i co mam zrobic Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jestem kolejna "chyba" ofiara Naszej-klasy. Zachcialo mi sie
    zalogowac jako moj maz .....No niestety przykra niespodzianka. Od 2
    miesiecy pisze codziennie po 2-3 maile ze swa Ex. Oczywiscie
    wszystkie te maile znalazlam w "koszu", tzn. tylko jej bo jego do
    niej zostaly usunite- nie moge ich nigdzie znalezc.
    No w zasadzie nic w tych mailach zdroznego nie ma, wspominki, jak
    tam poznal swa zone, czyli mnie, o tym, ze ONA jest teraz jego
    aniolem strozem, no i ze jej maz do grudnia zostaje w Islandii a
    potem moze pobyt przedluzy.
    Dodam jeszcze, ze mieszkamy za granica i spotkanie w Polsce to nie
    jest taka latwa rzecz ale....ta intensywnosc tych maili zadziwia.
    Powysylali sobie zdjecia, stare i nowe i sielanka trwa.
    No i co mam zrobic?
    Maz wlasnie wyjechal i nie bedzie go 2 tygodnie. Moze zaczac z nia
    pisac jako maz? Albo tak to zostawic i patrzec jak sie akcja
    rozwinie?
  • Jestes ofiara nie n-k tylko swojej niezdrowej i paskudnej
    ciekawosci. Co to kurcze ma byc, ze facetowi nie wolno kontaktowac
    sie z kims kogo kochal?

    --
    Protest FK -> alternatywa bez cenzury
  • tzn ona do niego pisze o tym, jak on poznal Ciebie?
    bo sa tylko maile od niej, tak?
    poza tym nieladnie <grozi paluszkiem>... a mialas konkretny powod czy z
    niezdrowej ciekawosci?

    IMHO to tylko wspominki. tez tak sobie ostatnio na gg powspominalam z moim
    bylym. nawet pikantniejsze wspomnienia byly. nic to dlanas obydwojga nie
    znaczylo, oprocz wartosci sentymentalnej.

    pozdrawiam

    --
    Oleńka
  • zablokuj ją

    nie bedzie miala mozliwosci kontaktu z twoim mezem

    jak sie maz kapnie, to powiesz ze mialam so wyboru: pozew rozwodowy
    albo zablokowanie łajzy
  • O - wypowiedź, która mi kradnie to, co chciałam napisać. I Kontik :)
  • Napisz, napisz.. czasami odnosze wrazenie,ze takie rzeczy nalezy
    pisac na wielkich plakatach i rozwieszac na kazdej plaskiej
    powierzchni..

    Wreczcie mam dostep do sieci bez potrzeby wychodzenia na balkon (i
    to w czasie ulewy) :)

    --
    Protest FK -> alternatywa bez cenzury
  • A jakis jeden, jedyny powod dla takiego glupiego zachowania?

    --
    Protest FK -> alternatywa bez cenzury
  • bo sytuacja jest do bani, ale z drugiej strony, zabawa w patchwork,
    czyli obecna zona i byle do kupy razem wziete w swietnej komitywie,
    albo co gorsza bez woedzy jedenj ze stron, tym bardziej tej
    aktualnej to - ohyda. Dla mnie w takiej sytuacji moj maz zaczalby
    powoli tracic resztki godnosci i mojego zaufania. Poniewaz zabrnelas
    juz dosc daleko w inwigilacje, to nie mozesz nic wlasciwie zrobic
    poza zamartwianiem sie i snuciem hipotez, bo przeciez nie powiesz
    malzonkowi, ze tak sobie przejrzalas jego maile prywatne i pytasz
    czy on cos nie teges... sadze, ze w tym momencie zaufanie w obie
    strony runeloby na leb, zatem.... sytuacja wydaje sie byc
    beznadziejna.. a jelsi masz zamiar odegrac role meza, to ci nic nie
    da, bo nie przekonasz sie jakie on ma zamiary... jedyne wyjscie to
    baczne obserwowanie, moze z czyms sie zdradzi, ale na pewno
    bedziesz wciaz sprawdzala te maile, wiec wchodzisz w obsesje
    inwigilacji, a rady innych forumowiczek, ze nic zlego sie nie
    dzieje, ze gada sobie z osoba ktora kiedys kochal..... tez cos.
  • Niektore z was naprawde maja problemy, ktore powinno sie pokazac
    odpowiednim sluzbom medycznym. W sumie nalezy miec nadzieje, ze
    facet sie zorientuje, ze ktos mu grzebal w korespondencji.. I moze
    wyciagnie odpowiednie wnioski i bedzie wiedzial ile warta jest
    jego "najblizsza" osoba
    --
    Protest FK -> alternatywa bez cenzury
  • kontik_71 napisał:

    > A jakis jeden, jedyny powod dla takiego glupiego zachowania?


    Kontik nie wymagaj zbyt wiele...
    --
    Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
    www.fauna.rsl.pl/
  • A co mam poglaskac po glowce i powiedziec "dobrze,ze lamiesz prawo i
    oszukujesz mez"?

    --
    Protest FK -> alternatywa bez cenzury
  • kontik_71 napisał:

    > A co mam poglaskac po glowce i powiedziec "dobrze,ze lamiesz prawo
    i oszukujesz mez"?

    nigdy w zyciu! ale obawiam sie, ze Twoje pytanie pozostanie bez odp.


    --
    Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
    www.fauna.rsl.pl/
  • Oczywiscie, ze zostanie bez odpowiedzi.. bo nad odpowiedzia trzeba
    by pomyslec.. a to moze byc trudne :(


    --
    Protest FK -> alternatywa bez cenzury
  • Po lekturze niektórych wypowiedzi powyżej powiem tak-całe szczęście,
    że jestem kobietą, za Chiny nie chciałabym byc facetem i mężem
    niektórych z przedmówczyń.
    --
    VIDE
  • podszywac sie pod nia? o rany, a ja myslalam ze wiekszosc tu ma skonczone
    liceum. Sluchaj, a to maz nie moze miec kolezanki? Przeciez pisze o tobie i
    chyba mu sie nie zbiera na odejscie. wyluzuj.
    --
    "po ćwiartce dobrego alkoholu czuję się jak rzeźba"
  • to nawet z przyjaciolka dziwne, jak dla mnie... doswiadczenie mi
    mowi, ze kolezanka moze z czasem stac sie powiernikiem waznych
    spraw, przemyslen, refleksji, a zona te role straci, intensywnosc
    rozmow z inna kobieta nasila wzajemna bliskosc i rozumienie sie bez
    epizodow zycia codzienego, swiat zaczyna byc fajny, zaweza sie, za
    chwile okazuje, sie ze zona jest fajna na codzien, ale do wyzczych
    przemyslen i rozmow, fajniejsza jest ta druga ( pierwsza, jak zwal
    tak zwal), maz niedlugo bedzie daleko od zony, zgadnijmy z kim
    bedzie wiecej maili wymienial?????? Autorko watku, zycze >Ci aby tak
    nie bylo jak pisze, Twoim bledem byla inwigilacja, ale stalo sie,
    mozesz to olac, jak radza dziewczyny, bo wlasciwie co innego
    pozostaje Ci zrobic? Jka dla mnie jednak, to taka pisanina z byla i
    jeszcze usuwanie jego maili do niej, to.... hmm.. normalne? dla mnie
    niestety nie.
  • Czyli co? nie wolno nam miec kontaktow innymi osobami? Zapominacie
    o jednym.. kazdy ma jakas historie i osoby w niej kotre sie kochalo
    i byly dla nas wazne.. To co pisze autorka jest w sumie chore i
    pokazuje, ze tym bardziej trzeba miec kogos zaufanego bo nawet
    wlasna zona moze noz w plecy wbic

    --
    Protest FK -> alternatywa bez cenzury
  • Forumowiczka Kontik ma absolutna rację ;) Jak sie z kims jest, to sie go kocha i
    akceptuje z calym dobrodziejstwem inwentarza, w tym i z jego przeszłością. Jesli
    sie kogoś kiedyś kochało, to to naturalne, że wciąż pozostaje więź. I bliskiej
    osobie nalezy pozwolic na takie kontakty. A naruszeniem zaufania jest grzebanie
    w prywatnej korespondencji, za co skazywalabym na dożywotnie zmuwanie naczyń,
    łuskanie grochu i drylowanie wiśni spinaczem.
  • zachowanie autorki jest wstretne, tak sie nie robi, to nie ulega
    dyskusji, ale jak dla mnie 3 maile dziennie z kolezanka, tzn byla,
    to o jeden dziennie za duzo, czegos musi w zwiazku brakowac, skoro
    sie tyle pisuje, kobiety, ja pisze nie dlatego ze tak mi sie wydaje,
    tylko ze mam w tej kwestii doswiadczenie ( nie w inwigilacji) ale w
    takim walsnie obrocie sprawy, zaczyna sie od kontaktu z byla, potem
    pisanina, czekanie na mail, czekanie ze zony nie bedzie i znow
    kontakt i nagle sie okazuje, ze woli gosc gadac z tamta niz z zona,
    moj maz tez ma kolezanki, jak mnie nie ma, spotyka sie z nimi na
    piwie, opowiadaja sobie co u nich slychac, spoko, ale kurde, 3 maile
    dziennie z jego byla by mnie dobily, ocyzwiscie zakladajac ze to
    wiem, a nie wiem, bo nie inwigiluje i moje szczescie:) reasumujac,
    nie podoba mi sie zachowanie tego faceta i juz.
  • Problem lezy w tym, ze to nie ja mojemu mezowi noz w plecy tylko
    odwrotnie. Przez ostatnie 2,5 miesiaca, tak mi sie wydawalo ze bylam
    dla niego naprawde bliska osoba. Mial umierajacego ojca (zmarl na
    pocz. czerwca) i to ja robilam wszystko aby nie popadl w depresje.
    I teraz jestem barrrdzo ale to bardzo rozczarowana, ze akurat w tym
    czasie, tak trudnym dla nas obojga, gdzie ja akurat sie bardzo
    staralam, znalazla sie przez przypadek jeszcze jedna, ktora go tak
    sumiennie podtrzymywala na duchu. I robila to jeszcze 2 tygodnie
    temu kiedy nie byla na urlopie.
    Wiecie, ja akurat nie jestem osoba ktora zaglada mezowi w komorke i
    jestem ostatnia osoba, ktora robi scene zazdrosci z byle jakiego
    powodu. Jednak splot wszystkich zdarzen jest wyjatkowo dziwny. Poza
    tym mam wrazenie, ze mojemu mezowi sie to bardzo podoba i jest w ta
    pisanine wyjatkowo zaangazowany.
  • Nie. Ona go pytala jak mnie poznal i on jej opisal wszystko.
  • >Wiecie, ja akurat nie jestem osoba ktora zaglada mezowi w komorke i
    > jestem ostatnia osoba, ktora robi scene zazdrosci z byle jakiego
    > powodu.

    Raczysz zartowac..

    Twoj maz jest wolnym czlowiekiem i ma prawo rozmawiac z kim chce i o
    czym chce. Nie masz monopolu na rozmowy z mezem. To co zrobilas jest
    obrzydliwe i jest to wsadzenie noza w plecy.. I jak juz napisalem,
    mam nadzieje, ze maz sie dowie,ze szperasz mu po koncie mailowym.

    --
    Protest FK -> alternatywa bez cenzury
  • Straszna zdrada.. jak smial opowiedziec o tym jak cie poznal..
    pomysl nie o dalszej invigilacji, tylko o tym jak wyeliminowac
    zmije..
    --
    Protest FK -> alternatywa bez cenzury
  • jasne ze sie dowie bo sama mu to powiem. Poza tym byl tak
    lekkomyslny, ze sam dal mi haslo. Dobre co?! Tylko widocznie
    zapomnial o tym. A ja mam dobra pamiec, niestety. Poza tym uwazam,
    ze jego Ex, to wlasnie ona szuka faceta, gdyz sama biedaczka
    wytrzymac nie moze.
    Najbardziej wnerwia mnie to, ze mam tak durnego meza!!!!NO chyba ze
    ma kryze 40- latkow. Zawsze jednak wydawalo mi sie, ze w tym wieku
    leci sie na 20-chy a nie na EX- 40- chy.
  • gadac z kim chce, ile chce, spac z kim chce, uszcypnac w tylek kogo
    chce... tak? no to super...rozumiem, ze dla autorki przykre jest
    to, ze wlasnie, jak napisal przed chwila, pojawila sie osoba, ktora
    w rownym stopniu stala sie powiernica odczuc, refleksji, to jest
    przykre i nie piszcie mi, ze to normalne, a to ze 'zdradzona'
    zajrzala w prywatna korespondencje to jest wstretne, nie przecze,
    teraz ponosi kare niestety.
  • A Ty nie masz żadnych znajomych z czasów zanim poznałaś męża, z
    którymi utrzymujesz kontakt?
    --
    Es tan corto el amor y tan largo el olvido...
  • No i jeszcze zapomnialam napisac, dlaczego zajrzalam na jego adres.
    Bo ostatnimi czasy wyciagal stare zdjecia, skanowal je itp. I tak
    bylam ciekawa o co chodzi.
  • Mam. Ale nie pisze z nimi 3 maili na dzien. I to takich
    romantycznych.
  • No to masz jakis pomysl?
  • zaufal ci i dal ci haslo.. a ty w idealny sposob pokazajac mu, ze
    zaufanie ci jest glupota i to denna....
    --
    Protest FK -> alternatywa bez cenzury
  • demagogia i nic wiecej.. dobrze wiesz co chce przekazac..
    --
    Protest FK -> alternatywa bez cenzury
  • aaa to o ilosc chodzi.. gdyby pisal dwa to byloby dobrze???

    --
    Protest FK -> alternatywa bez cenzury
  • Dal mi haslo przez przypadek w pracy bo chcial mi cos pokazac na NK.
    To nie bylo "danie hasla" zwiazane z zaufaniem.

    A tak poza tym to czuje sie wyjatkowo podle. Nie z tego powodu, ze
    wlazlam komus do skrzynki tylko z tego, ze tak latwo dalam sie
    wyrolowac. Ja wszystko siebie a on i tak na boku pocieszycielke ma.
  • Na miejscu twojego meza, powaznie zastanowilbym sie nad tym czy
    spedzenie reszty zycia z taka osoba jak ty, to naprawde dobry
    pomysl.. rece opadaja..
    --
    Protest FK -> alternatywa bez cenzury
  • to moze mu to napiszesz na NK.

    Bede miala wiecej do poczytania.
  • Nie zazdroszczę Ci tej sytuacji. Mnie ona tez by pewnie wyprowadziła z równowagi. Ale informacji na temat własnego męża nie zdobywa się w ten sposób. Od tego są rozmowy. Jeśli w korespondencję z nią wkłada tyle czasu i energii, to musi być to dla niego ważne. Więc jeśli nie powiedział o tym, masz powód do myślenia...
  • Mysle, ze sam wpadnie na to, ze majac pod bokiem kogos, kto szpera w
    korespondenji, nie ma sie szans na udane pozycie

    --
    Protest FK -> alternatywa bez cenzury
  • W teori wszystkie takie tolerancyjne i wyrozumiałe i jak zwykle na
    tym forum rzucają kamieniami w kobiete która ośmieliła się
    skontrolować swojego chłopa :) ciekawe jak w życiu :)

    Prawda jest taka że nie ma czegoś takiego jak przyjaźn damsko -
    męska :) no chyba że z całym szacunkiem kobieta jest "wyjątkowym"
    przypadkiem - takie szukanie kontaktu, zwierzanie się z inną kobietą
    dla faceta będącego w związku jest po prostu niebezpieczne i
    nieodpowiedzialne.. nie dla tego bo teraz coś się może dziać tylko
    bo bardzo trudno czasem złapać moment przekroczenia granicy od
    przyjaźni do flirtu itp itd

    Dlatego ja np gdy poznałam mojego męża przestałam utrzymywać
    kontakty z moimi ex bo jednak zawsze istniało między nami przecież
    jakaś chemia i pożądanie które zbliżyły nas do siebie i nie chciałam
    kusić losu, tak samo zrobił mój mąż nie przymuszany etc. jako osoby
    po przejściach wiedzieliśmy po prostu że czasem nie potrzeba złej
    woli żeby sytuacja wymknęła się spod kontroli :)

  • No niestety, zdaje sobie z tego doskonale sprawe. Zastanawiam sie
    tylko jak splawic babe. Myslalam, ze napisze jak ON, ze fajnie bylo
    ale zalezy mi (czyli jemu)na rodzinie i nie chce wiecej listow od
    niej. Do Niego zas napisalabym z nowego konta jako ONa, ze maz wraca
    wczesniej z Islandii i nie chce, zeby wiecej do mnie pisal.

    Co o tym sadzicie?
  • Ja mam z mężem taką umowę: koledzy, koleżanki z dawnych lat owszem, ale żadnych
    byłych. Obydwoje nie umielibyśmy podać choć jednego racjonalnego powodu, dla
    którego warto by było utrzymywać taką znajomość.
  • no tak:) i znów się okazuje że to Ty jesteś głównym problemem, bo zajrzałaś na
    jego skrzynkę:)

    mam pytanie do tych którzy Cię krytykują. czy to normalne że mąż utrzymuje
    ścisłe kontakty z byłą pisząc romantyczne maile i nie mówiąc o tym żonie? i czy
    to że ona zajrzała na tę skrzynkę to naprawdę jedyny problem jaki widzicie w tej
    sytuacji.

    bo gdybym miała wybór to wolałabym być z kimś kto mi zajrzy na skrzynkę niż z
    kimś kto romansuje po cichu z byłą..


    --
    łgarzom i krętaczom mówię NIE
    i ogólnie pierdzę -w ich kierunku
  • zabawa w patchwork z bylymi to jakies szczeniactwo, w malzenstwie
    sprawy powinny byc jasne, a przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna
    wystepuje w kilku wypadkach: 1/ to nie przyjazn:9 2) facet jest
    gejem lub ona lesbijka, 3/ jedna ze stron jest totalnie
    niepociagajaca fizycznie, kijem nie tkniesz, w innych wypadkach nie
    ma gwarancji, ze chemia nie ruszy, a rozmowy najbardziej ludzi
    zblizaja, a w przypadku watku autorki, pewnie w jedna strone
    zblizaja ( nie te co trzeba) a w druga oddalaja, na efekty nie
    trzeba bedzie dlugo czekac, takie jest moje zdanie, poparte
    doswiadczeniem, latami zycia.
  • Nie wolno robić takich rzeczy. Zastanów się, jaka by była jego reakcja, gdyby
    sie o tym dowiedział. Mógłby nie wybaczyć Ci tego do końca życia. To są chwyty
    poniżej pasa, których w małżeństwie się nie robi (wogóle się nie robi, a co
    dopiero w małżeństwie). Wyjściem z tej sytuacji jest chyba wybranie mniejszego
    zła i przyznanie się do wszystkiego. Dałaś ciała, to się teraz wstydź przed
    mężem. Zobaczysz jego reakcję. Jeśli nie ma nic do ukrycia, to spokojnie Ci
    wyjaśni o co chodzi z tą znajomością. A wcześniej porządnie spierze tyłek za
    inwigilację. To ryzykowne, ale ja teraz nie widzę innego wyjścia. Oczekujesz
    szczerości, to sama się na nią zdobądź.
  • ja mam dokładnie tak samo :)

    z tym że prawda jest taka że od dłuższego czasu wolimy głównie się
    spotykać z naszymi również sparowanymi znajomymi (np wspólny grill,
    impreza czy wyjazd) z rzadka, raz, dwa razy w miesiącu ja umawiam
    się na swoje ploty ze swoimi znajomymi a on na swoje piwko - i
    przyznam szczerze że mąż zazwyczaj a takich wypadkach wybiera po
    prostu męskie piwo, wyprawe w góry, go karty etc :) ja zresztą wtedy
    też wolę jakąś damksą rozrywkę w tow koleżanek/ przyjaciółek.

    Może jesteśmy dziwakami ale jakoś nie mam deficytu kolegów/ mężczyzn
    w moim środowisku :) wystarczy mi mój mąż, kumple z pracy i nasi
    wspólni męscy znajomi :) jakby chciała w to wepchnąć jakiś "kolegów"
    jeszcze to po prostu nawet nie byłoby czasu. (identycznie ma się
    sytuacja z moim mężem)
  • ale to norma na tym forum :))

    dochodzi czasem do sytuacji kuriozalnych, był jakiś czas temu wątek
    w którym jakaś dzieczyna znalazła jakieś ewidentne dowody zdrady i
    tak zamiast skupić się na problemie, rzucili się na nią że jak
    śmiała otworzyć jakąś tam kartke w mieszkaniu swojego faceta :)


    co ciekawe zupełnie inne spojrzenie na takie problemy mają zazwyczaj
    kobiety w związkach niż teoretyczki :) uważam że to dość nawet
    zabawne i można by to kiedyś zbadać :))

  • Razem z mężem nie mamy potrzeby spotykania się z byłymi. Tak jak mówisz,
    wystarczy nam własne towarzystwo lub towarzystwo wspólnych znajomych. Powiem
    szczerze, że gdybym nagle poczuła taką potrzebę, zaczełabym się mocno
    zastanawiać nad swoim związkiem, czego mi brakuje, skoro nagle szukam kontaktu
    wśród byłych
  • Co nie znaczy, że nie trzeba czasem nazwać rzeczy po imieniu, a nie dopisywać
    pseudofilozoficzne wywody i teoretyzować na tematy z gruntu jasne. Dla mnie tu 2
    rzeczy są jasne: szperanie bez powodu w poczcie jest złe i pisanie za plecami
    żony z byłą też jest złe. Ja prosta dziewucha jestem, to prosto pojmuję... :)
  • zauważyłam ze bardzo często obrywa się autorce wątku, a tu jest idealna sytuacja
    - sama przyznała się do wejścia na skrzynkę, a że wszyscy są kryształowi, więc
    należało ją zrugać.. na główny problem nie starczyło już weny :)

    --
    łgarzom i krętaczom mówię NIE
    i ogólnie pierdzę -w ich kierunku
  • No dokladnie. Dzieki:) Wlasnie chodzi mi te druga czesc. Jak
    zareagowac? Pierwsze emocje mam juz za soba. Niezbyt mile.
  • Ale na co zareagować?
  • zdradzana_czy_nie napisała:

    > Jestem kolejna "chyba" ofiara Naszej-klasy. Zachcialo mi sie
    > zalogowac jako moj maz .....No niestety przykra niespodzianka. Od 2
    > miesiecy pisze codziennie po 2-3 maile ze swa Ex. Oczywiscie
    > wszystkie te maile znalazlam w "koszu", tzn. tylko jej bo jego do
    > niej zostaly usunite- nie moge ich nigdzie znalezc.
    > No w zasadzie nic w tych mailach zdroznego nie ma, wspominki, jak
    > tam poznal swa zone, czyli mnie, o tym, ze ONA jest teraz jego
    > aniolem strozem, no i ze jej maz do grudnia zostaje w Islandii a
    > potem moze pobyt przedluzy.
    > Dodam jeszcze, ze mieszkamy za granica i spotkanie w Polsce to nie
    > jest taka latwa rzecz ale....ta intensywnosc tych maili zadziwia.
    > Powysylali sobie zdjecia, stare i nowe i sielanka trwa.
    > No i co mam zrobic?
    > Maz wlasnie wyjechal i nie bedzie go 2 tygodnie. Moze zaczac z nia
    > pisac jako maz? Albo tak to zostawic i patrzec jak sie akcja
    > rozwinie?

    Jesteś chora. Życzę mężowi żeby chociaż kochankę znalazł sobie zdrową.
    Pozdrawiam.
  • no wlasnie, jak zwykle autorowi postu dostaje sie po tylku (mimo
    tego, ze ja rowniez droga zdradzana czy tez nie, nie pochwalam
    takiego zachowania zagladania do smsow i maili swoich chlopcow,
    mezow i kochankow)

    jednakze nic straconego ; ) jesli znasz owa pania to zapros ja do
    swoich kontaktow i zacznij z nia sama rozmawiac, moze zobaczysz o co
    tak naprawde jej chodzi (kobieta kobiete rozgryzie bez problemu)

    jesli jej nie znasz to przegladnij zdjecia swojego meza i sie go
    spytaj po powrocie cot o za jedna, bo przypomina tobie kolezanke ze
    szkoly (tez zobaczysz szybko jego reakcje)

    mozesz tez poprosic go o to czy mozesz z jego konta wyslac do
    waszego wspolnego znajomego wiadomosc, bo ty akurat zapomnialas
    hasla do swojej skrzynki. i rowniez obserwuj reakcje

    mozliwosc jest wiele i sky is the limit :) jesli juz koneicznie
    chcesz sie bawic w szerloka holmsa to prosze. a skad mialas jego
    haslo??? bo jesli on ci je sam dal to jestes usprawiedliwiona.i bron
    cie panie boze nie wysylaj do niej zadnych wiadomosci z jego konta,
    bo klamstwo ma krotkie nogi i tylko specjalisci potrafia siedziec z
    zamknietymi ustami i udawac ze nic sie nie stalo. kropka
  • zdradzana_czy_nie napisała:

    Moze zaczac z nia
    > pisac jako maz? Albo tak to zostawic i patrzec jak sie akcja
    > rozwinie?

    Nikt nie zasługuje na to, by robić z niego idiotę. Uważaj z kim igrasz, bo może
    to się kiedyś obrócić przeciwko tobie. Masz ze sobą jakieś problemy, to
    porozmawiaj z mężem.
  • Ta odpowiedź bardziej pasuje do godnego forumowicza
  • Bo nie ma problemu.
    Czasem sie zastanawiam, jak to sie dzieje, ze niektórzy ludzie nigdy nie dorastają.
  • nie miałabyś problemu z tym że mąż ukrywa przed tobą częsty i dwuznaczny kontakt
    ze swoją byłą?


    --
    łgarzom i krętaczom mówię NIE
    i ogólnie pierdzę -w ich kierunku
  • wd mnie nie warto wchodzić w takie gierki, to tylko pogorszy twoją
    sytuację, ja bym powiedziała mężowi wprost: słuchaj, zaniepokoiło
    mnie to i to, tak zachowałam się źle sprawdziłam korespondencje na n-
    k, ale byłam zaniepokojona i jestem dalej po jej przeczytaniu. i
    porozmawiała o swoich odczuciach i emocjach z nim.


    powodzenia !

    i naprawdę unikaj gierek :) szkoda na nie czasu i zachodu.
  • Co? Zacząć z nią pisać jako mąż? Co ci jest? Masz chyba obsesję.
    Rozumiem że cię ukuło że mąż rozmawia z inną kobietą w
    dodatku "byłą" ale jakim prawem w ogóle logowałaś się na jeg profil??

    To jest ochydne po prostu. Dlaczego to robisz? Jeśli mu nie ufasz to
    porozmawiaj z nim a nie grzeb w jego rzeczach. Dał ci jakiś powód?
    A jeśli zrobiłaś to dla zabawy to współczuję twojemu facetowi a nie
    tobie.


