• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

powiekszenie PIERSI

  • 24.11.07, 15:59
    Odwazylam sie! Mam juz termin. Ma ktos juz doswiadczenie w tej
    kwestii? Podzielcie sie prosze :o)
    Edytor zaawansowany
    • 24.11.07, 16:04
      doswaidczenia nie mam, ale jestem ciekawa czym sie kierujesz? serio,
      z ciekawosci pytam :)
      • 24.11.07, 16:08
        też nie mam doświadzcenia - inetresuje mnie motyw ...
        • 24.11.07, 16:14
          a ja chcialabym wiedziec gdzie to robisz i za ile:) bo tez nad tym myslalam ;)
          zdradzisz wiecej szczegołow?:)
          pozdrawiam ;]
      • 24.11.07, 16:47
        wyssana.z.palca napisała:

        > doswaidczenia nie mam, ale jestem ciekawa czym sie kierujesz?
        serio,
        > z ciekawosci pytam :)


        W Twoim przypadku nawet ciekawość jest niepotrzebna:))))
        • 24.11.07, 17:51
          No właśnie - po co to robisz? Czy zdajesz sobie sprawę z bólu, który
          Cię czeka i z ryzyka niepowodzenia?
          Słyszałam historię dziewczyny, która miała bardzo małe, ale ładne
          piersi, po operacji ma może większe, ale całe w koszmarnych
          bliznach - coś się nie udało. Trzeba się z takim czymś liczyć.
          • 24.11.07, 19:08
            83kimi napisała:

            > No właśnie - po co to robisz? Czy zdajesz sobie sprawę z bólu, który
            > Cię czeka i z ryzyka niepowodzenia?

            Przed zabiegiem pewnie przeczytała wszystko i dowiedziała sie wszystkiego...
            skoro jednak sie decyduje to znaczy ze jest to dla niej bardzo wazne - prawda??

            --
            Mężczyźnie jest potrzebna żona, ponieważ nie wszystko w życiu można zwalić na PIS.
            • 02.01.08, 19:19
              trypel napisał:

              > 83kimi napisała:
              >
              > > No właśnie - po co to robisz? Czy zdajesz sobie sprawę z bólu, który
              > > Cię czeka i z ryzyka niepowodzenia?
              >
              > Przed zabiegiem pewnie przeczytała wszystko i dowiedziała sie wszystkiego...
              > skoro jednak sie decyduje to znaczy ze jest to dla niej bardzo wazne - prawda?
              > ?
              >

              No właśnie :)
      • 25.12.07, 21:52
        mam rade: koniecznie sprawdz lekarza ktory ma zamiar robic Ci te
        piersi , najlepiej zapytaj kogos kto takie powiekszanie miał przez
        niego robione. Mam kumpele ktora oddala sie w rece niby renomowanego
        chirurga . Teraz ma dwie rozne piersi. Przez cały rok jej wciskał ze
        to "się ułoży" ale sie nie ułozyło, a termin rękojmii już minął.
        namawiałam ją zeby z tym do sądu poszła itd. ale mówi ze się predzej
        ze wstydu spali.. :s więc upewnij się na co wydajesz pieniądze!!!
        • 03.01.08, 00:45
          A czy mogłabyś podać inicjały tego chirurga albo nazwisko??
    • 24.11.07, 18:48
      a jakie wkladki wybralas?
      i z jakiego rozmiaru na jaki?;)

      --
      Siaba daba da, siaba daba da lalalala...
      siaba daba da, siaba daba da lalalalalaaaaaaaa... :D
    • 24.11.07, 18:55
      Boszszsz, głupich nie sieją, sami się rodzą!!!
      • 24.11.07, 19:10
        a dlaczego obrazasz osobe, ktorej powodek nie znasz?

        --
        Siaba daba da, siaba daba da lalalala...
        siaba daba da, siaba daba da lalalalalaaaaaaaa... :D
        • 25.12.07, 20:21
          Powódka to osoba podająca kogoś do sądu (forma męska - powód). Chyba że miałaś
          na myśli pobudki i zrobił ci się mieszaniec? ;-)
    • 24.11.07, 19:14
      To musi byc straszne. Robic sobie cycki. Ja nie chcialbym nawet dotknac takich....
      • 24.11.07, 22:43
        prawdopodobnie Twoja niechęć do ich dotykania nie zmieni zamiarów autorki :)
        zapewne nie robi tego dla Ciebie ale dla siebie. A skoro dla Ciebie to takie
        straszne to sobie nie powiększaj - proste
        --
        Mężczyźnie jest potrzebna żona, ponieważ nie wszystko w życiu można zwalić na PIS.
        • 24.11.07, 23:10
          brawo trypel! jak zawsze odezwał sie nasz TOLERANCYJNY naród.
          dziewczyna pyta o doswiadczenia a tu milion pytań i przemądrzałych
          rad.najłatwiej mierzyć innych swoją miarą.
          • 24.11.07, 23:27
            TERAZ pyta? Rychło w czas.
            Mam wrażenie, że nie pyta, tylko chwali się swoją głupotą.
            • 24.11.07, 23:38
              a kiedy miała pytać???? wczoraj? czy może 2 dni temu???? jestes jej
              adwokatem? a głupote widac raczej w twoich wypowiedziach
      • 24.11.07, 23:31
        paul55 napisał:

        > To musi byc straszne. Robic sobie cycki. Ja nie chcialbym nawet
        dotknac takich.
        > ...
        straszna tj niewiedza ....
        po pierwsze dobrze wykonany sztuczny biust w dotyku jest jak jedrne
        piersi 16 latki :) i poza mala blizna (zalezy od rodz. ciecia)nie
        zorientowalbys sie nawet ,ze jest sztuczny
        popieram autorke watku operacje sa dla ludzi ,jak ma
        potrzebe ,dlaczego nie? mam 2 kolezanki ,ktore zdecydowaly sie na
        zabieg i sa bardzo zadowolone:)jedno ale ,protezy trzeba wymienic po
        oklo 15 latach i operacje najlepiej przeprowadzic po urodzeniu
        dziecka,sama mam w planie zabieg .ale jeszcze jeden maluch mi sie
        marzy wiec musze poczekac:))))zycze powodzenia i zadowolenia z
        wlasnego ciala:)
        • 25.11.07, 00:30
          Chyba zbyt optymistycznie na to patrzysz. Każda operacja niesie ze
          sobą ryzyko (jakieś zakażenia, cos się nie uda, itd). W przypadku
          operacji nazwijmy je leczniczych, korzyści medyczne z zabiegu są na
          tyle duże, że warto je ponieść. Ja się boję operacji plastycznych,
          bo mają one jedną wadę - nie można wrócić do stanu sprzed operacji
          (chociaż operacji powiększenia piersi to dotyczy najmniej). Mam
          nadzieję że autorka postu będzie zadowolona z efektów ;p
        • 25.11.07, 10:32
          Nie opowiadaj facetowi bajek, bo sam może sprawdzić. To nie jest naturalna
          konsystencja i naturalny kształt piersi. Porównywałam z biustem kumpelki, która
          sobie zrobiła taki zabieg i różnicę się czuje. Można też w internecie obejrzeć
          amerykańskie aktorki porno, które masowo sobie takie rzeczy robią, a jako że
          fotografują się w najróżniejszych pozach, to widać jakie mają kształty i jakie
          mają blizny. Wiszą im z przodu takie worki treningowe. No, ale ich fanom to się
          podoba...
          • 25.11.07, 13:02
            Olgagraf, poczytałaś sobie w internecie i uważasz się za specjalistkę. Aktorki
            porno to akurat najgorszy z mozliwych przykładów i zupełnie nieadekwatny. One
            powiększają biust do rozmiarów horrendalnych, karykaturalnych. Stąd ten
            koszmarny wygląd czy konsystencja.
            Tak się składa, że doskonale znam ten temat, bo w moje rodzinie kilka kobiet
            miało taką operację, z óznych powodów, jedna dlatego, że straciła obie piersi w
            wieku 26 lat przez mastektomię. Jej zrobione piersi wyglądają na naturalne, nosi
            spore dekolty, miała 2 chłopaków, a potem wyszła za mąż. Żaden z tych mężczyzn
            początkowo nie wiedział, że to nie jest naturalna tkanka. Naprawdę nie ma żadnej
            różnicy, bo wypełnienie to worek z płynem lub żelem. Ja np. mam bardzo zbitą,
            twardą tkankę piersi - mam twarde, tak mnie obdarowała natura.
            Wyobraźcie sobe ile przykrości musi znieść dziewczyna o mikroskpijnych
            piersiach. Złośliwość ze strony facetów i koleżanek. Piersi są bardzo ważnym
            atrybutem kobiecości i nie ukrywajmy, to druga w kolejności cecha fizyczna po
            twarzy, na którą mężczyźni zwracają uwagę. Bez względu na wasze kmentarze i
            gadki typu, że liczy się dusza, to co w głowie, dziewczyny w ogromnej większości
            przypadków cierpią i czują się niekobieco z mini-biustem.
            Gdyby ludzie nie chcieli lepiej wyglądać, to nie byłoby przemyslu kosmetycznego,
            każdy z nas używałby tylko proszku ixi i szarego mydła.
            • 25.11.07, 13:04
              Uważam, że ludzie, którzy potepiają czy wyszydzają autorkę robią t oz zazdrości
              w skrytości ducha podziwiając jej odwagę, a co niektórzy zazdroszczą, że ją na
              to stać?
              • 26.11.07, 00:43
                lynnl dobrze prawisz kobieto!


                --
                Siaba daba da, siaba daba da lalalala...
                siaba daba da, siaba daba da lalalalalaaaaaaaa... :D
              • 25.12.07, 19:37
                lynnl napisała:
                > Uważam, że ludzie, którzy potepiają czy wyszydzają autorkę
                > robią to z zazdrości w skrytości ducha podziwiając jej odwagę,
                > a co niektórzy zazdroszczą, że ją na to stać?

                Skąd ten forumowy zwyczaj uznawania, że jak komuś się coś nie podoba to ani
                chybi zazdrości? Czasem aż strach cokolwiek skrytykować, bo wyjdzie, że się
                zazdrości silikonowych cycków, różowych tipsów czy ku..kiego image :).
            • 25.11.07, 15:39
              Nie twierdziłam, że jestem specjalistką od silikonu, ale jeśli chodzi o badanie
              konsystencji, to jestem z zawodu weterynarzem, a więc palpacja [obmacywanie] i
              konsystencja to mój fach - i różnicę wyczuwam. Gruczołów mlecznych się w życiu
              nabadałam. Ale masz rację co do gwiazd porno, powinnam była zaznaczyć, że to
              przypadki skrajne, co nie zmienia faktu, że jednak ŻYWE kobiety, a więc nie tak
              znów odległe od zwykłych śmiertelniczek - tyle że pracują na golasa, wiec blizny
              i kształty lepiej widać.
              A tak na marginesie, to ja mam właśnie mikroskopijny biust, nigdy w życiu nie
              miałam z jego powodu przykrości, bardzo go lubię i za nic bym nie przerobiła -
              miedzy innymi dlatego, że z racji zawodu muszę wiedzieć, że żadna ingerencja
              chirurgiczna nie jest obojętna dla organizmu. Może dlatego jestem lekko
              przewrażliwiona na tym punkcie. Nie chciałam cię jednak straszyć, kimjazz, bo
              poinformować wyczerpująco o plusach i minusach powinien pacjentkę/klientkę
              lekarz, który będzie operował. Życzę udanej operacji i zadowolenia z efektów.
            • 27.12.07, 15:11
              Mam mini biust. Nigdy nie miałam przykrości z tego powodu, ani od
              mężczyzn ani od dziewczyn.
        • 25.12.07, 19:34
          brejzaga1 napisała:
          > po pierwsze dobrze wykonany sztuczny biust w dotyku jest
          > jak jedrne piersi 16 latki :) i poza mala blizna (zalezy
          > od rodz. ciecia)nie zorientowalbys sie nawet ,ze jest sztuczny

          Taaa... jędrny biust 16latki wygląda bardzo naturalnie na czterdziestoletniej
          matce trojga :).
      • 28.01.08, 05:42
        wiesz ile juz takich dotknales... codziennie ogladasz w filmach i
        gazetach :O))))))))) i nawet nie wiesz. Gdzie ty zyjesz? Mamy 21.wiek
      • 06.02.08, 12:49
        Tak, tak, straszne to musi byc, tak ograniczonym...Poza tym nikt nie
        każe Ci dotykać. Nie rozumiem ludzi, ktorzy robią ,,wielkie halo,,
        jeśli kobieta zamierza powiększyć piersi. Hirurgiczna korekta nosa
        czy uzębienia też jest be !?
        paul55 napisał:

        > To musi byc straszne. Robic sobie cycki. Ja nie chcialbym nawet
        dotknac takich.
        > ...
    • 25.11.07, 12:43
      jest takie forum "beauty forum", dokładnego adresu nie pamiętam.
      Masz tam kopalnię wiedzy na ten temat.
      Gratuluję odwagi, trzymaj się.
      Forum poczytaj - dziewczyny podają tam recepty na szybsze gojenie
      się ran i blizn, podają namiary na masażystów, wymieniają opiniami
      na temat chirurgów i klinik itp. Na pewno warto.

      Gdzie robisz sobie operację? U kogo? Jakie będziesz mieć wkładki?
      Napisz po wszystkim, jak było i jak się czujesz.

      Do krytykantów:

      dajcie jej spokój. Takiej decyzji nie podejmuje się z dnia na dzień,
      na pewno dobrze to wszystko przemyślała. Dziewczyna nie pytała, co o
      tym myślicie, tylko czy macie jakieś doświadczenia - to różnica.
      Wasze opinie czy to "worki" czy nie, czy warto czy nie nic tu nie
      zmienią, a co najwyzej mogą być przykre i nie wystawiają forum
      dobrej opinii.
      • 25.11.07, 18:59
        Forum, o którym wspomina ewik_75 to Beaty w Polsce:

        www.beautywpolsce.com/forum/
        Wiele, naprawdę wiele przydatnych informacji o wyborze lekarza, jakości usług,
        pielęgnacji poooperacyjnej i mnóstwo innych.
    • 25.11.07, 13:05
      Ja zapamiętałam dobrze gdzieś przeczytaną wypowiedź kobiety po
      operacji, że po powiększeniu piersi jej sutki przestały być wrażliwe
      seksualnie. Miała duży żal do lekarzy, że nikt jej o tym nie
      powiedział wcześniej.
      --
      Pomóż zwierzętom
      • 25.11.07, 13:26
        Oj ta niewiedza jest porażająca. Od lat cięcia robi się pod pachami, żadnych
        blizn, nawet w okresie gojenia blizny są niewidoczne.
      • 25.11.07, 18:01
        to chyba zależy od tego, czy cięcie jest okołobrodawkowe czy pod
        pachą...
        • 26.11.07, 00:45
          albo pod biustem (moja siostra tak ma)


          --
          Siaba daba da, siaba daba da lalalala...
          siaba daba da, siaba daba da lalalalalaaaaaaaa... :D
      • 25.11.07, 21:07
        > seksualnie. Miała duży żal do lekarzy, że nikt jej o tym nie
        > powiedział wcześniej.

