Dodaj do ulubionych

Podrywają mnie starsi i dziwni faceci!

02.05.08, 13:56
Mam 22 lata, ale wyglądam młodziej (niska, szczupła blondynka,
łagodne rysy twarzy). Maluję się raczej delikatnie, nie wyzywająco.
Ubieram się zwyczajnie (dżinsy, t-shirt, bluzka i buty na
obcasie).Jestem ponoć ładna. Denerwuje mnie fakt, że często
zaczepiają mnie o wiele starsi ode mnie mężczyźni, młodzi faceci-
bardzo rzadko. Np. taka sytuacja: siedzę na przystanku tramwajowym i
podchodzi do mnie facet koło 50 i stwierdza "Ale pani ładna". Innym
razem na ulicy podchodzi do mnie mężczyzna ok. 45 lat i pyta czy
umówię się z nim na kawę. Kiedys w pociągu przyczepił się do mnie
starszy mężczyzna po 50 i chciał zwabić do domu "na kawę". Na
szczęście szybko zrozumiałam o co mu chodzi i odmówiłam, jednak ona
dalej nalegał. Na szczęście mój przystanek był blisko i wysiadłam.
Takich sytuacji mam mnóstwo. Jest to dla mnie bardzo denerwujące.
Nie rozumiem czemu przyciągam tylko "starych" mężczyzn. Nigdy nie
zdecydowałabym się być z facetem , który byłby ode mnie starszy
więcej niż 8 lat i dlatego takie zaczepki są dla mnie niemiłe. Nie
rozumiem co sobie myśli taki facet 40-50-letni zaczepiając młodą
dziewczynę? Naprawdę myślą, że się z nimi umówię albo będę prowadzić
rozmowę? Czasem zastanawiam się czy sprawim wrażenie takiej "co się
zlituje" (podszedł do mnie kiedyś facet okulach, innym razem
pijaczek), albo takiej co na pewno nie ma faceta, łatwej, albo
zagubionej? Nawet jeśli , to nie wiem po co czepiają się mnie wciąż
jakieś dziwne typy. Czy wy dziewczyny też miewacie takie sytuacje?
Edytor zaawansowany
  • 02.05.08, 13:58
    taaaa, mam to samo :( i też nie wiem o co chodzi...
    --
    mama Basi i Wiktorka
  • 02.05.08, 14:00
    chodzi o to o czym nie można rozmawiać na tym forum:)

    przecież nie o prowadzenie dysput o życiu i delektowanie się
    głębokością umysłu:)

    --
    "Po przerwie mróz nie zelżał, a wręcz przeciwnie, wiatr nie osłabł" - Szpaku
  • 02.05.08, 14:02
    Być może wyglądasz na łatwą i bezpieczna ofiarę. To znaczy na osobę,
    w stosunku do której można sobie na wiele pozwolić i nie ponosić
    konsekwencji. Dziweczyny wyglądające dojrzalej i bardziej wyzywająco
    wbrew pozorom nie prowokuja tylko wzbudzają respekt i dystans. Nie
    każdy sie odważy wyjechać do takiej z jakimś chamskim tekstem czy
    zaczepką.

    Popracuj nad mową ciała i asertywnością.
  • 02.05.08, 14:05
    Bertrada, czy ty może studiujesz psychologię?
    --
    Jede Wahrheit braucht einen Mutigen, der sie ausspricht.
  • 02.05.08, 14:06
    Nie.
  • 02.05.08, 14:07
    A na czym opierasz te swoje teorie?
  • 02.05.08, 14:14
    Biorę je z sufitu. Nawet sobie nie zdajesz sprawy ile rzeczy można
    wyczytać z sufitu. Na pewno byłeś kiedyś na jakimś egzaminie lub
    sprawdzianie. I gdzie się wtedy najczęściej studenci lub uczniowie
    wpatrują? Najpierw sie tam gapią, gapią i jeszcze raz gapią a potem
    nagle zaczynają pisać. Coś jednak musi być w tym suficie. ;P
  • 02.05.08, 14:50
    Takie przemyślenia z sufitu są najczęściej do dupy.
    Nie ma jak student jest przygotowany.
  • 02.05.08, 20:38
    przystojny.sasiad napisał:


