Dodaj do ulubionych

wiek,dojrzalosc,zaradnosc materialna:)

21.07.08, 11:22
czytam wlasnie artykul na gazecie odnosnie poszukiwan mieszkan przez
studentow itd
co sadziccie o osobach ktore wynajmuja sobie jakis maly pokoik?do
jakiego wieku to jest w miare normalna sytuacja,mnie np dziwi i
wzbudza pewne podejrzxenia o niezaradnosc zyciowa jesli osoba, czy
to kobieta czy mezczyzna szuka do wynajecie pokoju jako wspollokator
majac np 30-35 lat, w takim wieku chyba powinno byc stac dana osobe
na wynajecie swojego mieszkania lub bycie posiadaczem wlasnego m
--
mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
Edytor zaawansowany
  • mala_mee 21.07.08, 11:25
    Są takie miejsca pracy, w którcyh zarabia się tyle, że nie stać.
    --
    "Powiedz mi o co ci w ogóle chodzi Powiedz mi po co ci te kombinacje
    Nie musimy się katować Nienormalną sytuacją
    Nauczymy się kochać Przestaniemy się bać"
  • iberia.pl 21.07.08, 11:53
    wlasciwie nic mi do tego.
    Sa osoby, ktore nie maja potrzeby posiadania czy wynajmowania tylko
    dla siebie calego mieszkania kilkupokojowego.
    Ja bym tak nie umiala,owszem na chwile w jakiejs sytuacji tak, ale
    nie na dluzsza mete.
    Wlasciwie takiw wynajmowanie pokoiku to jakby mieszkanie z
    rodzicami, o ile u studenta to nic dziwnego to juz osoba po
    zakonczonej edukacji, pracujaca powinna byc bardziej samodzielna i
    niezalezna finansowo.
    --
    Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
    www.fauna.rsl.pl/
  • jaceks20 21.07.08, 12:02
    no studenci mnie nie dziwia
    ale generalnie zalozmy hipotetycznier taka sytuacje, jesli macie w
    mieszkaniu 2 pokoje, jeden zajmujecie wy, a drugi mozecie wynajac,z
    zastrzezeneim ze nie chcecie dla pary wynajmowac, to czy nie
    podchodzicie podejrzliwie w stosunku do ludzi po 30?
    kitek chyba wynajmowal to ciekawe jak by patrzyla na ludzi po 30
    szukajacych dla siebie pokoiku
    --
    mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
    naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
    juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
  • anna_heche 21.07.08, 12:05
    Przepraszam ale naprawde glupio sie dziwisz. Polskie realia sa takie
    jakie sa. Nie kazdego stac na kupno mieszkania, kredyt czy wynajęcie
    całego mieszkania. Pewnie, że fajnie jak wszyscy sa zdrowi, piekni i
    bogaci ale w naszym kraju wielu ludzi zyje na granicy ubóstwa albo
    bardzo skromnie. Skąd oni mają miec kase na wynajecie calego
    mieszkania?
  • jaceks20 21.07.08, 12:25
    no niech bedzie ze sie glupio dziwie
    widocznie za malo doswiadczenia zyciowego mam, ale jaka zaradnosc
    prezentuje osoba ktora pracuje powiedzmy 7 lat w duzym miescie i nie
    robi na kasie w hipermarkecie tylko w dobrej firmie, a wynajmuje lub
    wynajmowac chce pokoik z obca osoba?potrzebuje towarzystwa czy
    szkoda jej kasy i wysilku by co samemu znalezc?
    --
    mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
    naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
    juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
  • anna_heche 21.07.08, 13:54
    Poruszasz dwie różne kwestie. Jedna opcja-ktoś mało zarabia, nie
    stać go, chciałby mieszkać sam ale nie jest w stanie pewnych rzeczy
    przeskoczyć. I nie widzę powodu, żeby tego kogoś dołować i mówić mu
    jaki on to jest niezaradny. Może ma pasjonującą pracę ale mało
    płatną? A może zarówno głupią pracę jak i niską pensję ale w naszych
    warunkach trudno mu to zmienić?
    I druga opcja-ktoś ma kasę ale woli mieszkać z innymi bo lubi albo
    woli tę kasę przeznaczyć na coś innego. I też nie widzę powodu, żeby
    się czepiać. Nie każdy ma takie same priorytety i potrzeby.
  • bertrada 21.07.08, 11:59
    Ludzie mają różne priorytety, nie wszystkim zależy na posiadaniu mieszkania.
    Może wolą te pieniądze przeznaczyc na co innego.
    A poza tym jest wiele zawodów, w których zarabia się 1200 na ręke albo jeszcze
    mniej, więc wtedy ciężko cos odłożyć na zakup mieszkania. Nie mówiąc o
    utrzymaniu tego mieszkania. A nie każdy ma jekieś chętnie umierające babcie czy
    ciocie, po których dziedziczy mieszkanie albo nadzianych rodziców, którzy mu
    takowe kupią. Nie każdy też ma możliwośc mieszkania przy własnej rodzinie.
  • mnop2 21.07.08, 12:06
    jakieś takie bezineresowne sk.urw.y.syń.stwo bije z Twojego postu
  • jaceks20 21.07.08, 12:20
    hmm ale czemu niby?
    staralem sie napisac jak najbardziej obiektywnie
    --
    mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
    naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
    juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
  • mnop2 21.07.08, 12:22
    może przeczytaj, co napisałeś
  • 2szarozielone 21.07.08, 12:13
    Mnie stac na wynajęcie 2-pokojowego mieszkania, ale w sumie mi zal kasy, którą
    mozna wydac przyjemniej. Zamierzam więc albo przygarnąć kumpelę, a jak jednak
    nie będzie chciała sie przeprowadzać - poszukam sobie przystojnego, ladnie
    zbudowanego współlokatora :-D Po co mi dwupokojowe mieszkanie, w którym i tak
    mało przebywam...
  • funny_game 21.07.08, 12:20
    "Powinno być stać" - noł koments.

    --
    Andalucia dulce
  • nouba 21.07.08, 12:53
    w tym wieku to kazdego powinno byc stac na dom z basenem, 5
    zajebistych fur, utrzymanie czterech kochanek, wakacje tylko na
    Hawajach, trzy jachty i hodowle Nowofunlandów.

    Nie osiagnąłes powyzszego?

    Współczujemy.
  • jaceks20 21.07.08, 13:01
    chyba cos pogoda zle na was wplywa:)
    ok lepiej o nic nie pytan ani nic nie pisac bo tylko po glowie mozna
    dostac
    byc moze zle opisalem sytuacje,zlych intencji nie mialem
    peace:)
    --
    mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
    naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
    juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
  • mnop2 21.07.08, 13:02
    jaceks20 napisał:

    > chyba cos pogoda zle na was wplywa:)

    noł koments
  • funny_game 21.07.08, 13:07
    Tak, oczywiście, to wszystko wina wszystkich, tylko nie Twoja, Ty chciałeś
    dobrze, yhy.
    Awersja.

    --
    Andalucia dulce
  • avital84 21.07.08, 13:52
    Po pierwsze nie każdy pewnie ma potrzebę mieszkania samemu. Niektórzy pewnie
    wolą mieszkać ze znajomymi. Po drugie nie w każdej pracy i nie w każdym mieście
    jest się w stanie zarobić tyle by opłacić czynsz i jeszcze jakoś godnie przeżyć
    miesiąc.
  • funny_game 21.07.08, 13:55
    Avi, na pewno przez pogodę źle zinterpretowałaś post Jacka i dlatego się z nim
    nie zgadzasz w 100% :D

    --
    Andalucia dulce
  • jaceks20 21.07.08, 14:02
    dziekuje Avik za odpowiedz,przynajmniej Ty nie atakujesz mnie
    osobiscie:)
    mi o nic zlego nie chodzilo,czy6sto teoretyczne spekulacje,
    rozmawialem o tym ze znajomymi podajac taki przyklad kiedy osoba
    sporo po 30, pracujaca w dobrej firmie i nie mogaca bardzo narzekac
    na status materialny szuka do wynajecia pokoju razem z kompletnie
    obcymi ludzmi. Rozumialbym jakby to ze znajomymi, ale avik czy jak
    sie ma 35 lat i pracuje sie dluzszy czas, to naprawde nie jest
    dziwne by nie byc bardziej samodzielnym?
    obiecuje pisac jasniej i dokladniej, nie chce byc obiektem atakow:)
    --
    mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
    naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
    juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
  • nouba 21.07.08, 18:56
    No tak, majac 35 lat to juz czas wybierac trumne :P

    A tak powaznie to wybierajac miedzy mozliwoscia zamieszkania ze
    znajomymi i z nieznajomymi, to wybralabym znajomych - o ile byliby
    to fajni ludzie. Ale nie zawsze masz taka mozliwosc, wiec jesli
    akurat znajomi nie szukaja wspollokatora, no coz, rozwiazania sa
    rozne, w tym zamieszkanie z obcymi osobami.

    Clear?
  • liisa.valo 21.07.08, 19:02
    Ach, jakby fajno było tak pomieszkać ze znajomymi niczym
    serialowi "Przyjaciele" :)
    --
    Przecież znasz wszystkie moje chwyty, życie moje,
    wiesz kiedy będę drapał, krzyczał i rzucał się,
    znasz upór moich zmagań....
  • nouba 21.07.08, 19:10
    albo z bundymi, swiat bylby od razu weselsiejszy ;)
  • 2szarozielone 21.07.08, 19:03
    A co to ma do samodzielności? Jakbym z facetem mieszkała swoim właśnym osobistym
    to bym była samodzielna, a jak z kolegą albo koleżanką - to nie?
  • liisa.valo 21.07.08, 18:50
    Ale dla mnie to nie jest związane z dojrzałością ani zaradnością.
    Jeśli - załóżmy - do 30 roku życia nie będę miała swojej rodziny, z
    przyjemnością mieszkałabym ze współlokatorem albo współlokatorką.
    Niezależnie od tego, czy byłoby to moje mieszkanie czy czyjeś.
    Lubię mieszkać sama, przez jakiś czas mieszkałam, ale na dłuższą
    metę nie chciałabym, bo ja jestem w sumie istota społeczna. I z
    przyjemnością myślę o sytuacji, kiedy mieszkałabym w wieku lat 30.
    jako współlokatorka, np. mojej obecnej współlokatorki poznańskiej,
    nawet w jej mieszkaniu, płacąc za pokój.
    --
    A więc nikt mnie nie przeprosi za wszystko to, co się stało?
    Nikt się nie będzie tłumaczył, że nie mógł wymyślić lepiej?
    Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka