To nieprawda,że zło wyrządzone wraca do człowieka Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • To bzdura, takie straszenie.... Nie opłaca sie byc dobrym,
    szczerym..Tylko ten co kombinuje MA WSZYTSKO. Udają, manipulują i
    osiągają cel. I to do nich nie wraca.
    Mam znajomego, zdradza dziewczyne, ona jest w ciąży, zakochana w nim
    na zaboj, a on?? Ma taki bajer,ze i ona mu naiwne wierzy i bajeruje
    inne. I co?>>>I nic. Zawsze spada na cztery łapki.
    Moja dalsza kuzynka, za poł roku wychodzi za mąż. Wredna sucz. Znam
    ją od gorszej strony, a do "przyszlego mężulka" slodka jak miod:) A
    zasluzyla sobie na tak fajnego faceta? Teoretycznie nie.

    Zycie jest niesprawiedliwe:( Obserwuje innych i też wszytsko i sie
    uklada. I nie mowcie mi, ze swoj ciagnie do swojego, bo to
    nieprawda. Najfajniejszych partnerow mają ci najgorsi:(
  • nemi24 napisała:

    > To bzdura, takie straszenie.... Nie opłaca sie byc dobrym,
    > szczerym..Tylko ten co kombinuje MA WSZYTSKO. Udają, manipulują i
    > osiągają cel. I to do nich nie wraca.
    > Mam znajomego, zdradza dziewczyne, ona jest w ciąży, zakochana w
    nim
    > na zaboj, a on?? Ma taki bajer,ze i ona mu naiwne wierzy i
    bajeruje
    > inne. I co?>>>I nic. Zawsze spada na cztery łapki.
    > Moja dalsza kuzynka, za poł roku wychodzi za mąż. Wredna sucz.
    Znam
    > ją od gorszej strony, a do "przyszlego mężulka" slodka jak miod:)
    A
    > zasluzyla sobie na tak fajnego faceta? Teoretycznie nie.
    >
    > Zycie jest niesprawiedliwe:( Obserwuje innych i też wszytsko i
    sie
    > uklada. I nie mowcie mi, ze swoj ciagnie do swojego, bo to
    > nieprawda. Najfajniejszych partnerow mają ci najgorsi:(


    Nemi, nikt nie mowi, ze wyrzadzone zlo wraca w ciagu kolejnego
    miesiaca ...
    Czas, czas, czas ... zobaczysz sama ...
  • Wsrod moich znajomych, sa tez ludzie po 30stce, zonaci, zajęci,
    męzatki, na lewo na prawo flirty, klamstwa, podrywanie i co???? A
    zycie jak w madrycie:( Nie wierze..
  • a ja uwazam, ze to jednak jest prawda.
  • Prawda, prawda :) Tylko w cierpliwość trzeba się uzbrooic. Zło wyrządzone zawsze
    wraca!
    --
    Here I lay...
    Hell Yeah!!!
  • znasz przyklady?bo ja nie
  • miesiąc, dwa, rok, 10 lat?
    ja stawiam wieczność a z tej perspektywy WSZYSTKO zmienia sens.
  • ja znam... kolega ktory byl zawsze strasznym casanowa, traktowal kobiety jako
    jednorazowe przygody tylko do lozka (mydlac oczy, rozkochiwal w sobie,
    wykorzystywal i rzucal), w pewnym momencie zakochal sie na zaboj i ona zostawila
    go dla jego kumpla. zalamal sie :) nie wiem na ile go to czegos nauczylo ale
    napewno poczul jak to jest dostac po tylku w tej sferze zycia.
  • a nie lepiej zająć się swoim szczęściem niż czyhać na potknięcia "wrednych suczy"?
  • Jak bylam bardzo młodziutka, dalam sie omamić żonatemu, naiwna byłam
    jak but. Zakochalam sie, on mowil mi,ze nie kocha. Nic mi nie
    obiecywał, ale mam zal, ze wiedzial, jak bede cierpiec a pozwolil na
    zaangazowanie, no i mowil ze mnie kocha, a tak na prawde chodzilo o
    sex...
    Dzis ja place cene, bo to bylo zle, ze pokochalam zajętego, on
    nalezal do zony. Nie mialam prawa, i zaluje. Dzis wiem ze klamał
    mowiąc, ze kocha, a zrobil to po to, tylkoby mnie przeleciec. Dzis
    ja nie mam szczescia w milosci, przyjmuje to z pokorą:(
    Widocznie na milosc nie zasluzylam.
    Ale on dzis, jest szczesliwy. Mają kolejne dziecko, oglądam go na
    naszej klasie, caly usmiechniety radosny, kochający mąż i ojciec...

    Czyli bardziej zła byłam ja? On wyszedł z tego cało. Ma kochającą
    zone i dzieci. Ja nie zasluguje na nic...czuje sie zerem
  • Ja tam wyznaję zasadę "nie czyń drugiemu co Tobie niemiło" i staram
    się postępować tak żeby "nikt przeze mnie nie płakał".. Pewnie że
    nie zawsze się udaje, bo w końcu święta nie jestem ( i nawet nie
    chciałabym być :P)
    Staram się być w miarę dobra, nie ze strachu, tylko z wyboru. Ale
    wierzę w to że pewne rzeczy się mszczą na ludziach.... I mam na to
    dodwody :P
    --
    Świat jest OK. Tylko ludzie psują mu opinię..
  • A kto powiedział, że życie ma być sprawiedliwie?
    Najważniejsze jest to, żeby tak żyć, żeby nikomu krzywdy nie robić,
    żeby nikt przez Ciebie nie płakał.
    A co robią inni, to nie nasza sprawa.



    --
    Przeciąg trzaska złudzeniami...
  • > Nie opłaca sie byc dobrym,
    > szczerym

    Ponoc cnoty mają to do siebie, że kultywuje się je dla nich samych,
    a nie dlatego, że się to opłaca.

    Waniliowa ma rację - im dłużej będziesz się zastanawiać, jak mają
    inni i dlaczego lepiej od Ciebie, tym więcej czasu stracisz.
    --
    mmr.blox.pl/html Mój człowiek w Anglii

    caloroczna.blox.pl O muzyce, przypadkowo
  • "Jeśli kogoś bardzo skrzywdzisz, ten ktoś być może z czasem o tym zapomni, ty
    nie zapomnisz o tym nigdy".
    Znam takiego jednego co zmarnował życie kilku niewinnym osobom. Ci ludzie z
    trudem ale jakoś sobie radzą. On od kilku lat od terapeuty do terapeuty, od
    depresji do depresji. Mimo pomocy fachowców nie umie odciąć się od przeszłości i
    żyć normalnie. Choć na zewnątrz to człowiek sukcesu, to wcale mu nie zazdroszczę.
  • właśnie i tu leży problem...sumienie może nie dać spokoju, duzo też
    zależy od typu człowieka, ale i tak w końcu się odezwie...
  • Spodziewasz się, że to będzie szybko?
    Według powiedzenia Pan Bóg nierychliwy...

    Z moich doświadczeń wynika, że sprawiedliwość zawsze przychodzi. Przykłady:
    - kierownik w mojej firmie, facet typu chorągiewka, podlizujący się ważnym i
    pomiatający swoimi pracownikami. Miał zwyczaj opieprzać swoich podwładnych za
    ... chorowanie, i mawiał, ze "choroby to trzeba sobie planować". Oczywiście
    każda 3 czy 5 dniowa grypa raz w roku była powodem, by nie dać podwyżki. Obecnie
    musiał wrócić do swojego kraju (nie jest Polakiem), bo ciężko zachorowała jego
    żona, córeczka, a i on sam nie czuje się najlepiej.
    - ja sama - długi czas podchodziłam w dość swobodny sposób do związków,
    krzywdząc przez to kilka osób, które podchodziły poważniej. I trafił mi się
    alkoholik. Zakończyłam ten związek, ale nauczona doświadczeniem już nie wrócę do
    poprzedniego stylu.
    - co najmniej kilkoro przeżartych niechęcią do świata uprzykrzaczy życia, którzy
    cierpią na raka

    Twój znajomy, który niszczy swój związek, kopie sam pod sobą dołek. Nie myśli o
    tym, jak będzie wyglądało jego dalsze życie, czy w jakiej atmosferze wychowa się
    dziecko... Może teraz nie zdaje sobie sprawy, co robi.

    A ta "wredna sucz" - wiesz, każdy ma gorszą stronę, Ty też, i ten jej fajny
    facet też. Sztuką jest z tych "stron" zrobić coś podobnego do człowieka...

    ... ale najlepiej nie skupiaj się na innych. Sprawdź, czy Tobie się jakaś
    sprawiedliwa kara nie szykuje...
  • czyzby?
    Czekaj tatka latka....predzej czy pozniej wyjdzie szydlo z worka...
    Ani swiat ani zycie nigdy sprawiedliwe nie bylo, nie jest i nie
    bedzie.Co wcale nie oznacza, ze lepiej byc zlym i niedobrym
    czlowiekiem.
    Uwazam, ze predzej czy pozniej wyrzadzone zlo wraca, wraca z
    podwojna sila.Wg mnie warto byc dobrym czlowiekiem i zyc tak aby nie
    ranic innych.
    --
    Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
    www.fauna.rsl.pl/
  • iberia.pl napisała:

    > czyzby?
    > Czekaj tatka latka....predzej czy pozniej wyjdzie szydlo z worka...
    > Ani swiat ani zycie nigdy sprawiedliwe nie bylo, nie jest i nie
    > bedzie.Co wcale nie oznacza, ze lepiej byc zlym i niedobrym
    > czlowiekiem.
    > Uwazam, ze predzej czy pozniej wyrzadzone zlo wraca, wraca z
    > podwojna sila.Wg mnie warto byc dobrym czlowiekiem i zyc tak aby nie
    > ranic innych.

    Mogę się tylko podpisać pod Iberią.
    Jeśli ktoś mnie skrzywdzi nie czekam z utęsknieniem aż wyłysieje albo dostanie
    parchów (świat nie jest aż taki prosty:D), ale sama staram się aby inni ludzie
    przeze mnie nie płakali.
    --
    Ania z Olą i Adą
  • Tych dwoje ktorych opisujesz jeszcze zyja, prawda?I najprawdopodobniej beda zyc
    jeszcze dlugo.Mowi sie ze zlo wraca. ale nie mowi sie ze od razu.
    Uwazasz ze zli ludie sa szczesliwi, ze im zazdroscisz?
    Myslisz, ze jak bedziesz szucza to Ci sie bedzie dobrze wiodlo?
    Ja Cie akurat troche rozumiem, bo mam dobra pamiec i podobne odczucia mialam
    bedac mloda mezatka.Dotykal mnie bardzo bolesnie problem mieszkaniowy -bylam na
    skraju depresji.Bedac dosc pobozna osoba zaobserwowalam, ze wiekszosc znajomych
    posiadajacych wlasne M jest obojetna religijnie.No i jakiez "logiczne " mysli mi
    przychodzily do glowy?
    Najwidoczniej diabel ma wieksze znajomosci w puli mieszkaniowej:-)
    Takze nie warto myslec w ten sposob-bycie nieuczciwym i nieczulym to robienie
    kuku sobie samemu.Co Ci przyjdze z bycia suka?
    --
    Tępota uświadomiona jest mniej szkodliwa od tępoty nieuświadomionej.
    Chef Gordon Ramsay
  • jak bede sucz, to bede umiala kombinowac i oszukiwac, tak jak
    oszukali mnie faceci, zabrali wszystko, i co>>/?? I zyją sobie w
    najlepsze, szczesliwie zakochani. A ja??:(
  • Temesy-odcierpisz swoje i znajdziesz szczescie.A fotografiom w NK to tak bardzo
    nie wierz, bo tam wszystko wyglada inaczej-nie zebym zle zyczyla temu panu. moze
    on tez mial wyrzuty sumienia, tez zalowal-tego nie wiesz.
    --
    Tępota uświadomiona jest mniej szkodliwa od tępoty nieuświadomionej.
    Chef Gordon Ramsay

  • I uwazasz ze tylko kombinacja i oszukiwaniem mozna zdobyc szczescie?
    Co Ty tak naprawde chcesz zdobyc?Milosc, akceptacje, oddanie czy kolejke
    facetow do lozka?Bo jesli to drugie to pomysl jest dobry, tyle tylko ze to nijak
    sie do prawdziwego szczescia nie ma.
    Piszesz ze faceci Cie oszukiwali-FACECI. Jakos pechowo trafiasz-moze to nie
    jest przypadek, ze takich przyciagasz-nie zebym ich usprawiedliwiala. Jest taka
    ksiazka 'Kobiety ktore kochaja za bardzo"-tam jest opisane wielu takich
    przypadkow i caly mechanoizm do tego prowadzacy-co facet to nieszczescie-pouczajace.
    A wracajac do tematu-naprawde uwazasz ze facet ktory oszukuje, zwodzi zeby miec
    kilka dziewczyn na raz jest naprawde szczesliwy.
    Bo dla mnie to on ma powazne problemy ze soba.
    --
    Tępota uświadomiona jest mniej szkodliwa od tępoty nieuświadomionej.
    Chef Gordon Ramsay
  • kr_ka_11 napisała:

    > ja znam... kolega ktory byl zawsze strasznym casanowa, traktowal kobiety jako
    > jednorazowe przygody tylko do lozka (mydlac oczy, rozkochiwal w sobie,
    > wykorzystywal i rzucal), w pewnym momencie zakochal sie na zaboj i ona zostawil
    > a
    > go dla jego kumpla. zalamal sie :) nie wiem na ile go to czegos nauczylo ale
    > napewno poczul jak to jest dostac po tylku w tej sferze zycia.


    a jednak nawet takich mi szkoda
    załamań nikomu nie życzę, ale też znam takiego chłopaka i niewiele to go nauczyło
  • Dodam spektakularny przyklad nieslawnego doktora Mengele-facet uszedl
    sprawiedliwosci i mieszkal w Argentynie.Przez prawie dwadziescia lat cierpial na
    depresje, w koncu utopil sie-prawdopodobnie samobojstwo.
    --
    Tępota uświadomiona jest mniej szkodliwa od tępoty nieuświadomionej.
    Chef Gordon Ramsay
  • idasierpniowa28 napisała:

    > Ja tam wyznaję zasadę "nie czyń drugiemu co Tobie niemiło" i staram
    > się postępować tak żeby "nikt przeze mnie nie płakał".. Pewnie że
    > nie zawsze się udaje, bo w końcu święta nie jestem ( i nawet nie
    > chciałabym być :P)
    > Staram się być w miarę dobra, nie ze strachu, tylko z wyboru. Ale
    > wierzę w to że pewne rzeczy się mszczą na ludziach.... I mam na to
    > dodwody :P


    Ja również staram się być dobra, ale nikt tej mej dobroci nie doceni, tylko
    wykorzystuje...
  • facet ją oszukał (żonaty to juz wogole omijam z daleka) co zrobil,
    zwodzil, rozkochał,i co??? Jaka kara?? powinna go zona zostawic zeby
    cierpiałw samotnosci...tak wiem, wiem, podla estem....zła;(
  • wanilinowa napisała:

    > a nie lepiej zająć się swoim szczęściem niż czyhać na potknięcia "wrednych sucz
    > y"?
    lepiej
  • doopekz niego, gruboskórny, nic mu nie bedzie, olej go i tyle
  • Dla mnie bycie casanova jest kara sama w sobie-swiadczy o tym, ze czlowiek jest
    niezdolny do glebokich satysfakcjonujacych zwiazkow opartych na milosci, oddaniu
    i pelnej akceptacji ze wszystkimi pierdami i dlubaniem w nosie. Rozkochiwanie
    bzykanko i rzucanko jako recepta na spokoj wewnetrzny i zadowolenie z zycia mnie
    nie przekonuja.
    --
    Tępota uświadomiona jest mniej szkodliwa od tępoty nieuświadomionej.
    Chef Gordon Ramsay
  • ALE on jeszcze zyje i nie wiesz co przezywal i przezywa, moze ma wyrzuty
    sumienia? Moze sie gryzie? Zreszta dlaczego zona mialaby cierpiec rowniez a
    najbardziej dzieci?
    Temesy mi na zgrzybiala staruszke nie wyglada, jeszcze sobie kogos znajdzie,a
    to ze teraz nie moze chyba nie ma bezposredniego zwiazku z romansem.
    --
    Tępota uświadomiona jest mniej szkodliwa od tępoty nieuświadomionej.
    Chef Gordon Ramsay
  • moze to kara zażone, ktora moglaby przez nia cierpieć gdyby romans
    sie wydał.
    Wiem, żalby mi bylo dzieciaczkow tylko, nikogo wiecej
  • iberia.pl napisała:

    > czyzby?
    > Czekaj tatka latka....predzej czy pozniej wyjdzie szydlo z worka...
    > Ani swiat ani zycie nigdy sprawiedliwe nie bylo, nie jest i nie
    > bedzie.Co wcale nie oznacza, ze lepiej byc zlym i niedobrym
    > czlowiekiem.
    > Uwazam, ze predzej czy pozniej wyrzadzone zlo wraca, wraca z
    > podwojna sila.Wg mnie warto byc dobrym czlowiekiem i zyc tak aby nie
    > ranic innych.

