Dodaj do ulubionych

pomocy,problem z zazdroscia czy wlasna wartoscia?

17.03.08, 01:21
To co chce napisac meczy mnie od dawna ale niemam z kim
porozmawiac,komu o tym powiedziec, a zreszta nawet nie znam takiej
osoby...wlasciwie zamknelam sie w sobie z tym wszystkim. Na poczatku
uprzedze ze nie mam 15 lat i nie zartuje. Nigdy równiez nie pisalam
o tym a wiec niewiem jak mi to pójdzie, moze mnie
wysmiejecie...bardzo mozliwe, problem bowiem moze okazac sie dla nie
kótrych nie powazny, ahhh tylko bardzo Was prosze nie kazcie mi isc
do psychiatry czy terapeuty, nie wierze w nich i nie chce im placic.
JEstem osoba zazdrosna...az do przesady, mam to od dziecka bo nawet
wtedy gdy mialam kolezanke chcialam ja miec tylko dla siebie. MAm
faceta od 3 lat. Przez rok mieszkalismy w miescie, gdzie mielismy
znajomych wspolnych lub nie, tam sie ciagle klocilismy a gdy tak sie
dzialo kazdy szedl w swoja strone i nie widzielismy sie pare
dni.Potem ja mialam zawsze jazdy co on robil jak nie byl ze
mna.Teraz jestesmy za granica...zero znajomych...male dziecko...kupa
problemów,,,zycie.Ja mam tu ostry probelem ze soba, problemy z
dzidzia, zero znajomych zero rodziny, cale dnie sama z malym bo on w
pracy.Moj 'problem jest nastepujacy:
Otóz nie umiem sobie przetlumaczyc rzeczy, ze ogladam z facetem
telewizje i leci np.reklama z fajna dziewczyna....wydaje mi sie
wtedy ze on mysli o niej erotycznie, ze gdyby ja spotkal to na pewno
by mnie zdradzil, a w ogole jak on moze sadzic ze ona jest
atrakcyjna skoro wie ze to jest tv i one sa sztuczne i zrobione....i
robie mu jazdy ze myslalam ze jest inteligentnym mezczyzna a nie
takim jak kazdy inny, on mówi ze na poczatku to bylo fajne i
smieszne ale teraz juz przeginam z ta zazdroscia o telewizje
(zauwazylam ze kiedys sama sie z tego smialam ale teraz juz traktuje
to calkiem powaznie) Wczoraj np. znienawidzilam (caly dzien sie nie
odzywam)go za to ze powiedzial ze jakas tam piosenkarka [jest w
miare fajna, ale widzial lepsze]-tak odpowiedzial kiedy sie
zapytalam czy ona mu sie podoba....Bardzo mnie to zabolalo bo ona
wcale do mnie nie jest podobna,i to jeszcze jakas malolatka to po co
on w ogole udawal ze ja mi sie podobam,(moj tok
myslenia)...Nawrzeszczalam na niego, a on na to ze oczywiscie zla
jestem bo sie pytam sama czy ona mu sie podoba a potem robie mu
jazde.MA racje, najgorsze ze ja mam w srodku takie dziwne uczucie
zalu...nie umiem tego powstrzymac..jak moze mu sie nadal jakas
gwiazda podobac, przeciez jest ze mna, skoro mu sie podoba na
ekranie to na pewno jakby mial okazje to by nie odmówil...skad sie
BIORA TAKIE MYSLI??dla mnie to jest tak oczywiste i pewne ze nie
umiem sobie przetlumaczyc ze to tylko telewizja..moze to dlatego ze
mieszkamy w obcym miescie i tu niema ladnych atrakcyjnycj kobiet...i
ja musze sie do czegos przyczepic, tylko nie wyobrazam sobie jakby
pojawila sie taka jak ja bym sie wtedy musiala glupio zachowywac.Gdy
to pisze czuje sie beznadziejnie..dlaczego taka glupota zaprzata mi
glowe, nie ufam zadnemu fecetowi, jestem perfekcjonistka i bardzo
tego zaluje..dla mnie jest cos albo bardzo ladne albo bpo prostu
brzydkie, a wiec jak sie domyslacie nie jestem z siebie zadowolona,
nie jestem pewna siebie a moja zazdrosc(?) bierze sie (przeczytalam
to)z braku poczucia wlasnej wartosci....co chyba jest prawda, bo dla
mnie przecietniactwo jest brzydkie, szare, i zawsze wszedzie wygrywa
piekno..GDy sie jest pieknym to zyje sie lepiej,pod kazdym
wzgledem.Dlatego ja siebie w ogole nie widze...nie czuje sie
wartosciowa i niewiem jak to zmienic...obwiniam wszystkich ale wiem
e to we mnie jest przyczyna.Ja wiem ze to moze brzmi bardzo
dziecinnie(?)mam 28 lat i nie umiem sobie dac rady. Prosze napiszcie
co o tym myslicie....moj zwiazek zmierza na pewno ku koncowi, miedzy
innymi przez takie akcje..(robie duuuzo gorsze ale tylko te sa moim
zdaniem wywolane moim niedowartosciowanym wnetrzem) jak to zmienic??