    Ktoś Ty? :>
  • 02.05.08, 14:13
    I całe szczęście, bo masz ewidentnie problemy sama z sobą. Nie czytam ostatnio
    forum, więc nie rozgryzłam, kto cię kiedyś aż tak skrzywdził, że wszędzie
    widzisz zło, ale współczuję ci bardzo, naprawdę.
    Inna sprawa, że w tym poście miałaś dużo racji. Ja wyglądam na bardzo łagodną,
    choć energiczną osobę i ostatnio pewien facet miał ochotę mnie sponsorować,
    facet przed pięćdziesiątką. Omal mnie nie zgwałcił w tramwaju, bo myślał, że jak
    jestem w stosunku do niego grzeczna, to pewnie mam ochotę na seks z nim, choćby
    i za pieniądze. Stary obleśny dziadyga, za milion euro bym mu się nie podłożyła.
    --
    Jede Wahrheit braucht einen Mutigen, der sie ausspricht.
  • 02.05.08, 14:18
    > I całe szczęście, bo masz ewidentnie problemy sama z sobą. Nie
    czytam ostatnio
    > forum, więc nie rozgryzłam, kto cię kiedyś aż tak skrzywdził, że
    wszędzie
    > widzisz zło, ale współczuję ci bardzo, naprawdę.

    Jakaś nadinerpretacja. Gdzie ja się dopatrzyłam tutaj zła? Poza tym
    to nie jest mój autorski pogląd. Ja to gdzieś wyczytałam w jakiejś
    publikacji psychologicznej albo usłyszałam w jakiejś audycji na ten
    temat. Nie pamiętam dokładnie gdzie, ale zapamiętałam bo wydało mi
    się logiczne. To wszystko. ;P
  • 02.05.08, 14:31
    nie, nie, chodzi mi o całokształt, o inne Twoje posty, patrząc wyłącznie na ten
    wątek, można by faktycznie to ocenić jako nadinterpretację. Poza tym zostawmy
    to, bo musiałybyśmy użyć priva.

    --
    Jede Wahrheit braucht einen Mutigen, der sie ausspricht.
  • 02.05.08, 14:51
    Nie krępuj się. Ja nie mam nic do ukrycia.

    Jeśli o to ci chodzi to nie mam popapranej psychiki przez jakieś
    traumatyczne przeżycia. Ja poprostu lubię wiedziec co i jak i o co w
    tym świecie tak naprawde chodzi. Napisałam o tym z resztą w
    wizytówce, wystarczyło przeczytać. W związku z tym czytam przeróżne,
    mniej lub bardziej mądre księgi i publikacje i na podstawie nich jak
    i własnych przemyśleń i obserwacji, wyciągam wnioski. To wszystko.
    Nie ma co się bawić a psychoanalityka-amatora.
    A moje posty to wypadkowa wygłupu i życiowych przemyśleń. Nie ma się
    czym podniecać. ;P
  • 02.05.08, 15:17
    nie krępuję się, po prostu stwierdziłam, że jednak ci napiszę, co ci napiszę.
    A co do głównego wątku, to niestety autorka to autor, podpucha znaczy się.
    --
    Jede Wahrheit braucht einen Mutigen, der sie ausspricht.
  • 02.05.08, 15:22
    Może nie podpucha. Może właśnie dlatego tak dziwnie na niego
    reagują. W naszym kraju facet w damskich ciuchach to dość
    niecodzienny widok. ;D
  • 02.05.08, 15:36
    ano tak :-). A mój mąż wspominał coś o metalach, którzy chodzą na imprezy w
    spódnicach (to za granicą) i powiem ci, że nawet zaczyna mi się ta myśl podobać,
    by i on tak chodził ;)
    --
    Jede Wahrheit braucht einen Mutigen, der sie ausspricht.
  • 02.05.08, 14:14
    bertrada napisała:
    >Dziweczyny wyglądające dojrzalej i bardziej wyzywająco
    > wbrew pozorom nie prowokuja tylko wzbudzają respekt i dystans

    Kiedyś ubrałam się odwa odwazniej: czerwona bluzka z dekoltem,
    kolorowa spódnica w kwiaty, szpilki. Zdążyłam wyjść z domu, a tu już
    jakiś podstarzały pijaczek : "Jakie ładne kwiatki"i się gapi. Nie
    wzbudziłam dystansu. Chodzi o to, ze jestem dorosłą kobietą i
    pracuję na poważnym stanowisku i bardzo mnie denerwują takie głupie
    zaczepki starych podpitych facetów. Nie wiem po co to robią, może
    chcą mnie zawstydzić?
  • 02.05.08, 14:17
    tak, powtarzaj sobie, że jesteś poważną osobą na poważnym stanowisku :-).
    Pocieszę cię, jestem już po trzydziestce, a podrywają mnie budowlańcy
    (nienawidzę tego) i nieznajomi pijaczkowie, znajomi mają dystans na szczęście,
    tylko czasem skomentują moje nogi do nieba. Myślałam, że jak będę po
    trzydziestce, to zaczepki się skończą .
    --
    Jede Wahrheit braucht einen Mutigen, der sie ausspricht.
  • 02.05.08, 14:20
    alpepe napisała:

    > tak, powtarzaj sobie, że jesteś poważną osobą na poważnym
    stanowisku :-).

    A czemu mam nie powtarzać, skoro to prawda?
  • 02.05.08, 14:27
    no, jak myślisz, że ci pomoże to powtarzanie, to oczywiście :-).
    --
    Jede Wahrheit braucht einen Mutigen, der sie ausspricht.
  • 02.05.08, 14:23
    Ja myślę, że problem tkwi gdzies w mowie ciała. To znaczy w sposobie
    poruszania się, chodzenia. Być może jesteś mało pewna siebie i mało
    asertywna. Podświadomie boisz się takich sytuacji i zaczynasz
    zachowywać sie niepewnie, co prowokuje takie typki do tego typu
    zachowań. Różne mogą być przyczyny.
    Może spróbuj się zapisać na jakis kurs asertywności lub samoobrony
    dla kobiet. Gdzies czytałam, że niektóre organizacje feministyczne
    organizują tego typu szkolenia. Nie wiem na ile to jest skuteczne
    ale mżna spróbować. ;)
  • 02.05.08, 14:06
    Łączę się z Tobą kochana. Mnie również podrywają starsi faceci. :/
  • 02.05.08, 14:10
    Myślę, że to nie tylko Twój problem. Chyba wszystkie dziewczyny po dwudziestce
    są co jakiś czas podrywane przez panów w wieku mocno średnim. Ja wcale nie
    jestem ładna, a też mnie to regularnie spotyka. ;)
  • 02.05.08, 14:16
    listekklonu napisała:

    > Myślę, że to nie tylko Twój problem. Chyba wszystkie dziewczyny po
    dwudziestce
    > są co jakiś czas podrywane przez panów w wieku mocno średnim. Ja
    wcale nie
    > jestem ładna, a też mnie to regularnie spotyka. ;)


    To Ci współczuję, bo wiem jakie to denerwujące. Zastanawiem się
    potem czym sprowokowałam takiego starszego pana, że coś zagadał.
    Myślę sobie w duch :"Czemu choć raz nie mógł mnie zaczepić koleś 20-
    30 lat?"
  • 02.05.08, 14:18
    to akurat jest proste. Mężczyźni w pewnym wieku wiedzą, że nic nie mają do
    stracenia, więc ryzykują, młodsi jeszcze tego tak nie pojmują.
    --
    Jede Wahrheit braucht einen Mutigen, der sie ausspricht.
  • 02.05.08, 14:21
    alpepe napisała:

    > to akurat jest proste. Mężczyźni w pewnym wieku wiedzą, że nic nie
    mają do
    > stracenia, więc ryzykują, młodsi jeszcze tego tak nie pojmują.

    Ale dlaczego taki pijany obrzydliwy staruch myśli, że ma szanse u
    ładnych, młodych dziewczyn? Ani on młody, ani ładny, ani bogaty, ani
    trzezwy:))
  • 02.05.08, 14:28
    słuchaj, to jest jak z tym podrywem na dyskotece, kiedy to chłopak podchodzi do
    dziewczyny i pyta jej, czy ona się pi..y, czy też trzeba z nią chodzić i któraś
    z nim pójdzie w krzaki bez chodzenia.
    --
    Jede Wahrheit braucht einen Mutigen, der sie ausspricht.
  • 02.05.08, 14:34
    alpepe napisała:

    > słuchaj, to jest jak z tym podrywem na dyskotece, kiedy to chłopak
    podchodzi do
    > dziewczyny i pyta jej, czy ona się pi..y, czy też trzeba z nią
    chodzić i któraś
    > z nim pójdzie w krzaki bez chodzenia.

    Mnie nikt się nigdy na dyskotece w ten chamski sposób nie zaczepiał.
    Widać młodzi faceci mają więcej klasy, bo gdy widzą, że nie jestem
    zainteresowana , nie kontynuują zaczepek,a starzy tak.
  • 02.05.08, 15:35
    > Myślę, że to nie tylko Twój problem. Chyba wszystkie dziewczyny po dwudziestce
    > są co jakiś czas podrywane przez panów w wieku mocno średnim.

    Mnie nikt nie zaczepia, ale ja mam wypisana agresje na twarzy.
    --
    "Kto się wymądrza, ten się wygłupia"
    Stanisław Jerzy Lec
  • 02.05.08, 15:57
    listekklonu napisała:

    > Ja wcale nie
    > jestem ładna, a też mnie to regularnie spotyka. ;)


    tym bardziej , nie onieśmielasz nikogo swą powłoką
  • 02.05.08, 14:24
    Bo się naoglądali albo naczytali, że jakiś iksiński-ani przystojny,
    ani młody, ani mądry tyle, że np. gwiazdka jakiegoś serialiku ma
    narzeczoną młodszą o lat 30, więc myślą, że też mogą :D
  • 02.05.08, 14:31
    kadfael napisała:

    > Bo się naoglądali albo naczytali, że jakiś iksiński-ani
    przystojny,
    > ani młody, ani mądry tyle, że np. gwiazdka jakiegoś serialiku ma
    > narzeczoną młodszą o lat 30, więc myślą, że też mogą :D

    Możliwe. Odkąd dużo podrużuję nauczyłam się,że gdy podrywają mnie
    jakieś dziwolągi i starsi panowie , najlepiej zignorować ich i po
    prostu udać , ze się nie słyszy. Kiedyś rozpoczęłam , z grzecznośći,
    rozmowę z panem z pociągu. Pytał gdzie jadę, co studiuję itp.
    Rozmowa trwała ponad pół godziny. Starałam się ją przerwać, ale on
    wciąż zagadywał o pogodzie. Później z uporem maniaka zapraszał mnie
    do siebie na kawę.Od tej pory mam nauczkę, żeby w takiej sytuacji:

    a) przesiąść się do innego przedziału
    b) mieć przy sobie odtwarzacz mp 3
    c) ... uciekać! :)
  • 02.05.08, 15:32
    i to mi się podoba, masz dziewczyno jakieś zasady. Przecież jakiś facet co jest
    8 lat i 2 miesiące starszy od ciebie to w porównaniu z facetem starszym tylko o
    7 lat i 11 miesięcy to stary dziad.
    Ponieważ łapię się niestety w tę, za starą, większość, to z doświadczenia mogę
    ci powiedzieć, że być może masz tę specyficzną, zachęcającą bezmyślność na
    twarzy, obiecującą niezobowiązujące wyuzdanie takim jak ja.