        Lekarz nie dopełnił obowiązku poinformowania o wystąpieniu takiego skutku
        ubocznego. DOBRY lekarz informuje o WSZYSTKICH możliwych powikłaniach, co
        najwyraźniej nie odstrasza kobiet od zabiegu powiększania piersi. Jeśli kobieta
        wie, z czym wiąże się interwencja chirurgiczna i mimo to decyzuje się na zabieg,
        to nam nic do tego. Jej zdrowie, jej pieniądze, jej ryzyko.
      • 28.12.07, 01:05
        Chirurg plastyk musi wyjasnic ryzyko pooperacyjne przed operacja, to
        obowiazek. Pacjent musi nawet podpisac oswiadczenie, ze zostal
        poinformowany o ryzyku, z jakim wiaze sie operacja. Jesli lekarz
        tego nie zrobil, kazdy adwokat ucieszy sie ze zlecenia.
        Moze to byl zwykly chirurg, nie plastyk. Uwazajcie, do kogo
        idziecie. Musi byc chirurgiem plastycznym, miec w tej dziedzinie
        doswiadczenie i spojrzcie mu na rece oraz dobrze w oczy (jak jest
        chytry tylko na szmal, a do pracy sie nie przyklada...). Dobrze
        gadac potrafi kazdy, kto szuka klienta/pacjenta. Najlepiej isc do
        wyprobowanego, poleconego, do ktorego sami sie tez przekonalismy.
    • 25.11.07, 19:48
    • 26.11.07, 01:13
      powieksz sobie moze groszek wczesniej :)
    • 26.11.07, 08:55
      moja znajoma ma bardzo długo i powiem ci że jest strasznie zadowolona i jeżeli
      cię stać to się nie zastanawiaj
      --
      Spa w Polsce
      Wellness&SPA
      • 27.12.07, 00:07
        • 06.01.08, 03:03
          ja też bym robiła
      • 03.01.08, 00:47
        A gdzie robiła? Zieram opinie :P
    • 25.12.07, 18:34
      Sa piekne! Jestem bardzo szczesliwa! Przy okazji skorygowalam sobie
      tez nos (za jedna narkoza). Kosztowalo mnie wiele mniej niz w
      Polsce. A do Pragi jeden hycek i dzis juz mozna latac b.tanio. Na

      www.kufa.cz

      jest video operacji. Dr.Kufa mowi perfekt po polsku i jest bardzo
      mily. Ma dlonie artysty (urodzony, zeby operowac), doswiadczony i
      bardzo sie przyklada. Kilka lat szukalam takiego chirurga
      plastycznego (jakos trafialam zawsze do jakiegos aroganta, a jak
      zobaczylam zdjecia po jego operacji... Dziekuje!). U Dr.Kufy jest
      mozliwosc bezposredniego kontaktu z nim (to rzadkosc u lekarzy)i to
      bezplatnie. Klinika ladna, nowoczesna sala operacyjna, a Praga
      przepiekna (ladniejsza niz Barcelona). Bylo tam b. duzo Niemcow
      (takze faceci), bo Dr.Kufa ma podpisana umowe z jednym posrednictwem
      w Niemczech, gdzie takie operacje kosztuja 3 razy tyle i Niemcy
      musza przez ta agenture! My mozemy jeszcze bez doplaty prowizji dla
      jakiejs agentury. Dla zainteresowanych nr tel.