    I co jest złego w ich korespondencji? Ze opowiada o żonie (tobie) i
    wspominają dawne czasy, może wspólnych znajomych? Uważasz że jak
    ktoś z kimś zerwał to już na ulicy nie mogą się poznać lub pogadać?
    Muszą być wrogami? Z tobą jest coś nie tak i to mocno.
  • A skąd Ty wzięłas ten dwuznaczny kontakt? ja czytam, że autorka
    pisze ta;
    No w zasadzie nic w tych mailach zdroznego nie ma,
    --
    VIDE
  • a nie pisała też czegoś o romantycznych mailach? tak czy inaczej warto to
    wyjaśnić z mężem bo ma prawo być zaniepokojona


    --
    łgarzom i krętaczom mówię NIE
    i ogólnie pierdzę -w ich kierunku
  • Moim zdaniem dziewczyna sie później nakręciła w miare pisania
    następnych postów. Cóż-stało sie jak stało-teraz chyba rzeczywiście
    pozostaje rozmowa z mężem.
    --
    VIDE
  • i przypomnialam sobie swoich bylych, poszukam w Nk i poopowiadam o
    moim obecnym mezu, przesle zdjecia, w ogole bede pisala z bylymi ile
    wlezie, a co pisac nie wolno? A jak juz duzo poopowiadam, to przejde
    do pikantnych szczegolow, pozniej zapytam o takowe moich bylych,
    mysle, ze za jakis czas bedziemy sie chcieli zobaczyc w realu po
    latach, a co w tym zlego? kobiety! czy wy naprawde nie widzicie,
    ze to nie jest normalne? ech,...
  • Jakby mój się dowiedział, że coś takiego robię, nogi by mi powyrywał :)
    Tak na serio. Pierwsze i zasadnicze pytanie: dlaczego miałabym to robić??
  • nie przejmuj sie oskarzeniami, ja tez ani myslalam kontrolowac i sparwdzac i moj
    maz stal sie tak pewny siebie ze przestal pilnowac tel.
    a najwiecej o tajemnicy korespondencji mowil gdy znalazl sobie "kolezanke"
    trzymaj reke na pulsie i kontroluj dopoki nie jest za pozno,
    zerknij na forum wenusjanki wenusjanki.bangla.pl/
    tam nikt Cie nie bedzie oskarazal, wrecz powiedza Ci jak sie upewnic, bo od tego
    co opisalas zaczynala sie dramaty osob tam piszacych
    mam to za soba i trzymam kciuki za Ciebie
  • ale najwaqzniejsza kwestia to dlaczego on to ukrywa przed Toba?? moim zdaniem sa
    2 odpowiedzi:
    1.wie ze jestes chrobliwie zazdrosna i nie chcial ujawnic ze ma kontakt ze swoja eks
    2. robi to za Twoimi plecami bo ma nieczyste zamiary.

    W jednej i drugiej sytuacji Cie oszukal, dziewczyny ktore pisza ze masz cos nie
    tak z glowa bo mu grzebiesz w meilach, niech sie same pukna w glowe - facet Cie
    oklamuje i co niby?masz przymknac oko bo to niemoralne jest???
    --
    Czym dla Ciebie jest świat?
    Babie lato unoszone przez Twój podmuch, tak ot tak.
    Pokaż skrawek Twoich ust,pokaż swój mózg, a może słowa te zbyt małe są?
  • nie trudne, tylko mnie nie bylo

    a moja odpowiedz jest podyktowana moimi doswiadczeniami, wiem jak
    moze potoczyc sie taka n-klasowa znajomosc. I nikomu nie zycze, zeby
    przezywal to co ja. Oczywiscie sytuacja bohaterki postu moze sie
    miec nijak do mojej sytuacji, ale chyba od tego jest forum, zeby
    pisac to co sie mysli. U mnie wyszlo dosyc emocjonalnie.

    Jak juz bohaterka watku zabrnela tak daleko to cos powinna
    zrobic.Osobiscie nie popieram inwigilacji, jest to dla mnie zenua,
    ale jesli powiedzialo sie "a" to trzeba powiedziec "b".

    Ostatnie pol roku mojego zycia toczylo sie wokol sprawy, ktora
    wyszla na n-k. Wybaczcie,ze mam tak spaczone myslenie o wyzej
    opisanej sprawie. Nic na to nie poradze. A autorka watku
    przynajmniej bedzie miala do dyzpozycji rozne punkty odniesienia, z
    ktorego skorzysta - jej wybor.
  • przepraszam, czasami prowadze normalne, nie wirtualne zycie. Zadko,
    bo zadko, ale zdarza sie.
  • Jak ktoś chce zdradzić (obojętnie kobieta czy mężczyzna) to i tak
    zdradzi choćby był kontrolowany na maksa, 24 na dobę. A jak ktoś nie
    chce zdradzić, to nie zdradzi. A wszelkie włamywanie się na cudze
    konta, szperanie w cudzych telefonach itp. świadczy tylko o osobie
    inwigilującej, jej totalnym braku godności, zaufania do partnera i
    chorobliwej zazdrości.
    HOWGH!!!
    --
    VIDE
  • czy wy naprawde wszyscy jestescie tacy
    swietozaprzeproszeniem..i?

    nie popieram inwigilacji, ale do jasnej cholery niw wmawiajcie mi,
    ze nie macie czasmai ochoty sprawdzic partnera.

    Pisalam oczywiscie do tych sparowanych. A nie filzozofujących
    teoretyków.
  • zdradzana_czy_nie napisała:

    > jasne ze sie dowie bo sama mu to powiem. Poza tym byl tak
    > lekkomyslny, ze sam dal mi haslo. Dobre co?!

    I co z tego? Ja też mam hasło maila mojego faceta. Czasem nawet prosi mnie bym
    przeczytała mu jakiegoś maila przez telefon. I nawet nie przyszłoby mi do głowy
    żeby czytać jakiekolwiek inne. Nie każda jest taką wścibską złodziejką.
  • Nie , nigdy nie miałam.
    --
    VIDE
  • a za miesiac watek "zdradzil mnie, jak moglo do tego dojsc, nic nie
    zauwazylam"
  • Na Twoim miejscu nie bawiłabym się w jakieś dziecinne podszywanie się pod męża
    tylko zapytała się wprost dlaczego tak często kontaktuje się z byłą.
    Przypuszczalnie on uważa, że to tylko takie miłe wspominki a ona? Trudno
    powiedzieć? Może miłe wspominki a może "stara miłość....".
  • Nie sądzę. Nie wszyscy faceci zdradzają. Mój gdyby sobie znalazł
    kogos innego zastosowałby inną opcję:)
    --
    VIDE
  • Wiesz, zazdroszcze Ci. I jesli piszesz prawdę to chciałabym kiedyś
    trafić na kogoś takiego. Kogoś kto wzbudzi we mnie 100% zaufania.
    Chyba za duzo przezylam i nie potrafie obiektywnie patrzec na takie
    sprawy.

