Re: Nie ma sytuacji w ktorej sie tylko daje
Autor:
Gość: Ryba
IP: *.dialup.medianet.pl
13.08.03, 21:25
Gość portalu: ANka napisał(a):
> I to nie zalezy od formy zwiazku.. Dziwne ze tego nie
> zrozumiales Rybo.. Kazdy z moich facetow i dostal i bral...
> i gdzies tam zostal...
> Masz za to kompleks na k.. Nie wiem z czego to wynika..
> czy to taki polski kompleks? ja mam kupe kolezanek,
> przyjaciolek i zadnej nie moglabym tak nazwac.. Az dziw
> bierze skad masz takie doswiadczenia.. Pachniesz
> zazdrosnikiem to wszystko...
> Oczekiwania sa zle - owszem ale widzisz odkad jestesmy
> ludzmi to nie ma wspanialszego prezentu od faceta dla
> kobiety jak ofiarowanie jej slubu i wraz z tym jakiejs
> obietnicy bezpieczenstwa.. RAczej nie chodzi o finansowe
> choc czasem tez- bo np kobiecie z dziecmi trudniej szukac
> pracy i o tym tylko facet egoista moze zapomniec..A tak
> jest wszedzie choc czasem podskornie....
> Ale jasne - sa rozni ludzie i rozne wybory. Zwlaszcza gdy
> nie ma sie dzieci...
>
> A ten facet - nie sadze bys go potrzebowal obrazac-
> calkiem w porzadku.. I bardzo o zone dba. Sa razem
> wszedzie nawet na konferencjach.. Niemcy uwazaja np ze
> jest despota... A ani jedno ani drugie...
>
> Co do reszty i kimon.. Wiesz w Polsce odzywa teraz folk-
> nie lowicz ale b. piekny...
>
>
> ot. Hej szalala, szalala, hej bo jej sie pic chcialo,
> Ale jo nie bede, ale jo nie bede, hej chlopoku za toba..
> itd...
>
> Posluchaj czasem..
> Kimona nigdy nie beda jarmarczne... Chyba sam nie
> rozumiesz Japonii. To ja ci juz nie wytlumacze....
> Pozdrawiam....
kimona nie będą jarmarczne, bo w Japonii nie ma tradycji jarmarków.
Ale stroje ludowe w Polsce też nie są jarmarczne, bo się ich na jaramarki nie
zakładało, tylko od święta jak np. na Corpus Christi... Tak więc też pełniły
podobną rolę, zakładało sie je od święta i na uroczystości, pomimo różnicy w
świętach i strojach...
Co do k... oh przepraszam. Po prostu jak kobieta wymaga pieniędzy, to tylko z
tym mi się taka kobieta kojarzy.
No chyba że jest płatną gosposią, no to wymaga kasy za pracę.
A jak żona nie pracuje to się robi po prostu jeden worek z kasą i się z niego
korzysta.
Zresztą znam jeden przypadek, kiedy to facet nie pracuje a kobieta tak i mają
właśnie taki wspólny worek, z ktorego oboje korzystają, mimo że aktualnie
źródłem kasy jest tylko kobieta. Takie czasy po prostu. To naturalne.
Facet szuka pracy i realizuje się w kuchni :-)