    --
    "Dogonimy a nawet przegonimy Amerykę" Chruszczow 1956.
    "Unia Europejska stanie się najbardziej konkurencyjną... gospodarką na świecie w
    2010 roku" Strategia Lizbońska 2000.
  • 02.05.08, 15:55
    widokzmarsa napisał:

    > i to mi się podoba, masz dziewczyno jakieś zasady. Przecież jakiś facet co jest
    > 8 lat i 2 miesiące starszy od ciebie to w porównaniu z facetem starszym tylko o
    > 7 lat i 11 miesięcy to stary dziad.
    > Ponieważ łapię się niestety w tę, za starą, większość, to z doświadczenia mogę
    > ci powiedzieć, że być może masz tę specyficzną, zachęcającą bezmyślność na
    > twarzy, obiecującą niezobowiązujące wyuzdanie takim jak ja.
    >
    >

    Wydaje mi się, że tekst jest to najadekwatniejszy tekst do utyskiwań
    założycielki wątku :)
    Nadmieniam też, że to działa w drugą stronę - zdarza się, że człowiekowi
    przychodzi ignorować 8-9 lat młodsze dziewoje :)
  • 02.05.08, 15:56

    babki z klasą i osobowością nie zaczepiłby żaden dziad ni budowlaniec
    wiedziałby że to bez sensu a do tego jeszcze ryzykowne

    ale jak idzie jakaś bida , sirota , źle ubrana , o mało
    nieinteligentnym wyrazie twarzy i niskim statusie społecznym
    to do takich startują
  • 02.05.08, 18:30
    dr.verte napisał:

    >
    > babki z klasą i osobowością nie zaczepiłby żaden dziad ni
    budowlaniec
    > wiedziałby że to bez sensu a do tego jeszcze ryzykowne
    >
    > ale jak idzie jakaś bida , sirota , źle ubrana , o mało
    > nieinteligentnym wyrazie twarzy i niskim statusie społecznym
    > to do takich startują

    A skąd wiesz , że jestem źle ubrana i nie mam klasy? tY na pewno
    masz wysoki status społeczny i jesteś niezwykle inteligentny, że
    piszesz takie "mądre" posty. Twoim zdaniem, jak ktoś nie ma ubrań od
    Diora, to mogą go zaczepiać obleśne pijusy??? Szkoda mi ciebie. Z
    takim podejściem do życia musisz być bardzo nieszczęsliwym
    człowiekiem. Ale co tam, oceniaj wszystkich po ubraniach, na pewno
    daleko zajdziesz. Na drugi raz, jak nie masz nic mądrego do
    powiedzenia na dany temat, to się nie odzywaj, bo w twoim wypadku
    milczenie jest złotem.
  • 02.05.08, 16:33
    Mnie podrywali faceci w wieku 40-50 lat, kiedy miałam lat 13.
    Jeden zwracał się do mnie per Lolita. Wtedy jeszcze myślałam, że to przekręcenie
    mojego imienia. To było dziwne.

    Teraz mnie nie podrywają chyba. Generalnie bardzo rzadko spotykam się z jakimiś
    zaczepkami lub tanim podrywem.
    --
    'Samodoskonalenie jest masturbacją'
  • 02.05.08, 16:35
    A...pewien starszy szejk mnie kiedyś podrywał. Ale byłam wtedy z facetem.
    Ech...głupia ja!!! Oj głupia!!! ;)))
    --
    'Samodoskonalenie jest masturbacją'
  • 02.05.08, 16:37
    avital84 napisała:

    > A...pewien starszy szejk mnie kiedyś podrywał. Ale byłam wtedy z
    facetem.
    > Ech...głupia ja!!! Oj głupia!!! ;)))