    Zycze szczescia w takim razie i coz jak wczesniej napisalam - tylko
    pozazdroscic :)
  • Coś Ci powiem-przeciez nie da się kogoś na 100% sprawdzić.
    Zdradzjący może byc b. sprytny, np. daje sobie grzebac w komorce a
    na "lewe" kontakty ma inna komórke o której żona nie ma pojęcia. To
    samo może być z mejlami. W dzisiejszych czasach, kiedy ludzie dużo
    pracują, dużo sie ruszają naprawde przy odrobinie wysiłku i
    inteligencji mozna się kryć bardzo sprytnie. Więc jak ktoś chce
    zdradzić, to takie kontrole moga i tak mijać się z celem. Kontrola
    może nic nie wykazać a potem nagle-wielkie zdziwko....
    A poza tym nie można dać się zwariować. Żyję na tyle długo na tym
    świecie, że napatrzyłam sie na różne rzeczy w tym końce związków par
    wydawałoby sie idealnych. Nie moge przsądzić jak bedzie z moim
    związkiem. Ale nie mam zamaru bawic się kontrole tak z powodów
    podanych w tym poście, jak i którymś z wczesniejszych.
    --
    VIDE
  • Zgadzam się z Tobą w stu procentach.
    Jednak gdybym dostała hasło do konta mojego faceta, to niestety
    jestem tez przekonana w stu procentach, ze wlazłabym poszperac i
    poszukac nie wiem sama czego. Nienawidze inwigilacji, ale obawiam
    sie, ze w takiej sytuacji nie mogłabym się powstrzymac.

    No cóż, pozostaje mi tylko cieszyc sie tym, ze nia mam kogo
    podglądać. Przynajmniej nie muszę mieć wyzrutów sumienia :).
  • Dzieki za wsparcie. Zapomnialam napisac wczoraj, ze ta niby moja
    inwigilacja, nie byla zamierzona. Wlazlam na NK przez jego profil bo
    nie ma swojego. Wiedzialam tez, ze ma kontakt ze swoja EX bo sam mi
    powiedzial, ze sie do niego odezwala. Przypuszczalam, ze maja
    kontakt ale ze az tak intensywny, to nie. I to bylo dla duzym
    zaskoczeniem. Poza tym pare dni wczesniej zapytalam go w domu, jak
    tam korespondencja z EX, i tu zdziwil- spojrzal tak jakos dziwnie na
    mnie i..... Wlasnie, te cala korespondencje znalazlam skasowana
    w "koszu". Miala byc usunieta ale nie wyszlo. Zdjecia wysylal ze
    swojego adresu a wczesniej z skanowal te stare 20 -letnie i z
    naszego wspolnego adresu przeslal najpierw do pracy bo z domu nie
    potrafil wejsc na to konto- link nie dzialal.

    No a wczoraj mielismy rozmowe telefoniczna- bo go akurat nie ma w
    domu. I na poczatek powiedzial mi, ze absolutnie z nia nie pisal,
    potem ze nic miedzy nimi nie ma. Ja niestety bardzo emocjonalnie do
    tego podeszlam i zaczelam krzyczec. Byl zaskoczony, ze wiem (bo
    przeciez usunal te maile)i zadzwonil drugi raz zeby zapytac dlaczego
    nie mam do niego ZAUFANIA???? Hehehe- i tym mnie najbardziej
    rozbawil!!!! W KOncu to on ukrywal te pisanine. To byla jego
    tajemnica. A najbardziej rozbawily mnie te zdjecia wysylane z jego
    adresu.
    Tak, tak kobity, nie ma jak to miec zaufanie do meza, ktory ma 46
    lat i jest w stanie malzenskim 21 rok!



  • Ja się zastanawiam jak ja bym zareagowała jakbym się dowiedziała że
    mój partner cos takiego zrobił. Na prawdę nie wiem jak by się to
    skończyło.

    Dziewczyna się powinna zastanowić jak by się czuła w odwrotnej
    sytuacji. Pewnie napisałaby wątek " Nie ufa mi i grzebie w moich
    rzeczach. Co robić?"
  • Może i ukrywał. Ok nie powiedział prawdy. A ty za to czytałaś
    prywatną korespondencję nie do ciebie zaadresowaną. Wpadłaś na to,
    że może ludzie z którymi on rozmawia piszą mu o rzeczach, o których
    nie chcieliby abyś ty wiedziała?

    Weszłaś z butami nie tylko w jego korespondencję ale także i tych
    osób.

    I jeszcze masz żal. Nie znasz powiedzenia "kto podsłuchuje
    najczęściej usłyszy na siebie"?
  • Jesli ja wlazlam buciorami w cudza korespondencje to EX mojego meza
    wchodzi buciorami w moje zycie. Nie pukajac!!!
    Chec ratowac moj zwiazek a nie patrzec jak inna kobieta zabiera mi
    meza.
  • Nie sluchaj tych filozofek co to na ciebie jadą tylko kontroluj
    faceta,ideały są wzniosłe ale facet to świnia,nawet najbardziej
    kontrolujący podda sie innej kobiecie jak go testosteron
    przypili...A z drugiej strony kazdy psycholog ci powie,ze w związku
    nie powinno byc zadnych tajemnic wiec on powinien ci powiedziec o
    tej wymianie maili ot co.
  • To znaczy że jak jakakolwiek kobieta rozmawia z twoim mężem to już
    koniecznie chce ci go ukraść? Nie wspominałaś nic o tym, że coś
    takiego tam znalazłaś. A zwyczajne "co słychać" i tym podobne nie
    jest niczym złym. Może ta kobieta też ma własne życie i męża i wcale
    nie ma ochoty na twojego a ty robisz aferę.

    A szpiegowanie i grzebanie w cudzych rzeczach (kontach
    internetowych, kieszeniach, listach) jest nie w porządku.

    Nie przeczę, źle zrobił, że ci nie powiedział jak pytałaś. Też bym
    się wkurzyła. Ale czytanie cudzej korespondencji to jest chore.
    Zachowujesz się jak policjant, SB-ek jakiś.

    No i co się takiego wielkiego stało? Twój mąż z którym jesteś już 21
    lat (i jakoś nadal się kochacie i jesteście razem) porozmawiał ze
    swoją byłą (rozumiem że 21 lat wczesniej z nią był) a ty robisz
    afere o coś co było 21 lat temu???

    Co widzisz złego w tym, że twój mąż z kimś rozmawia ? Pozwalasz mu
    na rozmowy jedynie z mężczyznami? Sama nie zamienisz słowa z facetem
    innym jak mąż? Z kolegą z podstawówki, liceum?

    Jedyna jego wina w tym że skłamał. Ale twoja reakcja jest
    niewspólmierna do sytuacji. Ty zrobiłaś coś gorszego. Czytałaś cudze
    listy nie do ciebie pisane.

    Skąd ci do głowy przyszło że od razu cię dla niej zostawi? Taka
    jesteś niepewna siebie, że musisz szpiegować żeby się podbudować?
  • no święte słowa:-)
  • Witam Cie. Nie przejmuj się tymi wszystkimi negatywnymi
    komentarzami! Trzymaj rękę na pulsie, zanim sprawy zajda za daleko i
    nie będzie już o co walczyć. Wyparł się kontaktów, to już jest dowód
    że to nie jest tylko takie sobie pisanie. O swoją rodzinę trzeba
    walczyć, gdyby mój mąż wysyłał po trzy e maile do swojej byłej to
    byłabym mocno zaniepokojona. Pytanie? Do Ciebie ile razy w ciągu
    dnia pisze i dzwoni? Założe sie z byłą ma większy kontakt. I bardzo
    dziwię się wiadrom pomyj wylewanym na Ciebie. Trzymaj się i walcz!
    Dobrze że w porę się zorientowałaś, ja tak to widzę, podobną
    sytuację przeżyłam i domyślam się co czujesz.
  • Jezu czy to źle że go pocieszała? Może się jej zwierzył że ma cięzki
    okres to co miała napisać? Spadaj? W cięzkich chwilach człowiek
    szuka ujścia wszędzie gdzie je może znaleźć.

    A z ciebie wychodzi nutka egoimzu. "Bo jak ja się starałam to on
    powinien o mnie pomyśleć i mnie docienić bo ja się przecież
    starałam"....Ja Ja Ja ..

    Jakby tak gadał z kumplem to być nie miała tych obiekcji prawda? Ale
    kobieta....no śmiał odezwać się do kobiety. Straszne. Na pewno już
    cię teraz dla niej rzuci.

    "nie mam w zwyczaju czytania cudzej korespondencji, przeglądania
    komórek"...a to teraz to samo się zrobiło? Czy nie masz w zwyczaju
    tylko jeśli nie masz ochoty?



    Weź się i zastanów.
  • Ta... poniewaz ona rozmawia z twoim mężem chce ci go na pewno
    ukraść. Skąd ta myśl? Napisała tak?

    I dlaczego twój mąż jets durny? Może rozmawiać z kim chce i jak chce
    i tobie nic do tego. Ty np. teraz omawiasz wasze prywatne sprawy na
    forum publiczym i pytałaś go o zgodę na to? Czyli ty masz wolność -
    zwierzasz się nam- forumowiczom, ale on kolezance nie może. Bo ty
    zabraniasz. (zabawne)

    A to że dał ci hasło znaczy że miał do ciebie zaufanie i nie robił
    nic czego musiałby się wstydzić. Zapewne teraz jego zaufanie na
    pewno zmaleje...
  • Bez przesady że nagle cała wina leży po jej stronie!
    To chore!

    Nie chodzi o nie rozmawianie z jakimkolwiek facetem/ kobietą
    ale o intensywną korespondencje ze swoją ex faceta przechodzącego
    pewno kryzys wieku średniego :)

    Ja nie mam nic do ukrycia w swoim związku, i szczerze mnie wali czy
    mój mąż czyta moje smsy, listy, mejle czy archiwum gg - nie mam nic
    do ukrycia a jeśli to sprawi że on czuje się lepiej niech to robi,
    dlatego zna moje hasła do poczty, nie mam hasła na gg choć mam
    archiwum. Takiej inwigilacji etc boją się tylko osoby które mają coś
    do ukrycia.

    Ona nie robi afery o to co było 21 lat tamu, ale o to że mąż
    intesywnie korespdnuje z inną kobietą, z którą kiedyś go coś
    łączyło, a z którą korespondencje chciał zataić przed żoną - bo ją
    skaskował ! i to chyba różnica.

    W miłości nie można być wszystkiego pewnym. A zbytnia pewność zwykle
    prowadzi do niebezpiecznych sytuacji.
  • O następna co ci zmyła głowę!!!! Kobieto ona poświęciła dla swego
    męża najlepsze lata i nie chce tego teraz stracić. Co takiego się
    stało że weszła na jego profil, hasło sam jej udostępnił, nie
    złamała go jakimś programem szpiegującym przecież. W udanym związku
    dwojga ludzi nie powinno być miejsca na skrywane hasła, profile,
    itp; Wiele kobiet (samotnych, znudzonych, bez zasad) potrafi
    skutecznie wykorzystac lukę jak może na chwilę sie pojawić pomiędzy
    małżonkami, a potem nic już nie jest takie samo... Niestety
  • czytam te twoje wypowiedzi i czytam i jedyne co mi do głowy
    przychodzi to jedno:

    Jesteś ogromną , niepewną siebie EGOistką i histeryczką

    żyć z kimś takim to albo pod kapciem albo uciekać
  • Z tego co wiem to on dał jej hasło tak więc niczego się nie bał.

    Jestem w stanie zrozumieć, że jak twój mężczyzna rozmawia często z
    kimś kto był dla niego kiedyś bliski to może ukłuć. Każdego.

    Nie o to mi jednak chodzi.

    -Autorka postu od razu wysnówa teorię że tamta (po 21 latach) nagle
    chce jej na pewno tego męża ukraść Znalazła coś takiego w mailu że
    od razu padają ciężkie oskarżenia?

    - Zabrania mężowi jak widac utrzymywania kontaktów z ludźmi, którzy
    jej nie pasują. Matko od tego związku upłynęło min. 21 lat ich
    szczęsliwego małżeństwa.....to powinno być dla niej źródłem zaufania
    a nie to że facet chciał mieć jakąś małą tajemnicę.

    - To że chciał pokazac się z jak najlepszej strony i sobie zdjęcia
    poprawiał to co takiego? Każdy chce wypaśc jak najlepiej i nie od
    razu musi to być znak zdrady (to jest bez sensu i do niczego nie
    prowadzi)

    - cały czas powtarza że ona się starała mu pomóc tak bardzo i
    strasznie (kilka razy to pisała) a on bezczelny zwierzał się innej
    osobie. To jest tylko przejaw egoizmu.

    - autorka zastanawiała się czy przypadkiem nie podszyć się pod męża
    i nie węszyć dalej. To to jest już przegięcie.

    sorry ale rozmowa z byłą to nic w porównaniu z tym co ona wyprawia.

    Moim zdaniem z autorki wychodzi graniczna niepewność siebie. Mąż
    niczego strasznego nie zrobił. Ideałem pewnie też nie jest, ale kto
    jest.


  • Wiesz ona poświęciła życie dla niego a on dla niej. I oboje
    zasługują na wzajemny szacunek.

    Dał jej hasło a to znaczy że nic specjalnego tam nie wyprawiał i nie
    miał nic do ukrycia a to że internet pełen jest różnego typu ludzi
    to jeszcze nie upowaznia to takiej kontroli.

    Nie tylko internet pełen jest pokus. Pełna jest ich ulica, każdy
    autobus, bar, sklep. Czy to znaczy że mamy prawo kontrolować każdy
    krok partera?

    Co on takiego zrobił? Wymienił kilka maili z byłą po 21 latach? No i
    co? Bo ja nie rozumiem. Co tam takiego napisał? Ze ma zonę, ż emu
    ojciec zmarł i czuje się źle. No i co?

    Jak autorka tego mpostu będzie kierowac się takim myśleniem to
    zacznie go śledzić w obawie że na jego drodze stanie jakaś pokusa.

    Zasady są ważne i należy je respektować. Jednak nie zgadzam się ze w
    związku nie ma miejsca na skrywane hasła (w sensie pocztę itp).
    Każdy ma prawo do odrobiny prywatności. Każdy jest odrębną
    jednostką. (i tutaj juz ogólnie piszę a nie o tej konkretnej
    sytuacji)

    Dlaczego mój facet ma czytac maile jakie wysyłam do przyjaiciółki?
    Do mamy? Do pracy? Może ja nie, ale moja przyjaciółka może mieć
    jakieś tajemnice przed moim facetem, prawda? I nie koniecznie musi
    chcieć aby on to czytał. Weź to pod uwagę.




    Sorry ale słowo związek nie równa się zwrotowi " całkowity negliż
    psychiczny"

  • Dał jej hasło dawno temu ja napisał założycielka wątku, więc w owym
    okresie moze faktycznie nic nie miał na sumieniu. Ale teraz już
    chyba tak nie jest, zaprzecza kontaktom z byłą. Oczywiście że świat
    jest pełen pokus i nikt nie "upilnuje" partneta jeśli on sam się nie
    upilnuje. Ale chodzi o to żeby nie dopuścić do takiej sytuacji że
    zaczynają do siebie "regularnie" pisać, tworzy się wzajemna
    zażyłość, kontakty są coraz częstsze z byłą, jednocześnie coraz
    rzadsze z żoną i nagle się okazuje że lepiej go rozumie była, a
    niżeli własna (ta sama od 21 lat żona).
    Prawda jest taka że jeżeli się ma czyste sumienie to nie przeszkadza
    że partner czyta moje e maile, smsy, one sobie poprostu są dostępne,
    a najczęściej on do nich nie zagląda bo nie ma takiej potrzeby.
  • zgadzam sie calkowicie
    jak sie wszystko uspokoi to sama odpuscisz, zobaczysz
  • Wiesz żona nie napisała czy mąż ma pretensje. Masz rację że nie
    ładnie jest kiedy związek z inną osobą (czy to byłą czy nie byłą)
    jest bardziej zażyły niż z partnerem. To nie jest przyjemne dla
    nikogo i to jest fakt oczywisty.

    Nie należy dawać przyzwolenia na takie rzeczy. Inną jednak sprawą
    jest jak się to robi.

    Osobiście uważam, że związek nie upoważnia żadnej ze stron do
    rozgrzebywania prywatnych rzeczy drugiej strony. Uważam, że każdy ma
    prawo do prywatności. Inna rzecz jak z niej korzysta, ale prawda
    jest taka, że jesli partner będzie chciał zdradzić, odejść czy
    zrobić coś jeszcze innego to i tak to zrobi. Nie zależnie od tego
    jak bardzo go będziemy pilnować.

    Mnie głownie zraziła reakcja autorki postu, która od razu założyła
    że była chce jej męża ukraść (a nie pisała czy w wiadomościach
    znalazła tego potwierdzenie- wnioskuję po jej wypowiedziach że
    raczej nie).

    Taka reakcja jest zdecydowanie przesadzona. Może jej być jedynie
    przykro że ją oszukał. Z tym się zgodzę. Zadała pytanie a on
    skłamał. I to jest jedyna wina.

    Natomiast chęć podszywania się pod inną osobę jest okropna. Nie
    chciałabym żyć w domu z osobą, o której bym wiedziała że w razie gdy
    będzie mnie o coś podejzewać ( podstawnie czy bezpodstawnie) to od
    razu zabierze się za szpiegowanie. Źle bym się czuła we własnym
    domu.


    Nie można aż tak dawać upustu wyobraźni. Inna sprawa moje osobiste
    podejzenia ( być może bezzasadne) a inna sprawa fakty.

    Poza tym, jeżeli autorka czuje że oddalają się z mężem od siebie to
    ta "była" może być raczej skutkiem a nie przyczyną.
    A to właśnie przyczyny należałoby poszukać. Likwidując
    kolejne "skutki" nic nie zyska. Jak coś w małżeństwie nie gra to mąż
    znajdzie 100 innych kobiet jeśli będzie chciał.
  • Ciekawe jak teraz będą się kontaktować.
  • Witam. Oczywiste jest że nie o pilnowanie tu chodzi, bo nie na tym
    dobrowlony związek polega.
    Ja z kolei nie dziwię się autorce postu, że założyła od razu że była
    chce go ukraść, myślę że są ku temu przesłanki. Ja nie wyobrażam
    sobie żebym pisała ze swoim byłym po 3 emaile dziennie, myślę że to
    wykracza poza ramy zwykłego koleżeństwa.
    No i w całej rozciągłości zgadzam się, że chęć podszywania się pod
    swojego męża jest mało trafionym pomysłem. Wiem też z własnego
    doświadczenia, że w takich sytuacjach rozum jedno, a emocje drugie.
    Myślę że autorka wątku nie powinna była się zdradzać z tą swoją
    wiedzą i spróbować zadziałać inaczej, poszukać przyczyny tego stanu
    rzeczy.
  • Tak wlasnie o te zazylosc miedzy nimi mi chodzi. Czytajac te maile
    pisane dokladnie od 6 maja do 12 lipca (obecnie EX jest na urlopie
    do konca tygodnia), widzialam jak ta pisanina powoli coraz to
    bardziej sie zaciesnia.

    Co do moich podejrzen o "wykradzenie mi meza"- Ex juz w drugim mailu
    napisala, ze jej slubny jest w Islandii i dopiero na Boze Narodzenie
    przyjedzie na urlop.
    Z czego wyciagnelam wnioski, ze Ex w ostatnim czasie jest wyjatkowo
    niedopieszczona i szuka zastepcy swojego meza.

    Nie mam pretensji o korespondencje mojego meza z roznymi ludzmi. Na
    NK pisal tez z innymi kobietami ale to byly zupelnie inne maile. Nie
    sprawdzam go, nie kontroluje. Teraz wlasnie dopiero jego dziwne
    zachowanie wywolalo moj niepokoj.

    Wiem, ze ostatnio nie byl to dla niego latwy okres, choroba i smierc
    ojca (w maju juz lezal w hospicjum, pod koniec maja zmarl), dotego
    tez jego wiek (kryzys 40-latkow) mogly wywolac rozne reakcje, ale to
    wyparcie sie tej korespondencji i proba jej ukrycia byla dla mnie
    mocnym ciosem.

  • Boże jaka Ty jesteś głupia. Teraz rozumiem dlaczego w Twoj zwiazek
    wdarła sie kobieta" samotna i bez zasad". Mąż miał poprostu powyzej
    uszu zwiazku z tak głupia osobą.
    "W udanym związku
    > dwojga ludzi nie powinno być miejsca na skrywane hasła, profile"
    litości... nie ma miejsca na prywatne życie w udanym związku, a to
    ciekawa teoria.
  • pomyliły Ci się autorki postów i obraziłaś nie tę co chciałaś

    --
    łgarzom i krętaczom mówię NIE
    i ogólnie pierdzę -w ich kierunku
przejdź do: 1-100 101-103
(101-103)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.