nie wierze w lekarzy, w terapie, czy jest jakas szansa zeby
zrozumiec i zmienic to samemu?Ja go strzasznie ponizam , ublizam mu,
a potem juz nawet tego nie zaluje...niewiem co sie ze mna dzieje...
Obserwuj wątek
    • lolyta Re: pomocy,problem z zazdroscia czy wlasna wartos 17.03.08, 03:10
      jak to zmienic??
      > nie wierze w lekarzy, w terapie, czy jest jakas szansa zeby
      > zrozumiec i zmienic to samemu?Ja go strzasznie ponizam , ublizam mu,
      > a potem juz nawet tego nie zaluje...niewiem co sie ze mna dzieje...

      masz racje, lekarz Ci niepotrzebny. Twoj plan zyciowy jest 'nie zasluguje na nic
      a wiec dobrze sie postaram zeby stracic wszystko dobre co mi sie przytrafilo" i
      bardzo konsekwentnie go realizujesz, pozazdroscic uporu i determinacji.

      --
      Oswiadczam, że Redakcja Pinezki nie ponosi
      żadnej odpowiedzialności za moje poglądy.
      Jesli"magdalena żuraw" to wielopietrowy internetowy performancejakiejs wyuzdanejartystycznie grupy, to jest on wsciekle dobry. (bene_gesserit)
      • inka-inka-inka Re: pomocy,problem z zazdroscia czy wlasna wartos 17.03.08, 03:29
        Nie musialas tak dosadnie...
        choc prawdy w tym jest duzo Bo takie działanie prowadzi do
        autodestrukcji malo tego niszczy wszystkich wokoło- Problem jest
        powazny bo nie "nowy" tylko tak jak piszesz jestes taka od dziecka.
        Wydaje mi się ze na pewno jest to skutek wychowania, moze za malo
        czulosci ciepla , pochwal i dowartościowywania ze strony rodziców.
        Tego juz nie zmienisz, to bylo i minelo ale mozesz zrobic cos teraz
        zeby ratować swoj zwiazek i siebie tak naprawde- Przyznaj ze ciezko
        Ci z tym życ?
        Ciezko jest przestawic sie tak od razu, zacząc myslec i czuć
        inaczej - to nierealne i nieprawdziwe. Musisz to wszystko
        przeanalizowac w swojej glowie co juz po czesci zrobilas piszac tego
        posta, a poźniej postaraj sie małymi kroczkami dązyc do zmiany stanu
        rzeczy. Kiedy widzisz jakas kobiete w tv po prostu przelącz kanal ,
        lub nie patrz Powstrzymaj sie od uwag w obecnosci męża i nie rób mu
        wyrzutów z tego powodu Po prostu ugryź się w język Wydaje mi się ze
        Twoj mąż wcale nie zwraca tak uwagi na te kobiety jak myslisz tylko
        Ty poprzez swoje komentarze i wyrzuty prowokujesz go troche do tego.