    Eeee ten szejk najwyżej dałby ci 500 dolców.
  • 02.05.08, 16:38
    N.C.
    --
    'Samodoskonalenie jest masturbacją'
  • 02.05.08, 18:58
    A mnie się mężczyźni boją - sprawiam wrażenie kobiety niedostępnej i nie do zdobycia (co po części jest prawdą ;) ). Gapią się, ale boją się odezwać ;)

    Irytuje mnie tylko bezmyślność niektórych facetów (bo mężczyznami ich nie nazwę) - już kilka razy faceci w różnym wieku robili mi zdjęcia komórką w pociągu :/ (oczywiście myśląc, że nic nie widzę)
  • 02.05.08, 18:59
    Dawaj fote! :)
    --
    'Samodoskonalenie jest masturbacją'
  • 02.05.08, 19:04
    n_nicky napisała:

    > A mnie się mężczyźni boją - sprawiam wrażenie kobiety niedostępnej
    i nie do zdo
    > bycia (co po części jest prawdą ;) ). Gapią się, ale boją się
    odezwać ;)

    A ja pewnie sprawiam wrażenie totalnej idiotki, słabej, łatwej,
    sieroty i dlatego się czepiają? Co za bzdury!!!!
  • 02.05.08, 19:07
    Pewnie waszym zdaniem, jak gwałciciel zgwałci kobietę, to wybrał ją
    nie dlatego, że np. była ładna, czy przypadkowo, tylko dlatego, że
    miała łagodny wyraz twarzy albo wyglądała na naiwną, spokojną itd.
  • 02.05.08, 19:18

    >
    > A ja pewnie sprawiam wrażenie totalnej idiotki, słabej, łatwej,
    > sieroty i dlatego się czepiają? Co za bzdury!!!!

    To już nadinterpretacja...nigdzie nie napisałam czegoś takiego i w ogóle nie przyszło mi to na myśl.

    A skoro już taki OT o sprawianiu wrażenia - mam koleżankę, która ma taki "dobry" wyraz twarzy, wzbudzający zaufanie. Bez przerwy zaczepiają ją starsi, samotni ludzie albo ludzie chcący się przed kimś wygadać :)






  • 02.05.08, 19:21
    A skoro już taki OT o sprawianiu wrażenia - mam koleżankę, która ma
    taki "dobry
    > " wyraz twarzy, wzbudzający zaufanie. Bez przerwy zaczepiają ją
    starsi, samotni
    > ludzie albo ludzie chcący się przed kimś wygadać :)

    Ja mam łagodne rysy twarzy, ale nie wyglądam jak sierota i bidulka,
    którą trzeba zaczepić. Pewnego dnia byłam ubrana w skórzaną kurtkę,
    dżinsy i szpilki, a i tak się jakiś pijak przyczepił.
  • 02.05.08, 19:27
    > Irytuje mnie tylko bezmyślność niektórych facetów (bo mężczyznami ich nie nazwę
    > ) - już kilka razy faceci w różnym wieku robili mi zdjęcia komórką w pociągu :/
    > (oczywiście myśląc, że nic nie widzę)

    Eee tam, może po prostu miałaś białe kozaczki? :P
  • 02.05.08, 19:28
    listekklonu napisała:

    > > Irytuje mnie tylko bezmyślność niektórych facetów (bo
    mężczyznami ich nie
    > nazwę
    > > ) - już kilka razy faceci w różnym wieku robili mi zdjęcia
    komórką w poci
    > ągu :/
    > > (oczywiście myśląc, że nic nie widzę)
    >
    > Eee tam, może po prostu miałaś białe kozaczki? :P

    Albo różowe:)))
  • 02.05.08, 19:36
    > Eee tam, może po prostu miałaś białe kozaczki? :P

    Ostatnią rzeczą, którą bym założyła, byłyby białe kozaczki lub coś złoto-różowo-świecąco-cekinowego, nie trawię tipsiarstwa :)
  • 02.05.08, 20:44
    a co ci się nie podoba w różowym? Moja żona nosi tylko różowe koloru i białe
    kozaczki bardzo pasują. Każę jej to nosić nawet w lecie. I co to ma wspólnego z
    tipsiarstwem?
    --
    "Dogonimy a nawet przegonimy Amerykę" Chruszczow 1956.
    "Unia Europejska stanie się najbardziej konkurencyjną... gospodarką na świecie w
    2010 roku" Strategia Lizbońska 2000.
  • 02.05.08, 21:40
    oj czasem mnie ponosi:)
    --
    "Dogonimy a nawet przegonimy Amerykę" Chruszczow 1956.
    "Unia Europejska stanie się najbardziej konkurencyjną... gospodarką na świecie w
    2010 roku" Strategia Lizbońska 2000.
  • 02.05.08, 21:43
    widokzmarsa napisał:

    > oj czasem mnie ponosi:)


    głowa siwieje, a dupa szaleje, co??? stary konserwatywny oblech!
  • 02.05.08, 21:52
    po prostu nie trawie starych zboków
  • 02.05.08, 22:15
    a co tobie już nie staje? Rzuć sterydy
    --
    "Dogonimy a nawet przegonimy Amerykę" Chruszczow 1956.
    "Unia Europejska stanie się najbardziej konkurencyjną... gospodarką na świecie w
    2010 roku" Strategia Lizbońska 2000.
  • 02.05.08, 22:16
    widokzmarsa napisał:

    > a co tobie już nie staje? Rzuć sterydy



    ja laska jestem. sterydów na mase nie biore. poza tym cycki ma ekstra. pierwsza
    klasa.
  • 02.05.08, 21:56
    Powodem jest meska menopałza tak zwana andropałza, dlatego podrywają
    duzo młodsze kobity, by podbudować swoje libido

    "W dużym uproszczeniu, zespół andropauzalny u mężczyzn, zwany też
    kryzysem wieku średniego, jest wpisany w naturalny proces starzenia
    się. Przeciętny mężczyzna zaczyna doświadczać spadku stężenia
    kluczowych hormonów męskich (androgeny gonadalne, takie jak
    testosteron oraz androgeny produkowane przez nadnercza, hormon
    młodości DHEA) już od ok. 35. roku życia"
    "Zjawisku temu na ogół towarzyszą inne objawy - od zaburzeń funkcji
    seksualnych, poprzez depresje i poczucie, że najlepszy okres życia
    już minął, po różnego typu dolegliwości bólowe"
    "Mężczyzna zaczyna doświadczać wielu nieprzyjemnych objawów o
    charakterze psychicznym, jak np. gorsza samoocena. Nieprzypadkowe są
    zatem nagłe decyzje o zmianie stylu życia, partnerki, czy "rzucenia"
    się w pracę."
    www.sfd.pl/M%C4%99ska_menopauza.-t244056.html
  • 03.05.08, 00:38
    mnie tez zaczepiali i to za komunizmu jak mialam 13- 14 lat,
    potrafili zlapac od tylu w tramwaju lub na przystanku, wtedy nawet
    nie wiedzialo sie o molestowaniu nieletnich ...pamietam ,ze smialam
    sie z tego ,ale przed kolezankami udawalam zgorszona . a i teraz
    chociaz mam gruboo po 30 -e jakis zbok ocieral sie o mnie w
    autobusie ...no ,ale w pewnym wieku to juz chyba trzeba to traktowac
    jako komplement!
  • 03.05.08, 10:11
    kitjensen napisała:

    > mnie tez zaczepiali i to za komunizmu jak mialam 13- 14 lat,
    > potrafili zlapac od tylu w tramwaju lub na przystanku, wtedy nawet
    > nie wiedzialo sie o molestowaniu nieletnich ...pamietam ,ze
    smialam
    > sie z tego ,ale przed kolezankami udawalam zgorszona . a i teraz
    > chociaz mam gruboo po 30 -e jakis zbok ocieral sie o mnie w
    > autobusie ...no ,ale w pewnym wieku to juz chyba trzeba to
    traktowac
    > jako komplement!

    Tak sobie to tłumacz...

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.