Pytanie do bezdzietnych - karmienie piersia Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Wlasnie gdzies przypadkiem kliknelam i mnie przenioslo na forum dla matek
    karmiacych dlugo piersia. Jestem w szoku. Nie wiedzialam, ze mozna dluzej
    karmic piersia niz 5-6 miesiecy (i tak myslalam, ze to dlugo), a tam czytam,
    ze kobeity karmia po 2 lata!!!! Przeciez dwulatek to juz normalne duze
    dziecko, ktore chodzi do przedszkola/zlobka, costam juz gada i wcina kanapki.

    Czy was to nie dziwi i nie szokuje? Pytam osoby mlode (bezdzietne), bo moze to
    sie zmienia po urodzeniu dziecka. Uwazam karmienie malutkich dzidziusiow za
    slodkie, ale takich duzych dzieci? Przypomina mi sie film "ostatni cesarz",
    gdzie cesarzowa karmila dzieci do 10go roku zycia. Jakos mnie to obrzydza. I
    uwazam, ze jest to mocno dziwne.

    Tamten watek skojarzyl mi sie z Little Britain i "bitty"
    www.youtube.com/watch?v=l8orUaCJ0GY
    Co o tym myslicie?

    --
    Jozin z Bazin
    Garçons,si t'enlèves la cédille ça fait garcons et gare aux cons ma fille!!
  • Był niedawno taki wątek.
    A w temacie: mnie też obrzydza.


    --
    ***
    "Women need to be twice as good as men to be considered equal; fortunately, it's
    not that difficult."
  • uwazam ze to jest przesada, oczywiscie w mleku matki sa rozne
    przeciwciala odpornosciowe, ale co nie znaczy by karmic niewiadomo
    ile. Dziecko powinno sie usamodzielniac, a takie trzymanie przy
    piersi 2 latka to ograniczanie dziecka.
  • Dla mnie tez jest to dziwne
  • Jest mi to obojetne jak długo ktoś karmi swoje dziecko piersią. Na
    pewno nie zaszkodzi to dziecku. Ja swojego nie zamierzam karmić
    wcale. Tzn piersią, a nie, że w ogóle będę mu odmawiać pożywienia :)
  • o, a dlaczego nie zamierzasz? tak z ciekawości pytam, skąd takie zdecydowanie w
    tej kwestii? :)
  • ...czyli Światowej Organizacji zdrowia są dokładnie takie: powinno
    karmić do ukończenia dwóch lat.

    Swoją drogą, pytanie o karmienie wyłącznie kobiet bezdzietnych
    wydaje się dziwaczne...to jak pytanie o chorobę kesonową z
    zaznaczeniem,że nie życzymy sobie odpowiedzi nurków;-)
  • Zapewne bezdzietne przychylą sie do jej zdania,ze to bleeeee takie długaśne karmienie
  • Jest parę powodów.
    1) mleko matki jest uważane za najlepsze dla dziecka, ale w nim też
    jest dużo chemikaliów, które przenikają, np. ze skóry matki
    (dezodorant, kosmetyki). Ja i mój brat nie byliśmy karmieni i nie
    chorujemy, rozwijamy się dobrze :)
    2) samo karmienie może boleć, zwłaszcza dla niewprawnej matki, moga
    być jakieś zapalenia sutka, ble
    3) Biust robi się brzydszy
    Na razie jestem na nie :)
  • O, właśnie, znakomicie, że na ciebie trafiłam. Orientujesz się może,
    czy lekarze nie robią problemów? Bo są podobno w ogóle leki na
    powstrzymanie produkcji pokarmu i czy to się przepisuje na życzenie?
    Czy i tak będę skazana na odciaganie pokarmu?
    --
    Nie będę przepraszać za to, kim jestem. Nie będę przepraszać za to,
    czego potrzebuję. Nie będę przepraszać za to, czego pragnę.
    Każda chwila to szansa, aby wszystko zmienić.
  • autorce chyba chodzilo o sam fakt karmienia piersia przy innych ;_
    maluszek wzbudza jakies opiekuncze instynkty czy po porostu wyglada slodko ale
    2latek dobierajacy sie bezczelnie w towarzystkie do mamy i krzyczacy "daj cyca"
    jest nie milym widokiem. mama sie czeriweni, ludziom glupio.
    wszystko zalezy od sytuacji, czasem krepujace jest dla kogos patrzenie jak ktos
    karmi. mozna przeciez przykrysc pieluszka czy hustka albo wyjsc do innego
    powmieszczenia.

