Dodaj do ulubionych

Wyłączyłam dziś gadulca...

13.02.08, 20:35
coby mnie nic nie rozpraszało w pracy. ;)
I na przekór ważne osobistości dziś się raczyły do mnie odezwać.

Też macie takie złośliwości losu? :)
Edytor zaawansowany
  • 13.02.08, 20:41
    I w dodatku pół wiadomości chyba obcięło, bo nie ma sensu zupełnie.
    Chyba, że naprawdę mam mózg przegrzany i nic nie kumam. :)

    Co za dzień. ;)
  • 13.02.08, 20:55

    > I w dodatku pół wiadomości chyba obcięło, bo nie ma sensu zupełnie.
    > Chyba, że naprawdę mam mózg przegrzany i nic nie kumam. :)

    Poka! Szanowne Gremium Forumowe chętnie to oceni. :-)

    --
    Bo Ty tak pięknie pachniesz... Kiedy przechodzisz pod oknem...
    Śmiejesz się w głos... Nie obchodzi Cię to, czy ustoję czy upadnę.
  • 13.02.08, 20:57
    Już wyjaśniłam. I przeprowadziłam równie dziwną rozmowę
    o włosach na nogach, goleniu jąder i bąkach. ;P

    Wszyscy mają przepalone mózgi. ;P
  • 13.02.08, 20:59

    > Już wyjaśniłam. I przeprowadziłam równie dziwną rozmowę
    > o włosach na nogach, goleniu jąder

    Czemu mnie to nie dziwi? :-)
    A zwłaszcza to:

    > i bąkach. ;P

    :-DD

    Tak, zdecydowanie była to niecierpiąca zwłoki rozmowa. :-)

    --
    it is not going to stop.. so just.. give up..
  • 13.02.08, 21:04
    Zaskoczę Cię...ja tylko napisałam o nogach.
    Innych tematów nie inicjowałam. ;P
  • 13.02.08, 20:48
    Forum też powinnaś sobie podarowac... miałabys wieksze skupienie nad praca :)
    --
    dobrych uczynków nikt nie pamięta, złych - nikt nie zapomina
  • 13.02.08, 20:52
    generalnie wszystko powinna wyłączyć :)
    komórkę, kompa, radio, TV, pralkę, lodówkę, żelazko...
    i z ołówkiem skrobać w brulionie

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • 13.02.08, 20:54

    Albo kredą po tablicy, będzie oszczędniej. :-P

    --
    I can fly
    but I want his wings
  • 13.02.08, 20:56
    jeszcze pylicy się nabawi ;P

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • 13.02.08, 20:58
    No to najoszczędniej i najzdrowiej pisać piórkiem po doopie. Chyba, że ktoś jest
    na pierze uczulony ;)

    --
    Uaaaaaaał! Ciarki!
  • 13.02.08, 21:03
    mówię Ci - ouwek lepszy! nie znam nikogo uczulonego

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • 13.02.08, 20:59
    Łe tam. Wena albo jest albo jej nie ma. Jak jest to nie kusi mnie by zaglądać na
    forum. Z tego dnia jestem dumna. ;)
  • 13.02.08, 21:08
    ...zapomniałaś że ma też nie oddychac ;)
    --
    chains
  • 13.02.08, 21:11
    nuova napisała:

    > ...zapomniałaś że ma też nie oddychac ;)

    nie no, zostawmy jej tę podstawową funkcję życiową, bo inaczej całe to pisanie
    pracy nie będzie miało sensu... Nawet nie wydadzą tego pośmiertnie.

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • 13.02.08, 20:55
    pomalu sama sie wkrecisz w pisanie, ja mam tak ze nim powstanie jakis wiekszy
    dok to troche sie rozkrecam :) i zawsze sobie powtarzam gdy rozkrece sie za
    pozno i siedze po nocach, ze to ostatni raz :)
  • 13.02.08, 20:56
    Już zaczęłam. Dziś coś tam stworzyłam i mam wizję jutra. :)
    Najgorzej jest zacząć. Najgorszą część już chyba mam za sobą.
    To znaczy najgorszą część tej części.
  • 13.02.08, 20:59
    ja i tak wiem, ze sobie poradzisz :)
  • 13.02.08, 21:02
    Miło, że ktoś we mnie wierzy ...prócz mnie samej. ;D

    Mam nadzieję. Wiem, że tragedii nie będzie jak się nie wyrobię.
    Oddam to co mam na razie i dostanę wpis, a potem przyjdzie wiosna i wena będzie
    lepsiejsza. :)
  • 13.02.08, 21:10
    jak skonczyc to upieke Ci ciasto :)
  • 13.02.08, 21:13
    :))) fajnie, ale ja łakoma jestem potrafię od razu całą blachę zjeść jak dobre,
    więc może niech to będą nawet dwa ciasta, albo nie, ciasto i kanapki:)

    to się będę streszczać, mam mobilizację teraz:)
  • 13.02.08, 21:17
    ciasto cytrynowe :)
  • 13.02.08, 21:19
    dziewice napisał:

    > ciasto cytrynowe :)

    heh, konkrety! sernik? jogurtowe? insze?

    --
    Life's a journey, not a destination.
  • 13.02.08, 21:20
    Ja tam lubię cytrynowe. ;)
  • 13.02.08, 21:11
    Tak. Cały dzień nikt nie raczy do mnie zadzwonić, a jak zostawię komórkę na 15
    minut to mam z 10 nieodebranych połączeń. Rzecz jasna takich, które bardzo
    chciałabym odebrać :D
    --
    ...baba fik, a duch znikł!
  • 13.02.08, 21:15
    No u mnie napisał ktoś, kto nie raczy się miesiącami odezwać czasem. :)
    W ogóle to Czołgiem Szajek. :)
    Dawno Cię nie widziałam. :) Śliczną masz grzywkę. ;)
  • 13.02.08, 21:17
    Czołgiem, czołgiem :D
    A dziękuję, zainspirowałaś mnie, moja droga :D:D:D
    Ostatnio mam drobne zamieszanie życiowo-egzystencjalne, ale jestem i czuj czuj
    czuwam :D
    --
    ...baba fik, a duch znikł!
  • 13.02.08, 21:21
    No tak promuję forumowe trendy.
    To teraz wszystkie golimy się na zero. ;)

    Ale wszystkie zmierza ku dobremu? :)
  • 13.02.08, 21:23
    Nie mogę na zero. Mam odstające uszy :P
    Tfu tfu, na psa urok ;)
    --
    ...baba fik, a duch znikł!
  • 13.02.08, 21:28
    To może zero przez środek. Tak odwrotnie niż ma Bekcham. ;)
  • 13.02.08, 21:30
    No ale wtedy będę trendi tylko częściowo ;P
    --
    ...baba fik, a duch znikł!
  • 13.02.08, 21:32
    To będzie nowy trend. ;)
    Obowiązuje tej wiosny. ;)
    Na Shajka. ;)
  • 13.02.08, 21:34
    A ogolisz się na Shajka?
    Tak w ramach solidarności?:D
    --
    ...baba fik, a duch znikł!
  • 13.02.08, 21:37
    Ogolę się i golę się. ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.