Re: Kompleks starej krowy....
Autor:
Gość: Ryba
IP: *.dialup.medianet.pl
09.08.03, 14:32
Japonia jest po prostu inna.
Mówi się, że po tygodniu w Japonii wydaje się, że wiesz
wszystko, a po 10 latach wydaje ci się, że w dalszym ciągu nie
wiesz nic.
Zwłaszcza jeśli jest się osobą z tak odmiennej kultury
katolickiej jak Polska.
W Japonii nigdy nie było grzechu jak to wmówił nam kościół
katolicki, a więc panuje nieskrępowana radość istnienia.
W Japonii zawsze ideałem jest świeżo rozkwitły kwiat wiśni, nie
zaś przejrzała, wymiętoszona gruszka, która chce być kochana,
mimo uczucia niestrawności jakie budzi.
Feministki przypominają mi kościół katolicki - chcą
uszczęśliwiać innych wbrew im samym i na swoją modłę.
Mam przyjaciół w Japonii, są to również dziewczyny i są bardzo
szczęśliwe, że mieszkają w Japonii.
Co do dziecinności to cóż dziwnego w tym, że podobają się nam
dziewczyny młode, a nie stare.
Czemu większość fajnych dziewczyn jest młoda i ładna, a
większość feministek stara i brzydka? A to poczucie, że trzeba
zmienić świat. Może to żal za utraconą młodością, za młodym
ciałem i czasami, kiedy kobieta się podobała.
A teraz skoro się nie podoba, to chociaż wymaga szacunku. ok,
niech będzie, każdemu trzeba okazywać szacunek, ale nie każdy
musi się podobać. A Japonki są po prostu ładniejsze od polek.
Coraz więcej facetów odkrywa, że dziewczyny z Azji są lepsze, i
tak można by dalej dywagować..
Autorce żal jest biednych Japonek, a mi jest żal biednych
polskich kobiet, co nie mają na proszki, na ubranie, na
kosmetyki, nie mają po prostu na nic.
Oczywiście dziennikarka zgarnie kasę za artykuł, ale 5 milionów
innych polskich kobiet będzie cierpieć biedę, nędzę i ubóstwo na
swoich wsiach, w miasteczkach itp.
Sądzę, że one dałyby wiele, aby znaleźć się w bogatej,
dostatniej i bezpiecznej Japonii, gdzie mogłyby prowadzić
spokojne życie bez troski o chleb dla dzieci i mieć pieniądze na
to, aby na weekend wyskoczyć sobie do Korei albo na Fidżi.
W sumie - żale nad Japonią przypominają żale biedaka nad życiem
bogacza.