nic zlego.Wrecz przeciwnie uwazam,bardzo madre
    rozumowanie.
    Tez nie chcialabym biednego faceta.Coz,ze fajny jak go nie stac na
    dom czy na wiele innych rzeczy.Cale zycie biede klepac?!
    Mam fantastycznego faceta.Jest
    inteligentny,przedsiebiorczy,zaradny.A,ze do tego ma duzo pieniedzy
    zyje sie lepiej.Wycieczki zagraniczne,duzy,piekny dom,dobre
    samochody,wydatki na co tylko zechcemy,ekskluzywne restauracje.To
    wszystko czyni zycie jeszcze wspanialsze.
    Nie wyobrazam sobie niklej egzystencji z facetem ktory jest
    sfrustrowany bo malo zarabia.To jest niezaradnosc,brak jakiejkolwiek
    przedsiebiorczisci.Przychodzi taki facet bo pracuje od.. do 16 i co
    dalej? Zyje sie dniem jutrzejszym bo znowu trzeba wstac rano zeby
    charowac 8godzin za mmarne grosze.Nie ma kasy na dom a co dopiero
    mowic o wycieczkach na Karaiby czy innych przyjemnosciach.
  • estra23 17.11.07, 17:28
    Szczerze powiedziawszy to nie o Karaiby mi chodzi. Ani nie o drogie, fajne
    samochody. Nie chodzi mi o ciuchy, dobre kosmetyki. Nie jest mi to do szczęścia
    potrzebne. Chodzi mi o dom i utrzymanie naszej całej rodziny. A przede wszystkim
    chodzi mi o to, bym mogła wychowywać nasze dzieci (co wiąże się z kilkuletnią
    przerwą w karierze, brakiem drugiej pensji) i nie martwić się czy jutro będę
    miała dać dziecku na zeszyt.
  • iza1973 18.11.07, 02:59
    wiesz co, między wymaganiem "żeby mieć dać dziecku na zeszyt" a
    wymaganiem żeby dziecko miało basen, angielski, rytmikę i
    najnomodniejsze zabawki jest kkolosalna rożnica. a w przypadku
    rodziny wielodzietnej - którą chciałabyś mieć - to różnica kolosalna.
    czy zastanawiałaś się konkretnie, ile miesięcznie powinien zarabiać
    facet, żeby na przyzwoitym poziomie utrzymać sześcioosobową rodzinę?
    Samochód (a tak naprawdę raczej dwa), dostatecznie duże mieszkanie
    albo dom, no i mnóstwo kasy na lekarzy, pieluchy, zupki, rytmiki,
    nauczycieli angielskiego, a potem - spoleczne gimnazja, itp itd.
    szukanie męża pod tym kątem wydaje mi się jakimś wyrachowaniem. może
    wystarczy oczekiwać zaradności? i przyjrzeć się z jakiego domu
    pochodzi- czy jego rodzina skupia się żeby było najtaniej czy dąży
    do polepszenia standardu życia.
  • opium123 21.11.07, 08:00
    Nom iza dobrze to zauwarzyła. Poza tym nie bardzo rozumiem. Chyba dostaje się
    urlop macierzyński, potem można poprosić zawsze babcie, a potem jest przedszkole
    co ma o tyle dobry wpływ, że uczy dzieci zachowań społecznych. A tu nie trzeba
    nie wiadomo ile zarabiać, bo teraz w większości przedszkoli są i zajęcia i
    teatralne i angielski i taniec i inne. A wiem to, bo moja siostra właśnie posyła
    swojego synka tak i jednocześnie pracuje trzy dni w tygodniu.
    Szukanie zaradnego faceta ok, ale nie można też oczekiwać nie wiadomo czego
    jeżeli samemu chce się trochę mimo wszystko iść na łatwiznę.
    Iza dobrze napisała co jak to ma być 2-3-4 dzieci. Tu jest różnica między
    jednym. I chyba to by było z 10 lat przerwy w pracy jeżeli zakładasz, że sama
    sie wszystkim zajmiesz. A i pod warunkiem, że te dzieci jednak do przedszkola
    pójdą, bo chyba nie chcesz się nimi tak zajmować do pełnoletności.
  • kokieteryjna 29.11.07, 02:32
    Bez urazy, ale jak czytam Twoje posty, to mam wrazenie, ze szukasz
    faceta, ktory bedzie pieskiem naczelnym w gromadce cyrkowej. Piszesz
    tak, jakbys miala kompleks planowania. Calego zycia nie da sie
    zaplanowac. Ale Ty juz wiesz ile chcesz dzieci, jak chcesz zyc i
    tylko teraz trzeba kogos, kto Ci to umozliwi.


    A co do Twojego pytania: To NIE grzech. Po prostu rozsadek. Na
    suchym chlebie i milosci sie nie wyzyje. Wtedy i milosc smakuje
    gorzko, gdy trzeba sie martwic o to, za co zaplaci sie rachunki i
    czy starczy na buty dla rodziny. A kto tu pisze o tym, ze kobieta
    myslaca racjonalnie, jest "szmata"- ten chyba ma cos nie tak pod
    czacha..
    Sama za biednego faceta bez aspiracji i wyksztalcenia bym nie
    wyszla. Nie chodzi o to, ze chce przyjsc na gotowe. Nie pociaga mnie
    bycie z facetem leniwym czy takim, ktory zadowoli sie minimum. Nie
    wyobrazam sobie tez dokladac do faceta, ktory nie umie na siebie
    zarobic. Nawet sex z facetem, ktory odnosi sukces i sa powody do
    dumy, smakuje lepiej. ;)
  • slubujacy 29.11.07, 16:58
    To co z Ciebie za zaradna Kobieta jesli nie jestes w stanie
    zaoszczedzic, odlozyc z tej swojej wysokiej pensji na pozniejsze
    wydatki zwiazane z rodzina?

    A co jesli facet nie bedzie chcial miec piatki dzieci, nie bedzie
    ich chcial wogole???
  • baba67 29.11.07, 17:05
    Jak rozumiem kobieta rowniez ma lozyc na wspolne dzieci z odlozonych uprzednio
    pieniedzy ?
    Ma zajmowac sie domem , dziecmi czyli poltora etatu co najmniej i jeszcze
    dokladac sie po polowie do budzetu ?
    A moze w ogole utrzymywac te dzieci sama ? chciala miec dzieci to niech je
    utrzymuje?
    --
    Komórki naszego mózgu przychodzą i odchodzą ale komórki tluszczowe zostaja z
    nami na zawsze.
  • kadfael 17.11.07, 17:17
    Grzechem nie jest.
    Ale zakładanie sobie najpierw tego z góry i szukanie pod to partnera
    to tylko wyrachowanie.
  • nicolettee 17.11.07, 17:29
    Jakim grzechem??!!
    To chyba logiczne,ze wolimy nadzianych ,fajnych facetow.
    Takich co nam zapewnia godziwy byt i bezpieczensto a nie golodupcow.
  • betty88 17.11.07, 17:33
    NAM zapewnią...A może tak czas pomyśleć o samych sobie?Aż strach pomyśleć, co by poczęły takie baby jak Ty, gdyby role się zamieniły...
  • betty88 17.11.07, 17:35
    Dokładnie:]
  • betty88 17.11.07, 17:32
    Nie jest grzechem poszukiwać zaradnego, przebojowego mężczyzny, który jest w stanie utrzymywać rodzinę, gdy ty tymczasowo zajmujesz się dziećmi. Mnie się nawet wydaje,że to dość dojrzale,dobrze świadczy o kobiecie. Nie jest natomiast fair stawiać wyznacznika pieniędzy jako priorytetu. Bo w takim momencie jesteś albo kobietą dojrzałą, która przy okazji zwraca uwagę na swoją przyszłość,dobrobyt materialny, albo jesteś zwyczajną sprzedajną..,dla której facet bez kasy jest skreślony. Poza tym nie opierałabym swej przyszłości z nadzieją wpatrując się w swego ew.męża. Trzeba dbać o siebie bo życie lubi być brutalne, facet rozbestwi,porzuci,a ty zostaniesz sama z dziećmi zastanawiając się jak powiązać koniec z końcem;) Taka moj amała dygresja, czego CI absolutnie nie życzę. Jednak zdrowego rozsądku w wyborze swojego przyszłęgo partnera życiowego, owszem:-)
  • listekklonu 17.11.07, 19:57
    Nie widzę nic złego w szukaniu mężczyzny z ambicjami. Jeśli chcesz mieć całe
    stadko dzieci, to rzeczywiście zamożny tatuś jest niezłym pomysłem. Bardziej
    zastanawia mnie podejście "Jestem 25-letnią kobietą i rozglądam się za
    kandydatem na męża". Jakoś okropnie to brzmi. Gdybyś napisała, że szukasz
    mężczyzny na całe życie, kogoś kogo pokochasz, to rozumiem. Ale tak? Przecież
    jesteś za młoda na to, żeby być taka zdesperowana ;).
  • lupus76 17.11.07, 20:21
    estra23 napisała:

    > Jestem 25-letnią kobietą i rozglądam się za kandydatem na męża.
    Mam dość spore
    > wymagania co do mężczyzny mojego życia. Jedno z moich wymagań to
    zaradność,
    > dobre stanowisko na rynku pracy, co wiąże się z tzw. "facetem przy
    kasie".
    > Przyznam, że sama szykanowałam kobiety, które "lecą" na pieniądze,
    ale im
    > jestem starsza i coraz poważniej myślę o domu, rodzinie, zaczęłam
    zwracać
    > uwagę na tą sferę życia. Aż w tej chwili stała się dla mnie
    ogromnym
    > wyznacznikiem co do poszukiwań. Bardzo cenię sobie osobowość,
    charakter i
    > nigdy nie zwracałam na to uwagi. Jednak, aby założyć rodzinę,
    kupić mieszkanie
    > i nie musieć harować jak wół, trzeba mieć na to wszystko środki.
    Planuję mieć
    > kilkoro dzieci i jeżeli tak będzie, na pewno nie oddam ich na
    wychowanie niani
    > (bo nie po to je urodzę). W tym czasie, zamierzam zająć się domem
    i dziećmi.
    > Chcę je wykształcić, posłać na zajęcia dodatkowe, starać się, aby
    nic im nie
    > zabrakło. Wówczas nie będę mogła pracować i oczekuję, że mąż na to
    zarobi..
    > Sama kiedyś uważałam "lecenie na kasę" za coś potępiającego,
    wypowiadając się,
    > że pieniądze to rzecz nabyta, liczy się tylko człowiek. Ale teraz
    sama taka
    > się stałam i nie czuję się płytką, egoistyczną babą bez żadnych
    wartości..
    > Wy uważacie, że to grzech???




    Tak się zastanawiam, czy wobec Twoich aspiracji zyciowych nie byłoby
    lepiej znaleźć kasy bez faceta? Przecież on moze być tylko
    niepotrzebnym balastem.
    A swoja drogą miło, ze otwarcie mówisz, iż do zycia potrzebny jest
    Ci tylko portmonetka, która zapewni Ci dostatnie życie, coby Ci
    żyłka w pupci nie pękła z przepracowania. Nie wiem, co faceci widza
    w tak wyrachowanych lachonach.
    --
    Był Kaczor. Jest Donald. Będzie Myszka Mickey.

    Bądźmy wdzięczni idiotom. Gdyby nie oni - reszta nie osiągnęłaby
    sukcesu.
  • sanni_only 17.11.07, 21:10
    estra 23.
    wnioskuje ze bylabys odpowiednia partia dla pewnego znajomego mojej
    znajaomej :)
    Jest to lekarz do tej pory zajety robieniem kariery.
    Pracuje i mieszka w Szwajcari ma 39 lat i poszukuje kobiety ktora
    urodzi mu dzieci i bedzie prtnerka na dobre i na zle .
    To przypadek ze znaalazlam ten post prosze Cie o odzew .
  • wiarusik 17.11.07, 21:26
    A czy to nie jest przypadkiem nabór do agencji towarzyskiej
    (burdelu)?;)
    Zapakujecie ją w furgonetkę,zgwałcicie,porobicie zdjęć i będziecie
    nimi szantażować?;)
    --
    JA całkowicie zwyciężam tych,którzy mają odwagę walczyć ze MNĄ
    www.youtube.com/watch?v=oR4nPQYmW3I&mode=related&search=
  • sanni_only 17.11.07, 21:30
    Nic sie nie boj wiarusik:)

    ja nie jestem zadna agencja ,nic z tych zlych rzeczy :)

    A suki do reprodukcji to wulgarne,(tak to ujelas) ;((

    ale rola kobieta jest....
  • darr.darek 28.11.07, 11:05
    wiarusik napisała:
    > Powiedzmy,że jestem bi;)

    I ślubujesz, że będziesz urządzała mężowi co noc lesbijskie seanse ? Aż do samej
    śmierci ?

    Tyle lat, tyle zmarnowanych lat.

