Do zdziecinniałych dorosłych nie trafia wizerunek dojrzałej, świadomej swojej seksualności kobiety. Japońskie nastolatki wcale nie chcą wyglądać na dorosłe i takie właśnie się podobają; lolitki zatrzymane w raju dzieciństwa. Tekst Joanny Bator
> Mowilam o gentle w stosunku do Polek.. Nie wiem kto ci
> tak wlazl na odcisk.. Jesli autorka to ja tobie
> wspolczuje.. MOj maz b. kochajacy i wyrozumialy.. A ja
> mam mnostwo znajomych i czesto z nimi nieszkodliwie
> flirtuje.. NIe szukam ich w gazetach - ale watpie bys
> zawital do Magdeburga...
> Wiec kosza mi dawac nie musisz...
> Japonki - juz mowilam lubie co nie znaczy ze slepo i nie
> widze ich wad.. Jak u wszystkich...No zakochana jeszcze
> nie jestem... MOze jak poznam jakiegos interesujacego
> japonczyka.. Ale sie nie zdazylo poki co...
> Nie musze na sile uczyc sie czyichs kodow.. Kod rozumiem
> lepiej niz myslisz bo sama jestem silna i delikatna
> wewnetrznie i zewnetrznie...Zbyt dobrze wiem ze wszystko
> kosztuje.. Takze tu na te wielkie roznice nie ma sie co
> powolywac..
> A jesli chodzi o gosposie to jak chciales przywalic to
> owszem - jestem dobra - jak chce...
> Generalnie jednak jestem prawdziwa wodniczka...
> A salatki z ruccoli i roszponki nie robie za puste
> obietnice... Chyba ze sama chce dawac - a to roznica...
>
> Co do cegiel to ja nie rozbijam- mam za slaby kregoslup..
> Wole jezdzic na koniach, w przerwach gdy nie boli.. Tym
> sie placi za waskie biodra i zgrabna talie.. I wole
> tanczyc bo to pomaga...
> Zreszta walk nie lubie.. To za bardzo przypomina
> mechaniczny aerobik..
> A pobyt w Afryce nauczyl mnie tyle czujnosci ze napadow
> sie nie boje.. Umiem ich unikac w inny sposob. To
> wszystko...ach i zawsze szybko biegalam....
ja tam wolę dawać kosze kwiatów :-)) a nie puste kosze, więc tak czy owak kosza
ode mnie nie dostaniesz ;-) Bo i po co...
W Magdeburgu byłem kiedyś w Instytucie Neurobiologii, ale dość dawno... Była
tam kiedyś moja koleżanka Finka, ale potem wróciła do FInlandii, więc ponownie
nie jeździłem.
Co do sztuk walki to masz rację. Ja zresztą wolę japońskie bo są inteligentne,
nastawione nie tyle na siłę ile na grację i elegancję.
Na siłę nastawione są bardziej walki chińskie.
Ja też nie szukam znajomości w Gazetach ale jak widać nawet przypadkiem całkiem
ciekawie można się pokomunikować.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.