      00420 724 215 559 Dr.Roman Kufa

      Wiecej na jego stronie internetowej. Obejrzyjcie sobie videa.
      Polecam! Naprawde jestem taka szczesliwa!!! Pozdrawiam! Gdybym
      mogla, dolaczylabym zdjecie piersi. W pokoju byla ze mna jedna Polka-
      jest tez cala happy :o)
      • 25.12.07, 19:27
        Najważniejsze że jesteś zadowolona, ja tam nie umiałabym żyć ze
        świadomością że całe moje życie wszyscy mnie znali z małymi cyckami
        a nagle BUM! wyskakuję z dużymi i wszyscy wiedzą że mam sztuczne
        cycki, a zrobiłam sobie bo zawsze miałam kompleksy i czułam się mało
        kobieca. No, chyba że wyprowadziłabym się na drugi koniec świata
        gdzie nikt mnie nie zna , a przed wyjazdem spaliłabym wszystkie
        zdjęcia...
    • 25.12.07, 19:41
      A ja się tak zastanawiam do czego to wszystko dąży...
    • 25.12.07, 20:10
      Hej :) Gratuluję odwagi ! Ja sama zbierałam się do takiej operacji przez kilka lat. Sprawa finansów nawet nie była tak ważna jak to, czy odważę się wyjść z większym biustem "do ludzi", co powiedzą itd., czy będę w stanie się obronić przed zarzutami typu: po co, na co, sztuczne, ble... , głupia, ale miała kompleks i takie tam pierdoły, które teraz po prawie 3 miesiącach od operacji są dla mnie wogóle nie istotne !!! Jestem bardzo szczęśliwa, naprawdę :) Najtrudniej jest podjąć decyzję, później już z górki :) Ja czekałam na swoją operację ok. 6 m-cy. Straaaaaszny czas ... Myślałam, że się nie doczekam !!! Tak bardzo pragnęłam większych piersi, że w czasie oczekiwania na operację czułam się prawie nieszczęśliwa, że muszę jeszcze tyle czekać. Ja miałam operację w klinice dr Kolasińskiego w Swarzędzu. Jestem pewna, że jeśli w przyszłości miałabym wymienić implanty to tylko tam. Atmosfera w klinice bardzo "przyjazna", jeśli wiesz co mam na myśli - nie czułam się tam jak w szpitalu. Sama operacja - nie pamiętam :)Zamknęłam oczy leżąc na sali i zaraz otwarłam leżąc w ciepłym łóżeczku - po wszystkim. Nie czułam jakiegoś nieziemskiego bólu, o którym się naczytałam w internecie. Dostałam leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Byłam czyściutka, cieplutka i pod dobrą opieką. Do domu wyszłam następnego dnia. Z receptą na środki przeciwbólowe :) Przez pierwszy tydzień mąż podnosił mnie rano z łóżka, ponieważ jak długo leżałam w jednej pozycji trudni mi było się rozruszać. W ciągu dnia - ok. Ja byłam zdeterminowana, żeby to zrobić i nastawiłam się na wielki ból - w imię spełnienia marzeń oczywiście :)Dlatego nie użalałam sie nad sobą po operacji nawet jak bolało tylko cierpliwie czekałam na lepsze dni :):):) Które nota bene nadeszły szybko. Na początku stycznia miną 3 m-ce od mojej operacji. Każdego dnia cieszę się tak samo i wiem, że zrobiłabym to jeszcze raz. Hej, gdybyś chciała jakieś dodatkowe info, napisz to możemy pogadać na gg. Tak czy inaczej gratuluję Ci podjętej decyzji :) Bierz pod uwagę tylko swoje odczucia, gadaniem innych się nie przejmuj ! Ci, którzy najgłośniej krzyczą, że to nienaturalne i "ze patykiem by nie dotknęli" w większości sami są zakompleksieni jak diabli !
      Trzymaj się !!! Powodzenia !!!
      • 25.12.07, 20:40
        Ciesze sie, ze rowniez jestes szczesliwa po oreracji :o) Ja nie
        zyczylam sobie duzych, tylko "ladne", pelne B i takie dostalam.
        Jestem drobna i z duzymi wygladalabym okropnie. Zalezalo mi, zeby
        wygladaly naturalnie. Teraz sa juz anatomiczne implantaty (pol
        kropli). Na zdjeciach klinik w Polsce byly same pol balony-
        odrazajace; do tego malo informacji, bo maja popodpisywane umowy z
        agencjami w Niemczech, co winduje u nas ceny mocno w gore. To video
        na www.kufa.cz bylo przekonywujace. Pomyslalam sobie, ze jak juz, to
        teraz przed pierwszym dzieckiem, bo po karmieniu,
        kiedy "zwiotczeja", mozliwe jest tylko utwardzenie (choc tej Polce
        na zyczenie wlozyli tez imlantat).
        Zawsze mozna mowic, ze sie przytylo 3 kilo. Niektore rzucaja palenie
        przes operacja; wiadomo, ze sie przytyje. Pasuje, jak trzeba. Mi
        zwisa, co kto mysli. Zrobilam to dla siebie. Stracilam przez jednego
        faceta 6 kilo. Mam teraz super figure i ladne piersi, jak kiedys i
        jeszcze ladniejsze :o)))
        • 26.12.07, 09:24
          Hej :) Nie słyszałam wcześniej o utwardzeniu piersi. Ja miałam rozm. A.
          Powiększyłam go do C. Efekt nie zwala z nóg mojego otoczenia ponieważ zawsze
          nosiłam staniki powiększające. Teraz - jak nigdy - najbardziej cieszy mnie
          kupowanie bielizny :):):)
          • 02.01.08, 16:53
            Jeśli możesz to napisz mi na emaila (koko_szanel@o2.pl)
            Ja zdecydowałam się na dr Kolasińskiego. Szukam wciąż jego pacjentek.Jeśli możesz to odpowiedz na kilka pytań.
            1.Co skłoniło Cie do operacji w klinice HC?
            2.Jaka jest tam opieka, wrażenia, nastawienie dr do pacjenta?
            3.Czas oczekiwania na operację od konsultacji?
            4.Czy możesz wysłać mi zdjęcie po zabiegu?

            Z góry dziekuję za odpowiedz!
          • 07.01.08, 00:37
            ...i pomysl sobie, jeszcze jako 70-latki bedziemy mialy stojacy
            cyc... :o))
      • 02.01.08, 16:47
        Hej!Ja zdecydowałam się na dr Kolasińskiego, niestety wciąż mam mało informacji od jego pacjentek. Czy mogłabyś mi napisać jaki jest czas oczekiwania na zabieg od konsultacji, jakie jest podejście dr do pacjenta, czy mogłabyś przesłać mi fotki po zabiegu-będę bardzo wdzięczna.
        Mój adres email:koko_szanel@o2.pl
        • 13.01.08, 11:50
          hej :) Jestem właśnie 3 m-ce po operacji powiększenia piersi u dr Kolasińskiego.
          Byłam na ostatniej kontroli i wszystko w jak najlepszym porządku. Pytasz czemu
          się zdecydowałam na operację właśnie tam, hmmm ... Spędziłam mnóstwo czasu przed
          komp. wertując wszystkie strony internetowe dot. operacji, chirurgów i opinii
          pacjentek. Na jego temat niestety nie znalazłam zbyt dużo informacji. Za to
          stronę internetową każdego lekarza studiowałam bardzo dokładnie. Na str. dr
          Kolasińskiego znalazłam wiele informacji z z życia jego kliniki, czytałam o
          organizowanych seminariach, szkoleniach, wyjazdach, osiągnięciach itp. Wydał mi
          się człowiekiem,który wciąż rozwija swoje umiejętności i nie skupia się tylko na
          robieniu kasy. To raczej był taki wybór intuicyjny. Pomyślałam sobie: "ten
          będzie dobry". Umówiłam się na konsultację (miesiąc oczekiwania). Facet zabójczo
          przystojny ! No, ale my nie o tym tutaj :):):) W trakcie konsultacji był
          uśmiechnięty i bardzo rzeczowy. Żadnego przekonywania na tak lub nie - tylko
          czyste fakty, w jaki sposób, kiedy, zalety i wady, możliwe powikłania i wszystko
          inne info dot. operacji. Bez nacisków czy nawet zachęcania ! Zdecydowałam się w
          ten sam dzień. Czekałam na operację pół roku. Dziewczyna, która była ze mną na
          sali czekała chyba 9 m-cy. Myślę, że długi okres oczekiwania na zabieg to plus
          dla kliniki bo świadczy o tym, że wykonuje mnóstwo zabiegów. Do kliniki możesz
          jechać tylko ze szczoteczkę do zębów. Dostajesz milutki pokój z telewizorem i
          swoją łazienką, piżamki, szlafrok, środki higieniczne itp. Opieka jest bardzo
          dobra, myślę, że w każdej dobrej klinice musi być utrzymany taki standard, żeby
          pacjent-klient czuł się na prawdę "dobrze-zaopiekowany" :) Po operacji nie
          miałam jakichś wiszących drenów przy piersi (jakaś metoda koagulacji czy coś
          takiego), nie miałam też jakichś nadzwyczajnych bóli, na które notabene byłam
          nastawiona. Środki przeciwbólowe miałam podawane dożylnie przez wenflon, tak
          więc żadnego wielokrotnego kłucia. Oceniam, że klinika jest na prawdę na wysokim
          poziomie. Mam nadzieję, że moje słodkie implanciki będą miały bardzo długą
          żywotność. Nie wiem dlaczego kimjazz pisze, że jej koleżanka musiała po roku
          wyciągnąć implanty. Może miała jakieś powikłania. Mam nadzieję, że nie bardzo
          groźne. Mam nadzieję, że u mnie zostanie wszystko w porządku. W każdym razie
          jestem teraz na prawdę szczęśliwa, nie żebym przedtem nie była ..... ale
          hmmm.... wciąż mi czegoś brakowało .... czułam się taka jakaś niekompletna ...
          Teraz jest zupełnie inaczej :) Lekarza i klinikę musisz wybrać sama. Czytaj
          fora, oglądaj strony, umów się na konsultację i dokonaj wyboru. Życzę Ci
          powodzenia i spełnienia marzeń :)
    • 26.12.07, 10:27
      mam znajome co to zrobiły jeżeli masz kase i chęci to popieram super
      --
      Spa w Polsce
      Wellness&SPA
    • 02.01.08, 20:40
      • 03.01.08, 03:30
        Ty sobie, ciotka, nic przy tych cyckach nie majstruj. zadna
        rewelacja w dotyku, niekoniecznie to ladniejsze, a sygnal wyrazny:
        lubie jak mi sie faceci na biust patrza.
        --
        kiedy ja w koncu wydorosleje?
    • 05.01.08, 18:16
      Skarbie, Kolasińskiego osobiscie nie poznałam. Słyszałam o nim i
      dobre i ... też niekorzystne noty. Dużo dziewczyn w Polsce usuwa
      implantaty po niespełna roku...

      Dziwi mnie, że już się zdecydowałas na Kolasińskiego, choc nie wiesz
      jeszcze o nim za wiele. Nie przejmowałabym się, jakie jest podejscie
      lekarza- miły potrafi byc każdy, tymbardziej, gdy w grę wchodzą
      pieniądze.

      Istotne jest, czy chirurg ma specjalizację na plastyka (usuwanie
      woreczka żołciowego a powiększenie piersi, usuwanie tłuszczu,
      zmarszczek itp. to zupelnie co innego), gdzie ukończył seminarium
      oraz ilu letnia ma praktykę nie tylko jako chirurg lecz jako plastyk
      i jakich używa implantatow (markowe to: McGhan (USA), Menor
      (Niemcy), Eurosiliocon, Poltech itd.) Warto tez wiedziec, czy ma
      ubezp. OC na operacje estetyczno- plastyczne. Wszystkie te
      informacje powinnas znalezc na str. internet. kliniki. Lekarz musi
      miec styl: nie koniecznie piersi, ktore jemu sie podobaja, muszą
      podobac się i Tobie! Zabulic kope forsy, żeby usunąc wkładki po poł
      roku... Wizytowką dobrego plastyka są jego ręce (ktorych zdjęcie
      chętnie umieszcza na swojej str. intern.) Liczy się tez jego
      charakter: na odpieprz czy starannie, tzn. czy się przykłada. Jesli
      plastyk w iternecie nie umieszcza zdjęc po operacji, proponuje
      wpierw wizyte u niego: zdjęcia mogą Cie zaskoczyc.

      Ja 2 lata szukałam dobrego plastyka. Kliniki w Polsce, ktore
      umieszczaly zdjecia po operacji: ojej! Na pierwszy rzut oka było
      widac, ze są z implantatami (opalam się bez stanika, zależało mi,
      żeby po operacji wyglądały naturalnie; naturalnie albo zero
      operacji). Poszłam do jednego: z zadowoleniem pokazywał mi zdjęcia,
      ktore mnie jedynie odstraszyly (mielismy odmienne wyobrażenia).
      Pomyslałam, że muszę znalezc sobie młodego lekarza: piersi były
      super, naprawdę byłam pod wrażeniem, niestety na jednym zdjęciu,
      ktore widziałam b. krotko (pokazywał mi małe slajdy), jedna piers
      miała przy dołku piersiowym zle "niewyżłobiona" miseczkę, w ktorą
      wsuwa się implantat- na dobre 2cm - natura czegos takiego nie
      stworzy... Poza tym ręce miał wątłe, był arogancki. Nie miałam
      wrażenia, że się przykłada do pracy. Jestem księgową po studiach:
      lubię żarty, ale kompetencja i konkretne załatwienie sprawy mają dla
      mnie znaczenie.

      Dopiero na forum niemieckim (studiowałam tam kiedys) znalazłam tego
      plastyka, ktorego szukałam. Kufa ma styl! Powierzyłam mu nawet moj
      nos. Niemcy robią w Czechach nie tylko dlatego, że 3 razy taniej,
      ale w Czechach każdy chirurg musi miec specjalizację na plastyka.
      Kiedys tylko modelki, aktorki mogły sobie pozwolic na takie
      operacje. Dzis organizuje się seminaria plastyczne dla chirurgow (w
      USA, Anglii, Niemczech...) i masowo produkuje się coraz to
      nowoczesniejsze implantaty (dlatego nie są już takie drogie i każdy
      smiertelnik może sobie na nie pozwolic). Ponieważ nie w każdym kraju
      wymagana jest do chirurgow specjaliazcja na plastyka, a seminaria są
      drogie... Tak to wygląda w praktyce. W Niemczech może każdy chirurg
      dokonywac operacji plastycznych (nie musi miec nawet doswiadczenia),
      jak to jest w Polsce nie wiem. Tłumaczyłoby to niezadowolenie wielu
      pacjentek.

      Wiedziałam, że Kufa ma od 6 lat podpisaną umowę z posrednictwem
      niemieckim. Więc duże doswiadczenie (na str. internet. zdjęcia po
      operacji i video operacji). Wszystko dobrze zorganizowane (operuja 3
      razy w tygodniu, także w sobotę). Podają antybiotyki, lekarstwa i 3
      butelki kroplowki po zabiegu, tak że po 2 dniach opuszcza się
      klinikę (aparatki, ktore już tam były na jakims zabiegu, wyjeżdżały
      następnego dnia. Rano operowane, wieczorem już paliły :o))) A nie
      powinno się (mowiły, że chwilę w głowie się tylko kręci). Po tych
      kroplowkach byłysmy jak nawiedzone, buszowałysmy w nocy (sypiałam po
      3 godziny w nocy, nie leżąc za dnia w łożku. Gdzie przy zwykłym
      przeziębieniu sypiam jak suseł.) Tylko jedna babka miała bole po
      zagiegu (odsysany tłuszcz także z brzucha). Mają takie zastrzyki, że
      od razu przestaje bolec. (Tylko raz nakuwają specjalną, elastyczną
      igłę, przez ktorą do końca pobytu podają wszystkie lekarstwa i
      kroplowkę). To była jedyna klinika, na ktorej str. internet. lekarz
      podał swoj nr komorki, z możliwoscią konsultacji za darmo (taka
      krotka rozmowa podbudowuje; wie się, z kim ma się do czynienia,
      jakie jest jego podejscie). Podobało mi się, że wymagane jest
      dokonanie badan krwi, moczu, EKG i kontroli internistycznej (2
      tygodnie przed zabiegiem; można zrobic tez rano w klinice przed
      operacją (jednak nie w sobotę)- dzięki czemu ma się pewnosc, że się
      obudzi po narkozie. (Ja zrobiłam w Polsce, bo jak by cos drobnego
      wyskoczyło we krwi, a nie byłoby stanu zapalnego, można by jeszcze
      przez 14 dni naprawic). Poza tym wiedziałam, że gdzie wykonywane są
      częste operacje, tam implantaty tanie (mają prowizje) oraz nie
      dostanę jakiegos starego gniota. Sama z Polnocy Polski dałam się do
      Pragi. Atmosfera w klinice była bardzo przyjemna (zadowoleni
      pacjenci po zabiegach, ktorzy dużo opowiadali), dr.Kufa bardzo miły,
      z humorem, ale nigdy nie przestawał byc oficjalny- Pan Ordynator,
      miłe siostry (przybiegają na przycisk pilotem; po zabiegu leży przy
      prawej dłoni), opieka lakarza i pielęgniarek 24 godziny na dobę.
      Byłam w pokoju dwuosobowym z TV Sat, lodowką, pięknym widokiem na
      oswietloną Pragę, każdy dostawał termos z ciepłą herbatą (duży
      recznik i mydełko leżą na łożku przy przybyciu), jedna łazienka z
      prysznicem na dwa pokoje. Jechałam na salę op. usmiechnieta: Pavelek
      głaskał mnie po głowie. Przed odjazdem wsunęłam mu do kieszeni 500
      koron, pytał dlaczego. Już wyjeżdżam, pogłaskałam go po ramieniu,
      zrozumiał. To on mi włoski za to umyje :o))) Dr.Kufa jeszcze sobie
      żartował przed operacją.., zdjęcia, malowanko.., potem leżałam
      jeszcze chwilę, bo dostałam antybiotyk. Przyszedł spytac, czy
      wszystko w porządku, jak się czuję i wjechałam na salę operacyjną.
      Wiem, że była nowoczesna, grała muzyka, powiedzieli: "oxygen"
      (tlen), spytałam jeszcze o cos anestezjologa, zdążył odpowiedziec,
      ale nie pamiętam już, co to było: usnęłam. Obudziłam się, kiedy
      wjeżdżałam do pokoju i pytałam się, czy już po operacji (trwała ok.
      2h15min.: piersi z nosem). Po 2,5 butelki kroplowki chciałam tylko
      jedno: opuscic łożko. Siostra pomogła mi na toaletę, poprosiłam o
      dodatkową poduszkę i oglądałam cała noc telewizję, kimając od czasu
      do czasu. Myslałam, że będę po operacji nosa, jak walnięta obuchem,
      tymczasem w ogole nic nie bolało. Jestem "odporna" na bol, ale to
      sprawa indywidualna, nigdy nie miałam żadnego dużego zabiegu z
      narkozą. Za powiększenie piersi (po 240g ameryk. McGhan) oraz
      całkowitą rynoplastykę (kosc, chrząstka, czubek) łącznie z pobytem w
      szpitalu, stanikiem medycznym itp. itd. dałam 77.000 czeskich koron
      (nie całe 3.000 euro)- zapłata na miejscu, po rozmowie
      przedoperacyjnej. Samolot kosztował mnie 380zł. Jestem naprawde
      bardzo zadowolona i cała happy. Wszystko perfekt. Na pożegnanie Pan
      Ordynator ukłonił się przy swojej asystentce i podziękował mi.
      Otrzymałam dokumentację operacji i imienny atest implantatow z
      numerem serii. Po tygodniu można wykonywac pracę biurową, po 3
      tygodniach sport. Kto chce, może po kliku m-ach udac się na kontrolę
      do swojego ginekologa. Wszystkie szwy (także w nosie) są
      samorozpuszczalne. Regeneracja piersi jest bardzo ciekawa: dużo się
      dzieje. Zaczynałam dzień od przeglądu w lustrze. Mogły przez noc
      zmalec :o)))

      Co skłoniło mnie do operacji, jest sprawą prywatną i indywidualną.
      Nie namawiam nikogo do powiększenia piersi ani nie polecam. Mogę
      jedynie zdecydowanym osobom polecic dobrego lekarza plastyka
      (www.kufa.cz, tel. 00420 724 215 559, mejl: roman@kufa.cz)

      Myslę, że powinnas poswięcic więcej czasu na szukanie. Nie każda
      duża, naturalna piers wygląda tak ładnie, jak powiększona. Wszystko
      zależy od plastyka. Powodzenia!
      • 13.01.08, 11:56
        kimjazz, napisz czemu implanty są usuwane po roku ? Czy wynika to z komplikacji
        pooperacyjnych ? A i Kolasiński też pracuje na Mentorach. Masz rację, wybór
        implantu jest drugim ważnym wyborem - po wyborze chirurga.
      • 06.02.08, 00:19
        hej!dzięki za namiary!poszukam teraz info na temat tego lekarza. Nie zdecydowałam się jeszcze na dr ale musi mieć specjalność z chirurgii plastycznej.
        Pozdrawiam:)
    • 07.01.08, 01:16
      Ciekawe z ta Praga... Ja ciulam kase na operacje w druga strone, hehe :)

      --
      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
      • 08.01.08, 03:25
        Koleżanka pomniejszała sobie piersi. Przed wieloma laty. Była w
        sumie chuda, piersi bardzo ją pogrubiały i narzekała na bole w
        plecach. Po operacji powiedziała tylko jadno: "Nowe życie".

        Przez mysl by mi nie przeszło, że sama trafię kiedys pod skalpel...
        Nos mogłam zrobic już jako studentka (bawiłam się w dzieciństwie z
        kuzynem w karate i rozmazałam nos na scianie :)))- złamanie
        przegrody nosowej... rozlał się po srodku, był jak u bokserow)-
        laryngolodzy pytali, czy mogę nosem dobrze oddychac. Operacja byłaby
        konieczna, kasa chorych (w Niemczech) by zapłaciła.

        Nie wiem nawet, kiedy zrodził się pomysł z piersiami (nos robiłam
        przy okazji). Myslę, że gdyby nie było Kufy, do dzis miałabym małe.
        Na nos zdecydowałam się dopiero, gdy go znalazłam.

        Tak á propos: modelowanie piersi (pomniejszenie) jest dużo tańsze
        (odpada cena implantatow).

        Zycze coraz to grubszej skarpetki i powodzenia! :o)
        • 13.01.08, 15:49
          Bossze, nie moglam zalapac o co chodzi z ta skarpetka :D

          No, ja chuda nie jestem i mam szerokie bary :) wiec moje piersi nie sa jakos tragicznie nieproporcjonalne, ale jednak sa bardzo duze. A z kregoslupem i tak mam problemy. Tylko te blizny mnie przerazaja, poczytalam sobie forum o operacjach, ktore ktos tu polecil i kurde, powiekszanie wydaje sie znacznie prostsze! :/ Nawet bym sie nie upierala przy znacznym zmniejszaniu, wystarczylo by mi podniesienie, ale tak sie pewnie nie da. Zreszta wszystko jedno, ja chce tylko pozbyc sie tego balastu :)

          --
          Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
          • 15.01.08, 02:22
            Smiało możesz wysłac zdjęcia piersi mejlem do Kufy. Powie Ci, co da
            się zrobic. Przy okazji możesz spytac o cenę. Nie musisz wcale
            decydowac się na zabieg (prowadzi konsulatacje bezpłatnie i
            niezobowiązująco). Byłabys jeden krok do przodu... Możliwe są też
            rozmowy on-line (na jego stronie internetowej)- jest bardzo miły i
            przystępny.

            Też kojarzę sobie modelowanie piersi z bliznami, choc Polka, z ktorą
            byłam w pokoju mowiła, że jej sąsiadka modelowała i ładnie ma, bez
            blizn. Ona też modelowała sobie (utwardzanie po karmieniu, na
            życzenie dostała też implantat). Może byłaby skłonna przesłac Ci
            zdjęcie (mam z nią kontakt). Najlepiej powypytuj wpierw
            specjalistow, co można w Twoim przypadku zrobic i dobrze sobie to w
            spokoju i bez pospiechu przemysl.