  • sanni_only 17.11.07, 21:35
    wiarusik ,strasznie mlodo wygladasz:)
    I piekne z Ciebie dziewcze,nieomieszkam sie zapytac ale niewiem
    kiedy bede rozmawiac z tym znajomym .
  • sanni_only 17.11.07, 21:40
    Naprawde mysle ze masz wjatkowa urode :)
    zapytam sie na serio:) czy Twoj adres to wiarusik ?
  • wiarusik 17.11.07, 21:41
    wiarusik@gazeta.pl
    Czekam:)
    --
    "[...]Lepszy jest natenczas prostak Patriota
    Niźli Pan,samolub,błyszczący od złota".
  • tezromantyczka 19.11.07, 13:26

    >widza
    > w tak wyrachowanych lachonach.
    Zapewne z czasem nasza bohaterka będzie zmuszona zweryfikować swoje
    oczekiwania. ;-)
  • sanni_only 17.11.07, 21:12
    Zapomnialam dodac ze facet ten ma wszystko czego szukasz :))
    i do tego jest wyjatkowo szarmancki ,facet naprawde zloty
    charakter....
  • polskiprl 17.11.07, 21:30
    Wg mnie szukanie faceta z kasa nie jest grzechem. Sama takiego
    pilnie poszukuje. W koncu to facet musi zabezpieczyc ciebie i twoja
    rodzine.


    --
    Za czasow PRL-u to sie zylo.....;)
  • blue_nights 17.11.07, 22:19
    Mam swoje pieniadze,zarabiam.Ale zawsze chcialam miec meza dosc
    bogatego.I tak sie stalo.Moge sobie na prawie wszytsko pozwolic.Na
    ciuchy lepszych projektantow,luksusowe kosmetyki,super
    wakacje,wypady.
    Mieszkamy w pieknej willi.Mamy swoja silownie.A,ze do tego sie
    kochamy i tworzymy udana rodzine to czego chciec wiecej.Niektorym to
    w oczy kole.Ale jak sobie poscielesz tak sie wyspisz.
    Jaka mozna miec satysfakcje jak sie zyje na niskim poziomie,w
    biedzie?!
  • ppo 29.11.07, 01:09
    > Jaka mozna miec satysfakcje jak sie zyje na niskim poziomie,w
    > biedzie?!

    Taką sama, jak żyjąc w luksusie. Biedny jest ten, którego
    satysfakcja i dobre samopoczucie zależy od tak kruchej i zmiennej
    rzeczy, jaką jest fortuna...
    --
    God = Gold, Oil, Drugs
  • wodka.z.pieprzem 17.11.07, 22:15
    hmm matka mojej kolezanki mowi jej: "wyjdz za mąż za faceta z kasą, bo jak sie
    milosc skonczy, to chociaz kasa zostanie" i powiem Ci, ze babka ma racje. nie
    generalizujmy, facet z kasą i ten bez kasy moze byc cudowny i na odwrot. ja do
    tej pory umawialam sie i bylam dlugo z goscmi raczej "bez kasy" i co mam z tego?
    tak samo zlamane serce.
    wiec nie pisz glupich postow na forum tylko bierz sie za życie. aha i mam
    nadzieje ze problem ze swoim wspanialym partnerem juz rozwiazalas.w sensie
    poslalas h.uja w diably ;D
  • estra23 18.11.07, 02:14
    Problem sam się rozwiązał.. Tzn. problem sobie sam poszedł.. Trochę płaczu było,
    ale jak spojrzę na to trzeźwym okiem, to nie powinnam uronić ani jednej łezki.
  • wodka.z.pieprzem 18.11.07, 13:28
    o matko swieta....czyli odszedl jak zaczal wiecej zarabiac? boze co za
    czlowiek!!!! dziewczyno moze na razie nie wiąż sie z nikim, a jedynie dobrze sie
    baw facetami. ja jestem w podobnej sytuacji, bo na poczatku pazdziernika
    dowiedzialam sie o wielu excesach mojego A, do tego koledzy go podburzali,
    przypuszczam ze zazdrosci, bo sami są singlami nie maja dziewczyn, jeden z nich
    ma ale od 9 lat te sama w dodatku brzydką...a wiesz..jak to jest faceci tez sa
    zazdrosni i to bardzo. niestety wplyw srodowiska glupoli z jakimi on pracowal no
    i jego rozne sklonnosci doprowadzily tenzwiazek do konca...ale to ze twoj cie
    zostawil w momencie gdy zaczel wiecej zarabiac,,to straszne..ten gosc jest
    nienormalny, zwlaszcza ze wykorzystal cie finansowo. odbij to sobie w kazdy
    mozliwy sposob. dziewczyno w kazdy.!!! doprowadz nawet do tego zeby stracil te
    swoja prace.
  • jamesonwhiskey 28.11.07, 17:59
    o matko swieta....czyli odszedl jak zaczal wiecej zarabiac?

    ojej jaka wielce zdziwiona

    ma wiecej kasy moze miec lepsza dupe PROSTE
  • iberia.pl 18.11.07, 13:22
    wodka.z.pieprzem napisała:

    > hmm matka mojej kolezanki mowi jej: "wyjdz za mąż za faceta z
    kasą, bo jak sie milosc skonczy, to chociaz kasa zostanie" i powiem
    Ci, ze babka ma racje.

    bzdura, bo rownie dobrze scenariusz moze byc taki, ze zostanie bez
    milosci i kasy, pieniadze nie sa wieczne....

    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • paulajal 17.11.07, 22:47
    Jak dla mnie Twoje zachowanie to przejaw zdrowego rozsądku.

    Inteligentny, zaradny mężczyzna zwykle jest w stanie zarobić na
    przyzwoitym poziomie (nie mówie tu o luksusach i zbytkach, lecz
    wygodnym życiu), a to b ułatwia i uprzyjemnia życie. I jest dość
    oczywiste, że wykształcona, dobrze zarabiająca kobieta zwiąże się z
    kimś przedsiębiorczym i dbającym o swoje sprawy finansowe, skoro
    m.in. takie cechy są wg niej u partnera ważne.


    A gdzie i wobec kogo Cię strzała amora dopadnie, to i tak się samo
    okaże:-)
  • samo.zlo 17.11.07, 23:00
    jeśli jesteś równie zaradna, masz dobrą pozycję, generalnie
    odzwierciedlasz cechy które poszukujesz u faceta to okej.
    Ostanio mi dzieczyna powiedziała: "jestem matrerialistką, pieniądze
    są dla mnie ważne" -> pomyślałem super, bynajmniej dizewczyna twardo
    stąpa po ziemi ale przestałem utrzymywać z nią kontakt po tym jak po
    raz kolejny kazała za siebie płacić - pokazała iż patrzy tylko na
    kasę a związek z nią byłby związkiem na zasiadzie " utrzymanki"

  • corgan1 18.11.07, 00:46
    co miałabyś takiego mu do zaoferowania żeby poleciał właśnie na
    Ciebie no bo skoro jest forsiasty to może mieć prawie każdą samotnął
    ładna, skromną... Takich babek chyba nie brakuje, co nie?
  • estra23 18.11.07, 02:16
    A niby dlaczego miałby nie "polecieć" na mnie tylko na inną? To samo można zadać
    pytanie większości kobiet.. Bez sensu..
  • corgan1 18.11.07, 09:14
    jest takie, że facetów z kasą jest dużo dużo mniej od babek które
    chciałyby zająć miejsce u ich boku.

    Stąd pytanie o to czym się wyróżniasz od reszty. Poza tym - musisz
    byc pod ciągłą presją, bo nawet jak zajmiesz miejsce to to nie jest
    na zawsze jak mi się wydaje. Konkurencja nie śpi :)

    I na tym polega urok zycia :))))
  • iberia.pl 18.11.07, 11:06
    estra23 napisała:

    > A niby dlaczego miałby nie "polecieć" na mnie tylko na inną?

    bo moze facet z kasa poleci na kobieta z kasa-o tym nie
    pomyslalas....?Po co mu jakas biedotka, skoro moze sie zwiazac z
    kobieta interesu, z pokaznym stanem konta itd.

    >To samo można zadać pytanie większości kobiet.. Bez sensu..

    bez sensu jest twoj materializm....pieniadze to nie wszystko, ale
    jak widac za mloda jestes by to wiedziec.
    Powiem ci cos.Znalam kobiete, ktora wiodla baaardzo wygodne zycie
    dzieki temu, ze maz robil kariere, dobrze zarabial, postawili dom za
    1 mln zl (nie Wawa), wczasy w cieplych krajach kilka razy w roku,
    dobre auto.Jej zycie krecilo sie wokol fryzjera,solarium, zakupow,
    kosmetyczki i zastanawiania sie w ktorej restauracji zjedza dzisiaj
    obiad.Dzisiaj ta kobieta nie ma nic, albo ma niewiele:2 dzieci(kazde
    z innym mezezm) ,drugi rozwod,powrot do mieszkania w bloku, na
    pocieszenie kupila sobie autko sportowe tylko nie wiem z czego je
    utrzyma bo....nie pracuje.Cale zycia nie pracowala bo nie musiala,
    a ta fura sie dowartosciowuje.Jak widzisz pieniadze to rzecz
    ulotna:dzis sa a jutro nie.


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • xtrin 18.11.07, 01:41
    Jak dla mnie "lecenie na kasę" to szukanie faceta, który będzie płacił za
    przyjemności, zbytki i luksusy. Droga utrzymanka lub żona, co "leży i pachnie".
    I takie lecenie na kasę niewątpliwie jest czymś marnie o danej kobiecie
    świadczącym, jakkolwiek jeżeli takie są jej priorytety, a facetowi to odpowiada
    to życzę takowym dobrze dobranym parom szczęścia.

    Natomiast o ile dobrze rozumiem to co piszesz Tobie nie o żadne luksusy chodzi,
    a o utrzymanie rodziny z dziećmi na "godziwym" poziomie. Żeby było na rachunki,
    zdrowe jedzenie, dobre, niekoniecznie markowe ubranie, wygodne, ale nie
    bajeranckie auto, mieszkanie lub domek wystarczająco duże by się pomieścić, ale
    niekoniecznie luksusowa willa z basenem czy ekskluzywny apartament w centrum,
    żeby było za co dzieci wykształcić i raz/dwa razy do roku pojechać wspólnie na
    wakacje. Z jednej pensji. Przy trójce czy piątce dzieci trzeba na to ładnych
    kilku(nastu) tysięcy miesięcznie, ale ich dziesiątki czy setki są zbędne.
    Z tego co piszesz wynika też, że nie zależy Ci na tym, by miał (obecnie) zasobne
    konto, leczy by miał możliwość uzyskiwania stałego, dobrego dochodu.
    W takim rozumowaniu nie ma absolutnie nic złego czy nagannego, wręcz przeciwnie,
    świadczy to o dojrzałości i zdrowym rozsądku. Łatwo twierdzić, że się wyżywi
    miłością, ale w praktyce to się nie sprawdza. Jeżeli chce się mieć dzieci i to w
    większej ilości to kandydat na męża musi spełniać pewne finansowe wymagania i już.
  • estra23 18.11.07, 02:28
    Fajnie, że ktoś doskonale zrozumiał o co mi chodzi. Nie mam zamiaru być
    utrzymanką!!! Chcę po prostu pracować w domu. To jest bardzo ciężka praca.
    Wychowanie dzieci i zajmowanie się domem jest niejednokrotnie bardziej
    wyczerpującą pracą, niż gdybym chodziła do pracy 8-16.
    A co do miłości, osobowości wybranka, to akurat nie wspominałam o tym w wątku,
    bo nie o tym mowa. Przecież to jest oczywiste, że najważniejsza jest miłość,
    szacunek oraz dopasowanie charakterami. To podstawa, by z kimkolwiek się
    związać. Dopiero za tym idą sprawy finansowe. Chcę stworzyć rodzinę, a nie układ
    tata + mama = każdy sobie..
    Nie wiem, gdzie się wszyscy doczytali, że gruby portfel to kryterium nr 1 ??? :/
  • tomasz_szymacha 29.11.07, 11:18
    Wiem o jednym takim, który byłby spełniał Twoje wymagania. To Kuba
    Sienkiewicz. Ale on już swoje stadko ma.

    Innego takiego sobie nie przypominam, a znam mnóstwo par
    wielodzietnych. Tylko że oboje zasuwają jak małe motorki, a za
    informacje o potencjalnej niani to już nawet Panie domu oferują
    swoje towarzystwo. A zmęczeni mężowie jeszcze je podwożą.

    Tomek
  • braun_f 18.11.07, 01:50
    "Jednak, aby założyć rodzinę, kupić mieszkanie i nie musieć harować jak wół, trzeba mieć na to wszystko środki"

    za duzo szansy na sukces - wez ty sie babo za robote, a nie za szukanie frajera, co to bedzie pakowal w ciebie kase.
    Naiwna jestes jak reszta konkurencji.
  • estra23 18.11.07, 02:29
    Pracuję i to bardzo ciężko. Nie potrzebne takie komentarze, wystarczy przeczytać
    moje kolejne posty, nie tylko ten pierwszy.. :/
  • jowita771 18.11.07, 06:58
    nie chcę Cię obrazić, ale popracuj nad stylem wypowiedzi, bo możesz mieć problem
    ze znalezieniem mądrego mężczyzny. A mądrzy bywają zamożni. Możesz nie być dla
    takiego dość dobra po prostu.
  • slicznotka77 18.11.07, 09:42
    Zaden grzech. Powiem nawet tak: im kobieta jest piekniejsza, tym bardziej
    bogatego mezczyzne powinna miec. Piekne kobiety na to zasluguja. A czy same
    zechca dodatkowo pracowac czy tez nie, to juz ich wybor.
    No bo czy ktos widzial kiedys milionera z brzydula u swego boku?
  • pawel1940 18.11.07, 09:51
    Mam takie wrazenie, ze mowiac "piekne kobiety na to zasluguja" obrazasz zarowno
    piekne kobiety, jak i bogatych mezczyzn...

    Osobiscie uwazam, ze to, ze w gazetach tak czesto pokazuje sie milionerow i obok
    nich piekne kobiety wynika po pierwsze z faktu, ze niektorzy poddaja sie
    okreslonym wplywom srodowiska. Co swiadczy o nich niekoniecznie dobrze. Po
    drugie jednak swiadczy jeszcze o czyms - ze media interesuja sie wlasnie tymi
    parami (bo sa najbardziej medialne). Ilu milionerow kojarzysz z tych kolorowych
    pisemek? Naprawde sadzisz, ze chocby w Polsce jest ich az tak malo? ;-) Tyle, ze
    99% wiedzie zupelnie spokojne zycie.
  • slicznotka77 18.11.07, 10:02
    Nie wydaje mi sie, zebym obrazala kogokolwiek. Piekne kobiety zasluguja na
    milionerow tak samo, jak milionerzy sasluguja na piekne kobiety. Co nie znaczy,
    ze milioner nie moze sobie wybrac brzyduli a piekna biednego :) Kazdy sam
    decyduje, kogo ma u swego boku.
  • pawel1940 18.11.07, 10:53
    Ja jednak bede trzymac sie opinii, ze uroda (rzecz ulotna zreszta) nie jest
    dostatecznym powodem by twierdzic, ze ktos na cos zasluguje. Mozna zaslugiwac
    tym co sie soba prezentuje, ale nie na pierwszy rzut oka.

    I odwrotnie - pieniadze tez nie sa powodem, by zaslugiwac na kupienie pieknej
    kobiety.

    Generalizujac probujesz przelozyc swoja opinie na wszystkie kobiety i wszystkich
    bogatych, na szczescie wypowiadasz tylko swoje zdanie.

    Wiekszosc kobiet szuka mezczyzn z odpowiednia pozycja, bo to daje im poczucie
    bezpieczenstwa, tak jak wiekszosc mezczyzn pragnie pieknych kobiet. To calkiem
    normalny mechanizm. Prawdziwym pieknem i bogactwem jest jednak odnalezc jedno i
    drugie _przy okazji_ zupelnie innych cech.
  • kurpianeczka 18.11.07, 11:52
    Na udany związek składa się wiele czynników....inteligencja, sposób
    bycia, pozycja zawodowa, na pewno też status materialny, każdy woli
    żyć wygodniej niż skromniej....ale przede wszystkim liczy się
    uczucie, wyrozumiałość, wierność, partnerstwo, bez tego największe
    pieniądze nie są w stanie kupić tej miłości.

    Także wszystko powinno iść ze sobą w parze :)

    --
    Don't hit a man when he's down - kick him; it's easier
  • lupus76 18.11.07, 11:58
    kurpianeczka napisała:

    każdy woli
    > żyć wygodniej niż skromniej....
    >
    Niekoniecznie. Są tacy którzy cenią sobie umiar. A niektórzy wręcz
    twierdzili, ze im mniej człowiek posiada, tym jest szczęśliwszy ( i
    jak sie głębiej nad tym zastanowić nie byli tak zupełnie pozbawieni
    racji) Nie powiem kto tak twierdził, bo od filozofów mnie będziecie
    przeżywać, acz zostało to spisane :)
    Ja jestem właśnie zwolennikiem racjonalnego umiaru w życiu.

    --
    Był Kaczor. Jest Donald. Będzie Myszka Mickey.

    Bądźmy wdzięczni idiotom. Gdyby nie oni - reszta nie osiągnęłaby
    sukcesu.
  • kurpianeczka 18.11.07, 12:10
    lupus76 napisał:
    > Niekoniecznie. Są tacy którzy cenią sobie umiar. A niektórzy wręcz
    > twierdzili, ze im mniej człowiek posiada, tym jest szczęśliwszy (
    i
    > jak sie głębiej nad tym zastanowić nie byli tak zupełnie
    pozbawieni
    > racji) Nie powiem kto tak twierdził, bo od filozofów mnie
    będziecie
    > przeżywać, acz zostało to spisane :)
    > Ja jestem właśnie zwolennikiem racjonalnego umiaru w życiu.
    >

    Myślę, że jednak zdecydowana większość osób woli żyć wygodniej, nie
    mówię o jakiejś niepotrzebnej rozrzutności, ale o godnym i pewnym
    bycie.


    --
    Don't hit a man when he's down - kick him; it's easier
  • lupus76 18.11.07, 13:30
    kurpianeczka napisała:

    > lupus76 napisał:
    > > Niekoniecznie. Są tacy którzy cenią sobie umiar. A niektórzy
    wręcz
    > > twierdzili, ze im mniej człowiek posiada, tym jest szczęśliwszy
    (
    > i
    > > jak sie głębiej nad tym zastanowić nie byli tak zupełnie
    > pozbawieni
    > > racji) Nie powiem kto tak twierdził, bo od filozofów mnie
    > będziecie
    > > przeżywać, acz zostało to spisane :)
    > > Ja jestem właśnie zwolennikiem racjonalnego umiaru w życiu.
    > >
    >
    > Myślę, że jednak zdecydowana większość osób woli żyć wygodniej,
    nie
    > mówię o jakiejś niepotrzebnej rozrzutności, ale o godnym i pewnym
    > bycie.
    >
    >

    Dokładnie :)

    --
    Był Kaczor. Jest Donald. Będzie Myszka Mickey.

    Bądźmy wdzięczni idiotom. Gdyby nie oni - reszta nie osiągnęłaby
    sukcesu.
  • rennee12 29.11.07, 09:56
    Im mniej człowiek posiada tym bardziej jest wolny i niezależny. A ja
    niezależnośc cenię sobie nade wszystko!!!
    I co ??? Teraz pewnie wszyscy mężczyźni sie mnie boją, tak? Cieniasy
  • xezaq 28.11.07, 20:33
    Czyli każda kobieta ma swoją cene?
    Czyli piękna kobieta pójdzie z kolesiem przecholernie brzydkim i
    ograniczonym, skończonym chamem, jeśli tylko ma odpowiednią ilość
    zer na koncie!
    To jest zwykłe ku..two.
  • xtrin 18.11.07, 15:07
    pawel1940 napisał:
    > Osobiscie uwazam, ze to, ze w gazetach tak czesto pokazuje
    > sie milionerow i obok nich piekne kobiety wynika po pierwsze
    > z faktu, ze niektorzy poddaja sie okreslonym wplywom srodowiska.
    > Co swiadczy o nich niekoniecznie dobrze. Po drugie jednak
    > swiadczy jeszcze o czyms - ze media interesuja sie wlasnie
    > tymi parami (bo sa najbardziej medialne).

    Po trzecie wreszcie o wiele łatwiej być piękną mając miliony :).
  • lupus76 18.11.07, 12:00
    slicznotka77 napisała:

    > Zaden grzech. Powiem nawet tak: im kobieta jest piekniejsza, tym
    bardziej
    > bogatego mezczyzne powinna miec. Piekne kobiety na to zasluguja. A
    czy same
    > zechca dodatkowo pracowac czy tez nie, to juz ich wybor.
    > No bo czy ktos widzial kiedys milionera z brzydula u swego boku?

    Nie. mają u swego boku najpiekniejsze kobiety. Co rok inne.
    --
    Był Kaczor. Jest Donald. Będzie Myszka Mickey.

    Bądźmy wdzięczni idiotom. Gdyby nie oni - reszta nie osiągnęłaby
    sukcesu.
  • corgan1 18.11.07, 13:27
    > Nie. mają u swego boku najpiekniejsze kobiety. Co rok inne.

    I to w dodatku na 2 stanowiskach na raz: jednym dla żony i drugim -
    kochanki. >:)
  • xezaq 28.11.07, 20:30
    > im kobieta jest piekniejsza, tym bardziej
    > bogatego mezczyzne powinna miec. Piekne kobiety na to zasluguja.
    I że niby czym sobie na to zasłużyły, co? No czym? Tym, że w wieku
    20 lat LOS dał im piękną gębę i szczupłą dupę? W takim razie
    owe "piękności" zasługują, żeby potem w wieku 30 lat dostać w dupę
    kop, bo próchno leci a kolejne młode i "piękne" czekają.
    Głupia jesteś i pusta jak about:blank i życzę, żebyś skończyła jak w
    opisie powyżej - z pierwszą zmarszczką kop w dupsko i na żebry.
  • anisia25 18.11.07, 10:37
    Estra, ja tez mam 25 lat i szukam faceta, ktory ma odpowiednia
    pozycje zawodowa i dochody. Dlaczego? Bo ja sama mam wysoka pozycje
    zawodowa, wysokie dochody i spory jak na dziewczyne w moim wieku
    posag do wniesienia. Poza tym, chce miec inteligentnego faceta, z
    ktorym bede miala o czym porozmawiac, ktory bedzie bedzie dla mnie
    inspiracja w zyciu osobistym jak i zawodowym. Chce miec wygodne
    zycie, ale nie polegam tylko na facecie. Sama tez na to ciezko
    pracuje.
    --
    A wise girl kisses but doesnt love, listens but doesnt belive, and
    leaves before she is left. MM

    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,66803142.html
  • xezaq 28.11.07, 20:39
    Żal mi Ciebie dziewczyno.
    Jeśli znajdziesz takiego jak szukasz, to wierz mi - NIGDY nie
    będziesz wiedziała czy on jest z Tobą bo jesteś wyjątkowa i będzie z
    Tobą na zawsze, czy tylko jest z Tobą bo masz kasę i mu to pasuje. A
    i vice versa oczywiście.
    Nie, żebym Ci doradzał biednego, ale - DZIEWCZYNY, DO CHOLERY,
    odstawcie te majątki na drugi plan, dajcie sobie czas na poznanie
    siebie, niekoniecznie fundując sobie wyjazdy na egzotyczne wakacje,
    spędzajcie czas bardziej przyziemnie!
    A jeśli na końcu, zupełnie przypadkiem okaże się że partner ma
    jeszcze jeden, dodatkowy atut, to tylko się cieszyć.
  • iberia.pl 18.11.07, 10:46
    a jaki jest twoj status majatkowy?
    To nic zlego, ze szukasie sie partnera, ktory jest na podobnym
    poziomie intelektualnym czy materialnym.Ale nie bardzo wyobrazam
    sobie zwiazanie sie z facetem, ktory zarabia polowe tego co ja,
    mieszka u rodzicow i korzysta z komunikacji miejskiej....A teraz sie
    zastanow czy ty bys chciala sie zwiazac z kims kto jest na nizszym
    poziomie materialnym niz ty?-Pewnie nie, wiec mam nadzieje, ze
    zadnego jelenia nie zlapiesz.
    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • polskiprl 18.11.07, 10:55
    Powiedzcie ile wg was facet powinien zarabiac miesiecznie, tak ze wg
    was mozna powiedziec ze facet jest z kasa.
    Dla mnie osobiscie facet powinien zarabiac miesiecznie 20 tys. To
    powinno wystarczac.
    A na chwile obeca- jestem studentka- szukam faceta z mieszkaniem lub
    z dobrym autem.
    Wielkie wymagania czy ja wiem.?!
    Wole byc sama aniezeli z biedakiem;p


    --
    Za czasow PRL-u to sie zylo.....;)
  • iberia.pl 18.11.07, 11:01
    polskiprl napisała:

    > Powiedzcie ile wg was facet powinien zarabiac miesiecznie, tak ze
    wg was mozna powiedziec ze facet jest z kasa.

    nie zrozumialas....facet nie musi byc z kasa, ale musi byc
    niezalezny finansowo i sam na siebie zarobic.

    > Dla mnie osobiscie facet powinien zarabiac miesiecznie 20 tys. To
    > powinno wystarczac.

    a twoje zarobki jakie sa?2 tys?

    > A na chwile obeca- jestem studentka- szukam faceta z mieszkaniem
    lub z dobrym autem.

    typowa materialistyczna blachara, nie ma sie co dziwic, ze potem
    faceci narzekaja, ze baby leca na kase....