    wiadomo ze bezdzietni sa nastawienia na anty (albo po prostu nie
    przyzwyczajeni) do malych dzieci w domu czy karmienia oraz opowiesci okolo
    ciązowych i porodowych... zygac mi sie chce jak kolezanki opowiadaja o
    szczegolach porodu i kolorze wód plodowych... wiem ze nigdy taka nie bede. tak
    samo jak nigdy samotnych nie bede pytac kiedy sie pobiora albo kiedy zrobia
    sobie dziecko. niestety niektorym daleko do dobrego wychowania i brak im
    wyczucia taktu
  • Rozumiem, ze to było do mnie. Nie jestem strasznie zorienotwana w
    tej kwestii, bo na razie nie planuje dziecka. Myślę, ze teraz jest
    trend i ogólne zalecenia, żeby karmić piersią, i możesz być mocno
    namawiana na to, zwłaszcza przez pielęgniarki. Nie wiem jak to się
    techniczie odbywa (czy są potrzebne jakieś leki), ale moja mama nie
    karmiła nas piersią, przypuszczam, ze jeśli nic nie będziesz robiła
    w tym kierunku -> nie będziesz karmiła dziecka i nie będziesz
    odciągała mleka to pokarm przestanie być samoistnie produkowany.
  • Uważam, że to niepraktyczne. Nie wiedzę w tym nic obrzydliwego.

    > Przeciez dwulatek to juz normalne duze dziecko
    W jakim wieku dziecko jest nienormalne?

    --
    mmr.blox.pl/html Mój człowiek w Anglii

    caloroczna.blox.pl O muzyce, przypadkowo
  • Wiem, że jest trend na karmienie, w ogóle jest moda na dzieci, co
    mnie wkurza, bo nie urodzę dziecka dlatego, że jest to modne -
    dziecko to nie jest kanapa...
    --
    Nie będę przepraszać za to, kim jestem. Nie będę przepraszać za to,
    czego potrzebuję. Nie będę przepraszać za to, czego pragnę.
    Każda chwila to szansa, aby wszystko zmienić.
  • Nienormalne to niezdolne do samodzielnych racjonalnych, czyli
    celowych działań. Tak myślę.
    --
    Nie będę przepraszać za to, kim jestem. Nie będę przepraszać za to,
    czego potrzebuję. Nie będę przepraszać za to, czego pragnę.
    Każda chwila to szansa, aby wszystko zmienić.
  • Myślę, że nikt z powodu mody nie decyduje się na urodzenie
    dziecka :) Co innego becikowe :)
  • ale się szybciej chudnie po ciąży :) i taniej wychodzi ;)
  • No, może nie, ale moja koleżanka dziwiła się naszej wspólnej
    znajomej, której mąż nalegał na dziecko, że dziwne, że Aśka nie chce
    zajść w ciążę, bo to teraz nawet modne jest.
    --
    Nie będę przepraszać za to, kim jestem. Nie będę przepraszać za to,
    czego potrzebuję. Nie będę przepraszać za to, czego pragnę.
    Każda chwila to szansa, aby wszystko zmienić.
  • Moja mama też karmiła mojego brata, że niby się chudnie... Wcale
    nieprawda ;) Chociaż może wyjątek, nie wiem.
    --
    Nie będę przepraszać za to, kim jestem. Nie będę przepraszać za to,
    czego potrzebuję. Nie będę przepraszać za to, czego pragnę.
    Każda chwila to szansa, aby wszystko zmienić.
  • moja mama karmila mnie do 8 mies. ,ale keidys slyszalam o
    kobiecie ,ktora karmila hmm 3 latka.Dla mnie to troche chore.
    --
    Dicen que el tiempo y el olvido
    Son como hermanos gemelos...
  • Dwulatek skłonny do samodzielnych racjonalnych działań? Znaczy, że
    sobie sam te kanapki robi?
    Czy że - w przeciwieństwie do noworodka i niemowlaka, które mają
    inne sposoby komunikacji - potrafi wyartykułować "Jeść"?

    --
    mmr.blox.pl/html Mój człowiek w Anglii

    caloroczna.blox.pl O muzyce, przypadkowo
  • Że jak ryczy wiadomo o co mu chodzi. I że potrafi powiedzieć NIE
    --
    Nie będę przepraszać za to, kim jestem. Nie będę przepraszać za to,
    czego potrzebuję. Nie będę przepraszać za to, czego pragnę.
    Każda chwila to szansa, aby wszystko zmienić.
  • misia12347 napisała:

    > Jest parę powodów.
    > 1) mleko matki jest uważane za najlepsze dla dziecka, ale w nim
    też
    > jest dużo chemikaliów, które przenikają, np. ze skóry matki
    > (dezodorant, kosmetyki).

    O kurczę, nie słyszałam o tym,żeby w mleku matki było więcej
    chemikalów niż w mieszankach z puszki..

    > 3) Biust robi się brzydszy

    Biust niestety bardzo się powiększa i rozciąga w ciąży. Pokarm
    pojawi się tuż po porodzie, niezależnie od naszych postanowień.
    Mam wrażenie (zgadzam tu się z położną ze szkoły rodzenia),że
    za "psucie" biustu odpowiada ciąża i pierwszy okres po porodzie,
    kiedy gospodarka "mleczna" jest nieuregulowana. Wtedy też pojawiają
    się wszelkie (potencjalne - ja nie miałam) bóle, zapalenia piersi
    etc.
    Tak więc decyzja o niekarmieniu tak naprawdę przed niczym nas nie
    chroni.
    Z mojego punktu widzenia (matki skrajnie leniwej) karmienie piersią
    jest po prostu wygodne - w nocy nie trzeba wstawać, brać butelki,
    podgrzewać wody...potem jej schładzać, bo się przegrzała, bo
    jesteśmy zaspani:), nie trzeba myć butelek, wyparzać smoczków. Nie
    boisz się,że w lecie,w upale, w mleku w ciągu dwóch godzin spaceru w
    butelce rozwiną się bakterie i dziecko będzie mieć biegunkę. Że w
    zimie nie będziesz miała go jak podgrzać.

    Aha, piszę to jako matka, która karmiła najpierw piersią, potem
    butelką. Butelki są dla matek, które się nudzą. Wolę poczytać sobie
    gazetę niż bawić się butelkami. Niestety nie udało mi się długo
    karmić piersią.
  • eluch_a napisała:

    > O, właśnie, znakomicie, że na ciebie trafiłam. Orientujesz się
    może,
    > czy lekarze nie robią problemów? Bo są podobno w ogóle leki na
    > powstrzymanie produkcji pokarmu.

    Są, ale wstrzymanie produkcji pokarmu zawsze jest b. nieprzyjemne,
    wiąże się z niebezpieczeństwem zapalenia piersi etc. Lepie karmić i
    stopniowo ograniczać karmienie. Pokarm sam będzie powoli zanikał.

    Ale na początku i tak pokarm będziesz mieć. Nikt przy zdrowych
    zmysłach nie przepisze ciężarnej szkodliwych leków na powstrzymanie
    laktacji.
    Poza tym na początku lepiej karmić - choćby tydzień...dwa...to jak
    szczepionka dla dziecka - matka przekazuje w pokramie gotowe
    przeciwciała.
  • To może zapytam inaczej - z iloma dwulatkami miałaś częsty kontakt i
    ile z nich np. ryczło w sklepie z powodów racjonalnych?
    I czy umiejętność powiedzenia "nie" jest podstawowym wyznacznikiem
    samodzielności i racjonalności dla ludzi w ogóle czy tylko dla
    dzieci?

    Sorry, że drążę temat, ale po prostu zafrapowało mnie określanie
    noworodków i niemowlaków mianem nienormalnych dzieci, choć wiem, że
    nie Twojego autorstwa.

    --
    mmr.blox.pl/html Mój człowiek w Anglii

    caloroczna.blox.pl O muzyce, przypadkowo
  • > O kurczę, nie słyszałam o tym,żeby w mleku matki było więcej
    > chemikalów niż w mieszankach z puszki..

    Kiedyś oglądałam taki program naukowy i tam postawiono tezę, że
    gdyby pokarm matki chciano sprzedawać w sklepie, to nie został by
    dopuszczony do sprzedaży właśnie przez te chemikalia, które
    dostarcza matka wraz z kosmetykami i pożywieniem. Ale w tym samym
    programie stwierdzono, ze mimo to i tak dla dziecka korzystniejsze
    jest karmienie piersią.
  • No prawda, organizm dużo energii zużywa na produkcję pokarmu :) Może jakby nie
    karmiła, to by przytyła bardziej :)
  • Pare dni temu byl program dokumentalny na dwojce o matkach dlugo
    karmiacych. Bylo pokazane, jak kobieta karmila bodajze 7 czy
    osmiolatke. Uwazam, ze to jest gruba przesada i podchodzi pod
    zboczenie.
  • torba_podrozna napisała:

    > Pare dni temu byl program dokumentalny na dwojce o matkach dlugo
    > karmiacych. Bylo pokazane, jak kobieta karmila bodajze 7 czy
    > osmiolatke. Uwazam, ze to jest gruba przesada i podchodzi pod
    > zboczenie.

