Dodaj do ulubionych

Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach?

12.06.08, 12:59
Wczoraj znalazła mnie laska którą bzyknąłem jakieś 5 miesięcy temu i mówi, że
będzie miała ze mną dziecko. Chyba nie muszę mówić, że nie mam zamiaru uznawać
żadnego dziecka, szykowałem sie do wyjazdu za granice i nie zmieniam zdania,
pytanie tylko czy sąd może mnie przymusić do zrobienia badan DNA? Wiem, że
jezeli takie zrobie i nie bede płacił to moga płacić moi rodzice (ewentualnie
mnie zamkną), a jezeli nie zrobię takich badań to jak wygląda sprawa? Nie ma
badań, nie ma tatusia?

Nie mam zamiaru pół zycia płacić lasce która raz tylko bzyknąłem, czy w UK
moga mnie zgarnąć i doprowadzić siła na badania (policja z polecenia sądu)?
Czy lepiej emigrowac za ocean? Jak to wygląda, może się wypowie jakis prawnik?

P.S.
Bez umoralniania proszę, zreszta zawsze jest nadzieja, ze laska puszczała się
tez z innymi, więc może nie ja jestem ojcem, ale wole nie ryzykować.
Obserwuj wątek
    • amelkalexi Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:04
      Jezeli panna sie uprze, to moze zlozyc w sadzie wniosek o ustalenie
      ojcostwa. Wtedy niestety bedziesz musial zrobic badania i jesli
      jednak Ty jestes ojcem, coz...reszte dopowiedz sobie sam. Zawsze
      mozesz sie migac, ale predzej czy pozniej Cie "drapna"
      --
      "Życie to choroba śmiertelna przenoszona droga płciową."
    • prymabaleryna Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:04
      zrób badania i nie będziesz musiał się zastanawiać, czy to twoje dziecko czy
      nie. jeśli będzie twoje, to weźże człowieku odpowiedzialność za swoje czyny i
      nie zachowuj się jak skończony dupek uciekając od tego, co powinieneś robić.
      --
      Jak nie ma rozwiązań, to nie ma problemów :)
    • prymabaleryna Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:07
      mam.pecha.1 napisał:



      >
      > Nie mam zamiaru pół zycia płacić lasce która raz tylko bzyknąłem,

      nie będziesz płacił lasce, tylko dziecku, którego jesteś ojcem (oczywiście jeśli
      badania potwierdzą twoje ojcostwo. chyba wiesz, skąd się biorą dzieci, więc
      tłumaczenia, że tylko "raz ją bzyknąłem" są idiotyczne

      --
      Jak nie ma rozwiązań, to nie ma problemów :)
    • dzikoozka Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:16
      Płacenie alimentów nie jest "płaceniem przez pół zycia lasce" lecz
      płaceniem na utrzymanie dziecka, które byc moze ma twoje DNA, czyli
      którego jesteś biologicznym ojcem i jest to naturalna konsekwencja
      taka jak płacenie odszkodowania osobie okaleczonej w wypadku, który
      spowodowałeś, czy innego rodzaju odpowiedzialności za czyn dokonany
      przec Ciebie, czyli w tym przypadku zmajstrowanie dzieciaka.
      Jeśli dziewczyna zażąda ustalenia ojcostwa, to masz obowiazek
      współdziałać. jeśli bedziesz sie migał, to prędzej czy później Cie
      dorwą .... lepiej zrobić te badania i wykluczyć ojcostwo, będzie
      swiety spokój, o ile faktycznie ona taka "puszczalska" (jak i ty
      hehehe)
      A w UK na pewno sciagają polskie alimenty, z USA zdaje sie też, no
      moze jedż do Ekwadoru?

      --
      Ja jestem całe życie poprawna :) idzie się przyzwyczaić :)
      -------
      • mam.pecha.1 Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:20
        > Płacenie alimentów nie jest "płaceniem przez pół zycia lasce" lecz
        > płaceniem na utrzymanie dziecka,

        którego nie chce i nie chciałem, za wszelkie rady moralne z góry dziękuję

        > A w UK na pewno sciagają polskie alimenty, z USA zdaje sie też, no
        > moze jedż do Ekwadoru?

        nie znam nikogo w ekwadorze :) A australia albo Nowa zelandia, tam też sciągają
        alimenty?
        • dzikoozka Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:23
          Sąd g..no obchodzi czy chciałes czy nie, to jak z odszkodwaniem,
          gdybys komus przetrącił kark po pijaku to musiałbyś płacić tej
          osobie odzkodowanie, jeśli sąd by tak orzekł i już, tak samo za
          uzywanie nieodpowiedzialne fiuta musisz zapłacić

          Nie chcesz rad moralnych ale chcesz darmowej porady prawnej?
          Nie jestem frajerką
          bye trollu
          --
          Ja jestem całe życie poprawna :) idzie się przyzwyczaić :)
          -------
        • kitek_maly Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:25

          > którego nie chce i nie chciałem, za wszelkie rady moralne z góry
          dziękuję

          Uprawianie seksu ma na celu spłodzenie dziecka. Uprawiałeś seks?
          Tzn, że celem było płodzenie. :-P
          Idź na te badania i będziesz miał spokój.

          --
          'No cóż, była tylko kobietą.'
          Chyba nikt nie powiedział, że ci, którzy doprowadzili ją do upadku,
          byli tylko mężczyznami.
      • bertrada Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:35
        Ekwador? Co ty mu radzisz. W tych wszystkich krajach niskorozwiniętych to samice
        są własnością miejscowych samców, którzy strzegą je jak oka w głowie. A nasz
        pechowiec to na jurnego wygląda, więc wcześniej czy później zhańbi jakieś
        dziewczę i wtedy to te europejskie alimenty to pikuś w porównaniu z tym co
        zrobią mu bracia dziewczyny. ;P
    • cytrynka_ltd Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:20
      trzeba było myśleć przed i zabezpieczać się.
      jak nie poddasz się, to nie wykluczysz swojego ojcostwa i będziesz żył, jak
      zaszczuty uciekając przed tym.

      Wynajmą inną laskę, która pobierze twoją ślinę ze szklanki do badania DNA, albo
      ... ;)



      --
      "Człowiek, tak jak wszystko w przyrodzie, potrzebuje światła i ciepła, aby się
      rozwijać."
        • wysad Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:25
          mam.pecha.1 napisał:

          > he he he toś pojechał :)) Z tego co wiem póki co w tym kraju
          trzeba udowodnić
          > winę a nie niewinność

          W tym kraju ona pozwie cie o ojcostwo. Wystarczą jacyś jej
          świadkowie. I już po pierwszej rozprawie możesz zacząć płacić. Tak.
          Takie jest prawo. Sprawe możesz ciągnąc kilka lat, ale płacisz.
          I nie ona wystąpi o badania :)
            • mam.pecha.1 Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:30
              > Dokładnie, to domniemany ojciec musi wystąpić o zaprzeczenie
              > ojcostwa i udowodnić, że nie jest biologicznym ojcem....
              > I nie chodzi tytaj o "niewinność" czy "wine" bynajmniej :))

              w przypadku, jesli jest mężem z tego co wiem, a ta laskę to ja raz na oczy
              widziałem, no wczoraj drugi raz
          • mam.pecha.1 Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:30
            > W tym kraju ona pozwie cie o ojcostwo. Wystarczą jacyś jej
            > świadkowie. I już po pierwszej rozprawie możesz zacząć płacić. Tak.
            > Takie jest prawo. Sprawe możesz ciągnąc kilka lat, ale płacisz.
            > I nie ona wystąpi o badania :)

            wątpię, żeby tak było, ale jednak wybiorę się do prawnika, jesli to prawda to
            czym predzej sie pakuje
            • wysad Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:34
              mam.pecha.1 napisał:

              > > W tym kraju ona pozwie cie o ojcostwo. Wystarczą jacyś jej
              > > świadkowie. I już po pierwszej rozprawie możesz zacząć płacić.
              Tak.
              > > Takie jest prawo. Sprawe możesz ciągnąc kilka lat, ale płacisz.
              > > I nie ona wystąpi o badania :)
              >
              > wątpię, żeby tak było, ale jednak wybiorę się do prawnika, jesli
              to prawda to
              > czym predzej sie pakuje

              Ja ci przedstawiam JAK JEST, możesz domyślać się jak chcesz :D.
              Jeżeli nie uda ci sie zaprzeczyć ojcostwa, płacisz jak za zboże
              ćwierć wieku, a może być i dłużej. Zanim bzyknąłes powinneś
              zainteresować się prawem. Te sprawy sa proste. Nie troluj. W sadzie
              nie podyskutujesz, bedziesz odpowiadał na pytania. Adwokat złoi cie
              niemiłosiernie Good Luck :D
        • rosa_de_vratislavia Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:29
          mam.pecha.1 napisał:

          > he he he toś pojechał :)) Z tego co wiem póki co w tym kraju
          trzeba udowodnić
          > winę a nie niewinność

          Ojcostwo to nie "wina" i przepisy są inne.
          Musisz udowodnić,że nie jesteś ojcem.
          Poddaj się badaniu i spokojnie płać, bo to Cię nie zrujnuje. Możesz
          zrzec się praw rodzicielskich,żeby nie mieć innych obowiązków wobec
          dziecka.
          Co do ucieczki do innych krajów - jesteś bez szans. Polska ma umowy
          międzynarodowe dot.alimentów.
    • kora3 A wiec bez umoralniania... 12.06.08, 13:33
      mam.pecha.1 napisał:

      > pytanie tylko czy sąd może mnie przymusić do zrobienia badan DNA?

      Tak, sąd moze nakazac takie badania, jeśli panna bedzie potrzymywała
      zeznanie, ze jestes ojcem, a ty nie bedziesz chciał uznac dziecka.
      w zasadzie nie tylko moze to zrobić, ale raczej zrobi w celu
      sutalenia prawdy. Jesli uznasz dziecko bez badań, a potem się
      rozmyslisz - po osiagnieciu przez dzieco pewnego wieku w celu
      zbadania DNA wymagana bedzie zgoda matki. Uwaga: badania wykonane na
      własną reke nie sa dowodem w tej sprawie.


      Wiem, że
      > jezeli takie zrobie i nie bede płacił to moga płacić moi rodzice
      (ewentualnie
      > mnie zamkną), a jezeli nie zrobię takich badań to jak wygląda
      sprawa? Nie ma
      > badań, nie ma tatusia?

      Nie. Jeśli nie stawiśz się i nie poddasz badaniom bedziesz
      poszukiwany w tym celu. Jesli okaze się,z e jesteś ojcem sąd
      najprawopodobiej zasadziwyrównanie alimentów za zcas w którym
      uchylałes się od płacenia, moze też obciązyć cie kosztami badań.

      > Nie mam zamiaru pół zycia płacić lasce która raz tylko bzyknąłem,
      czy w UK
      > moga mnie zgarnąć i doprowadzić siła na badania (policja z
      polecenia sądu)?

      tak, placic nie masz lasce tylko na swoje (być moze) dziecko.



      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
      żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
      • mam.pecha.1 Re: A wiec bez umoralniania... 12.06.08, 13:42
        dzięki za sensowną odpowiedz.

        > Nie. Jeśli nie stawiśz się i nie poddasz badaniom bedziesz
        > poszukiwany w tym celu.

        mam tylko jedno pytanie, co jesli nie zostanę znaleziony? Jesli w ogóle nie
        otrzymam wezwania na te badania?
        • prymabaleryna Re: A wiec bez umoralniania... 12.06.08, 13:45
          ale ty durny. do konca życia chcesz się chować? nigdzie się nie zatrudnisz? a
          jak będziesz mieć stłuczkę czy ktoś cię napadnie, i zgłosisz to na policję cały
          czas będziesz taki anonimowy i ukryty? hahaha! bawisz mnie, chłopcze :)
          --
          Jak nie ma rozwiązań, to nie ma problemów :)
          • mam.pecha.1 Re: A wiec bez umoralniania... 12.06.08, 13:48
            > ale ty durny. do konca życia chcesz się chować? nigdzie się nie zatrudnisz? a
            > jak będziesz mieć stłuczkę czy ktoś cię napadnie, i zgłosisz to na policję cały
            > czas będziesz taki anonimowy i ukryty? hahaha! bawisz mnie, chłopcze :)

            jak wcześniej pisałem i tak miałem zamiar wyjechać, a to czy wyjade do jednego z
            państw UE czy gdzieś daleko, dlaeko jest mi własciwie wszystko jedno, tam się
            raczej chować nie będe musiał.
            • prymabaleryna Re: A wiec bez umoralniania... 12.06.08, 13:49
              ależ dziecko drogie, i tak cię znajdą! a jak nie ciebie to - czytałeś chyba
              poprzednie wypowiedzi - chociażby twoich rodziców :) a jeśli to oni będą
              zmuszeni płacić, nie bój się, postarają się, żeby ciebie szybko złapali :)
              --
              Jak nie ma rozwiązań, to nie ma problemów :)
              • mam.pecha.1 Re: A wiec bez umoralniania... 12.06.08, 13:54
                > ależ dziecko drogie, i tak cię znajdą! a jak nie ciebie to - czytałeś chyba
                > poprzednie wypowiedzi - chociażby twoich rodziców :) a jeśli to oni będą
                > zmuszeni płacić, nie bój się, postarają się, żeby ciebie szybko złapali :)

                z emerytury to duż raczej nie ściągną, także byłby w stnaie im to oddać. Poza
                tym nie wierże w to, ze jakby nie było bede doić kase od obcych ludzi nie mając
                nawet pewności czy to ja jestem ojcem. W ten spsoób to kazda panna z dzieckiem
                może powiedziec, ze kowalski który wyjechał na zachód w bliżej nieokreślone
                miejsce jest ojcem jej dziecka a on by nawet o tym nie wiedział
        • kora3 Re: A wiec bez umoralniania... 12.06.08, 13:49
          mam.pecha.1 napisał:

          > dzięki za sensowną odpowiedz.

          prosze bardzo, to nie znaczy, ze popieram twoje działanie. o takie
          szczegóły prosileś...

          >
          > > Nie. Jeśli nie stawiśz się i nie poddasz badaniom bedziesz
          > > poszukiwany w tym celu.
          >
          > mam tylko jedno pytanie, co jesli nie zostanę znaleziony? Jesli w
          ogóle nie
          > otrzymam wezwania na te badania?

          tego nie wiem, ale szanse na to sa niskie.
          Jeśli wybierasz sie na Wyspy Brytyjskie - nie sa one członkiem
          Schengen, a zatem na lotnisku obowiazuje cię odprawa paszportowo
          celna. Słowem musisz okazac paszport, albo dowód osobisty - jeśli
          bedziesz poszukiwany w sprawie o alimenty, czy uslalenie ojcostwa -
          mozesz wcalw nie wyjechać. Mozesz zostac także zatrzymany przy
          powrocie. W krajach Schengen nie ma odprawy paszportowo celnej ale i
          tak bedziesz figurował w Sisie jako osoba poszukiwana w celu
          ustalenia ojcostwa, czy z powodu alimentów. Jeśli wiec zostaniesz
          wylegitymowany i "przeciągną: twój dokument przez terminal - bedą to
          wiedzieć.
          Ostatnio nasza SG zatrzymała goscia poszukiwanego jako świadek w
          sprawie. To Holender, który ppodrózował sobie po Ukrainie, pojecia
          nie miał, ze jest jakimś swiadkiem :)

          --
          Korcia
          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
          żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
    • li_lah Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 13:33
      oczywiscie jesli ta dziewczyna sprawe wygra, a raczej tak bedzie nawet bez
      ustalania ojcostwa, dopiero ty mozesz wniesc pozew o ustalenie zeby sie bronic!
      bedziesz placil az ci sie kiesa podziurawi... i ucieczka za granice nic ci nie
      da, poniewaz prawo stoi po stronie dziecka. moj ojciec zwial do usa i co mu to
      dalo? i tak placi. zrobic latwo, ale juz odpowiedzialnosc wziasc za male dziecko
      to problem.? to cie nauczy zeby bardziej uwazac, bo zawsze mozesz sie dorobic
      drugiego dzieciaka
    • kamelia04.08.2007 Re: Jest tutaj ktoś kto się zna na alimentach? 12.06.08, 15:34
      1. jak nie uważałes jak robiles, to teraz rób jak uważasz. Dzieci
      sie rodza z bzykania, a nie od wachania kwiatków.

      2. przepisy w postepowaniu w sprawach opiekunczych sa tak
      skonstruowane, żeby małoletniemu było "wygodniej", czyli matka
      pozwie cie do sądu właściwego ze wzgledu na miejsce zamieszkania
      dziecka.

      3. nie kombinuj z uciekaniem, bo dla twojego dobra jest
      uczestniczenie w tej sprawie. Ustanowia kuratora dla nieznanego z
      miejsca pobytu pozwanego, jak sie nie poddasz testom DNA, to babka
      znajdzie swiadków, którzy zeznają, ze widzieli was razem w okresie
      koncepcyjnym, kurator nie bedzie protestował, wiec masz przyklepane
      ojcostwo, nawet nie bedziesz o tym wiedział. Przyłożą ci też koszty
      postepowania sądowego.
      Bajka taka sama bedzie jesli matka bedzie wystepowała o podwyzszenie
      alimentów dla dziecka.


      4. na czas prowadzenia rozprawy matka moze wystapic w ramach
      zabezpieczenia o zasadzenie alimentów i sąd to jej przyklepie.
      Rozprawa bedzie trawala, a ciebie już bedzie szukał komornik.
      Przepisy egzekucyjne dot. alimentów tez maja ułatwic dochodzenie i
      sciągniecie tych roszczen.

      5. jak nie bedziesz placił, to wystapi o alimenty od twoich
      rodziców - skoro wychowali takiego synka, to niech płacą. Nie myśl
      sobie, że sami będa płacic, zeby ciebie kryć.

      6. nie myśł też, ze ci sie uda, jesli państwo zacznie za ciebie
      wypłacac zasiłek. Po latach ZUS sie o to upomni i bedzie ściagł, a
      sąd nie bedzie sie uzalał i nie umozy ci tych naleznosci.

      7. ucieczka za granice nic ci nie da, bo PL jest strona umów
      miedzynarodowych o dochodzeniu roszczen alimentacyjnych za granicą.
      Postepowanie takie jest bezpłatne dla uprawnionego, znajdą cie w
      całej Europie, Ameryce, Australii, Izraelu itd.
    • arioso1 Re: Za głupotę trzeba płacić :D 31.07.08, 12:41
      wiesz-moga cie doprowadzić z każdego miejsca na ziemi-zalezy jak
      zawzieta jest panienka i jakie nakłady ma na ten cel finansowe.
      co ważne-nawet jak wyjdzie ze jesteś ojcem to nikt cię nie zmusi
      abyś dziecko uznał i dał mu swoje nazwisko.
      to ze sąd ustanowi na mocy badań ze jest twoje nie oznacza ze
      musisz formalnie uznac przed urzednikiem USC.
      nie zmienia to faktu że płacic nie bedziesz.
      i tak
      jesli cie poda o9 alimentu to nie stawiajac sie na rozprawę ona
      dostanie ile chce , potem dostanie z funduszu alimentacyjnego-bo
      ciebie nie bedzie-dług ci urosnie i nic poza tym.
      dopóki panienka nie pójdzie i nie złozy do prokuratury iz nie
      płacisz jej na dziecko a placi państwo do poty jestes bezpieczny
      teoretycznie.
      jeżeli pojdzie i udowodni ze pracujesz, gdzie i ile zarabiasz- to
      wtedy dostaniesz termin zapłaty zaległych alimantów wraz
      ustawowymi odsetkami jesli nie zapłacisz idziesz na wniiosek
      prokuratury odsiedziec ale dług nadal masz.odsiadujesz kare
      przestepstwa za uchylanie sie od alimentów bodajże art 209 czy 210-
      nie pamietam .
      ale nadal jej wisisz kasę.
      jezeli panienka bedzie uparta bardzo i zrobi sobie wiele zachodu-
      może złozyc wniosemk o alimenty od twoich rodziców -ale to tylko
      wtedy jezeli udowodni ze nikt z jej wspólnie prowadzących
      gospodarstwo domowe nie ma kasy- czyli bede brac jej dochód i dochód
      osób z którymi mieszka.
      to nie jest tak ze ona ma kase i jej rodzice tez a wniesie od
      ciebie po 1000 alimentów- a ty bez grosza.


      Nie bede cie rozgrzeszac ani bronić i wytykac tez nie- to ty za 30
      lat zapłaczesz ze gdzies chodzi po swiecie TWOJE dziecko -teraz
      tego nie rozumiesz ale przyjdzie taki czas i wspomnisz moje słowa.
      załozyz rodzinę urodzi sie twoje dziecko zobaczysz maleńkie rączki i
      piętusie i zatęsknisz, mysli przybiegna że gdzieś w polsce jest
      taki człowiek co jest twoim dzieckiem........

      co ci doradzę-
      po pierwsze jesli bedzie to twoje dziecko złóz do sądu pismo
      ugodowe
      niczego nie musisz udowadniać i tłumaczyć
      napisz że bedziesz dobrowolnie płacił na to dziecko po np 150zł
      miesięcznie bo na tyle cie stać-ona i tak sobie poradzi- z funduszu
      wyciagnie i z 500zł miesięcznie plus dodatek dla samotnej matki
      jesli nie uznasz dziecka plus do mopsu pójdzie dostanie z 200


      nie sądze ze bedzie sie szczególnie domagała kasy od ciebie bo
      jako samotna matka z dzieckiem które nie ma ojca oficjalnie-jest
      finansowo zabezpieczona
      wiem bo w zakresie alimentów uznania ojcostwa, władzy
      rodzicielskiej jestem na bieząco obcykana-mimo iz nie taka sytuacje
      mialam jak twoja
      nie wolno ci jej naskakiwac ublizac i wrzeszczeć zeby sie odczepiła
      bo ona wtedy na odwrót-napytasz sobie biedy.
      Spotkaj sie z nia i zapytaj jak ona to widzi.
      jakie ona rozwiazanie sobie wyobraza
      mozesz z nią spisac umowe notarialnie ze nie uznajesz dziecka ale
      bedziesz uczestniczył dobrowolnie w kosztach utrzymania to jest dla
      ciebie chyba najrozsądniejsze-wyslesz po 100 i ci nie ubedzie.
      jezeli ona nie zna twojego adresu ,nazwiska czy nie wie poprostu
      gdzie mieszkasz to nie jest w stanie niczego zrobić
      najlepiej jak mi na pocztę napiszesz swój status materialny , czy
      dziewczyna zna twoj adres czy ty wiesz jak u niej z kasą , czy
      bedziesz pracował legalnie i w jakich okolicznościach ją spotkałes-
      czy znałeś wczesniej czy nie-to wszystko jest wazne

      poki o pomyśl ze jednak to równiez twoja krew-panna nie ma tu
      żadnej wagi- ona sie nie liczy to bedzie Twoje dziecko twoje geny -
      nie musisz iść z nią do ślubu nie musisz dawac jej kasy-możesz
      wysyłać dziecku rzeczy-ciuszki pieluchy zabawki- wtedy masz
      pewnośc ze kasa nie pojdzie na kosmetyki dla mamusi a na faktyczne
      potrzeby dziecka-zastanów sie bo dziecko samo sie nie zrobiło-do
      tanga trzeba dwojga- a gdybyś to ty był kobietą i był na jej
      miejscu>?
      ona sie puszcza z każdym? tak? a ty nie? ty tak samo nie jesteś od
      niej lepszy
      pozdrawiam

      --
      fotoforum.gazeta.pl/u/arioso1.html
    • altz Masz 6 miesięcy na zaprzeczenie 02.12.13, 17:03
      Zrobienie badań jest w twoim interesie. Babka znajdzie świadków, że byliście razem i np. wyszliście objęci z dyskoteki, daty mniej więcej będą się zgadzać i to wystarczy. Ona cię poinformowała, masz pół roku na zaprzeczenie ojcostwa (6 MIESIĘCY!) od narodzin. Potem nawet gdyby wyszło w badaniach, że dziecko nie jest twoje, to i tak będziesz wpisany jako ojciec i będziesz płacił, albo twoi rodzice, jeśli wyjedziesz, a sprawa jest nie do odkręcenia ze względu na dobro dziecka. No, chyba że jakimś cudem pojawi się ojciec tego dziecka i sam z siebie będzie chciał płacić, udowodni, że dziecko jest jego w badaniach, takie cuda dużo częściej są w filmach z Disney World. ;-)

      Możesz zrobić badania ze śliny dziecka i swojej, koszt nie jest jakiś wielki, możesz sprawdzić wstępnie, ale przed sądem i tak muszą być zrobione normalne badania za jakieś 2 tys. zł.

      W sumie badania są ciekawe, bo nie dowodzą w 100%, ale na jakimś poziomie bliskim 100% udowadniają, że nie ma sprzeczności między dzieckiem a dorosłym, z braku innej metody bierze się to za pewnik na ojcostwo.

      Warto zainwestować, jeśli nie wyjdzie twoje dziecko, to nie płacisz alimentów.
      Jeśli okaże się twoje, to na starość będziesz mógł domagać się alimentów na siebie w razie problemów, a może się polubicie z czasem z dzieckiem?

      Przy pensji 3500 zł na rękę możesz się spodziewać alimentów 1000-1200 zł, chociaż bywa i 1500 zł. Jeśli masz pensję częściowo na rękę, resztę pod stołem, to alimenty są teraz od 350 zł w górę.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka