Dodaj do ulubionych

Chyba Mam dosc!

03.02.08, 14:12
Dlaczego zwykle po 8 miesiacach (mniej wiecej)cos mi sie pieprzy w zwiazku.mam
dosc tej monotonii, jego zapachu, seksu z nim, mieszkania z nim,patrzenia na
niego.mam dosc swojej pracy, swojego zwiazku...
--
marudaf
Edytor zaawansowany
  • palya 03.02.08, 14:15
    ja mam podobnie, tez ZAWSZE po kilku miesiacach i hmm ZAWSZE z mojej
    strony..
    on biedny nei wie o co chodzi....a co ja mam mu powiedzieć?
    'tak, wszystko jest dobrze, jesetres wspanialy,kochany, czuly itd.
    tylko nie moge juz z tobą wytrzymac...ale i tak cie kocham" ???
    ehhhh mam el burdello w el głowo.

    --
    ..[']..
    i po co było przeżyć mi, gdy męką stał się każdy dzień
    i walką jest by trwać, by być, a walka ta.. przegrana jest..
  • marudaf 03.02.08, 14:33
    dobrze to okreslilas moj facet tez jest dla mnie dobry kochany czuly a ja mam
    juz dosc.az mi sie rzygac chce.chyba wole zlych facetow.ostatnio uslyszalam
    "dobry chlopka-dobrze, zly chlopak-lepiej":)
    --
    marudaf
  • rosa_de_vratislavia 03.02.08, 14:36
    marudaf napisała:

    > dobrze to okreslilas moj facet tez jest dla mnie dobry kochany
    czuly a ja mam
    > juz dosc.az mi sie rzygac chce.

    Brakuje adrenaliny?
    Brakuje ekscytacji?
    Brakuje oczekiwania na sms/telefon?
    Tak się dzieje po pewnym czasie w każdym związku. Kiedy będziesz
    chciała zbudować coś trwałego i długofalowego, postaraj się to
    przeczekać i zrozumieć inny wymiar wzajemnej relacji - ciepło,
    pewność, zaufanie.Inaczej bedzie Ci się walić każdy związek.
  • palya 03.02.08, 14:39
    za chwile dojdziemy do wniosku, ze najlepiej jak facet zdradza, bije
    i pomiata...
    o niee
    chce spokojnego faceta, ale to nie moja wina, ze nie moge z nim
    wytrzsymac...
    choc moj nie jest do konca spokojny i grzeczny....a i tak zbyt
    grzeczny?
    to co? nastepnym razem mam sobie znaleźć kryminaliste po 5ciu
    wyrokach?, najlepiej uciekiniera z wiezienia?
    ehhh glupia jestem i tyle

    --
    ..[']..
    i po co było przeżyć mi, gdy męką stał się każdy dzień
    i walką jest by trwać, by być, a walka ta.. przegrana jest..
  • marudaf 03.02.08, 14:52
    akurat jesli chodzi o moj aktualny zwiazek to moze ta szara codziennosc przyszla
    tak szybko dlaego ze my najpierw mieszkalismy ze soba 2 lata a dopiero pozniej
    cos zaiskrzylo.mialam nadzieje ze to bedzie cos trwalego no bo to jednak
    przyznancie niecodzienna kolejnosc a poza tym po drodze decydujac sie na ten
    zwiazek stracilam przyjaciolke ktora sie w nim kochala.aachhh szkoda gadac i co
    iteraz wszytsko na nic?
    --
    marudaf
  • ansag 03.02.08, 14:15
    Co ma praca do związku?
    To chyba z Tobą jest problem, skoro Ty masz dość?
  • misia12347 03.02.08, 14:16
    Chyba to jest glębszy problem, nie jestem specjalistą, ale chyba
    masz początki depresji. Naj;epiej idź do psychologa.
  • modliszka24 03.02.08, 20:28
    jesteś osobą potrzebującą stałych zmian, jeżeli 8 miesięcy to już za długo
    musisz się utemperować bo wychodzi że każdy związek u ciebie to maksimum rok czasu
    --
    Spa w Polsce
    Wellness&SPA
  • widokzmarsa 03.02.08, 20:35
    to normalne. 3, 7, miesięcy 3 lata, 7 lat. 7 lat to cykl zmiany komórek
    organizmu i mniej więcej maksymalny okres zakochania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.