    > Wielkie wymagania czy ja wiem.?!

    a co soba reprezentujesz?chyba niewiele....

    > Wole byc sama aniezeli z biedakiem;p

    wiesz rozsadny facet tez woli byc sam niz z taka materialistka jak
    ty.


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • czar_namamba 18.11.07, 11:31
    > wiesz rozsadny facet tez woli byc sam niz z taka materialistka jak
    > ty.

    Wybacz iberio, ale z tego, co piszesz wynika, ze ta cecha jest u
    ciebie naczelna. Do tego podkreslasz swoj majatek. To, ze zarabiasz
    wiecej niz 2 tysiace miesiecznie znaczy tylko,ze ci sie udalo, albo
    jestes po prostu sprytna, czyli losowi pomoglas. Ale nie znaczy nic
    wiecej.
  • pawel1940 18.11.07, 12:33
    Ale przeciez to byla tylko riposta na posta poprzedniczki... ? Doprawdy nie
    doszukalem sie tam niczego negatywnego.
  • czar_namamba 18.11.07, 12:55
    pawel1940 napisał:

    > Ale przeciez to byla tylko riposta na posta poprzedniczki... ?
    Doprawdy nie
    > doszukalem sie tam niczego negatywnego.

    riposta w rodzaju "przyganial kociol garnkowi". Brak pieniedzy nie
    jest niczyim atutem, zebys dobrze to zrozumial. Kazdy ma prawo dozyc
    do tego, co mu przyniesie szczescie.
    W tej wypowiedzi, ktora komentujemy znalazlam przeslanie:
    ja moge szukac faceta z forsa, bo duzo zarabiam, a nie jakas co ma 2
    tysiace na miesiac.
    Obie panie z tej samej gliny.
  • czar_namamba 18.11.07, 12:57
  • iberia.pl 18.11.07, 13:13
    i nie mierz innych swoja miarka.
    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • iberia.pl 18.11.07, 15:58
    wiarusik napisała:

    > Iberia?
    > Na bank szła do kariery po trupach;P

    ??? o mojej "karierze" mowisz? :-DDDDD


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • czar_namamba 18.11.07, 17:00
    kazda kariera wiaze sie z polozeniem paru trupow. Iberia nie kariera
    sie chwali, tylko dobrymi zarobkami, ktore wedlug niej oznaczaja, ze
    jest lepsza od szukajacej zasobnego partnera dziewczyny z mala
    pensja. Iberii taki sie nalezy, tamtej nie. I jeszcze ma pretensje o
    posadzenie o materialne podejscie do swiata i ludzi.
  • iberia.pl 18.11.07, 17:19
    czar_namamba napisała:

    > kazda kariera wiaze sie z polozeniem paru trupow. Iberia nie
    kariera sie chwali, tylko dobrymi zarobkami, ktore wedlug niej
    oznaczaja, ze jest lepsza od szukajacej zasobnego partnera
    dziewczyny z mala pensja. Iberii taki sie nalezy, tamtej nie. I
    jeszcze ma pretensje o posadzenie o materialne podejscie do swiata
    i ludzi.

    litosci...gdzie ty sie doczytalas o moich rzekomo fenomenalnych
    zarobkach?:-DDDd nie kompromituj sie juz bardziej swoim brakiem
    rozumienia tekstu pisanego :-)))))


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • czar_namamba 19.11.07, 10:30
    o nie kochana! wydajesz sprzeczne komunikaty, odpowiadam tak, jak
    ciebie widze.
    tak tu, na forum, jak i w zyciu, kreuje sie swoj wizerunek. Przeciez
    dobrze o tym wiesz.
  • iberia.pl 18.11.07, 13:12
    czar_namamba napisała:


    > Obie panie z tej samej gliny.

    wara ode mnie bo guzik na moj temat wiesz.


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • czar_namamba 18.11.07, 13:21
    iberia.pl napisała:

    > czar_namamba napisała:
    >
    >
    > > Obie panie z tej samej gliny.
    >
    > wara ode mnie bo guzik na moj temat wiesz.
    >

    o! jaka niemila! Nie chcialam tego pisac, ale po takim wejsciu,
    chyba moge. Uwazaj, bo zgubisz w zaperzeniu pantofelek zanim ksiaze
    cie zauwazy :)))))
  • iberia.pl 18.11.07, 13:33
    ROTFL dziunia :-)))))
    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • iberia.pl 18.11.07, 13:11
    pawel1940 napisał:

    > Ale przeciez to byla tylko riposta na posta poprzedniczki... ?
    Doprawdy nie doszukalem sie tam niczego negatywnego.

    uff glos rozsadku :-)


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • iberia.pl 18.11.07, 13:11
    czar_namamba napisała:

    >
    > Wybacz iberio, ale z tego, co piszesz wynika, ze ta cecha jest u
    > ciebie naczelna. Do tego podkreslasz swoj majatek. To, ze
    zarabiasz wiecej niz 2 tysiace miesiecznie znaczy tylko,ze ci sie
    udalo, albo jestes po prostu sprytna, czyli losowi pomoglas. Ale
    nie znaczy nic wiecej.

    gratuluje czytania ze zrozumieniem......rece opadaja jak sie czyta
    takie bzdurne wnioski.


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • xezaq 28.11.07, 20:45
    > Dla mnie osobiscie facet powinien zarabiac miesiecznie 20 tys
    Facet, który zarabia taką kasę, spojrzy na ciebie co najwyżej raz,
    jeśli jako tako wyglądasz, żeby cię puknąć i spławić. Tyle. Wierz
    mi, wiem co mówię. I wolę być sam, niż z tobą. Bo czym ty się niby
    wyróżniasz? Takich jak ty, pospolitych bezmózgich dziewczynek
    lecącyh tylko na kasę jest na pęczki.

    > Wielkie wymagania czy ja wiem.?!
    Zarób tyle to będziesz wiedzieć, dziecino marna.
  • cimokinio 30.11.07, 00:48
    20 tys to zarabia byle wlasciciel warzywniaka z fizjonomia knura,
    nie mowiac o rzeszy lekarzy prawnikow agentow nieruchomosci czy
    dentystow
    jakims osiagniciem jest powiedzmy 200 tys, do tego atrakcyjny
    wyglad... wtedy mozna powiedziec ze jest sie fajnym
  • corgan1 18.11.07, 13:33
    ciekaw jestem :) Nie żebym szukał forsiastej laski. :))) Bo nie
    szukam.

    Tylko czy Twoje zarobki netto to jest kwestia 5tys? 7tys? może
    10tys? a może 2tys.? :))

    Może inaczej - wpadasz w III strefę podatkową?
  • blablablabla1 28.11.07, 19:02

    To nic zlego, ze szukasie sie partnera, ktory jest na podobnym
    > poziomie intelektualnym

    - TO WRĘCZ WSKAZANE

    Ale nie bardzo wyobrazam
    > sobie zwiazanie sie z facetem, ktory zarabia polowe tego co ja

    - TO KWESTIA GUSTU

    mieszka u rodzicow

    - JEŚLI WŁAŚNIE SKOŃCZYŁ STUDIA I ZACZĄŁ ZARABIAĆ - TO MOŻE I
    MIESZKA. CHYBA ŻE ZALEŻY CI NA TAKIM KTÓRY DOBRE SYTUOWANIE
    ZAWDZIĘCZA RODZICOM

    korzysta z komunikacji miejskiej

    - CO ZA WEŚNIACTWO! W NORMALNYCH MIASTACH ZACHODNIEJ EUROPY BARDZO
    ZAMOŻNI LUDZIE KORZYSTAJĄ Z METRA, TRAMWAJU, JEŻDŻĄ DO PRACY
    ROWEREM. ALE TU NA WSCHODZIE, W POLSCE UWAŻANE JEST TO ZA
    NIEGODNE... ŚMIECH!
  • xezaq 28.11.07, 20:41
    > Ale nie bardzo wyobrazam
    > sobie zwiazanie sie z facetem, ktory zarabia polowe tego co ja

    A wyobrażasz sobie związanie się z facetem który zarabia 2 razy
    tyle? Tak? To teraz pomyśl jak to wygląda z jego strony. Egoistyczna
    babo.
  • czar_namamba 18.11.07, 11:18
    niewazne, ile ten kopciuszek ma, dostal od "wrozki" i nie wierzy, ze
    to trwale. Potrzebuje wiecej.
    Niedawno przeczytalam, "jesli myslisz, ze masz duzo, to znaczy, ze
    duzo ciebie ma". Pieniadze sa wypadkowa dzialalnosci. Do
    szczesliwego zycia nie potrzeba ich wiele. I nie majac az tyle, zey
    sie o to bac, wcale nie trzeba sobie odmawiac zadnych luksusow. One
    sa dla ludzi.
    Pieniadze sa wazne. Ale mysli sie o nich wtedy, kiedy jest ich za
    malo lub za duzo. Za malo dla zaspokojenia potrzeb, lub wiecej niz
    percepcja ogarnia. Sluza wtedy do dowartosciowania swojej osoby, bo
    niczym innym zachwycic swiata sie nie daje. Jeden i drugi stan jest
    niezdrowy.
  • yagiennka 18.11.07, 13:37
    Do tradycyjnego modelu rodziny. Kiedyś to było zupełnie NORMALNE. Obowiązkiem
    faceta było utrzymac rodzinę. Nie uważam absolunie że za dużó wymagasz czy też
    że to jakiś grzech, sa faceci którym tradycyjna rola bardzo odpowiada. Nawet
    wielu jest takich facetów, my się wyemancypowałyśmy ale faceci zostali tacy sami
    i jednak większośc z nich marzy o żonie w domu wychowującej dzieci, nie chca
    miec u boku bizneswoman, której w tym domu nie bedzie i oddawać na wychowanie
    dzieci nianiom a o dom aby dbała i sprzatała jakaś opłacana pani Krysia.
    Ale meij świadomośc tego, że w ten sposób bedziesz od faceta zależna. Gdy cię
    zostawi zostaniesz z niczym, gdy mu sie odwidzi też bedziesz na jego łąsce, jak
    mu sie zachce to ci nie da "na buty". Ten kto ma kasę też ma WłADZę.
    Więc są zalety i minusy.
  • exotic.girl 18.11.07, 13:49
    Wiekszosc wypowiedzi jest tutaj wstylu :albo cos jest czarne albo
    biale.Ludzie przeciez jest jeszcze wiele oscieni tego.
    Nic nie jest tylko albo czarne albo biale.
    Mozna sie wzajemnie kochac majac zamoznego faceta.I mozna zwiazac
    sie z wyrachowania.Wierzcie mozna kochac sie naprawde jak sie ma
    wiecej pieniedzy.Czy slyszeliscie o milosci?A jesli partner ma tez
    pieniadze to juz w ogole jest swietnie.
    A partner wiadomo,ze musi miec pieniadze,najlepiej wieksze.Bo ktora
    z kobiet nie chcialaby miec bogatego faceta.
    Wbrem tym mito,ze pienidze to nie wszystko,szczescia nie daja to
    guzik prawda.Wlasnie ,ze milosc i pieniadze daja szczescuie.
    Jak nie ma sie kasy,domu to czlowiek jest przybity i zdolowany.
    Pieniadze daja tez szczescie i dobrobyt.Wiec takie gadanie,bla bla
    bla,ze pieniadze to nie daja szczescia to jakis mit.Gó..o
    prawda.Pieniadze daja szczescie.
  • yagiennka 19.11.07, 00:19
    No właśnie, a ty tu piszesz że jak się kochają to już jest cacy :) To jest
    romantyczne i idealistyczne pojęcie o miłosci. Miłośc jest inna na początku a
    inna po latach. Po latach to jest już raczej przywiązanie i patrzy się na różne
    materialne rzeczy i przyziemne bardziej niż na wzniosłe uczucia. Ale prawda,
    znam związki które się rozpadły z braku kasy - gdzie żona zostawiła faceta bo
    pogorszył się im status materialny przez faceta (stracił dobrą pracę), bo
    sprzedali samochód, bo w domu stare meble, bo dach przeciekał, bo nie ma na
    wakacje dla dzieci itp. To są bardzo wazne rzeczy wbrew pozorom.
  • ppo 29.11.07, 01:19
    gdzie żona zostawiła faceta bo
    > pogorszył się im status materialny przez faceta (stracił dobrą
    pracę)

    Sorry, ale gdzie ty tu widzisz miłość?
    --
    God = Gold, Oil, Drugs
  • ppo 29.11.07, 01:16
    Właśnie po to, abyś nie musiała swojego "władcy" prosić o
    kieszonkowe na buty. Panna bez posagu miała marne szanse wyjścia za
    zamożnego kawalera. Niestety, żadna tradycja nie
    przewiduje "wskoczenia" na wyższy poziom materialny za pomocą
    krecenia tyłeczkiem. Chyba, że mówimy o tradycji najstarszego zawodu
    świata...
    --
    God = Gold, Oil, Drugs

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.