    Czy jeżeli ktoś wyrządzi wam krzywdę, to chcecie, aby tę osobę również spotkało
    coś złego ? Ja nikomu aż tak źle nie życzę, mogę mieć najwyżej jakiś żal, ale
    nie zależy mi aby los był sprawiedliwy..
    Lepiej odciąć się od tego, co złe i żyć swoim życiem.
  • Jesli lubisz czytac, polecam Rodzine Polanieckich Sienkiewicza-tam wlasnie
    bardzo dokladnie taki problem jest przedstawiony-w filmie go wlasciwie
    pominieto, a szkoda.
    --
    Tępota uświadomiona jest mniej szkodliwa od tępoty nieuświadomionej.
    Chef Gordon Ramsay
  • problem żony, ktora by cierpiała, przez męza barana, co ją zdradza?
  • Skończ wynajdywać teorie spiskowe.Ja jestem fajna i mam bardzo fajnego
    chłopaka!nie obarczaj świata winą za swoje "niepowodzenia".
    --
    "Mój mózg,to mój drugi ulubiony organ".
    (Woody Allen)
  • I ich nienarodzonego dziecka.Maz baran gorszymi slowami siebie okreslal i to
    doswiadczenie zupelnie go zmienilo.
    --
    Tępota uświadomiona jest mniej szkodliwa od tępoty nieuświadomionej.
    Chef Gordon Ramsay
  • no baran, baran, bo tylko doopki, zdradzają fajne babki, dobre i
    spoko żony. Stad ich głupota. Z calym szacunkiem dla Temesy, ale oni
    dla kochanek, żon nie zostawiają...bo to tylko kochanka, i oni
    wiedzą, ze takim kobietom, sie nie ufa
  • Ja też nie wierzę w karmę, aczkolwiek wiele osób tak - to bardzo prosta, wygodna
    i łatwa do "logicznego" dopasowania teoria.
    --
    To przeciwko nam armię toczy Tatar!
  • Ja tez nie wierze w karme. ale wierze, ze zlo wraca o ile sie go nie odzaluje,
    nie odpokutuje, nie doskrobie do swojej dobrej natury-wtedy to cierpienie jakos
    przed tym powracajacym zlem chroni.
    Nie wierze w karme, ale wierze w Tao jakos tak-czlowiek zly zyje w niezgodzie
    ze swoja natura i nie moze osiagnac spokoju.brak spokoju prowadzi do katestrofy,
    predzej czy pozniej.
    --
    Tępota uświadomiona jest mniej szkodliwa od tępoty nieuświadomionej.
    Chef Gordon Ramsay
  • mgla_1 napisała:

    >
    > Czy jeżeli ktoś wyrządzi wam krzywdę, to chcecie, aby tę osobę
    również spotkało coś złego ?

    roznie, czasem tak wlasnie mam.

    >Ja nikomu aż tak źle nie życzę, mogę mieć najwyżej jakiś żal, ale
    > nie zależy mi aby los był sprawiedliwy..
    > Lepiej odciąć się od tego, co złe i żyć swoim życiem.

    mozna i tak, ale w zyciu roznie bywa.
    --
    Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
    www.fauna.rsl.pl/
  • wszystko wraca w najmniej oczekiwanym momencie... i zło i dobro
    --
    Es tan corto el amor y tan largo el olvido...
  • eee, pieprzysz :) Wiesz, dlaczego on jest szczesliwym ojcem i mezem, a Ty nie?
    Chociaz to on slubowal wiernosc, a nie Ty?

    Bo Ty zakladasz, ze zaslugujesz na kare i nieszczescie i taki Twoj los. On
    najwidoczneij nie. Kazdy dostaje to, o co prosi.

    --
    Oswiadczam, że Redakcja Pinezki nie ponosi
    żadnej odpowiedzialności za moje poglądy.
    Jesli"magdalena żuraw" to wielopietrowy internetowy performancejakiejs wyuzdanejartystycznie grupy, to jest on wsciekle dobry. (bene_gesserit)
  • no z tym dobrem powracającym to wątpliwe
  • Nieprawda, ja mam najfajniejszego, a jestem słodka :)
  • Wiesz... Mówi się, że Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy... I
    pewnie coś w tym jest... Ale czy nie lepiej skupić swa energie na
    sobie, zamiast interesowac sie zyciem innych?
  • jeżeli komuś bezinteresownie pomożesz, to kiedyś pojawi się ktoś kto
    i Tobie pomoże... no chyba, że ja miałam szczęście w życiu
    --
    Es tan corto el amor y tan largo el olvido...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.