    Mi się wydaje,że datą graniczną jest taki stopień samodzielności,
    kiedy dziecko podchodzi, podnosi bluzkę i domaga się piersi...to
    jest dla mnie ciężkie do strawienia;-)
    A taki moment nadchodzi, gdy dziecko ma około dwóch lat.
    Sama karmiłam piersią i butelką...pierwsze dziecko odmówiło piersi
    mając 9 miesięcy ( całkiem dobry moment no i nie było psychicznego
    bólu,że mama zabrania), przy drugim niestety z przyczyn medycznych
    skończyłam karmienie po 2,5 miesiąca.Karmienie butelką okazało się
    niestety bardziej upierdliwe i generowało w kuchni jakieś dziwne
    sprzęty typu butelki, nakrętki, smoczki, pokryweczki etc. No i to
    wyparzanie, pamiętanie o tym,żeby mieć przegotowaną
    wodę...ech...zawracanie głowy...
  • Nie dziwi i nie obrzydza tak do ok 2 lat.Ale myślę,że nie trzeba innych zmuszać
    do takich widoków w przypadku starszych dzieci i wysłuchiwania tego typu
    opowieści.Myślę,ze po roku sama będę mieć dosyć,jeśli będę mogła tyle karmić i o
    ile to w ogóle da się przewidzieć.
  • eluch_a napisała:

    > Że jak ryczy wiadomo o co mu chodzi. I że potrafi powiedzieć NIE


    czasami jak ryczy moj dwulatek naprawde nie wiem o co mu
    chodzi.Owszem potrafi powiedziec nie ale o czy to ma niby swiadczyc?
    --
    Jas urodzony 31/10
  • 2 latki nie chodzą do przedszkola, to po 1.
    Po 2. Co w tym dziwnego? Jeśli kobieta ma pokarm, to tylko jej zazdrościć!
    A po 3. 10 lat, to nie 2. Jak Ciebie obrzydza karmienie piersią dłużej niż 6
    m-cy, to współczuję Twoim dzieciom.
  • właśnie niedawno był w TV film dokumentalny o matkach długo karmiących
    oczywiście film był 20min po północy.A w nm min, 3letnie bliźniaki karmone na
    zadanie nawet 20 razy na dobe, 4letni chłopczyk którego matka karmiła piersia
    zeby pokarm nie zanikł i był dla adoptowanej 3 letniej córeczki z Chin.I mój
    hit- 8 letnia dziewczynka :)))
    --
    "zakochani są niezdolni w równej mierze do rozumnej oceny estetycznej , jak i do
    wydawania sądów etycznych"[T.Mann, CG]
  • Wiesz co, ja w zasadzie mam z dziećmi kontakt sporadyczny, bo są to
    dzieci mojego kuzynostwa, więc tylko przy okazji odwiedzin, ale ja z
    reguły wiedziałam, o co im chodzi, kiedy ryczały. Naytomiast nie
    wiem, czy moi krewni mają takie szczęście, czy problem jest
    wyolbrzymiany, ale żadne z tych dzieci nigdy nie wpadało w histerię
    w sklepie, czy na ulicy...
    Ale w sumie masz rację, ja czasem nie wiem, o co dorosłym
    chodzi... ;)
    A moją odpowiedzią tak bardzo się nie przejmuj, tak sobie napisałam,
    nie jestem do tej definicji normalnego dziecka bardzo przywiązana ;)
    --
    Nie będę przepraszać za to, kim jestem. Nie będę przepraszać za to,
    czego potrzebuję. Nie będę przepraszać za to, czego pragnę.
    Każda chwila to szansa, aby wszystko zmienić.
  • upsss,widze, ze moje skroty myslowe zostaly zle zrozumiane.

    Pytalam sie kobiet glownie bezdzietnych, bo pomyslalam sobie, ze inaczej patrza
    na ta sprawe niz kobiety, ktore juz maja dzieci, interesuja sie tym, chodzily do
    szkoly rodzenia itp. czyli maja wieksze pojecie na temat karmienia piersia i
    jego dobroczynnych skutkow. Matka karmiaca piersia pewnie nie powie, ze cos jest
    ohydne, poza tym nie chcialam byc obrzucona stekiem wyzwisk od matek z tamtego
    forum :))

    A "normalne" dziecko to mialo byc po prostu dziecko. Zwykle dziecko, nie
    wpadajace w kategorie "noworodek", "niemowle" i co tam jeszcze jest. A post o
    matce karmiacej do 8-go roku zycia mnie szczerze mowiac przerazil.
    --
    Jozin z Bazin
    Loituma
  • mnie to obrzydza..karmienie do pol roku ok da sie zniesc...ale w momencie kiedy
    dziecko biega, mowi, staje sie coraz bardziej samodzielne jest tak obrzydliwe,
    ze ciezko mi na to patzrec....nie dalej jak tydzien temu byl w TV program
    wlasnie o dluuuugim karmieniu piersią.. kto chce podaje linki do youtube z tego
    programu. ale uwaga to jest bardzo obrzydliwe. karmione osoby maja 5 i 8 lat!!!!!!!

    www.youtube.com/watch?v=fxv6R9fUO74

    www.youtube.com/watch?v=0rTwj1s2Bk0
    OHYDA

  • mary_an napisała:

    > upsss,widze, ze moje skroty myslowe zostaly zle zrozumiane.
    >
    > Pytalam sie kobiet glownie bezdzietnych, bo pomyslalam sobie, ze
    inaczej patrza
    > na ta sprawe niz kobiety, ktore juz maja dzieci, interesuja sie
    tym, chodzily d
    > o
    > szkoly rodzenia itp. czyli maja wieksze pojecie na temat karmienia
    piersia i
    > jego dobroczynnych skutkow. Matka karmiaca piersia pewnie nie
    powie, ze cos jes
    > t
    > ohydne, poza tym nie chcialam byc obrzucona stekiem wyzwisk od
    matek z tamtego
    > forum :))
    Mysle ,ze nikt Cie stekiem wyzwisk nie obrzuci raczej sie
    poblazliwie usmiechnie.
    Normalne jest ,ze zmienia nam sie punkt widzenia z biegiem czas, dla
    mnie np w wieku 13 lat seks byl czyms dziwnym i obrzydliwym:)))
    >
    > A "normalne" dziecko to mialo byc po prostu dziecko. Zwykle
    dziecko, nie
    > wpadajace w kategorie "noworodek", "niemowle" i co tam jeszcze
    jest. A post o
    > matce karmiacej do 8-go roku zycia mnie szczerze mowiac przerazil.


    --
    Jas urodzony 31/10
  • Ale ja mam 24 lata, nie trzynascie :))) Jak juz mowilam, uwazam, ze karmienie
    dzidziusiow jest slodkie i piekne. Ale duzych dzieci?
    --
    Jozin z Bazin
    Loituma
  • dzieki za linki :) wlasnie jem obiad to lepiej odloze to na pozniej. jak juz
    dobrze wszystko strawie..
    --
    Jozin z Bazin
    Loituma
  • mary_an napisała:


    > Pytalam sie kobiet glownie bezdzietnych, bo pomyslalam sobie, ze
    inaczej patrza
    > na ta sprawe niz kobiety, ktore juz maja dzieci,

    A jednak dziwi,że wykluczasz z dyskusji o czymś akurat grupę osób,
    które mają pojęcie o temacie, znają "za" i "przeciw"...

    > A "normalne" dziecko to mialo byc po prostu dziecko. Zwykle
    dziecko, nie
    > wpadajace w kategorie "noworodek", "niemowle" i co tam jeszcze
    jest.

    Sękw tym,że 99% matek karmi piersią własnie noworodki i niemowlęta.
    Przypadki karmienia dulatków, którzy potem biegną na własnych nogach
    do piaskownicy,żeby wyrwać kumplowi z rączki samochodzik...są po
    prostu tak rzadkie, że nie stanowią dobrej ilustracji dyskusji o
    karmieniu piersią.

    > A post o
    > matce karmiacej do 8-go roku zycia mnie szczerze mowiac przerazil.

    No cóż, to już wymaga interwencji psychologa i opieki społecznej. To
    krzywda robiona dziecku.
  • mary_an napisała:

    > Ale ja mam 24 lata, nie trzynascie :))) Jak juz mowilam, uwazam,
    ze karmienie
    > dzidziusiow jest slodkie i piekne. Ale duzych dzieci?


    A ja pisalam o seksie a nie o karmieniu dzieci:)))
    Chcialam przez to tylko powiedziec ,ze spojrzenie na swiat i pewne
    sprawy zmienia sie w miare zbierania pewnych doswiadczen.

    --
    Jas urodzony 31/10
  • rosa_de_vratislavia napisała:

    > A jednak dziwi,że wykluczasz z dyskusji o czymś akurat grupę osób,
    > które mają pojęcie o temacie, znają "za" i "przeciw"...

    Ojej, przepraszam. Na tamtym forum odnioslam wrazenie, ze wszystkie kobiety
    karmia albo chcialyby karmic jak najdluzej. Pociesza mnie w takim razie, ze nie
    tylko osoby bezdzietne podzielaja moja opinie, ze jest to mocno dziwne.

    Spodziewalam sie steku oszczerstw ze strony matek karmiacych a tu taka mila
    niespodzianka :) Jak bede miala kiedys dziecko, to chyba na poczatku jakis czas
    chcialabym je karmic piersia, bo uwazam to za naprawde piekne. Ale do momentu
    wlasnie, kiedy jest to taki slodki bezzebny, bezbronny maluszek.
    --
    Jozin z Bazin
    Loituma
  • mary_an napisała:

    > rosa_de_vratislavia napisała:
    >
    > > A jednak dziwi,że wykluczasz z dyskusji o czymś akurat grupę
    osób,
    > > które mają pojęcie o temacie, znają "za" i "przeciw"...
    >
    > Ojej, przepraszam. Na tamtym forum odnioslam wrazenie, ze
    wszystkie kobiety
    > karmia albo chcialyby karmic jak najdluzej. Pociesza mnie w takim
    razie, ze nie
    > tylko osoby bezdzietne podzielaja moja opinie, ze jest to mocno
    dziwne.
    >
    > Spodziewalam sie steku oszczerstw ze strony matek karmiacych a tu
    taka mila
    > niespodzianka :) Jak bede miala kiedys dziecko, to chyba na
    poczatku jakis czas
    > chcialabym je karmic piersia, bo uwazam to za naprawde piekne. Ale
    do momentu
    > wlasnie, kiedy jest to taki slodki bezzebny, bezbronny maluszek.


    czasami zeby wychodza dopiero kiedy dziecko ma ok roku jesli wiec
    bedziesz trzymac sie reguly "bezzebny" przekroczysz Twoje magiczne 5-
    6 miesiecy
    --
    Jas urodzony 31/10
  • Już wyżej napisałam, że akurat tą moją odpowiedzią nie należy się
    przejmować przesadnie, bo tak sobie napisałam,
    nie jestem do tej definicji normalnego dziecka bardzo przywiązana ;)

    --
    Nie będę przepraszać za to, kim jestem. Nie będę przepraszać za to,
    czego potrzebuję. Nie będę przepraszać za to, czego pragnę.
    Każda chwila to szansa, aby wszystko zmienić.
  • mary_an napisała:

    Jak bede miala kiedys dziecko, to chyba na poczatku jakis czas
    > chcialabym je karmic piersia, bo uwazam to za naprawde piekne. Ale
    do momentu
    > wlasnie, kiedy jest to taki slodki bezzebny, bezbronny maluszek.

    Co do piękna karmienia...to ja się tym jakoś nie wzruszałam.
    Karmienie jest praktyczne i przede wszystkim zdrowe dla dziecka,a na
    zdrowiu niemowlęcia nam zależy, skoro je mamy, prawda?
    Co do zębów, to nie jest taki głupi pomysł. Nie sądzę,żeby było miło
    być pogryzionym, więc można zakończyć karmienie w momencie
    ząbkowania.
    Moje dzieci późno ząbkowały, więc mogłam sobie pozwolić na 9
    miesięcy karmienia. W ogóle nie miałam żadnych zastojów, zapaleń
    piersi, wycieków pokarmu i innych zniechęcających "przygód".
    Może dlatego karmienie wydaje mi się po prostu łatwe i wygodne dla
    matki i dziecka.
    (Swoją drogą, jako bezdzietna nie czytałam nic związanego z tematem
    dzieci...bo po co? ;-)
  • hehehhe oj lepiej tak zrob ;):):):) tak by the way trzeba byc cienko zboczonym
    zeby cos takiego robic sobie i swoim dzieciom,,,bo przykro mi ale ta kobieta
    robi straszną krzywde swoim dzieciom..na linku nie ma wszystkiego, ale w TV bylo
    pokazane jak te dzieci maja nasrane w glowach: np jedyne co rysowaly to postac
    kobiety z wielkimi cyckami, i wizerunek cieknącego mleka z piersi...SZOK albo
    mowily o tym ze jak im urosna piersi to tez beda mialy w nich mleko...paranoja.
  • Eh no jak widac nie znam sie za bardzo na dzieciach :) Nigdy nie mialam z zadnym
    blizszego kontaktu. Tzn. z takimi malusienkimi, starszymi sie opiekowalam przez
    kilka lat jako niania :)

    Ja mam swoja wlasna wizje takiego kwilacego malenstwa, nie umiem tego okreslic w
    jakis konkretnych kategoriach, chyba nie chodzi tu w takim tazie o zeby :)

    Obejrzalam ten filmik o matce karmiacej osmiolatke. Wow! Niezle, jestem pod
    wrazeniem. Troche straszne, ciesze sie, ze moi rodzice byli pod tym wzgledem
    normalni..
    --
    Jozin z Bazin
    Loituma
  • i swoje będą karmić do pełnoletnosci :PPP
    --
    "Nie pomyslał o tym, by przestrzeć Cezara o pewnej pułapce miłosci: prawdziwa
    miłość przydaje mocy kobiecie, mężczyznę zaś wystawia na niebezpieczeństwo"
  • a co z immunoglobulinami przekazywanymi z mlekiem matki? nie wiem
    czy rozsadne jest karmienie mlekiem przez kilka lat, ale przez
    pierwsze tygodnie zycia uwazam za konieczne, aby usprawnic uklad
    odpornosciowy dziecka


    --
    "Niebezpiecznie jest wierzyc w to, ze cos trwa wiecznie..."
  • Ja bez dzieic jeszcze i myślę podobnie :) W ogóle to jest jakiś idiotyzm, nie
    wiem skad się wziął. dziecko karmi się max do 1 roku. Potem pokarm nie ma juz
    żadnych właściwości potrzebnych dziecku. Nie dość, że to trąci jakąć perwersją
    to jeszcze jest bezcelowe.
  • Mi się wydaje że my ludzie XXI wieku jestesmy do tego wszystkiego już
    przystosowani.
  • A ja zauważyłam, że im mniej inteligentna kobieta tym większą ma niechęć do
    kamienia piersią, to moje obserwacje ze szpitala, gdy zerkałam na zachowanie
    pań, które ze mną leżały na porodówce. Mówię o pokoleniu, które ma +/- 35 lat.
    Pokolenia naszych mam miało zupełnie inny stosunek, wtedy karmienie sztucznym
    pokarmem było modne. Nie wiem jak to wygląda teraz.
    Co do długiego karmienia, karmienie dwulatka wydaje mi się w tej chwili
    niesmaczne, co nie zmienia faktu, że ja mniej więcej tak długo swoje
    podkarmiałam....wiec może niech każdy pilnuje swojego nosa, to prywatna sprawa
    matek i kropka.
  • hehe ja jestem dzietna:) mam synka 1,5 roku, ale zgadzam sie z toba. Uwazam ze
    dawanie piersi dziecku starszemu niz roczne to juz przesada. I tez mysle ze jest
    w tym cos niesmacznego, kiedy dziecko samo wola np. "chce cycusia". Sama
    karmilam przez pierwsze cztery miesiace. Potem z wlasnej wygody przestalam.
  • Widziałam ostatnio (na dużej imprezie rodzinnej) jak matka karmila
    chłopca, ktory miał 2 lata i 9 miesiecy. Naprawdę niesmaczne to było
    i nie tylko dla mnie (to samo usłyszałam np. od mojego męża i teścia)
  • nie do konca prawda, bo żeby miec pokram trzeba sie dobrze odżywiać,
    jak się pzrestaje karmic można trochę z jedzeniem przystopować i się
    schudnie, tak mówia moje koleżanki matki przynajmniej:)
  • Oczywiście że sa takie leki, które hamuja wydzielania prolaktyny
    przez przysadkę (bromokryptyna np.) i przez to prowadza do zaniku
    laktacji. Karmic czy nie - ta decyzja powinna należec do kobiety.
  • hehee a tu ktos nakręcił komedie na ten temat:
    www.youtube.com/watch?v=ec5Vz2Lv4Rk&feature=related
  • wg mnie max pol roku.
    Absolutnie nie wyobrazam sobie aby biegajacego maluch przystawiac do
    cycka.
    Efekt, jest potem taki,ze dziecku trzeba osobno gotoac-a tak w miare
    szybko je to co cala rodzina.Moja siostra nie miala roku jak porwala
    z talerza schabowego i pochlonela.Od tego czasu jadla to co my.
    Piersia byla karmiona raptem kilka tyg.
    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
  • ansag napisała:

    > 2 latki nie chodzą do przedszkola, to po 1.

    uwierz, ze chodza.Syn kolezanki mial 26 miesiecy jak zaczal chodzic
    do przedszkola-nie do zlobka.Inna kolezanka ma zamiar poslac corcie
    jak Mala bedzie miala 2,5 roku.
    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
  • A wiecie, że to tylko nasza kultura tak "wyobrzydliwiła" długie karmienie
    piersią? We wszystkich kulturach żyjących blisko natury dzieci karmione są tak
    długo jak tylko chcą, nie ma tam czegoś takiego jak odstawianie dziecka -
    dziecko samo się odstawia. Tam nienormalne byłoby odstawienie 6miesięcznego
    dziecka od piersi.
    Pytanie brzmi - czy takie ponad 6 miesięczne dziecko nie potrzebuje już mleka?
    Jasne, że potrzebuje. Jaki inny ssak odstawia swoje dziecko od swojego mleka aby
    podać mu mleko innego ssaka?
    Mówię wam, to po prostu kwestia naszej kultury, że karmienie dwulatka jest
    uważane za obrzydliwość...
  • Tez bylam na tym forum. Karmiace tam matki sprawiaja wrazenie, jakby wierzyly,
    ze dlugie karmienie piersia pozwoli im dzieciom dozyc conajmniej dwusetki...
    Jakby dzieci niekarmione piersia do czwartego roku zycia rosly chore,
    niedorozwiniete i brzydkie w dodatku. Taka fanatyczna wiara w przecudowne
    skladniki zawarte w mleku.
    Generalnie panuje schiza, ze mleko jest tak dobre i tyle ma przeciwcial, ze
    czlowiek ma wrazenie, ze te dzieci by chyba przedwczesna smiercia umarly gdyby
    im dac cos innego do jedzenia.
    Bez przesady. Marchewka tez jest zdrowa, a nikt nie upiera sie, zeby dziecko
    jadlo jej codziennie kilogram. A bez tego mleka dziecko tez bedzie zdrowe - tak
    samo zdrowe jak ich rowiesnicy. Co, obawiam sie, umyka troche tym kobietom.
    Poza tym to nie jest potrzeba zdrowotna dziecka - to raczej uzaleznienie
    psychiczne, skoro te dzieci do 3-4tego roku zycia nie przesypiaja (razem z
    matkami) ani razu calej nocy i domagaja sie karmienia na zadanie. Nie wiem jak
    sie to odbija na rozwijajacym sie mozgu dziecka...
  • wodka.z.pieprzem napisała:
    > ale uwaga to jest bardzo obrzydliwe.

    Karmienie zbyt długo nie jest normalne, może wyrządzić dziecku szkodę, etc.
    Przedstawiona w filmiku fetyszyzacja maminych piersi jest wręcz chora.
    Ale w samym karmieniu nic obrzydliwego nie widzę.
  • > Kiedyś oglądałam taki program naukowy i tam postawiono tezę, że
    > gdyby pokarm matki chciano sprzedawać w sklepie, to nie został by
    > dopuszczony do sprzedaży właśnie przez te chemikalia, które
    > dostarcza matka wraz z kosmetykami i pożywieniem.

    Hm, właśnie dlatego kobiety w czasie laktacji powinny zadbać o to
    aby do pokarmu nie dostawały się owe chemikalia - większość leków
    jest zabronionych dla karmiących matek, zalecana dieta też jest
    inna niż zwykłych ludzi. A z tymi kosmetykami to nie przesadzajmy -
    ile chemii przedostanie się do pokarmu przy zwykłej higienie?
    Dziecko też myjemy mydłem i szamponami.
  • Nie wiem jak
    > sie to odbija na rozwijajacym sie mozgu dziecka...

    A co dopiero mowic o intymnych relacjach malzenskich :-)


    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.