Dodaj do ulubionych

Moj problem...

25.01.08, 12:13
Pewnie zabrzmi to smiesznie i wrecz irytująco ale chcialabym to w końcu napisać.
Czuje się bardzo ograniczona umysłowo, mam wrażenie, że jestem po prostu
niezbyt madrą osobą. Staram sie coś z tym robić, zapisuje się na różne kursy,
czytam książki i ciągle mam nadzieje, że może coś się ruszy...Z kursu efekty
bardzo marne.. jak czytam ksiazki szybko sie nimi nudze( zaznacze, że są to
interesujące ksiazki), nawet nie tyle co nudze ja po prostu ich nie
rozumiem... czytam nieraz po kilka razy zdanie bo nie wiem o co w nim chodzi.

Problemy te zauważyłam już kilka lat temu.. nie robiłam z tym nic ale teraz
zaczynam się przejmować. Co bedzie dalej?

Czy ktoś w ogole potrafi mnie zrozumiec? Z góry przepraszam za bezsensownego
posta :(
Obserwuj wątek
    • nutopia Re: Moj problem... 25.01.08, 12:15
      cyjanek123 napisała:

      > Pewnie zabrzmi to smiesznie i wrecz irytująco ale chcialabym to w
      końcu napisać
      > .
      > Czuje się bardzo ograniczona umysłowo, mam wrażenie, że jestem po
      prostu
      > niezbyt madrą osobą. Staram sie coś z tym robić, zapisuje się na
      różne kursy,
      > czytam książki i ciągle mam nadzieje, że może coś się ruszy...Z
      kursu efekty
      > bardzo marne.. jak czytam ksiazki szybko sie nimi nudze( zaznacze,
      że są to
      > interesujące ksiazki), nawet nie tyle co nudze ja po prostu ich nie
      > rozumiem... czytam nieraz po kilka razy zdanie bo nie wiem o co w
      nim chodzi.
      >
      > Problemy te zauważyłam już kilka lat temu.. nie robiłam z tym nic
      ale teraz
      > zaczynam się przejmować. Co bedzie dalej?
      >
      > Czy ktoś w ogole potrafi mnie zrozumiec? Z góry przepraszam za
      bezsensownego
      > posta :(


      martwić się zacznij jak będziesz myślała, że już jesteś tak mądra,
      że niczego nie musisz się uczyć

      --
      ~Kręte kręcą~
    • carlabruni Re: Moj problem... 25.01.08, 12:35
      cyjanek123 napisała:

      > Pewnie zabrzmi to smiesznie i wrecz irytująco ale chcialabym to w końcu napisać
      > .
      > Czuje się bardzo ograniczona umysłowo, mam wrażenie, że jestem po prostu
      > niezbyt madrą osobą. Staram sie coś z tym robić, zapisuje się na różne kursy,
      > czytam książki i ciągle mam nadzieje, że może coś się ruszy...Z kursu efekty
      > bardzo marne.. jak czytam ksiazki szybko sie nimi nudze( zaznacze, że są to
      > interesujące ksiazki), nawet nie tyle co nudze ja po prostu ich nie
      > rozumiem... czytam nieraz po kilka razy zdanie bo nie wiem o co w nim chodzi.
      >
      > Problemy te zauważyłam już kilka lat temu.. nie robiłam z tym nic ale teraz
      > zaczynam się przejmować. Co bedzie dalej?
      >
      > Czy ktoś w ogole potrafi mnie zrozumiec? Z góry przepraszam za bezsensownego
      > posta :(
      post nie jest bezsensowny. moze poprostu zbyt wiele od siebie wymagasz, a moze masz depresje i potrzewbujesz porady specjalisty. pozdrawiam serdecznie.
    • funny_game Re: Moj problem... 25.01.08, 12:39
      W zasadzie dziewczyny już wszystko napisały. A ja dodam tylko tyle, że czasem
      się nie wie, że się czegoś nauczyło, że się coś wie. Ale w sytuacji, kiedy ta
      wiedza jest potrzebna, okazuje się, że gdzieś tam sobie uśpiona czekała na
      właściwy moment.
      No i życzę więcej wiary w siebie, ale nie tupetu :)
      A tam, tupetu trochę też!

      --
      Pomożecie? Pomożemy! :)
    • zwroclawianka Re: Moj problem... 25.01.08, 12:42
      jak skończyłam studia i oswoiłam się z pracą (która nie stawia mi za
      dużo "nowych wyzwań") też zaczęłam mieć wrażenie, że głupieję,
      ciężej mi się skoncentrować i zapamiętywać informacje. To po prostu
      brak treningu..
      Jeśli u Ciebie znienacka coś takiego się pojawiło i jesteś w stanie
      to obiektywnie stwierdzić, może, nie chcę straszyć, ale coś w mózgu
      nie tak? moze lepiej wcześniej niż później to zbadać, nie wiem,
      rezonansem magnetycznym?
      • kr_ka_11 Re: Moj problem... 25.01.08, 13:53
        a może jesteś nadpobudliwa? ja mam coś takiego, jako dziecko miałam adhd, duzo
        czaso zajela mi umiejetnosc czytania i koncentorwania na tekscie, wszystko mnie
        rozpraszalo. mialam zly zapis eeg ale zadnych konkretnych objawow. mialas kiedys
        jakis uraz glowy? bo takie problemy z koncentracja moga byc wynikiem malych
        napadow padaczkowych ktorych ani Ty ani nikt z otoczenia nie musial zakonotowac
        (pti mal).


        mialas czasem wrazenie naglego zmeczenia, albo lapalas sie na tym, ze nagle nie
        wiesz co czytasz, co mialas zrobic? napewno jestes inteligentna osoba, zdajesz
        sobie sprawe z jakiegos problemu i to juz bardzo duzo. skontroluj sie u
        neurologa, zrob EEg jak wszystko bedzie ok to po prostu zazywaj lecytyne, czasem
        takie stany sa okresowe przy jakims przesileniu to napewno nic powaznego i
        napewno nie jestes glupia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka