Dodaj do ulubionych

Kompleks lolity po japońsku

  • Gość: Fanka M&A IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.08.03, 17:38
    Naprawdę nie rozumiem czemu wszyscy jesteście przeciw mandze.
    Rozumiem, ze niektóre są raczej dla dorosłych, ale wytedy JEST
    NAPISANE, ŻE SĄ DLA DOROSŁYCH!!! I dużo ludzi jest przeciych
    anime (japoński film rysunkowy na podstawie mangi)! A czy Wy
    wiecie, że anime jest także "Pszczółka Maja",
    czy "Muminki"???!!!! Wydaje mi się, że mówicie tak o tym
    wszystkim, bo to jest nowe i Wy sie najzwyczajniej BOICIE!!!
  • Gość: karolajna IP: *.dhcp212-198-171.noos.fr 10.08.03, 17:42
    dodalabym jeszce jedno, moda na mange w europie powoduje
    przejmowanie podobnych zachowan,wszelkie rozowe gadzety,
    wizerunek kobiety w magazynach mody, slodki makijaz ala
    nastolatka, to wszystko jest kalka tego co sie dzieje w Japoni
  • Gość: Janusz IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.03, 18:02
    Hallo do wszystkich,
    zbyt slabo znam japonie aby sie na ten temet wypowiadac (bylem tam tylko raz i
    to tylko 3 tygodnie) lecz spedzilem w sumie kilka lat swojego zycia w azji
    (chiny, tajlandia, korea, filipiny itp) i dlugie okresy czasu pracowalem razem
    z japonczykami. W calej tej dyskusji zadziwiajace jest to, ze nikt nie zwrocil
    uwagi na jeden aspekt tej sprawy: otoz azjaci ( a japonczycy w szczegolnosci !)
    maja bardzo male penisy !! - W stanie erekcji przecietna dlugosc 8 cm !!. Nie
    pytajcie mnie skad wiem (nie jestem homoseksualny) ale wiem...
    Zreszta nie jest to zadna tajemnica.. Problem "kompleksu lolity" przejawia sie
    we wszystkich azjatyckich krajach - najmniej jest widoczny w chinach bo tam
    jest z roznych powodow najtrudniej o partnerki seksualne w wieku niedojrzalym
    (lub sprawiajacych takie wrazenie) Jezeli ktos zna np. dobrze koreje lub
    tajlandie i byl tam tak na tyle dlugo, aby nawiazac znajomosci pozwalajace mu
    na odwiedzanie klubow "tylko dla tubylcow" to wie o czym mowie. Europejczyk
    ktory tego nie widzial, nie uwierzy, a i tak z reguly nie bedzie opowiadal bo
    mu nikt z kolei w to nie uwierzy (i tak jest lepiej) Niezaleznie jak my (czytaj
    europejczycy) to oceniamy, dla azjaty jest to normalne i male dziewczynki
    ciesza sie tam wielkim powodzeniem..
    Jak wiadomo kazdy medal ma dwie strony: jak myslicie, dlaczego dziesiatki
    tysiecy europejskich mezczyzn jezdza co roku do azji w poszukiwaaniu seksu?
    To nie tylko sprawa urody azjatek, ich jedwabistej skory czy slicznych oczu..
    Sa rowniez "ciasniejsze" niz europejki i panom z kompleksem "malego penisa"
    (wszystko jest wzgledne..) jest tam zdecydowanie latwiej znalezc przygode lub
    partnerke bo azjatki sa rowniez ciekawe i staja sie coraz bardziej
    wyemancypowane..
    A wiec panowie: tajlandia nie jest wcale taka droga ....
    pozdrawiam
    janusz
  • Gość: anka IP: 62.233.197.* 10.08.03, 18:31
    Janusz... a o tym to nie pomyslalam
    pisalam wyzej o tym ze ta rasa poprostu zawsze wyglada mlodo
    ale o "rozmiarach" nawet nie pomyslalam
    geneza obyczajow i tendencji w modzie bywa wiec bardziej zlozona
    czasem nie wiadomo co bylo pierwsze
    czy jajko czy kura!

    Naprawde maja takie malutkie fujarki? - ojej!
    W Skandynawii byl taki zwyczaj - ze jezeli mezczyzna mial mniejszego niz 5 cali
    to kobieta mogla zarzadac rozwodu! - w ten sposob panowie z defektami nie
    przekazywali dalej swoich genow... i teraz rosna na potege!
  • Gość: Janusz IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.03, 21:41
    Gość portalu: anka napisał(a):

    > Janusz... a o tym to nie pomyslalam
    > pisalam wyzej o tym ze ta rasa poprostu zawsze wyglada mlodo
    > ale o "rozmiarach" nawet nie pomyslalam
    > geneza obyczajow i tendencji w modzie bywa wiec bardziej zlozona
    > czasem nie wiadomo co bylo pierwsze
    > czy jajko czy kura!
    >
    > Naprawde maja takie malutkie fujarki? - ojej!
    > W Skandynawii byl taki zwyczaj - ze jezeli mezczyzna mial mniejszego niz 5
    cali
    >
    > to kobieta mogla zarzadac rozwodu! - w ten sposob panowie z defektami nie
    > przekazywali dalej swoich genow... i teraz rosna na potege!
    ***********************************************
    do anki :
    naprawde maja - jak sie zyje miesiacami z azjatami, chodzi sie do sauny
    do "gymu" (i potem pod prasznic i widzi sie tylko kepke wlosow..) to sie to
    spostrzega.. Zreszta to oni sami sprowadzaja rozmowe na te tematy..
    Pamietam, ze po moim pierwszym przyjezdzie do korei juz na drugi dzien w pracy
    koreanczycy mnie wprost zapytali czy to jest prawda ze przecietny europejczyk
    moze miec 15 cm we wzwodzie ?? Zglupialem w pierwszym momencie, bo tego sie nie
    spodziewalem..
    Oczywiscie nie wiem na ile jest to reprezentatywne, ale wyglada to na
    powazny kompleks u wielu azjatow, szczegolnie japonczykow..
    pozdrawiam
    janusz

  • Gość: anka IP: 62.233.197.* 10.08.03, 21:53
    anki :
    > naprawde maja - jak sie zyje miesiacami z azjatami, chodzi sie do sauny
    > do "gymu" (i potem pod prasznic i widzi sie tylko kepke wlosow..) to sie to
    > spostrzega.. Zreszta to oni sami sprowadzaja rozmowe na te tematy..
    > Pamietam, ze po moim pierwszym przyjezdzie do korei juz na drugi dzien w pracy
    > koreanczycy mnie wprost zapytali czy to jest prawda ze przecietny europejczyk
    > moze miec 15 cm we wzwodzie ?? Zglupialem w pierwszym momencie, bo tego sie
    nie
    > spodziewalem..
    > Oczywiscie nie wiem na ile jest to reprezentatywne, ale wyglada to na
    > powazny kompleks u wielu azjatow, szczegolnie japonczykow..
    > pozdrawiam
    > janusz
    >

    o to mamy genesis tej calej historii...
    ale z drugiej strony ewolucja powinna dostosowac rowniez organy rozrodcze
    kobiet tej rasy do rozmiarow meskich...
    chociaz w zasadzie ewolucji chyba wisi przyjemnosc kobit - najwazniejsze jest
    zachowanie gatunku - wiec rozmiary kobiecych organow powinna dostosowac do
    rozmiarow noworodkow tej rasy
    Ciekawe jak duze dzieci rodza...
    u nas norma to 3,5 do 4,5 kg...
  • jackie.brown 11.08.03, 19:20
    nareszcie facet bez kompleksow.
  • Gość: genrou IP: *.e-wroc.com 10.08.03, 19:25
    To się nazywa sprowadzenie tematu do poziomu podłogi.
  • Gość: anka IP: 62.233.197.* 10.08.03, 19:49
    Gość portalu: genrou napisał(a):

    > To się nazywa sprowadzenie tematu do poziomu podłogi.

    tak sie zastanawialismy nad genesis tego stanu rzeczy
    bywa ze bardzo skomplikowane i udziwnione obyczaje maja swoj poczatek czy powod
    w zwyklych prostych rzeczach... hi!
  • Gość: genrou IP: *.e-wroc.com 10.08.03, 21:00
    Gość portalu: anka napisał(a):

    > Gość portalu: genrou napisał(a):
    >
    > > To się nazywa sprowadzenie tematu do poziomu podłogi.
    >
    > tak sie zastanawialismy nad genesis tego stanu rzeczy
    > bywa ze bardzo skomplikowane i udziwnione obyczaje maja swoj poczatek czy
    powod
    >
    > w zwyklych prostych rzeczach... hi!

    Prostych, tak. Ale nie prostackich!
  • jackie.brown 11.08.03, 19:22

    > >
    > > > To się nazywa sprowadzenie tematu do poziomu podłogi.
    > >
    > > tak sie zastanawialismy nad genesis tego stanu rzeczy
    > > bywa ze bardzo skomplikowane i udziwnione obyczaje maja swoj poczatek czy
    > powod
    > >
    > > w zwyklych prostych rzeczach... hi!
    >
    > Prostych, tak. Ale nie prostackich!

    to nie bylo prostackie. to jest chyba sedno. jesli mowimy o fantazjach to
    porozmaiwajmy o rozmiarach. coz w tym prostackiego??
  • Gość: @@@ IP: *.nas1.paducah1.ky.us.da.qwest.net 10.08.03, 19:08
    oczywiscie autorka ma czesciowo racje sama widzialam te
    czasopisma japonskie typu naszego 'brawo' gdzie modelki ktore
    nie mialy wiecej jak 12 lat poubierane byly albo jak prostytutki
    albo jak niewwinne lolitki.ale znam tez wiele japonskich
    dziewczyn i zadna z nich nie wyglada czy zachowuje sie jak
    przerosnieta nastolatka,to sa atrakcyjne, inteligentne
    dwudziestoparoletne dziewczyny .
  • Gość: gosc IP: 80.50.110.* 10.08.03, 20:02
    zostawmy sprawy japńskie japończykom, bo co możemy zrobić?

    wojska tam wyślemy!!!!
  • Gość: anka IP: 62.233.197.* 10.08.03, 20:14
    Gość portalu: gosc napisał(a):

    > zostawmy sprawy japńskie japończykom, bo co możemy zrobić?
    >
    > wojska tam wyślemy!!!!


    hihihi
    ostatnio gdzies przeczytalam ze nasze wojsko odlatuje do wojewodztwa
    irackiego...
    wojewodztwo japonskie?
    a co - tez ladnie brzmi!
  • Gość: genrou IP: *.e-wroc.com 10.08.03, 20:56
    Gość portalu: gosc napisał(a):

    > zostawmy sprawy japńskie japończykom, bo co możemy zrobić?
    >
    > wojska tam wyślemy!!!!

    Nie wyślemy! Za mało mają ropy!
  • soczewica 10.08.03, 23:30
    Gość portalu: genrou napisał(a):
    >
    > Nie wyślemy! Za mało mają ropy!
    ktoś tu coś mówił o sprowadzaniu czegoś do podłogi, he he

    --
    --------------------
    Stach ma wielkie krocze (c) pidżyn!!!
    --------------------
  • Gość: genrou IP: *.e-wroc.com 11.08.03, 08:20
    soczewica napisała:

    > Gość portalu: genrou napisał(a):
    > >
    > > Nie wyślemy! Za mało mają ropy!
    > ktoś tu coś mówił o sprowadzaniu czegoś do podłogi, he he
    >
    To nie poziom podłogi, tylko poziom Busha (to jeszcze niżej);)
  • Gość: milosz IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 20:18
    świetny arykuł w końcu ktoś odwarzył się powiedzieć kilka słów
    prawdy o japonczykach a nietylko pochwały dla ich kultury.
    Japończycy powini za cząć się intensywnie leczyć ich
    niespełnione sny i pragnienie powrotu do dźieciństwa robią z
    nich tylko wielkie dzieci, zupełnie niepotrafią przystosować się
    do życia prawdziwego np. taki japończyk kturego spotkałem w
    sklepie komputerowym [ gdźieś około 65 lat ] reklamował mysz
    bezprzewodową ekspedient mu powiedział że odda do serwisu i za 2
    tygodnie bedzie mysz działać japończyk upierał się bez celu ani
    argumentów że on nierozumie on chce nową mysz i to ma być teraz
    to trwało 30 minut a w czasie powtarzania tych samych słów omal
    się niepopłakał , zuprłnie jak małe dziecko kturemu zabawka się
    popsuła. Oprucz tego łączenie erotyki z gwałtem i przemocą jast
    jednym z najgorszych pomysłów bo gdy powstaje takie akojarzenie
    to jest tak przyjemność kojarzy się z gwałtem i przemocą wobec
    drugich osub a dzicięce podejście do tego jest najgorszą z
    morzliwych kombinacji [ wyobraźmy sobie mordercę który morduje i
    gwałci z poczuciem że jest to tak oczywiste jak oddychanie
    zgroza kto oglądał LEXX bez cenzury i wszystkie odcinki wie
    oczym muwię morderce z motywami i umysłem dziecka ] gdy takiemu
    japończykowi w końcu odbije to dopierobędzie masakra . Jak
    wszyscy wiemy karzdy człowiek musi się gdzieś i jakoś odlusować
    z stresów np. brutalne gry komputerowe gdy się jednak człowiek
    niewyrzywa w żaden sposub to ta złość wkońcu przerośnie
    człowieka i mamy kolejnego mordercę , Niemcy taki kraj ktury ma
    tak ostrą cenzurę że niema na ich rynku żadnych brutalnych gier
    a ciągle słychać o uczniach z tego kraju którzy wyszli na ulicę
    i wszystkich pozabijali . W polsce nie ma takich przypadków bo
    nawet taki 10 latek morze kupić POSTAL bez kłopotu. Dlaczego o
    tym piszę no cóż niewszyscy kturzy to czytają znają się na
    psychologi . Japończycy ukrywają w sobie tą złość i łączą ją z
    toczuciem erotycznym czyli bicie i znęcanie się nad słabszymi
    ich podnieca a dziecko jest bezbronne co wszystko tłumaczy.
  • Gość: genrou IP: *.e-wroc.com 10.08.03, 21:06
    Gość portalu: milosz napisał(a):

    > świetny arykuł w końcu ktoś odwarzył się powiedzieć kilka słów
    > prawdy o japonczykach a nietylko pochwały dla ich kultury.
    > Japończycy powini za cząć się intensywnie leczyć ich
    > niespełnione sny i pragnienie powrotu do dźieciństwa robią z
    > nich tylko wielkie dzieci, zupełnie niepotrafią przystosować się
    > do życia prawdziwego np. taki japończyk kturego spotkałem w
    > sklepie komputerowym [ gdźieś około 65 lat ] reklamował mysz
    > bezprzewodową ekspedient mu powiedział że odda do serwisu i za 2
    > tygodnie bedzie mysz działać japończyk upierał się bez celu ani
    > argumentów że on nierozumie on chce nową mysz i to ma być teraz
    > to trwało 30 minut a w czasie powtarzania tych samych słów omal
    > się niepopłakał , zuprłnie jak małe dziecko kturemu zabawka się
    > popsuła. Oprucz tego łączenie erotyki z gwałtem i przemocą jast
    > jednym z najgorszych pomysłów bo gdy powstaje takie akojarzenie
    > to jest tak przyjemność kojarzy się z gwałtem i przemocą wobec
    > drugich osub a dzicięce podejście do tego jest najgorszą z
    > morzliwych kombinacji [ wyobraźmy sobie mordercę który morduje i
    > gwałci z poczuciem że jest to tak oczywiste jak oddychanie
    > zgroza kto oglądał LEXX bez cenzury i wszystkie odcinki wie
    > oczym muwię morderce z motywami i umysłem dziecka ] gdy takiemu
    > japończykowi w końcu odbije to dopierobędzie masakra . Jak
    > wszyscy wiemy karzdy człowiek musi się gdzieś i jakoś odlusować
    > z stresów np. brutalne gry komputerowe gdy się jednak człowiek
    > niewyrzywa w żaden sposub to ta złość wkońcu przerośnie
    > człowieka i mamy kolejnego mordercę , Niemcy taki kraj ktury ma
    > tak ostrą cenzurę że niema na ich rynku żadnych brutalnych gier
    > a ciągle słychać o uczniach z tego kraju którzy wyszli na ulicę
    > i wszystkich pozabijali . W polsce nie ma takich przypadków bo
    > nawet taki 10 latek morze kupić POSTAL bez kłopotu. Dlaczego o
    > tym piszę no cóż niewszyscy kturzy to czytają znają się na
    > psychologi . Japończycy ukrywają w sobie tą złość i łączą ją z
    > toczuciem erotycznym czyli bicie i znęcanie się nad słabszymi
    > ich podnieca a dziecko jest bezbronne co wszystko tłumaczy.

    Po pierwsze: naucz się ortografii lub kup sobie słownik ortograficzny!
    Po drugie: rzeczywistość różni się od filmu!
    Po trzecie: w Polsce nie ma tak szeroko dostępnych mang, a przestępczość i
    brutalność jest zdecydowanie większa niż w Japonii! Pomyśl!
  • Gość: irulan IP: *.matrixx / 192.168.0.* 10.08.03, 23:23
    ale po co porównywać Polskę do Japonii? co ty, drugi wałęsa jesteś?
  • Gość: genrou IP: *.e-wroc.com 11.08.03, 08:22
    Gość portalu: irulan napisał(a):

    > ale po co porównywać Polskę do Japonii? co ty, drugi wałęsa jesteś?

    Drugi Wałęsa to jesteś ty, bo widać, że masz problemy z pojmowaniem! Chodzi o
    udowodnienie hipokryzji.
  • Gość: irulan IP: *.matrixx / 192.168.0.* 16.08.03, 10:51
    niby jakiej hipokryzji? czy gdzieś napisałam, że podobałoby mi się, gdyby w
    Polsce faceci oglądali sceny gwałtów w mangach albo w ogóle, że podobają mi się
    sceny gwałtów na dzieciach? albo, że to toleruję w Polsce?! nie!!!!!!! nie
    napisałam niczego takiego, nie sugerowałam!!!!!!! czytaj uważnie moje posty,
    natomiast ty reagujesz alergicznie na wszelką krytykę Japonii i wkładasz w moje
    usta słowa, których nie wypowiedziałam (nie napisałam)
  • jackie.brown 11.08.03, 19:25
    > Po pierwsze: naucz się ortografii lub kup sobie słownik ortograficzny!
    > Po drugie: rzeczywistość różni się od filmu!
    > Po trzecie: w Polsce nie ma tak szeroko dostępnych mang, a przestępczość i
    > brutalność jest zdecydowanie większa niż w Japonii! Pomyśl!

    i tak samo wieksza niz w danii, a mniejsza niz w rosji. podloze przestepczosci
    wiaze sie scisle z ekonomia. a japonczycy gwalty maja za darmo, bo taka kultura.
  • Gość: genrou IP: *.e-wroc.com 12.08.03, 09:28
    jackie.brown napisała:

    >
    > i tak samo wieksza niz w danii, a mniejsza niz w rosji. podloze
    przestepczosci
    > wiaze sie scisle z ekonomia. a japonczycy gwalty maja za darmo, bo taka
    kultura
    > .

    Co ty pieprzysz?! A w USA też jest wysoki poziom przestępczości (nie tylko w
    biednych dzielnicach), a mają tam lepiej niż my. Tam średnia klasa też strzela
    do ludzi! Zastanów się zanim coś powiesz!

    Nie rozumiem o co ci chodzi z tymi gwałtami za darmo? Mogłabyś mi wytłumaczyć?
    Za gwałt idzie się do więzienia, a mang nie rozdają za darmo. O to ci chodzi?!
  • jackie.brown 12.08.03, 18:12
    > Co ty pieprzysz?!

    uwazasz, ze reprezentujesz wysoki poziom????

    > Zastanów się zanim coś powiesz!

    no wlasnie, zastanow sie.
    >
    > Nie rozumiem o co ci chodzi z tymi gwałtami za darmo?

    poczytaj sobie inne posty, nie moje, ale ktos juz pisal o przemilczaniu bardzo
    bolesnych patologii w spoleczenstwie japonskim.
  • Gość: genrou IP: *.e-wroc.com 12.08.03, 21:06
    jackie.brown napisała:

    > > Co ty pieprzysz?!
    >
    > uwazasz, ze reprezentujesz wysoki poziom????
    >
    > > Zastanów się zanim coś powiesz!
    >
    > no wlasnie, zastanow sie.
    > >
    > > Nie rozumiem o co ci chodzi z tymi gwałtami za darmo?
    >
    > poczytaj sobie inne posty, nie moje, ale ktos juz pisal o przemilczaniu
    bardzo
    > bolesnych patologii w spoleczenstwie japonskim.

    Nigdy nie twierdziłam, że reprezentuję wysoki poziom, ale jest on i tak wyższy
    od twojego! Ja myślę głową a nie łechtaczką! Nadal nie wytłumaczyłaś o co
    chodzi z tymi gwałtami za darmo. Trochę konsekwencji siostro! Wy macie niezły
    burdel w tym swoim Archeo!
  • Gość: marioosh IP: *.chello.pl 10.08.03, 20:49
    ... że japonia ze swoim systemem kulturowym jest niedojżała,
    infantylna, po prostu pojebana. wreszcie ktoś to powiedział na
    głos. rany boskie niestarczyłobywcałejeuropie psychoterapeutów
    by ich wyleczyć... na razie nie mam sił czytać całego
    artykułu... wystarczyło mi kilka pierwszych akapitów

    tragiczne, TRAGICZNE
  • Gość: michał IP: *.acn.pl 10.08.03, 21:27
    > i - co najbardziej zaskakujące - miasto, w którym
    sadomasochistyczne i pedofilskie obrazki mężczyźni oglądają,
    jadąc pociągiem albo jedząc kluski w barze, jest
    najbezpieczniejszym miejscem, w jakim kiedykolwiek mieszkałam.
    Akty pedofilii i gwałty zdarzają się kilkadziesiąt razy rzadziej
    niż na Zachodzie i ani nocą w ciemnej bocznej uliczce mojej
    dzielnicy, ani uprawiając jogging w pustym parku nie mam uczucia
    zagrożenia, które pojawiłoby się natychmiast w Nowym Jorku lub
    Warszawie. Niezależnie od tego, co dzieje się za szczelnie
    zasłoniętymi oknami mieszkań i w ludzkich głowach, ulice Tokio są
    bezpieczne dla kobiet, które mogą zapomnieć o godzinie policyjnej
    i bez wielkiego ryzyka pójść wszędzie i o każdej porze. Nawet
    Kabuki-cho, tokijska dzielnica czerwonych latarni o złej
    reputacji, to w porównaniu z niektórymi okolicami Warszawy
    przedszkole.

    Pytanie tylko na ile jest to zasługa wielowiekowej kultury
    hamowania swoich emocji i pragnień... kultury pożądkowania -
    nawet psychiki - A na ile jest to wytwór owego wentylu
    bezpieczeństwa.
    Bo osobiście nie wiezę żeby jakiś odpowiednik kawaii miał
    zapewnić spokój gdziekolwiek... ale może się mylę?

    Pozdraviam
    M.
  • thoriss 10.08.03, 22:30
    Apropo "...Zamężna kobieta z kolei należy w Japonii do aseksualnej
    kategorii "żon i matek", w związku z czym wymaga się od niej statecznego
    zachowania i stosownego, skromnego ubioru..."
    znalazlem ciekawy odnosnik: www.jastusa.com/Merchant2/merchant.mv?
    Screen=PROD&Store_Code=JU&Product_Code=GC013&Category_Code=GC

    Ech, Ci Japonczycy, toz to chodzace zlo i perwersja... Nikomu nie daruja,
    nawet aseksualnym zonom i matkom... Ze tez Amerykancy poprzestali tylko na 2
    bombach... Nie musialaby teraz p. Bator odwiedzac tego kraju "...upadającej
    gospodarki, kafkowskiej biurokracji i niewyobrażalnej korupcji..." (cytat
    z "Kobiety wspólczesnej Japonii" tejze samej autorki -
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25369,812716.html) - siedzialaby sobie w
    mlekiem i miodem plynacej krainie wiecznej szczesliwosci - Polsce, gdzie
    ostatnia afera wydarzyla sie jeszcze za czasow sanacji, biurokracja to nikomu
    blizej nie znany termin, a korupcje widuje sie tylko na filmach. I nie
    pisalaby bzdurnych artykulow.
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 10.08.03, 23:25
    thoriss napisał:

    > Apropo "...Zamężna kobieta z kolei należy w Japonii do aseksualnej
    > kategorii "żon i matek", w związku z czym wymaga się od niej statecznego
    > zachowania i stosownego, skromnego ubioru..."
    > znalazlem ciekawy odnosnik: www.jastusa.com/Merchant2/merchant.mv?
    > Screen=PROD&Store_Code=JU&Product_Code=GC013&Category_Code=GC
    >
    > Ech, Ci Japonczycy, toz to chodzace zlo i perwersja... Nikomu nie daruja,
    > nawet aseksualnym zonom i matkom... Ze tez Amerykancy poprzestali tylko na 2
    > bombach... Nie musialaby teraz p. Bator odwiedzac tego kraju "...upadającej
    > gospodarki, kafkowskiej biurokracji i niewyobrażalnej korupcji..." (cytat
    > z "Kobiety wspólczesnej Japonii" tejze samej autorki -
    > www2.gazeta.pl/obcasy/1,25369,812716.html) - siedzialaby sobie w
    > mlekiem i miodem plynacej krainie wiecznej szczesliwosci - Polsce, gdzie
    > ostatnia afera wydarzyla sie jeszcze za czasow sanacji, biurokracja to nikomu
    > blizej nie znany termin, a korupcje widuje sie tylko na filmach. I nie
    > pisalaby bzdurnych artykulow.


    A w ogóle to ta bator czy Butor po prostu słabo pisze, nie rozumie jak
    porozumiewać się z innym ludźmi, stąd jej niemożność dotarcia do tego, co myśli
    Japonka.
    Ja np. wiem co myśli Japonka o Japonii bo mi to Japonka szczerze powiedziała,
    ale ona i tak woli być tam niż w Europie Zachodniej, gdzie mieszkała 2 lata.
    Nie wspominając już o mieszkaniu w krainie prawości i normalności jaką jest
    Polska z pedofilami w sutannach i zarządach wielkich firm spotykających towar
    na dworcu centralnym i w innym miejscach, którzy nie oglądają komiksów tylko
    wprowadzają wszystko od razu w czyn, płacąc biednym dzieciom po 10 złotych za
    wizyte u polskiego zboczonego wujka....
    No ale jak to się mówi: jak się byle dziennikarz dostanie do środowiska, to
    choćby pisał na poziomie dziada z puszczy, to i tak to wydrukują, bo są
    zobowiązania.
    Stąd takie dno na stronach gazety. Smuta...
    A Japonia jest wielka: kino, muzyka, lieratura, filozofia, ekonomia,
    technologia, grubość portfela, poziom życia i zapewne zużycie mydła, co
    zupełnie już wyróżnia kobiety japońskie na korzyść w porównaniu z polkami.










  • Gość: genrou IP: *.e-wroc.com 11.08.03, 08:32
    Gość portalu: Ryba napisał(a):

    > thoriss napisał:
    >
    > > Apropo "...Zamężna kobieta z kolei należy w Japonii do aseksualnej
    > > kategorii "żon i matek", w związku z czym wymaga się od niej statecznego
    > > zachowania i stosownego, skromnego ubioru..."
    > > znalazlem ciekawy odnosnik: www.jastusa.com/Merchant2/merchant.mv?
    > > Screen=PROD&Store_Code=JU&Product_Code=GC013&Category_Code=GC
    > >
    > > Ech, Ci Japonczycy, toz to chodzace zlo i perwersja... Nikomu nie daruja,
    > > nawet aseksualnym zonom i matkom... Ze tez Amerykancy poprzestali tylko na
    > 2
    > > bombach... Nie musialaby teraz p. Bator odwiedzac tego kraju "...upadające
    > j
    > > gospodarki, kafkowskiej biurokracji i niewyobrażalnej korupcji..." (cytat
    > > z "Kobiety wspólczesnej Japonii" tejze samej autorki -
    > > www2.gazeta.pl/obcasy/1,25369,812716.html) - siedzialaby sobie w
    > > mlekiem i miodem plynacej krainie wiecznej szczesliwosci - Polsce, gdzie
    > > ostatnia afera wydarzyla sie jeszcze za czasow sanacji, biurokracja to nik
    > omu
    > > blizej nie znany termin, a korupcje widuje sie tylko na filmach. I nie
    > > pisalaby bzdurnych artykulow.
    >
    >
    > A w ogóle to ta bator czy Butor po prostu słabo pisze, nie rozumie jak
    > porozumiewać się z innym ludźmi, stąd jej niemożność dotarcia do tego, co
    myśli
    >
    > Japonka.
    > Ja np. wiem co myśli Japonka o Japonii bo mi to Japonka szczerze
    powiedziała,
    > ale ona i tak woli być tam niż w Europie Zachodniej, gdzie mieszkała 2 lata.
    > Nie wspominając już o mieszkaniu w krainie prawości i normalności jaką jest
    > Polska z pedofilami w sutannach i zarządach wielkich firm spotykających
    towar
    > na dworcu centralnym i w innym miejscach, którzy nie oglądają komiksów tylko
    > wprowadzają wszystko od razu w czyn, płacąc biednym dzieciom po 10 złotych
    za
    > wizyte u polskiego zboczonego wujka....
    > No ale jak to się mówi: jak się byle dziennikarz dostanie do środowiska, to
    > choćby pisał na poziomie dziada z puszczy, to i tak to wydrukują, bo są
    > zobowiązania.
    > Stąd takie dno na stronach gazety. Smuta...
    > A Japonia jest wielka: kino, muzyka, lieratura, filozofia, ekonomia,
    > technologia, grubość portfela, poziom życia i zapewne zużycie mydła, co
    > zupełnie już wyróżnia kobiety japońskie na korzyść w porównaniu z polkami.
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    Używanie mydła wśród Polek jest nienajgorsze. To u Polaków woła o pomstę do
    nieba.
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 11.08.03, 15:05
    Gość portalu: genrou napisał(a):


    > Używanie mydła wśród Polek jest nienajgorsze. To u
    Polaków woła o pomstę do
    > nieba.
    ----------------------------------
    Z tym rybim nieszczesnikiem nie ma co dyskutowac..
    Najwyrazniej niewiele wie o Polkach bo niewiele moze soba
    zaoferowac.. Tylko z koniecznosci b. tolerancyjne japonki
    mogly go zaakceptowac najwyrazniej..
    POzdrawiam...
  • Gość: genrou IP: *.e-wroc.com 11.08.03, 20:46
    Ja również cię pozdrawiam.
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 12.08.03, 04:15
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Gość portalu: genrou napisał(a):
    >
    >
    > > Używanie mydła wśród Polek jest nienajgorsze. To u
    > Polaków woła o pomstę do
    > > nieba.
    > ----------------------------------
    > Z tym rybim nieszczesnikiem nie ma co dyskutowac..
    > Najwyrazniej niewiele wie o Polkach bo niewiele moze soba
    > zaoferowac.. Tylko z koniecznosci b. tolerancyjne japonki
    > mogly go zaakceptowac najwyrazniej..
    > POzdrawiam...

    To oferowanie to tutaj jest raczej relacją zachodzącą w odwrotną stronę ;-)

    Co do akceptacji to raczej polki żócają sie na byle jakiego obcokrajofca, ktury
    obieca im rzycie za granicom.

    Japonki wybierają najlepszych :-)

  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 11.08.03, 14:25
    Rozumiem twoja fascynacje kultura japonska.. Ja tak
    mialam z kazdym krajem w ktorym mialam kiedys chlopaka,
    wiesz.. Zwlaszcza takiego z ktorym spedzilismy wiele
    milych chwil..
    Niemniej mezczyzni maja rozne gusta..Niektorzy wola np
    kobiety latynowskie o duzych biustach, pupach i
    wyrazistych ustach.. Ja w typie zblizonym do japonskiego,
    ale wierz mi kazdy jest inny i piekna kobieta moze byc i
    azjatka i murzynka i polka.. w tych kategoriach nie
    wygrasz.. Kultura japonska ma swoje wady i zalety...
    Chichoczaca kobietka ma jedna wade.. trzeba za nia
    zaplacic w barze..
    A z ta inwencja tez roznie bywa...
    Wszedles na nieciekawe pole bo ja juz wole opinie mojej
    imienniczki..
    A kobiety polskie zwykle b. zadbane od mezczyzn wiec
    chyba dawno Cie w Polsce nie bylo - koteczku..
    Mydlo tez ma swoje wady - zalezy gdzie stosowane.. i o
    jakim PH- jak wiesz a moze nie wiesz...
    Chyba ze Pan z tych mezczyzn, ktorzy sport to przed
    telewizorkiem, i model typowo polski dalej...
    Bo ja twierdze ze japonczyk przynajmniej stara sie o
    swoja kobiete.. I o jej luksusy i opieke w domu.. Stad po
    obu stronach duzy wysilek... Niestety przy ich
    przeludnieniu i japonki maja duzo wieksze szanse
    tolerowac nawet polskiego mezczyzne w calej jego
    niedoskonalosci.. I w wielu dziedzinach, ktore Polka by
    nie zniosla...
    Z powazaniem...
    ANka
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 12.08.03, 04:30
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Rozumiem twoja fascynacje kultura japonska.. Ja tak
    > mialam z kazdym krajem w ktorym mialam kiedys chlopaka,
    > wiesz.. Zwlaszcza takiego z ktorym spedzilismy wiele
    > milych chwil..
    > Niemniej mezczyzni maja rozne gusta..Niektorzy wola np
    > kobiety latynowskie o duzych biustach, pupach i
    > wyrazistych ustach.. Ja w typie zblizonym do japonskiego,
    > ale wierz mi kazdy jest inny i piekna kobieta moze byc i
    > azjatka i murzynka i polka.. w tych kategoriach nie
    > wygrasz.. Kultura japonska ma swoje wady i zalety...
    > Chichoczaca kobietka ma jedna wade.. trzeba za nia
    > zaplacic w barze..
    > A z ta inwencja tez roznie bywa...
    > Wszedles na nieciekawe pole bo ja juz wole opinie mojej
    > imienniczki..
    > A kobiety polskie zwykle b. zadbane od mezczyzn wiec
    > chyba dawno Cie w Polsce nie bylo - koteczku..
    > Mydlo tez ma swoje wady - zalezy gdzie stosowane.. i o
    > jakim PH- jak wiesz a moze nie wiesz...
    > Chyba ze Pan z tych mezczyzn, ktorzy sport to przed
    > telewizorkiem, i model typowo polski dalej...
    > Bo ja twierdze ze japonczyk przynajmniej stara sie o
    > swoja kobiete.. I o jej luksusy i opieke w domu.. Stad po
    > obu stronach duzy wysilek... Niestety przy ich
    > przeludnieniu i japonki maja duzo wieksze szanse
    > tolerowac nawet polskiego mezczyzne w calej jego
    > niedoskonalosci.. I w wielu dziedzinach, ktore Polka by
    > nie zniosla...
    > Z powazaniem...
    > ANka

    Wiem, że mają różne gusta. Latynoski są fajne gdzieś do 18 roku życia, bo
    właśnie potem jakoś im zaczyna rosnąć taki kaczy kuperek, nie wszystkim, ale
    przeważnie. No i to przypomina nieco garaż.

    Co do kobiet w Polsce to różnie bywa. jak się człowiek przejedzie pociągiem to
    widzi różne rzeczy. Ciekawostką jest, że polki wylewają na siebie kupę perfum,
    czasem ciągną za sobą flagę na kilka metrów, co w gorący dzień miesza się z
    czymś jeszcze.

    Co do różnic kulturowych: przewodniczący parlamentu duńskiego został ukarany
    grzywną ok 3000 koron za wyrażenie opinii, że "jak może wejść do EU kraj w
    którym większość kobiet na ulicach wygląda jak kur...wy"
    Wiem, że dunki są strasznie brzydkie (choć 1 na 1000 znajdzie się perełka), ale
    jak widać różnice kulturowe mogą być zwodnicze.

    > Chichoczaca kobietka ma jedna wade.. trzeba za nia
    > zaplacic w barze..
    No to się często zdarza i w Polsce, ale róznie bywa. Czasem zależy to od tego,
    co nastąpi potem. Może przygotuje śniadanie? :-)

    Co do mydła i PH to oczywiście PH kobiecego ciała ;-) no i miniperełki z
    jedwabiu, które pieszczą twoją skórę.

    Co do starania się o kobietę to może warto to popierać, aby ten miły japoński
    zwyczaj się rozprzestrzeniał? Wiele polek chce wleźć do łóżka już po jednej
    imprezie. To głupi zwyczaj.


  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 12.08.03, 04:34
    Gość portalu: ANka napisał(a):
    >
    > > Rozumiem twoja fascynacje kultura japonska.. Ja tak
    > > mialam z kazdym krajem w ktorym mialam kiedys chlopaka,
    > > wiesz.. Zwlaszcza takiego z ktorym spedzilismy wiele
    > > milych chwil..

    Baj de łej: miałem dziewczyne, ładną Niemkę z Berlina kiedyś, ale fascynacji
    Niemcami nie przeżyłem, choć zjeździłem je wzdłuż i wszerz.

    Z drugiej strony miałem fascynację Grecją kiedyś, bo zjeźdizłem ją wzdłuż i
    wszerz, choć nie miałem dziewczyny greczynki.

    Tak więc te fascynacje to nie jest takie proste przełożenie stosunków
    międzyludzkich :-)

  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 12.08.03, 18:35
    To a) Pan dunczyk poznal tylko pewnie takie panie co
    mozliwe- bo o dunkach nie wiem ale ci dunczycy z firm z
    brzuchami popijajacy wodke z jarzebiny to wiesz - chyba
    tylko na takie panie moga liczyc...
    b) ogladajac swoja niemke zapomniales wspomniec o duszy..
    A dla mnie to najwazniejsze.Bo nie moge sie jakos
    zauroczyc bez duszy wiesz.. ale u facetow to pewnie
    inaczej... Fascynacji niemcami jeszcze nie przezylam od
    tej strony.. NIe bardzo moge.. na razie rozkoszowalam sie
    szekspirem...

  • Gość: Ryba IP: 212.76.37.* 13.08.03, 03:50
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > To a) Pan dunczyk poznal tylko pewnie takie panie co
    > mozliwe- bo o dunkach nie wiem ale ci dunczycy z firm z
    > brzuchami popijajacy wodke z jarzebiny to wiesz - chyba
    > tylko na takie panie moga liczyc...
    > b) ogladajac swoja niemke zapomniales wspomniec o duszy..
    > A dla mnie to najwazniejsze.Bo nie moge sie jakos
    > zauroczyc bez duszy wiesz.. ale u facetow to pewnie
    > inaczej... Fascynacji niemcami jeszcze nie przezylam od
    > tej strony.. NIe bardzo moge.. na razie rozkoszowalam sie
    > szekspirem...


    Nie bardzo wiem o co ci chodzi z tym wspominaniem o duszy? Czy trzeba wspominać
    o czymś co jest oczywiste?
    Gdyby niemka nie miała duszy to by nie była moją dziewczyną i vice versa. Na
    ulicach, imprezach , wszędzie jest pełno towaru, który można łatwo przelecieć,
    laski są naprawdę bardzo proste, ale ja tam zawsze wolę więcej...

    > A dla mnie to najwazniejsze.Bo nie moge sie jakos
    > zauroczyc bez duszy wiesz.. ale u facetow to pewnie
    > inaczej...
    To dziwne, że jak pisałaś, byłaś z różnymi facetami, a tego nie odkryłaś.
    Widocznie nie jesteś zbyt odkrywcza, albo nie interesuje cię żadna dusza. I to
    jest dopiero smutne.

    Co do duńczyka to jak wspomniałem był to przewodniczący parlamentu Folktingu a
    jego wrażenia n/t polek wynikały tylko i wyłącznie z tego co widział podczas
    oficjalnych wizyt w Polsce, czyli chodziło o polki na ulicach np. gdybyś szła
    wówczas ulicą, to byłaby to opinia o tobie.
    Inna sprawa, że oczywiście za tę opinię został ukarany, ale to też wynika z
    różnic kulturowych.

    Kiedy np. jestes w Oslo (to jest stolica Norwegii) i widzisz, że idzie ulicą
    kobieta w mini to na 98% jest kur...wą, a reszta możliwości, to albo turystka
    albo imigrantka. Taka róznica kulturowa. Więc nie ma się co czepiać krótkich
    spódniczek Japonek, bo polki też mają taką opinię mp. w Skandynawii, tzn.
    opinię lekkich i tanich kr....ewek... Może to dziewczyny z Trójmiasta
    zapracowaly na to?







  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 11:22
    Moze tak jest tam faktycznie. Teraz tak mysle..
    Co do duszy to byla prowokacja oczywiscie.. Gdyby nie
    bylo tej duszy to jak mowie i kultury nie chcialabym
    poznac.. Ale jesli tak uwazasz to dobrze tylko bez sensu
    nie atakuj polek bo wszystkich nie znasz :))
    Poza jakimis straszliwymi wyjatkami chwale sobie
    wszystkich facetow ktorych znalam- zwlaszcza w kwestii
    duszy.. A czesto mialam farta.. A moze tak szukalam.. To
    inna sprawa..
    A co do tych Pan na ulicach to wiesz nie wiem- sa chyba
    wszedzie.. Przecietna kobieta jednak chce byc wyjatkowa w
    oczach swojego faceta i to jest najwazniejsze.. NIestety-
    a to sie czesto polakom zdarza choc nie zawsze sami chca
    sluchac ze sa wyjatkowi np w lozku, w madrosci, choc nie
    bardzo sie staraja..a na wyjatkowosc np swojej kobiety
    nie zawsze pozwalaja i trudno im przychodzi jej
    docenianie. Totez nie dziwie sie niektorym Paniom ze
    czasem nie wytrzymuja.. Bo to mezczyzni szukaja nowosci..
    Kobiety raczej potwierdzienia tego ze sa wyjatkowe..
    Ale ksiazek o planetach nie bede tu pisac..I pod tym
    wzgledem w Azji jest podobnie...Bo wszyscy jestesmy ludzmi...
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 19:07
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Moze tak jest tam faktycznie. Teraz tak mysle..
    > Co do duszy to byla prowokacja oczywiscie.. Gdyby nie
    > bylo tej duszy to jak mowie i kultury nie chcialabym
    > poznac.. Ale jesli tak uwazasz to dobrze tylko bez sensu
    > nie atakuj polek bo wszystkich nie znasz :))
    > Poza jakimis straszliwymi wyjatkami chwale sobie
    > wszystkich facetow ktorych znalam- zwlaszcza w kwestii
    > duszy.. A czesto mialam farta.. A moze tak szukalam.. To
    > inna sprawa..
    > A co do tych Pan na ulicach to wiesz nie wiem- sa chyba
    > wszedzie.. Przecietna kobieta jednak chce byc wyjatkowa w
    > oczach swojego faceta i to jest najwazniejsze.. NIestety-
    > a to sie czesto polakom zdarza choc nie zawsze sami chca
    > sluchac ze sa wyjatkowi np w lozku, w madrosci, choc nie
    > bardzo sie staraja..a na wyjatkowosc np swojej kobiety
    > nie zawsze pozwalaja i trudno im przychodzi jej
    > docenianie. Totez nie dziwie sie niektorym Paniom ze
    > czasem nie wytrzymuja.. Bo to mezczyzni szukaja nowosci..
    > Kobiety raczej potwierdzienia tego ze sa wyjatkowe..
    > Ale ksiazek o planetach nie bede tu pisac..I pod tym
    > wzgledem w Azji jest podobnie...Bo wszyscy jestesmy ludzmi...

    **

    > a to sie czesto polakom zdarza choc nie zawsze sami chca
    > sluchac ze sa wyjatkowi
    > Kobiety raczej potwierdzienia tego ze sa wyjatkowe..

    To się zdecyduj, kto chce być wyjątkowy......

    Ja myślę, że kazdy chce być wyjątkowy. Moje dziewczyny też były dla mnie
    wyjatkowe i vice versa. Ale wiesz - bez przesady. Jak się człowiek wypowie
    szczerze to przecież korona kobietom z głowy nie spadnie, bo jej nie mają.

    Większość z ludzi zresztą cierpi na kompleks wyjątkowości - niemal każdy by
    chciał. Tylko: po co? A poza tym gdyby każdy był wyjątkowy, to kto byłby
    wyjątkowy.
    No ale z powodu tego kompleksu zrobią wszystko, aby ktoś ich zauważył, żeby
    miały swoje 5 minut. Stąd np. pełno róznych kobiecych książeczek w których
    opisują takie to a takie ciekawostki intymne z życia ze sławną osobą.
    Weźmy np. joko - to zupełne dno, ale ciągle odcina kupony od sławy swojego
    dawno zmarłego męża.
    Wydaje mi się, że natura kobiety polega raczej na reagowaniu na impulsy niż na
    kreatywności i pomysłowości. To nie jest źle, tylko inaczej, no ale zaraz ktoś
    sie oburzy. I to będzie właśnie taka reakcja na impuls.


  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 19:18
    I to nie bylo brzydkie... Pamietam jak kiedys omal nie
    utonelam bo zgodnie z przebiegiem szkolenia nurkowego
    dzielilam sie z kolega powietrzem wyciagajac go
    jednoczesnie, i robilam to tak wytrwale i regularnie ze
    sama dostalam zadyszki...Wiem ze facet by tego nie zrobil :)

    Niemniej reakcja na impulsy to tez kojarzenie.. A w tym
    kobiety bywaja nienajgorsze prawda?

    NO i ta kobiecosc i meskosc mozgu roznie sie u roznych
    osobnikow przejawia.. Ale to juz meandry..
    Mam nadzieje ze pani Marie Curie sie na nas nie obrazi...
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 19:28
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > I to nie bylo brzydkie... Pamietam jak kiedys omal nie
    > utonelam bo zgodnie z przebiegiem szkolenia nurkowego
    > dzielilam sie z kolega powietrzem wyciagajac go
    > jednoczesnie, i robilam to tak wytrwale i regularnie ze
    > sama dostalam zadyszki...Wiem ze facet by tego nie zrobil :)
    >
    > Niemniej reakcja na impulsy to tez kojarzenie.. A w tym
    > kobiety bywaja nienajgorsze prawda?
    >
    > NO i ta kobiecosc i meskosc mozgu roznie sie u roznych
    > osobnikow przejawia.. Ale to juz meandry..
    > Mam nadzieje ze pani Marie Curie sie na nas nie obrazi...

    Oczywiście że M.C. się nie obrazi, bedąc milym wyjątkiem potwierdzającym
    regułe...

    Co do nurkowania - sądzisz że facet by zostawił kogoś pod wodą a sam by sobie
    odpłynął? To chyba było kiepskie szkolenie nurkowe.
    Właściwie jest wręcz przeciwnie - pod wodą w razie nagłych wypadków to kobiety
    częściej wpadają w panikę i rzucacją się do ucieczki.

    Co do reakcji na impulsy - to jest korzystne, bo kojarzenie się przydaje.
    Czasem warto mieć kogoś to pomoże coś skorygować, nawet jeśli sama nie
    potrafiłaby tego wymyślić. To jest takie uzupełnianie. No ale pewne rzeczy po
    prostu są.









  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 19:35
    To chyba nie tak.. Kojarzenie to tez troche co innego bo
    jest synteza i analiza. Nie mozna stawiac jednego nad
    drugim.. To tez tworzenie...
    Co do faceta- nie. Facet wiedzac ze ma wyplynac zadbalby
    najpierw o siebie a ofiare wyciagnal.. Zreszta kiedys i
    tak ze mna bylo - to wiem na pewno.. Po prostu byla wada
    kamizelki..I facet byl ze mna do konca, dzieki temu mimo
    iz nie moglam dopompowac kamizelki i ´spadalismy´w dol
    pomogl mi np nie trafic do komory.. A ja nie spanikowalam
    do konca..Choc mialam juz cholerna zadyszke i stracilam
    jedna pletwe.. Tak sie sklada ze to ja mimo wpajanego
    ryzyka odpielam pas... a niejeden facet przy takim
    zagrozeniu nie odpialby...
    Tak wiec widzisz- nie do konca tak.. Ale o uzupelnianiu
    prawda..
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 20:26
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > To chyba nie tak.. Kojarzenie to tez troche co innego bo
    > jest synteza i analiza. Nie mozna stawiac jednego nad
    > drugim.. To tez tworzenie...
    > Co do faceta- nie. Facet wiedzac ze ma wyplynac zadbalby
    > najpierw o siebie a ofiare wyciagnal.. Zreszta kiedys i
    > tak ze mna bylo - to wiem na pewno.. Po prostu byla wada
    > kamizelki..I facet byl ze mna do konca, dzieki temu mimo
    > iz nie moglam dopompowac kamizelki i ´spadalismy´w dol
    > pomogl mi np nie trafic do komory.. A ja nie spanikowalam
    > do konca..Choc mialam juz cholerna zadyszke i stracilam
    > jedna pletwe.. Tak sie sklada ze to ja mimo wpajanego
    > ryzyka odpielam pas... a niejeden facet przy takim
    > zagrozeniu nie odpialby...
    > Tak wiec widzisz- nie do konca tak.. Ale o uzupelnianiu
    > prawda..


    Jest taka zasada wpajana ratownikom - najpierw zadbaj o siebie, bo jeśli tobie
    coś się stanie, to nie uratujesz ani osoby ratowanej ani siebie.
    Kobiety o tym często zapominają i topią się razem z tym kogo ratują...

    baj de łej: jak mówiłem są chlubne wyjątki.




  • Gość: anka IP: 62.233.197.* 12.08.03, 10:02
    Gość portalu: Ryba napisał(a):

    > Wiem, że dunki są strasznie brzydkie (choć 1 na 1000 znajdzie się perełka),

    Czlowieku... czys Ty kiedy byl w Danii
    bzdury piszesz jak malo kto
    uogolniasz

    kupry u Latynosek Ci przeszkadzaja?
    daj sobie spokoj -
    ciekawe jak Ty bedziesz wygladal na starosc - a przeciez kazdy sie zestarzeje
    No, moze uwazasz inaczej?
    pomyslmy - jezeli reprezentujesz slowianski typ urody
    to masz wystajace kosci policzkowe
    taki typ urody na starosc ma pokazne podgardle - niestety
    kazda nacja starzeje sie na swoj sposob
    ale stwierdzenia w stylu wszystkie Dunki...
    to poprostu nonsens
    Polecam podroz do Danii
    przejdz sie ulicami ich miast i dopiero wydawaj osady
  • Gość: Ryba IP: 212.76.37.* 13.08.03, 04:04
    Gość portalu: anka napisał(a):

    > Gość portalu: Ryba napisał(a):
    >
    > > Wiem, że dunki są strasznie brzydkie (choć 1 na 1000 znajdzie się perełka)
    > ,
    >
    > Czlowieku... czys Ty kiedy byl w Danii
    > bzdury piszesz jak malo kto
    > uogolniasz
    >
    > kupry u Latynosek Ci przeszkadzaja?
    > daj sobie spokoj -
    > ciekawe jak Ty bedziesz wygladal na starosc - a przeciez kazdy sie zestarzeje
    > No, moze uwazasz inaczej?
    > pomyslmy - jezeli reprezentujesz slowianski typ urody
    > to masz wystajace kosci policzkowe
    > taki typ urody na starosc ma pokazne podgardle - niestety
    > kazda nacja starzeje sie na swoj sposob
    > ale stwierdzenia w stylu wszystkie Dunki...
    > to poprostu nonsens
    > Polecam podroz do Danii
    > przejdz sie ulicami ich miast i dopiero wydawaj osady


    Spędziłem w Kopenhadze 7 miesięcy kilka lat temu, a więc chyba byłem w Danii??
    Dość często chodziłem ze znajomymi na piwo albo na jakieś imprezy i nigdy, ani
    razu, nie widziałem dziewczyny, która tak by mi się spodobała, że chciałbym sam
    z własnej inicjatywy nawiązać z nią kontakt, tylko dlatego, że mi się
    spodobała.
    W Polsce za to prawie na każdej imprezie znajdzie się parę ładnych dziewuszek.
    To taka impresja i porównanie.
    A w Japonii czy w paru innych miejscach w Azji no to już po prostu raj na
    ziemi.

    Kupry latynosek mi nie przeszkadzają, tylko mi się nie podobają - nie widzisz
    drobnej różnicy semantycznej???

    Co do mojego typu, to nie wiem. Raz kiedyś byłem na letnisku w Austrii, było
    paru gości którzyśmy się tam spotkali i zgadywaliśmy kto skąd jest. Ja
    trafiłem, że Włoch jest z Włoch a hiszpan z Hiszpanii bo byli bardzo typowi.
    Hiszpan o mnie powiedział tylko, że jestem gdzieś z połnocy.
    Chyba nie jestem typen słowiańskim całkiem, ale wiesz - na terenach Polski
    bardzo wielu najedźców zostawiło swoje geny - i Mongołowie, i Niemcy, i
    Rosjanie i inni azjaci z ZSRR i Szwedzi za potopu. Więc jesteśmy różni.




  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 12.08.03, 14:51
    Znowu stereotyp.. Z tym lozkiem to bzdura. TAk moglbys
    mowic o niemkach. A tez mogloby sie zdarzyc ze byloby
    obrazliwe..
    Z japonkami tez nie tak wesolo.. Choc to elita wsrod
    azjatek...
    A o dbaniu caly czas mowie.. Faceci chca duzo od kobiet
    ale chca malo dawac.. a warto byc konsekwentnym.. Nie
    wystarczy dawac opieke finansowa.. trzeba zadbac o
    siebie, miec inwencje.. Ale to nie tylko kwestia kultury
    Panstwa w ktorym sie zyje.. to sprawy wyniesione z domu,
    z wlasnych doswiadczen zyciowych i niezmordowaniu w
    szukaniu tego co najlepsze w zyciu....
    A twoja japonka tez sie zestarzeje.. Pomysl co wtedy -
    widziales Joko? Warto i o tym myslec- nawet na zapas...
    Zreszta osobiscie wole jednak kobiety latynowskie..Mimo
    calej klasy japonek one nie maja tyle inwencji... No ale
    nie chce robic takich porownan.. swiat ma byc roznorodny
    i piekny.. Tylko bez gwaltow na dzieciach b. prosze....
  • Gość: Ryba IP: 212.76.37.* 13.08.03, 04:18
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Znowu stereotyp.. Z tym lozkiem to bzdura. TAk moglbys
    > mowic o niemkach. A tez mogloby sie zdarzyc ze byloby
    > obrazliwe..
    > Z japonkami tez nie tak wesolo.. Choc to elita wsrod
    > azjatek...
    > A o dbaniu caly czas mowie.. Faceci chca duzo od kobiet
    > ale chca malo dawac.. a warto byc konsekwentnym.. Nie
    > wystarczy dawac opieke finansowa.. trzeba zadbac o
    > siebie, miec inwencje.. Ale to nie tylko kwestia kultury
    > Panstwa w ktorym sie zyje.. to sprawy wyniesione z domu,
    > z wlasnych doswiadczen zyciowych i niezmordowaniu w
    > szukaniu tego co najlepsze w zyciu....
    > A twoja japonka tez sie zestarzeje.. Pomysl co wtedy -
    > widziales Joko? Warto i o tym myslec- nawet na zapas...
    > Zreszta osobiscie wole jednak kobiety latynowskie..Mimo
    > calej klasy japonek one nie maja tyle inwencji... No ale
    > nie chce robic takich porownan.. swiat ma byc roznorodny
    > i piekny.. Tylko bez gwaltow na dzieciach b. prosze....

    Najfajniejsze jest, że na świecie mało kto myśli o gwałtach na dzieciach do
    chwili, gdy kobieta nie powie: tylko bez gwałtów na dzieciach.
    Ja wiem, że to takie małe NLP, nawet jesli nieświadome, ale śmieszne.

    To tak jakbym powiedział: `nie martw się, naprawdę nie jesteś brzydka i głupia`
    Czy to brzmi jak komplement?

    Widziałaś kiedyś brazylijkę po 40-tce, pomalowaną, żalośnie starającą się ukryć
    zmarszczki, uszminkowaną, z widocznymi śladami operacji plastycznych co jest
    zmorą latynosek. Silikon, kolagen - całe to sztuczne, a jak postawisz taką
    latynoskę koło kaloryfera to się rozpuści.

    Joko była mutantem juz za młodu, więc starość nie robi jej różnicy. No ale może
    ktoś w niej widział duszę a ta się nie starzeje.

    Co do inwencji, to chyba w Japonii jest jej więcej, tylko jest to inna
    inwencja, nie polegająca na machaniu tyłkiem do samby.

  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 11:29
    Ale o polskiej inwencji nic nie wiesz Rybo - tak czuje...
    A widzisz ja jestem wodniczka.. Jakbys sie jeszcze nie
    domyslal...
    Oprocz samby jest tez bossanowa..
    A ´machanie tylkiem´ tez wyraza.. Np w kulturze
    afrykanskiej tancza tylko faceci. Kobiety podryguja..
    Oddaja sie temu cale.. Widziales to kiedys tak naprawde?
    Widziales taniec zakochanej arabki? Widziales flamenco?
    To nie tylko tupanie nogami...a tylka tam niewiele - i
    tez latynowskie...
    OJ rybo- malo widziales a licytowac sie nie bede.. Z
    inwencja naprawde trudno choc jest duzo uroku i tradycji...
    Najtrudniej wykazac inwencje gdy np chcialo sie zaprosic
    kolezanke a maz wszedl pierwszy..Wtedy nie wiadomo czy
    zamknac jej drzwi przed nosem czy glupio sie usmiechac do
    meza.. Pozostaje zalosne hi, hi, hi...
    Ale ja nie gnebie kultury japonskiej.. to klasa w azji..
    Nie chce tylko sztucznych przeklaman... I zostaw te Polki
    w spokoju.. NIe musisz lubic.. Sa tacy co lubia...
    MOj Anglik przyjezdzal do mnie jeszcze przed moim i swoim
    slubem zeby sie upewnic czy jestem szczesliwa... Wiec tak
    zle nie jest chyba...
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 19:19
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Ale o polskiej inwencji nic nie wiesz Rybo - tak czuje...
    > A widzisz ja jestem wodniczka.. Jakbys sie jeszcze nie
    > domyslal...
    > Oprocz samby jest tez bossanowa..
    > A ´machanie tylkiem´ tez wyraza.. Np w kulturze
    > afrykanskiej tancza tylko faceci. Kobiety podryguja..
    > Oddaja sie temu cale.. Widziales to kiedys tak naprawde?
    > Widziales taniec zakochanej arabki? Widziales flamenco?
    > To nie tylko tupanie nogami...a tylka tam niewiele - i
    > tez latynowskie...
    > OJ rybo- malo widziales a licytowac sie nie bede.. Z
    > inwencja naprawde trudno choc jest duzo uroku i tradycji...
    > Najtrudniej wykazac inwencje gdy np chcialo sie zaprosic
    > kolezanke a maz wszedl pierwszy..Wtedy nie wiadomo czy
    > zamknac jej drzwi przed nosem czy glupio sie usmiechac do
    > meza.. Pozostaje zalosne hi, hi, hi...
    > Ale ja nie gnebie kultury japonskiej.. to klasa w azji..
    > Nie chce tylko sztucznych przeklaman... I zostaw te Polki
    > w spokoju.. NIe musisz lubic.. Sa tacy co lubia...
    > MOj Anglik przyjezdzal do mnie jeszcze przed moim i swoim
    > slubem zeby sie upewnic czy jestem szczesliwa... Wiec tak
    > zle nie jest chyba...

    Oh dobrze... ja wiem, że polki są ładniejsze od angielek, tańsze, bardziej
    domowe, więc to zrozumiałe, że anglik przyjeżdżał. To bardzo miłe.

    Samba to był tylko przykłąd, wiem o tych bossanovach, flamencach, merengue itp.
    Taniec arabki widziałem w Tunezji i w Maroku - nie były zakochane, ale tańczyły
    ogniście. Natomiast zakochane arabki na wolności to raczej rzadko tańczą bo
    dostaną po pysku. Po za tym nawet zwierzęta mają tańce godowe, więc taniec
    właściwie nie stanowi właściwości różniącej ludzi od zwierząt. Inwencji tu
    raczej niewiele.

    Baj de łej: zaporoś latynoskiego macho i jego żonę - kto wejdzie pierwszy przez
    drzwi?





  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 19:26
    A mowiles o kobietach..
    Inwencja owszem w zaskoczeniu, w zmiennosci, w tworzeniu
    piekna swiata.. Mezczyznom to wychodzi jak sa glodni..
    No ale to moje zdanie..
    Kobietom latwiej sie porozumiewac.. To tez inwencja..
    A Angielki nie zawsze brzydsze. Maja piekna cere...
    Co do mnie to nie wiem czy jestem domowa.. Staram sie ale
    chyba nie bardziej od Angielek :)))
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 19:30
    Osobiscie nie wiem czy to takie wazne...Gesty sa fajne
    jesli cos sie pod nimi kryje.. NO nie lubie popychania..
    To zdarza sie NIemcom.. Oni niestety sa b. konkretni..
    Pare razy mnie juz tu ktos przeniosl doslownie w tlumie
    na dworcu, albo rozdeptal nie mowiac przepraszam...
    A jak mnie facet ma potem przeniesc na rekach -to moze
    wchodzic pierwszy :)))
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 19:41
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Osobiscie nie wiem czy to takie wazne...Gesty sa fajne
    > jesli cos sie pod nimi kryje.. NO nie lubie popychania..
    > To zdarza sie NIemcom.. Oni niestety sa b. konkretni..
    > Pare razy mnie juz tu ktos przeniosl doslownie w tlumie
    > na dworcu, albo rozdeptal nie mowiac przepraszam...
    > A jak mnie facet ma potem przeniesc na rekach -to moze
    > wchodzic pierwszy :)))

    No, niemcy są bardzo chamscy. Ja jak jestem w Niemczech już nauczyłem się nie
    schodzić z drogi z grzeczności, a jak niemiec ma jakieś wątpy to mu zasunę coś
    po rosyjsku i zaczyna wątpić podwójnie.

    Ja też nie sądzę, że to ważne kto wchodzi pierwszy przez drzwi. Np. w Polsce
    często zdarza się, że kiedy zbliżam się do drzwi i zbliża sie do nich jakaś
    kobieta, to ta wręcz przyspiesza kroku, aby wejść/wyjść pierwsza.
    Ja się tym z reguły nie przejmuję i specjalnie nie czekam, ale widziałem ze 2
    razy jak były zaszokowane, że facet nie odczekał aż ona przejdzie.
    Ale co tam - wszyscy jesteśmy równi.
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 19:47
    Jakies straszne doswiadczenia.. NIe jestem facetem- moze
    i tak jest.. z tymi paniami w drzwiach.. Pewnie ze
    domaganie sie ´praw´tez nieprzyjemne...
    Ale ja nie moge tu z toba flirtowac rybko, bo wiesz
    jestem mezatka.. Choc rozmawia sie ciekawie- nie powiem....
    A ja wogole jestem ciekawa innych dusz...
    Naprawde uwazasz ze kimona takie passee? Szkoda.. ja sama
    mezowi kupowalam kalendarze z japonkami. Zwlaszcza te na
    tle ogrodow...
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 19:56
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Jakies straszne doswiadczenia.. NIe jestem facetem- moze
    > i tak jest.. z tymi paniami w drzwiach.. Pewnie ze
    > domaganie sie ´praw´tez nieprzyjemne...
    > Ale ja nie moge tu z toba flirtowac rybko, bo wiesz
    > jestem mezatka.. Choc rozmawia sie ciekawie- nie powiem....
    > A ja wogole jestem ciekawa innych dusz...
    > Naprawde uwazasz ze kimona takie passee? Szkoda.. ja sama
    > mezowi kupowalam kalendarze z japonkami. Zwlaszcza te na
    > tle ogrodow...

    Ohh kimona są passe w sensie że na codzień się ich nie nosi. Zakłąda się ja na
    święto albo przy ceremonii. Ja z kolei mam w domku 2 hakamy, to takie dla
    panów, tez używam parę razy do roku, no ale raczej in private.

    Co do domagania się praw, to trzeba się też domagać obowiązków, dla równowagi.

    Ba de łej: ja dość czesto rozmawiam z kobietami, ale dość rzadko jest to
    rozmowa typu flirt. Ogólnie istnieje też coś takiego jak rozmowa człowieka z
    człowiekiem. Ale kobiety w Polsce dość często nawet nie zaczynają rozmawiać,
    zapewne wydaje im się, że każdy facet chce poflirtować. A może mają zbyt
    wysokie mniemanie o sobie?
    Np. w Danii kobiety jakoś się tak nie zmieniają po zamążpójściu. Ale to chyba
    kwestia kulturowa. Ale bardziej to lubię, bo można sobie pogadać
    niezobowiązująco i nie trzeba tego udowadniać.

  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 20:01
    To moze i fajna. Dla mnie tak nie do konca. Czasem wydaje
    mi sie ze cos traca.. Widac to na przykladzie z kolei
    niemek.. One b. chca miec wiecej wdzieku, z uporem
    wyrywaja brwi..I cos nie wychodzi.. juz je wole w tych
    militarnych przebraniach i sportowych koszulkach..
    Co do flirtow - ja sie nie boje..Zbyt czesto tak z
    facetami wychodzi.. Ale jesli twierdzisz ze sie myle....
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 20:15
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > To moze i fajna. Dla mnie tak nie do konca. Czasem wydaje
    > mi sie ze cos traca.. Widac to na przykladzie z kolei
    > niemek.. One b. chca miec wiecej wdzieku, z uporem
    > wyrywaja brwi..I cos nie wychodzi.. juz je wole w tych
    > militarnych przebraniach i sportowych koszulkach..
    > Co do flirtow - ja sie nie boje..Zbyt czesto tak z
    > facetami wychodzi.. Ale jesli twierdzisz ze sie myle....

    Ohh wyrywanie brwi to sposób na wdzięk? Straszne.
    Niekóre dziewuszki w militarnych strojach są naprawdę sexy, no ale nie mówię to
    o niemkach. Choć i tam czasem zdarzy się coś ciekawego.
    Anyway, jasne że dunki coś tracą, ale im się wydaje, że tak jest super. Mi to
    odpowiada, bo właściwie rozmawiając z dunką, czuje się człowiek zupełnie
    naturalnie w tym sensie, że rozmawia się z nimi jak z człowiekiem, a nie jak z
    kobietą.
    A jak się jakaś spodoba, to zawsze mozna rozmawiać jak z kobietą.
    Aha, w Polsce dość często kobiety udają, że wiedzą więcej o tym co ja chcę
    powiedzieć, niż ja sam.
    I jeszcze ciekawostka: dawno temu lubiłem wpadać na herbatkę do koleżanki w
    akademiku. Lubiłem bo ciekawie się z nią rozmawiało i nic poza tym. Ale za
    którymś razem ona powiedziała: `wiesz, jeśli ja ci się podobam to lepiej nie
    przychodź bo ja mam chłopaka`.
    I w tym momencie całe wrażenie na temat inteligencji dziewuszki, prysło.
    Pozostała wieś.
    Zupełnie nie była w moim typie, ale widać rozmowę traktowała jako coś czym ona
    nie była. Takie to są proste dziewuszki.
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 20:24
    MI sie nie zdazylo.. Staram sie byc ostrozna.. Ale zawsze
    moze byc ten pierwszy raz.. I wtedy jest faktycznie
    smiesznie..
    Wiesz ja tez mam kolegow, ktorzy mi pomagaja w wielu
    sprawach i to faktycznie jest zupelnie na zasadzie
    kumpli.. Ale to czasem tez ewoluuje w roznych
    kierunkach..Tego do konca sie nie da przewidziec.. Kiedys
    np - gdy bylam jeszcze w szkole podstawowej przyszedl do
    mnie kolega z zeszytami.. Tlumaczyl mi cos- ja pytalam a
    on sie dziwnie wpatrywal w buzie..I tak sie wpatrywal ze
    sie az przechylil.. Oczywiscie wtedy go wyrzucilam bo
    mnie po prostu przestraszyl.. Moze szkoda...Najbardziej
    glupio mi bylo bo wyrzucilam tez z pokoju psa, ktory
    wczesniej byl namolny - wiec moze sama cos
    zasugerowalam- nie wiem.. Bylo smiesznie bo kolega potem
    byl b. bezpieczny.. Zawsze z niego korzystalam gdy trzeba
    bylo wrocic skads pozno.. Najwyrazniej szok wyrzucenia
    zadzialal. Zreszta ja tez wtedy nie bylam az taka
    skonczona pieknoscia.. Tez moglabym byc szczuplejsza.. :)
    No ale on nie byl chyba w moim typie bo zbyt
    ´latynowska´uroda...Choc z tym nie ma regul...
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 20:34
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > MI sie nie zdazylo.. Staram sie byc ostrozna.. Ale zawsze
    > moze byc ten pierwszy raz.. I wtedy jest faktycznie
    > smiesznie..
    > Wiesz ja tez mam kolegow, ktorzy mi pomagaja w wielu
    > sprawach i to faktycznie jest zupelnie na zasadzie
    > kumpli.. Ale to czasem tez ewoluuje w roznych
    > kierunkach..Tego do konca sie nie da przewidziec.. Kiedys
    > np - gdy bylam jeszcze w szkole podstawowej przyszedl do
    > mnie kolega z zeszytami.. Tlumaczyl mi cos- ja pytalam a
    > on sie dziwnie wpatrywal w buzie..I tak sie wpatrywal ze
    > sie az przechylil.. Oczywiscie wtedy go wyrzucilam bo
    > mnie po prostu przestraszyl.. Moze szkoda...Najbardziej
    > glupio mi bylo bo wyrzucilam tez z pokoju psa, ktory
    > wczesniej byl namolny - wiec moze sama cos
    > zasugerowalam- nie wiem.. Bylo smiesznie bo kolega potem
    > byl b. bezpieczny.. Zawsze z niego korzystalam gdy trzeba
    > bylo wrocic skads pozno.. Najwyrazniej szok wyrzucenia
    > zadzialal. Zreszta ja tez wtedy nie bylam az taka
    > skonczona pieknoscia.. Tez moglabym byc szczuplejsza.. :)
    > No ale on nie byl chyba w moim typie bo zbyt
    > ´latynowska´uroda...Choc z tym nie ma regul...



    No są takie proste dusze, ale wiesz - dzieci w podstawówce są śmieszne. Ja też
    kiedyś pocałowałem dziewuszkę w 7 klasie a ona zaczęła się zachowywać jak by to
    była miłość życia. było wesoło. Co ciekawe - znamy się do dziś i jest to bardzo
    sympatyczna znajomość.

    Kolejna ciekawostka. W innym akademiku mieszkała dziewuszka, sympatyczna,
    wygadana, lubiłem ją na zasadzie lubienia - fajnie było pogadać, iść na piwo.
    kilka razy poszliśmy na imprezę, a któregoś razu wyskoczyła na mnie z twarzą,
    że się umawiam z innymi dziewczynami...
    Ja na to, jak na lato, czyli wrażenie jak z Kafki. A ona mi na to, że skoro
    jest moją dziewczyną, to jak ja śmiem umawiać się z innymi.
    Po prostu wiocha, jak to się mówi (zreszta fakt, że była ze wsi)...
    Skąd u dziewczyn w Polsce takie pomysły?????? Filmów się naoglądały czy co?


  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 20:43
    aby tak bylo.. Czy to takie dziwne? Nie tylko u dziewczyn
    chyba :))
    Jasne ze nie kazdy calus. Ale mialam tez inne przypadki
    ktore z racji na to ze szanuje osoby pozostawie jednak
    sobie :))
    Nie wiem czy to wiocha..Po prostu niewinne uczucia i to
    wszystko...i marzenia...
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 20:46
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > aby tak bylo.. Czy to takie dziwne? Nie tylko u dziewczyn
    > chyba :))
    > Jasne ze nie kazdy calus. Ale mialam tez inne przypadki
    > ktore z racji na to ze szanuje osoby pozostawie jednak
    > sobie :))
    > Nie wiem czy to wiocha..Po prostu niewinne uczucia i to
    > wszystko...i marzenia...


    Może i marzenia. Szkoda tylko, że dziewczę obraziło się za to, czego nie było.
    No ale nic: o komedii pomyłek pisał już pewien gość dawno temu...



  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 19:34
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > A mowiles o kobietach..
    > Inwencja owszem w zaskoczeniu, w zmiennosci, w tworzeniu
    > piekna swiata.. Mezczyznom to wychodzi jak sa glodni..
    > No ale to moje zdanie..
    > Kobietom latwiej sie porozumiewac.. To tez inwencja..
    > A Angielki nie zawsze brzydsze. Maja piekna cere...
    > Co do mnie to nie wiem czy jestem domowa.. Staram sie ale
    > chyba nie bardziej od Angielek :)))

    A japońska manga to reakcja na wdzięki młodych japonek ;-)

    Za to zwierzęta tańczą i bez muzyki.
    Właściwie taniec u ludzi pełni tę samą rolę co u zwierząt. Taniec jest miły.
    Koleżanka orzekła, iż taniec jest wertykalnym wyrażeniem horyzontalnego
    pragnienia.
    Np. mężatki zaczynają tańczyć jakos mniej kusząco.

    Co do kobiet, to też im wychodzi jak są głodne. A piękno świata z muzyką
    literaturą, malarstwem, teatrem, medycyną, technologią itd. w większości
    tworzyli faceci, wcale nie dlatego, że byli głodni. Czasem wręcz przeciwnie.


  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 19:39
    Z tupaniem to nie takie bezposrednie przelozenie jak
    pisales o kulturach..To ekspresja siebie- a ja tupanie
    lubie.. Choc bywam tez niesmiala...
    Balet tez nie do konca..
    A ja z ta lawenda i ogrodami to nie dlatego ze jestem
    glodna...
    Ale masz racje - sztuka jest po obu stronach choc nieco
    inna...
    Co do mezatek to jednak sie mylisz- bardzo.. Mysle ze z
    racji na to ze sa szczesliwe lub spelnione moga tanczyc
    nawet bardziej kuszaco....:))
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 19:48
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Z tupaniem to nie takie bezposrednie przelozenie jak
    > pisales o kulturach..To ekspresja siebie- a ja tupanie
    > lubie.. Choc bywam tez niesmiala...
    > Balet tez nie do konca..
    > A ja z ta lawenda i ogrodami to nie dlatego ze jestem
    > glodna...
    > Ale masz racje - sztuka jest po obu stronach choc nieco
    > inna...
    > Co do mezatek to jednak sie mylisz- bardzo.. Mysle ze z
    > racji na to ze sa szczesliwe lub spelnione moga tanczyc
    > nawet bardziej kuszaco....:))


    Mogą, ale najczęściej tego nie robią, co widzę na przykładach licznych
    znajomych po zamążpójściu. Niektóre zaczynają tyć, inne na pytanie czy nie chcą
    gdzieś wyjść, odpowiadają: ohh,, ale muszę zapytać Kazia czy pozwoli. No są po
    prostu uziemione. mają wyższe studia, czasem 2 fakultety, ale zmieniaja sie nie
    do poznania.

    Ten taniec to jest jak u zwierząt, służy zaprezentowaniu się dobremu
    żywicielowi. Wystarczy zatrzymać wzrok na lasce w dyskotece, a ta już zaczyna
    się inaczej ruszać. To jest dosć proste. A że wszystko można nazwać sztuką,
    coż. U chińczyków nawet mordobicie jest nazywane sztuką.


  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 19:53
    Lubie jak moj facet jest ze mnie dumny, choc nie jestem
    ekshibicjonistka...Lubie tanczyc dla niego...
    A ja widzisz urodzilam dwojke dzieci i nawet schudlam..
    Ale chyba nie tak brzydko..
    Generalnie dolne dwa zebra zaznaczone - jak u prawidlowo
    utrzymanego pieska wystawowego :)))
    Ale to zart oczywiscie..
    Po prostu zle bym sie czula gdybym utyla.. NO ale nie
    twierdze ze zawsze tak mozna... Naprawde czesto winni sa
    panowie a czesto i sytuacja i moze wlasna samoswiadomosc
    kobiet...
    A po karmieniu faktycznie traci sie na wadze.. To nasz
    schemat uwazac ze kobieta po porodzie musi przytyc...
    Po zamazpojsciu...nie wiem- chyba tez nie.. NO chyba ze
    sie czuje w obowiazku jesc tyle samo schabowych co maz :)))
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 20:04
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Lubie jak moj facet jest ze mnie dumny, choc nie jestem
    > ekshibicjonistka...Lubie tanczyc dla niego...
    > A ja widzisz urodzilam dwojke dzieci i nawet schudlam..
    > Ale chyba nie tak brzydko..
    > Generalnie dolne dwa zebra zaznaczone - jak u prawidlowo
    > utrzymanego pieska wystawowego :)))
    > Ale to zart oczywiscie..
    > Po prostu zle bym sie czula gdybym utyla.. NO ale nie
    > twierdze ze zawsze tak mozna... Naprawde czesto winni sa
    > panowie a czesto i sytuacja i moze wlasna samoswiadomosc
    > kobiet...
    > A po karmieniu faktycznie traci sie na wadze.. To nasz
    > schemat uwazac ze kobieta po porodzie musi przytyc...
    > Po zamazpojsciu...nie wiem- chyba tez nie.. NO chyba ze
    > sie czuje w obowiazku jesc tyle samo schabowych co maz :)))


    No to zamążpójście to czasem działa na każdego. Mój kolega, wysoce usportowiony
    gość o ksywie pantera, 3 lata po śłubie zminił się dokładnie tak jak
    Perepeczko - z Janosika na wielkiego grubaska. No ale żona go tak pasie.
    To zresztą zgodne z badaniami: kobiety lubią przygody z wysportowanymi
    chłopcami, ale mąż lepiej, aby był jowialnym grubaskiem. Wówczas wzrasta
    prawdopodobieństwo, że inna konkurentka się na niego nie połaszczy.

    ja za to byłem kiedyś i gruby (ksywa: grubas) i chudy (ksywa: śmierć), a teraz
    jestem po środku.

    Aha, może kobiety tyją, bo tracą czujność po ślubie? :-) Skoro już do gorbowej
    deski to po co się starać?
    Ale ale, mam znajomą co po ślubie i urodzeniu dziecka, wyszczuplała i
    wypiękniała. a potem się rozwiodłą i znów jest do wzięcia. Bardzo mi się
    podoba. Różnie bywa.


  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 20:10
    chyba go nie pase wystarczajaco....
    Ale powiedzmy ze lubie byc ciagle zdobywana...
    I wcale nie poluje na rozwod :)))
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 20:21
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > chyba go nie pase wystarczajaco....
    > Ale powiedzmy ze lubie byc ciagle zdobywana...
    > I wcale nie poluje na rozwod :)))

    Ja tam myślę, że jeśli kobieta chce być zdobywana, to niech se idzie tam, gdzie
    ją zdobedą. Są tacy prości cłopcy, którzy uważają, że kobietę trzeba zdobywać,
    ale jak mi się trafi kobieta, która chce być zdobywana, to znak, że jest to
    kobieta dość prosta i w związku z tym traci cały swój urok.
    Zdobywać to można było papier toaletowy w czasach PRL-u.

    Co do rozwodu, to nie ma sensu go brać, jeśli nie ma się czegoś w odwodzie. No
    a jak jest jeszcze miłośc, to po cholerę rozwód...



  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 20:30
    A cholender bo od cholera...
    Zdobywac mozna na rozne sposoby.. Ja tego nie wymuszam.
    Sugeruje jak umiem.. To co innego...Nie zawsze sie udaje.
    Ale chce zeby mial po co i wiedzial ze warto..
    A moj facet nie jest prostym chlopcem.. Ja go nie
    ustawiam w rzadku i nie kaze sie wyrozniac..
    A z rozwodami - jasne ze tak...

    Tylko znam przypadek kobiety (nie mojej kolezanki) ktora
    tak rozegrala sprawe ze bedac z facetem i majac jedno
    dziecko zaczela gotowac kotlety drugiemu..
    I fakt tak gotowala ze szybko wszystko sobie na nowo
    ulozyla.. Teraz ma i tamto dziecko.. I nowe...
    Ale facet tez mogl pomyslec. Golym okiem bylo widac ze
    nie sa stworzeni dla siebie...
    Mimo to takich dzialan nie lubie.. I naprawde tak bywa
    wszedzie.. Choc to przypadek Polki...
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 20:38
    Jasne ze nie. Bywam troche niestabilna emocjonalnie,
    czasem zbyt nerwowa.. NO wszystko cos
    kosztuje...temperament tez..
    Urody juz wogole nie bede dyskutowac bo gusta sa rozne...
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 20:42
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Jasne ze nie. Bywam troche niestabilna emocjonalnie,
    > czasem zbyt nerwowa.. NO wszystko cos
    > kosztuje...temperament tez..
    > Urody juz wogole nie bede dyskutowac bo gusta sa rozne...


    Ohh każdy ma lepsze i gorsze dni. Nie kochaj idealnej osoby, tylko kochaj
    idealnie osobe, którą masz....

  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 20:48
    Czy ciebie tez dotyczy?
    Kochanie idealne owszem czy w takim razie ogladanie sie
    za nogami czy kobiecoscia psychiki sasiadki miesci sie w
    tych kryteriach jeszcze? Czy juz odbiega...
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 20:53
    No mam - on ma mnie..A moze wlasnie sie zdobywamy...
    Ja to tak odbieram.. Wybacz -nie wiem czy wiejsko ale nie
    lubie twierdzic ze kogos mam.. Lubie wiedziec ze to jego
    aktualny wybor.....
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 20:57
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > No mam - on ma mnie..A moze wlasnie sie zdobywamy...
    > Ja to tak odbieram.. Wybacz -nie wiem czy wiejsko ale nie
    > lubie twierdzic ze kogos mam.. Lubie wiedziec ze to jego
    > aktualny wybor.....

    No tak, ja też nie lubię określenia: mam.
    Np. mam dziewczynę, domek z białymi sztachetkami i psa. - Jak to w ogóle brzmi.

    Sądzę, że ludzie nie tyle się zdobywają ile poznają. No a poznanie Japonki to
    zadanie na całe zycie, więc nigdy nie będzie nudno...

  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 21:02
    Jest podobnie.. NO ale nie chce zabrzmiec wiejsko :))
    Bo ja tylko tak przypuszczam....
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 20:58
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Czy ciebie tez dotyczy?
    > Kochanie idealne owszem czy w takim razie ogladanie sie
    > za nogami czy kobiecoscia psychiki sasiadki miesci sie w
    > tych kryteriach jeszcze? Czy juz odbiega...

    A czy oglądanie nóg sąsiadki, to jest kochanie sąsiadki? Jak myślisz?
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 21:04
    Ale czy kochales kiedys wiosne.. lub wode w morzu czy w
    jeziorze?
    To zalezy od nog sasiadki....Tak mysle....
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 21:14
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Ale czy kochales kiedys wiosne.. lub wode w morzu czy w
    > jeziorze?
    > To zalezy od nog sasiadki....Tak mysle....

    Ohh ja lubię wiosną nawet bez nóg sąsiadki. Kobietom wydaje się, że wszystko
    kręci się wokół nich...

    A chłodne jezioro w upalny dzień, to ja kochać zawsze i wszędzie - czy są nogi
    sąsiadki czy ich nie ma....
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 21:23
    Ale wiosna i woda sa niezastapione..
    Pozdrawiam...
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 21:28
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Ale wiosna i woda sa niezastapione..
    > Pozdrawiam...

    No właśnie, nogi sąsiadki łatwo zastąpić, ale wiosny i wody się nie da :-)
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 14.08.03, 10:00
    Bo mozna odnajdujac cos lepszego zapomniec o tym pierwszym..
    Ale zauwaz ze poznajac wiosne nie zapomnisz o wodzie..
    Nie jestem pewna ale wydaje mi sie ze kochanie dwoch
    kobiet czy zakochanie sie w kims kochajac druga osobe tez
    jest mozliwe- przynajmniej teoretycznie..
    I japonka tez moze o tym wiedziec...Sadzisz ze ma to
    zupelnie w nosie?
    Mysle ze w zyciu tez uczymy sie pewnej dyscypliny.. I to
    tez jest troche wazne.. I uczymy sie poznawac samych
    siebie...
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 20:40
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > A cholender bo od cholera...
    > Zdobywac mozna na rozne sposoby.. Ja tego nie wymuszam.
    > Sugeruje jak umiem.. To co innego...Nie zawsze sie udaje.
    > Ale chce zeby mial po co i wiedzial ze warto..
    > A moj facet nie jest prostym chlopcem.. Ja go nie
    > ustawiam w rzadku i nie kaze sie wyrozniac..
    > A z rozwodami - jasne ze tak...
    >
    > Tylko znam przypadek kobiety (nie mojej kolezanki) ktora
    > tak rozegrala sprawe ze bedac z facetem i majac jedno
    > dziecko zaczela gotowac kotlety drugiemu..
    > I fakt tak gotowala ze szybko wszystko sobie na nowo
    > ulozyla.. Teraz ma i tamto dziecko.. I nowe...
    > Ale facet tez mogl pomyslec. Golym okiem bylo widac ze
    > nie sa stworzeni dla siebie...
    > Mimo to takich dzialan nie lubie.. I naprawde tak bywa
    > wszedzie.. Choc to przypadek Polki...


    Pewnie facet widział swoje wyobrażenie i jako taki był ślepy.

    Co do zdobywania, to dość często widać ile warta jest kobieta. Jeśli chce aby
    ją zdobywać, to znaczy, że niewiele jest warta. Naczytała się pisemek dla
    kobiet o zdobywaniu i ma jakiś kierunek w życiu: być zdobytą. W sumie:
    śmieszne, bo dziecinne.







  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 20:46
    Bo to ciekawe. Czasem mysle ze sobie zaprzeczasz..
    Sam mowiles ze u mezatek uspiona czujnosc.. Czujnosc w
    jakich kategoriach w takim razie?...
    Bo dla mnie to b. blisko do zdobywania.. a pisma kobiece
    czytuje zadko..Czasem z racji na przepisy.. Art. mesko
    damskie z reguly pomijam.. Jakos nie znalazlam ciekawych...
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 20:53
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Bo to ciekawe. Czasem mysle ze sobie zaprzeczasz..
    > Sam mowiles ze u mezatek uspiona czujnosc.. Czujnosc w
    > jakich kategoriach w takim razie?...
    > Bo dla mnie to b. blisko do zdobywania.. a pisma kobiece
    > czytuje zadko..Czasem z racji na przepisy.. Art. mesko
    > damskie z reguly pomijam.. Jakos nie znalazlam ciekawych...

    no bo w tych pismach rzadko jest coś inteligentnego.

    Co do czujności to pisza o tym pisma dla kobiet: np. mówią kobietom, aby były
    czujne, bo jak się rozleniwią to facet odpłynie do innej. To śmieszne.
    Jak kocha to nie odpłynie.
    Zdobywać można szczyty w Tatrach. U mniej to zawsze bywa tak, że to się po
    prostu w pewnym momencie staje jasne dla obu stron.
    Raz kiedyś nawet zabawiłem się w zdobywanie, raczej dla zabawy niż z chęci,
    choć dziewcze było ładne (ale ładnych są tysiące). Ale w pewnym momencie
    pomyślałem sobie: cholera, przedszkole skończyłem już dawno. A ponieważ nie
    wiązałem żadnych planów, to powiedziałem: bye.
    Co ciekawe, 2 razy to owo dziewcze potem do mnie dzwoniło i chciało się
    umówić... Dziwne...


  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 20:59
    Spodobalo mu sie zdobywanie..
    A ja to robie sama z siebie. Bez sugestii i jak mowie nie
    chodzi o rozleniwienie tylko o jakosc ktora sie ma do
    zaoferowania.. A tak mam we wszystkim.. Nie lubie siadac
    i mowic - no dobra- gotowe..
    Swiat jest piekny bo wciaz sie zmienia...i wciaz cos
    zostaje takiego co sie nie do konca zmienia...
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 21:02
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Spodobalo mu sie zdobywanie..
    > A ja to robie sama z siebie. Bez sugestii i jak mowie nie
    > chodzi o rozleniwienie tylko o jakosc ktora sie ma do
    > zaoferowania.. A tak mam we wszystkim.. Nie lubie siadac
    > i mowic - no dobra- gotowe..
    > Swiat jest piekny bo wciaz sie zmienia...i wciaz cos
    > zostaje takiego co sie nie do konca zmienia...

    Jak mu się podoba, to rób tak dalej. A że świat się zmienia - no cóż,
    oczywiste. Dzięki temu, umysł człowieka zawsze musi się uczyć. I nigdy nie
    nastąpi moment, w którym można usiąść i powiedziec - gotowe...

    Ok



  • jackie.brown 11.08.03, 21:23
    a ty rozmawiajac z jedna japonka, wyciagsz wnioski na temat wszystkich.
    porozmawiaj z grzeskowiak, a pozniej z sierakowksa.
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 12.08.03, 04:37
    jackie.brown napisała:

    > a ty rozmawiajac z jedna japonka, wyciagsz wnioski na temat wszystkich.
    > porozmawiaj z grzeskowiak, a pozniej z sierakowksa.

    i jeszcze z błochowiak i z beger....
  • andy_b 10.08.03, 23:36
    Witam,

    po przeczytaniu artykułu mam poważne wątpliwości co do tego, czy
    nie za szybko autorka przechodzi do konkluzji o Japonii jako
    takiej na podstawie jakiegoś jej wycinka jakim jest subkultura
    Kawaii pisząc o "wspaniałej wielowiekowej kulturze Japonii, która
    staje się kawaii, `fajną kulturką'.".

    Artykuł jest napisany w taki sposób by epatować obrazami i
    zachowaniami budzącymi u Europejczyka niesmak bez próby
    zastanowienia się nad skalą zjawiska. Komiksy przedstawiające
    okrutne gwałty na dziewczynkach są czymś takim - ale artykuł nie
    mówi nam na przykład ile ukazuje się takich komiksów w proporcji
    - powiedzmy - do innych czasopism, komiksów czy książek
    ukazujących się w Japonii. Autorka zagląda przez ramię jakiemuś
    anonimowemu Japończykowi - ale nie dowiemy się z artykułu jaki
    procent Japończyków czyta erotyczne mangi, w tym jak wielu akurat
    te brutalne. Podobnie, nie dowiadujemy się nic o stosunku kobiet
    do tej sytuacji, poza ponownie jedną przypadkową rozmową. Być
    może dlatego, że wymagałoby to czegoś więcej niż odbycia rozmowy
    z prostytutką, spaceru przez dzielnicę czerwonych latarni i
    przejażdzki Tokijskim metrem.

    Ja zaś mam naprawdę ogromne wątpliwości, że zjawisko będące
    elementem kultury masowej i występujące zaledwie od dwóch
    dziesięcioleci może istotnie mieć zasadniczy wpływ na kulturę
    Japonii - tym bardziej, że jak inne kultury wschodu jest ona
    nastawiona na trwanie. Równie dobrze można by twierdzić, że
    Disco-Polo zasadniczo zmieniło obraz Polski wymazując z naszej
    zbiorowej pamięci i kultury inne obrazy i doświadczenia.

    Wreszcie artykuł jest napisany z pozycji czysto Europejskich,
    zakładających, że nasza kultura jest lepsza, że my lepiej wiemy
    co jest właściwe - w tym także dla innych. Być może tak było
    kiedyś, kiedy nasza kultura była najsilniejsza i dominowała nad
    innymi. Ale obecnie nasza kultura słabnie i może warto byłoby się
    zastanowić dlaczego zamiast martwić się kulturę, która jak
    narazie ma się świetnie. No bo jednak to w Tokio jest
    bezpieczniej na ulicach i rzadziej zdarzają się gwałty, pobicia i
    zabójstwa. Autorka o tym wspomina, sugerując nie wprost że stan
    ten jest jedynie wstępem do wybuchu nagromadzonych - poprzez
    oglądanie brutalnych mang - pokładów agresji. Skąd jednak ta
    pewność? Może jednak warto się zastanowić na tym fenomenem, który
    powoduje, że bezpieczniej pójść na spacer nocą po Tokio niż po
    Warszawie czy Londynie?

    Andy
  • Gość: malicia IP: *.proxy.aol.com 10.08.03, 23:53
    Yo Andy!

    Odpowiem przynajmniej na jedno Twoje pytanie.Komiksy(manga)to prawie 45% calego
    rynku wydawniczego w Japonii.Jaki z tego odsetek to manga hentai czyli
    erotyczna tego nie wiem.Wiem natomiast tyle ze kobiety raczej hentai sie nie
    trzymaja bo maja swoje pozycje.Yaoi czyli manga opisujaca zwiazki homoseksualne
    wsrod mezczyzn cieszy sie wsrod pan wielka popularnocia a tam tez nie brakuje
    gwaltow i tortur.hentai jest dla mezczyzn -to dla nich taka rozrywka jak
    poczytanie swierszczyka u nas.A czym bardziej hentai jest mocniejsze tym dla
    niektorych lepiej.Niektorzy po prostu lubia .
    Osobiscie zajmuje sie przedewszystkim manga yuri-to takze gatunek dla kobiet
    tyle ze opowiadajacy o zwiazkach lesbijskich.Czytam nie dlatego ze ze sama
    jestem lesbijka tylko dlatego ze yuri jest pieknym przykladem jak europjski
    feminizm poszczegany jest w Japonii.Niektore Japonki uwazaja ze feminizm
    powinien byc pociagniety do samego konca a to znaczy wyelininowanie mezczyzn ze
    swiata kobiety calkowicie zastapienie go inna kobieta.

    Tak masz racje ze autorka pisze z perspektywy Europejczyka bez checi
    zastanowienia sie nad caloscia zjawiska.A szkoda.W koncu miala mozliwosc
    zobaczenia tego wszystkiego na wlasne oczy.Przypomina mi to sytuacje z Yukio
    MIschima pisarzem japonskim ktory popelnil seppuku.Wszyscy okrzykneli go
    wariatem a malo kto zwrocil uwage ze pisarz wywodzil sie z tradycyjnej
    samurajskiej rodziny i dla niego bylo to oczywiste...Eh szkoda naprawdee szkoda
    ze musimy postrzegac Nippon przez pryzmat naszej kultury.

    Malicia Dabrowicz
  • Gość: pradera IP: *.acn.waw.pl 11.08.03, 13:18
    Gość portalu: malicia napisał(a):

    > Yo Andy!
    >
    > Odpowiem przynajmniej na jedno Twoje pytanie.Komiksy(manga)to prawie 45% calego
    >
    > rynku wydawniczego w Japonii.Jaki z tego odsetek to manga hentai czyli
    > erotyczna tego nie wiem.

    Na pewno nie tak duzy jak mogloby sie wydawac z perspektywy europejskiej...

    >Wiem natomiast tyle ze kobiety raczej hentai sie nie
    > trzymaja bo maja swoje pozycje.

    I tutaj upatrywalbym zrodla cytatu "To dla mezczyzn. Ja tego nie czytam". Nie czyta, bo czyta co innego, a nie jest, jak by to sugerowal artykul, zamknieta i zahamowana przez swojego mezczyzne.

    >Yaoi czyli manga opisujaca zwiazki >homoseksualne
    >
    > wsrod mezczyzn cieszy sie wsrod pan wielka popularnocia a tam tez nie brakuje
    > gwaltow i tortur.

    I znecania psychicznego, czego zwykle nie ma w hentaiach.

    > Osobiscie zajmuje sie przedewszystkim manga yuri-to takze gatunek dla kobiet
    > tyle ze opowiadajacy o zwiazkach lesbijskich.

    Dodaj do tego jeszcze shota, a bedzie pelny obraz. Japonczycy chyba jako jedyni uznaja istnienie pedofilii wsrod kobiet - to sie nazywa rownouprawnienie!

    Szkoda ze pani Bator nie spojrzala w sklepie na polke obok, z komiksami dla kobiet. Moglby powstac zupelnie inny artykul.
  • Gość: Andy IP: *.gc.perm.onthenet.net 11.08.03, 00:04
    Prawdziwym problemem w Japonii jest calkowitepodporzadkowanie
    zycia - pracy.
    Mezczyzni spedzaja w niej niejednokrotnie po 16 godzin na dobe.
    Sa wycienczeni fizyczni a zwlaszcza psychicznie...
    Generalnie "zaspokojenie" seksualne doroslej, swiadomej siebie
    kobiety przerasta ich mozliwosci stad ta fascynacja slaba,
    niedorosla dziewczynka.
    Kto mial watpliwa przyjemnosc ogladania japonskiego pornola
    moze zauwazyc, ze wiekszosc scen polega na wkladaniu roznych
    przedmiotow a tylko czasami tego co zwykle sie wklada...
    Na czolo pierwsze wysuwaja sie rozmaite tortury.
    Japonczyk wycienczony znerwicowany boji sie KOBIETY i tego, ze
    nie moze.
    Wiec zaspakaja sie ponizaniem i kontrola uprzedmiotowionego ciala
    /dziewczyny z reguly maja zamkniete oczy i pozostaj CALKOWICIE
    bierne.../


    Gość portalu: V napisał(a):

    > Gratuluje. Znakomity artykul, chyba pierwszy tego typu w
    > polskiej prasie.
  • Gość: malicia IP: *.ipt.aol.com 11.08.03, 00:30
    A no tak calkowicie bierne.Taki podzial na bierna (uke) i aktywna (seme)
    czesc .
    Praca w Japonii to nie wszystko.Tam tez znajdzie sie czas na rozrywke i inne
    aktywnosci nawet jesli byloby to czytanie mangi w metrze czy granie w gry
    konsolowe czy chociazby wyjscie w niedziele do baru karaoke.W kraju gdzie zyje
    sie szybko wszystko dziala na troche innej zasadzie.Co ciekawe te biedne
    zahukane kobiety dostaja cala pensje meza i wydzielaja mu kieszonkowe.

    malicia
    "hito no inochi wa kagiri a ruga watashi wa eienn ni i kitai"
    mishima yukio
  • zucinski 11.08.03, 00:33
    ale jak moglas zwrocic na siebie uwage, bedac wsrod tych slodkich Japoneczek?
    Nawet jezeli sie urobilas na taka?
  • Gość: dzina IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.03, 14:25
    zucinski napisał:

    > ale jak moglas zwrocic na siebie uwage, bedac wsrod tych slodkich Japoneczek?
    > Nawet jezeli sie urobilas na taka?

    Przy moim wzroscie 165 cm i wadze 42-43 kg, bylam nie raz drobniejsza od wielu
    Japoneczek. A niewinna buzia, dlugie blond loki, no i caly ten kolorowy
    dziecinny ubior, sandaly, torebeczki, spineczki, robily jednak swoje. Niektorzy
    Japonczycy wariowali tam na moim punkcie (wygladu niestety, bo osobowosc ich
    nawet nie interesowala). Mialam nawet propozycje pracy jako fotomodelka,
    oczywisce do magazynow, gdzie by mnie uczesali w warkoczyki i ubrali w szkolny
    mundurek hehe. Niestety nie staralam sie o pozwolenie o prace a bez tego ani
    rusz. Nie raz same Japonki zaczepialy mnie gdzies w sklepie, dotykaly wlosow i
    pytaly czy sa prawdziwe, po czym komentowaly piskliwie "ooo ales ty slodka
    laleczka" - po czym chichotaly, wstydliwie zakrywajac buzie. No i mi te
    zachowania weszly jakos w krew, staram sie oduczyc i zachowywac normalnie, ale
    nie jest to latwe, bo np taki styl bycia mi bardziej pasuje, lepiej sie w nim
    czuje, niz jako sexowna opalona umalowana prowokatorka. A z kolei nijaka tez
    nie chce byc. Eh.. motam sie, bo naprawde chyba trzeba tam byc, chociaz te pare
    miesiecy aby to wogole zaczynac pojmowac. We mnie tyle rzeczy wsiaknelo,
    przesiaklam tyloma rzeczami, ze teraz nie moge sie odnalez tu w Europie, ani
    tam.. :( Mysle, ze ladne szczuple Polki robily by w Japonii furore. Bo wogole
    wy, mezczyzni polscy, naogladacie sie zdiec w necie i myslicie, ze na rogu
    kazdej ulicy tak sliczne dziewczyny mozna spotkac. Ale na ulicach tak nie ma.
    Jest duzo hm.. naprawde nieatrakcyjnych dziewczyn, np sa male, tlusciutkie,
    maja obrosniete brwi, na bladych rekach czarne wloski, wogole niektore twarze i
    ciala odbiegaja mocno od idealu pokazywanego w prasie i mediach. Powyzej
    widzialam pare wypowiedzi idiotow, ktorzy niegdy nie byli w Japonii a sugeruja
    sie obrazkami w necie. Rzeczywistosc nie jest tak kolorowa, a czasem smiesznie
    wyglada taka Japonka o podstarzalej twarzy i wpietych rozowych spineczkach,
    koralikach, przymalych koszulkach. Ale jest tez sporo slodkich slicznych
    kociakow, i to one wlasnie sa na topie i rzadza.
    pozdrawiam :)
  • zucinski 12.08.03, 05:34
    (Bylem w Japonii przez rok).
    na 1.65cm 43 kg wagi to przeciez wieszak. Japonce by to uszlo bo azjatki maja
    bardzo drobe kosci i bardzo apetyczne cialko. Zupelnie inny typ ciala od
    Europejek.

    Co do blond wlosow to fakt. Moja zone czesto glaskaly, mowiac ze ma miekkie
    sliczne wlosy. Wazy jak szczupla Europejka ale przy tym ma pelna figure -
    obfite piersi itd. Taki typ Marylin Monroe. I gdzie sie z nia ruszylem,
    Japonczycy wlepiali w nia galy bezwstydnie.Miala ogromne powodzenie.

    Ja z kolei uwazam ze male dziewczynki sa sliczne, ale w pewnym wieku takie
    infantylne zachowanie jest zenujace, zakrawa na uposledzenie umyslowe.

  • Gość: szu IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 13:28
    Czy buty na obcasach są wygodniejsze???
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 11.08.03, 14:54
    Zalezy od obcasa i ksztaltu czubka...
  • Gość: t IP: 217.153.64.* 11.08.03, 16:28
    No tak - cenna uwaga - bardzo cenna! Wlasciwie, to pierwsza taka
    uwaga na temat pierwszego artykulu na ten temat! BRAWO! Ponadto
    prosze nie zapominac, ze ten wlasnie komentarz jest pierwszym
    komentarzem, do komentarza do pierwszego artykulu na ten temat!
    BRAWO jeszcze raz i jszcze raz!
  • jackie.brown 11.08.03, 18:28
    dlatego japonczycy wola dziewczynki.
  • Gość: Azirafal IP: *.dickensa.waw.pl / 192.168.4.* 11.08.03, 22:19
    Bosz! I zaprawdę powiadam Wam, iże jesteście niczym te cymbały
    brzmiące! O czym wogóle ta dyskusja? Nie będę powracał do równie
    tendencyjnych co artykuł p.Bator opinii o Polakach i ich
    zboczeniach, bo to po prostu śmieszne... W artkule p.Bator z
    lekka przesadziła mówiąc o mandzę dlatego... parę wyjaśnień. Po
    pierwsze: jako tylko i wyłącznie erotyczną/pornograficzną -
    gdyby p.Bator znała się na tym, o czym pisze (manga, anime), to
    wiedziałaby, że manga ogólnie ma wiele gatunków (komedie,
    dramaty, akcja...) i MIĘDZY INNYMI hentai (czyli ową mangę
    erotyczną). Po drugie: na podstawie tekstu można wywnioskować,
    że p.Bator ma negatywny stosunek do mangi, komiksów, itp. Padło
    stwierdzenie, że "więcej ludzi czyta mangi, niż książki" jakby
    to było coś złego! W Japonii mangi stoją wyżej w hierarchii
    literackiej niż książki! Po prostu... Nigdy nie rozumiałem
    negatywnego nastawienia ludzi do "literatury rysowanej"
    (komiks) - jest to taka sama sztuka jak książka! Dlaczego nie
    można tego zrozumieć? Po trzecie: ktoś wyżej (pewnie
    jackie.brown, ale nie dam głowy) przypomniał na o tym, że
    dziewczyna miała pewnie z 15 lat, kiedy zaczynała w
    prostytucji... Przejdź się moja droga po polskich "salonach
    masażu", "lokalach rozrywki", czy po prostu po polskich drogach
    i popytaj się tych wytapirowanych panienek ile mają lat... I po
    czwarte: przeszkadza Ci (też chyba jackie.brown, ale ponownie
    głowy nie dam), że faceci w Japonii czytają erotyczne mangi i
    ślinią się na widok młodziutkich panienek? Ja tam nie mam nic
    przeciwko dopóki tylko się ślinią, a te same panienki, na widok
    których mężczyźni się ślinią, mogą sobie spokojnie i całkowicie
    bezpiecznie chodzić nocą po ulicach! Chciałbym żeby u nas też
    tak było, a apokaliptyczne "ciekawe jak długo jeszcze będzie u
    nich w Japonii tak bezpiecznie?" p.Bator wywołuje u mnie pusty
    śmiech...
  • jackie.brown 11.08.03, 22:27
    slaba masz pamiec, to chyba od czytania komiksow.
  • Gość: anka IP: 62.233.197.* 11.08.03, 23:01
    "Po trzecie: ktoś wyżej (pewnie
    > jackie.brown, ale nie dam głowy) przypomniał na o tym, że
    > dziewczyna miała pewnie z 15 lat, kiedy zaczynała w
    > prostytucji... Przejdź się moja droga po polskich "salonach
    > masażu", "lokalach rozrywki", czy po prostu po polskich drogach
    > i popytaj się tych wytapirowanych panienek ile mają lat... "


    to ja napisalam - nic to ze nie zapamietales...
    wyczytalam gdzies ze z tym bezpieczenstwem na ulicach Japonii wcale nie jest
    tak milusio
    Glosna ostatni historia 46-cio letniego pana Mitsuro Nagasaki wzbudzila duze
    poruszenie wsrod Japonczykow
    Pan ow wystepuje jako obronca Japonskich "macho" oskarzonych o molestowanie
    seksualne
    zaczal zajmowac sie ta dzialalnoscia gdy sam w 1997 r stanal przed sadem
    oskarzony o molestowanie
    Niedawno zostal ponownie zatrzymany w Japonskim metrze bo siedzial naprzeciwko
    jakiejs lolitki i robil zdjecia jej bielizny od dolu podrecznym aparacikiem -
    (ktos juz napisal ze stoja od nas technologicznie wyzej - wiec sie zgadza)

    W artykule zamieszczajacym te informacje byla podana jeszcze jedna rzecz:
    Japonki czesto skarza sie ze padaja ofiarami czynow lubieznych w zatloczonych
    pojazdach komunikacji miejskiej

    Wiec jednak panowie Japonczycy czasem wcielaja w zycie to co w mangach zobacza
    mam nadzieje ze nie wszystko...

    a wg. podrecznikow seksuologii przyczyna podgladactwa, pedofilii, ocieractwa
    jest lek przed kobieta... czyli jak mi sie zdaje przed jej ocena lub
    wymaganiami jakie moze postawic mezczyznie...
    wydaje mi sie ze to dosyc logiczne wytlumaczenie genesis tych zachowan

    anka
  • Gość: Azirafal IP: *.dickensa.waw.pl / 192.168.4.* 12.08.03, 02:11
    Ja nie bronię Japończyków. Chyba nie bronię nawet mężczyzn jako ogółu. Ale
    tendencyjny styl w jakim został napisany ten artykuł mnie wkurzył. "Manga jest
    perwersyjna, czyli że jest be! A faceci sobie to czytają i też są be! A
    panienki dają się podpuszczać faceto, którzy lubią lolitki, czyli panienki też
    są be! A jak to wszystko jest już takie be!, to sama Japonia też jest be!"
    Takie to wszystko u niej logiczne, że aż nieprzyjemnie się robi...

    Natomiast co do przyczyn podglądactwa, itp. Ale czy to też odnosiło się
    wyłącznie do Japonii? Bo tego typu zachowania ja zauważam też w innych krajach,
    prawdę mówiąc, więc rozumiem, że to była tylko taka swobodna dygresja?
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 12.08.03, 04:45
    dlatego japonczycy wola japonki? One nawet z wiekiem nie tracą jędrności,
    zarówno fizycznej jak i duchowej.

  • jackie.brown 12.08.03, 18:50
    ale Cie wzielo.
  • Gość: Ryba IP: 212.76.37.* 13.08.03, 04:25
    jackie.brown napisała:

    > ale Cie wzielo.

    No..Japonki mnie biorą, bo są zewnętrznie i wewnętrznie wysportowane i dbają
    zarówno o ciało jak i o ducha.

    a dla ciebie mam niezgłebione współczucie, takie jak dla każdej czującej
    istoty, cierpiącej z powodu upływającego czasu i nieuświadomionych kompleksów.
  • jackie.brown 13.08.03, 19:09
    no widzisz, kiepski jestes w ocenach i ograniczony w sadach. uplyw czasu ni
    ejest dla mnie zadnym problemem. myslisz bardzo schematycznie.
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 21:04
    jackie.brown napisała:

    > no widzisz, kiepski jestes w ocenach i ograniczony w sadach. uplyw czasu ni
    > ejest dla mnie zadnym problemem. myslisz bardzo schematycznie.

    Ja tylko myślę, że produkt myślowy twojego mózgu jest bardzo tandetny i nic
    ponad to.
  • jackie.brown 13.08.03, 21:30
    > Ja tylko myślę, że produkt myślowy twojego mózgu jest bardzo tandetny i nic
    > ponad to.

    no widzisz, ja mysle to samo o Tobie.
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 21:33
    jackie.brown napisała:

    > > Ja tylko myślę, że produkt myślowy twojego mózgu jest bardzo tandetny i ni
    > c
    > > ponad to.
    >
    > no widzisz, ja mysle to samo o Tobie.

    dzięki czemu potwierdza się stara zasada, że faceci myślą, a kobiety tylko
    reagują... (w innej wersji: myślą, że myślą)




  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 21:35
    Nie zapomnij o warzywkach bo sie przypala!!!!!!
    I zostaw te Pania...
    bo tego o niemysleniu nie pisales wczesniej....

    Swiat jest mniej piekny gdy z jakichs powodow mezczyzni
    bija kobiety.. A moga nie miec racji...
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 21:37
    Albo miej swoja japonke dla siebie i schowaj ja przed
    calym swiatem.....
    Myslenie jest - chociaz troche inne...a japonke tez tym
    krzywdzisz...
  • Gość: Ryba IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 14.08.03, 03:16
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Albo miej swoja japonke dla siebie i schowaj ja przed
    > calym swiatem.....
    > Myslenie jest - chociaz troche inne...a japonke tez tym
    > krzywdzisz...

    teraz nie roumiem o co chodzi. Japonki nie schowam, bo byłaby zła i smutna,
    gdyby ją schować. Tak jak i vice versa...
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 14.08.03, 09:53
    Chodzi o milosc.. a nie sama Japonke.. O to nie bylaby
    zla. . TAk mysle...
    A co do myslenia..
    Wiesz jest tak ze gdyby nie ciaza i miesiaczki, ze
    wszystkimi hormonami to kobiety bylyby geniuszami w stos.
    do mezczyzn jesli chodzi o szybkosc kojarzenia i uczenia
    sie... To ze w laboratoriach na calym swiecie uzywa sie
    przewaznie samczykow wynika z przyzwyczajenia i wygody..i
    troche tej niestabilnosci czasowej..
    A to jest prawda.. Dlatego ja jestem za tym czarnym i
    bialym i dopelnieniami a co najwazniejsze za tymi
    kropeczkami w srodku bo kazdy z nas jest tez troche jin i
    troche jang..
    Zreszta kobietom w uczeniu sie bardzo pomagaja emocje...
    Wiec nie pisz takich rzeczy bo to obraza wszystkie kobiety...
    Nie wiem co robiles w IFN- ie mam nadzieje ze nie badales
    ekspresji bialek synaptycznych bo to troche wyrobnictwo
    tak jak pisanie programow...Bo gdybys byl
    neurofizjologiem te rzeczy bys wiedzial.. Kobiety tez
    przewaznie szybko rozleniwiaja sie w mysleniu wlasnie z
    racji na te szybkosc kojarzenia. Zmiany plastyczne
    zachodza blyskawicznie jeszcze w korze I-rzedowej.. NO a
    potem bywa rutyna...
    Ale mowic ze mysla ze mysla.. Wiesz nie posadzalam Cie o
    to rybo...Za to japonka bylaby chyba zla....
    Chyba ze to prowokacja...
    Zreszta z tymi roznicami tez bywa dziwnie.. Ja np mam
    swietna wyobraznie przestrzenna, b. dobra ocene
    odleglosci, szybkosci nadjezdzajacego pojazdu itd...
    znacznie lepsza niz moj maz...On za to wiele operacji
    matematycznych- calkiem skomplikowanych przeprowadza w
    pamieci..Ja tylko te podstawowe... Po prostu jestesmy
    rozni i to jest fajne...
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 16.08.03, 18:54
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Chodzi o milosc.. a nie sama Japonke.. O to nie bylaby
    > zla. . TAk mysle...
    > A co do myslenia..
    > Wiesz jest tak ze gdyby nie ciaza i miesiaczki, ze
    > wszystkimi hormonami to kobiety bylyby geniuszami w stos.
    > do mezczyzn jesli chodzi o szybkosc kojarzenia i uczenia
    > sie... To ze w laboratoriach na calym swiecie uzywa sie
    > przewaznie samczykow wynika z przyzwyczajenia i wygody..i
    > troche tej niestabilnosci czasowej..
    > A to jest prawda.. Dlatego ja jestem za tym czarnym i
    > bialym i dopelnieniami a co najwazniejsze za tymi
    > kropeczkami w srodku bo kazdy z nas jest tez troche jin i
    > troche jang..
    > Zreszta kobietom w uczeniu sie bardzo pomagaja emocje...
    > Wiec nie pisz takich rzeczy bo to obraza wszystkie kobiety...
    > Nie wiem co robiles w IFN- ie mam nadzieje ze nie badales
    > ekspresji bialek synaptycznych bo to troche wyrobnictwo
    > tak jak pisanie programow...Bo gdybys byl
    > neurofizjologiem te rzeczy bys wiedzial.. Kobiety tez
    > przewaznie szybko rozleniwiaja sie w mysleniu wlasnie z
    > racji na te szybkosc kojarzenia. Zmiany plastyczne
    > zachodza blyskawicznie jeszcze w korze I-rzedowej.. NO a
    > potem bywa rutyna...
    > Ale mowic ze mysla ze mysla.. Wiesz nie posadzalam Cie o
    > to rybo...Za to japonka bylaby chyba zla....
    > Chyba ze to prowokacja...
    > Zreszta z tymi roznicami tez bywa dziwnie.. Ja np mam
    > swietna wyobraznie przestrzenna, b. dobra ocene
    > odleglosci, szybkosci nadjezdzajacego pojazdu itd...
    > znacznie lepsza niz moj maz...On za to wiele operacji
    > matematycznych- calkiem skomplikowanych przeprowadza w
    > pamieci..Ja tylko te podstawowe... Po prostu jestesmy
    > rozni i to jest fajne...


    Wiem że chowanie jest mataforyczne - przecież nie o chowanie w szafie chodzi.

    Co do "myślą, że myślą" to to było ujęte w nawias, bo wcale tak nie myślę.
    Zresztą był to cytat z O. Wilde`a.

    W IFN byłem gościnnie dzień, a właściwie czekałem tam na Finkę, ale ona już od
    paru lat w Helsinkach.

    Co do tego, co by było gdyby, to wolę raczej nie spekulować, co by było gdyby
    nie miesiączki itp. Lepiej widzieć rzeczy takimi jakimi one są.

    Co do szybkości uczenia się to ok - uznaję, że bywa różnie. Ja po prostu
    pamiętam to co raz przeczytałem i ciągle `zapominam`, że to nie jest takie
    oczywiste.

    A że jesteśmy różni to fajnie, bo lubię kiedy różni ludzie różnie wyglądają i
    zachowuja się różnie i mają różny temperament i różne punkty widzenia i różnią
    się podejściem do wielu różnych spraw.............................

    Np. mój jeden mój kolega jest tłumaczem, pisze wiersze, lubi spędzać czas w
    ogródku, czytać książki, świetnie gotuje, a jedna koleżanka jest specjalistką
    od systemów komputerowych, umysł ma wybitnie ścisły i gotuje fatalnie. Gdyby
    trzymać się stereotypów to maja pozamieniane mózgi ;-)

    Dobrze już, dobrze... du hast recht...
  • Gość: Ryba IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 14.08.03, 03:14
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Nie zapomnij o warzywkach bo sie przypala!!!!!!
    > I zostaw te Pania...
    > bo tego o niemysleniu nie pisales wczesniej....
    >
    > Swiat jest mniej piekny gdy z jakichs powodow mezczyzni
    > bija kobiety.. A moga nie miec racji...

    Oh... widziałem raz kobietę co biła pana, ale to było w kinie.

    Co do tej pani o której mówisz, to nawet nie jestem pewien czy to jest kobieta.
    Sądzę, że to jakiś niewydarzony szczeniaczek/albo szczeniara, kórej do kobiety
    sporo brakuje...

    A świat jest piękny tak czy owak, więc wypada się cieszyć, że nie mieszkamy np.
    w Sudanie albo w Pakistanie...


  • Gość: genrou IP: *.e-wroc.com 12.08.03, 09:23
    jackie.brown napisała:

    > dlatego japonczycy wola dziewczynki.

    Ten komentarz to tak a propos poziomu dyskusji?
  • Gość: kaczor IP: *.usr.starcat.ne.jp 12.08.03, 04:09
    Ja wlasnie siedze w Kraju Kwitnacej Wisni i wokol jest pelno
    pieknych kobiet wygladajacych i zachowujacych sie jak nastolatki,
    kipiacych zdrowiem, dobrze ubranych i kuszacych. Wole juz
    japonczykow ze swoimi mangami,ze swoim kompleksem lolitki (ktory
    z nas go nie ma), z uczennicami spacerujacymi w mundurkach po
    ulicach, niz tych ludzi z karju nad Wisla. Zeby nasze kobiety tak
    wygladaly, tak dlugo zachowywaly mlodosc, byly mile i znaly swoje
    miejsce, gdziekolwiek ono sie znajduje, a nasi mezczyzni zamiast
    sie zabijac na kazdym kroku wzieli sie z czytanie i nauke.

    Pozdrowienia
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 12.08.03, 04:53
    Gość portalu: kaczor napisał(a):

    > Ja wlasnie siedze w Kraju Kwitnacej Wisni i wokol jest pelno
    > pieknych kobiet wygladajacych i zachowujacych sie jak nastolatki,
    > kipiacych zdrowiem, dobrze ubranych i kuszacych. Wole juz
    > japonczykow ze swoimi mangami,ze swoim kompleksem lolitki (ktory
    > z nas go nie ma), z uczennicami spacerujacymi w mundurkach po
    > ulicach, niz tych ludzi z karju nad Wisla. Zeby nasze kobiety tak
    > wygladaly, tak dlugo zachowywaly mlodosc, byly mile i znaly swoje
    > miejsce, gdziekolwiek ono sie znajduje, a nasi mezczyzni zamiast
    > sie zabijac na kazdym kroku wzieli sie z czytanie i nauke.
    >
    > Pozdrowienia


    No to mądre słowa.

    A na marginesie można by uznać, że skoro cała manga to dno, to również całe
    kino to dno, bo to przecież tylko ruchome obrazki, czyli np. ktoś z Japonii
    obejrzywszy sobie jakiś przygłupi polski film (Sara, Superprodukcja, Billboard,
    Szamanka itd.) móglby napisać sążnisty artykuł o tym jacy to Polacy są
    zboczeni, nienormalni i powaleni.
    Jako ciekawostkę socjologiczną mógłby dodać, że na te filmy waliły tłumy,
    również kobiet, którym bardzo się te wizje podobały. No i boski Boguś Linda
    posuwający jędrną ongi szestnastkę... Kwintesencja naszej wyższej kultury...

  • Gość: genrou IP: *.e-wroc.com 12.08.03, 09:21
    Pięknie to powiedziałeś!
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 12.08.03, 17:08
    Ja nie odebralam tego tak ze ktos tu nagle szarga
    japonia.. Japonczycy czasem sami soba szargaja, a raczej
    maja problemy.. Ale ladowanie sie do pedofilii przez
    ogladanie takich komiksow dobrem nie jest.. Tak samo jak
    sprowadzanie w odwecie wszystkich kobiet w polsce do
    jakichs zwlok... Chetnie bym P.poznala gdyby nie to ze
    jestem szczesliwa mezatka panie rybo.. Ciekawe czy stojac
    ze mna oko w oko bylby Pan taki pewny siebie.. Ale to nie
    wazne..
    I ciekawe czy pana japonka po urodzeniu dwojki dzieci i
    osiagnieciu mojego wieku w atmosferze zadymionego miasta
    bedzie mogla sie ze mna rownac... Ale zycze tego Panu -
    jak rowniez tego aby miala czas na czytanie ksiazek
    oprocz wycierania kazdej kropelki tluszczu z pieca w
    trakcie gotowania.. To tez piekne.. Ale zbyt monotonne
    juz tak nie kusi....
    W dalszym ciagu uwazam ze niestety w porownaniu do
    spoleczenstw Europy zachodniej w Polsce problemem sa nie
    kobiety a mezczyzni... Wiec porownania i utyskiwania to
    raczej sa nie na miejscu.. Kobiety w Polsce sa i zaradne,
    i zadbane - przecietnie wyrywaja sobie mniej brwi niz np
    niemki, i wcale nie smierdza a rzadko naduzywaja
    kosmetykow w tym sensie o ktorym p. pisal... Japonki
    ktore znam czasem denerwuja tak jak przyslowiowe
    blondyny...Sa mile ale do czasu- gdy np chcac uzyskac
    konkretna odpowiedz (a wlasciwa jest na nie) czlowiek
    przez godzine wysluchuje jakichs wykretow...
    Ale obrazanie kobiet jakichkolwiek nacji lezy niestety w
    tej sferze ktora jest tu b. sprzeczna z jakakolwiek
    kultura a tym bardziej japonska.. Takze pan p. rybo do
    swojej japonki nie pasuje.. Chyba ze to tylko zabawka,
    ktora ma p. utwierdzac w przekonaniu o swojej machowatosci..
    Tylko jedna mala uwaga-- Mam sliczna coreczke- bylam z
    nia w Hiszpanii i wie p. co? Roczny chlopak przeprowadzal
    ja za raczke po kamiennych stopniach.. w chwile po poznaniu..
    A w Polsce chlopcy na widok ladnych dziewczynek i z
    temperamentem glownie rycza.. Wiec tak to wlasnie
    wyglada... A moje dziewczynki musza ich potem przytulac i
    pocieszac.. Takze zycze bycia bardziej Gentle- jesli juz
    nie macho.. A moze nie trzeba sie bedzie uciekac do
    japonek...
    Z pozdrowieniami...
  • Gość: Ryba IP: 212.76.37.* 13.08.03, 05:06
    Gość portalu: ANka napisał(a):
    > Ja nie odebralam tego tak ze ktos tu nagle szarga
    > japonia.. Japonczycy czasem sami soba szargaja, a raczej
    > maja problemy.. Ale ladowanie sie do pedofilii przez
    > ogladanie takich komiksow dobrem nie jest.. Tak samo jak
    > sprowadzanie w odwecie wszystkich kobiet w polsce do
    > jakichs zwlok... Chetnie bym P.poznala gdyby nie to ze
    > jestem szczesliwa mezatka panie rybo.. Ciekawe czy stojac
    > ze mna oko w oko bylby Pan taki pewny siebie.. Ale to nie
    > wazne..
    > I ciekawe czy pana japonka po urodzeniu dwojki dzieci i
    > osiagnieciu mojego wieku w atmosferze zadymionego miasta
    > bedzie mogla sie ze mna rownac... Ale zycze tego Panu -
    > jak rowniez tego aby miala czas na czytanie ksiazek
    > oprocz wycierania kazdej kropelki tluszczu z pieca w
    > trakcie gotowania.. To tez piekne.. Ale zbyt monotonne
    > juz tak nie kusi....
    > W dalszym ciagu uwazam ze niestety w porownaniu do
    > spoleczenstw Europy zachodniej w Polsce problemem sa nie
    > kobiety a mezczyzni... Wiec porownania i utyskiwania to
    > raczej sa nie na miejscu.. Kobiety w Polsce sa i zaradne,
    > i zadbane - przecietnie wyrywaja sobie mniej brwi niz np
    > niemki, i wcale nie smierdza a rzadko naduzywaja
    > kosmetykow w tym sensie o ktorym p. pisal... Japonki
    > ktore znam czasem denerwuja tak jak przyslowiowe
    > blondyny...Sa mile ale do czasu- gdy np chcac uzyskac
    > konkretna odpowiedz (a wlasciwa jest na nie) czlowiek
    > przez godzine wysluchuje jakichs wykretow...
    > Ale obrazanie kobiet jakichkolwiek nacji lezy niestety w
    > tej sferze ktora jest tu b. sprzeczna z jakakolwiek
    > kultura a tym bardziej japonska.. Takze pan p. rybo do
    > swojej japonki nie pasuje.. Chyba ze to tylko zabawka,
    > ktora ma p. utwierdzac w przekonaniu o swojej machowatosci..
    > Tylko jedna mala uwaga-- Mam sliczna coreczke- bylam z
    > nia w Hiszpanii i wie p. co? Roczny chlopak przeprowadzal
    > ja za raczke po kamiennych stopniach.. w chwile po poznaniu..
    > A w Polsce chlopcy na widok ladnych dziewczynek i z
    > temperamentem glownie rycza.. Wiec tak to wlasnie
    > wyglada... A moje dziewczynki musza ich potem przytulac i
    > pocieszac.. Takze zycze bycia bardziej Gentle- jesli juz
    > nie macho.. A moze nie trzeba sie bedzie uciekac do
    > japonek...
    > Z pozdrowieniami...


    Co do wielu oblicz dna to jest to odwieczne pytanie o relatywizm wszystkiego.


    A propos ciebie i japonek: --->

    > Chetnie bym P.poznala gdyby nie to ze
    > jestem szczesliwa mezatka panie rybo..

    Mowisz dokładnie jak kobieta epoki feudalnej - `chętnie bym kogoś poznała, ale
    jestem mężatką`.
    No to jeśli masz takiego męża to szczerze ci współczuję, nawet jeśli nie
    uświadamiasz sobie, że takie współczucie jest ci potrzebne.
    Aha - pewność siebie nie jest wartością samą w sobie.

    Ja tam poznaję ludzi na bieżąco mimo Japonki, bo ona wie, że dla mnie jest
    najlepsza. Zresztą co ma być to będzie, a poznawanie ludzi - wbrew temu co ci
    się wydaje - nie wiąże się zawsze z jakimiś głebszymi i hmm.. kontrowersyjnymi
    dla zamężnej pani relacjami.
    A propos: znajoma Japonka jest młodą lekarką i nie ściera tłuszczu z pieca, bo
    nie ma pieca. Czasem na treningach (ćwiczy od dziecka) łamie także 3 cegły za
    pomocą ręki i jest temperamentna. Ale ja jako chłopczyk jeszcze nigdy nie
    płakałem na widok ładnej i tempramentnej Japonki. Wręcz przeciwnie: zawsze
    bardzo się cieszyłem.

    Trzeba też pamiętać, że chłopców w Polsce wychowują mamy czyli kobiety i to one
    niestety nie potrafią ich wychować, co przechodzi na kolejne pokolenia. Teraz
    to się zmieni bo mamy EU i pokój - a kiedyś wiadomo: tatuś na wojnach,
    powstaniach albo na UB, no i ten kościół promujący tradycję z dziada pradziada.
    To trzeba zrozumieć. Teraz ludzie uczą się myśleć sami.

    > I ciekawe czy pana japonka po urodzeniu dwojki dzieci i
    > osiagnieciu mojego wieku w atmosferze zadymionego miasta
    > bedzie mogla sie ze mna rownac...

    A cóz to za zadymione miasto???
    Myślę, że bedzie się mogla równać. Np. w kwestii dialogu opartego na szczerym
    zrozumieniu słów drugiej strony juz jest niezrównana.
    Kondycja zaś: vide lamanie cegieł. Co ciekawe - nie trzeba do tego wcale
    wielkich gabarytów, dzięki czemu nigdy nikt nie podejrzewa, że w małym ciele
    wielki duch.

    Co do odpowiedzi: `nie`, na twoje pytania stawiane japonkom, to jest wiele
    nacji ktore nie powiedzą `nie` wprost.
    Podobnie myślą inni azjaci, anglik czy szwed też np. bardzo często powie:
    `raczej nie`, a nie `nie`.
    Ja zresztą też zawsze mówię: `raczej nie` co oznacza `spadaj, nie`.
    No ale to kwestia kodu.
    To jest jak z językiem. Nie rozumiesz kodu japońskiego i wydaje ci się że oni
    są denerwujący. A tymczasem problem jest w tobie, bo to ty powinnaś nauczyć się
    rozumieć ten kod. Wtedy nie będą cie te twoje japonki denerwowały, bo będziesz
    rozumiała ich reakcje. No ale do tego trzeba nauki i bystrości.

    > pocieszac.. Takze zycze bycia bardziej Gentle- jesli juz
    > nie macho.. A moze nie trzeba sie bedzie uciekac do
    > japonek...

    Tu troche trafiłaś kulą w płot (w sumie jak zwykle), bo Japonki wolą bardziej
    Gentle, niż macho.

    Co do uciekania, to zdaje mi się że to ty uciekłaś? Kiedy byłem w Danii
    poznałem parę polek na wygnaniu ale ani jednego polaka. Z tego co wiem, polki
    mają w Niemczech, w Danii, w Szwecji itd. opinię tanich i dobrych gospodyń
    domowych.

  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 11:41
    Mowilam o gentle w stosunku do Polek.. Nie wiem kto ci
    tak wlazl na odcisk.. Jesli autorka to ja tobie
    wspolczuje.. MOj maz b. kochajacy i wyrozumialy.. A ja
    mam mnostwo znajomych i czesto z nimi nieszkodliwie
    flirtuje.. NIe szukam ich w gazetach - ale watpie bys
    zawital do Magdeburga...
    Wiec kosza mi dawac nie musisz...
    Japonki - juz mowilam lubie co nie znaczy ze slepo i nie
    widze ich wad.. Jak u wszystkich...No zakochana jeszcze
    nie jestem... MOze jak poznam jakiegos interesujacego
    japonczyka.. Ale sie nie zdazylo poki co...
    Nie musze na sile uczyc sie czyichs kodow.. Kod rozumiem
    lepiej niz myslisz bo sama jestem silna i delikatna
    wewnetrznie i zewnetrznie...Zbyt dobrze wiem ze wszystko
    kosztuje.. Takze tu na te wielkie roznice nie ma sie co
    powolywac..
    A jesli chodzi o gosposie to jak chciales przywalic to
    owszem - jestem dobra - jak chce...
    Generalnie jednak jestem prawdziwa wodniczka...
    A salatki z ruccoli i roszponki nie robie za puste
    obietnice... Chyba ze sama chce dawac - a to roznica...

    Co do cegiel to ja nie rozbijam- mam za slaby kregoslup..
    Wole jezdzic na koniach, w przerwach gdy nie boli.. Tym
    sie placi za waskie biodra i zgrabna talie.. I wole
    tanczyc bo to pomaga...
    Zreszta walk nie lubie.. To za bardzo przypomina
    mechaniczny aerobik..
    A pobyt w Afryce nauczyl mnie tyle czujnosci ze napadow
    sie nie boje.. Umiem ich unikac w inny sposob. To
    wszystko...ach i zawsze szybko biegalam....
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 21:12
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Mowilam o gentle w stosunku do Polek.. Nie wiem kto ci
    > tak wlazl na odcisk.. Jesli autorka to ja tobie
    > wspolczuje.. MOj maz b. kochajacy i wyrozumialy.. A ja
    > mam mnostwo znajomych i czesto z nimi nieszkodliwie
    > flirtuje.. NIe szukam ich w gazetach - ale watpie bys
    > zawital do Magdeburga...
    > Wiec kosza mi dawac nie musisz...
    > Japonki - juz mowilam lubie co nie znaczy ze slepo i nie
    > widze ich wad.. Jak u wszystkich...No zakochana jeszcze
    > nie jestem... MOze jak poznam jakiegos interesujacego
    > japonczyka.. Ale sie nie zdazylo poki co...
    > Nie musze na sile uczyc sie czyichs kodow.. Kod rozumiem
    > lepiej niz myslisz bo sama jestem silna i delikatna
    > wewnetrznie i zewnetrznie...Zbyt dobrze wiem ze wszystko
    > kosztuje.. Takze tu na te wielkie roznice nie ma sie co
    > powolywac..
    > A jesli chodzi o gosposie to jak chciales przywalic to
    > owszem - jestem dobra - jak chce...
    > Generalnie jednak jestem prawdziwa wodniczka...
    > A salatki z ruccoli i roszponki nie robie za puste
    > obietnice... Chyba ze sama chce dawac - a to roznica...
    >
    > Co do cegiel to ja nie rozbijam- mam za slaby kregoslup..
    > Wole jezdzic na koniach, w przerwach gdy nie boli.. Tym
    > sie placi za waskie biodra i zgrabna talie.. I wole
    > tanczyc bo to pomaga...
    > Zreszta walk nie lubie.. To za bardzo przypomina
    > mechaniczny aerobik..
    > A pobyt w Afryce nauczyl mnie tyle czujnosci ze napadow
    > sie nie boje.. Umiem ich unikac w inny sposob. To
    > wszystko...ach i zawsze szybko biegalam....

    ja tam wolę dawać kosze kwiatów :-)) a nie puste kosze, więc tak czy owak kosza
    ode mnie nie dostaniesz ;-) Bo i po co...

    W Magdeburgu byłem kiedyś w Instytucie Neurobiologii, ale dość dawno... Była
    tam kiedyś moja koleżanka Finka, ale potem wróciła do FInlandii, więc ponownie
    nie jeździłem.

    Co do sztuk walki to masz rację. Ja zresztą wolę japońskie bo są inteligentne,
    nastawione nie tyle na siłę ile na grację i elegancję.
    Na siłę nastawione są bardziej walki chińskie.

    Ja też nie szukam znajomości w Gazetach ale jak widać nawet przypadkiem całkiem
    ciekawie można się pokomunikować.
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 21:22
    Ciekawe jak opowiedzialaby o tym wszystkim Japonka?

    Musze niestety czmychnac na kolacje.. Czasem tez jadam
    wiesz...
    POzdrowienia...
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 21:30
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Ciekawe jak opowiedzialaby o tym wszystkim Japonka?
    >
    > Musze niestety czmychnac na kolacje.. Czasem tez jadam
    > wiesz...
    > POzdrowienia...

    Na mnie też czas, bom głodny... Czas na warzywka...
    Zapytam co myśli Japonka....

    Pozdrowienia
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 12.08.03, 17:22
    Prosze tez nie zapomniec o popelnieniu samobojstwa gdy
    nie sprosta sie oczekiwaniom finansowym swojej kobiety i
    swoim wlasnym....
    Najlepiej skaczac z wysokiego wiezowca....
    Bo poza Japonia to i Japoneczki sie troche zmieniaja..
    Moja lokalna kolezanka b. cierpi niestety i odbija sie to
    na mezu..To taka moja mala uwaga Panowie skoro chcecie
    prowokowac.. Ale jedzcie do Japonii. Predzej czy pozniej
    nasze dzieci i tak wszystkie beda mialy skosne oczy.. Ja
    tam wole oczy mojego faceta.. Przynajmniej nie nosi
    parasolek za innymi facetami bo chyba bylabym zazdrosna....

    A szkoda bo ogrody japonskie b.lubie.. Suszy mnie mniej -
    wole wloska kuchnie niz zapach ryby i np spaghetii z
    lososiem i suszonymi pomidorami... Po tym przynajmnie
    mozn a sie calowac..
    I kimona tez lubie.. Ale kto je jeszcze nosi...I
    zwlaszcza w te upaly...
  • Gość: Ryba IP: 212.76.37.* 13.08.03, 05:16
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Prosze tez nie zapomniec o popelnieniu samobojstwa gdy
    > nie sprosta sie oczekiwaniom finansowym swojej kobiety i
    > swoim wlasnym....
    > Najlepiej skaczac z wysokiego wiezowca....
    > Bo poza Japonia to i Japoneczki sie troche zmieniaja..
    > Moja lokalna kolezanka b. cierpi niestety i odbija sie to
    > na mezu..To taka moja mala uwaga Panowie skoro chcecie
    > prowokowac.. Ale jedzcie do Japonii. Predzej czy pozniej
    > nasze dzieci i tak wszystkie beda mialy skosne oczy.. Ja
    > tam wole oczy mojego faceta.. Przynajmniej nie nosi
    > parasolek za innymi facetami bo chyba bylabym zazdrosna....
    >
    > A szkoda bo ogrody japonskie b.lubie.. Suszy mnie mniej -
    > wole wloska kuchnie niz zapach ryby i np spaghetii z
    > lososiem i suszonymi pomidorami... Po tym przynajmnie
    > mozn a sie calowac..
    > I kimona tez lubie.. Ale kto je jeszcze nosi...I
    > zwlaszcza w te upaly...


    Jeśli kobieta wiąże z facetem tylko oczekiwania finansowe, to jest jakby
    kur...wą i może tylko dostać kopa w dupę.
    Z kolei facet, który zamiast dać jej tego kopa, rzuca się z wieżowca, jest
    żałosny.

    Z trzeciej strony związek dwóch ludzi to nie tylko wymagania, ale z
    zobowiązania a najlepiej dawanie czyli związek 2 wolnych ludzi. Ja tam nie
    akceptuję żadnych wymagań od nikogo i nikt mi takowych nie stawia, a czuję się
    zadowolony. I tak jest dobrze. Bo z tego wynika wolna decyzja, a nie z jakichś
    wymagań.

    Co do męża kolezanki, na którym odbija coś sobie lokalna koleżanka: to chyba
    jakiś ciota? czy co?



    kimona się nie nosi obecnie - tylko od święta. Coś tak jak wieśniacy na Boże
    Ciało w łowiczu albo inne lokalne ludy w Polsce.







  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 11:49
    I to nie zalezy od formy zwiazku.. Dziwne ze tego nie
    zrozumiales Rybo.. Kazdy z moich facetow i dostal i bral...
    i gdzies tam zostal...
    Masz za to kompleks na k.. Nie wiem z czego to wynika..
    czy to taki polski kompleks? ja mam kupe kolezanek,
    przyjaciolek i zadnej nie moglabym tak nazwac.. Az dziw
    bierze skad masz takie doswiadczenia.. Pachniesz
    zazdrosnikiem to wszystko...
    Oczekiwania sa zle - owszem ale widzisz odkad jestesmy
    ludzmi to nie ma wspanialszego prezentu od faceta dla
    kobiety jak ofiarowanie jej slubu i wraz z tym jakiejs
    obietnicy bezpieczenstwa.. RAczej nie chodzi o finansowe
    choc czasem tez- bo np kobiecie z dziecmi trudniej szukac
    pracy i o tym tylko facet egoista moze zapomniec..A tak
    jest wszedzie choc czasem podskornie....
    Ale jasne - sa rozni ludzie i rozne wybory. Zwlaszcza gdy
    nie ma sie dzieci...

    A ten facet - nie sadze bys go potrzebowal obrazac-
    calkiem w porzadku.. I bardzo o zone dba. Sa razem
    wszedzie nawet na konferencjach.. Niemcy uwazaja np ze
    jest despota... A ani jedno ani drugie...

    Co do reszty i kimon.. Wiesz w Polsce odzywa teraz folk-
    nie lowicz ale b. piekny...


    ot. Hej szalala, szalala, hej bo jej sie pic chcialo,
    Ale jo nie bede, ale jo nie bede, hej chlopoku za toba..
    itd...

    Posluchaj czasem..
    Kimona nigdy nie beda jarmarczne... Chyba sam nie
    rozumiesz Japonii. To ja ci juz nie wytlumacze....
    Pozdrawiam....
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 21:25
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > I to nie zalezy od formy zwiazku.. Dziwne ze tego nie
    > zrozumiales Rybo.. Kazdy z moich facetow i dostal i bral...
    > i gdzies tam zostal...
    > Masz za to kompleks na k.. Nie wiem z czego to wynika..
    > czy to taki polski kompleks? ja mam kupe kolezanek,
    > przyjaciolek i zadnej nie moglabym tak nazwac.. Az dziw
    > bierze skad masz takie doswiadczenia.. Pachniesz
    > zazdrosnikiem to wszystko...
    > Oczekiwania sa zle - owszem ale widzisz odkad jestesmy
    > ludzmi to nie ma wspanialszego prezentu od faceta dla
    > kobiety jak ofiarowanie jej slubu i wraz z tym jakiejs
    > obietnicy bezpieczenstwa.. RAczej nie chodzi o finansowe
    > choc czasem tez- bo np kobiecie z dziecmi trudniej szukac
    > pracy i o tym tylko facet egoista moze zapomniec..A tak
    > jest wszedzie choc czasem podskornie....
    > Ale jasne - sa rozni ludzie i rozne wybory. Zwlaszcza gdy
    > nie ma sie dzieci...
    >
    > A ten facet - nie sadze bys go potrzebowal obrazac-
    > calkiem w porzadku.. I bardzo o zone dba. Sa razem
    > wszedzie nawet na konferencjach.. Niemcy uwazaja np ze
    > jest despota... A ani jedno ani drugie...
    >
    > Co do reszty i kimon.. Wiesz w Polsce odzywa teraz folk-
    > nie lowicz ale b. piekny...
    >
    >
    > ot. Hej szalala, szalala, hej bo jej sie pic chcialo,
    > Ale jo nie bede, ale jo nie bede, hej chlopoku za toba..
    > itd...
    >
    > Posluchaj czasem..
    > Kimona nigdy nie beda jarmarczne... Chyba sam nie
    > rozumiesz Japonii. To ja ci juz nie wytlumacze....
    > Pozdrawiam....


    kimona nie będą jarmarczne, bo w Japonii nie ma tradycji jarmarków.
    Ale stroje ludowe w Polsce też nie są jarmarczne, bo się ich na jaramarki nie
    zakładało, tylko od święta jak np. na Corpus Christi... Tak więc też pełniły
    podobną rolę, zakładało sie je od święta i na uroczystości, pomimo różnicy w
    świętach i strojach...

    Co do k... oh przepraszam. Po prostu jak kobieta wymaga pieniędzy, to tylko z
    tym mi się taka kobieta kojarzy.
    No chyba że jest płatną gosposią, no to wymaga kasy za pracę.

    A jak żona nie pracuje to się robi po prostu jeden worek z kasą i się z niego
    korzysta.
    Zresztą znam jeden przypadek, kiedy to facet nie pracuje a kobieta tak i mają
    właśnie taki wspólny worek, z ktorego oboje korzystają, mimo że aktualnie
    źródłem kasy jest tylko kobieta. Takie czasy po prostu. To naturalne.
    Facet szuka pracy i realizuje się w kuchni :-)

  • Gość: hoshi IP: *.proxy.aol.com 12.08.03, 05:49

    One naprawde sa slodkie :)
    ...
  • Gość: anka IP: 62.233.197.* 12.08.03, 10:06
    ide i nie wracam bo to nawet nizej niz dno
  • Gość: Ryba IP: 212.76.37.* 13.08.03, 05:20
    Gość portalu: anka napisał(a):

    > ide i nie wracam bo to nawet nizej niz dno

    Auf wiedersehn, a revior, bye bye, do svidania, servus, poka, hej da, hasta la
    visa, vaya con dios
  • Gość: Fereby IP: *.cyberczad.pl 12.08.03, 11:21
    Artykuł przypomina typowe odrobienie pracy domowej w naszych
    rodzimych gimnazjach - autorka przeczytała książkę i usiłuje
    dopasować rzeczywistość do wizji znalezionej na kartach, co
    oczywiście napotyka trudności. Jest tu jakieś dziwaczne
    poszukiwanie rewolucji na siłę, choć w GW, mającej zdumiewającą
    słabość do hippisów i pokolenia 68, to nie zaskakuje.

    Cóż, po Japończykach większość pomysłów rewolucji 68 spłynęło
    jak woda po kaczce (zresztą co mieli z nich przyjąć - pacyfizm?
    Jest on zapisany w konstytucji Japonii od końca II wojny
    światowej; akceptację nagości? Na wyspach jest nagość nie była
    niczym nieprzyzwoitym przez tysiąclecia, dopiero w epoce Meiji
    wprowadzono pewne ograniczenia). Wielu autorów wydaje się tym
    jakby niezadowolonych i usiłuje jednak znaleźć tę rewolucję 68 w
    Kraju Kwitnącej Wiśni, dopasowując najróżniejsze wydarzenia - od
    strajków w latach 70., poprzez procesy o ochronę środowiska, aż
    po właśnie kulturę młodzieżową. Po prawdzie, ta ostatnia
    powstała bardziej pod wpływem Elwisa Presleya (premier Koizumi
    jest zresztą jego fanem) i amerykańskich przemian obyczajowych
    pierwszej połowy lat 60., niźli Jimmiego Hendrixa i
    hippisowskiej kontrkultury 68 roku.

    Wstawka autorki o "wygodniejszych butach", jest kompletnie
    niepowiązana z artykułem i niezrozumiała. Otóż "lolitki"
    noszą tam chyba najczęściej buty na płaskim obcasie i obuwie
    sportowe (zwłaszcza do luźnych, obszernych skarpet), co w nim
    niewygodnego - nie wiem. Być może autorka miała na myśli
    bussineswoman, kobiety niezależne, oraz miłośniczki klasycznej
    elegancji - te rzeczywiście noszą czółenka na wysokim obcasie
    (szpilkowym).

    Co do poziomu dyskusji nad artykułem, to nie powala on. Co
    poniektóre argumenty i słownictwo są godne magla. Tyle że to
    nie dziwi - jak mnie pamieć nie myli, to Kinga Dunin w tekście
    "Stąpnięcie Słonia" z 28-06-2003, pozwoliła sobie napisać:
    "trzeba jak g... zawsze płynąć głównym nurtem potoku.", względem
    Rafała Ziemkiewicza. Z tekstu trudno wyłowić było dlaczego R.
    Ziemkiewicz miałby wyznawać powyższą filozofię, bo gdyby
    rzeczywiście był takim oportunista, jak mu K. Dunin
    przypisuje, to nie pisałby dla "Gazety Polskiej", a właśnie
    dla "Naszego Dziennika", z którym to zresztą K. Dunin też
    usiłowała go jakoś powiązać, choć wystarczy poczytać "Nasz
    Dziennik", "Głos", "Naszą Polskę" i inne tego rodzaju
    periodyki, by wiedzieć że R. Ziemkiewicza środowiska
    narodowokatolickie widzą jako zdrajcę oraz wroga iście
    szatańskiego.

    W tym kontekście poziom dyskusji dziwić nie może - kto
    sieje wiatr, ten zbiera burzę...
  • Gość: malicia IP: *.ipt.aol.com 12.08.03, 16:14
    Yo fereby

    Zlitujta sie wacpan i nie wypisuj bazdur wszedzie gdzie sie wacpanowi
    podoba.Oszvczedz wstydu, ja mam juz Twoich wypisow dosyc gdzie nie klikne tam
    fereby i jego niezrozumiale dyrdymaly.Daj juz spokoj skoro nie masz w temacie
    nic do napisania to nie pisz.zaoszczedzisz na wydatkach na net


    malicia dabrowicz
  • Gość: Fereby IP: *.cyberczad.pl 16.08.03, 12:14
    Gość portalu: malicia napisał(a):

    > Yo fereby
    >
    > Zlitujta sie wacpan i nie wypisuj bazdur wszedzie gdzie sie wacpanowi
    > podoba.

    Nie ma litości, skoro "bazdury" w tym kraju tak dobrze się sprzedają, to
    będą się pojawiać jeszcze częściej.

    > Oszvczedz wstydu, ja mam juz Twoich wypisow dosyc gdzie nie klikne tam
    > fereby i jego niezrozumiale dyrdymaly.

    Nie lubisz prawdy o pokoleniu 68? Wielu nie chiałoby jej widzieć na oczy,
    niestety tak długo pozowali na wybawicieli i naprawiaczy świata, usiłując
    pomnijeszyć swe błędy, że w końcu ich legenda zaczęła przypominać
    amerykańskie komiksy o supebohaterach i wczesne westerny, gdzie kowboj w
    białym ubranku stawał naprzeciw szwarcharaktera w czarnej koszuli.

    > Daj juz spokoj skoro nie masz w temacie
    > nic do napisania to nie pisz.

    To samo mógłbym powiedzieć o tobie - nie przedstawiając jakichkolwiek
    dowodów na swoją tezę, mieszasz mnie z błotem. To także zaliczam jako
    poziom godny magla.

    > zaoszczedzisz na wydatkach na net
    >
    Nie zaoszczędzę - szukanie potrzebnych mi w pracy materiałów kosztuje
    tak czy tak. Trudno nie ściągać artykułu, który być może będzie przedmiotem
    repliki.

    Fereby
  • Gość: olNie wiem jak wy, IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 21:56
    nie wiem czy wy czytalyscie wszystkie listy - ja nie. W
    Japonii panuje inna kultura,nie zawsze musimy sie z nimi
    zgadzac...Ja jestem zdania ze jak ktos nigdy nie poczul
    wolnosci,ten nie wie o co ma walczyc...Moze sobie nawet
    nogi obwiazywac ,co mi do tego,jej wybor...To juz nie
    chodzi o kulture,to tylko ich wlasna inteligencja...
  • Gość: Ryba IP: 212.76.37.* 13.08.03, 05:38
    Gość portalu: olNie wiem jak wy, napisał(a):

    > nie wiem czy wy czytalyscie wszystkie listy - ja nie. W
    > Japonii panuje inna kultura,nie zawsze musimy sie z nimi
    > zgadzac...Ja jestem zdania ze jak ktos nigdy nie poczul
    > wolnosci,ten nie wie o co ma walczyc...Moze sobie nawet
    > nogi obwiazywac ,co mi do tego,jej wybor...To juz nie
    > chodzi o kulture,to tylko ich wlasna inteligencja...


    A propos inteligencji: przeciętna średnia ilorazu inteligencji na Wyspach
    Japońskich jest o około 7 - 8 punktów wyższa niż srednia w Europie czyli też w
    Polsce. Lepiej więc nie zaczynać z japończykami dyskusji o ich dziwnej
    inteligencji, bo szybko okaże się, że pod tym względem są daleko nad nami.

    Co do wolności: Japończycy czują się wolni i są wolni - nawet pod zaborami
    nigdy nie byli, tylko te parę lat po wojnie, a i to z korzyścią.

    Z drugiej strony codziennie oglądam jakieś wiadomości o Polsce, o kolejnych
    strajkach, o wyrzucanych na bruk ludziach, rodzicach dzieci - bez pracy i prawa
    do zasiłków - czy uważasz że wolny jest ktoś kto nie ma pieniędzy aby wyżywić
    swoje dzieci? Czy wolni są ci polacy, co nie mają pracy, uzależnieni od innych,
    od socjalu, itd...etc?
    Oni by chcieli wiele rzeczy, a nie mogą nic. Są jak niewolnicy,
    ubezwłasnowolnieni finansowo i odarci z godności ludzkiej.
    Więc nie pieprz, że gdzie indziej brak wolności, jeśli nie dostrzegasz jej
    braku w Polsce. A do tego nawet się tu nie buntują w POlsce - pluj im w twarz a
    oni powiedzą, że pada deszcz.


    Japończycy mają przynajmniej poczucie własnej godności i wartości, są
    zorganizowani i współdziałają.
    A Polak tylko ciągle prosi, zamiast wyjść na ulice i zmienić to wszystko, albo
    przynajmniej wywalczyć coś dla siebie i rodziny...A do tego wsadzi nóż w plecy
    innemu polakowi za parę złotych. Polskie piekiełko.


    A Japonia jak raj :-) - znaczy się raj ludzi pracowitych, no ale fajnie jest
    byc pracowitym... Zawsze można połazic z piękną dziewuszką na plaże pooglądać
    sztuczne ognie na festiwalu, albo zebrać kwiaty na obon, albo robić co innego,
    bez jakichś uprzedzeń i durnych wpływów faministyczno-katolickiej propagandy.
    O santa madonna

  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 15:45
    Te ktore sobie ogladalam i dawalam dzieciom do
    rozwiazywania opieraja sie w wiekszosci na roznych
    zadaniach - w tym matematycznych.. Inaczej zrobic sie nie
    da.. a inteligencja ma b. rozne przejawy.. W tych testach
    zadko ocenia sie np inteligencje muzyczna i inne formy
    artystycznej inteligencji..
    W japonii jest presja na nauke i to jest fakt.. Ale jak
    mowie- mnie np do tych srednich ktore wyciagano nie
    zaliczono bo nigdy nie mialam okazji w Polsce brac w tym
    udzialu.. NIe sadze aby byly- nie slyszalam..
    Sa testy mlodziezy szkolnej w Europie.. W tym roku
    powtarzane i juz twierdze ze np z Niemiec beda zupelnie
    inne.. Zabawne - nieprawdaz? A to tylko jeden rok..
    NIestety to sie nazywa blad metody...
    Takie przyrownania mnie wogole draznia i nie powinienes
    tego robic.. A fajnie moze byc wszedzie- nawet tu we
    wschodnich landach jak sie umie korzystac...To jest
    podstawa...I wybierac...
    Ja sie nie smieje z krotkich spodniczek... Ani z
    barczystych niemek, bo czasem tez bywaja ladne... Miewaja
    np duze niebieskie albo zielone oczy..
    MOglabym sie pokusic o twierdzenie ze faceci przecietnie
    przystojni lub (o zgrozo) przystojniejsi od Polakow.. Ale
    tego nie zrobie..
    A moj facet tez ma plowe wlosy, jest wysoki i wszyscy
    mysla ze niemiec...
    Draznia mnie naprawde takie porownania... A ja mam
    szacunek do tradycji i jesli bede uczyc moje sliczne
    blondynki to o kimonach a nie tego co jest kawaii....
    One za sliczne na to zeby jacys brzuchaci, zaslinieni
    faceci je ogladali w przyszlosci....I mysle ze moj maz
    mysli to samo...W dodatku jakem ich mama duszy im tez nie
    zabraknie. Juz moja w tym glowa....
    Takze duzo szczescia z Japoneczka ale nie szarzuj tak z
    Polkami rybo bo jak mowie - poznanie paru nie daje wiedzy
    o wszystkich... a porownania niezdrowe...
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 13.08.03, 16:21
    Moja rodzina, moi przyjaciele tez nie...
    Nie wiem o czym mowisz. Wychodzenie na ulice to jakbys
    nie wiedzial rewolucja.. NIe kazdy to lubi... Japonczycy
    wychodza na ulice? Na razie buntuja sie spodniczkami..
    a swoja indywidualnosc podpieraja spiewaniem w barach bez
    zbytnich talentow przebojow pop czym juz i my sie
    zarazilismy... Czy to nazywasz wolnoscia?
    Owszem nie umiemy samostanowic w kwestii polityki,
    wlasnego podworka.. Z tym jest zle... Ale czy w Japonii
    tak lepiej? Tam jest tyle zaleznosci - od samego poczatku...
    Wiesz co sie dzieje z Niemcami we Wloszech - slyszales?
    owszem to nie kwiat spoleczenstwa ale ten kwiat na
    codzien w Niemczech b. grzeczny kulturalny i nawet po
    pijaku staruszki nie potraci..
    Dlaczego mamy nie bronic Japonii tej ze sklepow z
    jedwabiem, dlaczego nie tradycji dawnych kontaktow
    jeszcze za czasow swietnosci Lyonu (to takie miasto na pd
    Francji :))- masz odwet za Oslo....
    W POlsce kosciol jest tradycja. A teraz prawdziwy problem
    nie z kosciolem a z glupota, niedojrzaloscia polityczna
    spoleczenstwa, nieumiejetnoscia rozwiazywania problemow
    lokalnych... I to jest bolaczka....
    Ale o proszeniu - nie wiem moze ty sie rybo musiales
    prosic....Ja cale zycie pracowalam na to abym nie
    musiala... i jak dotad nie musialam....
    I powiedz mi jeszcze - skoro jestes znawca co zrobic - bo
    musialam odmowic zaproszenia (z racji na seminarium) a
    japonczycy sa moimi sasiadami- mieszkaja w sasiedniej
    kamienicy- on pracuje u mnie w laboratorium.. Mowi
    kiepsko i po niemiecku i po angielsku.. Ale chcialabym
    sie zrewanzowac.. to jak?
  • jackie.brown 13.08.03, 19:50
    ..A do tego wsadzi nóż w plecy
    > innemu polakowi za parę złotych. Polskie piekiełko.

    a ty jestes klasycznym przykladem Polaka, jakiego opisujesz.
  • jackie.brown 13.08.03, 20:06
    szkoda, ze wielu panow w kraju nad wisla jest takich jak ty- bardzo niska
    kultura i wrogosc w stosunku do kobiet.
  • Gość: genrou IP: *.e-wroc.com 13.08.03, 09:43
    Nie rozumiem pytania. My, dzieciaki z małym mózgiem, tak mamy. Wytłumaczysz?
  • Gość: Zszokowana Mamuśka IP: *.zak.com.pl 13.08.03, 09:52
    Jestem pod wrażeniem artykułu. Mój 16 letni syn czyta Kawai w
    wersji polskiej, zbiera jakieś mangi, mówi dziwnym
    językiem .Kiedy do niego mówię, że czyta taki duży koń czyta
    bajeczki dla grzecznych dzieci, twierdzi że się nie znam i nie
    rozumię. Dzisiaj przyjrzę się tym 'niewinnym" bajeczkom.
  • Gość: genrou IP: *.e-wroc.com 13.08.03, 17:06
    Gość portalu: Zszokowana Mamuśka napisał(a):

    > Jestem pod wrażeniem artykułu. Mój 16 letni syn czyta Kawai w
    > wersji polskiej, zbiera jakieś mangi, mówi dziwnym
    > językiem .Kiedy do niego mówię, że czyta taki duży koń czyta
    > bajeczki dla grzecznych dzieci, twierdzi że się nie znam i nie
    > rozumię. Dzisiaj przyjrzę się tym 'niewinnym" bajeczkom.

    Proponuję spalić mu wszystkie gazety i kazać klęczeć mu na grochu. A i jeszcze
    proszę zapisać się do LPR-u. Tam dużo takich...
  • Gość: Azirafal IP: *.dickensa.waw.pl / 192.168.4.* 13.08.03, 18:11
    Gość portalu: Zszokowana Mamuśka napisał(a):

    > Jestem pod wrażeniem artykułu. Mój 16 letni syn czyta Kawai w
    > wersji polskiej, zbiera jakieś mangi, mówi dziwnym
    > językiem .Kiedy do niego mówię, że czyta taki duży koń czyta
    > bajeczki dla grzecznych dzieci, twierdzi że się nie znam i nie
    > rozumię. Dzisiaj przyjrzę się tym 'niewinnym" bajeczkom.

    No i właśnie takich odpowiedzi się obawiałem po przeczytaniu tego artykułu.
    Tendencyjnie napisany wkłada ludziom do głowy różne negatywne skojarzenia
    związane ze słowami "kawaii", "manga" i inszymi! I teraz właśnie
    takie "mamuśki" zaczną zbierać swoje żniwo... Ech, cholerna Bator - mogła się
    postarać o odrobinę objektywizmu!!!
  • jackie.brown 13.08.03, 19:43
    a przede wszystki malo kto zrozumial o co chodzilo bator, a ty sie do nich
    zaliczasz.
  • Gość: yawokim IP: *.ostrow-maz.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 20:07
    jackie.brown napisała:

    > a przede wszystki malo kto zrozumial o co chodzilo bator, a ty sie do nich
    > zaliczasz.

    napisala rasistowski artykul, usprawiedliwiajac sie feminizmem.

    ma to zreszta bardzo dluga tradycje, juz w dziewietnastym wieku warszawska
    publicznosc wysmiewala sie z japonskiej sztuki i muzyki.
  • Gość: Azirafal IP: *.dickensa.waw.pl / 192.168.4.* 14.08.03, 22:31
    Ty oczywiście jako jedna z nielicznych zrozumiałaś? Oczywiście - przecież ja
    jestem tylko głupi chłop i nie ma co oczekiwać po mnie jakiejkolwiek
    solidarności z feminizującą częścią tego forum? Która tu robiła takie wspaniałe
    rysy psychologiczne, bo nie pamiętam... No porszę, może teraz ja wejdę na
    kozetkę, co? Ciekawym bardzo...

    jackie.brown ==> ja naprawdę jestem w stosunku do Ciebie wyrozumiały i na
    Ciebie nic nie gadam. Ani o twojej inteligencji, ani o poziomie rozumienia
    różnych rzeczy, ani o zrozumieniu innych kultur, a Ty natomiast nieustannie
    obrzucasz wyssanymi z palca argumentami wokoło, na wszystkich, którzy się z
    Tobą nie zgadzają... Weź się uspokój, albo napisz następny komentarz jak Ci się
    już skończy miesiączka! Chyba że Twoje zachowanie to po prostu trwałe
    skrzywienie w stosunku do mężczyzn...
  • Gość: baka IP: *.015-47-6d6c6d11.cust.bredbandsbolaget.se 13.08.03, 11:58
    Japonki dobrze wiedz co robia. A to, ze wiekszosc uczennic nosi
    mundurki, maluje paznokcie czy obkupuje sie w gadzety z Kitty
    nie znaczy, ze wszystkie one sa tak bardzo naiwne. Jedynie
    czesc z nich w trakcie dlugiej przerwy idze na seks-randki ze
    starszymif acetami z wielkich korporacji, zeby zarobic na
    najnowsza torebke Prady czy innej modnej firmy. A poza tym
    mezczyzni maja hentai, kobiety yaoi :] Moze by tak artykul o
    japonskich nastoltkach-chlopakach? Albo o idolach Jrocka?
    Mezczyzni w Europie tez mogli by podniesc protest, gdyby
    zobaczyli, jak oni wygladaja ;] Nigdzie indziej niz w Japonii
    wizerunek tak kobiecego mezczyzny nie jest tak popularny.
  • Gość: anya.s IP: *.ap.plala.or.jp 13.08.03, 13:29
    przeczytalam artykul - faktycznie moze troche tendencyjny, ale sporo rzeczy
    sie zgadza. Przyzwyczailam sie juz do panienek chichrajacych na kazdym rogu,
    ale u doroslych kobiet nadal mnie to razi. Podobnie jak te wszystkie rzeczy
    okreslone mianem kawaii. Mnie nie pasuja, wiec ich nie kupuje, ale skoro maja
    nabywcow, to niech sobie sprzedaja rozowe tostery z kotkiem czy biale futra na
    deske rozdzielcza w aucie - wydaje mi sie ze to sprawa gustu.
    Jesli chodzi o szkolne mundurki to niedawno dostrzeglam takowe w oknie
    wystawowym zdaje mi sie sexshopu (choc nie jestem pewna, bo poza minimalna
    dekoracja wszystko szczelnie przesloniete, godziny otwarcia wieczorne,
    jaskrawe neony itp). Typowe mundurki nie sa przerazliwie krotkie - spodniczki
    w kolano. Widzialam jak corka znajomej zwija spodniczke na brzuchu zeby lepiej
    wygladalo, no i bo wszyscy tak robia - tak wiec dlugosc to tez sprawa gustu.
    Wydaje mi sie ze generalnie jest tutaj bardziej cenione bycie infantylnym
    (zwlaszcza u kobiet) niz posiadanie wlasnego zdania.
    Mieszkam tutaj od ponad 4 lat, ale to nie moj kraj i nie mnie oceniac czy
    kultura japonska sie stacza czy nie. Sporo jest rzeczy godnych nasladowania.
    Artykul byl prowokacja, ale w sumie kto ma prowokowac jak nie dziennikarz...


    pozdrawiam
    Ania


  • Gość: McGoo IP: gnom:* / 172.20.6.* 13.08.03, 13:17
    To nie japonskie lolitki pierwsze dostrzegly magnetyczna erotyke
    stroju rodem z prywatnej szkoly ogolnoksztalcacej. Pierwszy byl
    Angus Young z grupy AC/DC - on mial nawet fajna czapeczke .. i
    ten prekursor erotyki mangi stylizowal sie na (lolita ?) juz w
    latach 70 zeszlego stulecia :). Ale artykul i tak fajny
  • Gość: Zuza IP: *.tkdami.net / 172.16.11.* 13.08.03, 14:19
    Doskonały artykuł. Gratuluję i czekam na kolejne publikacje.
  • Gość: japonka IP: 148.228.174.* 13.08.03, 20:00
    trafne spostrzezenia na temat japonskich mezczyzn.
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 13.08.03, 21:31
    Gość portalu: japonka napisał(a):

    > trafne spostrzezenia na temat japonskich mezczyzn.

    Właściwie to były spostrzeżenia na temat japońskich kobiet, którym to wszystko
    pasuje...
  • Gość: japonka IP: 148.228.174.* 13.08.03, 22:07
    a skad wiesz, ze pasuje??
  • Gość: Ryba IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 14.08.03, 03:09
    Gość portalu: japonka napisał(a):

    > a skad wiesz, ze pasuje??

    Jakby nie pasowało, to coś by z tym zrobiły...
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 14.08.03, 09:55
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 14.08.03, 09:56
    Sam mowiles o kulturze muzulmanskiej..
    Czesto jest tak ze moze chcialyby ale boja sie samotnosci
    i odrzucenia.. A to dla kobiet silny argument....
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 15.08.03, 12:28
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > Sam mowiles o kulturze muzulmanskiej..
    > Czesto jest tak ze moze chcialyby ale boja sie samotnosci
    > i odrzucenia.. A to dla kobiet silny argument....

    Ahe, ale one tak się zachowują bo to im odpowiada.

  • Gość: japonka IP: 148.228.174.* 14.08.03, 22:11
    Gość portalu: Ryba napisał(a):

    > Gość portalu: japonka napisał(a):
    >
    > > a skad wiesz, ze pasuje??
    >
    > Jakby nie pasowało, to coś by z tym zrobiły...

    a i robia, widac, ze nie znasz Japonii.
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 15.08.03, 12:31
    Gość portalu: japonka napisał(a):

    > Gość portalu: Ryba napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: japonka napisał(a):
    > >
    > > > a skad wiesz, ze pasuje??
    > >
    > > Jakby nie pasowało, to coś by z tym zrobiły...
    >
    > a i robia, widac, ze nie znasz Japonii.

    A ty nie znasz się na psychologii, stąd twoje tandetne wnioski bez przesłanek.

    A baj de łej: zawsze są jednostki które coś robią, nawet w Pakistanie czy
    Arabii Saudyjskiej. Cóż w tym dziwnego.

    Ale jeden Niemiec w Polsce, nie zamieni Polski w Niemcy.
  • Gość: hoshi IP: *.proxy.aol.com 14.08.03, 08:28
    HELP !

    Zaczarowaly mnie Japonki ...
  • brytan 14.08.03, 08:53
    Pisze ktos ze Japonczycy chca lolitki bo maja male penisy.
    Ale to wszystko pasuje do doroslych Japonek bo sa "tam" waskie(bedac malymi
    kobietami). Kompleks lolity nie ma nic wspolnego z rozmiarem penisa.
    Mysle ze kazdy facet(niezaleznie od narodowosci) marzy o lolitce.
  • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 14.08.03, 10:45
    SA faceci, ktorzy marza o dojrzalych kobietach- i tak tez
    nie mozna mowic.. LUbia wyraziste cechy 3-cio rzedowe..Np
    wielu muzulmanow ale nie tylko...
    PO drugie - ´waskosc´ czy ´szerokosc´ kobiety zalezy od
    miesni i cwiczen. Cwiczenia Koegla- gdyby Pan nie wiedzial...
    Miesnie sa ´tam´ b. elastyczne..
    Bo gdyby tak bylo jak laskawca raczy twierdzic- to
    kobiety po urodzeniu dziecka moglyby sie zadowolic tylko
    Panem b. duzym (co mnie naprawde rozsmiesza...)
    Wiec prosze takich bredni nie rozpowszechniac bo zarowno
    to pierwsze jak i drugie jest smieszne po prostu....
    A zeby Panu to wyjasnic to prosze sobie wyobrazic ze
    rodzilam dwojke dzieci naturalnie a przy wizytach u
    ginekologa po - zdarzalo mi sie tak zablokowac ze musial
    mi wyjasniac ze mam sie rozluznic...
    Uwielbiam jak faceci mowia o czyms czego nie rozumieja :)))
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 15.08.03, 12:45
    Gość portalu: ANka napisał(a):

    > SA faceci, ktorzy marza o dojrzalych kobietach- i tak tez
    > nie mozna mowic.. LUbia wyraziste cechy 3-cio rzedowe..Np
    > wielu muzulmanow ale nie tylko...
    > PO drugie - ´waskosc´ czy ´szerokosc´ kobiety zalezy od
    > miesni i cwiczen. Cwiczenia Koegla- gdyby Pan nie wiedzial...
    > Miesnie sa ´tam´ b. elastyczne..
    > Bo gdyby tak bylo jak laskawca raczy twierdzic- to
    > kobiety po urodzeniu dziecka moglyby sie zadowolic tylko
    > Panem b. duzym (co mnie naprawde rozsmiesza...)
    > Wiec prosze takich bredni nie rozpowszechniac bo zarowno
    > to pierwsze jak i drugie jest smieszne po prostu....
    > A zeby Panu to wyjasnic to prosze sobie wyobrazic ze
    > rodzilam dwojke dzieci naturalnie a przy wizytach u
    > ginekologa po - zdarzalo mi sie tak zablokowac ze musial
    > mi wyjasniac ze mam sie rozluznic...
    > Uwielbiam jak faceci mowia o czyms czego nie rozumieja :)))


    Japonki faktycznie potrafią nieźle pracować mięśniami wewnętrznymi. Ale jest
    jednak naturalna różnica między wnętrzem Japonki a np. wnętrzem Szwedki.
    Np. kobiety europejskie, też polki, w łóżku rzucają się jak ranne foki, a
    Japonki prawie nie muszą się ruszać aby doprowadzić faceta do stanu jak w
    siódmym, albo siedemdziesiątym siódmym niebie, co nie znaczy że się nie
    ruszają, jeśli chcą. Japonki są bardziej świadome swego ciała. To fakt.

    A co do rozmiarów, no to jest częściowo rasowo uzależnione - wyobraźmy sobie
    małego japończyka i wielką murzynką, albo wieguśnego masaja z malutką
    Japoneczką. Oczywiście są tez Pigmeje, ale to inna sprawa.

    Co do preferencji, no to facetom zawsze podobają sie kobiety młode a nie
    stare.
    Lolitki po prostu się podobają i tyle, bo są piękne, urocze, zwiewne, lekkie,
    młode, energiczne, śmieszne, sympatyczne, czarujące, zmienne i wspaniałe. Ale
    jak się człek zakocha to nie ważne czy lolitka czy nie.

  • kitka10 16.08.03, 17:59
    Ty Ryba masz jakis kompleks wobec polskich kobiet. I wspolczuje doswiadczenia z
    foka, bo czesto o tym piszesz.
    Co do sklonnosci do Lolitek to moze zapytaj psychologa co to oznacza, na pewno
    nie powie Ci, ze jest to normalne.
  • Gość: Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 16.08.03, 19:03
    kitka10 napisała:

    > Ty Ryba masz jakis kompleks wobec polskich kobiet. I wspolczuje doswiadczenia
    z
    >
    > foka, bo czesto o tym piszesz.
    > Co do sklonnosci do Lolitek to moze zapytaj psychologa co to oznacza, na
    pewno
    > nie powie Ci, ze jest to normalne.


    Jedna z moich dziewczyn była psychologiem. Na postawione z ciekawości pytanie:
    czy człowiek powinien chodzić do psychologa powiedziała, że jeśli człowiek chce
    znaleźć u siebie chorobę, której nie ma, to powinien.
    A ogólnie większość ludzi idzie na psychologię, bo chce nauczyć się rozwiązywać
    własne problemy.

    Co do lolitek, to myślę że facet psycholog nie powiedziałby, że to z zasady
    złe, natomiast co powiedziałaby kobieta psycholog: pewnie, że to z zasady złe.

    Natomiast nie o skłonności tu chodzi, tylko o estetykę i wrażenia. Co byśmy
    pomyśleli o młodym facecie posuwającym kobietę 80 - letnią?


  • kitka10 16.08.03, 19:25
    Gość portalu: Ryba napisał(a):
    > Natomiast nie o skłonności tu chodzi, tylko o estetykę i wrażenia. Co byśmy
    > pomyśleli o młodym facecie posuwającym kobietę 80 - letnią?

    To samo co o podstarzalym facecie sliniacym sie na widok dziewczynki w mundurku.
    Zalosne sa te stare pryki silace sie na niewiadomo co przed mlodymi
    dziewczynami, zalosny jest tez fakt dostosywania sie tychze dziewczyn do takich
    chorych fantazji. Kazdy wiek ma swoje prawa, nalezy dojrzewac zgodnie z natura.
  • Gość: Usagi IP: *.fun.szczecin.pl 18.08.03, 12:06
    Gość portalu: stern napisał(a):

    > Gość portalu: marscha napisał(a):
    >
    > > matrek napisał:
    > >
    > > > Kolejna jajoglowa biadoli nad nieszczesliwym losem
    > > "uciemiezonych" jej zdaniem
    > > > i probuje sugerowac obcej kulturze zmiany na swoja modlę.
    > > Bardzo rozbawiaja mnie zakompleksieni faceci, jak
    > > ty, ktorzy swoim poziomem intelektualnym nie dorosli jednak
    > > niestety do komentowania naukowych prac.
    > > Radze powrot do "Swierszczyka" moze tym razem uda ci sie
    > > zrozumiec tresc, trzymam kciuki...
    > >
    > Jakich "naukowych prac"? Jeśli uważasz że ten artykuł spełnia
    jakiekolwiek
    > rygory naukowści to pewnie robisz właśnie korespondencyjny
    licencjat z
    > czegokolwiek ...

    Zgadzam się z Tobą, ta publikacja to z naukową nie ma nic
    wspólnego. Ot, felietonik o tym, co na czasie. I znów się
    Japończykom obrywa za coś, czego Europejczyk (wychowany w
    zupełnie innej kulturze) nie może zrozumieć. Właśnie, nam
    pozostaje tylko zaakceptować czyjąś odmienność, a nie próbować
    ją zmienić. Okrzyki jakie.brown trącą nacjonalizmem - tylko co
    nasze jest dobre. I jakby w tym wszystkim uciekło jej gdzieś,
    że ten boom na lolitki zapoczątkowały same kobiety...
    --
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.