Czeka mnie własnie rodzinna uroczystość, wesele na 50 osób i ja jako
jedna z niewielu singielka, która będzie sie tam bawić bez partnera.
Jakie macie rady żeby przetrwać te spojrzenia, komentarze rodziny i
siedzenie samej gdy wszystkie pary pójdą w tańce...? Jak zachować
poczucie własnej wartości i dobry humor na tej "imprezie"?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.