        Wiem to trudne nad tym zapanowac jesli robilas tak ciagle ale nikt
        nie mowil ze bedzie łatwo. Wiesz...generalnie wydaje mi sie ze
        jesteś zestresowana, nowe miejsce , male dziecko ....musisz zrobic
        cos dla siebie. Odpocząc i zrelaksować się. Powtarzaj sobie
        codziennie ze jesteś dobra wartościowa, ze masz takie i takie
        zalety -to pomaga, Patrz w lustro i uśmiechnij sie do siebie . Idź
        do fryzjera i kosmetyczki Kup sobie ladny ciuch to drobiazgi ale
        naprawde pomogą bo poniesą Twoja samooocene- bedziesz lepiej
        wyglądac i lepiej sie dzieki temu czuć Mąz na pewno tez to zauwazy i
        doceni !!! Zamiast na niego krzyczec uśmiechnij sie Jesli juz nie
        dasz rady sie powstrzymac zamiast pretensji zartuj jaka to ta
        kobieta jest nie wiem .....Albo sama zacznij komentować wygląd
        jakich facetow-wtedy mąż poczuje to co Ty i moze zrozumie. Banalne
        ale czasem tak do nich trzeba
        Skup sie na sobie na tym zeby byc szczesliwą , musisz sie
        dowartosciowac przede wszystkim Rob to nawet na wyrost ! pokaz
        męzowi ze jestes pewna siebie- to bardzo sexowne dla faceta uwierz.
        Wiecej wiary w siebie !!!!! i napisz za jakis czas czy udalo Ci sie
        choc troszke zrealizować "plan" i jakie to przynosi efekty
        Pozdrawiam gorąco i trzymam kciuki za Ciebie Jesteś silna i dasz
        rade a w glębi serca wiesz przeciez ze problem jest śmieszny :) i ze
        sie z tym uporasz
        • kr_ka_11 Re: pomocy,problem z zazdroscia czy wlasna wartos 17.03.08, 09:10
          wg mnie po pierwsze jednak uwierzyć w terapie, problem jest w Tobie mocno
          zakorzeniony, to element Ciebie (z dzieciństwa), w mojej opinii sama sobie z tym
          nie poradzisz, pomimo, że widzisz że to ewidentnie zła rzecz. skoro potrafisz to
          już nazwać to połowa sukcesu ale sama pytasz o rady jak z tym walczyć a takich
          nikt Ci nie da. psycholog może pomóc. przemyśl to, nie rozumiem czemu z góry
          zakładasz, że nie jest w stanie, chociaż spróbuj..
          walcz o siebie i swoje szczęście, nie pogrążaj się. trzymam kciuki.
    • smoczyca1002 Re: pomocy,problem z zazdroscia czy wlasna wartos 17.03.08, 10:08
      Ty nie musisz "wierzyć" w psychologów, tylko udać się do jakiegoś
      dobrego i to jak najszybciej! To co piszesz jest straszne. Nie
      jestem psychologiem, ale tutaj nie trzeba być nim, by Ci powiedzieć,
      ze masz problem.
      Chociaz tyle dobrze, ze widzisz, że Twoje zachowanie, reakcje są
      złe. Musisz sobie uświadomić dlaczego traktujesz swojego faceta źle,
      dlaczego go poniżasz, wyzywasz, przeciez sama nie chciałabyś żeby
      ktokolwiek w ten sposób mówił do Ciebie. Z czego wynika Twoja
      obsesja ciagłego porównywania się z innymi? Po co pytasz faceta czy
      podoba mu się ta czy tamta dziewczyna, skoro wiesz jaka będzie jego
      odpowiedź? Dlaczego katujesz siebie i jego? Nikt Ci tutaj nie
      pomoże, jedyna nadzieja w psychologu. Potrzebujesz pomocy
      profesjonalisty, on Ci napewno pomoże. A jak chcesz to możesz
      pogadać ze mną, pisz na maila. Jestem na socjologii, w ramach
      studiów mam wiele przedmiotów, które pozwalają mi na lepsze
      zrozumienie ludzi :)
    • kasiaaaa24 Re: pomocy,problem z zazdroscia czy wlasna wartos 17.03.08, 10:22
      Po pierwsze musisz coś zrobić ze swoją zazdrością, bo wykończysz się
      nerwowo, popadniesz w depresję a to zdecydowanie odbije się na Twoim
      dziecku. Postaraj się zmienić podejście do samej siebie też dla
      dziecka. Po drugie, pamiętaj, że jeśli Ty nie wierzysz w siebie i
      nie uważasz się za w pełni wartościową kobiete, to tak postrzegać
      będą Cię inni, a w tym także Twój mężczyzna. Faceci patzrą na łądnhe
      kobiety, tak samo jak kobieta popatrzy na przystojnego mężczynę, ale
      to jeszcze nie znaczy, że poszła by z nim do łóżka. Zrób coś dla
      siebie, idz do fryzjera, kosmetyczki, kup sobie nowy ciuch. Zrób
      kolację i bądź miła. Im bardziej będziesz Go zadręczać innymi
      kobietami, tym prędzej ucieknie do innej i wtedy dopiero się nie
      pozbierasz i będziesz się obwiniać. Przecież z jakiegoś powodu Cię
      pokochał i postanowił, że stworzycie rodzinę.
      --
      historiapewnejnarzeczonej.blox.pl/html -
      historia moich przygotowań do ślubu i wesela przeplatana moimi
      małymi szczęściami :)
    • myszka23xxx Re: pomocy,problem z zazdroscia czy wlasna wartos 17.03.08, 11:41
      JA TEZ TAK MIALAM ALE ZAUWAZYLAM ZE PSUJE TEN ZWIAZEK I JAK CHCE COS
      POPRAWIC TO MUSZE PRZESTAC . TEZ MIALAM TAKIE JAZDY , OGLADAL
      TELEDYSK A JA JUZ SIE FILMOWALAM , PRZEZ TO W LOZKU TEZ NIE BYLO
      REWELACJI BO JA CIAGLE MYSLALAM CZY ON MYSLI O KIMS INNYM KOCHAJAC
      SIE ZE MNA. NA POCZATKU JEGO TO BAWILO, ALE POZNIEJ ZACZELO MECZYC I
      BYL DLA MNIE NIEMILY -CAŁKIEM ZROZUMIAŁE.... JEDNAK WZIEŁAM SIE ZA
      SIEBIE , ZACZELAM WIECEJ ROBIC DLA SIEBIE , ZAJMOWAC SIE ROZNYMI
      RZECZAMI BY O NIM NIE MYSLEC TAK JAK KIEDYS , ZACZELAM BARDZIEJ O
      SIEBIE DBAC, Z CZEGO ON JEST BARDZO ZADOWOLONY, BO TERAZ JA JESTEM
      JEGO GWIAZDA I OGOLNIE ZACZELAM SIE BARDZO STARAC ABY NAM OBOJGU
      BYLO LEPIEJ, I POWIEM CI ZE KLOTNIE O BZDURY SIE SKONCZYLY ... NADAL
      CZASAMI CZYMS SIE FILMUJE AL NA DOBRA SPRAWE PRZECIEZ KAZDY Z NAS
      JEST WYCZULONY NA PIEKNO I ZDAJE SOBIE SPRAWE ZE NAPEWNO SA
      PIEKNIEJSZE KOBIETY ODE MNIE ALE TAK SAMO SA PRZYSTOJNIEJSI
      MEZCZYZNI , ALE WYBRALISMY SIEBIE I BEZ POWODU NIE TKWIMY W PRAWIE 6
      LETNIM ZWIAZKU. WIEM ZE MU SIE PODOBAM , WIEM ZE INNE TEZ SA LADNE
      ALE TO ON JEST MOIM FACETEM A JA JEGO KOBIETA I TO MNIE WYBRAŁ :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka