Do zdziecinniałych dorosłych nie trafia wizerunek dojrzałej, świadomej swojej seksualności kobiety. Japońskie nastolatki wcale nie chcą wyglądać na dorosłe i takie właśnie się podobają; lolitki zatrzymane w raju dzieciństwa. Tekst Joanny Bator
Po pierwsze to my nie jesteśmy lepsi - oni mają hentai'e(tak się
nazywa erotyczny odłam mang), zaś my mamy Wampy, Catz'e,
Hustlery i spółkę. Z tym, że my jesteśmy krajem katolickim,
gdzie lwia część luda się przyznaje do różnych odłamów wiary
chrześcijańskiej - a Japończycy z tego co wiem, nie są naszego
wyznania. Przyznaję iż nikiedy to w mangach przeginają z tym
erotyzmem, ale oni od zawsze patrzeli luźniej na sprawy cielesne
niż my - co nie znaczy, że to pochwalam - ale jak to mawia stara
mądrość: Drzazgę w cudzym oku widzisz, a nie widzisz belki w
swoim własnym, czy jakoś tak..
A co do mangi - to ona dla nich jest jak książka - to nie jest
5tak jak się wydaje, że jak kolorowe to od razu dla dzieci - tak
jak z książkami jest tu podział na różne gatunki - są mangi
erotyczne, dla dzieci, dla dziewcząt sf, akcji, komediowe itd..
dla każdego coś miłego - a pani redaktor skoro posiada aż taką
bazę wiedzy na temat Japonii i jej kultury winna o tym coś
wspomnieć miast ze startu "po drodze" obsmarowywać mangę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.