            (Jak ktos zbiera pieniądze, mowi się, że wkłada do skarpetki.
            Dlatego życzyłam Ci, coraz to grubszej :)

            Pozdrawiam! :)
            • 15.01.08, 12:10
              Wiem, ze tak sie mowi:) w koncu zalapalam, ale niedawno na innym forum bylo o skarpetkowych grapefruitach wlasnie w kontekscie piersi i dlatego nie moglam skumac, bo skojarzenie poszlo mi w zla strone :)

              Ja sie boje glownie tego, ze to sie bedzie paprac strasznie dlugo, albo konieczne beda dziesiatki poprawek. Mieszkam w tej drugiej Polsce :) wiec do Czech daleko. No i pracuje fizycznie, wiec nie wiem jak dlugi musialabym wziac urlop.

              Zdjecia do Kufy wysle, bdb pomysl, dziekuje:) a po jakiemu pisac?

              --
              Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
          • 15.01.08, 22:35
            slotna napisała:

            > Bossze, nie moglam zalapac o co chodzi z ta skarpetka :D
            >
            > No, ja chuda nie jestem i mam szerokie bary :) wiec moje piersi nie sa jakos tr
            > agicznie nieproporcjonalne, ale jednak sa bardzo duze. A z kregoslupem i tak ma
            > m problemy. Tylko te blizny mnie przerazaja, poczytalam sobie forum o operacjac
            > h, ktore ktos tu polecil i kurde, powiekszanie wydaje sie znacznie prostsze! :/
            > Nawet bym sie nie upierala przy znacznym zmniejszaniu, wystarczylo by mi podni
            > esienie, ale tak sie pewnie nie da. Zreszta wszystko jedno, ja chce tylko pozby
            > c sie tego balastu :)

            Hmm, ja twierdzę, że się da (na własnym przykładzie:)) i to bez operacji.
            Często bóle pleców przy dużych piersiach są wywołane źle dobranym biustonoszem,
            kiedy to za luźny obwód nie utrzymuje ciężaru (a powinien w 90%) i przekazuje to
            zadanie ramiączkom, które się zaczynają wbijać, a cały biust kołysze się przy
            każdym kroku, co jest niewygodne, nieestetyczne i często bolesne (szczególnie
            kiedy musimy podbiec) :P - doświadczone na własnej skórze...
            Dlatego serdecznie zapraszam Cię tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32203
            Gdzie znajdziesz wiele porad dla dużych biustów :)
            Jak je ubrać, jak pielęgnować i dbać, aby poprawić kondycję i wygląd :)
            >
            --
            Piękny biust - to biust prawidłowo ubrany
            • 15.01.08, 23:13
              O Jessssssssuuu...

              Przepraszam, wiem, ze chcesz dobrze, ale teraz to juz sie zirytowalam. Chyba po raz dziesiaty dostaje link do tego forum!

              Tak, bylam tam, nie, nie dowiedzialam sie NIC nowego. Dobrze dobrany stanik mam od 19 roku zycia tj od kiedy w ogole mnie bylo stac na jakis stanik, a nie donaszanie po plaskiej mamusi. Akurat bylam w Anglii i moglam se przebierac w rozmiarach do upojenia. Nie musze kupowac przez internet, bo mam pod nosem dwa sklepy z Fantasie i co tam jeszcze polecacie. Tak, wiem, ze sa obwody 60 cm i miski J.

              Poza tym wyjasnij mi, jak za pomoca dobrze dobranego stanika mozna pozbyc sie problemu uciazliwosci spania w staniku w ogole? :DDD

              I ja chce podniesc biust, a nie maskowac zwisy cudownym biustonoszem. Tyle.

              --
              Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
    • 19.01.08, 02:39
      Kufa jest Połpolakiem, mowi po polsku jak my. Pod www.kufa.cz,
      Operacje, Modelowanie piersi pisze, że po miesiącu możliwe jest
      pełne obciążenie fizyczne (są tam też zdjęcia). Ta Polka, ktora dała
      sobie modelowac, dwa dni po operacji ubierała normalnie sweter przez
      głowę, jak gdyby nigdy nic. Martwiła się tylko, jak to będzie z
      podnoszeniem dziecka (najmłodsze ma 1,5 roku). Po powiększaniu
      uprawianie sportu możliwe jest po 3 tygodniach. Myslę, że więcej
      urlopu nie potrzebowałabys. Możesz też wkombinowac operację w
      przerwę swiąteczną (Wielkanoc, Wigilia). Dobry lekarz zrobi Ci to
      raz i porządnie, bez poprawek.

      Ja też jestem z Polnocy Polski (Pomorzanka). Sama dałam się do Pragi
      (możliwe, że Kufa operuje też w Czeskim Cieszynie- na granicy
      Polski). Wliczając podroż, jest i tak dużo taniej niż u nas. Można
      wybrac się z osobą towarzyszącą (na życzenie załatwiają tani nocleg
      w pobliskim pensjonacie, a za dnia może cały czas przebywac z Tobą w
      klinice).

      Odnosnie krzyża: mogę dac Ci kilka dobrych rad. Nie wstawaj nigdy
      podnosząc głowę i tułow w gorę (to najgorsze, co możesz zrobic dla
      kręgosłupa), lecz bokiem (podpierając się na łokciu, jednoczesnie
      stopy wędrują na podłogę). To kwestia przyzwyczajenia, po jakims
      czasie wstaje się tak bez namysłu. Zanim wstajesz, wyciagaj się
      (ręce, nogi), jak tylko możesz (w nocy jestesmy o kilka centymetrow
      dłużsi, za dnia kręgi "zbijają się", wypychając soki/miąższ między
      kręgami. W nocy naprawia się wszystko, dlatego przed wstaniem
      powinno się przeciągac (tak robią też zwierzęta), żeby wyciągnąc
      kręgosłup (tak, że za dnia jeden krąg nie "zgrzyta" o drugi).
      Materac i poduszka też są ważne- kręgosłup powinnien byc w linii
      prostej. Obojętnie, czy spimy na wznak czy na boku (na brzuchu
      powinno się spac bez poduszki). Dobre materace są cholernie drogie,
      uformowane poduszki są akurat w IKEI (jesli jestes ciężka,
      potrzebujesz twardą). Od biedy wystarczy złozyc dużą poduszkę w poł
      i spac tak, aby barki/łopatki leżały na materacu (nie na poduszce).
      Podnosząc ciężkie przedmioty (czy przd sobą czy z boku), powinno się
      zgiąc trochę nogi w kolanach, wystarczy trzymac głowę prosto (nie
      spoglądając w doł) i nogi same się odpowiednio zegną. Wykonując
      prace domowe (nie wiem, co robisz w pracy): przy obmywaniu,
      prasowaniu itd. powinno się stac w lekkim rozkroku (tak, że przy
      poruszaniu ciężar ciała przechodzi z jednej nogi na drugą, nie
      obciążając kręgosłupa). Wyprobuj! Naprawdę skutkuje. Odjęło już
      kilku osobom bol :)
      • 20.01.08, 02:11
        Dziekuje pieknie :D Co do kregoslupa, to jestem powypadkowa, trafilam nieco za pozno na dobrego fizjoterapeute, ale lepiej pozno niz wcale. Zabronil mi robic sklony, hihi :)
        Ja jestem z samego centrum Polski, ale chwilowo siedze w Irlandii, urlop 2-3 tygodniowy moge wziac wlasciwie kiedy chce, ale watpie czy do pracy bede sie nadawac tak od razu. Moze nieslusznie :)
        Hm, to teraz zaczelam sie zastanawiac ile mnie to wszystko razem (samoloty, pobyt w Pradze etc) bedzie kosztowalo. Chyba 3 tys powinny wystarczyc...?

        --
        Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
    • 19.01.08, 23:11
      Ja założyłem portal www.synaptis.eu niedługo będę podłączać wszystkie zabiegi
      dla kobiet. Czy jest coś co może Ci pomóc? Daj znać.
    • 21.01.08, 04:02
      Myslę, że w 1.500-2.000 euro powinnas się zmiescic. 3.000 euro to ja
      dałam za nos (całkowitą rynoplastykę: kosc, chrząstkę i czubek) oraz
      powiększenie piersi (gdzie markowy implantat kosztuje tyle, co
      operacja) z 3 dniowym pobytem w klinice (na same piersi wymagane są
      dwa dni), stanikiem medycznym i całą resztą.

      Samoloty: przerzuc sobie tanie i liniowe (te ostatnie często mają
      promocje- ja leciałam za 89 euro):
      www.easyjet.com
      www.germanwings.com
      www.intersky.biz (do Pragi sezonowo)
      www.klm.com
      www.lufthansa.com
      www.czech-airlines.com
      www.lot.pl

      Lufthansa lata np. z Dublina do Pragi co 2 godz. za 205-250 Euro. To
      regularna cena. Sprawdziłam każdy miesiąc. Można też kombinowac, np.
      www.ryanair.com, www.centralwings.pl, www.wizzair.com razem z tymi
      powyżej (tylko na przesiadkę radzę przewidziec 2-3godz., w razie
      spoznienia... Ja wyruszam rano i zwiedzam miasto, zanim lecę
      dalej :o) Jesli robi się dużo, dużo wczesniej rezerwację na te
      tanie, są one bardzo tanie (w szczegolnosci ryanair). Połączenie
      dwoch lotow kosztuje czasem 80 euro, a liniowym 460 euro. I można
      przy okazji zobaczyc jakąs ciekawą metropolię. Leciałam już do
      Maroka za 40 euro w tą i z powrotem, a za m-c lecę na Mallorkę za
      darmo! (Wykupiłam jeden bilet, drugi dostałam gratis) :o)))) Napisz
      Kufie w mejlu ze zdjęciami, że pracujesz fizycznie i musisz
      wiedziec, ile urlopu potrzebujesz. Możesz mu też zaproponowac
      konsultację on-line (rozmawiając, poznajemy człowieka. To pomaga
      przed operacją).
      • 21.01.08, 23:54
        Jejku, coraz realniejsze sie to wydaje:) Po weekendzie zrobie sobie zdjecia i wysle maila. Co do samolotow etc, to raczej mysle, ze przylece do Polski, a do Pragi ktos mnie zawiezie (np kumpel z Krakowa). A potem sobie posiedze w Polsce przez jakis czas, odpoczne, wylize rany itp:)

        Kimjazz, jestes kopalnia informacji, noo :) Pozdrawiam:))


        --
        Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
        • 27.01.08, 02:15
          Cieszę się, jesli mogę pomoc. Jeżeli nie wypali Ci z kumplem bądz
          będzie chciał Cię tylko odebrac: www.ryanair.com (możliwe, że także
          www.wizzair.com) leci do Frankfurtu/Hahn za 20 euro (w tą i z
          powrotem, cena ze wszystkimi opłatami). A www.lufthansa.com z
          Frankfurtu do Pragi i z powrotem leci za 101 euro (regularna cena
          ze wszystkimi opłatami). Musiałabys tylko przejechac autobusem z
          jednego lotniska na drugie (trwa 1,5 godz., kosztuje 12 euro, jezdzi
          co poł i godzinę www.bohr-omnibusse.de). A lotnisko we Frankfurcie
          jest bardzo ładne- największe w Europie. Co 3-5 min. kursuje za
          darmo kolejka elekroniczna bez kierowcy z jednego terminala na
          drugi, a tam przy oszklonej scianie w McDonaldzie jest widok na
          lotnisko (samoloty lądują co 3min.). Za 3 euro można w 10-15min.
          dojechac metrem bezposrednio z lotniska do centrum (stacja nazywa
          się Hauptwache). Pytaj o Galerię: tam na samej gorze jest darmowy
          taras z widokiem na Frankfurt. Stamtąd nad Men jeden hycek...

          Piszę to, bo im więcej się wie, tym lepiej można planowac...
          Powodzenia, pozdrawiam! :)
          • 28.01.08, 14:59
            a z noska jestes zadowolona? przyslesz fotki na priv?
            • 29.01.08, 11:35
              muszę jeszcze poczekac. Miałam też ruszoną kosc. U kobiet trwa to do
              6 m-cy, zanim widac całkowity efekt (jest uwarunkowane hormonalnie).
              Ale widac, że cos przy nim majstowałam. Cieszę się, że robiłam razem
              z piersiami (za jednym zamachem). Jak porownam ceny w Polsce,
              dostałam go za darmo i jeszcze zaoszczędziłam. Myslę, że gdyby nie
              było Kufy, miałabym do dzis małe piersi. Bardzo długo szukałam
              plastyka, ktoremu mogłabym zaufac. Opłacało się, zrobiłam też nos.

              Nosek goi się. Poki co zwiedzam sklepy z bielizną. Jak nigdy! :)
              Oj, będzie upalne lato... :)))))
              • 10.04.08, 15:30
                Witaj Kimjazz,
                mam nadzieję, że jeszcze zaglądasz na to forum. Zdecydowałam sie na
                operację nosa u dr Kufy, szczerze powiedziawszy niewiele mozna
                znaleźć informacji w sieci na jego temat. Jeśli nie sprawi Ci to
                problemu, napisz proszę jak sie ma Twój nosek, czy jesteś
                zadowolona, jak sie wszystko goi, jak wygląda itp. Moja operacja
                jest w maju, a ja zaczynam powoli dostawać szału. Ogarnia mnie
                strach. Przeczytałam cały Twój post, i troszkę mi ulżyło, ale
                cieszyłabym sie bardzo gdybyś coś jeszcze napisała.
                Pozdrawiam serdecznie.
    • 30.01.08, 02:12
      a ile trwa po operacji nosa zanim mozna wyjsc na ulice. mam na mysli
      ile urlopu zaplanowac
    • 03.07.08, 09:23
      hej.... tak ja mam...
      jesli miałaś ochote udać się do JERZY WILGUSA DO KATOWIC...to
      odradzam jestem po drugiej nie udanej operacji przez niego takze
      duzo wiem o bolu, zmagan, dołku itd.... ten lekarz cos się okazała
      nie ma tytuły doktora jest po szkole akademi sztuk pięknych...
      właśnie będe sie z nim sądzic
      • 03.08.08, 14:20
        Współczuję Ci bardzo. Mam nadzieję, że Wilgus poniesie konsekwencje
        swoich czynów. Co miałas operowane?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.